• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

Deformacja żylna Dodaj do ulubionych

  • IP: *.giga-komputer.pl 03.06.12, 16:22
    Wiecie,że przyczyną SM są mózgowo rdzeniowe deformacje żylne? Można je poddać operacji przez założenie stendów ?
    Zaawansowany formularz
    • 03.06.12, 17:01
      Wiemy, że jest taka hipoteza.
      Która nie znajduje potwierdzenia w badaniach kliicznych.
      Wiemy też, że u części osob, którym wykonano takie zabiegi, po chwilowej poprawie, stan zdrowia gwałtownie się pogorszył.
      Neurolodzy odradzają (wiem, wiem, są na pasku Big Pharmy).
      Można wylecieć z programu badawczego.
      Kosztuje krocie i nic nie gwarantuje (tu dla odmiany nikomu nie zależy na zysku).

      Są jakieś nowsze informacje?

      --
      caaay
      • Gość: M IP: *.adsl.inetia.pl 03.12.13, 18:01
        Wykonałem sobie badanie metodą tradycyjną. No i "nie znalazło potwierdzenia w wyniku badań". Czyli byłem zdrów jak ryba. Tyle, że miałem diagnozę sm od paru lat. Po dwóch miesiącach wykonałem ponownie badanie. Tym razem zgodnie z zaleceniami Zamboniego. Oczywiście wyszło, że jestem chory. Po następnych dwóch tygodniach zrobiłem badanie u Simki. Wyszło, że jestem chory.
        Zanim bez zastanowienia będziesz pisał bzdury, to może zmusisz tych badaczy (co im nie wyszło), żeby ujednolicili metodę badawczą? Bo tu jest błąd.
        M
    • Gość: mika5 IP: *.giga-komputer.pl 03.06.12, 17:21
      Zobaczcie NIEZALEŻNE FORUM DLA CHORYCH NA STWARDNIENIE ROZSIANE- tam dużo można się dowiedzieć-polecam...
      • 03.06.12, 17:29
        Raczej jedyne słuszne.
        Sorry, też bym wolała, żeby to działało, ale nie działa...

        --
        caaay
        • 04.06.12, 06:40
          na logikę - stent w zdrową żyłę? po co?
          czytam tamto forum, ale nie widzę podstaw do takiej wiary w jedną, niepotwierdzoną hipotezę

          --
          Córka październikowa
          Starsza pociecha
          • Gość: mika5 IP: *.giga-komputer.pl 04.06.12, 10:22
            hipoteza potwierdzona,trzeba się dobrze wczytać( w odpowiednich miejscach o tym piszą) wywiady z Panem R. też b.dużo mówią...),a stendy są wprowadzane tylko w zwężenia żylne! tak żeby mogła przepływać krew inaczej byłoby bez sensu!
            • 04.06.12, 15:59
              dobrze - a jak NIE MA zwężeń?

              --
              Córka październikowa
              Starsza pociecha
            • 04.06.12, 18:02
              O potwierdzonych hipotezach piszą poważne źródła.
              Że na pana R. zadziałało, to wiemy. Przydałby się jakiś inny dobrze udokumentowany przypadek uzdrowienia.
              Na razie jest to tak samo skuteczne jak homeopatia i świecowanie uszu.

              --
              caaay
              • Gość: Przemo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.12, 20:33
                CCSVI jest przyczyną SM. Jak może byc potwierdzona i proponowana przez neurologów skoro cały świat farmacji żyje ze sprzedaży leków immunomodulujących, które kosztują krocie i trzeba je brać do końca życia. Są dwa przypadki na świecie dogłębnie potwierdzające że to żyły są przyczyną SM. Paolo Zamboni, którego żona zachorowała i który poświęcił kawałek swojego życia na rozwikłąnie zagadki SM, pomimo iż znany w środowisku lekarskim we Włoszech, miał możliwości zagwarantowania żonie leczenia na anjwyższym poziomie, nie skorzystał z leków immunomodulujących, tylko szukał prawdziwej przyczymy. Drugi, bardziej namacalny dowód to amerukański neurolog Hubbard, założyciel Hubbard Foundation zajmującej się rozwojem badań nad CCSVI, którego syn zachorował na SM dwa alta temu. Jest neurologiem, i całe życie zajmował się leczeniem chorych na SM, podawaniem im interferonów. W momencie gdy choroba dotknęła jego syna poświecił rok na studiowanie wszytskich tekstów na temat SM na przestrzeni historii i doszedł do takich samych wnioków. SM ma podłoże naczyniowe. Jego syn został poddan operacji CCSVI przy użyciu IVUS i wrócił do zdrowia, a sam wypowiedział się że nigdy w życiu nie zdecydowałby się na podanie synowi interferonów , nie mówiać już o Tysabri. Jak jest związek żył z SM ? Zastoje żylne, zwężenia, uszkodzone zastawki, powodują cofanie się odtlenowanej krwi spowrotem do mózgu zamoiast do serca.. wracająca krew miesza się z natlenowaną i powoduje zastoje w mózgu, rozpycha żyły mozgowe w wyniku czego zaczynają przeciekać żyły i żelazo z krwii przechodząc przez ścianki żył odkład a się w mózgu, Udowodniono że żelazo niszczy oligodendrocyty, które odżywiają mielinę. Gdy oligodendrocyty umierają. Mielina również uumiera. System odpornościowy usuwa martwą mielinę. I takl powstaje rzut choroby? Dlaczego czujemy się źle po wysiłku fizycznym? Dlaczego ciepło pogarsza nasz stan? Dlaczego rzuty powstają po sytuacjach stresowych? Dlatego, że wszystkie te sytuacje powodują wzrost ciśnienia, a wzrost ciśnienia przy zablokowanych żyłach i cofającej się krwii to kolejne przecieki do mózgu o rozszczelnienia naczyn. Sytuacja podobna jak w udarze mózgu. Porównajcie osobe z udarem mózgu i osobe chorującą wiele lat na SM. Podobny "efekt" działania choroby - paraliż. Udowodniono żeuszkodzenia w mózgu powstaja TYLKO wokół naczyń krwionośnych - przypadek? Udowoniono że zarówno w samych uszkodzeniach jak i wokół nich znaleziono nienormalnie duże ilości żelaza - przypadek? W 1935 roku niemiecki prof neurologii wywołał SZTUCZNIE SM u WSZYSTKICH psów o ra zmyszy, którym podwiązał specjalnie żyły odprowadzające krew z mózgu. Przypadek? Zagadka SM powoli staje sie rozwiązana. Mozęcie wierzyć lub nie...świat otwiera oczy...
                • Gość: M IP: *.adsl.inetia.pl 03.12.13, 18:18
                  Przemo, teoria którą przedstawiłeś jest fajna. Tyle tylko, że nie ma żadnego oparcia w wynikach badań naukowych. Teorii ccsvi nikt (prawie) nie bada. Jeśli się nie szuka, to się nie znajdzie. Po kilku miesiącach chorzy którzy poddali się ccsvi wracają do punktu wyjścia jeśli chodzi o postęp sm. Poprawa u wielu jest ewidentna. Pogorszenie niestety też. Jednak z tych faktów jasno wynika potrzeba dalszych badań. Operacje , które są przeprowadzane przy cząstkowej (niepełnej) wiedzy są zbrodnią. Najpierw trzeba dokładnie wiedzieć co się robi, a dopiero potem robić. Wtedy działanie ma szansę być skuteczne.
          • Gość: mika5 IP: *.giga-komputer.pl 04.06.12, 10:26
            nikt nikogo nie zmusza do niczego! ja tylko chcę pomóc-być może tym nieuświadomionych...
            • 05.06.12, 07:38
              Jeśli mowa o najnowszych badaniach. Poblikacja z 31 maja 2012:

              31 maja 2012

              www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22648477
              Abstract
              To systematically review the ultrasonographic criteria proposed for the diagnosis of chronic cerebrospinal venous insufficiency (CCSVI). The authors analyzed the five ultrasonographic criteria, four extracranial and one intracranial, suggested for the diagnosis of CCSVI in multiple sclerosis (MS), together with the references from which these criteria were derived and the main studies that explored the physiology of cerebrospinal drainage. The proposed CCSVI criteria are questionable due to both methodological and technical errors: criteria 1 and 3 are based on a scientifically incorrect application of data obtained in a different setting; criteria 2 and 4 have never been validated before; criterion 2 is technically incorrect; criteria 3 and 5 are susceptible to so many external factors that it is difficult to state whether the data collected are pathological or a variation from the normal. It is also unclear how it was decided that two or more of these five ultrasound criteria may be used to diagnose CCSVI, since no validation of these criteria was performed by different and independent observers nor were they blindly compared with a validated gold-standard investigation. The European Society of Neurosonology and Cerebral Hemodynamics (ESNCH) has considerable concerns regarding the accuracy of the proposed criteria for CCSVI in MS. Therefore, any potentially harmful interventional treatment such as transluminal angioplasty and/or stenting should be strongly discouraged.

              Dla osób, które angielskiego nie znają, lużne tłumaczenie: The European Society of Neurosonology and Cerebral Hemodynamics uważa kryterium CCSVI w SM za mocno wątpliwy, a procedurę stentowania lub angioplastyki za niebezpieczną dla zdrowia.

              I.
              • 05.06.12, 10:09
                warto też się zapoznać z opiniami osób, które ten zabieg przeszły:

                www.ccsvi-ms.pl/forum/viewtopic.php?f=18&t=20&sid=6b830de111352028cf6da80d94c68959&start=90
                • 05.06.12, 11:14
                  Cóż, jak tu już ktoś napisał: jednym się poprawiło, innym nic się nie zmieniło, a jeszcze innym pogorszyło. zaś żadna z klinik zajmujących się udrażanianiem żył nie twierdzi, że leczy SM.

                  Uważam, że każdy ma prawo do samodzielnego podejmowania decyzji. Nie rozstrzygniemy sensu CCSVI na tym forum, a ja nie czuję się kompetentna by wypowiadać się w tej kwestii. Osobiście się temu nie poddałam i nie poddam. Zwyczajnie: nie mam kilkunastuy tysięcy na zbyciu, a gdybym nawet miała, to raczej nie wydałabym ich na ryzykowny zabieg.

                  POnieważ sprawa ta wzbudza tak ogromne emocje wśród propoagatorów tej metody, dyskusja wokół CCSVI nie zaprowadzi nas do niczego poza przepychankami słownymi, proponuje zamknąć wątek.

                  I.
                  • 05.06.12, 13:47
                    no to na zamknięcie wątku:

                    www.ccsvi-ms.pl/forum/viewtopic.php?f=18&t=1337&p=10143&sid=8194dca66f60cc7018495c69d6bd077b#p10143
                    • 05.06.12, 21:58
                      Mnie pomogło wachlowanie się rukolą.
                      Odkąd się wachluję prowadzę życie jak zdrowy człowiek. Polecam.

                      Spisek neurologów ws. spisek naczyniowców. Kto wygra?

                      --
                      caaay
                      • 05.06.12, 22:37
                        Każde dziecko wie, że farmacja to największy interes świata.
                        Tam, gdzie mamona tam "wygrana". Niestety, na świecie sporo takich, którzy za forsę duszę diabłu oddadzą. Wygodne życie pociąga. Jeśli, okaże się, że są inne metody leczenia niż potwornie drogie leki, to ile farmacja straci? A wiadomo, że dobra reklama czyni cuda. Jak się ma pieniążki, to wszędzie można dotrzeć i wszystko ludziom "wytłumaczyć".

                        A wachlująca rukola przynajmniej nie zaszkodzi, więc ja też polecam ;)
                        • 05.06.12, 23:27
                          Zgadzam się.
                          Tyle, że stentowanie też nie jest za darmo.
                          Opieka po stentowaniu nie jest za darmo.
                          Powtarzanie stentowania nie jest za darmo.
                          Leki antyzakrzepowe nie są za darmo.

                          Czemu tutaj nie ma wrednej "mamony", a tam jest?

                          --
                          caaay
                          • 06.06.12, 21:00
                            Szkoda, że wszystko takie drogie, ale jeśli ktoś naprawi mi samochód za sporą sumę i potem jeżdżę bezpiecznie, to chyba jest różnicą kiedy ktoś weźmie taką samą sumę, a samochód nie będzie naprawiony i do tego będę narażony na wypadek w przekonaniu, że wszystko jest ok.
                            Jeśli ktoś podaje jako argument przeciwko udrażnianiu żył, że jednym się poprawiło, innym nic się nie zmieniło, a jeszcze innym pogorszyło. A nie podaje przy tym informacji jakie skutki przynoszą leki, to co to może oznaczać?
                            Do tej pory nie wynaleziono leku, który wyleczyłby ze stwardnienia rozsianego. Wiele leków jest w fazie badań klinicznych, a ich skuteczność nie jest w pełni udowodniona, nie wspominając o skutkach ubocznych. A mimo to, do kosztownych terapii farmakologicznych się zachęca. O zabiegach usunięcia mózgowo rdzeniowych deformacji żylnych w mediach cisza. No to co to może oznaczać?
                            Sami wyciągajcie wnioski. Kto szuka prawdy, znajdzie ją.
                            • 07.06.12, 08:47
                              CCSVI też do najtańszych nie należy, leki antyzakrzepowe brać trzeba, a zabieg prawdopodobnie powtarzać. W przypadku większości implantów tak jest.
                              Nikt nie "uzdrowił" stentowaniem chorego na SM (pana R. pomijamy), co najwyżej poprawił stan zdrowia. Więc samochód dalej jest zepsuty, a w kilku blogowych przypadkach, przestał jeździć.

                              Jednym się poprawiło, innym pogorszyło, innym nic? No popatrz, zupełnie jak z lekami.
                              Też na niektórych działa.
                              Zaś co do działań długoterminowych, to o lekach wiemy jak działają w perspektywie dwudziestu, trzytdziestu lat, a o CCSVI nie (pana R. w dalszym ciągu pomijamy).

                              > Do tej pory nie wynaleziono leku, który wyleczyłby ze stwardnienia rozsianego.
                              > Wiele leków jest w fazie badań klinicznych, a ich skuteczność nie jest w pełni
                              > udowodniona, nie wspominając o skutkach ubocznych. A mimo to, do kosztownych te
                              > rapii farmakologicznych się zachęca. O zabiegach usunięcia mózgowo rdzeniowych
                              > deformacji żylnych w mediach cisza. No to co to może oznaczać?

                              O zabiegach mówiło się bardzo dużo. Niestety - to nie działa, więc przestało się mówić, podobnie jak o cudownych uzdrowieniach pod wpływem wody z Lourdes. Tylko wycieczka do Lourdes wyjdzie tanie.
                              A szkoda, że przestało się mówić, bo przypadki operowanych chorych, którym w tej chwili bliscy pieluchy zmieniają i zupką karmią, mogły by skłonić niektórych do wyciągania wniosków.

                              A mechanizm dlaczego "krew zalegająca" powoduje SM jest już wyjaśniony?
                              Bo wersja, że żelazo z hemoglobiny zalega w naczyniach jest (delikatnie mówiąc) mało przekonywująca.

                              Zupełnie poważnie, jeśli jeszcze ktokolwiek ten wątek czyta: może gdybym była absolutnie niesprawna, zależna od otoczenia, zdolna poruszać oczami, z EDSS 9, to bym się zdecydowała - niewiele mogę stracić. W innych przypadkach - poczekam na wiarygodne badania kliniczne.

                              --
                              caaay
    • Gość: mika5 IP: *.giga-komputer.pl 05.06.12, 20:09
      gdybym ja miała kasę,to na pewno zrobiłabym sobie taką operacje...
      • Gość: mika5 IP: *.giga-komputer.pl 07.06.12, 22:25
        a poza tym w niektórych szpitalach będzie refundowana operacja na deformacji żylnych-wraz ze stendem-może kilku(wiem to od dzisiaj) (((-: tylko nie wiem jeszcze w których...TO JEST SUPER WIADOMOŚĆ!!!
        • 08.06.12, 09:24
          Zgadzam się, to super wiadomość :) Trzymam kciuki, żeby się wszystko udało jak najlepiej.
          I prosimy o relacje po.
          • Gość: mika5 IP: *.giga-komputer.pl 08.06.12, 12:52
            to wszystko załatwia chory R,-jest po zabiegu(za swoją kasę)-chce nam pomóc!!
        • 08.06.12, 09:36
          > a poza tym w niektórych szpitalach będzie refundowana operacja na deformacji ży
          > lnych-wraz ze stendem-może kilku(wiem to od dzisiaj) (((-: tylko nie wiem jeszc
          > ze w których...TO JEST SUPER WIADOMOŚĆ!!!

          Jakieś źródło tej wiadomości?
          Może to te obiecane w końcu testy kliniczne.

          --
          caaay
          • Gość: mika5 IP: *.giga-komputer.pl 08.06.12, 12:47
            Wejdzcie sobie na forum(pisałam już)''NIEZALEŻNE FORUM DLA CHORYCH NA NA STWARDNIENIE ROZSIANE''tam powinno gdzieś być-trzeba dobrze popatrzeć i znajdziecie(-:
            • Gość: mika5 IP: *.giga-komputer.pl 08.06.12, 13:00
              o wszystko załatwia chory R,-jest po zabiegu(za swoją kasę)-chce nam pomóc!!
              • 09.06.12, 10:12
                Hmmm rewelacje pana R. przyjmowałabym ostrożniej. ;) Refundacja zabiegu ze wskazaniem na SM jest prawnie niemożliwa bez badań klinicznych. Tego wymagają procedury.

                Ja sama jakiś czas temu dowiedziałam się dzięki panu R, że jestem skorumpowana w sposób straszliwy. Sama bym na to w życiu nie wpadła. :) Gwoli wyjaśnienia: nie umiem nawet zbierac kasy na swój 1 proc. Jeżdżę na podartym wózku, nie mam kasy nie tylko na jakies zabiegi, ale również na zakup nowego porządnego. Fundację NeuroPozytywni zakładaliśmy z przyjaciółmi za kasę z mojej karty kredytowej.... Zrobiłam to po to, abyśmy nadal mieli gazetę, w chwili gdy PI zniknęło z rynku.

                Oczywiście, takie rzeczy nie przekonają osoby rodem z "niezależnego forum", które "wiedza lepiej. Ech, porozmawiajmy lepiej o pogodzie...

                I.
                • Gość: mika5 IP: *.giga-komputer.pl 09.06.12, 11:22
                  ...pozostaje mi dieta)-; -to na pewno jest bezpieczne!!!
    • Gość: mika5 IP: *.giga-komputer.pl 09.06.12, 13:13
      ...korupcja korupcją,ale jak ON(pan R.) sobie pomógł!!! i innym też chce-różnymi sposobami...ja i tak zrobiłabym sobie ten zabieg-nawet jakby miało to trwać krótko,ale wiemy,że chorzy są po zabiegu dłużej niż 2lata i czują się dobrze(jak zdrowi ludzie) i zapominają,że kiedyś było inaczej...
      • Gość: Michu IP: *.adsl.inetia.pl 20.01.13, 02:43
        Strasznie męczące są rewelacje Pana R. Głoszenie ich bez podania żadnych sprawdzalnych i wiarygodnych faktów to zwyczajne bicie piany. Słyszę to bicie piany już od 2009 roku. Faktów zaś nie słyszę. Widzę natomiast ludzi po zabiegach uwolnienia. Jakoś nie potrafię wskazać ANI JEDNEJ osoby, u której poprawa jest dłuższa niż dwa miesiące. Dotyczy to także Pana R. Po początkowej poprawie przyszło pogorszenie. Jak można więc namawiać kogoś na zabiegi? Jeśli Pan R. włożyłby tyle wysiłku w wymuszenie przebadania metody ccsvi, ile wkłada w szczucie na innych (farmę, euromedić, Izę Cz., Anię B., innych którzy myślą inaczej niż on), efekty byłyby już dawno. A tak, pozostaje tylko jałowe gadanie. No i filmiki z internetu. No ale ten wątpliwy autorytet (myślę o Panu R.) już niebawem wywali wszystkich ze swojego forum. No i nie będzie o czym gadać. Interesująca i warta zbadania metoda utonie (tak samo jak jego autorytarne "forum") nieprzebadane. I tak to rewolucja pożre własne dziecko.
    • Gość: Przemo 27 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.12, 21:07
      Operacja "uwolnienia" czyli usunięcia deformacji CCSVI nie powoduje odwrócenia uszkodzeń neurologicznych. Pododuje zatrzymanie choroby i brak dalszych rzutów. Może cfąć jedynie nieutrwalone objawy, powstałe najdalej rok, dwa przed jej przeprowadzeniem. Dlatego skuteczność jest największa w początkowym stadium. Nie pomożę wstać z wózka kommuś, kto choruje 10 lat, bo dzięki operacji nie następuje regeneracja i odtworzenie uszkodzonych obszarów mózgu. Ale daje gwarancje zatrzymania procesu chorobowgoczyli brak rzutów. Dr Hubbard w swojej teori na temat przyszłości leczenia SM stwerza że leczenie Sm w przyszłości będzie polegało na jaknajszybszym przeprowadzeniu zabiegu CCSVI kiedy nie ma jeszcze dużych zmian, następnie na znalezieniu skutecznej metody lub też leków, która umożliwi usunięcie złogów żelaza nagromadzonych w mózgu, które powodują stan zapalny. Ostatnim etapem będzie terapia komórkami macierzystymi z krwii pempowinowej (obecniejuż stosowana na świecie - w Niemczech i Chinach), dzięki której otworzenie uszkodzeń mózgu, mieliny i oligodendocytów staje się możliwe, ale tylko w początkowych stadiach choroby. W Niemczech koszt operacji to ok 7000 Eu. SM jest zatem wyleczalne już dzisiaj ale na wczesnym etapie choroby, kiedy nie doszło do poważnych zmian, trzeba wiele samozaprcia, drążenia tematu i szybkości działania na własną rekę. A nie poddawania się NIEwiedzy neurologów, którzy swoje przkonanie o nieuleczalności opierają o wiedzę książkową sprzed parudziesięciu lat. Przestudoiwałem całą dostępną wiedze na temat SM i logika zdobyej wiedzy nie pozwala mi wierzyć w nieuleczalność SM. Jeżeli ktoś nie ma CCSVI i i angioplastyka nie działa oznacza że ma albo Neuroborelizę, labo bartonellę, albo mykoplazmę, albo chlamydię i powinien poddać się solidnej i długotrwałej atybiotykoterapii wg protokołu ILADS. Tak w stanach skutecznie leczono SM do tej pory, Nic w przyrodzie nie dzieje się bez przyczyny. Stan zapalny mózgu ma swoje podłoże. Jeżeli nie żelazo to patogeny wewnątrzkoórkowe. Walczcie o swoje życie a nie ufajnie bezgranicznie neurologom, bo to że mają tytuły oznacza tylko że w określonym czasie przyswoili określoną wiedzę. A medycyna się rozwija. Myslący lekarze wiedzą że sztuka leczenia SM nie twi w interferonach. Ludzki organizm jest zbyt inteligentny i nie atakuje sam siebie bez powodu. Stan zapalny ma przyczynę i nie trzeba być lekarzem, by to wiedzieć...
      • Gość: Przemo 27 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.12, 21:40
        Dla niedowiarków

        www.youtube.com/watch?v=2Iyl9LSkoJI
      • Gość: Michu IP: *.adsl.inetia.pl 20.01.13, 03:12
        Drogi Przemo, moim zdaniem bardzo teoretyzujesz. Z Twojego postu wynika, że wiadomo co zrobić z sm. Albo ccsvi, albo antybiotyki. Najlepiej poddać się zabiegowi szybko, bo wtedy efekt zabiegu jest najlepszy. Wiele osób które poddały się zabiegowi szybko, po wprowadzeniu tej metody w Polsce. Ci którzy poddali się tej terapii zaraz po jej wprowadzeniu, a którym się pogorszyło (po chwilowej poprawie) zostali pozostawieni samym sobie. Na prywatne leczenie ich nie stać, a państwowa służba zdrowia ich nie chce (jak zaczęli prywatnie, to niech się leczą dalej prywatnie). Wiele, które miało pozytywny wynik borelizy, bartonellozy, chlamydiozy, mykoplazmozy itp poddało się antybiotykoterapii (m. in. ja osobiście). Bez efektu. Trudno jest coś leczyć skutecznie, jeśli przyczyna jest nieznana. Metodę trzeba zbadać. A jeśli się przez parę lat nie robi nic, aby przyczynę znależć, to trudno jest o skuteczne i przyczynowe leczenie.
        • Gość: Przemo_27 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.13, 15:52
          Zapraszam wszystkich zainteresowanych do oglądnięcia całego materiału, dogłębnie tłumaczącego związek przyczynowo-skutkowy nieprawidłowości krązenia i odpływku krwii z mózgu z wyystępowaniem Stwardnienia Rozsianego. Materiał potwierdza tezę o żylnej przyczynie SM, które wywołane jest nadciśnieniem żylnym cofającej się krwii do mózgu a następeni osadzaniem nienaturalnej ilości żelaza w miejscach w których powstają zmiany demienilizacyjne. Żelazo wywołuje stan zapalny, w kosekwencji którego dochodzi do ingerencji układu immunologicznego, co odczuamy jako rzut choroby. Zostało naukowo udowodnione iż związki żelaza mają destrukcyjny wpły na oligodendrocyty produkujące i odżywiające mielinę. Zmiany żylne to najczęściej zwężenia, skręcenia, skrzepy, zatory, niewłaściwie wykształcone zastawki żylne. Część zmian może mieć charakter wrodzony, wynikający z wadliwej budowy anatomicznej, część ma charakter nabyty - zwężenia w wyniku urazów, skrzepy powstałe w wyniku zakwaszenia organizmu i zbyt dużej gestości krwii. Problemem są ograniczone możliwości diagnostyczne - brak odpowiedniego sprzętu (IVUS) oraz wiedzy lekarzy. Do tego dochodzi brak refundacji. Dr Zamboni otrzyma w najbliższym dziesięcioleciu nagrodę Nobla za to odkrycie. Badania w tym zakresie dosadnego rozwikłania zagadki SM są już bardzo daleko posunięte, dziki ludzom takim jak prof March Haacke (radiolog), prof Salvatore Sclafani (feblolog), Dr Hubart (neurolog), dr Franz von Schalling (neurolog) oraz rzecz jasna dr Paolo Zamboni (chirurg naczyniowy). Wg najnowżych doniesień każdy choruje indywidualnie i każdy wymaga indywidualnej ścieżki diagnosttycznej jak i operacyjnej. Blaokady odpływu są bardzo różnorodne, czasami bardzo trudne do wychwycenia jak i zoperowania. Ale nie są niemożliwe. Dzięki najnowszej technologii IVUS skuteczne leczenie SM jest już dziiaj bardzo realne.
          Zapraszam do obejżenia filmów z polskim tłumaczeniem:
          www.youtube.com/watch?v=0AMZX2Xenz0
          www.youtube.com/watch?v=HGidgdKk_aA
          www.youtube.com/watch?v=9Gieo_DN96U
          www.youtube.com/watch?v=wYWmsRnuL44
          www.youtube.com/watch?v=_hn2lMZItLw
          • Gość: Ziew. IP: *.adsl.inetia.pl 25.01.13, 19:20
            Ale już przestań spamować. Nudno się robi.
            Nic dziwnego że cię wycinają.
            • Gość: Przemo_27 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.13, 00:42
              Dla Ciebie to zwykły spam dla innego byćmoże cenna informacja. Sam choruje i chciałbym podzielić się z innymi tym do czego doszedłem na swoim własnym przypadku. Jest sprawą oczywistą że jedni rzucą to w kosz inni podchwycą. To tylko moja osobista wskazówka na podstawie tego, co przeszedłem. Każdy z nas choruje i każdy podejmuije jakieś próby leczenia. Kiedy zacząłem chorować, przyjmowałem w ciemno każdą wesję przedstawioną przez lekarzy, a także zaproponowane metody leczenia - choć ze świadomością że tylko hamują a nie leczą. Najłatwiej przyjąć że choroba wzięła się sama z siebie. A tak nie jest. Przeszedłem całą ścieżke diagnostyczną, o ile można tak to nazwać w naszej rodzimej służbie zdrowia. Po pewnym czasie zauważyłem pewną zależność objawów, ich nasilania się czy tez poprawy od układu krązenia. To były moje odczucia i obserwacje własnego organizmu. Potem doszła bardziej szczegółowa wiedza, która tylko potwierdziła przypuszczenia. Wcześniej sam szukałem róznych innych opcji... testy na koinfekcje, borelioza. W końcu udało mi się złapać kontakt za granicą, i dopiero w Austrii zdiagnozowano mi niedrożności i inne nieprawidłowości, liczne i nietypowo ulokowane + krązenie oboczne któego zazwyczaj nie ma u ludzi zdrowych...... a dopler żył szyjnych w PL nic nie wykazał..na swoim przypadku wiem, że związek odpływu ma zasadnicze znaczenie...widocznie jestem jednym z niewielu "szczęściaży" których SM=CCSVI. A pisze o tym bo chce pomóc innym.
              • Gość: Przemo_27 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.13, 01:47
                W uzupełnieniu mojego poprzedniego postu chciałem tylko wymienić byćmoże cenne dla zainteresowanych informacje odnosnie badań, które przechodziłem: poza ultrasonografią, angioscyntygrafią, mrV, CT angio i MR angio miałem także MR XRF przy 1,5 Tesli oraz SWi przy 4T które wskazały ogromne ilości żelaza w miejscach w których mam plaki.

                Jeszcze mała notka z historii – nie tak odległej:
                W 2005 roku dwaj Australijczycy – Barry Marshal i Robin Warren otrzymali nagrodę Nobla za udowodnienie tezy, iż bakteria Helicobacter pylori powoduje rozwój wrzodów żołądka. Komitet przyznający nagrodę podkreślił upór z jakim laureaci dążyli do obalenia mitów na temat choroby wrzodowej której przyczyn przez dziesiątki lat dopatrywano się w stresie i nerwowym trybie życia….
      • Gość: M IP: *.adsl.inetia.pl 03.12.13, 18:44
        Ładnie piszesz, tyle, że nikomu nie pomogło dłużej niż dwa miesiące (jeśli pomogło w ogóle). Piszesz o komórkach macierzystych za 7000euro. A ludzie którzy uwierzyli nie mogą teraz (po ponownym pogorszeniu) korzystać z normalnej służby zdrowia (bo jak się leczyli prywatnie, to powinni dalej). A Ty masz czelność pisać o komórkach macierzystych za 7000 euro. Żeby coś robić dobrze, to trzeba dokładnie wiedzieć co się robi. Bez tej wiedzy ja bym się nie odważył namawiać ludzi na ccsvi. A badań niestety nie ma. Mimo upływu 4 lat o ogłoszenia światu dobrej nowiny o ccsvi. Może więc najpierw wymusić badania, a potem te wszystkiw wielkie rzeczy, o których piszesz?
    • 18.11.13, 12:26
      Witajcie.
      Jestem tutaj nowa, dopiero raczkuję jeśli chodzi o SM, pogłębiam swą wiedzę odnośnie tej choroby a konkretnie mojego męża. Bardzo interesuje i przekonują mnie informacje odnośnie powiązań choroby z niedrożnością żył. Jestem tym bardzo zainteresowana. Jeśli ktoś życzliwy mógłby mi podpowiedzieć od czego zacząć to bardzo byłabym wdzięczna.
      Chcę nadmienić, że całe moje życie zawodowe to służba zdrowia-więc wiem, że trzeba samemu szukać ratunku i lekarze to nie tylko dobro pacjenta. Zresztą to temat rzeka. Proszę o pomoc.
      mogę podać bezpośredni kontakt. czapowska@wp.pl
      • 18.11.13, 14:32
        SM to choroba neurologiczna, nie naczyniowa.
        Poszukaj metod leczenia, a nie wyciągania grubych pieniędzy.
        Jak słusznie napisałaś, tu nie chodzi o dobro pacjenta.

        --
        caaay
        • 18.11.13, 15:01
          Tak, jednak trzeba pogłębić swoją wiedzę do maksimum, a im więcej czytam nie tylko w internecie to martwi mnie, że w farmakologii sm pacjent na końcu, ani jedna ani druga terapia nie leczy. Chciałabym się jednak dowiedzieć od kogoś, kto kilka lat temu jest po zabiegu żylnym i jakie jest jego obecne samopoczucie i teoria własna. Opinie pozytywne owszem, ale krótko po zabiegu. Proszę o odzew, dzieki.
    • 18.11.13, 15:13
      Jeśli ktoś posiada, to potrzebuję namiary do Pana Ryszrda Wiercińskiego, z góry dziękuję.
      • 18.11.13, 15:35
        www.ccsvi-ms.pl/forum/
        Ale coś mi mówi, że właśnie stamtąd przychodzisz, głosić nam swoje proroctwa.

        --
        caaay
        • 18.11.13, 16:28
          uśmiechnęłam się, nic z tego.... jeszcze tylko skąd ??
    • 22.11.13, 12:50
      My teraz mamy dylemat, 2 lata temu stwierdzono w zakaźnym boleriozę, neuroboleriozę a w tym roku na neurologii Sm. O niczym innym nie myślę, tylko jak ugryźć ten problem bo i na lekarzy nie ma co liczyć, trzeba samemu bawić się w medyka. Czy ktoś miał podobny przypadek? Bardzo dziękuję za odpowiedź
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.