• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

Szpital na Traugutta Dodaj do ulubionych

  • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.08, 16:42
    Witam
    Dowiedziałam się wczoraj pocztą pantoflową, że szpital na Traugutta ma być całkowice zamknięty. Bardzo niefajnie, jestem w ciąży, miałam tam rodzić, lekarz do którego chodzę tam pracuje, ale w tej chwili jest na urlpie, i nie mam się kogo zapytać jak to w końcu z tym szpitalem jest. Fakt, jest obskórny co doprowadza mnie do szału, ale niebawem mam rodzić, a tu okazuje się, że chyba w takim razie nie wiem gdzie ;/
    Zaawansowany formularz
    • Gość: Zabrzanka IP: 83.238.216.* 07.07.08, 22:20
      Poczytaj wcześniejsze informacje na temat szpitala . Personel
      przeszedł do pracy do Szpitala Rejonowego - porodówka na Janika .
      a jak ci nie odpowiada to można na Godulę , do Świętochłowic, do
      Gliwic , Pyskowic czy Tarnowskich Gór . Jest w czym wybierać a ty
      grymasisz.
      A co ty gazet nie czytasz , że dopiero wczoraj się dowiedziałaś że
      szpital zamknięty . Toż w Zabrzu głośno o tym od grudnia .A twój
      doktor gdzie pracuje , gdzie ci radzi rodzic?
      • Gość: swięty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.08, 23:02
        Kamilianie to zabierają na dom opieki starości.
        • Gość: ciekawska IP: 83.238.216.* 08.07.08, 22:35
          Tylko kto tam będzie pracował? siostry zakonne ? bo świeckich
          pracowników to chyba brakuje.
      • 19.11.08, 12:30
        Do Świętochłowic już nie bo tam coś się dzieje w tym szpitalu
    • 19.11.08, 14:02
      nie ma czego żałować !!!
      Polecam porodówkę w Tarnowskich Górach. Opieka super, lekarze najlepsi a z
      Zabrza jedzie się 25 minut
      • Gość: kaska IP: *.stk.vectranet.pl 30.11.08, 09:12
        dobra porodowka w Tarn.Gorach? to chyba zart,my tarnogorzanki
        uciekamy do Pyskowic .odradzam raczej Godula,bo od dawna cieszy sie
        dobra opinia.
    • 19.11.08, 15:29
      Ja tez tam chcialam rodzic termin na styczen
      • Gość: robotgirl IP: *.stk.vectranet.pl 19.11.08, 15:47
        Bzdury z tymi Kamilianami i domem starców- szpital bedzie otwarty w grudniu,
        robili tam remont, a oddział opieki paliatywnej bedzie na janika, porodówki juz
        tam nie będzie.
    • 19.11.08, 21:27
      nie sluchaj plotek poprostu
      • Gość: robotgirl IP: *.stk.vectranet.pl 20.11.08, 20:12
        ja mam termin na marzec i raczej mój gin by plotek nie przekazywał skoro je4st
        tam zatrudniony
        • Gość: gość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.08, 13:11
          czytając te posty jestem dumny. Ale przybędzie Polaków, ale sypnęło
          porodami, niczym śniegiem na Kasprowym. Opinie na temat
          poszczególnych placówek zdobywa się wśród znajomych, nie na forum.
          Jakie to banalne i .... naciągane.
    • Gość: s.owa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.08, 18:50
      Donoszą wiewiórki że na Traugutta kończy się remont oddziału
      ginekologicznego podobno rewelacja.Dyrektor PSK-1 zamknął oddział bo
      się nie dało, zaś dyrektor naszego szpitala w Biskupicach otwiera w
      grudniu na Traugutta oddział ginekologi i położnictwa w nowych
      pomieszczeniach całkowicie wyremontowanych, bo się dało.
    • 01.12.08, 14:20
      Witam;

      Dzisiaj już grudzień. Czy na Traugutta otworzono już szpital? Czy jest tam
      porodówka?

      Pozdrawiam - Paulina
      --
      Nasz Synek ma już...
      Czekamy na Maksia
      • Gość: zygzak IP: 83.238.216.* 01.12.08, 19:36
        Niestety moje panie. Termin otwarcia Trauguta został przesunięty na
        początek stycznia 2009r Kończymy remont. Już są pierwsze
        odbiorytechniczne.
    • 02.01.09, 13:36
      Witam;

      Nadszedł styczeń 2009. I jak tam prace na Traugutta? A może dzisiaj nadszedł ten
      ozekiwany dzień i w końcu oddział otwarto?

      Pozdrawiam - Paulina
      --
      Nasz Synek Mateuszekma już...
      Czekamy na Maksia
      • Gość: imili86 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.09, 14:21
        • Gość: natafelka IP: *.centertel.pl 19.01.09, 19:33
          Ogłaszam wszem i wobec, że dziś jako jedna z ostatnich pacjentek na
          ul. Janika opuściłam mury szpitala. Od dziś pacjentki przyjmowane są
          tylko na ul. Traugtta <fanfary> ;)
          • Gość: odeon IP: *.bater.net.pl 19.01.09, 22:57
            oj miłe panie - potencjalne matki rodzące na Traugutta - zatęsknicie jeszcze za
            szpitalem na Janika.
    • 20.01.09, 08:18
      Wczoraj o godz 12 00 w Szpitalu Rejonowym na Traugutta urodził się
      pierwszy pacjent ma na imię Kamil i ważył 4.33 kg, gratulacje dla
      rodziców.Uznania dla pracowników szpitala i dyrekcji którzy dopięli
      swego i niemożlwe wg akademii stało się możliwe.Oddział robi
      wrażenie i nie musimy się wstydzić zabrzańskiej ginekologii.
      • Gość: eeee IP: *.bater.net.pl 20.01.09, 15:26
        o jakim to wrażeniu mowa - jeśli można wiedzieć....
        • Gość: Emilia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.09, 16:54
          poprosimy o relcje jak personel i ogolnie atmosfera? ... opieka.. bo zastanawiam sie gdzie rodzic
          • Gość: miki IP: 83.230.14.* 20.01.09, 22:12
            Którzy lekarze teraz pracują na Traugutta / czy ktoś z starych
            został/ czy tylko ci z Janika tam pracują i czy jest przychodnia
            przyszpitalna jak zapowiadano.
            Powinni pokazać szpital na jakiejś strnce internetowej/ reklama/
            jak to robią miasta ościenne
    • 21.01.09, 11:08
      Na Traugutta pracują wszyscy lekarze z Janika i najlepsi z dawnej
      kliniki razem 21. Robi wrażenie oznacza że nie ma drugiego takiego
      oddziału w okolicy, najlepiej przyjść samej zobaczyć
      • Gość: Dinka IP: *.stk.vectranet.pl 28.01.09, 15:05
        Czy wiecie coś na temat dr. Wójtowicza, czy też tam przeszedł ??
        • 29.01.09, 08:04
          dr Wójtowicz też pracuje na Traugutta
          • Gość: addaa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.01.09, 15:58
            Wszyscy lekarze którzy pracowali na janika pracują teraz tu (np.Straszak,
            Bartlinski , Oleś , Rajs,Kazimierczak,Wójtowicz,Zubowicz itd) wszystkie położne.
            Szpital jest po kapitalnym remoncie kiedy bylam tam ostatnio na usg bylam w szoku.
            • Gość: natafelka IP: *.centertel.pl 30.01.09, 15:55
              Przecież pisałam, że się PRZENIEŚLI z Janika, więc nikt specjalnie
              za tamtym zgrzybiałym budynkiem tęsknić nie będzie, a już na pewno
              nie ja, bo ja będę rodzić w Gliwicach ;p Pamiętajcie, że Traugutta
              to już nie jest szpital akademicki, tylko "nowe" Janika.
              • Gość: Zabrzanka IP: *.pojan.net 07.02.09, 21:42
                Szpital po remoncie wygląda ładnie . Pani Prezydent jest
                zadowolona , że Zabrzanki mogą rodzić w bardzo dobrych warunkach .
                Jeśli ktoś nie wierzy może sam sprawdzić.
                • Gość: m IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.09, 10:04
                  Super, że Pani Prezydent się cieszy, ja wolałbym żeby nasze kobiety były
                  zadowolone. Ciekawe czy z Janika do nowego szpitala zostana przeniesione
                  wszystkie "standardy" opieki nad pacjentem.
                  Jeśli tak to będzie, to dla Zabrza tylko nowy wyremontowany obiekt
                  • 09.02.09, 19:51
                    www.gtv.zabrze.pl/index.php?id=1333 troszkę wiadomości o wyremontowanym
                    szpitalu
                    • Gość: ona IP: 95.160.244.* 09.02.09, 20:14
                      ekipa z janika
    • 11.02.09, 19:33
      Czy to prawda że ordynator ma kilka spraw w sądzie o błędy i izbach lekarskich,
      podobno szpital już zapłacił odszkodowania za niego,
      180 000 i 250 000 zł co wiecie na ten temat
    • 12.02.09, 12:54
      Niestety to prawda
    • Gość: gosc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.09, 09:12
      Witam. Ja tez zastanawialam sie gdzie rodzic i mimo zlych opinii na
      temat naszej porodowki zdecyduje sie jednak na nia. Moj lekarz tam
      pracuje a kiedy bylam kilka dni temu zobaczyc jak wyglada szpital
      bylam mile zaskoczona :) ladnie, czysto i polozne sympatyczne :)
      przeciez w kazdym szpitalu sa "zlosliwcy" ;) i kazdemu zdarza sie
      gorszy dzien a co do jakis bledow lekarskich itd to tez jest
      wszedzie wiec moze warto przestac demonizowac i ocenic dopiero po
      porodzie :) pozdrawiam
      • Gość: aaaaa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.02.09, 21:52
        ja mam termin dopiero na lipiec wiec prosze jesli urodzisz daj znac bo
        sama juz niewiem
        • Gość: imili86 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.09, 11:48

          to tak jak ja sie zastanawiam bo tak samo na lipiec mam termin...juz sama nie wiem..rozne opinie slysze....ze dobra opieka , przyjemna atmosfera,,,od innych ze w zyciu by juz tam nie poszli...eh :/ nie wiem
          • Gość: Zabrzanka IP: *.pojan.net 17.02.09, 21:07
            Jeszcze się taki nie urodził co by wszystkim dogodził. Jest to stare
            ludowe przysłowie i ciągle w życiu aktualne . Każda z kobiet inaczej
            wyobraża sobie swój poród i pobyt w szpitalu . jedna chciałaby być
            sama bez męża inna za to z całą rodziną. Niektórym przeszkadzają
            odwiedzający bo kobieta chce odpocząć a tu na sali za głośno. Jak
            dziecko płacze to źle bo dlaczego płacze a jak śpi to też niedobrze
            bo dlaczego nie chce jeść itp..itd...
            Najlepiej iść samej , obejrzeć szpital , porozmawiać z położnymi i
            zdecydować czy rodzić w Zabrzu , w Gliwicach , Rudzie Śląskiej czy
            może w Tarnowskich Górach albo w Pyskowicach . Aha można jeszcze w
            Knurowie albo w Świętochłowicach , a jak kogoś stać to w prywatnej
            klinice w Katowicach . Radzę wziąć jeszcze pod uwagę jaką wyprawkę
            matka musi zabrać do szpitala , oraz czas dojazdu od domu do
            szpitala ( czasem przy porodzie czas ma decydujące znaczenie).
            Przed porodem radzę zorientować się czy w każdym z tych szpitali
            jest anestezjolog obecny 24g/dobę , czy jest na dyżuże pod
            telefonem . Ma to kolosalne znaczenie gdy trzeba na szybko robić
            cięcie cesarskie . Miłego przemyślenia i łatwego rozwiązania .
    • Gość: gosc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.09, 13:27
      calkowicie zgadzam sie z tym co napisala zabrzanka:) napisze tez od
      siebie takie male przemyslenie... uwazam tez ze nasz szpital teraz
      pracuje na nowa opinie i oczywiste jest ze jesli dalej bedzie zle to
      nie bedziemy decydowac sie na ten szpital wiec chociaz z tego powodu
      mysle ze beda sie starac :) jezeli zabraknie klientek ;) to niestety
      nie bedzie pracy. Goraco pozdrawiam i postaram sie napisac o moich
      wrazeniach :)) mam termin na marzec wiec mysle ze zdarze opisac jak
      bylo do lipca :) Pozdrawiam goraco :)
      • Gość: aaaaaa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.02.09, 17:25
        moja przyjaciolka rodzila tam 22 stycznia i aby nie krzyczala zatykali jej
        buzię i zatykali nos.sKORO pracują tam sobie na opinie to dlaczego takie
        rzeczy sie dzieją/ ja lezalam na janika 2 tyg przed zamknieciem . i to byl
        dla mnie koszmar traktowali mnie tam jak .. Po zaszczykach jakie tam
        dostawalam do tej pory mam straszne bóle, uszkodzili mi miesien. Poza tym
        lekarze wredni, nie do zycia oczywiscie nie wszyscy. aha i jedzenie jest
        dowożone z biskupic wiec za kazdym razem jest zimne szpital nie ma
        wlasnej kuchni, i dla kobiety ktora wlasnie urodzila sniadanie " 2 kromki
        chleba, maslo . Obiad zupa dosc dobra natomiast drugie danie za kazdym razem
        wyląduje w koszu. o 16 ostatni posilek czyli chleb herbata masło, dla
        kobiety ktora nie ma nikogo to stanowczo za mało.
    • Gość: gosc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.09, 19:17
      wszedzie mozna trafic na wredny personel. pewnie teraz wyjdzie ze
      bronie tego szpitala itd Nie rodzilam tam jeszcze wiec nie wiem i to
      tylko moje przypuszczenia i rozmyslania :) Mam nadzieje ze bedzie
      dobrze bo zdaje sobie sprawe ze tak naprawde to w kazdym szpitalu
      mozna trafic na wredny personel wiec troche licze na szczescie :)
      zreszta bedac tam kilka dni to pewnie poznam i ten gorszy i
      lepszy ;) a swoja droga to ja tez czasem mam gorszy dzien i jestem
      wredna tak wiec nawet taki mily czlowiek ( jak ja ;)) moze miec zly
      humor bo nie wierze ze Wy w pracy zawsze jestescie takie
      sympatyczne ?;) szczerze ja nie... Pozdrawiam :)
      • Gość: ada IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.02.09, 08:32
        ja pojde tam rodzic z męzem a zawsze gdy jest jakas osoba z zewnatrz to
        wszyscy sie inaczej zachowują i na pewno nikt mi buzi nie zamknie. a tez
        slyszalam o takich przypadkach
        • 20.02.09, 14:23
          Kochane ,dlatego nie pozwala się krzyczeć przy porodzie bo cała para
          ma iść w parcie a nie w krzyk, krótszy poród, tak rodzą się plotki.
          • Gość: Ja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.09, 14:43
            Ale niektórzy są dziwni...co do jedzenia, to nasza służba zdrowia i
            wszędzie tak jest. Czy na oddziale położniczym, czy u starych
            ludzi ... zawsze odrobina chleba z niby masłem...czy o tym nie wie
            ta co to opisywała to jedzenie??? W każdy budżecie bieda, nie ma nas
            kto leczyć i za co, a co tu pisać o jedzeniu...to nie restauracja.

            Nie wierzę żeby zatykali buzie przed krzykiem, jeśli to robili
            musiało to służyć temu co opisano powyżej. I na pewno miało pomóc a
            nie stłamsić krzyk.

            Personel jest bardzo miły, jedni mniej inni więcej. Jak wszędzie czy
            w sklepie czy w urzędzie.

            Szpital odremontowany, nowy sprzęt, nowe mniejsze sale z łazienkami,
            na pewno jest lepiej.
            Ta która miała ciężki poród zawsze będzie narzekać, ta która miała
            szybki i lekki będzie zadowolona.
            Ile ludzi tyle opinii.
            • Gość: aaaaaaaaaa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.02.09, 16:39
              nowy sprzet nie do konca, ostatnio bylam na usg to moj lekarz powiedział,
              ze tym sprzecie nie powie mi co bede miala i bede musiala poczekac bo obraz
              nie jest zbyt wyrazny
              • Gość: Zabrzanka IP: *.pojan.net 20.02.09, 20:04
                To sobie złego diagnostę wybrałaś , który nie umie odczytać USG.
                Jest to dość nowoczesny aparat . Na życzenie pacjentki można nawet
                nagrać zdjęcia na płytę lub na pendrajwa . Oczywiści rozumiem ,że
                nie każdy to potrafi i nie zawsze jest czas gdy pod gabinetem
                kolejka kobiet ale jest taka możliwość . W Salubrisie i W Rudzie
                Sląskiej- Wirku za tą przyjemność inkasują sporą kasę . Jak Szpital
                będzie spółką to pewnie tu też za kasę będą nagrywać płyty.
    • 20.02.09, 21:55
      Gdy czytam Wasze posty przychodzi mi na myśl co było rok temu skandaliczne
      warunki na Janika i niewiele lepsze na Traugutta, zabrzanki rodziły w ościennych
      miastach.Dobrze się stało że klinika zbankrutowała.W wtedy dyrektor szpitala
      przy poparciu pani prezydent wbrew wszystkim uparł się że zrobi na Traugutta
      nowoczesny oddział ginekologiczny i efekt możemy oglądać.Oddział pełny
      pacjentek.I jeszcze jedno niedoświadczeni lekarze boją się informować o płci bo
      o pomyłkę nietrudno, radzę zmienić lekarza, bo USG jest najnowszej generacji
      niedawno zakupiony.
      • Gość: gocha IP: *.centertel.pl 28.02.09, 11:47
        Byłam tam pacjentką przez długi i czas i mogę szczerze powiedzieć,że personel jest naprawdę miły i stara się jak może, a co do lekarzy to wiadomo, że jeden jest lepszy, drugi mniej ale ogólnie jest w porządku. Sprzęt na izbie przyjęć jest I klasa ale już wewnątrz nie jest tak wesoło. Jedzenie rzeczywiście nie jest rewelacyjne jednak wbrew temu co pisała poprzedniczka chleba dostajesz do woli :) Jedyne co pozostawia wiele do życzenia to czystość, chociaż szpital jest świeżo po remoncie, jest odmalowany i tak dalej to nie bardzo umieją o to zadbać, szczególnie jeśli chodzi o czystość sanitariatów. Ogólne wrażenie to 6 pkt/10 pkt
        • Gość: netka IP: 212.106.165.* 25.03.09, 10:34
          Moim zdaniem MASAKRA! Jesli mozecie unikajcie tego szpitala a
          zwłaszcza oddział septyczny lezała tam moja siostra po cięciu
          cesarskim i az mi sie serce kroiło a krew w zyłach mroziła jak
          widzialam co tam sie dzieje.Córeczkę zobaczyła dopiero nanastepny
          dzien i to po małej interwencji ojca dziecka a rodziła dzien
          wczesniej o 8 rano!O srodki przeciwbólowe trzeba tam wręcz błagac
          siostra po 4 godzinach czekania na zastrzyk sama zwlekła sie z
          łozka i poszla zapytac sie kiedy dostanie cos
          przeciwbolowego.Pielęgniarce zrobiło sie troszeczkę głupio ale dala
          w koncu zastrzyk po... godzinie.
          • Gość: Zabrzanka IP: 83.238.216.* 25.03.09, 21:16
            Zastanawiam się dlaczego Twoja siostra po cięciu cesarskim leżała na
            oddziale septycznym ? A może była z jakąś infekcją i nie mogła leżeć
            na oddziale położniczym , może dziecko było chronione przed
            zakażeniem , a może leżało w inkubatorze i ne można go było zanosić
            do matki . Piszesz bardzo ogólnikowo ale musiały być jakieś powody
            dlaczego matka nie karmiła wcześniej swego dziecka .
            • 26.03.09, 09:12
              Porodówka septyczna jest po to by rodziły na niej zgłaszające sie do
              porodu kobiety zakażone będące zagrożeniem dla otoczenia, współczuję
              dziecku twojej siostry
          • Gość: erty IP: *.bater.net.pl 26.03.09, 16:42
            Najlepiej wszystko zrzucić na pielęgniarki i położne, które muszą się tłumaczyć
            za decyzje podejmowane przez lekarzy...Zastanówcie się czasami co piszecie...
    • Gość: pacjentka IP: *.bater.net.pl 28.02.09, 22:04
      nie sprzęt, nie budynek nie ... Ja gorąco i serdecznie pozdrawiam
      przesympatyczną p. Renatkę.
      • Gość: aaaaaaa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.04.09, 16:52
        to za co musialas placic coz ta korupcja ?
    • 02.04.09, 08:19
      Miało być miło, bez korupcji, wszystko dla pacjentek - wyszło jak
      zawsze , nie zaplacisz to nie masz, opryskliwe położne żeby nie
      powiedzieć chamskie,nieczułe na potrzeby pacjentek, 70 letnia
      pielegniarka oddziałowa nie panująca nad oddziałem każdy robi co
      chce, tak wygląda ginekologia w Zabrzu wstyd.Co o tym sądzicie
    • Gość: gosc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.09, 12:41
      bylam, rodzilam i to teraz na koniec marca :) i jak? wspaniale :)
      polecam :) napisze wiecej jak malutki podrosnie i bede miec wiecej
      czasu:)
    • 08.04.09, 14:14
      Przypomnij sobie ile zapłaciłaś u lekarza zanim trafiłaś do szpitala
      publicznego zresztą, a jeżeli nie zaplaciłaś to miałaś obsługę
      daleko odbiegająca od standardów oddziałów
      ginekologicznych.Opryskliwe położne i wykazujący brak
      zainteresowania pacjentkami lekarze, tak wygląda oddział na Trugutta
      i nie zmienią tego miliony które miasto dało na remonty.Chyba że
      ordynator zajmie się oddziałem a nie swoim NZOZ w godzinach pracy
      zaś staruszka oddziałowa przestanie go kryć.
      • Gość: terka IP: 83.238.216.* 08.04.09, 18:33
        Kochana S.OWO ,, Zły to ptak co własne gniazdo kala" .Wiem ,że
        jesteś pracownicą tego szpitala i zastanawiam się jaki masz w tym
        interes aby tak szkalować szpital i personel . Czy z powodu urażonej
        ambicji ( braku stanowiska ) jesteś gotowa obrażać koleżanki , z
        którymi pracujesz . Niedługo możesz zostać bez koleżanek i pracy....
        • 09.04.09, 12:24
          Terka kochana zapomiałaś że nie tak dawno pani rektor rozgoniła
          całe towarzystwo z Traugutta likwidując klinikę i jak widać powodem
          nie był zły stan budynku. Dzisiaj ta hydra się odradza, zaś
          nieudolność i prywata kierujących oddziałem temu sprzyja i jak tu
          milczeć
          • Gość: mds IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.09, 14:10
            kto wie jakie obecnie panują zwyczaje na traugutta? jakie zabiegi
            przygotowawcze? co należy ze sobą zabrać a co daje szpital?
    • Gość: GRATISIK IP: *.bater.net.pl 09.04.09, 16:08
      no właśnie coś ta s.owa za dobrze zna całą sytuację i mi tutaj brzydko pachnie
      od kuchni... Jak to mówią, najgorzej robić pod siebie... bo pewnego dnia sie
      obudzimy i znowu teleranka w tv nie będzie. Oj droga s.owa... My Cię pozdrowimy...
      • 10.04.09, 13:42
        Na dodatek mafia z groźbami się odezwała
        • Gość: monia IP: *.83.230.20.76.debacom.pl.e-zabrze.pl 17.04.09, 16:18
          s.owa do tego wszystkiego co napisałaś to się zgadzam.
          a co do brudu w szpitalu to zwolniłabym oddziałową
          I za jej wypłatę przyjęłam bym ze trzy salowe,
          Ona i tak jest zbędna przychodzi do pracy namiesza
          Na całym szpitalu zje obiadek i jedzie do domu
          • Gość: www IP: *.83.230.20.76.debacom.pl.e-zabrze.pl 17.04.09, 16:36
            i gdzie jest prokurator
          • Gość: olka IP: *.83.230.20.76.debacom.pl.e-zabrze.pl 17.04.09, 16:41
            Prezydent powinna rozgonić te towarzystwo
            A nie dawać tylko kasę na remont i odcinać się od wszystkiego
            • Gość: gość IP: *.83.230.50.139.debacom.pl.e-zabrze.pl 19.04.09, 10:59
              Leżałam i na Janika( koszmar) i na Traugutta, na patologii, do
              lekarza chodzę prywatnie, i za tą prywatę wiem, że on do mnie
              przyjdzie i pomoże( a nie tak powinno byc!!!)płacę składki, personel
              z wyjątkami nieprzyjemny. czekając na wypis prawie 5 godzin gdybym
              zwolniła łóżko siedziałabym ten czas na krzesełku!!! gdzie powinnam
              leżeć plackiem!! bo salowa musia pościel zmienić!!!brak
              organizacji!!! a doktor M T-ski to ignorant i cham. Niestety nie
              zapłacisz za opiekę to prawie jej nie masz!!!
              • Gość: mis IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.04.09, 14:10
                jakie opinie kobiet ktore ostatnio rodzily o traugutta ??
    • 19.04.09, 11:53
      Paniom z Zabrza polecam szpital w Gliwicach. Leżałam tam 3 razy i
      wszystko jest bez zarzutu. Personel przesympatyczny. Każda z osób,
      którą tam spotkałam; na patologii ciąży, na porodówce i na oddziale
      poporodowym zostawia swoje problemy za drzwiami a do pacjentki
      podchodzi z sercem. Nikt nie bywa przykry, obcesowy ani olewający.
      Odpowiadają na pytania, pocieszają, interesują się. Ordynator
      traktuje pacjentki z należytym szacunkiem, wita się, podaje rękę,
      informuje o badaniach i leczeniu, pyta o zgode nawet na zwykłe
      badanie ginekologiczne. Podczas porodu też jest się panią siebie;
      decyduje się o podaniu kroplówki, nacięciu krocza, pozycji do
      rodzenia. Jedzenia pod dostatkiem i bardzo dobre. Wędliny czy sera
      do obłożenia kanapek/bułek aż nadto. Polecam.
      • Gość: pacjentka IP: 83.230.29.* 20.04.09, 11:59
        kochane Panie, brak mi słów na to wszystko, wszędzie dobrze gdzie
        nas nie ma. Rozgoryczenie byłej pupilki nie ma granic.Nie może się
        odnależć w nowej rzeczywistości, pisze na każdego. Podaj miła adres
        szpitala idealnego z idealnym personelem i opieką. Ja nie znam,
        chyba że Leśna Góra. Sama nie odmówiłabym badania przez dra
        Burskiego ;)
        • Gość: terka IP: 83.238.216.* 20.04.09, 19:36
          Odezwało się towarzystwo wzajemnej adoracji. Proszę porównać sobie
          IP komputera z którego pisała olka , monia i www.
    • 21.04.09, 10:47
      Monia - potwierdzam że oddziałowa zeżera obiady pacjentkom, mimo że
      są policzone
      Terka -zamiast bawić się w kiepskiego dedektywa jako oddziałowa od
      noworodków pilnuj by te patologie nie sięgnęły Twojego oddziału.
      Doktor M T to synalek oddziałowej, może dlatego taki niegrzeczny, bo
      z nepotyzmu.
      • Gość: www IP: *.83.230.20.76.debacom.pl.e-zabrze.pl 21.04.09, 13:09
        :)
        • Gość: przyszła mama IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.04.09, 11:40
          najgorsze jest to ze odwiedziny w tym szpitalu sa od 14-17 co to jest dla
          przyszlej matki, tymbardziej gdy mąż pracuje n.p do 15/16 zanim dojedzie
          przez te korki ...
    • Gość: ggg IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.09, 06:32
      zlej baletnicy....

      ach...

      akurat odwiedziny sa ok :) w ndz sa dluzej bo od 13. tyle wystarczy
      a i dluzsze bylyby meczace. zreszta sa rozne badania i obchody itd i
      na wszystko musi byc czas ale dogodzic czasem takim baba zmierzlym
      trudno... pozdrawiam :) :*
      • Gość: kasia IP: 95.160.240.* 04.05.09, 22:06
        dziewcyzny rodzila ktoras juz na tym nowym otwartym spzitalu ? jakie sa warunki jak wyglada z porodami rodiznnymi trzeba cos płacic ekstra no i jak ogolnie sale porodowe i po porodowe?
        • Gość: Zabrzanka IP: 83.238.216.* 07.05.09, 22:45
          do porodu możesz iść z mężem lub z kimś z rodziny , jest oddzielna
          porodówka rodzinna . Za poród nic się nie płaci . Po porodzie sala 4-
          osobowa z łazienką . Dziecko cały czas jest z mamą . Jak wszystko z
          tobą i z dzieckiem dobrze ( dzidziuś nie ma żółtaczki ) to po 3
          dniach idziesz do domu . Warunki dość znośne. Zabierz sobie dla
          dziecka chusteczki nawilżające i trochę pampersów bo w szpitalu
          dostaniesz 5 na dobę , reszta wszystko jest. Powodzenia
          • Gość: natafelka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.09, 04:19
            Dziewczyny,
            jak rodzić to tylko na Kościuszki w Gliwicach. Ja rodziłam tam w
            marcu - personel świetny, praktycznie co chwilę ktoś do mnie
            przychodził i pytał, jak się czuję. Temperatura i tętno płodu
            (aparat do mierzenia tętna jest w sali - nie trzeba chodzić grupowo
            jak na ścięcie) co drugą godzinę - również w nocy, z tymże w nocy
            nie budzą, tylko mierzą na śpiąco. Położne zarabiają tam mniej niż
            na Traugutta, a są lepiej wychowane i traktują pacjentki jak
            klientki, nie jak intruzów - a wiadomo, klient nasz pan :)
            Podczas porodu ordynator trzymał mnie za rękę (akurat miał dyżur),
            położna odbierająca poród nie nacięła mnie. Miałam asystę w postaci
            czterech położnych, każda z nich wiedziała, co do nich należy.
            Naprawdę, nie mam się do czego przyczepić. Nawet salowe jakieś takie
            bardziej wykształcone niż te na Traugutta - dyskretne, czyste,
            uśmiechnięte. Opieka wspaniała, po porodzie położne nie spały w
            nocy, jak to bywa na Traugutta, a co chwilę sprawdzały, czy wszystko
            u nas w porządku i do niczego nie zmuszały (karmienie piersią,
            przewijanie dziecka itp.). Odwiedziny oficjalnie do 19., ale u mnie
            goście bywali nawet dłużej i nikt nie miał zastrzeżeń. Tutaj
            naprawdę urodziłam PO LUDZKU.
            • Gość: adda IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.05.09, 13:06
              a ja mam pytanie do kobiet ktore w ostatnim czasie rodzily na Traugutta.
              Powiedzcie mi co warto wziasc ze sobą.macie jakas liste. chodzi mi o wszystko
              co potzrebne dla dzidzi i mamusi. pozdrawiam
              • Gość: pekinczyk zielony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.09, 03:33
                dla dziecka to wlasciwie tylko chusteczki, pieluchy i niedrapki :)
                a\dla mamy oczywiscie koszule nocne, cos do mycia, majteczki
                jednorazowe, podklady poporodowe, termometr i cos do chlebka na
                sniadanie i kolacje , a i jeszcze kubek z talerzykiem i sztucce :)
                pozdrawiam
              • 18.05.09, 10:19
                Hurra ! dziewczyny wreszcie to forum stało się normalne, ten oddział
                wart jest szerokiego zainteresowania pacjentek, czyżby odejście 5
                kłótliwych położnych uzdrowiło atmosferę
                • Gość: Pani Sułek IP: *.kwsa.pl 19.05.09, 18:27
                  To wszystko bzdety.niech nam zyje pani prezydent i pan. dyrektor
                  wegrzyn ( górnik).
                  I tak zamkną kiedyś traugutta za braki w kontraktach
                  ps 60 porodów w miesiacu to kpina
            • 20.05.09, 20:34
              natafelka a ile ci zaplacili za reklame tej umieralni w gliwicach
              poza tym zastanawiam sie ktora swiezo upieczona mama siedzi przy
              komputerze o 4 nad ranem, no chyba ze babcie albo niania robia
              wszystko za ciebie karmia nosza na rekach i przewijaja. no i pewnie
              trzymaja cie za reke tak jak ordynator i lepiej wyksztalcone polozne
              i salowe........ napisz ile zaplacilas za taka opieke :))))))
              • 20.05.09, 20:51
                Też będę rodziła w Gliwicach i co tak Ci to przeszkadzA? Leżałam tam już i była zadowolona i za nic nie płaciłam a i tak wszyscy byli mieli itd itp.
                Aż tak Cie boli to że o Zabrzu takie opinie? No widzisz z kim bym nie rozmawiała co rodził w Zabrzu a uwierz mam stycznośc z wieloma kobietami co tam rodziły pracując w sklepie mozna się dowiedziec wielu rzeczy i nikt nie był zadowolony , więc chyba coś w tym jest, nie wspominając o opiniach na stronce fundacji rodzic po ludzku , że pacjentki każa uciekać jak najdalej.
                Ja rozumiem może sie zdarzyć że ktoś niezadowolony , może sie zdazyc zla opinia bo nie kazdemu sie dogodzi ale zeby ciagle?
                • Gość: kari IP: *.proxnet.pl 21.05.09, 17:55
                  Niestety, nie moge polecic szpitala w Zabrzu. Dopiero co lezalam tam na
                  patologii, wiec przekonalam sie na wlasnej skorze jakie panuja tam warunki.
                  Pielegniarki, z paroma wyjatkami, sa okropne, jakby znudzone i rozdraznione,
                  lekarze unikaja odpowiedzi na pytania pacjentek o ich stan zdrowia. Wlasciwie
                  jest sie zostawiona samej sobie, nie wiesz co ci dolega i jak beda cie leczyc.
                  Najbardziej zdziwil mnie fakt, ze zalecenia jednego lekarza sa zmieniane przez
                  drugiego lekarza a potem jeszcze przez ordynatora, na ktorego temat wole sie nie
                  wypowiadac. Mialam tam rodzic, ale po tej wizycie musze z zalem zrezygnowac i
                  znalezc inny szpital polozniczy, gdzie bede mogla rodzic po ludzku i z godnoscia
              • Gość: natafelka IP: *.centertel.pl 16.06.09, 08:59
                przemek2828,
                człowieku, o czym Ty mówisz? To nie jest reklama. Po prostu czyste
                fakty :)
                PS. Leżałam na Janika na patologii, moja przyjaciółka rodziła na
                Traugutta, i wiesz co? - omijam ten szpital z daleka, po tym, co tam
                zobaczyłam. Zresztą, srata tata - jesteś facetem i nawet nie wiesz,
                ile dla kobiety znaczy sprawa nacięcia krocza. A mnie nie nacięli,
                łubu dubu ;)
                • Gość: natafelka IP: *.centertel.pl 16.06.09, 09:01
                  Jeszcze jedno - moje dziecko w nocy ŚPI :D Takie mam szczęście.
                  Pozdrawiam Cię, przemku2828 :)
            • Gość: zalamana IP: *.stk.vectranet.pl 15.10.09, 10:43
              Przestrzegam wszystkie kobiety ciezarne,ktore maja zamiar urodzic
              swoje dzieciatko na Traugutta w Zabrzu.
              Kilka dni temu wyszlam z tego szpitala i jestem przerazona tym,co
              tam sie dzieje-szpital jest w likwidacji,ale to nie jest argument do
              takiego funkcjonowania placowki sluzby zdrowia.
              Pracujacy tam lekarze wykonczyliby mnie,a moj maluszek przebywa
              teraz w szpitalu na oddziale patologii noworodka,a wypisany zostal
              jako zdrowy.
              Po cc nikt mnie,jako matki nie poinformowal o stanie mojego
              dziecka,dowiedzialam sie dnia nastepnego od pediatry-ktory nawet nie
              wytlumaczyl mi dlaczego stalo sie tak,a nie inaczej i szybko opuscil
              sale,jakby mial cos na sumieniu.
              Leki podawane sa pacjentkom wg wiedzy pielegniarek(widocznie lekarze
              nie znaja sie na rzeczy!!!)-w ten sposob podano mi zla dawke lekarst.
              Arogancki ordynator traktuje kobiety ciezarne jako zbedny
              material,nie wykazuje zadnego zainteresowania na obchodzie i ma
              glupie docinki.
              Salowa jak zauwazylam myje sciereczka toalete,po czym zabiera sie do
              szorowania ta sama scierka-wagi dla dziecka i przewijaka,a nastapnie
              wyciaga z kosza na smieci podpaski,bo worek nie jest jeszcze pelny,a
              na nowy worek nie ma funduszy!!!
              Dziewczyny z ktorymi tam rozmawialam potwierdzaja to wszystko-przez
              zle diagnozy i zaniedbania lekarzy wiele kobiet i ich dzieci bedzie
              cierpiala juz do konca zycia.
              Teraz mam depresje poporodowa,a podobno ochrona zycia i zdrowia
              ludzkiego to priorytet-ale nie w tym szpitalu:(:(:(
              • Gość: hanutka IP: *.bater.net.pl 03.11.09, 00:56
                Ja rodziłam w lutym i po części zgadzam się z Załamaną. Byłam i na patologii przed porodem i na położnictwie. Na patologii pielegniarki znudzone olewajace pacjentów- z kilkoma wyjątkami. Na sali mają przestarzały aparat do ktg, który wciąż sie psuje i przez które to urzadzenie mało nie umarłam gdy się okazało , że dziecku puls zanika. Skutek: trzygodzinna wizyta na położnictwie na sali porodowej w towarzystwie innych kobiet rodzacych-podpięta do ktg, które wykazało, ze aparat na patologii jest do d..py, bo na tym wszystko wskazywało, ze jest ok. Ja przerażona "komu" wierzyc przecież to tylko urzadzenie i jak i jedno tak i drugie może błednie wskazywac! Nie mowiac o odczuciach jakie mialam widzac inne rodzace dziewczyny!!! Wywoływanie porodu: sobota godz ok 9 rano-kroplówka naskurczowa bez lewatywy. Skurcze owszem miałam tylko krzyzowe, ale one nie pisaly sie na ktg i rozwarcie poszło tylko nieznacznie. Odlaczyli mnie i odesłali na patologię. Po godz 20 dostalam regularnych silnych bóli krzyżowych- kazali czekac do momentu, az beda sie powtarzac co 5 min i trwac co najmniej 60 s. Takie bóle miałam od godz 0:00. Zeszlam na poloznictwo, na ktg, ktore zarejestrowalo minimalne skurcze. Lekarz, ktory przyszedl mnie zbadac-stwierdzil, ze bola mnie krzyże, bo długo z kroplowka chodzilam!!!!. Kazał dac relanium na uspokojenie. Po relanium rozkrecilo sie na dobre-jednak dopiero rano po obchodzie inny lekarz mnie zbadal i okazało sie, ze jest rozwarcie . PO czym przyznał( gdy opowiedzialam mu o moich bólach), ze skurcze musialy jakies byc , bo rozwarcie jest- z tym, ze jedne kobiety mają bóle krzyżowe( i tu rozwarcie owszem nastepuje, ale powoli)a inne z brzucha. Zaznaczam, ze przez cały okres porodu nie czułam bólów brzucha tylko krzyżowe. Moje miesiaczki były takie, ze mdlałam z bólu, a tu cholernie bolał krzyz jakby mnie ktoś ściskał obręczą i walił siekierą. Potem oczywiscie nastapił poród-najpiekniejsze wydarzenie w moim życiu. Radość, ze córeczka jest zdrowa była ogromna-tym bardziej, że wody płodowe były mętne i zielone. Ze wzgledu na rozległe i bardzo powazne uszkodzenie poporodowe-mimo nacięcia- lezalam po porodzie jeszcze 10 dni. W tym czasie kazdy z lekarzy mial sprzeczne poglady co do karmienia piersią- chodzilo o to, ze musialam brac silne lekarstwa. Po porodzie od razu kazali mezowi leciec do apteki po mleko dla dziecka. Ja ubowlewalam, bo chcialam karmic naturalnie. I tu kazdy lekarz mial inne zdanie- jedni, ze ten lek nie jest żadnym przeciwskazaniem, drudzy, ze jest zabroniony. Zaczelam karmic po odstawieniu leku z tym, ze tu znow pojawily sie niejasnosci, bo uslyszlam w ciagu 15 min kilka wersji, ktore dotyczyly czasu jaki musi upłynac od wziecia ostatniej dawki owego lekarstwa. Z-ca ordynatora kazal czekac 24 godz, przelozona pielegniarek 3 godz, po czym przyszla pediatra i kazala karmic od razu. Na moje pytanie dlaczego kazdy lekarz ma inne zdanie co do tego usłyszlam: kiedys ten lek byl przeciwkazany teraz nie jest i widocznie nie wszyscy sa na czasie jesli chodzi o nowinki medyczne!Oprocz tego nie dostałam jednej dawki antybiotyku, bo jedna pielegniarka zlecila to komus innemu i w koncu zadna mi go nie podała. Inny tekst lekarki juz nie do mnie, tylko do dziewczyny , ktora miala wychodzic na drugi dzien za zgoda ordynatora- a juz od dawna leczyla sie na anemie: Pani nic nie dostaje? Jak to możliwe? Dziewczyna odpowiada, ze ona leczy sie juz od kilku lat i bierze swoje lekarstwa. Po czym lekarka odwraca sie do pielegniarki i mowi: wez wpisz tam , ze dostaje "cos tam" bo inaczej zaś będzie awantura"
                Po tym wszystkim powaznie zastanowilabym sie czy chcialabym tam jeszcze raz rodzic. Uwazam jednak, iz pielęgniarki i położne, maja więcej doświadczenia niz lekarze. Jesli chodzi o sama opieke osob pracujacych tylko na połoznictwie( nie patologii) uwazam, ze jest w porzadku. Przez ten czas miałam okazje poznac wszytkie pracujace tam pielegniarki i polozne i uwazam, że są miłe i zawsze służa pomocą. I uwazam, ze w kwestiach medycznych położne mają więcej doświadczenia i na niektore tematy maja wiecej do powiedzenia niz lekarze. Chetnie służa radą i pomocą. Tutaj nie mam nic do zarzucenia. Jedynie co to kompetencja lekarzy tam pracujacych jest kwestią dyskusyjna( oczywiscie sa wyjatki i dzieki Bogu, ze jeden z tych "wyjątków" mnie zszywał, bo dzięki niemu dzis funkcjonuję prawie normalnie.
                • Gość: hanutka IP: *.bater.net.pl 03.11.09, 01:17
                  Dodam jeszcze, ze szpital ogólnie jest "czysty"-przynajmniej taki był, jak ja rodziłam:). Ubranka i kosmetyki dla dziecka sa szpitalne, trzeba tylko miec dodatkowe pampersy i chusteczki do pupy. A co do personelu to jak pisałam powyżej zawsze sa jakies wyjatki, nie można wszystkich wrzucac do jednego wora. Ja trafiłam i na jednych i na drugich-jednak "wiecej" na tych lepszych. I uważam, ze bez względu na to gdzie sie rodzi wszędzie można się natknąć na coś lub kogoś kto wywoła w nas niezadowolenie lub dyskomfort. Wszystko zależy od szczęścia.
              • Gość: Magda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.09, 11:40
                Witam przykro mi, że ciebie to spotkało ja tam rodziłam w Lipcu 2007 i powiem ze
                poród nie był zły bo szybko urodziłam ale jeśli chodzi o opiekę to maja bardzo
                kiepską szyli mnie na żywca bo studentka żle mnie znieczuliła a po porodzie
                zostawili mnie sama sobie. Nie polecam tego szpitala
    • Gość: anusia IP: *.domainunused.net 15.06.09, 20:03
      JA TAM RODZIŁAM DWA RAZY TERAZ TAM LEŻAŁAM I NIE CHCIAŁA BYM RODZIĆ GDZIE INDZIEJ MIŁA I FACHOWA OPIEKA POŁOŻNE TEŻ BARDZO POMOCNE I MIŁE WSZYSCY SIĘ STARAJĄ I JEST CZYSTO !!!!!POZDRAWIAM:))
      • Gość: . IP: *.polsl.pl 15.06.09, 20:12
        i piszesz z sieci NFZ :>
        • Gość: Sylwka IP: *.protonet.pl 27.09.09, 18:58
          Witam i tak czytam...i tak sobie myślę ze to wszystko zalezy od
          człowieka jak mysli i co robi....
          Ja w szpitalu lezałam dwa razy w maju i lipcu na patologi...i nie
          mam nic do zarzucenia ani lekarzą ani połozym ...przeciez jak
          lekarze chodza na obchodzie mają dwa pietra piętra pacjentek i
          parter i wy wymagacie od nich...zeby was pamietali trzymali za
          rączke i co jeszcze....
          Poprostu mysle ze kobietki które oczekują takich reakcji ze strony
          lekarzy sa poprostu same jeszcze dziecmi....
          Ja pytajac lekarza na obchodzie o interesujące mnie rzeczy
          dostawałam odpowiedz....faktem jest ze lepiej jest się pytać na
          rannym obchodzie gdzie przychodzi ordynator...ale to chyba nie jest
          uciązliwe...żeby otrzymywać pomoc czy porade czy cokolwiek
          trzeba ..PYTAC...POPROSIC...a nie wymagać....czego właśnie większośc
          pacjentek nie rozumie i dlatego pisza takie bzdury jakie pisza...

          BO TWIERDZĄ ZE IM SIĘ WSZYSTKO NALEZY TYLKO NA JAKIEJ PODSTAWIE?....
          • Gość: lek IP: *.adsl.inetia.pl 28.09.09, 15:48
            Przy okazji pytanie: czy nadal większość stojących przed wejściem palaczy to
            pacjentki patologii ciąży? Kiedyś tak było...
            • Gość: aqwrt IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.09.09, 17:27
              i dalej tak jest,
              przy okazji powiem wam moja opinie bo nie dawno zostalam mamusią :) i powiem
              wam ze nie mam nic do zarzucenia, poniewaz polozne ktore tam sa i lekarze
              ktorzy zajmują sie dziecmi sa swietni! polozne odpowiadaja na wszystkie
              pytania, gdy kobiecie jest ciezko po porodzie pomagają,naucza dziecko
              przystawiacb do piersi itd, pokoje sa po 4 osoby w kazdym pokoju łazienka,
              jedyne na co mozna narzekac to jedzenie
              • Gość: załamana IP: *.stk.vectranet.pl 15.10.09, 12:40
                Przestrzegam wszystkie kobiety ciezarne,ktore maja zamiar urodzic
                swoje dzieciatko na Traugutta w Zabrzu.
                Kilka dni temu wyszlam z tego szpitala i jestem przerazona tym,co
                tam sie dzieje-szpital jest w likwidacji,ale to nie jest argument do
                takiego funkcjonowania placowki sluzby zdrowia.
                Pracujacy tam lekarze wykonczyliby mnie,a moj maluszek przebywa
                teraz w szpitalu na oddziale patologii noworodka,a wypisany zostal
                jako zdrowy.
                Po cc nikt mnie,jako matki nie poinformowal o stanie mojego
                dziecka,dowiedzialam sie dnia nastepnego od pediatry-ktory nawet nie
                wytlumaczyl mi dlaczego stalo sie tak,a nie inaczej i szybko opuscil
                sale,jakby mial cos na sumieniu.
                Leki podawane sa pacjentkom wg wiedzy pielegniarek(widocznie lekarze
                nie znaja sie na rzeczy!!!)-w ten sposob podano mi zla dawke
                lekarst.
                Arogancki ordynator traktuje kobiety ciezarne jako zbedny
                material,nie wykazuje zadnego zainteresowania na obchodzie i ma
                glupie docinki.
                Salowa jak zauwazylam myje sciereczka toalete,po czym zabiera sie do
                szorowania ta sama scierka-wagi dla dziecka i przewijaka,a nastapnie
                wyciaga z kosza na smieci podpaski,bo worek nie jest jeszcze pelny,a
                na nowy worek nie ma funduszy!!!
                Dziewczyny z ktorymi tam rozmawialam potwierdzaja to wszystko-przez
                zle diagnozy i zaniedbania lekarzy wiele kobiet i ich dzieci bedzie
                cierpiala juz do konca zycia.
                Teraz mam depresje poporodowa,a podobno ochrona zycia i zdrowia
                ludzkiego to priorytet-ale nie w tym szpitalu:(:(:(
                • Gość: Misiak IP: *.sycomp.pl 20.10.09, 21:53
                  Droga załamana a mogłabyś napisać z jakiego powodu Twój maluszek znalazł się na
                  oddziale KPN , z jakiego powodu miałaś cięcie.DLACZEGO nie napiszesz pod jakim
                  względem mieli by Cię tam wykończyć.
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.