odważyłam się na elektrolizę i... nie żałuję!
Chętnie podzielę się z Wami moim doświadczeniem.
Nie wiem, czy mam hirsutyzm, może nie, ale moje owłosienie jest mocne i zdecydowanie nadmierne.Kilka miesiecy temu zrobilam badania hormonów i wyszły ok, choć powinnam jeszcze kilka badań zrobić, ale doszłam do wniosku, że pójdę na pierwszy zabieg.Większość kobiet w mojej rodzinie jest mocno owłosiona i łudze się, że taka moja uroda :)
aha badałam estradiol-chyba trochę podwyższony mam, testosteren, prolaktynę i testosteron.
Największym moim problemem były owlosione piersi.Na jednej ponad 20 czarnych, grubych włosów, na drugiej ok.12. Rozmawiałam z trzema ginekologami i powiedzieli, że nie ma przeciwskazań do zabiegu elektrolizy na piersiach.
Na 1 zabiegu zdecydowałam się na jedną pierś-tą mniej owłosioną.Bolało jak **********!!!
po zabiegu zostały rany, takie popażenia, samrowałam tribiotykiem i odkażałam codziennie.Odrosła ponad połowa, po drugim zabiegu odrosły juz tylko 3 włosy :))) jednak blizy zostały, ale z każdym dniem stają sie coraz jaśniejsze.
Podczas drugiego zabiegu użyłam do znieczulenia masci Emla i pomogła, choć to bardzo wrażliwe miejsce i mimo wszystko czułam, ale zdecydowanie mniejszy ból.
Teraz wybieram się na trzeci zabieg, z trzema włoskami na jednej piersi i z 10 na drugiej.
Jest super :)