Dodaj do ulubionych

Spóldzienia czy Wspólnota?

IP: 93.95.90.* 17.04.13, 14:50
zapraszam do dyskusji
na początek ciekawy artykuł
wyborcza.biz/finanse/1,108340,13746710,Rzady_prezesa_spoldzielni_czy_wlasciciela___jak_obnizyc.html?as=2
Edytor zaawansowany
  • Gość: doświadczony IP: *.play-internet.pl 17.04.13, 16:59
    Pomijam artykuł. W skrócie. Wspólnota w zasadzie jest tańsza w utrzymaniu niż spółdzielnia, chyba, że powierzysz zarządzanie idiotom (np. firma ZXX), lub złodziejom.
  • Gość: rafi IP: *.bnet.pl 21.04.13, 23:05
    > Pomijam artykuł. W skrócie. Wspólnota w zasadzie jest tańsza w utrzymaniu niż
    > spółdzielnia, chyba, że powierzysz zarządzanie idiotom (np. firma ZXX), lub
    > złodziejom.

    No fakt. Ciekawe tylko jak to będzie wyglądało w przypadku Wspólnot wyodrębnionych ze Spółdzielni tak dużych jak ZSM. Zastanawiam się, bo mając doświadczenia ze Wspólnot, które się wyodrębniały z miasta - na ogół jest to zmiana na lepsze. Tylko, że w tamtym przypadku w zasobach miejskich człowiek się czuł od przemian w 89-ym roku jak właściciel, który musi walczyć o swoje. W przypadku Spółdzielni taka parafraza z Seksmisji: Spółdzielnia rządzi, Spółdzielnia radzi, Spółdzielnia nigdy Cię nie zdradzi :)
    Efektem tego lokatorzy spółdzielni są w większości zahibernowani, nie za bardzo widzą sens walczenia o swoje, godzą się na takie a nie inne traktowanie przez spółdzielnię. Co będzie jak dostaną realną władzę w swoje ręce i się wybudzą? Może być różnie, ale wierzę w duch przedsiębiorczości i dogadania się człowieka z człowiekiem.

    Wracając do głównego wątku - tak - Wspólnota będzie zarządzać taniej niż Spółdzielnia, choć często się zdarza, że we Wspólnocie zdarzają się wpadki, które profesjonalnemu zarządcy by się nie przydarzyły (wymienię tylko terminy przeglądów, ale zagadnień jest wiele). Po prostu zarządca o takich rzeczach wie, a Wspólnota musi frycowe zapłacić i sama się edukować. Zarządca profesjonalny (nie mam tu na myśli ZSM mimo iż tak być powinno) o wielu obowiązkach wie, a Wspólnoty to często współlokatorzy, którzy oprócz dobrych chęci i zapału nie mają innych zalet zarządcy takich jak doświadczenie.
  • Gość: osiedlematejki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.13, 00:11
    Ludzie musieliby przede wszystkim zwlaczyc lenia, ktory kaze im pomstowac na ZSM, a potem karnie placic rachunki przez spoldzielnie wystawiane.
    Moja sasiadka np. pojecia nie ma z czego wynika wielkosc zaliczek za wode i scieki. To pozwala mi podejrzewac, ze kobieta nie wykonuje prostego rachunku, chocby raz w roku, polegajacego na przemnozeniu m3 i ceny/m3 wody+sciekow.
    Spoldzielnia w wielu budzi respekt (taki odruch z czasow PRL), chocby byly jasne dowody na to, ze kantuje.
    Tego respektu we wspolnocie nie bedzie, moga za to byc podejrzenia, niechec itp. malo konstruktywne emocje.
    I na obawach przed takim scenariuszem ZSM bedzie rozgrywac potyczki z mieszkancami chcacymi sie wybic na niepodleglosc.
  • Gość: rafi IP: *.bnet.pl 22.04.13, 01:05
    > I na obawach przed takim scenariuszem ZSM bedzie rozgrywac potyczki
    > z mieszkancami chcacymi sie wybic na niepodleglosc.

    Myślę, że ZSM musi szybko wymienić amunicję, bo na razie strzela ślepakami z przed 20 lat. W gazetkach dowiadujemy się, że w Spółdzielni nie ma problemu niepłacącego sąsiada (a we Wspólnocie tak), co jest naturalnie g., albo prawie g.prawda :) bo od 2 lat jak sprawdzamy rozliczenia Funduszu Remontowego to oczywiście dziura wynikająca z dłużników bije w nas bezpośrednio zwiększając minus na FR.

    Poza tym straszono nas (oczywiście anonimowo), że jednym z minusów Wspólnoty jest to, że lokatorzy częściej nie płacą, bo się nie boją (w domyśle - Spółdzielni się boją). To kolejne naciąganie faktów, bo we Wspólnotach jakie znam problem niepłacących lokatorów praktycznie zaniknął (choć rzeczywiście był to poważny problem przez pierwsze 2 lata funkcjonowania Wspólnoty). Z czasem jednak rośnie świadomość. Nie ma ochrony dłużnika (ze Spółdzielni nie dowiesz się który lokator zalega - dopiero jak będzie licytacja), poza tym obecnie mieszkanie ma konkretną wartość - póki jesteś pod miastem, albo pod Spółdzielnią to możesz pozwolić sobie na kredytowanie się Spółdzielnią, ale we Wspólnocie taki numer Ci nie przejdzie. We Wspólnocie jest większa jawność - praktycznie każdy lokator może przejść i zrobić sobie ksero ważniejszych dokumentów handlowych (u nas: tajemnica handlowa), zobaczyć kto zalega z opłatami i po prostu do sąsiada się wybrać na rozmowę. Jest więcej możliwości dyscyplinowania lokatora - nie to co windykacja w ZSM :-)

    Ciekawe, czy ZSM myśli już nad nowymi argumentami. Przydałoby się bo te obecne trącają już lekko myszką :)
  • Gość: kumaty IP: *.play-internet.pl 28.04.13, 09:16
    Rafi, piszesz bzdury. Wybierz jeden wątek z tego forum i tam pogadamy.
  • Gość: rafi IP: *.bnet.pl 28.04.13, 11:44
    podaj te bzdury

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka