Dodaj do ulubionych

wlasny czy klubowy

02.10.04, 22:31
Witam
Jezdze sobie juz jakis czas... raczej odpoczynkowo (czyt. rekreacyjnie :) I
od pewnego czasu chodzi mi po glowie wejscie w posiadanie wlasnego rumaka.
Zalet widze kilka - "moj ci on" :)) moge pojechac i na niego wsiasc, kiedy
chce a nie, kiedy sa zajecia grupowe (i na dodatek odpowiednia grupa sie
zbierze). Nie ma ryzyka, ze trafie na krnabrne zwierze tudziez niewygodna
kulbake. A jak zapragne pojechac na wakacje moge konika zabrac ze soba.
Minusow tez jest kilka. Ot, chocby koszty. Ale tez ponoc jazda na roznych
koniach jest bardziej rozwojowa...
Co Wy na to? Jezdzicie na swoich czy na klubowych? Oczywiscie zdan bedzie
pewnie tyle, co jezdzcow :))
Pozdrawiam
Edytor zaawansowany
  • slotna 03.10.04, 16:24
    Nie moge miec swojego konia, bo ciagle nie mam swojego miejsca na ziemi;)
    (studiuje, przeprowadzam sie, nie wiem, co bede robic za rok czy dwa).
    Dzierzawie wiec. Wlasciwie na razie wole to niz posiadanie wlasnego konia.
    Wybieram sobie 'rumaka', ktory mi pasuje, i zasadniczo jest lepszy niz konie do
    jazdy rekreacyjnej (nie zepsuty przez 5 poczatkujacych dziennie). I moge na nim
    jezdzic kiedy chce. Wlasciwie przez czas dzierzawy jest on niemal moj. Minus
    widze tylko jeden - mozna sie przywiazac, a wtedy... ;(

    --
    Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak
    rzeczy, niż same rzeczy.
  • gnomi 03.10.04, 19:54
    oczywiscie :) piszac "miec" mialem na mysli rowniez (wspol)dzierzawic. chocby
    po to, zeby sie przekonac, czy aby moj zapal nie jest -nomen omen- slomiany :)
    poszukam.. popytam..moze cos sie znajdzie
    dziekuje i pozdrawiam
  • saluti 04.10.04, 11:00
    Mam 2 konie i kucyka, ale tak jak prawie wszyscy zaczynalam od koni klubowych.
    Mozna dlugo pisac na ten temat. Jesli masz wlasnego konia nie zapomnij jesli
    jest w boksie trzeba go wyprowadzic CODZIENNIE. To jest duzy ciezar dla jednej
    osoby. Nie wspominal o wydatkach, klub, kowal, weterynarz, szczepienia,
    odrobaczywianie, sprzet. No i co z nim zrobic w czasie wakacji. Do tego konie
    zyja dlugo, do 30 lat z czego od 20 roku ( tak ogl. ) mozna robic male spacery.
    Sprawa do dlugiego przemyslenia.
  • gnomi 04.10.04, 12:12
    Nie myslac zbyt dlugo ;) zaczalem sie rozgladac za konikiem do dzierzawy lub
    wspoldzierzawy. Rzeczywiscie taki od razu zupelnie wlasny moglby sie okazac
    skokiem na zbyt gleboka wode z potencjalna szkoda dla zwierzaka niestety.
    "Nawet najdluzsza podroz zaczyna sie od pierwszego kroku" jak mawiali
    starozytni :)
    Dziekuje i pozdrawiam
  • aburida 05.10.04, 11:11
    A skąd jesteś? Bo ja też myślę o współdzierżawie, tylko nie mam z kim.
  • gnomi 05.10.04, 13:46
    jestem z Warszawy i na razie jeszcze niczego nie znalazlem :)
    pozdrawiam

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka