Dodaj do ulubionych

Soczewkowy horror opowiem :)

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.09, 00:31
Nosze soczewki od lat, chyba już z 10 bedzie, więc jestem weteranką i wiele
rzeczy przeżyłam. Ostatnimi czasy miałam takie zdarzenie: złapało mnie
zapalenie spojówek (odkąd noszę soczewki zdarza się, mimo że przestrzegam
bardzo dokładnie higieny), nie mijało, chciałam iśc do okulisty - termin za
tydzień a więc psozłam do internisty. Zapisał kropelki i maść, niby przeszło.
Kilka dni było dobrze i znów nawrót i bardzo mocne kłucie w oczach zwłaszcza
jednym, wyglądało to już powaznie. Udało się dostac do okulisty i co się
okazało - miałąm w oku ciało obce wbite centralnie w źrenicę a to ciało to
kawałek urwanej soczewki!! Lekarka powiedziała że nie wiaodmo jak ja długo z
tym chodze ale jeszcze kilka dni i wyladowała bym na okulistyce.
Nie mam zielonego pojęcia jak to się stało, nie przypominam sobie urwanej
soczewki.
Soczewki mogą być jak widac niebezpieczne, mimo że przestrzega się wszelkich
zasad ich noszenia. Druga sprawa to nasza wspaniała służba zdrowia, do
okulisty oczywiście poszłam prywatnie i zapłaciłam bo państwowo to czekała bym
miesiac.
Od tego zdarzenia bardzo rzadko noszę soczewki, tylko okazjonalnie i po
zdjęciu bardzo dokładnie je oglądam. Lepiej się czuję, nie bola mnie oczy, nie
mam zaczerwienionych po całym dniu pracy. Chyba się zniechęciłam do soczewek,
zainwestuję w ładne okulary.
Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka