Polki zarabiają o jedną czwartą mniej (23 proc.) niż Polacy - podaje GUS. Niektórzy badacze twierdzą, że nawet o 30 proc.
Dlaczego? I to mimo że pracują na tym stanowisku, wykonują tę samą pracę? Bo na początku proszą o niższą stawkę, bo nie domagają się podwyżek. A czasem słyszą wręcz: przecież Twój mąż dobrze zarabia, nie musisz dostawać podwyżki. Co zrobić, żeby nikt nie pomyślał już o tym, że kobiecie może zapłacić mniej tylko dlatego, że jest kobietą? Mieliście takie sytuacje? Słyszeliście o tym? I co zrobiliście?
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.