Dodaj do ulubionych

Klinika wet.Młynarskich-fabryka pieniędzy?

IP: *.adsl.inetia.pl 01.01.10, 22:28
Co sądzicie o tej klinice.Ja byłam z moim zwierzaczkiem i
szok....Głównego autorytetu Pana Młynarskiego rzadko można tam
spotkać.Jest kilka młodych lekarzy miłych i uśmiechniętych ,co do
fachowości lepiej nie mówić .Na dzień dobry serwują całą gamę badań
nie informując ile co kosztuje.Znajdują dziesiątki dolegliwości i
zwierzątka .Potem kierują do kasy i tu ......szok niemiły bo nawet
sepcjaliści od ludzi nie mają takich stawek.Jasne budowa klinki musi
się zwrócić i zarabiać na siebie .Ale litości przecież zwierzęta
przeważnie mają ludzie starsi o niskich dochodach.Myślę że najpierw
trzeba uprzedzić ile co kosztuje ,spytać czy właściciela stać na tak
drogie leczenie a nie zaskakiwać kwotą przy kasie dopiero.Ja więcej
z tej kliniki nie skorzystam i znajomym odradzę bo nie sposób płacić
po 200 zł za jedną wizytę.
Obserwuj wątek
    • Gość: pancerny rower Re: Klinika wet.Młynarskich-fabryka pieniędzy? IP: 62.122.232.* 01.01.10, 23:04
      No coż w Zabrzu jest wielu innych weterynarzy i nikt nikogo nie
      zmusza. Budowa kliniki to potężna inwestycja, mnóstwo drogiego
      wyposażenia. Rzeczywiscie robią na dzień dobry komplet diagnostyki a
      to kosztuje, ale też pozwala im być skutecznymi. Jest tam też troche
      chaosu. Dr Młynarski głównie operuje więc rzeczywiście kontakt z nim
      jest utrudniony, dajcie im troche czasu żeby się zorganizowali i
      pewne działania zweryfikowali, ale to najlepsi weterynarze w okolicy
      i jestem pewien, że jak w przysłowiu "jak trwoga to do boga" jakby
      co ( odpukać ) to ze swoim pupilem pognasz własnie do nich
    • Gość: renia Re: Klinika wet.Młynarskich-fabryka pieniędzy? IP: *.adsl.inetia.pl 02.01.10, 14:00
      Pancerny Rowerze masz rację że Pan Młynarski jest dobrym
      weterynarzem ale jak sam/a stwierdzasz że ma ograniczony a ja dodam
      do bólu ograniczony kontakt ze swoimi pacjentami.Więc dlaczego o tym
      ludzie mają nie wiedzieć że idąc tam do kliniki nie spotkają sie z
      dobrym weterynarzem a jedynie z jakąś stażystką lub stażystą .Czy
      nie uważasz że najpierw trzeba poinformować o wysokości ceny za
      usługę a nie zaskakiwać przy kasie kosmicznym rachunkiem.Ja za
      zbadanie kota i wstrzyknięcie mu antybiotyku w ilości śladowej około
      1 cm w strzykawce zapłaciłam 100 zł. Pewnie że jest dużo punktów
      weterynaryjnych w Zabrzu i nie obowiązku korzystać z tego ale ten
      wpis na forum ma służyć temu aby ludzie wiedzieli że tam jest
      drogo,bardzo drogo ,nie koniecznie fachowo i wybierali właśnie
      tańsze a równie skuteczne punkty.Może wreszcie ktoś się zastanowi
      dlaczego spadają mu dochody i ilość pacjentów.Super punkt jest na
      Sierotki w Zabrzu i o całe mile taniej.Żeby nie było żadnego cennika
      usług to już nie do pomyślenia.
        • Gość: ja Re: Klinika wet.Młynarskich-fabryka pieniędzy? IP: *.stk.vectranet.pl 05.01.10, 17:48
          zezowaty napisal;
          PRZEIEŻ WIDAĆ ŻE TE PASZKWILE PISZE JEDNA OSOBA,może nawet nie ma
          zwierzyny.
          Nie ma przymusu-nie musisz tam iść-takie opowieści to podłość.Ale to
          ma sie we krwi!

          Moze dobrze przeczytaj i zrozum znaczenie moich slow.Ja akorat mam 2
          psy i kozystam z uslug weta i przeciez nie zmuszam nikogo aby tez do
          niego chodzil.Kazdy ma wybor i moze sobie wybrac pod czyja opieka
          bedzie jego pupil.
      • Gość: gość Re: Klinika wet.Młynarskich-fabryka pieniędzy? IP: *.adsl.inetia.pl 05.01.10, 16:26
        Ja od kilku lat jestem klientką państwa Młynarskich i nie mam żadnych zastrzeżeń
        jeżeli chodzi o leczenie, podejście do klientów oraz opłaty. Ci którzy tyle mają
        do powiedzenia na tym forum na pewno nie mają nawet zwierząt, tylko opluwanie
        innych jest ich celem życiowym. Korzystałam z usług kilku weterynarzy i mogę
        powiedzieć, że dla nich leczenie zwierząt było tylko czystym biznesem czego nie
        mogę powiedzieć o p. Młynarskich. Przed paroma laty miałam psa chorego na raka
        przerzutowego, był leczony w klinice w Katowicach przeszedł 3 operacje ale
        lekarze nie powiadomili mnie o charakterze tej choroby tylko namawiali mnie na
        dalsze operacje "bo będzie dobrze". Skasowali mnie na łączną kwotę 2200zł i
        obiecywali cuda. Dopiero za namową znajomej udałam się do p. Młynarskiego ,
        który po zbadaniu psa od razu powiedział mi prawdę o jego stanie i zaproponował
        uśpienie, żeby zwierzę się nie męczyło. Wiadomo że było mi ciężko podjąć taką
        decyzję i odwlekałam ten moment, pies dostawał środki uśmierzające ból, a pan
        doktor tylko brał opłatę za zastrzyk. Kiedy zdecydowałam się na uśpienie pupila
        przyjechał po jednym telefonie. Mam zaufanie do tego weterynarza i mój obecny
        pies i królik są pod jego opieką. Jeżeli komuś nie odpowiada ten weterynarz to
        niech chodzi do innego a niech nie wypisuje bzdur wyssanych z palca albo z
        poczty pantoflowej.
        • Gość: jas Re: Klinika wet.Młynarskich-fabryka pieniędzy? IP: 77.255.69.* 05.01.10, 17:04
          "Gościu" ty nie umiesz czytać ze zrozumieniem a tego uczą w I-II
          klasie szkoły podstawowej.Nikt nie neguje że pan Młynarski jest
          dobrym fachowcem tylko że on jest niedostępny przewaznie w tej
          klinice.Tam przyjmują jakieś stażystki czy diabli wiedzą kto.I jest
          super drogo bo skoro o tym ludzie piszą to znaczy że mają zwierzęta
          i korzystają z tych usług.Problem w tym aby było taniej i rzetalnie
          z pełną inforacją ile co kosztuje zamin dane badanie zostaje
          podjęte.A w klinice nawet rachunku nie dostaniesz do ręki aby w
          razie czego muc sie wykazać gdzie zwierzę było leczone i która
          stażystka go oglądała.Jak to piszesz KIEDYŚ przyjmował pan Młynarski
          i było fachowo i cenowo super .Ale taraz jest inaczej i nie jest to
          opluwanie ani wypisywanie bzdur tylko fakty .
        • Gość: Gosia Re: Klinika wet.Młynarskich-fabryka pieniędzy? IP: *.stk.vectranet.pl 03.09.10, 17:47
          A ja mam całkiem inne doświadczenia.Moja psica po ok.roku po sterylizacji zaczęła popuszczać mocz.
          Pan Młynarski i przyjmował jeszcze wtedy w Mikulczycach. Po serii badań i zdjęciu rendgenowskim pan
          doktor postanowilł moją suczkę operować. Po "otworzeniu" zostałam wezwana i dowiedziałam się, że
          nie ma na co czekać, jest wielki ,złośliowy guz dróg moczowych i nie jest wskazane wybudzdzać ją z
          narkozy.Podobno miała bardzo cierpieć i żyć jeszcze góra dwa tygodnie. Dla mnie to był szkok-
          przyszłam z pogodnym, żwawym psem, który tylko popuszczał mocz a miałam wyjść za zwłokami
          mojej wiernej towarzyszki?! Nie zgodziłam się na uspienie.Zabrałam psa do domu. Moja suczka żyła
          jeszce sześć lat i zdechła z powodu starości w wieku lat 14. Do doktora Młynarskiego więcej się nie
          wybrałam. Jasne,że każdy ma prawo się mylić, ale takie pewne uprzedzenie zostaje- nie uwazam Go
          za dobrego lekarza weterynarii.Zwłaszcza, że znam jeszcze na sto procent sprawdzone dwa przypadki
          gdzie doktor Młynarski się pomylił- już nie tak drastyczne jak mój ale jednak!
        • Gość: ja Re: Klinika wet.Młynarskich-fabryka pieniędzy? IP: *.stk.vectranet.pl 06.01.10, 08:46
          Czy mozemy na tym forum sluzyc sobie pomoca i rada a nie jak
          niektorzy tylko ublizaja,wkrecaja i wyzywaja?Czegos nie doczytaja do
          konca albo nie zrozumia i sie zaczyna..........epitety.Sam watek
          jest po to zeby ludzie przeczytali ze oczywiscie maja wybor do
          ktorego weta isc ale tez niech wiedza ze musza moec w portwelu
          troche a nie przy kasie sa zaskoczeni.Nieraz jest tez tak ze ludzie
          zapozyczaja sie po znajomych zeby tylko zaplacic kolejna
          wizyte.Nieraz mozna troche poczekac poopserwowac lub pomuc psu lub
          kotu domowymi sposobami.Powiem jeszcze ze mozna sie zarejestrowac na
          forum weterynaryjnym i tam tez mozna skozystac z porady weta a
          odpowiedz dostaniemy emailem.
            • Gość: Vatrax Re: Klinika wet.Młynarskich-fabryka pieniędzy? IP: 62.122.232.* 06.01.10, 17:27
              Zgadzam się całkowicie. Negatywne komentarze dotyczące Państwa Młynarskich są
              krzywdzące i gołosłowne. Widać nowoczesna klinika weterynaryjna bardzo nie
              podoba się zazdrosnej konkurencji. Należy tylko jeszcze dodać, iż Pan Młynarski
              nie jest w stanie pracować 24 h i przyjąć wszystkich pacjentów - trzeba to
              zrozumieć. Tym niemniej pracują tam inni profesjonalni lekarze (nie przyjmują
              stażyści!), może z wyglądu młodzi :), acz doświadczeni. Ja mogę klinikę szczerze
              polecić. Jestem przekonany, że w przyszłości będzie jeszcze lepiej i do Zabrza
              zawitają pacjenci z innych miast. Trudno gdzieś indziej znaleźć tak świetnie
              wyposażoną klinikę (mają nawet rentgen cyfrowy)i dobrych lekarzy. Co do cen to
              nie zaobserwowałem, by były one wygórowane, a wręcz przeciwnie w odniesieniu do
              Zabrzańskiej i Gliwickiej konkurencji. Jest także nocny dyżur dla nagłych
              wypadków - takie pogotowie weterynaryjne. Cieszę, że ktoś o takich sytuacjach
              pomyślał.
              • Gość: Heisenberg Re: Klinika wet.Młynarskich-fabryka pieniędzy? IP: *.panic.pl 06.01.10, 18:28
                Niestety ale sie z toba nie zgodzę. Panuje tam kompletny brak
                organizacji, rzeczywiście nikt nie informuje o kosztach zabiegow i
                badań przed ich wykonaniem. W skomplikowanych przypadkach jedynie
                państwo Mlynarscy potrafią naprawde pomóc, a dostanie się akurat do
                nich jest sprawą przypadku. Rzeczywiscie mają dużo nowoczesnego
                sprzętu, ale zgubiła się gdzieś ta więź i kontakt z pacjentem, ktore
                tak zachęcały do nich klientelę przy hali pogonii. Teraz zbudowali
                kombinat, mają tam dyrektora i stado personelu, ale co z tego. Mam
                nadzieję że sie opamiętają, bo raz straconego klienta trudno
                odzyskać.
                • Gość: ja Re: Klinika wet.Młynarskich-fabryka pieniędzy? IP: *.stk.vectranet.pl 06.01.10, 18:54
                  Po co sie klucic.Niech kazdy mowi za siebie.Jednemu pasuje jeden wet
                  a innemu drogi.Kazdy z was ma troche racji.Ja tak jak wczesniej
                  pisalam chodze do Mikul ale nie pisze zeby kto inny tez tam
                  chodzil.Pisze za siebie jak mnie potraktowali i jak ja to widze kto
                  inny nie musi sie ze mna zgadzac bo akorat do niego mogli podejsc
                  inaczej.Zwierzeta tez choruja indywidualnie np.nosowka lub
                  parwowiroza mase psow zdycha ale tez troche udaje sie uratowac
                  zalezy od zaawansowania choroby i organizmu zwierzaka.
                    • Gość: miłośnik Re: Klinika wet.Młynarskich-fabryka pieniędzy? IP: *.rudaslaska.vectranet.pl 08.01.10, 12:07
                      po przeczytaniu wypowiedzi chciałabym coś dodać od siebie
                      za większośc badań i wizyt u lekarza oraz za wizyte w aptece też
                      płacimy,nie widziałam jeszcze świeżo prosperującej nowej firmy w
                      której wszystko by działało jak w szwajcarskim zegarku,mam 30 lat a
                      do dzisiaj zdaża się ekspedientką pytać mnie o dowód,i miałam
                      przyjemność pracować ze zwierzętami i wierzcie że nie zawsze jest to
                      przyjemna praca,nie zlicze pogryzien nie mówiąc już o zadrapaniach
                      jakie mi zafundowały ,więć co poniektórzy zanim zaczną sie
                      wypowiadać to dobrze by było by się napierw zastanowili,to że mam
                      kochane zwierze w domu to nie znaczy że bedzie one miłe dla innych,a
                      co do kwesti zabiegów i ratowania życia-każdy nawet najbardziej
                      błachy zabieg może zaważyć na życiu ludzkim jak i
                      zwierzęcia,natomiast to że zdecyduje sie ratować moje zwierze i
                      zapłace nawet za to 1000 zł a ono nie przeżyje też sie zdarza ,mam
                      własną wole i to ja podejmuje decyzje czy usypiam czy staram sie
                      ratować i nie liczą sie wtedy koszty,liczy sie to ze starałam sie
                      wraz z lekarzem zrobić jak najlepiej
    • Gość: Kajaaaaaaa Re: Klinika wet.Młynarskich-fabryka pieniędzy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.10, 23:38
      Kochani mam świetny pomysł - policzcie sobie ile kosztuje wybudowanie takiej kliniki, ile kosztuje cały (b.b. profesjonalny) sprzęt i pensje dla tak dużego personelu pracującego 24 godziny na dobę. Jak już wszystko dokładnie wyliczycie to porozmawiamy o tych koszmarnie drogich cenach w Klinice Młynarskich. Myślicie, że jest jakieś porówananie kosztów utrzymania lecznic np. na ul. Szczęść Boże czy ul. Lipowej do nowootwartej Kliniki na ul. Kochanowskiego? Według mnie żadne :) Klinika nie jest jest działalnością charytatywną musi zarobić sama na siebie i przypuszczam, że równiez na spłatę kredytów, bo nie sądze, żeby Pan Młynarski wybudował tak świetną klinikę za oszczędności ze skarbonki. Bardzo przykro mi, że żyję w kraju w którym ludzie potrafią tylko narzekać i żyć w przekonaniu, że im się wszystko należy. Każdy żyje ja umie, doktor Młynarski, jego żona i kilka lekarek z tej kliniki to świetni specjaliści, każdy w czymś naprawdę dobry. Moje zwierzęta będę tam leczyć dalej, bo wiem, że zawsze w najtrudniejszych sytuacjach mogłam liczyć na ich pomoc, nigdy mnie niezawiedli i zawsze pomagali. Jesli komuś ceny nie odpowiadają to niech sobie znajdzie tańszą lecznicę, a jaka będzie jakość usług to już jego własna sprawa. Pozdrawiam!
          • Gość: ja Re: Klinika wet.Młynarskich-fabryka pieniędzy? IP: *.stk.vectranet.pl 15.05.10, 07:58
            Kazdy ma wybor i mozesz chodzic ze swoimi zwierzakami gdzie chcesz
            nikt ci nie narzuca wlasnego zdania.Ja tez mam dwa psy i powiem ze
            zmienilam weta bo jak chodzilam do Mlynarskich to nigdy sie do nich
            nie moglam dostac tylko zawsze do ich pracownikow ktorzy nie
            zabardzo znaja sie na skomplikowanych przypadkach.Dlugo by tu
            opisywac.Z czystym sumieniem moge ci powiedziec ze roznica cen jest
            i nie ma co sie oszukiwac.....Chcesz wierz nie to twoja sprawa.
            P.S nie dziw sie ze ktos napisal ze pracujesz u Mlynarskich bo
            rzeczywiscie jak przeczytalam twoj post to mam takie samo wrazenie.
            • mamatuptusia Re: Klinika wet.Młynarskich-fabryka pieniędzy? 16.05.10, 12:54
              We wtorek 11.05.2010 mój żółw Tuptuś zachorował. W nocy zauważyłam krwiste plany
              na spodzie pancerza.O tej porze żadna zabrzańska przychodnia weterynaryjna już
              nie pracowała.Znalazłam namiary na klinikę Państwa Młynarskich.Wystarczył krótki
              tel.i już jechałam z małym na wizytę.Przyjęła nas bardzo sympatyczna Pani
              weterynarz,zbadała małego i zostawiła na obserwacji na noc.Od środy
              rozpoczęliśmy walkę o Tuptusia.Wykryto u niego posocznicę.Codziennie
              zastrzyki,kroplówki,wywiad lekarski.Spotkaliśmy się z ciepłem i
              zrozumieniem.Widać było,że lekarze robią wszystko by pomóc Tuptusiowi.Byliśmy
              umawiani na konkretną godzinę tak by mały pacjent jak najkrócej czekał na
              badanie.Zawsze ze spokojem,wyczuciem i ciepłem w stosunku do żółwika i do nas.W
              sobotę przyjęła nas Pani Małgorzata Młynarska i po kolejnym badaniu próbowała
              przygotować nas na powolne odchodzenie małego.Na prośbę o ratowanie Tuptusia
              podała następne zastrzyki.
              Dziś 16.05.2010 rano mój żółwik przegrał walkę z chorobą.Pojechałam potwierdzić
              jego zgon.Znów doświadczyłam dużo ciepła i zrozumienia.
              Jestem wdzięczna lekarzom na pomoc w leczeniu Tuptusia.Za dobre słowo i
              ciepło.Spotkałam się z fachową opieką.
              Proszę internautów aby zastanowili się nad każdym słowem pisanym na forum.Nie
              wydawajcie krzywdzących sądów.
              Prawdą jest,że mamy duży wybór gabinetów weterynaryjnych dlatego nikt nikomu nie
              każe korzystać z usług Państwa Młynarskich.
              Ale to jedyna klinika w Zabrzu pracująca 24 godziny na dobę.
              Nie chcę tutaj mówić jak potraktował mnie pewien weterynarz,do którego
              zadzwoniłam w nocy.Nazwał się specjalistą od żółwi ale poczułam się jak intruz
              dzwoniący po godzinach przyjęć.
              Dlatego zanim zaczniecie licytować się jakie to kokosy zbijają właściciele
              kliniki zastanówcie się....
              Pozdrawiam
            • Gość: kajaaaaaaa Re: Klinika wet.Młynarskich-fabryka pieniędzy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.10, 23:45
              oczywiście, że nikt mi nie narzuca własnego zdania, bo absolutnie bym sobie na to nie pozwoliła. Forum jest po to, żeby dyskutować i wyraż swoje zdanie, więc to zrobiłam, proste :) A czy ja napisałam gdześ, że nie widzę róznicy w cenach? Prawie za płotem mam jedną z zabrzańskich lecznic i z pierdołami chodzę tam, albo jeśli muszę coś na już kupić, wiec trochę zorientowana jestem. Proszę czytać ze zrozumieniem.
              Muszę koniecznie przy następnej wizycie w klinice zapytać czy może by nie chcieli mnie tam przyjąć, skoro już tak mi sugerujecie :D Tylko nie wiem czy lepiej zarobię, no i na jakie stanowisko bym się u nich nadała :D mam jednak nadzieje, że mój zwierzyniec nie ma zamiaru chorować i nieprędko się tam pojawię.
              A co do młodych wetów to ostatnio jeden z moich psiaków bardzo zachorował i przejeła nas młoda Pani Doktor (o ile dobrze pamiętam nazwisko Kulesza), świetnie zajeła się moją psiną, naszczęście po kilku dniach czuła się dużo lepiej, kiedy zadzwoniłam po dwóch tygodniach, żeby o coś zapytać to ta Pania doktor doskonale pamiętała przypadek mojej suni. Nie wiem jak reszta lekarzy, bo z reguły przyjmuje nas Pani Doktor Małgorzata Młynarska, które według mnie jest świetnym i najlepszym weterynarzem :)
              • Gość: student wety Re: Klinika wet.Młynarskich-fabryka pieniędzy? IP: *.centertel.pl 10.09.10, 23:19
                Witam,
                tak sobie czytam negatywne i pozytywne opinie.. Nie będę nikogo do niczego przekonywać. Ale pozwolę sobie na kilka rad dla właściciela pupila w gabinecie:

                1/Przy każdej usłudze jak zastrzyk, kroplówka,pobranie krwi, badanie krwi, RTG, USG, doba szpitalna należy pytać na bieżąco jeżeli lekarz nie udziela takiej informacji sam (choć dla swojego dobra powinien).

                2/ jeżeli idziesz na szczepienie z psem/kotem czy kurna rybką to obowiązkiem lekarza jest takie zwierze zbadać. zmierzyć temp, osłuchać, omacać brzuszek, węzły chłonne itd. -Szczepienie błaha rzecz.. ale jeżeli wasze zwierze zostanie zaszczepione chore.. to jest szansa, że to będzie ostatnie szczepienie w jego życiu

                3/jeśli Wasze zwierze ma wskazanie do pozostania w szpitalu.. to zapytajcie o lekarza szpitalnego.. czy czasem nie jest tak że lekarz który ma komplet umówionych pacjentów + tych nieumówionych będzie musiał znaleźć 3 minuty na to, żeby spojrzeć na Waszego przyjaciela (nie mówię zbadać). Zapytajcie o godziny "obchodów" i godziny odwiedzin bo jeżeli to "pielęgniarka" bada pacjenta i przekazuje to lekarzowi albo nie to jest coś nie tak.

                4/Czytajcie zgody szpitalne i operacyjne.. na jednych i drugich powinny znaleźć się szacunkowe koszta i ryzyko zabiegu o rzeczach dodatkowych powinniście być poinformowani i zapytani o zgodę choćby przez telefon (np poważna komplikacja w trakcie zabiegu).

                5/ Jeżeli coś dzieje się z Waszym pupilem - nie bagatelizujcie tego "lepiej pójść wcześniej przy katarku niż później przy zapaleniu płuc" i wasz przyjaciel będzie mniej cierpiał i wasza kieszeń.

                6/ Konsultacja u jednego z najlepszych internistów,
                prof. Lechowskiego kosztuje 120zł (bez leków i dodatkowych zabiegów) i to jest ok.. bo to tak zwany lekarz ostatniego kontaktu.. i to jest chyba max koszt konsultacji internistycznej.. echo serca do ok 150zł w Stolicy. EKG z konsultacją u kardiologa ok 65zł,
                krew w komercyjnym lab. wet.:
                jedno oznaczenie biochem zwykłe ok 8zł (Aspat, ALAT, AP, Kreatynina, mocznik etc), morfologia ok 15zł, ogólne bad kału w kier. pasożytów ok 20zł. proste że jakiś narzut lek wet pewnie ma ale niech on nie będzie złodziejski bo 150% narzutu w tym przypadku to sporo.

                7/ jeżeli wasz pies albo kot ma powyżej 8lat albo np problem z serduszkiem mozecie na własną rękę zrobić badania dodatkowe jeśli nie zleci tego lekarz EKG, ogólne bad krwi.. nie różni się to wszystko zbytnio od ludzkiej medycyny..

                8/ co do powyzszego- nigdy bez konsultacji z lekarzem nie podawajcie zwierzaków ludzkich leków- dla przykładu: 1 tabletką paracetamolu (np.APAP) możesz zabić swojego psa

                9/pytajcie o popiekę pooperacyjną..

                10/ Czytajcie wpisy lekarzy w kartę waszego misia po pobycie w szpitalu, czy doby zostały policzone prawidłowo, czy w ogóle jest wpisane badanie kliniczne,obserwacja cokolwiek oprócz leków w ciągu doby stan po nocy i stan w ciągu dnia ew. zmiany stanu?

                Pozdrawiam wszystkich przyjaciół czworonogów.
                P.S. jeżeli usypiacie psa.. bądźcie przy tym do ostatniego uderzenia serca..
    • Gość: beti Re: Klinika wet.Młynarskich-fabryka pieniędzy? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.11.10, 13:08
      Szczerze - ja nie wiem o czym Wy tu piszecie - w zasadzie od 2-3 m-cy chodzę tam ze swoim psiakiem. Pierwszy raz ktoś zajął się nim profesjonalnie robimy badania. Niestety od małego borykamy się z problemem A wszyscy nas zlali. łupież spoko może być ... zmieńcie karme i inne bzdety.
      Powoli robimy badania - ale jeszcze nie zdażyło mi się żebym była zdziwiona przy kasie Zawsze Pani Młynarska informuje mnie czy chce to badanie jeśli nie to nie jeśli tak kosztuje tyle i tyle.
      Jeśli badanie jest drobie mogę nawet zapłacić w ratach.
      Ci co piszą że są zdziwieni cenami bo nie wiedzieli ze to tyle będzie kosztowało chyba nie chodzicie tam gdzie ja.
      A że stawki wizyt nie są rzędu 10 -20 zł tylko np 35-50 Tak jest i już A jak sie nie podoba to przecież nie jest jedyny weterynarz w okolicy
      Idźcie na ul. Sierotki kobieta sie nie zna a kase bierze jak za zboże Szczeniakowi dała sterydy
      Wybór jest wasz ale żeby tak oczerniać ...
    • Gość: Marta Re: Klinika wet.Młynarskich-fabryka pieniędzy? IP: *.centertel.pl 13.01.11, 10:47
      "Witam,
      tak sobie czytam negatywne i pozytywne opinie.. Nie będę nikogo do niczego przekonywać. Ale pozwolę sobie na kilka rad dla właściciela pupila w gabinecie:

      1/Przy każdej usłudze jak zastrzyk, kroplówka,pobranie krwi, badanie krwi, RTG, USG, doba szpitalna należy pytać na bieżąco o koszta jeżeli lekarz nie udziela takiej informacji sam (choć dla swojego dobra powinien).

      2/ jeżeli idziesz na szczepienie z psem/kotem czy kurna rybką to obowiązkiem lekarza jest takie zwierze zbadać. zmierzyć temp, osłuchać, omacać brzuszek, węzły chłonne itd. -Szczepienie błaha rzecz.. ale jeżeli wasze zwierze zostanie zaszczepione chore.. to jest szansa, że to będzie ostatnie szczepienie w jego życiu

      3/jeśli Wasze zwierze ma wskazanie do pozostania w szpitalu.. to zapytajcie o lekarza szpitalnego.. czy czasem nie jest tak że lekarz który ma komplet umówionych pacjentów + tych nieumówionych będzie musiał znaleźć 3 minuty na to, żeby spojrzeć na Waszego przyjaciela (nie mówię zbadać). Zapytajcie o godziny "obchodów" i godziny odwiedzin bo jeżeli to "pielęgniarka" bada pacjenta i przekazuje to lekarzowi albo nie to jest coś nie tak.

      4/Czytajcie zgody szpitalne i operacyjne.. na jednych i drugich powinny znaleźć się szacunkowe koszta i ryzyko zabiegu o rzeczach dodatkowych powinniście być poinformowani i zapytani o zgodę choćby przez telefon (np poważna komplikacja w trakcie zabiegu).

      5/ Jeżeli coś dzieje się z Waszym pupilem - nie bagatelizujcie tego "lepiej pójść wcześniej przy katarku niż później przy zapaleniu płuc" i wasz przyjaciel będzie mniej cierpiał i wasza kieszeń.

      6/ Konsultacja u jednego z najlepszych internistów,
      prof. Lechowskiego kosztuje 120zł (bez leków i dodatkowych zabiegów) i to jest ok.. bo to tak zwany lekarz ostatniego kontaktu.. i to jest chyba max koszt konsultacji internistycznej.. echo serca do ok 150zł w Stolicy. EKG z konsultacją u kardiologa ok 65zł,
      krew w komercyjnym lab. wet.:
      jedno oznaczenie biochem zwykłe ok 8zł (Aspat, ALAT, AP, Kreatynina, mocznik etc), morfologia ok 15zł, ogólne bad kału w kier. pasożytów ok 20zł. proste że jakiś narzut lek wet pewnie ma ale niech on nie będzie złodziejski bo 150% narzutu w tym przypadku to sporo.

      7/ jeżeli wasz pies albo kot ma powyżej 8lat albo np problem z serduszkiem mozecie na własną rękę zrobić badania dodatkowe jeśli nie zleci tego lekarz EKG, ogólne bad krwi.. nie różni się to wszystko zbytnio od ludzkiej medycyny..

      8/ co do powyzszego- nigdy bez konsultacji z lekarzem nie podawajcie zwierzaków ludzkich leków- dla przykładu: 1 tabletką paracetamolu (np.APAP) możesz zabić swojego psa

      9/pytajcie o popiekę pooperacyjną..

      10/ Czytajcie wpisy lekarzy w kartę waszego misia po pobycie w szpitalu, czy doby zostały policzone prawidłowo, czy w ogóle jest wpisane badanie kliniczne,obserwacja cokolwiek oprócz leków w ciągu doby stan po nocy i stan w ciągu dnia ew. zmiany stanu?

      Pozdrawiam wszystkich przyjaciół czworonogów.
      P.S. jeżeli usypiacie psa.. bądźcie przy tym do ostatniego uderzenia serca.."


      A ja jeszcze dodam kilka słów do pkt 9..
      Wszyscy znamy takie słynne zdanie "Operacja się udała, pacjent zmarł". Kochani!! OPIEKA POOPERACYJNA!
      Cóż z tego że idziecie umówieni z psiakiem na operację do "świetnego chirurga" kiedy Wasz pupil po zdjęciu ze stołu, podaniu zastrzyków ląduje w boksie/klatce i do momentu wydania nikt się nim już nie interesuje, bo ten "świetny chirurg" ma następnego pacjenta na stole a w szpitalu nie ma lekarza, a założę się, że nikt nie wpadnie na to, żeby po zabiegu i wybudzeniu go zbadać, zmierzyć temp.. może nie mówię tu o kastracji,sterylizacji i usuwaniu małych guzków skóry.. bo tu już przyzwyczailiśmy się do tego, że to "proste i nie tak inwazyjne zabiegi".. Ale jeżeli jest to zabieg inny, nieco trudniejszy np na starszym psie, na dużym psie, zabieg nieplanowany, ratujący życie etc. LEKARZ SZPITALNY. Jeżeli wasz kumpel jest w stanie ciężkim i musi zostać szpitalu.. kto jest na dyżurze nocnym? i czy jak lekarz będzie zajęty w gabinecie to czy będzie komu na niego zerknąć i podać ew. leki o właściwej porze?
    • Gość: Daniel Re: Klinika wet.Młynarskich-fabryka pieniędzy? IP: *.215.194.74-internet.zabrze.debacom.pl 01.02.11, 21:19
      odkad powstala nowa klinika na kochanowskiego liczy sie chyba tylko kasa korzystalem z ich uslug 7 lat i chyba pora zmienic przychodnie.moze podam przyklad jak traktuja klientow pupilowi wrosl pazur w lapke nieby wszystko ok. wizyta obciecie pazurow +szycie+opatrunek+antybiotyk 26zł.wszystko pieknie do dzisiaj kiedy za zmiane opatrunku +antybiotyk 41zł i zero wyjasnien dlaczego tak duzo nagle mloda pani doktor zniknela stala sie bardzo zajeta i odeslano mnie z kwitkiem.Najwyrazniej zaczyna sie liczyc tylko pieniadz,a pamietam jak mieli gabinet tylko na wolnosci ile czasu i poswiecenia wkladali w to co robili.Wiec moze ci co twierdza ze tam nie liczy sie tylko kasy wyjasnia mi ta roznice w cenie
    • Gość: zadowolona z uslug Re: Klinika wet.Młynarskich-fabryka pieniędzy? IP: *.sileman.net.pl 22.02.11, 18:11
      Mogę polecic tę klinike i powiem tak jak jechałam z suką w stanie agonalnym do tej kliniki to doktor już na nas czekał wczesniej zadzwoniłam że jadę z takim przypadkiem..przywitał nas na korytarzu..po badaniach usg rtg znalam diagnoze. W tym dniu suczka byla ratowana przez doktora byl zabieg ryzykowny ale udalo się.Leczenie mialam rozpisane na tydzien dostalam zastrzyki do domu, fakt koszt tych uslug nie byl tani chociaz 70 zl za 5 zastrzykow na duzego psa moze nie jest duzo..nie wiem ja nie liczylam tego chcialam psa uratowac choc w tym przypadku to bylo tylko przedluzanie zycia. Lecz niestety nie udalo sie po 5 dniach byla nawrot choroby..i wtedy zdecydowalam o uspieniu psa. Ja wiedzialam ze moj pies w koncowym fazie tej choroby jest pod dobrą opieką chociaz tyle moglam jej zapewnic.Niestety zanim doszlam do tej diagnozy pies byl leczony gdzie indziej tyle ze tam nawet nie umieli stwierdzic tej diagnozy. Napewno nie jeden czlowiek nie ma takiej opieki medycznej jak tam w tej klinice,badania usg czy rtg sa robione dobrze, chore serduszko ma pies jeden telefon i pani specjalistka wet od serduszek juz jest w gabinecie. A my ludzie czekamy ile miesiecy na badania czy wizyte u specjalisty. W tej klinice nasz pupil przejdzie kompleksowe badania i napewno nie wyjdziemy bez trafnej diagnozy. Co do cennika jest wystawiony na korytarzu wiec mozna sie dowiedziec co ile kosztuje.. lub wystarczy zadzwonic i sie zapytac.
    • Gość: AGA Re: Klinika wet.Młynarskich-fabryka pieniędzy? IP: *.stk.vectranet.pl 20.03.11, 22:30
      Znam Młynarskich odkąd mam swojego psa jakieś 12 lat.. NIGDY ALE TO NIGDY nie dam złego słowa powiedzieć na Pana Młynarskiego.Osobiście znam sytuacje kiedy przywieziono psa po jakimś zabiegu i trzeba było ratować go natychmiast, albo pies który przez opinie kilku lekarzy miał nie chodzić i byl do uspienia a po ratunku pana Młynarskiego pies biega w przydomowym ogrodzie... bo niektórzy weterynarze w Zabrzu mają chyba dyplom na lewo zrobiony... Tyle życzliwości nie doznałam w żadnej innej klinice... Ludzie jak wy wybudowalibyście taką klinike z takim sprzętem jaki oni mają to też zarządalibyście wyzszych cen.... To wszystko kosztuje !!! Uważam że jest na tyle klinik w zabrzu że nikt was nie zmusza żebyście tam chodzili... ale nie opluwajcie ludzi którzy od rana do wieczora poswiecają swój czas na to aby zajmować sie waszymi zwierzakami.... Oddając pupila z zagrożeniem np życia chcecie aby operował najlepszy weterynarz , żeby zrobił wszystko aby wasz pupil żył !!! Jeśli uważacie że są zbyt drodzy to idźcie gdzie indziej.... mają prawo mieć swoje ceny , wszystko dzisiaj kosztuje i drożeje..... Dla mnie nie ma lepszego weterynarza jak Pan Młynarski.
      • Gość: michał Re: Klinika wet.Młynarskich-fabryka pieniędzy? IP: *.stk.vectranet.pl 19.11.11, 23:18
        PAŹDZIOCH weź skończ sie wypowiadać i zmień klinike !!!!!!! a nie rób tu anty reklamy Młynarskim bo na temacie o ich klinice najwiecej ty masz do powiedzenia a twoich postów tu jest co nie miara !!!! jakbyś tylko ty istniał na tym forum.... jak ci zależy na kasie to spierniczaj na Szczęść Boże albo do Jarzębowskiego jak ci juz tu napisano bo pewnie to twoi koledzy a nie rob tu nie wiadomo jakiego zamieszania !!! zmień klinike i zajmij sie czymś bo na każdy temat na forum masz najwiecej do powiedzenia a g.... sie znasz... (nie podoba sie klinika to wyjazd...) i zajmij sie UCZCIWĄ pracą skoro tak bardzo kogoś tu posądzasz o naciąganie ... bo ty chyba nic nie robisz całymi dniami tylko na forum siedzisz !!!! pewnie w pracy tej "uczciwej " też siedzisz na forum zamiast pracować.... tak wiec nie wypowiadaj nam sie tu o uczciwości i naciąganiu .... a najlepiej zamilcz i zniknij z forum .... bo o ile jest ono dla wszystkich - to ciebie jest tu troche za dużo.... pozdrawiam
        • pazdziochzabrze Re: Klinika wet.Młynarskich-fabryka pieniędzy? 21.11.11, 21:31
          dobrze ze ty koles znasz sie na wszystkim a chyba najlepiej na wpisywaniu nowego imienia przy nazwie gosc: dzis jestes michal a jutro kto?! wielce uczciwy sie znalazl ! i kto tu ma najwiecej wpisow z ip stk.vectra ?!!! skoro nie masz co z kasa robic to przeznacz je lepiej na schronisko a nie na "fabryke pieniedzy" ! az uslyszysz operacja sie udala ale pacjent zdechl !
          a wtedy nie podszywaj sie pod innym imieniem lub nazwa tez kierowca itp... aby wszystkich przestrzec !


          • Gość: Michał Re: Klinika wet.Młynarskich-fabryka pieniędzy? IP: *.stk.vectranet.pl 10.12.11, 23:24
            Nie znam sie na wszystkim ale to twoje "ujadanie" na temat Młynarskich jest juz nudne. Jeśli ci sie nie podoba zmień klinike i skończ zaśmiecać forum... Jeśli zazdrościsz to jest twój problem ... trzeba było zostać weterynarzem.... A co do adresów to źle odrobiłeś lekcje ....bo wystarczy ze popatrze na kilka innych i już widze ze takich z vectry jest duzo i na bank nie są moje... więc zle trafiles... nie musze sie pod nikogo podszywac.... a ty zajmij sie jak juz pisałem wczesniej , normalna robota a nie siedzeniem na forum i opluwaniem ludzi którzy sie czegos dorobili w zyciu... (uczciwie.... ich klinika ich ceny ... mają do tego prawo... to wolny kraj...) albo powiedz , ze im zwyczajnie zazdroscisz albo ze jestes z konkurencyjnej firmy... wtedy zrozumiem ten jad co do tych weterynarzy... a jak nadal sie nie podoba to mowie - zmien klinike !!! pozdrawiam
    • Gość: ALEX Re: Klinika wet.Młynarskich-fabryka pieniędzy? IP: *.stk.vectranet.pl 19.11.11, 23:05
      Jak ty żonę zaliczasz do zwierząt to ci wpółczuje bo albo masz zryty beret i chodzisz do łóżka ze zwierzętami albo jesteś pojeb....y bo myślisz ze napisałeś tu coś zabawnego... trzeba było sie nie oświadaczać jak masz takie zdanie o żonie... a co do szczesc boże to "lepiej" trafić nie mogłeś bo to najgorsza klinika na całym śląsku ... drugi jest tylko jarzebowski na mikulach...