• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

biorezonans... Dodaj do ulubionych

  • 16.05.05, 18:05
    pewnie nastepna nic nie warta glupota... no ale:)
    podobno dziala na "niedomagajacy" narzad i pomaga mu wejsc na prawidlowy tor
    i prawidlowo funkcjonowac...
    no i pytanie, czy ktoras juz to przetestowala?
    nie wiem jakie ceny, ale jak beda znosne to ja sie pisze:)
    Zaawansowany formularz
    • 19.05.05, 12:12
      mam rozumiec ze zadna jeszcze tego nie probowala?? no to nawet fajnie bo jest
      nadzieja:) no to ide nawet jak ceny nie beda znosne:))))
      • 04.06.05, 09:57
        I ja jestem zainteresowana:)
    • 19.05.05, 13:11
      nie probowalam tego ale moze napisz cos dokladniej o tym jak bedziesz wiedziec
      bo to nawet interesujace:)
    • 20.05.05, 08:16
      Czy to leży się w takiem kole? Jesli tak to ja miałam coś takiego. Ciągle miałam problemy z pęcherzem (zapalenie pęcherza) i poskarżyłam się mojemu gin. on zalecim mi pole magnetyczne. Polegało to na tym że leżało się na łóżku a to łóżko było w jakimś takim kole. To koło było ustawione w okolicach brzucha. Nic przy tym nie odczówałam. Miałam 10 seansów po 10 min. i o dziwo pomogło! a ja nie mogłam się wyleczyć jadłam tony antybiotyków a to dziadostwo wracało co 2 miesiące. Efekt tego leczenia utrzymywał sie długo, jakies 5-6 lat ale niestety zachciało mi się usiąśc na zimnym kamieniu i niestety schorzenie wróciło. Muszę chyba się znowu tym zainteresować.
      Jeśli myślimy o tym samym to mi pomogło. Ciekawa jestem czy na inne sprawy też by pomogło?
    • 20.05.05, 08:19
      kosztowało to 10 zł za 1 seans ale to było bardzo dawno temu, jakieś 8-9 lat temu
      • 03.06.05, 12:42
        Witaj, ja mam problem z nerkami. Ciągle nawracją mi zapalenia. Jak myślisz, czy
        ten biorezonans mógłby mi pomóc. I co to w ogóle jest?
        • 04.06.05, 14:56
          ja tez mam czesto zapalenie cewki czy biorezonans moze mi pomoc??
    • 04.06.05, 16:38
      artykul "Biorezonas - na czym polega"
      www.poradnikmedyczny.pl/mod/archiwum/1011,biorezonans,polega?.html
      no ale moze sa rozne biorezonanase?

      wiara czyni cuda??
    • 14.06.05, 17:55
      mam cos nowego do dodania:) otoz biorezonans to nie jest to samo co pole
      magnetyczne... dziala podobnie ale sa wytwarzane fale innego rodzaju. no i sam
      zabieg jest inny bo tam sie lezy w kole a mnie na biorezonansie przypinaja
      jakimis elektrodami do aparatu:] no nie wiem na ile to poskutkuje ale powiem
      wam ze jakos tak mi sie humor poprawil... podobno zajebiscie leczy nerwice i
      chyba cos w tym jest:) a moze to tylko ta nadzieja... jak sie pojawia jakies
      efekty od razuu na pisze
      trzymajcie sie wszystkie
      • 14.06.05, 17:57
        pluszaczku koniecznie jak zauważysz efekty daj znać:)

        Ps.Pozdrawiam
    • 28.06.05, 15:16
      jestem juz po osmiu zabiegach, cos mi sie wydaje ze efekty sa tyle ze w druge
      strone:( zawsze dziwilo mnie to ze po odstawieniu diany wlosy rosly jak grzyby
      po deszczu ale tradzik sie nie pojawil... no to pojawil sie teraz:] moze cos mi
      sie odblokowuje tam w srodku, a moze to przez slonce... sama nie wiem. no i
      schudlam trzy kilo:))) ale okresu jak nie bylo tak nie ma:( no coz,
      cierpliwoscci:]
    • 23.08.05, 11:11
      Pluszaczku chodzisz jeszcze na biorezonans? Jakie efekty, czy pomogło coś na
      hirsutyzm?

      Pozdrawiam:)
    • 23.08.05, 19:05
      dostalam wlasnie dwa tygodnoie temu jakies dziwne plamienie... prawie jak
      okres, wiec teraz z zapartym tchem czekam na prawdziwy okres... a nuz sie cos
      tam ruszylo i w koncu dostane:) efekt mial byc po trzech mies wiec w zasadzie
      akurat...
      • 08.10.05, 13:55
        Pluszaczko jak wyglada biorezonans .Ja dzis na czyms bylam ale niewiem czy to
        biorenozans kosztuje to 70zl i polaga na pomiarze sygnalow elektomagnetycznych
        wysylanych przez komorki ciala co pozwalalo na rozpoznanie narzadow ktore nie
        prawidlowo funkcjonuja??
        • 08.10.05, 16:44
          jezeli przykladala Ci cos w ksztalcie dlugopisu do kacikow kolo paznokci... to
          chyba tak:) tez mialam to badanie i wyszlo ze zle funkcjonuja mi nerki, a do
          tego jakies problemy reumatologiczne...:]
          ale ten biorezonans niestety nic nie pomogl... chociaz mialam taka nadzieje!!!
          troche schudlam w trakcie a teraz juz nawet wrocilam do prawidlowej wagi... i
          straszne pryszcze zaczely mi wychodzic a przed tym rezonansem ich nie mialam...
          nie jestem pewna czy to ma cos wspolnego ale takie sa moje obserwacje
          • 09.10.05, 12:32
            biorezonans sluzy do wykrycia który z narzadów działa nie prawidolo.Pluszaczku
            ale czy potem miałas przykładane do skroni i do brzucha cos takiego metalowego
            w kształcie krazka co ma odtoksyczniac i działac na komorki ktore nie
            prawidłowo działaja i naprowadzac je na własciwy tor.Sama niewiem czy w to
            wierzyc wymyslil to w sumie jakis koleś ktory dostal za to nobla
            ale ...niewiem :(taki zabieg kosztuje 70zl a Ty ile placilas???
            • 10.10.05, 10:30
              Czesc dziewczyny , ja też chodziłam na takie zabiegi biorezonansu (jestem z
              Krakowa).Byłam na 5.Nie wiem czy coś pomogło.Pani w białym fartuszku faktycznie
              przykładała mi takie długopisy do palców u rąk i nóg.Wyszło że mam
              przpepracowaną wątrobę, wyciszenie hormonalne(to akurat się zgadza-leczyłam się
              kiedyś antykami i androcurem na hirsutyzm i od czasu odstawienia ich ,mój układ
              hormonalny się wyłaczył i jest fatalnie)oprucz tego "długopisy" wykazały duże
              zatoksyczenie organizmu.Postanowiłam spróbować.Wg. zaleceń piłam dużo wody,
              stosowałam trilac(odtoksyczenie)i zabiegi biorezonansu-przykładzanie takich
              właśnie płaskich kół do brzucha-różne miejsca, a później na skronie.Po każdym
              takim zabiegu czułam się bardzo senna.Nie wiem czy pomogło bo włosy dalej
              odrastają :( Może 5 zabiegów to za mało.W każdym razie nie stać mnie wydawać za
              każdym razem 70zł ,a według zaleceń powinnam chodzić kilka razy w
              tygodniu.Powiem tak-postanowiłam że w przyszłym roku jadę za granicę - zarobię
              kasę i sama sobie kupie takie urządzenie(nawet widziałam w internecie-kosztuje
              ok 1800zł)to kupe kasy ale jak juz na 5 zabiegów wydałam 350zł a miałabym na
              nie chodzić dalej to w końcu kidyś sama bym doszła do tej sumy:( Ja wierze że
              taki biorezonans może pomóc,ale skoro męczymy się z włoskami latami to nie
              mozna liczyć ze 5 zabiegów pomoże.Ja tak myśle że conajmniej z 30 :) Dlatego
              moim celem jest zarobić i kupić sobie kiedyś takie bio.Będę go też stosować w
              mojej rodzinie bo leczy też inne schorzenia-a tychże jest nie mało.
              W każdym razie uważam że bio nie jest złe ale szkoda marnować pieniędzy na
              kilka tylko zabiegów-no chyba że kogoś stać na więcej.
              Przepraszam że się tak rozpisałam ale chciałam się wygadać.
              pozdrawiam optymistycznie!
              • 10.10.05, 14:41
                dzieki marlenko za wypowiedz cos mi sie nie chce wiezyc ze to urzadzenie
                kosztuje tak malo mnie za bardzo tez nie stac na wiecej niz 5 zabiegow kurcze
                teraz to juz sama niewiem czy wogole isc na ten 2gi zabieg szkoda ze te zabiegi
                są takie drogie 70zl:( Widze ze jestes z krakowa gdzie chodziłas na
                biorezonans ??
                • 10.10.05, 21:41
                  medzi, nie sugeruj się tym co napisałam ,bo może u różnych osób jest
                  różnie.Mnie jest ciężko stwierdzić czy coś pomogło ,bo włosy jak miałam, tak
                  mam i rosną w takim samym tempie-czyli dość szybko.
                  Pani która robiła mi zabiegi rezonansu po ostatnim zabiegu jeszcze raz zbadała
                  jakie mam sygnały z komórek ciała.Porównałyśmy wyniki sprzed zabiegów i te po 5-
                  tym zabiegu i wyszło że organizm się trochę odtoksycznił-ale to może akurat
                  dzięki wodzie i zadziałał też trilac(on oczyszcza organizm z toksyn, podobnie
                  jak actimel).
                  Niby układ hormonalny też się poprawił o kilka jednostek (czyli przy normie 40-
                  60 ja z przed zabiegów miałam 16 a po biorezonasie 36)ale problemy z okresem
                  jak były tak dalej są.
                  Nie wiem co bym zrobiła na twoim miejscu ale jeśli bym cofnęła czas to tak czy
                  owak wybrałabym się jeszcze raz na te 5 zabiegów-bo wiem że każdy zabieg to już
                  jakiś procent do tego żeby się poprawiło.
                  Mnie się wydaje że na takie zabiegi to trzeba by było chodzić ok 2 razy w
                  tygodniu tak przez conajm.4 miesiące.Wtedy organizm by się jakoś przestroił na
                  te odpowiednie fale :)Organizm człowieka jest tak skomplikowanym układem że
                  musi się powoli do czegoś dostosowywać,tak żeby sobie nie zaszkodzić.Więc
                  podobnie jest z biorez.
                  Na twoim miejscu chyba bym się wybrała na te zabiegi-gdyby było mnie stać:)
                  Jeśli nie pojdźiesz ,to możesz po czasie załować że coś zaprzepaściłaś .Tonący
                  brzytwy się łapie.Jeśli miałabym choć cień nadziei ,że coś mi pomoże w walce z
                  włosami ,to bym tego tak łatwo z tego nie rezygnowała .Kto wie-może ja jestem
                  jakiś oporny przypadek i na mnie wszystko co dobre ,działa po TROCHĘ dłuższym
                  czasie.
                  Nie licz niestety(tak jak ja liczyłam) że biorez poczyni jakieś cuda.Tak jak
                  mówie tu potrzebny jest znacznie dłuższy czas ...
                  Dodam że na bio chodziłam na ulicę Nowowiejską(o ile dobrze pamiętam).Poszłam
                  głównie do Pani irydolog ,ale gratis było badanie pomiaru sygnałów z komórek
                  ciała.To ostatnie badanie sprawiło że zdecydowałam się na 5 zabiegów
                  biorezonasu-czy słusznie?....do tej pory nie wiem.
                  Acha , w tym okresie czasu kiedy chodziłam na bio strasznie wypadały mi włosy z
                  głowy-ale nie wiem czy to akurat z tego powodu bo przy moim hirustyźmie, tak
                  czy tak wypadają.
                  Życzę dobrego podjęcia decyzji.
                  Nawet jeśli pojdziesz ,a to nie pomoże , to nie żałuj!My poprostu chwytamy się
                  wszystkiego.
                  Znowu się rozpisałam :)
                  papa
                  • 12.10.05, 17:35
                    ja tez bylam najpierw u irydologa i gratis było badanie pomiaru sygnałów z
                    komórek ...ale ja bylam na ul.Batorego.Masz racje ze 5 zabiegow nie wystrczy
                    kurcze skad na to brac pieniazki:(chcialabym miec cos takiego w domu to by sie
                    podlanczala do tego codzinnie i na pewno to by dalo rezultaty.Moje wyniki
                    wyszly bardzo zle watroba 80 pewnie po hormonach zoladek 80 nerki 80 uklad
                    hormonalny 80.Znalazlam fajna stronke o oczyszczaniu organizmu
                    www.klinika-zdrowia.com/prasa.php jutro mam isc na bio ale niewiem czy
                    isc to bedzie moj 2 zabieg 70zl:(Czytam twoja wypowiedz i widze ze jakies
                    rezultaty byly np uklad hormonalny przed badaniem byl 16 po 36 juz blisko tej
                    prawidlowej normy.Moze sie jednak zdecyduje jeszcze na pare zabiegow mam
                    nadzieje ze to nie beda wyrzucone pieniazki :(
                    • 13.10.05, 14:55
                      Marlenko mam pytanie czy ten lek trilac ktory ty bralas to jest na oczyszczenie
                      organizmu??Musze miec na niego recepte czy mozna go kupic bez recepty.A jesli
                      chodzi o bio- to chyba nie pojde:(
                      • 13.10.05, 21:28
                        Medzi ja wiem że bio pomaga,napewno!Tylko trzeba poswiecic peniązki na
                        zabieg.Ja bym tak łatwo nie rezygnowała z tych wizyt-jesli Cie tylko stać.Ale
                        ci zazdroszcze twojego wyniku endokrynologii na pozimie 80 bo ja przy moim 16 a
                        teraz 36 mam układ hormonalny jak kobieta po menopauzie-tragediaa.Juz wiem skad
                        moja deprecha i łatwe męczenie się.A jak nazywała się twoja irydolog bo moja to
                        była Elżbieta Domagała.Może ona ma kilka gabinetów...Ja brałam Trilac bo miałam
                        duze zatoksyczenie organizmu(-to po hormonach pewnie).A trilac zawiera bakterie
                        takie jak te z trzech odcinków jelita ,wiec moge Ci go spokojnie polecic.Nie
                        jest na recepte, kosztuje ok 16 zł(ja brałam je 2 razy dziennie, pożniej tylko
                        raz).Wynik mojej wątroby to było 60 więc tez już dużo.Powiem Ci ze teraz
                        zaczełam dbać o wątrobę, nie piję kawy, piwka na imprezach :) , nie palę bo to
                        wszystko szkodzi a najbardziej jeszcze na wątrobę mogę Ci polecić Liv 52 ,
                        odkąd go piję nie dokucza mi zołądek.
                        Wkleje info o tym preparacie.

                        "Capparis spinosa L., czyli kapar ciernisty (Capparidaceae) działa odtruwająco,
                        ochronnie na miąższ wątroby i nerek, przeciwzapalnie, żółciopędnie, regulująco
                        na przemianę materii. Jest wartościowy w leczeniu przewlekłych chorób skóry,
                        zaburzeń żołądkowo-jelitowych, artretyzmu i reumatyzmu. Obniża stężenie
                        cholesterolu we krwi, obniża poziom cukru we krwi, hamuje odczyny autoagresji,
                        przyśpiesza usuwanie z organizmu toksyn bakteryjnych, grzybowych i wirusowych.
                        Wspomaga procesy odnowy wątroby. Wzmacnia ogólnie. Polecamy w terapii
                        trądzików, łuszczycy, tocznia, osłabienia, zapalenia wątroby, zatruć
                        długotrwale zażywanymi lekami, dyskinezy dróg żółciowych.
                        Surowcem są pączki - Gemmae Capparis i kora korzenia Cortex radicum Capparis.
                        W Polsce i za granicą jest dostępny nowoczesny preparat Liv.52 (Himalaya
                        Drug.) - tabl. zawierające 65 mg wyciągu z kapara, 65 mg wyciągu z cykorii
                        podróżnika, ponadto wyciągi z Solani niri, Terminaliae arjune cortex, nasienia
                        krwawnika, Tamaris gallicae herba (tamaryszek) oraz minerał Mandur Basma.
                        Preparat usuwa wolne rodniki i działa regenerująco na organizm. Preparat zażywa
                        się 2-3 razy dziennie po 3 tabletki."

                        Nie pomyśl tylko ze to jakaś reklama:)Skoro masz problem z wątrobą to
                        chciałabym Ci jakoś pomóc a wydaje mi się ze jak Liv 52 jest preparatem
                        ziołowym to chyba możesz spróbować.

                        A wiesz co kiedys gdzieś wyczytałam że prolaktyna (-hormon regulujący
                        wydzielanie estrogenów, progesteronu testosteronu i innych)może się podnosić
                        powyżej normy także na skutek dolegliwości wątrobowych.Moze to jakos jest
                        powiązane, bo moje owłosienie jeszcze bardziej się zwiększyło po odstawieniu
                        antyków:( , popsuła mie się tez wątroba a i prolaktyna też bardzo wzrosła.Teraz
                        mam za dużą prolaktynę i najprawdopodobniej to wywołuje u mnie hirsutyzm:(

                        Ok a teraz trochę pozytywnego myślenia, nie martwmy się tylko zbierajmy kasę
                        bądź to na zabiegi bądź na urządzenie do bio(ja naprawdę wyczytałam w
                        internecie ze kosztuje od 1800-2200)-juz nie pamietam dokładnie , i chocby nie
                        wiem co to musze go kiedys kupic,ale najpierw to musze sie pieniedzy dorobic:)

                        Teraz jedyne czym sobie pomagam to zażywam sitosterole.Nie wiem na ile jest to
                        skuteczne ,ale nie chce tak całkiem tego pozostawić bo boję się zeby się
                        jeszcze bardziej nie nasilało moje zwłochowacenie.Staram się też unikać
                        tych "niezdrowych" węglowodanów.
                        Jak znajde info o tym urządzeniu do bio to ci wyśle-poczytasz sobie gdybyś
                        była zainteresowana.Pozdrawiam!!! :)
                        • 13.10.05, 21:53
                          znalazłam stronę(właśnie tu jest podana cena tego urządzenia)

                          www.republika.pl/prostata/r_bio-harmonizer.html

                          ale mam tez watpliwości co do bio po przeczytaniu tego:

                          www.kulty.info/art/328
                          nie wiem juz co o tym mysleć bo jedno zaprzecza drugiemu



                        • 16.10.05, 10:56
                          Dzieki Marlenko za szeroką wypowiedz,która jest dla mnie bardzo pomocna.Jeśli
                          chodzi o bio to zrezygnowałam (chociaz nie chciałam)z braku funduszy:(wieczny
                          problem:(Moj wynik 80 nie jest do zazdroszenia wydaje mi sie ze Ty marlenko
                          majac 36 jestes juz bliska normy ktora jest 40.Moja irydolog to ta sama
                          babeczka co twoja, Domagala.Zawsze chodzilam na wizyte do innej irydolog z
                          ktrej jestem bardziej zadowolona niz z wizyty u Domagaly.Poniewaz wizyta jest
                          tansza kosztuje 40zl i siedzi sie u niej od1h-1,5jest o wiele dokladnijsza
                          patrzy w oczy chyba z 20razy i tlumaczy co i jak.Kochana jest.Do Domagaly
                          poszlam tylko ze wzgledu na darmowy pomiar z komorek...Jesli bys sie kiedys
                          wybierała do irydologa to na prawde polecam ci ta babeczka z myslenic posiada
                          wieksza widze niz Domagala nie uwazam ze Domagala jest zla, ja lubie jak juz
                          place to jak lekarz posieci mi duzo czasu i odp. na kazde moje pytanie.Kupie
                          sobie ten Trilac, jeszcze chce sie przejsc do apteki zielarskiej i poprosic o
                          jakis lek ziolowy ktory ktory zajmie sie oczyszczeniem moje organizmu.Nasz
                          nanieczyszczony organizm to glowie przez pigulki ja bralam kiedys jeszce
                          andoruc i spironol (krotko ale bralam:()Po tym wszytkim siadłam mi watroba,tez
                          nie pije kawy ani piweczka:(tez mam problemy z żoladkiem takze jest mi to nie
                          wskazene.Jesli chodzi o ten lek liv52 to jaka jest jego cena?Mam nadzieje ze
                          nie jest drogi.Z tego co piszesz to bio nie jest taki drogi az sie wierzyc nie
                          chce.Hmmm?.Moze zaczne zbierac kase A wlasnie jak jezdziłam do irydologa do
                          myslnic to jest tam takie urzadzenie bio-detox ktore oczyszcza organizm z
                          toksyn, bylam raz na takim zabiegu kosztuje 40zl ale trzeba go powtarzac i min
                          5 razy zeby byly jakies efekty.Jesli cie interezuje to wpisz w googlach bio-
                          detox.Dzieki Jeszcze raz za twoja wypowiedz do nasetpnego pisania.Zdrowiej!!
                          wytrwales walki z wlosami:(
                        • 16.10.05, 10:56
                          Dzieki Marlenko za szeroką wypowiedz,która jest dla mnie bardzo pomocna.Jeśli
                          chodzi o bio to zrezygnowałam (chociaz nie chciałam)z braku funduszy:(wieczny
                          problem:(Moj wynik 80 nie jest do zazdroszenia wydaje mi sie ze Ty marlenko
                          majac 36 jestes juz bliska normy ktora jest 40.Moja irydolog to ta sama
                          babeczka co twoja, Domagala.Zawsze chodzilam na wizyte do innej irydolog z
                          ktrej jestem bardziej zadowolona niz z wizyty u Domagaly.Poniewaz wizyta jest
                          tansza kosztuje 40zl i siedzi sie u niej od1h-1,5jest o wiele dokladnijsza
                          patrzy w oczy chyba z 20razy i tlumaczy co i jak.Kochana jest.Do Domagaly
                          poszlam tylko ze wzgledu na darmowy pomiar z komorek...Jesli bys sie kiedys
                          wybierała do irydologa to na prawde polecam ci ta babeczka z myslenic posiada
                          wieksza widze niz Domagala nie uwazam ze Domagala jest zla, ja lubie jak juz
                          place to jak lekarz posieci mi duzo czasu i odp. na kazde moje pytanie.Kupie
                          sobie ten Trilac, jeszcze chce sie przejsc do apteki zielarskiej i poprosic o
                          jakis lek ziolowy ktory ktory zajmie sie oczyszczeniem moje organizmu.Nasz
                          nanieczyszczony organizm to glowie przez pigulki ja bralam kiedys jeszce
                          andoruc i spironol (krotko ale bralam:()Po tym wszytkim siadłam mi watroba,tez
                          nie pije kawy ani piweczka:(tez mam problemy z żoladkiem takze jest mi to nie
                          wskazene.Jesli chodzi o ten lek liv52 to jaka jest jego cena?Mam nadzieje ze
                          nie jest drogi.Z tego co piszesz to bio nie jest taki drogi az sie wierzyc nie
                          chce.Hmmm?.Moze zaczne zbierac kase A wlasnie jak jezdziłam do irydologa do
                          myslnic to jest tam takie urzadzenie bio-detox ktore oczyszcza organizm z
                          toksyn, bylam raz na takim zabiegu kosztuje 40zl ale trzeba go powtarzac i min
                          5 razy zeby byly jakies efekty.Jesli cie interezuje to wpisz w googlach bio-
                          detox.Dzieki Jeszcze raz za twoja wypowiedz do nasetpnego pisania.Zdrowiej!!
                          wytrwales walki z wlosami:(
                          • 17.10.05, 00:30
                            Cześć Medzi :) Liv kosztuje ok 34 zł.To troszki dużo ale tam jest 100 tabletek
                            a ja je biore 2 razy po 1- wiec starczy na 50 dni :) Ja tez mam zatoksyczony
                            organizm !Jak zaczełam leczenie przeciwko moim włosiskom to zdążyłam już brać
                            mercilon, androcur, spironol, cykloprogynove , bromocorn, bromergon i ...teraz
                            mam efekty...Postanowiłam sie odtoksycznić.Dzieki za info o tej bio-detoxykacji
                            ale narazie nie mam pieniązków więc zamiast je wydać na zabieg to sobie wole
                            jakies lekarstwo za to kupic.Ale gdy tylko bede troche bogatsza-miejmy nadzieje-
                            to NAPEWNO sie na cos takiego wybiore.Pomysleć że tyle przepłaciłam za tą
                            irydolog nie pamiętam już dokładnie ale to było ok 90zł-jak nie więcej!A ona
                            jeszcze przy tym chwaliła się ze jest najlepsza w tej dziedzinie!A siedziałam u
                            niej może z 15 min.
                            Wiesz a wracajac do naszego oczyszczania-musimy sie tym zajac , nie mówie ze to
                            jest przyczyna naszych problemów z włosami ale zanim leczyłam sie antykami to
                            miałam chociaz normalny okres a teraz ,to po tych całych hormonach które
                            odstawiłam jakies 18 miesięcy temu, do tej pory nie wrócił mój dawny okres-tak
                            jakby wogóle go nie było!Gdzies wyczytałam ze hormony zostawiają "ślad" w
                            organiźmie nawet przez 10 lat-tyle czasu organizm się z nich oczyszcza.
                            A więc walczmy.Tez życzę Ci wytrwałości!Pociesz mnie to ze jak nie teraz to po
                            ciązy się z tego wylecze.Ponoć ciąża w tym bardzo pomaga-choć nie zawsze.Ale ja
                            wierze ze pomoże ;) Tylko zeby sie jakis facet znalazł a jak go znaleźć mając
                            tyle kompleksów???pozdrowionka!!!
                            • 17.10.05, 17:30
                              WITAJCIE DZIEWCZYNY CIERPIĄCE NA HIRSUTYZM !!!

                              Mam taki sam problem jak WY, jestem tak samo nieszczęśliwa jak WY. Mam dosyć
                              stosowania metod depilacji przynoszących na krótko efekty. Jest to syzyfowa
                              praca, która jedynie pobudza cebulki włosów do ich odrastania. Jedynym
                              rozwiązaniem w naszym przypadku jest stosowanie systematycznie lasera, na
                              początku co miesiąc później co najmniej raz na pół roku. Dziewczyny byłam już
                              na kilku takich zabiegach wokół piersi i uwierzcie mi że jest poprawa, włosy są
                              słabsze cieńsze i jest ich mniej.
                              Ale wydałam już 1.500 zł a gdzie do końca...
                              I dlatego mam pomysł by stworzyć „Blok cierpiących na hirsutyzm” by sobie
                              wspólnie pomóc.
                              A mianowicie gdyby było około 20 – 30 kobiet zainteresowanych (byśmy się
                              spotkały i omówiły na miejscu szczegóły) do zakupu wspólnego lasera.
                              To byłby z pewnością duży wydatek ale na całe nasze marne życie i byśmy były
                              szczęśliwe bo oto chyba nam chodzi...
                              Zobaczcie ja wydałam już 1.500 zł i tylko na piersi a gdybym chciała na całe
                              ciało (w życiu bym sobie nie pozwoliła bo mnie na to nie stać) to ile bym
                              wydała.
                              Gdyby do tego doszło dziewczyny byśmy wyglądały normalnie, byśmy chodziły w
                              strojach kąpielowych, prowadziły normalnie życie a nie jak ja koncentrowała się
                              na czarnych wstrętnych włosach.
                              Dobry laser diodowy kosztuje około 19.000 euro. Ale byśmy postarały się o
                              sponsorów i może się by udało.
                              Dziewczyny pomyślcie o tym całe ciało gładkie bez włosów !!!
                              Czekam na osoby które chcą zrealizować mój pomysł i pozbyć się problemu by
                              zacząć żyć normalnie !!!!!!!!
                              Podaję mój adres: magda9720@gazeta.pl
                              mieszkam za wrocławiem
                              • 17.10.05, 18:53
                                magdo, już w trzech miejscach napisałaś to samo, żeby razem kupić laser.
                                przepraszam, jeśli się mylę, ale mam jakieś dziwne wątpliwości co do tego
                                pomysłu. jak Ty to sobie wyobrazasz?
                                po pierwsze: laser to jest urządzenie MEDYCZNE. nie mamy ani uprawnień, ani
                                kwalifikacji, żeby się nim posługiwać, a tym bardziej nim LECZYĆ. i przepraszam
                                jak by to miało wyglądać- kto by się tym zajął? Lekarz? Jemu trzeba zapłacić,
                                więc rentowność spada.
                                Po drugie - 20 osób na raz ma kupić urządzenie koszlujące BARDZO DUŻO
                                PIENIĘDZY? I gdzie by ten laser miał stać? U jednej z nas (a raczej Was, bo ja
                                się nie piszę),i dlaczego u tej a nie tamtej? Jeśli nie u kogoś, to w lokalu -
                                wynajem kosztuje.
                                Serwisowanie tak skomplikowanego urządzenia też kosztuje.
                                Kto byłby odpowiedzialny za ewentualne błędy/wypadki? Odszkodowania za
                                poparzenia?
                                Nie wszystkim laser moze pomóc. Co z tymi, które by dały pieniądze ale nie
                                skorzystały?
                                Jesteśmy z całej Polski. Gdzie wyobrażasz sobie postawienie "wspólnego" lasera?
                                Lista jest jeszcze bardzo długa.
                                napisałam ten post, bo wiem, że jeśli ktoś jest bardzo zdesperowany to bierze
                                różne możliwości pod uwagę. ale nie tędy droga.
                                pozdrawiam!
                                • 18.10.05, 07:43

                                  Sama jeszcze nie wiem jak ma to wszystko wyglądać, ale gdyby np. złożyła sie
                                  dziewczyna która ma salon kosmetyczny to by to tam było.nie mam pojęcia to
                                  tylko hasło, sama nie wiem co mam ze soba zrobić bo trace sens życia i
                                  pomyslałam że może to jakieś światełko... zrozum mnie proszę
                            • 17.10.05, 19:28
                              Ja bez lekow tez nie mam okresu :((mam pco i hirutyzm)jak powiedzialm to
                              irydolog (Domagale) to byla zaskoczona ze jak mozna nie miec okresu.Fajnie ze
                              lekarz niewie ze moga byc takie przypadki.Podejrzwam ze juz bez lekow nie
                              bedziesz miec okresu to samo co ja :(prze...Widze ze z lekow juz chyba
                              sprobowalas wszyskiego ale ja nie lepiej:)
                              diana35 ,femoden,mercilan,spironol,androcur.ehhh teraz zaluje ze sie tak
                              faszerowalam.Mam zjechany caly zoladek i watrobe i zatoksyczniony caly
                              organizm :(Z tego porobily mi sie grzyby gdzies chyba w brzuchu:)ehhh:(Przeraza
                              mnie to wszytko boje sie ze tak przez cale zycie ze nie moge sie cieszyc jak
                              kazda laska zyciem tylko caly czas mysli o...:(Wtym tyg. lece do apteki po te
                              leki mam nadzieje ze mi pomoga mam zamiar je pozazywac przez 2 miesiace i ide
                              do irydologa aby zobaczyl jakie efekty.Przez te toksyny nasz organizm nie moze
                              prawidlwo funkcjonowa musze sobie jakos pomoc i mam nadziejej ze te leki mi
                              pomoga i pare bio-detoxow.Jesli chodzi o ciaze to moze byc ci trudno zajsc jak
                              nie masz okresu.Ja w celu podtrzymania okresu przyklejam sobie plastry
                              evre,plastyry nie nisza watroby i zoladka moze tobie tez by
                              pomogly.Pozdrawiam.Moze pogadamy kiedys na gg (6671386)
                              • 17.10.05, 21:44
                                Czesc Medzi!Dzieki za gg nie omieszkam sie wkrotce odezwac,ale jak sie juz
                                rozgadam to predko nie koncze ,wiec narazie nie dzis-jutro rano mam wykłady
                                wiec trzeba wczesnie wstać :( .Mam duzo pytan odnosnie tego jak sie to wszystko
                                u ciebie zaczeło.Moze wspólnie dojdziemy do jakichś wniosków-ale to juz na gg
                                pogadamy.Odnosnie ciazy to dziwne , bo ja pomimo iz nie mam faceta(to przez
                                kompleksy i brak wiary w siebie)i PCO wierze ze kiedys bede w ciazy-Chociaż i z
                                jednym-facet i drugim-PCO, bedzie problem :)
                                Ale widzisz mysle tak sobie czytając wypowiedzi on661-który stwierdził ze lubi
                                takie jak my, że jakoś to będzie- a może poprostu jestem głupio naiwna...
                                Kurde, tak nie może być!Urodziłysmy sie kobietami, mamy prawo normalnie i
                                godnie żyć, mamy prawo kochac i byc kochane!!!.....no a leczyć się i tak
                                musimy . Pozdrawiam cieplutko i wkrótce sie odezwe na gg.
                                PS:ale mnie zaskoczyłaś to Domagałą-to ci dopiero naciągaczka-przepraszam jesli
                                kogos uraziłam. Moze ja tez w ramach zbierania pieniedzy na biorezonans zaczne
                                sobie dorabiać i stworze magazyn dla kobiet z PCO.Na zachodzie podobno juz sie
                                jakies redakcje odwazyły.Z jednej strony to dobrze że problem się upublicznił
                                bo może wkońcu ktoś nam pomoże , ale z drugiej strony obawiam się lawiny
                                przewrażliwienia-kiedy kobietki i dziewczeta z meszkiem na twarzy zaczełyby się
                                doszukiwać że mają PCO, później media by je w tym upewniały-konkretniej to
                                koncerny farmaceutyczne ,zeby rzecz jasna zarobić...Kurcze i znowu zakończyłam
                                swoją wypowiedź mało optymistycznym akcentem!
                                pozdrawiam.papa
                                • 19.10.05, 17:37
                                  ok fajnie czekam az sie odezwiesz
                                  • 20.10.05, 12:59
                                    mam pytanko odnosnie tych plastrow... masz na mysli plastry antykoncepcyjne??
                                    ile kosztuja? i pewnie potrzeba recepte:] na pewno nie szkodza na watrobe?? ja
                                    mam tak skopany uklad nazwijmy go trwienny ze juz zadne dragi nie wchodza w gre!
                                    a tak w ogole to te plastry stanowia dla nas, czyli osob z niepewnym ukladem
                                    hormonalnym zabezpieczenie przed ciaza????
                                    dzieki za pomoc:)
                                    • 23.10.05, 12:36
                                      tak mam na mysli plastry anty... evry kosztuje ok 60zl ale ja znalazlam apteke
                                      w ktorej sa po 46zl:)w Krakowie.Przezucilam sie na plastry bo miałam problemy z
                                      zoładkiem i watroba teraz czuje sie lepiej:)Hormony sa wchlaniane przez skore i
                                      trafiaja od razu do krwiobiegu a jesli chodzi o pigulki musza przejsc przez
                                      zoladek,watrobe i potem do krwiobiegu.
                            • 23.10.05, 12:42
                              marlenko mam pytanie jesli chodzi o te leki na ulotce trilaca nic nie pisze ze
                              pomagaja odtoksyczyc organizm :( pisze ze mozna stosowac przy kuracji
                              atybiotykowej :(Jesli chodzi o liv to pytalm w aptece i jest on po 16zl.Babaka
                              w aptece byla zaskoczona ze to dla mnie.Ostnio wkleilas informacje odnosnie
                              tego leku ale na tej ulotce w aptece bylo nap. calkiem cos innego, przeczytalm
                              ja uwaznie bo ty pisales ze jest zolciopedny a mi to nie jest wskazane:(hmmm?
                              Teraz pije duzo wody mineralen to podbmno jest dobrze na oczyszcanie ogranizmu
                              i actimelek:)pozdrawiam pa
                              • 23.10.05, 20:16
                                Ja miałam przepisany trilac od tej kobiety która robiła mi bioenergetyzacje bo
                                powiedziała ze odtoksycznia organizm-zamiast trilaca mogłabym pic np.actimel
                                ale ze tu i tu sa te same bakterie to dla mnie silniejszy, tanszy i bardziej
                                opłacalny był trilac.Picie 3 actimelków dziennie wychodzi zbyt drogo:)
                                aczkolwiek sa duzo smaczniejsze!
                                Jesli chodzi o Liv 52 to 100tabl.kosztuje ok 34zł, a 50 ok 16-17zł.
                                Nie wiem czy dla Ciebie bedzie dobry spowodu tej zółci-nie umiem Ci
                                odpowiedzieć ,a nie chciałabym źle doradzić.Ja nie mam problemów z zółcią tylko
                                generalnie z wątrobą -za duzo lekarstw, hormony-więc dlatego go pije.Oczywiscie
                                nie zamierzam pic dłuzej niz miesiac ,bo we wszystkim musi byc umiar.Po drugie
                                wątroba tez odpowiada za oczyszczanie organizmu, dlatego doszłam do wniosku ze
                                skoro bedzie chora i zatruta, to nie pomoze oczyszczac organizmu z toksyn -wiec
                                dlatego pije liv52.
                                Nie wiem co ci doradzić bo kazdy organizm jest inny.A nie chciałabym byc złym
                                doradzcą.
                                ponizej wklejam info na temat liv 52

                                "
                                Zawiera w swoim składzie unikalną kompozycję ziół wzbogaconą minerałem żelaza.

                                Preparat pobudza czynność wątroby. Działa ochronnie na wątrobę zmniejszając
                                szkodliwy wpływ toksyn: bakteryjnych, wirusowych i różnych substancji
                                chemicznych w tym metali ciężkich i alkoholu.



                                Działanie:
                                Spożywanie Liv.52 może pomóc w regulacji poziomu enzymów i zoptymalizować
                                przyswajanie i poprawić skuteczność działania wątroby.



                                Preparat pobudza czynność wątroby. Działa ochronnie na wątrobę zmniejszając
                                szkodliwy wpływ toksyn: bakteryjnych, wirusowych i różnych substancji
                                chemicznych w tym metali ciężkich i alkoholu. W skład leku wchodzi 7 ziół
                                opracowany przez hinduskich zielarzy 2500 lat temu. Doskonale wspomaga pracę
                                wątroby, oczyszczanie jej z toksyn, kancerogenów. Obniża poziom bilirubiny i
                                trójglicerydów. Leczy przewlekłe choroby - marskość, żółtaczkę. Poprawia
                                apetyt, trawienie, likwiduje zaparcia.

                                Stosowanie:

                                2 x dziennie po 1-2 kapsułki przed posiłkiem. Spożywać kilka tygodni w celu
                                uzyskania maksymalnego efektu. Używanie naturalnych produktów powoduje
                                stopniowe i długotrwałe rezultaty.

                                Wskazania:

                                Pobudza czynność wątroby, działa ochronnie na wątrobę. Regeneruje uszkodzone
                                komórki wątrobowe. Działa wspomagająco w stanach po toksycznych zatruciach
                                wątroby i stanach rekonwalescencji.



                                Dawkowanie:

                                Dorośli: 2-3 tabletki 3 lub 4 razy dziennie. Dzieci: 12-16 lat - 1-2 tabletki 3
                                razy dziennie.

                                Przed posiłkiem.



                                Skład:

                                Himsra (Capparis spinosa) 17mg

                                Kasani (Cichorium intybus) 17mg

                                Kakamachi (Solanum nigrum) 8mg

                                Arjuna (Terminalia arjuna) 8mg

                                Kasamarda (Cassia occidentalis) 4mg

                                Biranjasipha (Achillea millefolium) 4mg

                                Jhavuka (Tamarix gallica) 4mg

                                Na prv przesle ci zdjęcie ulotki liv 52.

                                Acha jeszcze ważna info odnosnie mojego zwłochowacenia.Znam juz przyczyne moich
                                zaburzeń hormonalnych i włochów.Robiłam krzywa cukrowa i 3 pomiary insuliny.Mam
                                insulinoopornosc.To zupelnie zmienia tok mojego leczenia!Dziwne ze przez 3 lata
                                zaden lekarz nie domyslił sie ze za moje PCO odpowiada dziedziczona po ojcu
                                skłonnosc do cukrzycy!Tyle razy im mówiłam ze tata ma cukrzyce.Jedna lekarka w
                                koncu zrobila mi badanie krzywej cukrowej i wyszła idealnie.wiec zaniechano
                                dalszych badan w tym kierunku!Dopiero dwa lata od tego momentu, zdobywajac
                                wiedze na interku postanowiłam zbadac nie tylko glukoze ale tez insuline-po
                                obciązeniu.Jakiez było moje zdziwienie po odebraniu wyników.Okazało sie ze po
                                posiłku moja trzustka bombarduje mnie insuliną!!!A nadmiar insuliny działa
                                przecież androgennie, zaburza prace jajników i innych hormonów np obniza sie
                                SHGB-hormon produkowany w wątrobie, który odpowiada za wychwytywanie nadmiaru
                                wolnego testosteronu we krwi.Gdy SHGB jest za mało-(na skutek m in. duzej
                                ilosci insuliny) rosnie testosteron i przybywa włochów!
                                Dlatego chce napisac-dziewczyny badajcie sie!Wszystko ma swoja przyczynę.Niech
                                nam nie mówią-taka uroda...Nie mozna leczyc samych skutków podając tylko
                                sztuczne hormony, których w organiźmie brakuje, trzeba leczyc przyczyne ich
                                braku lub nadmiaru!Przez 5 lat nikt mi nie wierzył ze cos mi jest.Mama
                                twierdziła ze się doszukuje ,a lekarze, ze taka moja uroda!
                                Wydałam ostatnie pieniadze na badanie insuliny ale nie załuję...
                                Dlaczego tak jest ze idac do lekarza trzeba miec porównywalnie duzą wiedzę do
                                ich wiedzy.Przeciez to oni sie kształcą w tym kierunku ,nie my!
                                Przypomniał mi się taki cytat:
                                "My lekarze, my sól ziemi, ręka kojąca wszelką boleść(...)" O ironio!hmmm,
                                gdybyz tak było naprawde-swiat byłby taki piękny!


                                • 26.10.05, 19:57
                                  Marlenko mam pytanie ,bo ja tez mam skierowanie na krzywa cukrowa, wiem ze
                                  pobieraja 3 razy krew ale w jakich odstepach czasu?odpisz mi bo to wazne
                                  niewiem jak wczesnie musze byc w punkcie poboru.Nigdy sie nie moge wyspac i
                                  jeszcze musze jechac zeby krewke oddac.Hmmm teraz juz mi wkleilas inne
                                  informalcje odnosnie liva :). Szkoda ze sie nie odezwalas na gg:( ale ok:)Ja 16
                                  listopada bede miala wyniki testosteronu i prolaktyny,ale wyniki nie beda chyba
                                  za dobre bo wlosiska rosna .Ale my mamy prze.....:(jak pomysle ze tak przez
                                  cale zycie mamy sie martwic to...:(ehhh czemu zycie jest tak nie sprawiedliwe.
                                  • 29.10.05, 18:58
                                    Czesc Medzi , sorki ze sie nie odezwalam ale nie bylo nmnie prawie caly tydzien
                                    w domu.To wyglada tak ze od pon-pt jestem prawie od rana do wieczora na uczelni
                                    a w weekendy pracuje i ostatnio rzadko bywam na kompie , a teraz w dodatku
                                    włocze sie po lekarzach...
                                    Miałam robiona krzywa cukrową, czyli oznaczenie glukozy na czczo, po 1 h i po
                                    2h.Pojechałam na olszańską do diagnostyki.Byłam tam na godź 9.00 i pobrano mi
                                    krew, poźniej po godzinie i dwóch.Oprócz glukozy robiłam jeszcze oznaczenie
                                    insuliny (też 3-krotne:na czczo po1h i 2h-czyli za jednym zamachem z
                                    glukozą) .Za samą insulinę zapłaciłam 105zł ! Ale to było dla mnie ważne zeby
                                    ja zrobić, bo czesto jest tak ze glukoza wychodzi ok ,ale isulina jest duza i
                                    to ona może być winna naszej androgenizacji.Masz racje ze my to mamy prze..bo
                                    ja naprzykład widze ile czasu pochłania mi, nie tyle sama depilacja, co
                                    interesowanie sie chorobą-czyli artykuły, książki, chodzenie po lekarzach-nie
                                    mówiąc już o wydanych pieniądzach.Czuje ze wogóle się nie rozwijam.Kiedys-zanim
                                    byłam chora miałam wiele pasji a teraz czuje się taka pusta i nic nie warta!Nie
                                    dość że jestem chora to jeszcze pusta...Żyje tylko swoją chorobą.I pomysleć ze
                                    jeszcze przed moim zwłochowaceniem miałam inne nastawienie do swiata.Byłam
                                    wesoła, radosna i nie mogłam tego zrozumieć ,jak takie piękne i wytapetowane
                                    dziewczyny mogą żyć swoim wyglądem i skupiać się tylko na upiększaniu. A teraz
                                    czuje ze zrobiłam się taka sama.Zdominowała mnie obsesja wyglądu.Mam wrazenie
                                    ze wogóle się intelektualnie nie rozwijam ,tylko przejmuje się tym czy gdzieś
                                    mi włochy nie wystają i czy czasem nie zaczynam wyglądać jak facet.To staje się
                                    nienormalne ,ale człowiek naprawde moze zwątpić w siebie.To straszne!
                                    Przepraszam ze plote takie głupoty i rozpisuje sie troche nie na temat w wątku
                                    o bio, ale to wyżalanie się traktuję jako swoistą terapię i jest mi lżej kiedy
                                    mogę się podzielić swoimi wątpliwościami.Przepraszam za dzisiejszy pesymizm.

                                    Faktycznie Medzi , życie jest brutalnie niesprawiedliwe!Czasem kiedy wiedzę
                                    kogoś upośledzonego fizycznie- bez ręki , nogi ,mysle wtedy ze bluźnie przeciw
                                    Bogu, bo innym naprawde stała się krzywda ,a ja przejmuje się głupimi włosami !
                                    Ale z drugiej strony jak widze te piękne laski , nawet bez najmniejszego meszku
                                    na twarzy i z gładziutką cerą, to łapią mnie straszne doły...Nie musze przeciez
                                    byc piękna ,ale chce byc zdrowa!Kurde, swiat to wogóle jest jakiś nie tak.Czemu
                                    wszyscy nie dostają po równo!
                                    • 30.10.05, 11:26
                                      Czesc Marlenko ,dzieki za wyczerpujaca odp.:)widze ze studiujesz ja tez wiem
                                      jak to jest siedziec caly czas na uczlni od rana do wieczora :(ze mna stalo sie
                                      podobnie mysli o wlosach mna tak zawladnely ze nie mysle o niczym tylko o
                                      jednym ,czasem wpadam w panike i z nerwowo boli mnie zoladek :(Pocieszam sie
                                      tym ze na pewno u mnie jest teraz lepiej bo jestem po 8 zabiegach laserem i
                                      przyklejem sobie plesterki dzieki ktorym mam wogole okres,ale nie jest tak jak
                                      powinno byc. Moje zycie stracilo sens nic mi sie nie chce stracilam wiare w
                                      sibie i najgorsze ze nie kocham samej siebie.Zamiast sie cieszyc zyciem i
                                      inwestowac w siebie to wydaje pieniadze na leki i lekarzy .Ja jeszcze nie
                                      robiłam sobie krzywej cukrowej jakos sie nie moge wybrac ale juz sobie
                                      postanowilam ze ide jutro przy okazji robie cholesterol (proby watrobowe)i mocz
                                      dobrze ze mam te badania za darno tak to bym chyba zbankrutowała jesli ty
                                      studiujesz tez powinnas miec te badania za darmo czemu płaciłas 105zl za
                                      insuline moze to jest badanie połatne tak jak hormony.Musze pogadac z lekarzem
                                      zeby mi dał tez skieronie na insuline jak mowisz ze glukoza moze wyjsc dobrze a
                                      insulina moze byc duza i ona może być winna androgenizacji.chociaz ja wiem ze
                                      mam wysoki testos ale musze porobic wszyskie badania.Najgorsze ze wszyskie
                                      wychodza zle :(Moj stan zdrowia mozna porownac do zdrowia 80letniej babuni:(
                                      (uklad hormonalny watroba nerki zoladek )az sie plakac chce :( Pije sobie teraz
                                      actimelki i biore ten trilac i juz sie dowiedzial na temat liv moge to brac
                                      takze sie pewnie zaopatrze w najblizyszym czasie.Mama sie na mnie juz widziera
                                      ze biore za duzo lekow na raz :( w sumie co za duzo to nie zdrowo.Myslem zeby
                                      sie przejsc pare razy na saune 1min - 8gr.zeby wypocic toksyny :) .Pozdrawiam i
                                      nie daj sie,nie mysl caly czas o wlochach chyba ze o takich innych wlochach
                                      (facetach pochodzenia włoskiego) :)hihi
    • 24.10.05, 11:37
      mozesz podac adres tej apteki w ktorej plastry sa tansze? moze inne leki tez sa
      tam tansze....
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.