Dodaj do ulubionych

ktoś nowy

28.11.12, 15:10
cześć! jestem kumplem Uwierza i chciałem się dołączyć do waszej rozmowy. Proszę nie zdziwcie się jak będę pisał dużo o Krysznie ( Bogu ) , ale to mnię najbardziej kręci , a słyszałem że tutaj wiele tematów poruszacie. Jak się macie? i co wy na to?
Edytor zaawansowany
  • ditta12 28.11.12, 15:15
    Witaj Kris.Bardzo miło że chcesz z nami pisać.
    Ja też lubię Krisznę,nie wiem dlaczego,kiedyś miałam na tapecie w swoim komputerze jego obraz z pawim piórem.
    :)
  • kris108 28.11.12, 15:30
    Cześć Ditta , słyszałem o Tobie dużo dobrego od Uwierza, którego znam parę godzim a już mnie wkręcił na forum. Miło poznać kogoś nowego kto też lubi Krysznę. Cześć.
  • madau 28.11.12, 15:31
    hej Kris! Witaj na forum, rozejrzyj sie i zadomow :)
    --
    Dziura w Bucie
  • monte_we_mgle 28.11.12, 16:54
    Cześć Kris, witaj na forum :-)))
    Czytałem kiedyś Bhagawadgitę, ale niewiele z tego pamiętam. Krisznowców lubię, bo przygotowują pyszne posiłki, przekąski. Czasem się u nich stołuję.
    --
    Psychozy - schizofrenia...
  • ditta12 29.11.12, 13:29
    Kris,wiem że jeszcze nie będziesz jakiś czas pisał z nami regularnie ale wiedz że czekamy na Ciebie z niecierpliwością :)
  • madau 29.11.12, 13:39
    No wlasnie Kris, ja takze chcialabym Cie poznac. Czekamy tu na Ciebie :)
    --
    Dziura w Bucie
  • corndelia 29.11.12, 19:29
    Przeczytałam wszystkie dzisiejsze posty i ten wątek uznaję za najwłaściwszy by się z Wami przywitać i podziękować. Tobie, Ditta, Tobie Madau, Tobie, Monte, żeś wybawił mnie z kłopotu tłumaczenia się zdaniem Na forach zawsze jest więcej czytających, niż piszących....

    Ditta, wiele wspólnego mam z Tobą. Podobne wyciąganie wniosków, analiza sytuacji, podobne stany napięć, z tą małą różnicą, że u mnie są permanentne a do rzadkości przeżywam stan euforyczny.

    Będzie tak, że kiedyś napiszę o sobie więcej. Dzisiaj świętujecie powrót Uwierza. Ja też się z tego cieszę. Bardzo. Tryumf ludzi dobrej woli. Aż się dziwię, że tak napisałam. W filmach z happy endem na takie bezinteresowne zjednoczenie się ludzi o różnych temperamentach możemy tylko napatrzeć się do woli.
    Piękne jest też to, że możecie spotykać się i rozmawiać otwarcie o swoich problemach.

    Jeszcze raz, pięknie dziękuję za zaproszenie do pisania.
  • madau 29.11.12, 19:35
    super ze piszesz. bardzo sie ciesze. faktycznie swietujemy powrot uwierza bo to nasz przyjaciel i balismy sie o niego bardzo. Ale tu wlasciwie mozna pisac o wszystkim ( jak pewnie zauwazylas piszemy sobie o przepisach kulinarnych)
    bardzo bedzie nam milo jak do nas dolaczysz. Im nas wiecej tym fajniej, weselej, chociaz zdarzaja sie trolle ale te ignorujemy po prostu.
    :)
    --
    Dziura w Bucie
  • uwierz_w_to 29.11.12, 21:38
    witaj kordelia:) chyba dobrze że piszesz:) z nami.
  • uwierz_w_to 29.11.12, 21:39
    sorrki cordelia jeszcze na oczy mi się żuca trochę:)
  • uwierz_w_to 29.11.12, 21:41
    wiesz cordelia to jest tak ,ja czasem przelewam tu swoje myśli z sensem czasem bezsensu i jestem często atakowany ale po tym co przeszłem ostatnio u świadomiłem sobie że Ci ludzie nie są warci garści kłaków, i po prostu ignoruję.
  • corndelia 30.11.12, 10:11
    Witaj Uwierz.
    Jesteś atakowany, bo swoje myśli tu przelewasz?
    Kuriozalne wręcz.
    Z każdej myśli tu przelanej można zaczerpnąć dla siebie siłę, zmierzyć się z nią, (myślą, nie siłą) porównać z własną kondycją wreszcie pielęgnować w sobie empatię a jeśli się jest jej pozbawionym, może być przyczynkiem do zakiełkowania w sercu.
    Jednak nie każdego interesuje tematyka tu poruszana, nie przyjdzie więc tu przecież.
    Ci, co reagują agresją, myślę, mają problem z własnym przeżywaniem rzeczy, swymi emocjami, ale silnie utwierdzeni są w swej wyjątkowości.

    P.S.
    śmiało możesz zwracać się do mnie per Korndelia. Nie jestem przeczulona. Bywa, że zapominam swego imienia, bo już w szkole je przeinaczono i tak do dziś zostało.
  • uwierz_w_to 30.11.12, 11:06
    Kordelia wiem, czasem moje myśli są intrygujące i wywołujące niezłą zawieruchę,skrajne lub daja do myslenia.Zależy od dnia ,samopoczucia,pogody,tego co cztytam lub przerabiam.
    Nasi bogowie którzy nas stwożyli na swoje podobieństwo są zapewne zdziwieni że w tak krótkim życiu tak wiele niektórzy potrafią osiągnąć.Ja jestem samo krytyczny i właściwie nic nie osiagnełem poza pisaniem na tym forum,jestem zwykłym człowiekiem który normalnie żyje i czasem coś napisze.Ale z kolei co miał bym osiągnąć?
  • madau 30.11.12, 11:22
    Corndelia, pisz smialo. My tu poruszamy rozne tematy, sporo jest o Bogu, o mistycyzmie. Mam nadzieje ze znajdziesz tu zakatek dla siebie.
    A czy moglabym sie niesmialo spytac: Ty jestes zdrowa czy chorujesz na cos? Ot takie pytanko co absolutnie nie zmieni mojej oceny wobec Ciebie :)
    --
    Dziura w Bucie
  • corndelia 30.11.12, 19:33
    A czy moglabym sie niesmialo spytac: Ty jestes zdrowa czy chorujesz na cos? Ot
    > takie pytanko

    Dlaczego nieśmiało, Madam, masz prawo pytać. Weszłam tu i buty tylko wytarłam w słomiankę.
    Weszłam, i mam bawić się w gierki, że to niby tajemnica, że to moja sprawa?
    Fizycznie jestem zdrowa, nawet nie miałam wyciętego wyrostka robaczkowego ani migdałków.
    Ditta stan podobny do mojego ujęła w akurat pasujących słowach. Zaraz odszukam i zacytuję.
    Znalazłam, > Pod wpływem jakiś zdarzeń,szeregu zdarzeń nałożonych na siebie z którymi przestaję sobie radzić a wtedy mój umysł już mnie nie słucha tylko ucieka gdzieś w w inny świat gdzie rządzi "coś"bez mojego chcę.Jakbym straciła sterowniki. <

    Te słowa Ditty "Pod wpływem jakiś zdarzeń,szeregu zdarzeń nałożonych na siebie z którymi przestaję sobie radzić a wtedy mój umysł już mnie nie słucha tylko ucieka gdzieś w inny świat gdzie rządzi "coś"bez mojego chcę.", doskonale oddają mój prawie codzienny stan. Nie jest mi z tym dobrze. W opisywanych przez Was stanach duchowych często odnajduję siebie. Nie leczę się. Nawet z uzależnienia. Psychiatra powiedział, że tylko szpital i odwyk. Zrejterowałam.
    Różnie sobie z tym radzę, bywa jednak bardzo, bardzo ciężko.
  • corndelia 30.11.12, 19:39
    Dzisiaj w pracy jest impreza barbórkowa. Specjalnie zmieniałam kreacje, by opóźnić wyjście z domu.
    Byłam niecałą godzinę. Nie wytrzymałam.
    Ludzi tak bardzo doszczętnie zdrowych na duszy, bez cienia wątpliwości, że jednak mają coś zwichrowanego, właśnie uważam za chorych i niezbyt dobrze w ich towarzystwie się czuję.
    Jest nas trzy siostry. Każda ześwirowana w inny sposób.
  • ditta12 30.11.12, 19:50
    > Pod wpływem jakiś zdarzeń,szeregu zdarzeń nałożonych na siebie z którymi przestaję sobie radzić a wtedy mój umysł już mnie nie słucha tylko ucieka gdzieś w w inny świat gdzie rządzi "coś"bez mojego chcę.Jakbym straciła sterowniki. <

    Wiesz Corndelio,ja tak opisałam swoją psychozę.To jest tak że żyję jakby w dwóch światach naraz,w tym realnym i tym drugim który się jakoś sam stwarza.Jest niesamowity i taki"prawdziwy" że nie da rady z niego wyjść.
  • corndelia 30.11.12, 20:12
    Ja jednak Ditto przy ludziach, zwłaszcza w pracy, udaję, że wszystko ze mną ok, odpuszczam sobie w domu, wśród bliskich, widzę ich cierpienie a nie mam siły zbliżyć się, okazać uczuć.
    Czasami mam nawet satysfakcję. Dziką satysfakcję z jednoczesną świadomością, jakie to wstrętne.
  • ditta12 30.11.12, 20:28
    corndelia napisała:

    <W opisywanych przez Was stanach duchowych często odnajduję siebie. Nie leczę się. Nawet z uzależnienia. Psychiatra powiedział, że tylko szpital i odwyk. Zrejterowałam.
    Różnie sobie z tym radzę, bywa jednak bardzo, bardzo ciężko. >

    Teraz gdy jestem zdrowa,mam remisję,napiszę że trzeba brać leki które lekarz zapisał i słuchać jego wskazań bo inaczej to wchodzi się w to coraz głębiej i głębiej,traci kontrolę.
    Domyślam się że jest Ci ciężko,że żyjesz z ludźmi a jakby obok,za szklaną szybą.
    Masz pracę,super.Nie strać jej bo wiadomo jak teraz jest z tym trudno.Ja gdy pracowałam to miałam wrażenie czasem że wszyscy widzą ze coś jest nie tak ale to była tylko moja wyobraźnia.

  • madau 30.11.12, 20:32
    Tak Ditta ma racje trzeba brac leki. ja jak na razie jestem tylko na kwetiapinie ( no, doraznie xanax albo tranxene) ale to wszystko jest pod kontrola psychiatry ktorego widze dwa razy w miesiacu. kiedys probowalam samowolnie odstawic leki i skonczylo sie to ostra psychoza.
    Od kiedy mieszkam sama ( rozstalam sie z narzeczonym miesiac temu) czuje sie dobrze na samej kwetiapinie. jednak wiem ze gdyby sie pogorszylo wlacza mi inne leki, jak bede zbyt smutna to loxapine i cymbalte a jak zbyt wesola to depakine ( po ktorej tyje i trace wlosy). No ale trudno... musze...
    --
    Dziura w Bucie
  • madau 30.11.12, 20:35
    Wspolczuje Ci Corndelio tych stanow... musi Ci byc wtedy bardzo ciezko
    --
    Dziura w Bucie
  • ditta12 30.11.12, 20:38
    Tak jak napisała Madau.My żyjemy jakby "sztucznie".Raz antydepresant,innym razem coś na uspokojenie,zależy jaka faza.
    Bez tego popadamy w psychozy,stany depresyjne,maniakalne czy jakieś tam.

  • madau 30.11.12, 20:45
    ja miewam stany hipomani ktore w schizofrenii raczej nie wystepuja. Ale nikt jeszcze nie zmienil mi diagnozy. Zmieniana mialam tylko raz: ze schizofreni katatonicznej ( kompletne odciecie od swiata i realu) do schizofrenii paranoidalnej chociaz nie widze siebie paranoidalnej no ale dochtory wiedza lepiej. Grunt zeby byc pod dobra opieka. ja mam to szczescie ze mieszkam od kilkunastu lat we Francji gdzie opieka zdrowotna jest na bardzo wysokim poziomie. mam za darmo leki, psychiatre, psychologa. Szpital w Monako ( bo mieszkam kolo Monako) jest na najwyzszym poziomie, duopsobowe pokoje z lazienkami, lodowki, telewizory, sala sportowa, wanna z jaccusi a do tego okna na palac ksiazecuy i morze.
    Bywalam w szpitalach, w jednym az 19 miesiecy, to bylo w Paryzu, tam przezylam stan katatonii i mimo iz niewiele z tego palietam nie zyczylabym tego najwiekszemu wrogowi.
    Teraz zyje nad lazurowym wybrzezem kolo Nicei i ladna pogoda dobrze na mnie wplywa. W calej francji zimno a u nas dzis bylo 18 stopni...
    --
    Dziura w Bucie
  • corndelia 30.11.12, 21:01
    Napisałaś Madam, dwuosobowe pokoje...

    Zwariowałabym dzieląc pokój z drugą osobą. Kimkolwiek ona by była.
  • madau 30.11.12, 21:04
    corndelia napisała:

    > Napisałaś Madam, dwuosobowe pokoje...
    >
    > Zwariowałabym dzieląc pokój z drugą osobą. Kimkolwiek ona by była.

    To na oddziele otwartym. na oddziale zamknietym sa jedynki :)
    --
    Dziura w Bucie
  • corndelia 30.11.12, 20:56
    Bardzo jestem Wam wdzięczna, dzielicie się swą wiedzą i nie żądacie za to kasy.
    U psychiatry, psychologa mam wrażenie, źle, widzę to czarno na białym, jestem w ich niedouczonych rękach eksperymentem, ja wiem, znam każde pytanie jakie padnie a oni nawet nie rozumieją odpowiedzi. Przy następnej wizycie czyta z komputera, co tam nagryzmolił, że włosy stają na głowie. Diagnozę stawia jaka mu pasuje, jaką chce postawić i kasuje. 90,- zł już po umniejszeniu o 10 % (mam wykupiony pakiet) za wizytę.
  • madau 30.11.12, 21:03
    Wspolczuje. Pytaj Corndelio o wszystko. My tu mamy swoje ( fajne i niefajne) doswiadczenia i z checia sie podzielimy.
    ja mam np. ostra agorafobie. W wielkim supermarkecie zdarzylo mi sie przysiasc pod sciana i kiwac sie jak dziecko z choroba sieroca. Slyszalam glosy, mialam omamy dotykowe, nikt nie mogl mnie z tego stanu wyrwac dopuki sama powolutku nie doszlam do siebie.
    teraz tez z pewna niesmialoscia chodze do pracy bo jak sie zdenerwuje to sie jakam. A to przy pracy z dziecmi nie jest fajne. Tydzien temu dostalam ataku paniki tez w bibliotece, na wywiadach z goscmi, o malo nie spadlam z krzesla i dobrze ze znalazla sie kobieta ktora zaprowadzila mnie do lazienki i przemyla twarz. Dlugo do siebie dochodzilam. takie to sa juz te nasze choroby.
    --
    Dziura w Bucie
  • ditta12 30.11.12, 21:03
    Ja nie chodzę do prywatnego psychiatry bo gdy kiedyś raz poszłam to mi od razu słynny haloperidol przepisał.Nie chce mi się płacić bo i nie mam kasy a w szpitalu powiedziałam że jak mi przepiszą drogie leki to nie wykupię i już.
  • madau 30.11.12, 21:09
    mnie tez przepisano kiedys haloperidiol. Bylam owczas w szpitalu. kilka kropel i sztywny kark, zatrzelam sie dusic, diagnoza obrzek quinckiego, dostalam lepticure dozylnie i przeszlo po trzech godzinach a twarz mailam bolem zmasakrowana, jezyk powdojny, szyja spuchnieta, chelpalam tlen przez maske i modlilam sie eby to sie skonczylo. Bylam tak tym przygnieciona ze myslalam ze jak umre to bedzie lzej. Brrr...
    --
    Dziura w Bucie
  • Gość: Kris108 IP: *.205.60.251.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 07.12.12, 14:37
    Cześć Ditta, Madau, Corndelia, Uwierz i Monte . Dawno się nie odzywałem , ale mam ograniczony dostęp do Netu . Teraz kiedy mam trochę czasu przy kompie chciałem wam napisać kilka wzniosłych myśli o Bogu i duchowości , co mnie kręci a właściwie daje sens życiu , ale po waszej rozmowie, którą teraz przeczytałem , widzę, że dla was duchowość to codzienność. Nie chcę nikogo pouczać, dawać dobrych rad, czy nawracać; chcę się tylko podzielić swoimi doświadczeniami i włączyć do Waszej rozmowy. Nie są mi obce "głosy", ksobność, czy omamy, ale wiem, że to są reakcje za moje grzeszki a tego i poprzednich żyć, a tym co niezawodnie pomaga (Kto niezawodnie pomaga) jest Bóg (Kryszna, Allah, Jahwe, Budda - obojętne, które z tych imion wybierzesz) i dlatego KOCHAM o Nim mówić. Pozdro!
  • ditta12 07.12.12, 14:52
    Tak miło Cię zobaczyć Kris:)
    Mam nadzieję że już niedługo wyjdziesz ze szpitala i będziesz regularnie pisał tu z nami.
    Z tego co piszesz widzę ze wierzysz w reinkarnacje

    <Nie są mi obce "głosy", ksobność, czy omamy, ale wiem, że to
    > są reakcje za moje grzeszki a tego i poprzednich żyć,>

    Tak myślisz że to za jakieś grzeszki popełnione są te zjawiska nie z tego świata nam dane?
    Pozdrawiam Cię cieplutko.
  • uwierz_w_to 07.12.12, 14:55
    witaj Kris ja już to przerobiłem kilka lat temu, troszkę na złej drodze jesteś ale spokojnie będziesz miał dostep to cie nakieruje,ja już bardziej świadomie żyję, tzn określę Ci tak jestem juz gotowy do przejścia w tkzwana schzofreniczna świadomośc ogarniam ją ,ale pare lat przygotowań i rozwijania obecnej świadomości 3D
  • uwierz_w_to 07.12.12, 14:57
    Żle myślisz kris to nie kara za grzeszki, ja już to przerabiałem:)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka