• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

zasiłek rodzinny z MOPS-u .... Dodaj do ulubionych

  • IP: *.zabrze.net.pl 07.02.06, 14:37
    co sądzicie o "komunistycznych" zasadach w zabrzańskim MOPSie? chyba ich tam
    całkiem "pogięło", godziny pracy !!! od 8.00 do ...11.00 ??? w poniedz. 9.00
    do 16.00 ? jeden "pracowity " dzień, cokolwiek załatwić, to zaświadczenie do
    zaświadczenia, co Wy na to ? może to tylko ja tak dziwnie odbieram. Kto tu
    jest dla kogo ? / nos dla tabakiery, czy tabakiera dla nosa/, a na zwróconą
    uwagę odpowiedź:"przecież to pani interes, dodatek rodzinny nie jest dla nas,"
    Zaawansowany formularz
    • Gość: max IP: *.centrum.gliwice.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 08.02.06, 17:27
      MOPS???? mopsu nie ma juz z 5 lat jest MOPR
      • Gość: bezrobotna IP: *.crowley.pl 09.02.06, 08:31
        do tego Panie sa niemiłe, obcesowe.Ponieważ pobieram dotację do mieszkania
        wielokrotnie zdarzało mi się pomagać wypełnić prawidłowo zgłoszenie innym
        ludziom ponieważ pracownicy sie do tego nie kwapią.Po prostu odsyłają.Spotkałam
        sie z również z tym że pani rykneła do mnie z okienka "oszalała pani, co pani z
        tą woda robi!!!!"Odpowiedziałam, -ja prosze panipoprostu myję się-.A wody
        zużywam mało, bo przecież jak bezrobotna oszczędzam na czym sie da, a
        ostatecznie i tak ja muszę za nią zapłacić.Innym razem, kiedy stanełam w
        obronie kogoś na kim "panienka z okienka", sobie używała i kto może jeszcze
        gorzej sobie radzi z życiem ,niż ja zostałam natychmiast wyznaczona do
        kontroli. Nie stanowiło to dla mnie żadnego problemu, ponieważ nie mam nic do
        ukrycia tak ,ale chęć upokorzenia dała pani widziałam dużą satysfakcję.
        O godzinach przyjmowania ludzi potrzebujacych pomocy juz nawet nie chce mi sie
        pisać.I niech mi każdy uwierzy ,kto nie potrzebuje takiej pomocy-NIE JEST TAM
        ŁATWO PÓJŚĆ A JESZCE TRUDNIEJ JEST TAM ZACHOWAĆ RESZTKI WŁASNEJ GODNOŚCI.
        • Gość: zasilek rodz. IP: *.phutomar.pl / 84.205.162.* 09.02.06, 19:41
          Chyba pomylilas instytucje. Dotacje mieszkaniowe sa w Urzedzie Miejskim a nie w
          MOPR. Jestem przekonana, ze gdybys poprosila to te Panie pomoglyby Ci wypelnic
          wniosek, wiec nie przesadzaj.
          A co do godzin urzedowania MOPRu to sadze, ze jest do dobry pomysl. Jakbys nie
          zauwazyla to te Panie robia pozniej inna prace. Jezeli pobierasz swiadczenia
          rodzinne to chcesz miec tez wydana decyzje i pewnie reszte czasu te osoby
          spedzaja na wydawaniu tych decyzji. Ja nie narzekam na te Panie, sama pobieram
          urlop wychowawczy. Jezeli wszystkie osoby, ktore przychodza po zasilki rodzinne
          sa takie jak Ty to ja im wspolczuje.
          A pozatym mam pytanie do Ciebie bezrobotna w sprawie godzin urzedowania MOPRu?
          Skoro jestes bezrobotna, nie pracujesz to przeciez mozesz podejsc rano i
          zalatwic tam jakas sprawe.
          Pozdrawiam.
          • Gość: gość IP: *.zabrze.net.pl 11.02.06, 17:41
            mylisz sie dotacje do mieszkania owszem sa z kasy Urzędu ale załatwia sie je w
            MOPSie sam niejednokrotnie poświęciłem trzy godziny na oddanie wniosku!!!!! A
            Panie rzeczywiscie są niemiłe.I daruj sobie te złosliwosc w strone bezrobotnej
            mam nadzieje, że zostaniesz kiedyś bez pracy i bez pieniędzy. Zobaczysz ile
            czasu sie w tedy poswieca na jej poszukiwanie aby dzieci miały co jesć i
            starczyło na opłaty bez łaski OPIEKUŃCZEGO PAŃSTWA, a nie na stanie w urzędac.
            Życie czasami płata nam różne figle i ty tego doświadczysz.
          • Gość: nierobol IP: *.zabrze.net.pl 11.02.06, 18:13
            bezrobotna ma w 100 proc. racje.
            babska z MOPS-u sa wyjatkowo wredne. slyszalem juz o nich od kilku osob. trzeba
            bedzie cos tym zrobic. na poczatek proponuje opublikowac nazwiska tutaj na
            forum. wkrotce postaram sie je poznac.
        • Gość: max IP: *.centrum.gliwice.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 11.02.06, 20:02
          o tak pracownicy opieki są beeeee i feee, natomiast klienci ośrodka to
          przesympatyczni kulturalni inteligentni ludzie.....
      • Gość: mania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.06, 22:30
        Czyli Miejski Ośrodek Prześladowania Rodziny wiem coś o tym czekałam tam na
        załatwienia świadczenia rodzinnego 4 godz. na szczęśice już straciłam prawo do
        zasiłku Wszystkich petentów pozdrawiam i Zyczę cierpliwości
        • Gość: max IP: *.centrum.gliwice.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 11.02.06, 18:18
          nie ma przymusu korzystania z pomocy jak się nie podoba to do roboty nieroby....
          • Gość: nierobol IP: *.zabrze.net.pl 11.02.06, 19:21
            jak zalatwisz, ze nie bedzie obowiazku oplacania calego tego nowotworu
            urzedniczego to sie z toba zgodze.
            • Gość: max IP: *.centrum.gliwice.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 11.02.06, 20:01
              takie zalety państwa że "nowotwór urzędniczy" jest konieczny , bez aparatu
              administarcyjnego państwo nie istnieje, żadne!!!!!!!!!!
              • Gość: matka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.02.06, 20:33
                no każdy pilnuje swojego stolka, ale wypowiedzi twoje świadczą oczywiście o tym
                jak traktujesz klientów. Ja również ukończyłam "prace socjalną", a
                wcześniej "oligofrenopedagogike" i chętnie usiadłabym u was na stołku i
                przekładała te papierki, przyznawała albo nie zasiłki lub robiła wywiady. No
                ale niestety nie mam takich znajopmości żeby tam usiąść, a kadre w jakiejś
                części przydało by się wymienić, oj przydało. A już nie wspomne o tym ile się
                trzeba nachodzić, nazałatwiać i naprzynosić papierków żeby załatwić sobie te
                marne 40pare złotych. No ale tu akurat Wam się obrywa a wymyśla to ktoś inny. A
                ludzie są rożni i nie należy wszystkich mierzyć tą samą miarą i mysle że jacy
                my dla ludzi tacy oni dla nas. Ja jak cos załatwiam starm sie być miła,
                uprzejma ale jak słysze od pani prawie że "coooooooo chce...." to zachowuje sie
                podobnie.
                • Gość: max IP: *.centrum.gliwice.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 12.02.06, 08:15
                  "to zachowuje się podobnie" i tu dyskusje należy chyba zakończyć , gratuluje
                  wysokiego poziomu kultury , oj studia na niewiele się zdały.....
                  • Gość: matka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.02.06, 20:26
                    No tobie chyba też, bo z wypowiedzi sądze że pracujesz w MOPRze, a ludzi
                    traktujesz jak najgorsze zło. Lepiej siedzieć na stołku, pić kawe i nic nie
                    robić. Tak możesz czas w domu spędzać a nie zajmowac stanowiska które chętnie
                    objął by ktos naprawde rozumiejący i potrzebujący.
                    • Gość: max IP: *.centrum.gliwice.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 13.02.06, 16:17
                      "Ja jak cos załatwiam starm sie być miła,
                      uprzejma ale jak słysze od pani prawie że "coooooooo chce...." to zachowuje sie
                      podobnie. - to jest cytat z twojej wcześniejszej wypowiedzi wiec rozumiem ze
                      jak zajmiesz upragniony stołek i przyjdzie niemiły klient to tez bedziesz
                      niemiła bo tak postepujesz jak przyznajesz a więc szybko zrobisz sie taka sama
                      jak panie które krytykujesz, polecam troche wiecej samokrytyki droga pani....
                      • Gość: matka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.02.06, 21:02
                        ja w sumie nie uważam że jest to moj "upragniony stołek" ale zatkało mnie po
                        przeczytanoiu odpowiedzi. I musze przyznać ci racje, że dobrze to odebrałeś,
                        choć nie to było moim zamiarem, a przynajmniej tak nie myslałam jak to pisałam.
                        Wydaje mi się jednak że jeżeli pani jest miła to przychodzący petent zachoowuje
                        się podobnie, przynajmniej każdy który ma w sobie troche kultury. A te panie z
                        założenia traktują ludzi jak gorsze zło (z pewnością nie wszystkie ! ! ! ) ja
                        ani większość osób naprawde nie jesteśmy zadowolone z tego że trzeba tam łazić,
                        załatwiac stos papierków, chodzić po pokojach które tak apropo nie są
                        ponumerowane wg. zasad matematyki tylko chyba wg. tego jak się komuś podobało.
                        Ja załatwiam tylko zas. rodzinny raz w roku, ale współczuje tym którzy tam
                        częściej się pojawiać muszą. I chciałam tylko powiedzieć że po prostu tam w
                        większości przychodzą ludzie którym się życie poprzewracało do góry nogami i
                        ratują się jak mogą żeby nie iść na ulice. Zdaje sobie również sprawe że
                        są "stali klienci" no ale oni chyba są już im dobrze znani. Dzięki za
                        przedstawienie mojej opini "z drugiej strony". A tak prywatnie to wydaje mi się
                        czasem że jestem aż za bardzo samokrytyczna. Widocznie tu tego nie
                        zauważyłam........
                        • Gość: max IP: *.centrum.gliwice.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 13.02.06, 23:37
                          pracownicy socjalni to ludzie tacy jak wszyscy ich ciemne strony (nieuprzejmośc
                          itp. ) nie wynikają z tego że pracują w "opiece" ot ogólno ludzkie
                          niesympatyczne przykłady zachowań cechujących wszystkie grupy zawodowe.
                          Tłumaczyć ich może jedynie troche fakt że z chamstwem stykają się częsciej niż
                          inni i może czasami ta ich szorstkość jest prewencyjna, zupełnie nie na miejscu.
                          W Urzedzie Miejskim nie słyszałem aby pracownicy byli wyzywani od ku.. i
                          zlodziei w MOPR to codzienność ot ktoś musi realizować przepisy które delikatnie
                          ujmując często "gnębią" klientów ale minister jest daleko aby wysłuchać obelgi a
                          pracownik na wyciągnięcie ręki... Trzeba się zrozumieć nawzajem, klienci MOPR to
                          nie zło konieczne to ludzie którym nalezy pomóc, dzięki nim mam prace....
                          pozdrawiam
                          • Gość: matka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.02.06, 12:48
                            I od tego bardzo dobrze sformułowanego wyjaśnienia, myśle że logicznego dla
                            każdego choć trochę myślącego człowieka trzeba było zacząc dyskusje na forum a
                            nie od tu cytuje "nie ma przymusu korzystania z pomocy jak się nie podoba to do
                            roboty nieroby....". Inaczej też ja bym się odnosiła do tematu. Bo jeżeli
                            pracownik MOPRu tak wypowiada się na forum to jak traktuje tam ludzi. Co ty byś
                            pomyślał jakby nam sie strony odwruciły i ja bym z takim cytatem wyskoczyła.
                            Pewnie to samo co ja i tak samo byś zareagował. Nie każdy tam jest po to by
                            brać, brać, brać. Nie oszukujmy się nikt normalny nie jest w stanie wyżyć z
                            pomocy MOPRu. A z tych którzy już są "uzależnieni" z waszej pomocy i tak juz
                            nic nie będzie.

                            • Gość: max IP: *.centrum.gliwice.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 14.02.06, 14:09
                              amen
    • Gość: pola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.06, 22:23
      obserwator to jakiś totalny maruder
      • Gość: obserwator IP: *.zabrze.net.pl 14.02.06, 19:25
        dzięki,"pola". Zauważ,że ja nie rozwijałam tego "wątku", chodziło mi tylko o
        godziny "przyjmowania" i sposób "pracy", reszta poszła lawinowo, coś jest "na
        rzeczy" ale...chyba masz rację "obserwator to jakiś totalny maruder" nie z tego
        świata i nie z tej planety - odstrzelić, będzie spokój.
        • Gość: MIX IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.06, 00:00
          A po co ten Miejski Ośrodek Przemocy w Rodzinie? Przecież bezrobocie spada i
          bieda sie zmniejsza, więc sa nie potrzebni. Z powodu wielkich inwestycji o
          których mówi ciągle Prezydent należało skrócić godziny urzędowania MOPR bo
          ludzie pracuja i tam nie lataja bo nie mają czasu ani chęci. I to cała prawda-
          czy ktoś ma inne zdanie OBSERWATORZE?
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.