Dodaj do ulubionych

pierwsza wizyta u ginekologa

03.09.06, 16:39
Witam:( tylko się ze mnie nie śmiejcie:( tez mam hirsutyzm i to straszny nogi
mam jak facet:( zresztą cała taka jestem... idę w tym tyg do enokrynologa-
ginekologa, możecie mi powiedzieć jak wygląda takie badanie???
pierwszy raz idę do ginekologa...i się boję:(
Obserwuj wątek
    • zuzka_wuwua Re: pierwsza wizyta u ginekologa 03.09.06, 19:55
      no ja jak szłam na pierwszą do mojej pani gin-end, to nie wiedziałam że będę
      badana, a ze 2 czy 3 dni nie goliłam nóg, linii bikini gdzieś tak z tydzień i
      trochę głupio mi było. po czym na fotelu dostało mi się za to, że usuwam włosy,
      które są po coś i są potrzebne (chyba jasne o których mowa). a co do nóg, to
      powiedziała że dobrze że nie ogoliłam, bo przynajmniej widzi jak to u mnie
      wygląda. czyli raczej lepiej nie golić. (bo np. miałam wydepilowane przedramiona
      i na następny raz kazała mi przyjść z niewydepilowanymi).
      pozdrawiam serdecznie:)

      p.s. nie bój się. ja się strasznie cykałam a tutaj szast-prast i po krzyku;)
      • gosiaczek1988 Re: pierwsza wizyta u ginekologa 11.09.06, 16:03
        Czesc :)
        Mi sie tez wydaje ze przed wizyta nie powinnas sie golić, bo lepiej jest jak
        lekarz widzi o co ci chodzi. Ja pamietam ze mnie zawsze prosili zebym pokazala
        jak to jest z wlosami na rekach i twarzy ale ja je usuwałam i nie mieli na co
        patrzeć, bo nic nie było... ale z plecami nic nie robie i z brzuchem wiec
        wystarczy ze tam popatrza i juz widza ze nie jest wszystko oki. ale tez zawsze
        mi mowia ze nie jest tak źle... czy wam tez cos takiego mówia? Dla mnie jest
        bardzo bardzo źle, a lekarze mi mówia nie jest źle, gdzie ty masz te włosy? :/
        Zawsze mnie taka reakcja dziwi :/
        Ale wracajac do wizyty. Byłam juz u 2 lekarzy endo-ginek na pierwszej wizycie.
        U pierwszej pani to mnie obejrzała (kazala te włoski pokazac) a pozniej na
        krzesełko i sprawdzała czy tam jest co nie wporzadku i czy do czegos mozna sie
        przyczepić. I po takiej wizyciedostalam skierowania na badania. U drugiej pani
        doktor kazała mi pokazac wloski i jak je zobaczyla dala mi skierowanie na
        badania. Nie badała mnie ginekologicznie. Ale mysle ze mnie to nie ominie.
        Nie bój sie! :)
    • maadziaa_555 Re: pierwsza wizyta u ginekologa 04.11.06, 22:18
      Moja pierwsza wizyta to była wizyta u zwykłej pani ginekolog, też strasznie się
      bałam, po prostu cała się trzęsłam. Okazało się, że nie było aż tak źle. Tzn.
      słowa "no to zdejmij majteczki" przyprawiły mnie o zawrót głowy, ale na fotelu
      to chwilka i naprawdę było całkiem ok. Właściwie to wtedy to ja myślami
      odpłynęłąm, żeby nie przyszło mi do głowy stamtąd nie uciec, polecam tę
      metodę;) Trzymaj się, wiem, że pierwsza wizyta jest najtrudniejsza, ale dasz
      radę!=*
    • kasia_kar Re: pierwsza wizyta u ginekologa 05.11.06, 11:39
      Ja jak idę do ginekologa bądź endokrynologa nie depiluję się specjalnie
      conajmniej z tydzień, żeby widział, że mam problem! Przecież jak zobaczy gładką
      skórę to powie że przesadzam i że nie widzi choroby. Jak dostaję termin to
      specjanie wcześniej nie wyrywam włosów z twarzy ani z szyi by zobaczył o co chodzi.

      I powiem, że jest to skuteczna metoda, bo lekarze wówczas rzeczywiście się
      przejmują i kierują na potrzebne badania :)
      • crossi Re: pierwsza wizyta u ginekologa 06.11.06, 14:51
        rany!!!!!! ja chyba jakas dziwna jestem...wiem ze idziemy do lekarza zeby pomogl
        nam z tymi wlosami wstretnymi i powinnismy mu pokazac problem.. ale ja nie
        umialabym chyba............. nie umialabym nie ogolona isc..ja nawet sama
        wstydze sie patrzec na siebie w lustrze jak mam nieogolone nogi..a co dopiero
        przed obca baba sie rozebrac... jeszcze te wlosy od golenia sa jak szczecina i
        rosna kazdy w inna strone. to jest okropny widok ktorego zawsze chce wszystkim
        oszczedzac..
        • kasia_kar Re: pierwsza wizyta u ginekologa 06.11.06, 21:46
          Ale nie rozumiesz, że to lekarz jest właśnie od tego, żeby zobaczyć najgorsze
          stadium?! Ja nie czuję żadnego skrępowania moim owłosieniem przed lekarzem. Oni
          na pewno widzieli w życiu dużo gorsze i bardziej zarośnięte przypadki. Jak ma
          dobrze postawić diagnozę, jeżeli przyjdzie się wydepilowanym?
                • crossi Re: pierwsza wizyta u ginekologa 13.11.06, 18:10
                  ja chyba z 2 tygodnie wogole sie nie golilam, mam maksymalny zarost, bikini,
                  pachwiny to jest tragedia. postanowilam ze za wasza rada sie nie ogole i pojde
                  do lekarza tak zachaszczona.... wstydze sie jak nie wiem, ale przemoge sie....
                  za 2 h wizyta:((!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                  swira dostaje:)
                    • crossi Re: pierwsza wizyta u ginekologa 14.11.06, 12:53
                      juz pisze basiula...
                      no wiec trzeslam sie jak galareta! z rak mi wszystko lecialo, nie moglam sie
                      ubrac ani rozebrac jak czlowiek, az sie dziwie ze majtek nie zapomnialam zalozyc.
                      pani doktor az mnie uspokajala i mowila zebym sie tak nie denerwowala.
                      no ale do rzeczy! no wiec sama kobieta bardzo mila! stwierdzila ze widzi
                      problem, ale nic narazie nie moze powiedziec i musi mnie wyslac na badania do
                      szpitala. dostalam skierowanie, tylko jeszcze nie wiem kiedy pojde, bo mam w 2
                      dniu okresu do niej zadzwonic i sie przypomniec, ale z tego wszystkiego albo
                      zapomnialam sie jej zapytac albo mowila a ja nie pamietam tego faktu..wiec nie
                      wiem w ktorym dniu cyklu mam sie zglosic do tego szpitala...moze ktoras z Was
                      dziewczyny wie??
                      badania beda trwaly lacznie 4 dni i 2 razy po 2 dni w ciagu cyklu bede na nich.
                      najgorzej boje sie w szpitalu tych wszystkich ludzi co staja nad toba podczas
                      badania i ci w tylek zagladaja.....
                      ciesze sie ze nareszcie rozpoczne to leczenie, ale z drugiej strony podobno nie
                      bede mogla miec dzieci przynajmniej przez najblizsze pare lat (mam juz 23...)
                      • basiula1984 Re: pierwsza wizyta u ginekologa 14.11.06, 13:41
                        dzielna Crossi....
                        Wiem, że najgorsze jest to, że zawsze Ci wszyscy lekarze muszą Cię dokładnie
                        obejrzeć i zajrzeć we wszystki możliwe miejsca ale pomyśl moja droga że bez
                        tego nie byłoby sensu pojawiać się w gabinecie. Ja już nauczyłam się nie
                        wstydzić aż tak bardzo. W końcu z takim problemem idę do tego lekarza. Dlatego
                        musimy być dzielne i wierzyć że to chodzenie i wstydzenie się coś da i będzie
                        można nas wyleczyć :)
                        Zazdroszczę Ci że dostałaś skierowanie na badania do szpitala. Ja byłam
                        prywatnie u ginekologa (za co zapłaciłam) a oprócz tego dostałam skierowanie na
                        badania ale płatne. W jednym laboratrium zaśpiewali mi za nie wszystkie 500zł :
                        ( Nie stać mnie na to. Czasami mam już dość. Tej walki, tego wszystkiego :( Nie
                        chcę obżerać się tabletami (o ile ktoś mi je przepisze) a chyba nie ma innego
                        sposobu leczenia tego paskudztwa. Czekam aż ktoś pokocha mnie taką jaką jestem.
                        Już myślałam że ostatnio pojawił się taki ktoś (powiedziałam mu o tym, niby
                        zaakceptował) ale po miesiącu powiedział że nie czuje już tego co na początku.
                        Myślę, że moje owłosienie było powodem "nie czucia" ale on nigdy mi tego nie
                        powiedział. Zawsze był dżentelmenem :((( Chyba zeszłam z wątku. Przepraszam.
                        Pozdrawiam i ściskam mocno!!!
                      • zuzka_wuwua Re: pierwsza wizyta u ginekologa 14.11.06, 14:42
                        Cześć kochana:)

                        widzę, że też dostałaś skierowanie, prawdopodobnie na to samo badanie. też mam
                        zadzwonić w drugim dniu cyklu, do szpitala idę w 5. i potem coś koło 22 czy
                        jakoś tak.

                        ja u lekarza byłam prywatnie, ale moja lekarka pracuje w szpitalu, więc
                        wystawiła mi skierowanie. niestety badania będę mieć dopiero w styczniu, bo w
                        grudniu wyjeżdżam:(

                        Basiula, skąd jesteś? bo jeśli z Warszawy, to mogę dać ci namiar do mojej.
                        wypisze skierowanie na Karową i po krzyku, nie będziesz musiała płacić.

                        • basiula1984 Re: pierwsza wizyta u ginekologa 14.11.06, 14:59
                          Zuzka jestem z Gdańska. Ale czasami zastanawiam się czy nie pojechać do stolicy
                          (tzn najpierw znaleźć jakiegoś dobrego lekarza i się umówić) bo wydaje mi się,
                          że jednak w stolicy są większe możliwości. A przy okazji bym sobie
                          pozwiedzała :) Tylko tani nocleg by się przydał.
                          1952408 to moje gadu jesli ktoś chce poklikać (bywam wieczorami)
                        • crossi Re: pierwsza wizyta u ginekologa 14.11.06, 17:21
                          chyba znajomo brzmi. tak, wydaje mi sie ze u tej samej pani doktor jestesmy!:)
                          ale skoro mowisz ze mam w 5 dniu cyklu isc to ja chyba z tego stresu nie
                          dostane okresu!
                          bo powinnam 2 dni temu ale sie strasznie stresowalam wizyta! a teraz caly czas
                          mysle o tym szpitalu i tak nie ma i nie mam okresu!
                          • zuzka_wuwua Re: pierwsza wizyta u ginekologa 17.11.06, 21:53
                            a mogę się zapytać gdzie chodzisz?:)
                            ja się strasznie martwię tym, że dopiero w styczniu będę mogła...aż się
                            zastanawiam czy nie sprzedać biletu i wyjazdu nie odłożyć...ostatnio znalazłam
                            parę włosów na szyi:( i jeszcze ten trądzik. gorszy od włosów. dosyć;(
                            • crossi Re: pierwsza wizyta u ginekologa 18.11.06, 10:57
                              hej,
                              chodze do pani dr skorzewskiej. bylam w poniedzialek i juz wtedy okres mi sie
                              spoznial jakis dzien. powiedzialam pani doktor ze jutro powinnam dostac i nie
                              dostalam az do dzis.. a mialam do niej zadzwonic jak dostane no i obawiam sie ze
                              mogla sobie pomyslec ze zlalam ja..
                              a mi sie wydaje ze to ze stresu! bo ja ogromnie sie stresuje! najpierw ta wizyta
                              a teraz tym szpitalem i tym ze nie mam okresu
                              • zanilk Re: pierwsza wizyta u ginekologa 26.11.06, 11:06
                                Powinnaś więc do niej zadzwonić i powiedzieć, że okres ci się spóźnia. To
                                kolejny powód, dla którego warto przyjrzeć się problemom z nadmiernym
                                owłosieniem. (jeśli już ci się tak zdarzało, jeśli nie masz go przez dosyć długi
                                czas lub występuje kilka razy w miesiącu)
                                --
                                Nie polemizuj z idiotą-najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a potem-pobije
                                doświadczeniem.
                                    • crossi Re: pierwsza wizyta u ginekologa 26.11.06, 22:28
                                      nie bylo strasznie, bylo spoko, chociaz drugiego dnia sie wynudzilam
                                      maksymalnie, ale zaczne od poczatku:
                                      jak tylko przyjeli nas na oddzial bylo male zamieszanie. stazysci (studenci
                                      wlasciwie to nie wiem kim byli) wypelniali ankiety. czasami chcieli badac
                                      ginekologicznie, ale wszystkie sie wykrecalysmy okresem i dawali spokoj,
                                      poprzestawali na badaniach piersi:)
                                      pytania byly komiczne...(tzn wiem ze pewnie wazne i potrzebne ale jesli zadaje
                                      CI je student ktory za wszelka cene probuje zachowac powage a Ty nie mozesz to i
                                      tak sytuacja jest komiczna)
                                      bo pytania byly np.: jak czesto uprawiasz sex, ile razy szzczytujesz, czy masz
                                      ochote czesciej niz partner, czasami byly zadane niezrozumiale i chec
                                      wytlumaczenia o co chodzi powodowala jeszcze wieksze zagmatwanie i zaklopotanoie
                                      stazysty:)
                                      ale do rzeczy!
                                      w pierwszej fazie cyklu raczej nie robia zadnych badan z serii zenujacych, no bo
                                      wtedy raczej ma sie jeszcze okres.. wiec mialam tylko pobierana krew! baaardzo
                                      duzo krwi! naliczylam chyba 7 razy z czego raz do chyba 4 czy 5 pojemniczkow!
                                      (najbardziej bolesne bylo) no i 3 razy w palca na cukier z obciazeniem glukoza
                                      (tzn ze na czczo trzeba wypic kubek wody z rozpuszczona glukoza! cos obrzydliwego)

                                      zamiast 2 dni, bylam 3 ale w sobote nic sie nie dzialo! studentow niet! wiec
                                      spokoj byl!

                                      za to nastepny raz wypadl mi w poniedzialek i wtorek!!!!!
                                      bedzie masakra! wiem ze na dziendobry (jeszcze do sali nie wejdziesz) idziesz na
                                      USG dopochwowe..
                                      nie chce straszyc ale oczywiscie w obecnosci studentow! a czasami to oni nawet
                                      sami je wykonuja! jak sie zdarzy ze nieumiejetnie to podobno bardzo boli...
                                      a na wstepie musisz podpisac zgode na wykonywanie badan przez studentow!

                                      troszke chaotycznie ale mam nadzieje ze najwazneijsze rzeczy napisalam!]
                                      najgorsze bedzie nastepnym razem!


                                      ps. personel pierwsza klasa, i oddzial super! wszystko nowe i czyste!:))
                                      • zuzka_wuwua Re: pierwsza wizyta u ginekologa 27.11.06, 18:24
                                        uhm...wiesz, słabo mi się zrobiło:D
                                        raz, że nienawidzę pobrań krwi. brrr.
                                        a powiedz mi, glukozę miałaś wcześniej robioną? bo ja miałam i nie wiem czy tym
                                        razem też będę musiała przez to przechodzić (jest na to patent- wyciska się dwie
                                        cytryny do tej szklanki, smakuje jak przesłodzona lemoniada. bez cytryn w życiu
                                        bym tego nie wypiła)

                                        druga część badań...usg dopochwowe...mam nadzieję, że ominie mnie to ze względu
                                        na wiek. (łudzę się:/ cholera. po co było mi tracić to dziewictwo;D)

                                        powiedz mi jeszcze, czy zgodę na badanie przez studentów TRZEBA wydać?!

                                        i czekam na relację z drugiej części.

                                        trzymam kciuki za ten drugi pobyt i pozdrawiam:)
                                        • crossi Re: pierwsza wizyta u ginekologa 27.11.06, 20:44
                                          no ja nie wiem czy to jest patent bo ta pielegniarka stala nade mna a nie wiem
                                          cyz bym mogla ta cytryne wcisnac bo to mialo byc na czczo i nic nie wolno bylo
                                          jesc ani pic!;/ wiec nie wiem.
                                          a nigdy wczesniej nie mialam tak badanego cukru.

                                          jak sie pytalam czy musze to podpisac to pielegniarka stwierdzila ze tak! ale
                                          nastepnym razem nie dam sie zrobic w balona bo wydaje mi sie ze nie trzeba tego
                                          podpisywac i ja tego nie podpisze!

                                          boje si etego jak cholera! tzn wstydze. kurcze tak szczerze to wolalabym to
                                          badanie i usg miec za pierwszym razem bo bylam wydepilowana u kosmetyczki a za 2
                                          tygodnie bedzie tak ze juz beda mi niektore odrastac ale nie wszystkie i wogole
                                          bedda jeszcze takie male nie dowydepilowania powtornie no i bedzie pelno takich
                                          powrastanych! jak mi odrastaja to mam pelno czerwonych krostek i plamek;///
                                          bede sie bardziej wstydzila niz jakbym poszla tak ladnie wydepilowana...
                                          a juz szczegolnie jak ci studenci beda!mam nadzieje ze nie:)
                                          • zuzka_wuwua Re: pierwsza wizyta u ginekologa 27.11.06, 21:29
                                            a bo wiesz, z tą cytryną to nie wszystkie pielęgniarki o tym wiedzą:) ja miałam
                                            robione w centrum zdrowia dziecka i sama pani doktor kazała mi przynieść
                                            cytrynę. podobno jedna z dziewczyn tam pracujących sama to wymyśliła- nie
                                            zmienia wyniku badania a da się wypić:)
                                            • crossi Re: pierwsza wizyta u ginekologa 10.12.06, 00:45
                                              hej!
                                              ja w poniedzialek mialam isc na II faze badan do szpitala, a wczoraj dostalam
                                              okresu:(((( i pani doktor stwierdzila ze badania z pierwszej fazy trzeba
                                              powtorzyc:((
                                              nie wiem dlaczego bo przeciez tamte z pierwszj fazy chyba byly dobre a trzeba
                                              tylko zrobic z drugiej fazy czyli za 22 dni czy jakos tak....
                                              kurcze! mialyscie cos takiego?
                                                • littleee Re: pierwsza wizyta u ginekologa 03.01.07, 20:00
                                                  a ja to woogle sie wstydze isc do endokrynologa ;(.. wejde tam i zapadne sie ze
                                                  wstydu..i nie wiem co mam powiedziec "dzien dobry przyszlam z hirsutyzmem" ??
                                                  yyy.. a co dopiero mowic o ginekologu.. wtedy to juz calkowita klapa.
                                                  • daphne17 Re: pierwsza wizyta u ginekologa 21.03.07, 13:40
                                                    mam pytanie. mam 19 lat i watpie zebym cierpiala na hirsutyzm. na calym ciele
                                                    mam normalne wlosy, jasne albo prawie niewidoczne, nawet pod pacha mam rzadkie
                                                    i tylko szare wloski. wyjatek stanowi brzuch. kolo pepka zaczely od roku
                                                    pojawiac mi sie najpierw ciemiejsze a potem czarne włoski, twarde i mocne.
                                                    teraz zaczynaja powoli ciemniec na reszcie brzucha i miedzy biustem. Reszta
                                                    ciala sie nie zmienia. Tym bardziej mnie to zaczyna zastanawiac. bylam juz u
                                                    trojki ginekolow i kazdy mi mowi, ze to nic strasznego, bo hirsutyzm obejmuje
                                                    wiecej stref na ciele, a u mnie to jakies zmiany hormonalne i tyle. Tylko ze ja
                                                    widze ze to sie poglebia i nie wiem co robic. zaczelam brac diane35, ale nie
                                                    widze zmian... boje sie ze jak ja odloze, to problem sie zaostrzy. nie wiem
                                                    gdzie powinnam sie udac na badania, wszedzie banalizuja problem, nawet sie
                                                    dokladnie nie przygladając. zaznacze ze u mnie w rodzinie zadna kobieta nie
                                                    miala takich problemow. nie martwie sie nawet jakas estetyka, ale boje ze to
                                                    oznaka jakiejs choroby, od kiedy mam wlosy na brzuchu zaczal mi sie tradzik,
                                                    ktorego nie mialam nawet jak dojrzewalam. Gdzie sie powinnam udac, biorac diane
                                                    i faszerujac sie estrogenami, nie dostane miarodajnego wynku chociazby przy
                                                    badaniu krwi. prosze o pomoc. pozdrawiam Daphne.
      • crossi Re: do crossi 14.01.07, 19:04
        no czesc dziewczyny!bylam (wreszcie) na 2 fazie w szpitalu. mialam badanie
        ginekologiczne, usg, biopsje i jedno pobranie krwi.
        czekam na wyniki i za jakies 2 tyg bede miala wizyte u lekarza i otrzymam wyrok
        co mi jest.oraz propozycje leczenia.
      • fabia_najda Badania na Karowej. 29.04.07, 23:00
        Badania na Karowej nie są aż tak strasze.

        Przde wszystkim można się zanudzić, bo przez większość czasu nic się nie dzieje.
        Człowiek czeka, siedzi na łóżku, może wyjśc do ogódka, pogadać z innymi
        pacjentkami. Okropne nudy. Mogli by to załatwiać zajmując pacjentkom znacznie
        mniej czasu, ale dzięki tak długiej hospitalizacji (2 razy po 2 dni) dostają
        więcej pieniędzy z NFZ.

        Studenci nie są zawsze. Gdy ja byłam w Szpitalu, nie było żadnego. Ani przy
        badaniach podczas pierwszej fazy cyklu, ani podczas drugiej.
        Jeśli jednak będą i Wam będzie to bardzo przeszkadzać, to nie podpisujcie zgody.
        Ale jeśli nie będzie Wam to przeszkadzać, to pozwólcie im się na Was uczyć.
        Przecież kiedyś muszą się nauczyć.

        Żeby dostać się na te badania, wpierw trzeba się zapisać do ginekologa bądź
        ginekologa-endokrynologa do przyszpitalnej poradni. On zaleci leczenie od razu
        albo skieruje najpierw na badania w Szpitalu.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka