Dodaj do ulubionych

wykup mieszkania komunalnego !!!

IP: 212.106.164.* 18.01.10, 19:33
Mam problem z wykupem mieszkania komunalnego.W 2007r został złożony wniosek o
wykup mieszkania.
Mieszkanie otrzymałem do remontu z milionem wytycznych,które było warunkiem do
zamieszkania lokalu.Mieszkanie zostało wyremontowane od podstaw, przed
remontem byłem zapewniany przez administrację,że mieszkanie będzie można
wykupić z bonifikatą 90%.Teraz okazuje się ,że moje wyremontowane mieszkanie
jest zakwalifikowane w kat.A, gdzie w tej kategorii lokale nie są przeznaczone
do sprzedaży.Jedyną szansą na wykup z w/w bonifikatą, jest wykup przez 50%
sąsiadów,w co wątpię;/ oczywiście tego tak nie zostawię,bo to jawne oszustwo i
kpina.
Czy ktoś ma podobny problem ??
Edytor zaawansowany
  • Gość: hary-poter IP: *.centrum.gliwice.pl 19.01.10, 12:28
    Wiekssość pracowników Administracji to ludzie nie mający
    podstawowych umiejętności i wiedzy praktycznej . Każde zapewnienie z
    ich strony żądaj na pismie choć i to po jakims czasie bedą starali
    sie wykręcic mam juz ładnuch kika lat problem z własna Administracją
    towazystwo wzajemnej adoracji i braku kompetencji . Musisz byc
    wytrwały i duzo pisac pism aż będzie im nie dobrze od tych pism to w
    tedy zaczną coś może robić jak oni nie reagują to wyżej i dalej do
    ich przełożonych w końcu ktoś sie zajmie ta sprawą . powodzenia
  • Gość: Kasiorek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.10, 12:53
    Czekaj na zmianę władzy... Nowa miotła, nowe porządki... Bo ta
    obecna to tylko same utrudnienia. Nic dziwnego, że znalazła się
    jakaś kobieta, która podszywając się pod pracownicę urzędu
    miejskiego w Zqabrzu obiecywała popchnąć do przodu sprawy sprzedaży
    mieszkań. Czy urzędnicy po to wymyślają obostrzenia, żeby decydować
    potem samemu, jak je omijać? Za czasów tej władzy w Zabrzu tych
    obostrzeń natworzono tyle, że już i same urzędniki się w tym gubią,
    a co dopiero zwykły, szary człowiek.
  • makbet1 19.01.10, 12:54
    Padłeś ofiarą własnej naiwności.
    Mieszkanie remontuje się po wykupie a nie przed wykupem.
    Naprawdę uwierzyłeś w ustne zapewnienia panienki z jakiejś tam
    administracji?
  • Gość: jo IP: *.stk.vectranet.pl 19.01.10, 15:08
    makbet co ty pier.... . A gdzie miała mieszkać, w brudnej,
    zaśmierdziałej dziurze? Ponadto jako pracownica UM powinnaś miec
    chociaż troszeczkę wiedzy, że remont mieszkania nie ma nic wspólnego
    z jego wykupem!!! Yezooo, kadencja wam się kończy a wy podstawowych
    wiadomości nie macie.
  • makbet1 20.01.10, 07:32
    Do jo.
    Z postu Jurka_ogórka wynika, ze decyzję o remoncie podjął dopiero po
    rozmowie w adm. Gdyby nie jego wiara w ustne zapewnienia zapewne nie
    dokonałby takiej inwestycji.
  • Gość: Paul_von_H IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.10, 08:53
    to nie kwestia naiwności - warunkiem najmu mieszkania było zapewne wykonanie
    remontu w zakresie wyznaczonym przez wynajmującego - takie są zasady. można
    wziąć mieszkanie do remontu będąc nawet powyżej nr 8000 na liście, remontujesz
    we wskazanym zakresie (niemałym zazwyczaj), w zamian jesteś zwolniony przez
    pewien czas z czynszu, a potem jak widać wszystko się może zdarzyć.
  • makbet1 20.01.10, 09:24
    Co do zasady najmu - zgoda. Co do wykupu - wróć do postu Jurkaogórka.
  • Gość: jurek_ogórek IP: 212.106.164.* 20.01.10, 11:53
    Witam, dziękuję za odpowiedzi, chociaż mało podnoszące na duchu;)
    Jeżeli chodzi o umowę najmu, musieliśmy najpierw spełnić określone warunki tj:
    nowa stolarka okienna i drzwiowa!, gładzie, wszystkie nowe instalacje
    elektr;gazowa ,wod-kanal.itp wytycznych było koło 25.Oczywiście kupa kasy i
    zapewnienia,że mieszkanie jest do wykupu inaczej nie wyrzucalibyśmy pieniędzy
    dla miasta.Jeszcze została doliczona złotówka za każdy m2 do czynszu...ręce
    opadają, dzisiaj idzie pismo do Pani Prezydent, ale wiem co z tego wyniknie,
    więc pismo już się rodzi do sądu.
    I jeszcze jedno pytanie, dlaczego jes tak ,że owszem możemy wykupić mieszkanie,
    ale pod warunkiem ,że 50% mieszkańców klatki zechce wykupić? z jakiej racji,
    mamy być uzależnieni od ludzi ? to jest demokracja? obłęd!
  • makbet1 20.01.10, 12:18
    Nie pisz pisma do prezydent - organu wykonawczego, tylko do władz
    miasta. Tylko oni mogą załatwić twój postulat pozytywnie.
    Jeśli te zapewnienia masz na piśmie z podpisem właściciela lokalu,
    to masz duże szanse na wygranie.
  • Gość: jurek_ogórek IP: 212.106.164.* 20.01.10, 12:24
    pisma już były kierowane do UM i wydziału zarządzania nieruchomościami,
    zapewnienia były słowne, niestety...
  • makbet1 20.01.10, 12:44
    No widzisz, piszesz nie tam gdzie trzeba. Nie pisz do ciastkarni,
    adeemów, kiosków czy wydziałów um. Powtórzę, jeśli nie rozumiesz
    nadal. Napisz do władz miasta, tylko oni mogą to zmienić.
  • Gość: Robert IP: *.elzab.com.pl 20.01.10, 14:25
    Czyli, co jurek_ogórek ma pisać do Adama Mosia przewodniczącego Rady miejskiej
  • Gość: realista IP: *.centrum.gliwice.pl 20.01.10, 15:48

    Nie widze różnicy miedzy Urzędem Miasta (właścicielem budynków i
    gruntów)czy innymi pośrednio odpowiedzialnymi . Dla czego ? pisząc
    począwszy od Administrajcji przez zarządcę przy Urzędzie Miasta
    bedziesz dostawał najprawdopodobnie zapewnienia że sparawie nadano
    bieg w celu wyjaśnienia całej sytuacji i że zostaniesz poinformowany
    o tym fakcie w miedzy czasie kolejne pismo ze sprawa jest złożona
    itp. (odwlekanie w czasie ) Jeśli chodzi o wykup mieszkania nie ma
    takiego zapisu bynajmniej nie znalazłem że warunkiem jest żekome 50%
    lokatorów poprostu chca hurtowo pozbywac się lokali a tym samym
    problemu. Wykup mieszkania to nie przywilej w moim odczuciu lecz
    gozej obowiązek i moim zdaniem to jeden wielki "przekręt" w celu
    uzyskania kasy bla miasta która to puźniej znika gdzieś tam (w
    inwestycjach) . Samo słowo własność okresla że dana żecz czy też
    lokal jest wyłącznie twoja własnością i nie ponosisz żadnych innych
    kosztów prócz w tarkcie zakupu i ewentualnie uregulowań prawnych
    (wpis do ksiegi wieczystej)oraz podatek gruntowy czy za media ,
    Powiem prościej ci co wykupili niech nie płaca (czynszu)przez dwa
    lata ciekawe ile pomieszkają i przekonaja sie czy sa
    właściclielami , opłaty które wiadomo nalerzy wykonywać to opłaty
    jakie powinny byc to wspólne uzgodnienie podziału kosztów tj.śmieci
    kanalizacji itp. i jakiejś nie wielkiej kwoty miesięcznie na remonty
    i to koniec a nie kupilście mieszkania i jeszcze utrzymujecie grupe
    ludzi nie mających często co oni robia na swoich stanowiaskach i po
    co sa a najgorsze to że wam łaske robią nieudacznicy jak pujdiecie
    zgłosic drobna usterke i każą płącic kosmiczne pieniądze bo busi to
    jakaś firma zrobic . albo prywatne i wara innym od tego albo na
    normalnych zasadch . książke by napisał na ten temat i posób
    pozbycia sie problemu starych budynków i pozbycia sie problemu
    zapewnienia przez urzędasów (państwo)np. p. Kowalskiemu dachu nad
    łowa jak budynek sie rozleci lub inna katastrofa Jeszcze brakuje
    ustaw nakazujących rozbiurkę budynków których czas juz minoł ale by
    były jaja ;) JAK ZA COS SIĘ ZABIERASZ RÓB TO DO KOŃCA I NIE
    ODPUSZCZAJ
  • makbet1 21.01.10, 09:59
    Do Roberta.
    Nie do tego pana, tylko do RADY MIEJSKIEJ.
  • Gość: jo IP: *.stk.vectranet.pl 20.01.10, 16:43
    do makbet1
    szanowna Pani, administracja wyraziła słuszną opinię, że lokal jest
    do wykupienia, bo każdy lokal którego własnością jest Gmina jest do
    wykupienia. Problem polega na tym, iz to wasza ekipa rządząca nie
    radzi sobie z obsługą tej ilości wniosków o wykup, więc wymyślacie
    dla siebie usprawiedliwienia ( utrudnienia)w postaci 50 % złozonych
    wniosków o wykup co skutecznie hamuje drogę do ich zrealizowania. No
    ale jak pracuje urząd to wie każdy który chciał cokolwiek tam
    załatwić.Wy nie jesteście do pomocy petentom lecz do wyszukiwania
    dla nich zakazów. Powtarzam nie ma żadnych przeciwskazań, by Gmina
    sprzedała ten lokal, jeśli tylko uregulowany jest status prawny
    nieruchomości. jurku ogórku nie daj się! Oni kłamią ...
  • Gość: cierpliwy IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 28.01.10, 19:47
    Dokładnie. Zgadzam się z postem powyżej. UM działa wyjątkowo
    opieszale i nie jest nastawiony na petenta. Z autopsji: 3 lata
    mineło od złożenia wniosku i wiecznie cos jest nie tak. Urzędniczki
    sie zmieniają, co chwilę to inna osoba zajmuje się sprawą , ale nic
    nie drgneło do przodu. Co robić ?
  • Gość: Iwona IP: 213.77.42.* 03.02.10, 09:10
    Ja staram się o wykup mieszkania w Warszawie już kilkanaście lat.
    Oferta wykupu była przysłana w 1996 r. ja miałam pieniądze nieco
    później, ale pieniądze na wycenę były przyjęte, zwrócone, znowu
    przyjęte, znowu zwrócone i przez lata było ileś powodów żeby nam
    mieszkania nie sprzedać. Każdy powód inny. Teraz gmina znalazła
    sobie superpowód - nieuregulowaną sytuację prawną nieruchomości.
    Doszukała się mianowicie, że o 1 m zachodzi jedna nieruchomość na
    drugą. Nic nie można zrobić! Sytuacja nasza to sytuacja niewolnika -
    Jana przywiązanego do ziemi. Nie wiem dlaczego w wolnej Polce nie
    można załatwić tej sprawy. Trzymajmy się żeby nas urzędy nie
    wykończyły. Iwona
  • makbet1 04.02.10, 08:23
    Ogólnie, skrótowo i edukacyjnie.
    1. Tematykę sprzedaży lokali gminnych regulują wyłącznie uchwały
    radnych danego miasta. Urzędy miejskie są tylko wykonawcami tych
    uchwał. To, co uchwalili radni - tylko radni mogą zmienić.
    2. Najwyższą władzą w Zabrzu jest Rada Miejska - ciało zbiorowe.
    Pisma z wnioskami o zmianę uchwał regulujących tematykę sprzedaży
    lokali gminnych należy adresować do Rady Miejskiej. Co Rada uchwali,
    to urząd wykona. Amen.
  • Gość: Lejdi Mac Beth IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.02.10, 09:17

    Ale ty makbet1 kiciole wciskasz ludziom. Rada uchwala zasady
    sprzedaży mieszkań w formie uchwał, to fakt, ale to władza
    wykonawcza - czyli pani prezydent i jej zastępcy - jest ich
    wnioskodawcą. Ważniejsze w tym wszystkim jest jednak to, że o
    sposobie wykonania uchwał decyduje władza wykonawcza, wprowadzając
    często nieformalne rozwiązania, w których obywatel się gubi, bo skąd
    ma wiedzieć, co do głowy przyszło największemu specowi od
    nieruchomości w jego mniemaniu, tj. Lewandowskiemu (I zastępca
    prezydenta Zabrza).
    Twoje propozycje makbecie1, żeby pisać do władzy - władzą tą
    w twoim mniemaniu jest wyłącznie Rada Miejska - raz, że wprowadzają
    ludzi w błąd, bo to nie radni decydują o wykonaniu uchwał, a
    prezydent, dwa - że rozmydlają odpowiedzialność za nieudolność
    władzy wykonawczej. To władza wykonawcza (pani prezydent) ma
    wykonywać uchwały a nie radni. A jak wykonuje uchwały dot. sprzedaży
    mieszkań, to widać na tym forum.
  • makbet1 04.02.10, 10:42
    Do Lejdi.
    Napisano ogólnie, a ty wchodzisz w nieistotne dla edukacji szczegóły.
    Po prostu się czepiasz, niepotrzebnie.

    Radni uchwalają uchwały, a wykonuje je urząd miasta.
    Wnioskować każdy może: urząd miasta, kluby radnych, radni,
    obywatele, itp. Nie ma przeszkód, aby radni od "samości" napisali
    uchwałę o treści obszerniejszej niż dwa zdania. Nie ma przeszkód,
    aby tak doprecyzować uchwałę w swej treści, żeby urząd nie musiał
    się głowić, jak ją wykonać. Im obszerniejsza i bardziej precyzyjna w
    swej treści uchwała, tym mniejsze "nieformalne rozwiązania, w
    których obywatel się gubi" (twój cytat).
    Czy ktoś zabrania obywatelowi podsunąć radnym swój tekst bardzo
    precyzyjnej uchwały?

    Sam/a tez możesz to uczynić! Więc nie stój biernie i przynieś im
    swój tekst, a radni zadecydują, co dalej. Jeśli go przegłosują wtedy
    będziesz miał/a tak, jak sobie życzysz.
  • Gość: Lejdi Mac Beth IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.02.10, 12:03

    Oj, makbecie1, luki w wiedzy czy kolejna celowa ściemka ;-) Spójrz
    na art. 30 ust. 1 ustawy o samorządzie gminnym. Wyraźnie jest tam
    napisane, że uchwały rady wykonuje wójt, czyli w Zabrzu prezydent
    miasta
    . Wójt (prezydent) wykonuje swoje zadania przy pomocy
    urzędu (art. 33 ust. 1 tej ustawy), jednak to wójt określa sposób
    wykonania uchwał (art. 30 ust. 2 pkt 2).

    W tym rzecz, że jeżeli uchwały są źle wykonywane to obciąża to
    prezydenta a nie kogo innego. I tyle w temacie, kto jest
    odpowiedzialny za ten zabrzański, urzędowy bałagan.

    makbecie1, czy podobnie jak twój szekspirowski odpowiednik utraciłeś
    wewnętrzny spokój i poczucie sensu życia? ;-)
  • makbet1 04.02.10, 13:33
    I o tym własnie piszę.
    Każdy może zaproponować treść uchwały, taką, aby później nie zwalać
    określenia sposobu wykonania na urząd.
  • Gość: Lejdi Mac Beth IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.02.10, 15:19

    makbecie1, znowu mącisz ludziom w głowie. Celowo jesteś takim
    szkodnikiem, czy z niewiedzy?

    Paragraf 38 ust. 1 Statutu Miasta Zabrze (ustanowionego przez Radę
    Miejską w Zabrzu w dniu 19 maja 2008r.) stanowi:

    "Par.38.1. Inicjatywa uchwałodawcza przysługuje:
    1) prezydentowi miasta;
    2) przewodniczącemu Rady Miejskiej;
    3) komisjom Rady;
    4) klubom radnych;
    5) grupie co najmniej 3 radnych;
    6) grupie co najmniej 400 mieszkańców mających czynne prawo
    wyborcze."

    A zatem nie każdy może skutecznie zaproponować treść uchwały Rady, a
    tylko wskazane wyżej podmioty. Jeśli chodzi o mieszkańców Zabrza to
    wykluczone jest działanie indywidualne, lecz konieczne działanie
    grupowe (co najmniej 400 mieszkańców działających w grupie, mających
    czynne prawo wyborcze).
    Rzecz jasna każdy może próbować docierać do podmiotów wskazanych w
    pkt 1)-5) ze swoimi projektami uchwał, ale nie jest to już
    inicjatywa uchwałodawcza, jeno wołanie na puszczy.
  • makbet1 05.02.10, 11:06
    Widzę, że jednak wolisz marudzić, narzekać i użalać się nad swoim
    losem. A żeby wziąć sprawy w swoje ręce i wykazać obywatelską
    inicjatywę to już ci się nie chce.
    Piszesz : "Rzecz jasna każdy może próbować docierać do podmiotów
    wskazanych w pkt 1)-5) ze swoimi projektami uchwał".
    Boisz się spróbować?
    Nie stać cię na kilka kartek papieru?
    A może jesteś leniem i liczysz, że samo się zrobi?

    Pamiętaj, że rządzący być może nie są tak bystrzy jak ty, więc ich
    wesprzyj. :)
  • Gość: Lejdi Mac Beth IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.02.10, 11:49

    Ja nie marudzę tylko dyskutuję z tobą, mabecie1. Bronisz
    nieudolności lokalnej władzy nieuczciwymi argumentami, co mi się nie
    podoba i stąd moja reakcja. Piszesz, że to nie prezydent a urząd, że
    to nie prezydent a Rada, że jak nam się nie podoba to mamy wykazywać
    inicjatywę i występować z projektami uchwał, mimo, że to nierealne w
    świetle STATUTU MIASTA ZABRZE... Twoje intencje są już dla mnie
    czytelne: za wszelką cenę próbujesz wykazać, że to nie władza
    wykonawcza źle pracuje, ale że to radni są winni, że obywatele są
    marudni. Prawda jednak jest taka, że za wykonanie uchwał Rady
    odpowiada prezydent. Wiadomo, ciężka praca prezydenta tak dużego
    miasta i nie wszystko może robić sam/-a. Ale w tym sztuka rządzenia,
    żeby tak dobrać ludzi, by wszystko dobrze hulało.
  • Gość: prosto z mańki IP: *.stk.vectranet.pl 05.02.10, 20:18
    jedyna rada:trzeba zmienic mieszkancow Zabrza.
  • makbet1 08.02.10, 08:35
    Jest realne to, co napisano wcześniej. A ty dalej wolisz gadać niż
    działać.
  • Gość: Lejdi Mac Beth IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.02.10, 09:02

    Do działania w tym temacie jak i w innych miasto wynajęło prezydenta
    i jego urzędników i co miesiąc płaci im wynagrodzenie. Podobnie
    radnym.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka