Dawniej wybierałem po prostu mniejsze zło kiedy to nie odnosiło żadnego skutku przestałem głosować bo mam takie prawo. Uznałem, że mój głos jest zbyt cenny aby oddawać go byle komu.
A głosowanie tylko po to aby jakaś partia nie wygrała zamiast głosować na tego kogo uważa się za odpowiedniego... mam dosyć. Teraz z całą rodziną pójdziemy zagłosować na Palikota - przynajmniej będzie śmiesznie i tak nie mam nic do stracenia, skoro rodzące się dzieci na dzień dobry mają dług to co może być gorszego? większy dług najwyżej nie "spłaci się" co przyjdzie komornik? :) jak będzie trzeba to pójdziemy do lasu żyć chociaż wolałbym tego uniknąć.
--
www.ufoledy.pl