Dodaj do ulubionych

taka sobie historyjka bez happy endu

26.06.03, 16:38
Jeżdżę konno od paru lat, miałam dłuższe przerwy. Chodzi o to, że jak widzę
dziewczyny jeżdżące na własnych koniach, wiecie - piękne lśniące
wypielęgnowane konie, siodła, buty wysokiej jakości. Trenerka krzyczy do
nich jakieś niezrozumiałe dla mnie komendy, galopy, ćwiczenia, później
zawody, jakieś ewentualne sukcesy, cały ten jeździecki światek,
koleżanki "Mój koń coś tam" "och, to super, a wiesz co wczoraj zrobiła moja
kobyłka?" Wspólne wspomnienia z zawodów, problemy z obsługą w stajni, nowe
kantary, ale trenerka jest dla nich super, prawie na "ty" z nią są etc etc...
I ja na to patrzę. nie mam tyle kasy, żeby kupić sobie konia, kiedyś moim
rodzicom wiodło się o wiele lepiej, jak miałam jakieś siedem lat zaczęłam
jeździć. Gdybym wiedziała, że to wszystko na nic, nie zaczynałabym wogóle
jeździć. W drugim semestrze musiałam przerwać szkółkę jeżdziecką, nie było
nas stać na kontynuowanie nauki. Potem chodziłam raz na tydzień, potem
jeszcze rzadziej. Zaczęłam chodzić bardzo rzadko, kiedy byłąm na tyle duża,
żeby zauważyć różnicę z jąką traktuje się tam mnie i dziewczyny, które mają
konie. Trenerka zachowywała się wobec mnie jakby to co robi, a mianowicie
prowadzenie rekreacji było dla niej najgorszą karą. Byłam dla niej miła, a
ona robiła mi łaskę, że wogóle daje mi jakiegoś konia. Teraz nie chodzę tak
często jak kiedyś. Właściwie chodzę bardzo rzadko, bo z każdej jazdy wracam
z płaczem. Widzę, że one są tym, czym ja mogłabym być gdyby nie cholerne
pieniądze. Mogłabym tak jak one być szczęśliwą posiadaczką konia i szacunku
koniarzy, uczestniczką zawodów, etc a nie stajennym popychadłem na
zapuszczonym "publicznym" koniu, zupełnie skołowanym, tak jak zresztą ja.
Przestałm kupować "Konia Polskiego" bo nie chcę czytać list uczestników
zawodów, młodszych ode mnie, i nie chcę sobie zdawać sprawy z tego, że już
za późno, żeby tam wrócić. A nawet jeśli to za co? Mogę tylko patrzeć jak im
spełniają się moje marzenia. Kiedyś, jak miałam te 10 lat, nawet jak byłam
trochę starsza, to po cichu wierzyłam, że rodzice tylko tak mówią, że na
konia nie ma szans, tak samo było jak chciałam mieć psa, najpierw
kategorycznie mówią nie, a potem jest niespodzianka. Teraz mam 16 lat i
bosh, chyba zrezygnuję z jazdy konnej, po co mi to? Zawsze zostanie mi żal
za cudownymi galopami w ternie, dziki cwał na wielkiej piaszczystej drodze w
lesie, pławienie koni... jeśli nie zrezygnuję to po każdej jeździe będzie
mnie dławiło w gardle.
Edytor zaawansowany
  • gigi22 27.06.03, 09:21
    Hej,

    No to faktycznie nieciekawie... przy takim podejściu trenerki to rzeczywiście
    może się wszystkiego odechcieć...
    Czy nie możesz zmienić trenerki? Tam gdzie ja jeżdżę jest kilku trenerów i
    można sobie spokojnie wybrać. Spróbuj się dowiedzieć. W ostateczności zmień
    klub jeździecki - poszukaj jakiegoś innego w pobliżu.
    Wiem że często kluby zgadzają się na damrowe jazdy w zamian za pomoc przy
    koniach - karmienie, czyszczenie, jakieś dyżury... zaoszczędziłabyś sporo
    pieniążków, a mogłabyś jeździć częściej niż raz w tygodniu. Jeszcze nie
    pracujesz, więc może udałoby ci się pogodzić szkołę z końmi.
    Konie sa przepiękne i bardzo kochane - nie warto zniechęcać się przez ludzi...

    Pozdrawiam cieplutko

    Ola


  • lothwyn 27.06.03, 10:46
    tak, tyle ze ta "moja" stajnia jest tak super podrasowana, że tam są ludzie od
    sprzątania. A żadnej innej na tyle blisko, żebym mogła jeździć - nie ma.
    Właściwie mogę powiedzieć, że do tej pory jeździłam w Starej miłosnej na byłej
    legii, obecnym szwadronie. Bardzo nieprzyjazna stajnia
  • gigi22 27.06.03, 11:50
    hmmmmmm... to paskudnie...
    a nie możesz zmienić trenerki?
  • lothwyn 28.06.03, 11:38
    cóż, ja jej nie zwolnię... A tam jest tylko jedna trenerka, taka dla takich
    jak ja. Reszta jest od sportu i przywatnych koni.
  • eboniet 30.06.03, 10:08
    Zmien jak najszybiej stanie/ujezdzalnie, w ktorej jezdzisz. To na prawde nie
    jest profesjonalne traktowanie - nie zapomnij, ze Ty im placisz za nauke, i
    rowniez z Twoich pieniedzy placona jest ich pensja. Niestety, snobizm jest
    powszechny w swiecie koniarzy, ale moze bedziesz miala szczescie i trafisz do
    stajni, gdzie wszyscy traktowani sa z respektem, nie tylko bogaci wlasciciele
    prywatnych koni.
    Nie zapomnij, ze jezeli kazda jazda bedzie Ci sie kojarzyc z frustracja i
    ponizeniem, to wkrotce bedziesz miala po prostu dosyc i przestaniesz jezdzic. A
    to taki piekny sport.

    Powodzenia

    Ebo
  • gonieczka 11.07.03, 16:33
    Czy do szczescia potrzebny Ci jest Twoj wlasny kon? Jest tyle miejsc, gdzie
    mozna bezstresowo i tanio zazywac konskich rozkoszy... Wypisz sie z tego klubu!
    Ja jezdze od niedawna i tez raz trafilam do takiego przybytku jak ten, o ktorym
    piszesz, i nie pojawie sie juz wiecej w takim "publicznym" klubie. Wiadomo, ze
    faworyzuja tych, co wiecej placa, poza tym faworyzuja swoich znajomych (nie
    twierdze, ze wszedzie, ale generalnie tak jest). Radzilabym Ci poszukac
    jakiegos miejsca na obrzezach miasta (jesli jestes z Warszawy, moge Ci podac
    namiary - napisz na moj adres), poznac wlascicieli, ktorzy najlepiej dbaja o
    swoje koniki (wbrew pozorom, bardzo duzo osob ma swoje 2-3 koniki na wlasny
    uzytek) i zaprzyjaznic sie z nimi - przynajmniej nie bedziesz sie czula
    dyskryminowana i bedziesz miala radosc z jazdy na koniku, ktory nie jest
    zmeczony i zabiedzony. Znam takie miejsca, gdzie mozna od 20 do 30 zl/h
    otrzymac profesjonalne lekcje. Nie rezygnuj! Na pewno znajdziesz cos dla
    siebie. Pozdrawiam, Gosia
  • siren1 14.07.03, 12:19
    uważam, że ktoś tutaj bardzo przesadza. nie rób z siebie ofiary lothwyn.
  • damarina74 19.07.03, 23:21
    Cześć!!!

    Głowa do góry!!!!!
    Mieszkasz w Warszawie albo pod Warszawą. Stajni do wyboru co niemiara!!! Nawet
    jeżeli rodzice nie pozwolą Tobie teraz na zmianę stajni - zrobisz to sama za
    rok, najpóźniej dwa .....
    Nie przejmuj się takimi "przypadkami" jak opisana powyżej trenerka. Są jeszcze
    ludzie jeżdżacy konno, którzy reprezentują sobą coś zupełnie innego.
    Moja rada - jak najczęściej korzystaj z okoliczności i wsiadaj na konia (
    niezależnie od otoczenia). To przede wszystkim zwierzęta będą Cię uczyć, a nie
    przypadkowi ludzie.

    Pozdrawiam
    damarina
  • ren.pan 25.07.03, 12:09
    Moim zdanie traktujesz jazdę jako coś co ma Cię wyróżnić. Zmień to, zacznj
    jeździć dla przyjemności, a nie dlatego aby być lepszą. Ja też mam często
    problem z opłaceniem jazd. Jeżdżę razem z córką i obydwie oszczędzamy na każdy
    karnet i na każdąnową rzecz potrzebną do jazdy. Popatrz na to jak na coś co
    doda Ci skrzydeł. Pozdrowionka. R.
  • olga55 28.07.03, 20:54
    Rozumiem, ze chciałaś jeździc sportowo (nie piszesz co trenowałaś:skoki,
    ujeżdzenie WKKW??). Ale jeździectwo to nie tylko sport przez duże S., Znam
    wielu ludzi, którzy traktują to jako hobby, nawet jesli startują w zawodach
    okręgowych to nie maja poprzewracane w głowie.Możesz zacząc jeździć w innym
    klubie, zostać instruktorem a nawet trenerem sportu (trzeba miec maturę). Jest
    masa sposobów aby mieć przyjemność z obcowania z końmi.
  • lothwyn 31.07.03, 10:16
    nie chodzi o to, żeby się wyróżniać. Ja po prostu tak bardzo bym chciała
    startować w zawodach... hmmm nie wiem dlaczego, po prostu mnie do tego
    ciągnie. za moment będzie za późno, zrobię się za stara. Uch lizanie lizaka
    przez szybkę
  • siren1 31.07.03, 12:35
    za stara na co? na udział w zawodach? nie wiedziałam że jest limit wieku :)))
  • lothwyn 01.08.03, 10:02
    gdzieś słyszałąm, że trzeba zaczynać wcześnie... 14 lat coś mniej więcej. Uch,
    chyba trzeba się wziąć w garść, a nie robić z siebie pierdołę. Pokombinujem.
    Dzięki za wszystkie ciepłe słowa, za tego mocnego kopa od siren1. Hmmm...
    podobno zawsze jest wyjście z każdej sytuacji. Jak znacie jakieś dobre stajnie
    w okolocach warszawy ( konkretnie okolice wawra, ew praga południe) piszcie.
    Aha, i czy ktoś zna może stajnię trochę za Starą miłosną - jedzie się traktem
    brzeskim?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka