11.02.13, 15:23
Więźniowie mają wstawiane sztuczne winylowe czy jakieś inne protezy zębowe nieodpłatnie a my pacjenci szpitali psychiatrycznych nie?
Ja też byłam osadzona w szpitalu przez sąd tylko że nie wiem za co.To chyba mi się należy a w przychodni powiedzieli że muszę płacić jak chcę mieć.To niemały koszt.800zł szkieletowa a winylowa 1200.
Po urodzeniu dziecka już straciłam zęby na skutek braku białka czy wapnia,w stanie wojennym nie było za wiele do jedzenia :(
Edytor zaawansowany
  • ditta12 11.02.13, 16:24
    Naprawdę nie czyta tego forum nikt z wyższym wykształcenie prawniczym co się zna na prawach pacjenta szpitala psychiatrycznego do posiadania sztucznej szczęki przy dochodach miesięcznych ciut ponad 600złotych miesięcznie i orzeczeniem ZUS-całkowicie niezdolny do pracy,bo tak jest,choroba psychiczna jest nieuleczalna,to choroba społeczna bo leki refundowane.
  • ditta12 11.02.13, 17:35
    Zapytałam Panią Ordynator kiedyś podczas pobytu w szpitalu o te zęby ale się tylko roześmiała.

    O,widzę że nikt się nie wypowiada obecnie ba redakcyjnej schizofrenii.Czyżby nikt nie wiedział kto to był Nicolaus Copernicus?
    https://encrypted-tbn1.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcSfWrN1ESN-IksHlW_HW3BkmApyYQYCZgd_VE4HLVmG-kfbgY9t

    To taka ładna kobieta przecież :)
  • mskaiq 11.02.13, 19:32
    Bo na oddziałach psychiatrycznych nie zajmują sie zębami. Zreszta nie wiem czy
    w tym szpitalu, w którym byłaś ktokolwiek zajmuje się zębami.
    Od tego sa gabinety dentystyczne, głównie prywatne.
    Pozdrawiam seerdecznie.
  • ditta12 11.02.13, 20:46
    No to ja zapodam piękny utwór który bardzo lubię bo piękne brzmienie tej gitarki,cudo boski.
    <
  • ditta12 11.02.13, 20:49
    www.youtube.com/watch?v=HkO0GAS3lac
  • mskaiq 11.02.13, 21:16
    Badanie wzroku to inna sprawa, myślę, że gdyby bolał Ciebie ząb to też mogłabyś
    otrzymać pomoc, chyba że natrafiłabys na jakiś bardzo sadystyczny personel.
    Może się też pjawić lekarz, który karnie wypisuje pacjenta, że poszedł na przepustce
    do stomatologa, ale według mnie w olbrzymiej wiekszości przypadków tak by sie nie
    stało.
    Jest wiele oddziałów psychiatrycznych, szczególnie otwartych i terapeutycznych gdzie
    nie stosuje się wcale przemocy w stosunku do pacjenta.
    Niestety są i inne, gdzie przemoc sie stosuje.
    Pozdrawiam serdecznie.

  • monte_we_mgle 11.02.13, 21:30
    mskaiq napisał:

    > Badanie wzroku to inna sprawa, myślę, że gdyby bolał Ciebie ząb to też mogłabyś
    > otrzymać pomoc, chyba że natrafiłabys na jakiś bardzo sadystyczny personel.

    Wszystkie przypadki bólu są konsultowane co najmniej ze specjalistą danej dziedziny, a pacjenci dowożeni karetką do odpowednich placówek, jeśli w szpitalu nie ma danego lekarza, a środki przeciwbólowe nie działają. W przypadku bólu zęba zawsze, bo to nie przejdzie, najwyżej na chwilę.
    Sadystyczny personel? Przecież pacjenci mają rodziny, sami też mogą się w każdej chwili poskarżyć rzecznikowi, a chętnych na etaty tych rzekomych sadystów jest na pęczki.

    > Może się też pjawić lekarz, który karnie wypisuje pacjenta, że poszedł na przep
    > ustce
    > do stomatologa

    Nie może. Za pacjenta na przepustce odpowiada jego rodzina lub inny opiekun, nie lekarz. Osoba, która odbiera chorego ze szpitala podpisuje odpowiednie oświadczenie.
    --
    Psychozy - schizofrenia...
  • mskaiq 11.02.13, 21:49
    Monte_we_mgle napisał
    > Sadystyczny personel? Przecież pacjenci mają rodziny, sami też mogą się w każde
    > j chwili poskarżyć rzecznikowi, a chętnych na etaty tych rzekomych sadystów jes
    > t na pęczki.
    Ditta ma inne przeżycia. Znam znacznie wiecej osób, które mówiły o przemocy
    używanej w stosunku do nich w szpitalu na oddziałach psychiatrycznych. Zreszta
    nie raz pisały o tym gazety.
    > Nie może. Za pacjenta na przepustce odpowiada jego rodzina lub inny opiekun, ni
    > e lekarz. Osoba, która odbiera chorego ze szpitala podpisuje odpowiednie oświad
    > czenie.
    Nie zawsze tak jest. Na wielu oddziałach na przepustke wychodzą pacjenci bez
    podpisywania oświadczenia. Pisze o oddziałach całodobowych otwartych dla
    schizofreników. Wielu zgłasza sie do szpitala kiedy potrzebuje pomocy i
    wychodzi, kiedy sami uznają, że czują się lepiej.
    Na szczęście takie oddziały w Polsce istnieją.
    Być może piszesz o oddziałach zamkniętych, ale tam rzadko ktokolwiek wychodzi na przepustkę.
    Pozdrawiam serdecznie.
  • monte_we_mgle 11.02.13, 22:26
    mskaiq napisał:

    > Ditta ma inne przeżycia.

    Ditta twierdzi również, że do szpitala trafia bez powodu i jest tam bez potrzeby więziona. Z tego, co pisze o sobie wynika zupełnie co innego.

    > Znam znacznie wiecej osób, które mówiły o przemocy
    > używanej w stosunku do nich w szpitalu na oddziałach psychiatrycznych. Zreszta
    > nie raz pisały o tym gazety.

    Oczywiście, że stosuje się środki przymusu wobec niektórych pacjentów. Tych agresywnych wobec innych i tych, którzy robią demolki. Kaftan albo pasy.

    > Nie zawsze tak jest. Na wielu oddziałach na przepustke wychodzą pacjenci bez
    > podpisywania oświadczenia. Pisze o oddziałach całodobowych otwartych dla
    > schizofreników. Wielu zgłasza sie do szpitala kiedy potrzebuje pomocy i
    > wychodzi, kiedy sami uznają, że czują się lepiej.
    > Na szczęście takie oddziały w Polsce istnieją.

    Istnieją, ale nie trafiają tam ludzie kwalifikujący sie na zamknięte. To lżejsze przypadki, a my rozmawiamy o przymusie.

    > Być może piszesz o oddziałach zamkniętych, ale tam rzadko ktokolwiek wychodzi n
    > a przepustkę.

    Tak, o takich właśnie. To nieprawda, że rzadko. Ja byłem kilka razy. W ogóle w weekendy było pustawo. Przepustka to okazja dla lekarza, by uzyskać od rodziny pacjenta informacje o tym jak on się zachowuje w "naturalnych warunkach".

    > Pozdrawiam serdecznie.

    Wzajemnie.
    --
    Psychozy - schizofrenia...
  • mskaiq 11.02.13, 22:56
    monte_we_mgle napisał:
    > Ditta twierdzi również, że do szpitala trafia bez powodu i jest tam bez potrzeb
    > y więziona. Z tego, co pisze o sobie wynika zupełnie co innego.
    Ditta trafiała do szpitala wbrew swojej woli. W momencie zabierania jej do
    szpitala z tego co wiem nie była zagrożeniem dla siebie ani dla innych.
    O przyjęciu do szpitala decydowali krewni. To się bardzo czesto zdarza w
    szpitalach.
    > Oczywiście, że stosuje się środki przymusu wobec niektórych pacjentów. Tych agr
    > esywnych wobec innych i tych, którzy robią demolki. Kaftan albo pasy.
    Ditta nie robiła demolek, owszem pacjenci potrafią być czesto podnieceni albo
    nie zgadzać się z hospitalizacją. Są tacy, którzy ordynują na takie zachowanie pasy
    a są tacy którzy stosuja perswazje i zrozumienie. Bardzo często zrozumienie i
    perswazja działają o wiele lepiej niż pasy.
    Pozdrawiam serdecznie.
  • ditta12 11.02.13, 23:14
    Polecam film"Kuracja"do obejrzenia.
  • ditta12 11.02.13, 23:17
    www.youtube.com/watch?v=YWRyYOlr2rY
    O,ten.Ma chyba sześć czy też siedem odcinków :)
  • monte_we_mgle 11.02.13, 23:33
    mskaiq napisał:

    > Ditta trafiała do szpitala wbrew swojej woli.

    To nie znaczy, że bez powodu i że trzymano ją tam dla jakiejś sadystycznej przyjemności. Nie ma pieniędzy na pobyty na oddziałach dla ludzi, którzy wymagają hospitalizacji. Standardowe są skracane coraz bardziej, a na dłuższe potrzeba wniosków lekarzy i zgody NFZ. Nikt nie trzyma w psychiatrykach ludzi w remisji.

    > W momencie zabierania jej do
    > szpitala z tego co wiem nie była zagrożeniem dla siebie ani dla innych.
    > O przyjęciu do szpitala decydowali krewni. To się bardzo czesto zdarza w
    > szpitalach.

    To się przeważnie zdarza. Wtedy, gdy chory nie zdaje sobie sprawy z własnego stanu, nie chce brać leków, a rodziny nie mają możliwości zapewnienia mu całodobowej opieki i się o niego boją. Bo w stanach manii, psychozy może się zdarzyć wszystko, szczególnie komuś, kto nie ma ich świadomości. Rodziny nie mają też zwykle kwalifikacji lub cierpliwości, by takiej osobie pomóc. Bezpośrednie zagrożenie, czyli atak na inną osobę lub próba samobójcza, do której już doszło to nie jest jedyny powód przymusowych hspitalizacji.

    > Ditta nie robiła demolek, owszem pacjenci potrafią być czesto podnieceni albo
    > nie zgadzać się z hospitalizacją. Są tacy, którzy ordynują na takie zachowanie
    > pasy
    > a są tacy którzy stosuja perswazje i zrozumienie. Bardzo często zrozumienie i
    > perswazja działają o wiele lepiej niż pasy.

    Nie wiem, co robiła Ditta w szpitalu. Nie byłem przy tym.
    Wiem jak wygląda ilościowo zatrudnienie na oddziałach psychiatrycznych.
    Zrozumienie i perswazja być może działają lepiej niż pasy i na pewno są dostępne w prywatnych klinikach, gdzie personel jest liczniejszy i lepiej opłacany.
    Rzeczywistość publicznej opieki zdrowotnej w Polsce jest, jaka jest.
    --
    Psychozy - schizofrenia...
  • agata.em 11.02.13, 21:51
    kiedy byłam ostatnio w szpitalu miałam ząb w trakcie leczenia. nie mogłam doprosić się o możliwość wizyty u dentysty (wypadło mi lekarstwo) pomimo, że dentysta był za płotem, na Czechosłowackiej. Chodziłam miesiąc z otwartym zębem, później nie dało się go już uratować.
  • ditta12 11.02.13, 22:10

    <Nie może. Za pacjenta na przepustce odpowiada jego rodzina lub inny opiekun, nie lekarz.>
    Mask ma rację.Ten pacjent zgłosił się sam bo był w złym stanie psychicznym i został wypisany za tego stomatologa.Bardzo się zdziwiłam.
    Wzrok miałam badany nie dlatego że mam wadę ale dlatego ze nic nie mogłam przeczytać,myślę że po jakimś leku.
    Na to co z tą protezą?Monte mógłbyś się dowiedzieć jak to jest prawnie bo kobieta sterująca przychodniami do której zadzwoniłam z zapytaniem powiedziała : Tu nie więzienie(cokolwiek to znaczy)
    No to nie wiem już do kogo mam się w tej sytuacji zgłosić.Do NFZ z zapytaniem czy Ministra Zdrowia?Może oni coś wiedzą w kwestii refundacji sztucznych szczęk więźniom a nie refundacji skazanym na pobyt sądownie w szpitalu psychiatrycznym pacjentom.
    Czemu tak się hołubi więźniów w Polsce,przecież odsiadują wyroki za kary.
    Kobiety farbują włosy,mają kosmetyki,kawę,tytoń,paczki,ubrania jakie chcą.To ma być kara?
    To jak nazwać to co my mamy w psychiatryku?Mi wbito bolec od paska w rękę gdy mnie wiązano......już nie będę kolejny raz opisywać.Obiadki też w więzieniu robią sobie sami a nie śmierdzące żarcie w psychiatryku w hobokach zakisłe którego nie da się jeść i prawie wszystko ląduje w pojemnikach dla świń,ciekawe czy one je jedzą :(
  • monte_we_mgle 11.02.13, 22:29
    ditta12 napisała:

    > Na to co z tą protezą?Monte mógłbyś się dowiedzieć jak to jest prawnie bo kobie
    > ta sterująca przychodniami do której zadzwoniłam z zapytaniem powiedziała : Tu
    > nie więzienie(cokolwiek to znaczy)

    Nie jestem prawnikiem i nie mam do czynienia z więźniami i więzieniami. Mam wyszukiwarkę, tak samo jak Ty. Sama możesz poszukać takich informacji.

    --
    Psychozy - schizofrenia...
  • ditta12 11.02.13, 22:55
    Szukam Monte ale nie mogę znaleźć.Myślałam że mógłbyś mi pomóc na przykład zapytać Rzecznika praw pacjentów o to bo pracujesz na oddziale ale skoro nie to przepraszam.
    Ja też nie znam się na tym ale wiem z opowieści że tak to wygląda.
    No nic,skoro tak to może napiszę podanie do dyrektora Ośrodka,opiszę całą sytuację,załączę zaświadczenie o wysokości swojej renty.
    No bo tak.Zatrudniać psychicznie chorych nie chcą,renta niska 600 parę zł,proteza 800.
    Bez zębów mam chodzić?
    Czy ja gorsza niż więźniarka?
    Przecież ja nic złego nikomu nie zrobiłam.Za co siedzę skazana przez Sąd?
    Ty Monte wymyślasz mi jakieś winy a ja nie wiem jakie czyny popełniłam wbrew zasadom społecznym czy prawu.Zabiłam kogoś?Okaleczyłam?Latam z siekierą po ulicy.Chyba że za tarcie tych buraków.No fakt.Czerwone ręce miałam i lekarz to zobaczyła,ta co zadecydowała żeby mnie wzięli za ręce i za nogi i nieśli do karetki.Nie broniłam się.powiedziałam:No to mnie bierzcie bo powiedzieli że muszą mnie wziąć.
  • fortisimo 11.02.13, 23:23
    zapytajlekarza.mp.pl/lista/show.html?id=63038
    Zasięgając informacji u źródeł kompetentnych, nie ma potrzeby przytaczać przykładu z więziennictwa. To tylko wprowadzić może chaos do rozmowy i stworzyć sytuację konfliktową.
    Każdy ubezpieczony ma prawo do usług zawartych w "koszyku" - co nie oznacza, że pomoc ma udzieloną od ręki. Możesz, delikatnie mówiąc, trochę poczekać.

  • mantra1 11.02.13, 23:36
    Jako rencistka masz prawo do darmowej protezy w ramach ubezpieczenia NFZ. Zamiast pisać do ministra, wystarczyło wklepać w guglu jedno hasło. I po co ten cały szum i biadolenie?

    stomatologiainfo.eu/sztuczna-szczeka-za-darmo-nfz/
    --
    The aim of business is not to provide good service. It is to provide the only service.
  • mifredo 12.02.13, 03:56
    Różnie to bywa z tymi sztucznymi szczękami.
    Niby emerytom i rencistom się należy
    ale idźcie i sprawdźcie kochani doradcy w najbliższej przychodni;
    trzeba się zapisać do kolejki i czekać,
    czasem kilka lat!
    Robią ale odpłatnie!
    Niby należy się ale nigdy z tego nie skorzystałam, takie to udogodnienie!


    Do zrobienia protezy nie jest potrzebny dentysta, wystarczy technik dentystyczny.
    w przychodni lekarz bierze wycisk i daje technikowi do zrobienia.
    Bezpośrednio u technika dentystycznego
    wychodzi o wiele taniej ale i tak to jest koszt..
    Należy sobie takiego kogoś jakoś znaleźć, pochodzić, popytać,
    nawet tam gdzie naprawa protez jest.
    Porównać ceny i wówczas zdecydować.

    --
    jedna psychoza, schizofrenii nie czyni
    ale chore myślenie, tak
    nauka nie wytwarza rozumu,
    zrozumieć, zaradzić, znaleźć sens
  • ex.vinci 12.02.13, 05:40
    Raz na 5 lat pantwo nasze łaskawe funduje Ci darmową szczękę w ramach funduszu NFZ.
  • ditta12 12.02.13, 08:32
    Dzięki za jakiekolwiek informacje których nie znalazłam wcześniej.
    Przepraszam,jaki ja szum robię poruszając problem więziennictwa i przysługujących wieźniom praw?
    Ja poruszam kwestię praw pacjenta psychiatrycznego na forum Schizofrenia i porównuję.
    Byłam już w przychodni,moja protezka szkieletowa(taki mostek)jest w trakcie wykonywania i jak się dowiedziałam mam za niż zapłacić pełne 800zł przy wysokości renty 600kilka no to mam chyba problem i nie rozumiem jaki zamęt wprowadzam zastanawiając się nad prawami człowieka w Polsce.
    Co mam zrobić?Poprosić lekarza protetyka o fakturę?Złożyć podanie do kierownika przychodni z załączeniem zaświadczeń o tym że jestem pacjentką szpitala psychiatrycznego i wysokości renty?
    Nie wiem jak mam dalej postępować aby otrzymać pokrycie kosztów które jak się dowiedziałam od ordynator oddziału psychiatrycznego oraz w przychodni,nie należy mi się.
    Mam chyba prawo pytać czemu więźniarka ma prawo mieć zęby bezpłatnie od państwa a ja nie.
    Przytoczone treści linków mam wydrukować i zanieść gdzieś?Dokąd?
    Bardzo proszę o dalsze informacje i nie obrażanie się na moje pytania.Nie mam złych intencji tylko jestem zagubiona w polskiej rzeczywistości a informacje które otrzymuje z różnych stron są sprzeczne i powodują w mojej głowie zamęt.
    To chyba jasne.
  • mifredo 12.02.13, 09:37
    Lepszy na wolności kęsek byle jaki,
    niźli w niewoli przysmaki.
    Nie wiem jak tam w więzieniu jest.
    Podobno oni pracują.
    Gdyby nie dostali zębów, mogliby zaskarżyć więziennictwo o znęcanie się.
    Sporo płacisz za tę protezę,
    ale pewnie nie sprawdziłaś tańszych źródeł.
    --
    jedna psychoza, schizofrenii nie czyni
    ale chore myślenie, tak
    nauka nie wytwarza rozumu,
    zrozumieć, zaradzić, znaleźć sens
  • fortisimo 12.02.13, 09:45
    To może doprecyzuję, posługując się wyszukiwarką. Bo jak jest w rzeczywistości naszej pięknej, to Bóg tylko raczy wiedzieć.

    "Wstawianie zęba na NFZ.

    Niestety, narodowy fundusz zdrowia (NFZ) nie refunduje zabiegów wstawiania pojedynczych lub niewielkich braków zębowych. Aby pacjent u dentysty mógł myśleć o darmowym wstawianiu zębów braki zębowe muszą być większe: pacjentowi musi brakować minimum 5 zębów, przy czym trzecie zęby trzonowe nie są liczone, jako pełnoprawne dla funduszu
    zęby."

    stomatologiainfo.eu/wstawienie-zeba/
  • mantra1 12.02.13, 09:58
    ditta12 napisała:
    Byłam już w przychodni,moja protezka szkieletowa(taki mostek)jest w trakcie wykonywania i jak się dowiedziałam mam za niż zapłacić pełne 800zł przy wysokości renty 600kilka no to mam chyba problem i nie rozumiem jaki zamęt wprowadzam zastanawiając się nad prawami człowieka w Polsce.
    ****
    Najpierw piszesz o sztucznej szczęce, czyli tzw. protezie osiadającej, do której każdy ubezpieczony, również więzień ma prawo raz na 5 lat, a teraz o protezie szkieletowej, której nie ma na liście usług refundowanych przez NFZ, bo to usługa nieporównywalnie droższa i bardziej skomplikowana. Więźniom też NFZ tego nie refunduje. Nikomu nie refunduje, podobnie jak nie refunduje implantów, czy mostków stałych. Trochę dziwne, że przed przystąpieniem do zabiegów nie dowiedziałaś się, ile cię to będzie kosztowało i czy można to zrobić w ramach NFZ.
    Obawiam się, że będziesz musiała jednak zapłacić za ten "luksus" z własnej kieszeni, tak jak każdy nieubezwłasnowolniony obywatel, obojętnie, czy jest stuletnim staruszkiem, ubogą emerytką, więźniem, czy przewlekle chorym. Nie płacą chyba tylko pacjenci z nowotworami w obrębie twarzoczaszki. Jak kogoś nie stać, to funduje sobie państwowe kłapaki. Takie życie i takie przepisy.
    --
    The aim of business is not to provide good service. It is to provide the only service.
  • ditta12 12.02.13, 10:09
    <Gdyby nie dostali zębów, mogliby zaskarżyć więziennictwo o znęcanie się.
    Sporo płacisz za tę protezę,
    ale pewnie nie sprawdziłaś tańszych źródeł.>

    Tak mogliby pomyśleć ze PANŻSTWO POLSKIE się znęca nimi biedakami osadzonymi w więzieniu.

    Zębów będzie 6 sztuk. Gdzie indziej jest drożej a ja wybrałam zwykłą prychodnie gdzie jest napisane NFZ na drzwiach.

    Więżień o którym napisałam ma protezkę akrylową zainstalowaną w więzieniu a nie jakąś zwykłą osiadającą.

    <Najpierw piszesz o sztucznej szczęce, czyli tzw. protezie osiadającej, do które
    > j każdy ubezpieczony,>

    W którym miejscu napisałam o zwykłej protezie osiadającej?
    Napisałam ze szkieletowa.Winylowa czy też akrylowa kosztuje 1200zł.

    <Jak kogoś nie stać, to
    > funduje sobie państwowe kłapaki. Takie życie i takie przepisy.>

    Przepisy ,no tak....zapomniałam że dla każdej kasty inne:)

  • mifredo 12.02.13, 10:16
    500zł to góra ceny według mnie za taką.
    U technika byłoby taniej jakieś 400 max
    lub jeszcze mniej.
    --
    jedna psychoza, schizofrenii nie czyni
    ale chore myślenie, tak
    nauka nie wytwarza rozumu,
    zrozumieć, zaradzić, znaleźć sens
  • ditta12 12.02.13, 10:17
    Acha,jeszcze nadmienię ze zapytałam czy nie da się dostawić dwa do tej protezki którą mam ale lekarz ocenił że już jest tak zużyta że trzeba zrobić nową.
    Czy jest wśród Was ktoś kto chciałby chodzić szczerbaty?Pytanie szczególnie do kobiet bo nawet strzyżenie kobiet w najtańszym zakładzie fryzjerskim kosztuje 30 zł natomiast mężczyzn 10.
    Przeprasza że trochę z innej beczki ale tak mi się nasunęło.
    Zapytałam czy mogę się ostrzyc za 10zł.Fryzjerka na to że nie bo kobiety 30 a ja na to że jestem mężczyzną i chcę taką właśnie męską fryzurę.
    Ona na to ze nie można.
    Znaczy to że jestem kobieca i nie wyglądam jak mężczyzna.Cieszy mnie to i dlatego nie chcę być nie dość że psychicznie chora to do tego szczerbata,bez pracy(nie zdolna do wykonywania żadnej pracy-tak stoi w orzeczeniu),na rencie ZUS.....ble,ble,ble
  • ditta12 12.02.13, 10:22
    <500zł to góra ceny według mnie za taką.
    U technika byłoby taniej jakieś 400 max
    lub jeszcze mniej.>

    Gdzie mieszkasz Mifredo?Ja w Warszawie,tu ceny są może wyższe.
    Poprzednio za protezkę szkieletową 4zębową prywatnie zapłaciłam 1200zł.
    Doradzono mi że szkieletowa jest trwalsza.Kiedyś za doklejenie dwóch zębów które się złamały zapłaciłam 100zł.

    Nie wiem gdzie się udać i złożyć podanie oz prośbą o dofinansowanie i nie napisaliście mi porady jak dotąd.
    Może nie wiecie tak samo jak ja?
  • mantra1 12.02.13, 10:41
    ditta12 napisała:
    > Nie wiem gdzie się udać i złożyć podanie oz prośbą o dofinansowanie i nie napis
    > aliście mi porady jak dotąd.
    > Może nie wiecie tak samo jak ja?
    ****
    Nigdzie. Zdecydowałaś się na usługę komercyjną, mając do wyboru usługę refundowaną przez NFZ, więc raczej nikt ci tego nie uzna. Podobnie, jak nikt ci nie zwróci za implanty, gdybyś sobie chciała je zafundować.
    --
    The aim of business is not to provide good service. It is to provide the only service.
  • mifredo 12.02.13, 10:51
    Ile tam masz tego prania?
    Tyle co dla dwóch osób, to ręcznie można poprać.
    Nie jesz mięsa więc lodówka po co?
    Widzisz jak oszczędnie żyję?
    Automat mam zepsuty od roku!
    Piorę w wirnikowej, ostatnio też wirówka do odsączania wody się w niej zepsuła.
    Nie licz na żadne dopłaty na nic.
    Licz na siebie!
    --
    jedna psychoza, schizofrenii nie czyni
    ale chore myślenie, tak
    nauka nie wytwarza rozumu,
    zrozumieć, zaradzić, znaleźć sens
  • monte_we_mgle 12.02.13, 11:03
    mifredo napisała:

    > Automat mam zepsuty od roku!
    > Piorę w wirnikowej, ostatnio też wirówka do odsączania wody się w niej zepsuła.
    > Nie licz na żadne dopłaty na nic.
    > Licz na siebie!

    Ale jeśli mozna skorzystać z czegoś, to dlaczego się o to nie starać?
    PFRON daje niepełnosprawnym pieniądze na zakup sprzętu agd, jeśli ma środki.
    Masz ciężko chorego syna, Mifredo. Złóż wniosek o zakup pralki, on niech podpisze.
    Nie będzie kasy, to nie dostaniecie, ale może będzie, może kiedyś? Warto spróbować.
    --
    Psychozy - schizofrenia...
  • mifredo 12.02.13, 11:16
    Monte, mój syn jest liczony oddzielnie,
    jest zameldowany gdzie indziej,
    mieszka u mnie ze względu na opiekę.
    Formalnie nie jest członkiem mojej rodziny:D
    nie wlicza się do rozliczeń!
    Jakoś ten automat naprawić się da,
    coś u drzwiczek odleciało, taki haczyk.
    Do prania odzieży codziennej lepsza jest wirnikowa pralka.
    Pościel też w niej uprać się da.

    --
    jedna psychoza, schizofrenii nie czyni
    ale chore myślenie, tak
    nauka nie wytwarza rozumu,
    zrozumieć, zaradzić, znaleźć sens
  • monte_we_mgle 12.02.13, 11:31
    mifredo napisała:

    > Monte, mój syn jest liczony oddzielnie,
    > jest zameldowany gdzie indziej,
    > mieszka u mnie ze względu na opiekę.

    To nie jest ważne. Jako niepełnosprawnemu przysługuje mu prawo do świadczeń z PFRON-u. Nikt przecież nie będzie sprawdzał, gdzie on tę pralkę postawi. Spróbujcie :-)))
    --
    Psychozy - schizofrenia...
  • ditta12 12.02.13, 11:46
    Weź taki wniosek z PFRON,wypełnij,wybierz sprzęt-mi powiedzieli ze można trzy rzeczy rocznie a w sklepie facet że do woli RTV i AGD(oni nie są jednomyślni)-weź fakturę proforma,zaświadczenie od lekarza o chorobie syna,wysokość jego renty,pokseruj to wielokrotnie bo tam są okienka i każda pani do innej rzeczy i złóż w tym PFRON i czekaj.Dają 60% dofinansowania do RTV iAGD i 80% do laptopa a możesz też wziąć z internetem tylko jakąś lojalkę podpisujesz czy coś.
    Do lodówki trzeba żeby lekarz napisał że przechowujesz tam leki i miałam problem ale ze laki mam to napisałam podanie że przechowuję convulex(może to z mięsa robią?Nie wiem).
  • ditta12 12.02.13, 11:14
    mifredo napisała:

    > Ile tam masz tego prania?
    > Tyle co dla dwóch osób, to ręcznie można poprać.
    > Nie jesz mięsa więc lodówka po co?
    > Widzisz jak oszczędnie żyję?
    > Automat mam zepsuty od roku!
    > Piorę w wirnikowej, ostatnio też wirówka do odsączania wody się w niej zepsuła.
    > Nie licz na żadne dopłaty na nic.>

    Dostałam takie broszurki o pomocy dla osób niepełnosprawnych to tak sobie pomyślałąm Mifredo.....ale.
    Masz rację.Po co mi pralka.Pościel wymoczę albo może w GSie,gdzieś na wsi kupię tarę ręczną,podobno nieźle się na niej pierze.Będę jeść na zimno,po co gotować,oszczędność na gazie.Nawet nie trza mieszkać w domu latem,wystarczy śpiwór i jakieś zadaszenie w razie deszczu.Czasem robię kawę i herbatę ale to można na ognisku zagotować,zupę też.ubranie w rzece prać.Gorzej zimą ale też jakoś można przetrwać w kanałach na prykład z kotem u boku w razie szczurów :)
    > Licz na siebie!>
    No to po co te broszurki wypisują o pomocy społeczne,byłam też w tej pomocy społecznej to mi powiedzieli ze to rodzina ma za zadanie pomagać finansowo a nie oni.A zatrudnionych kobit tam siedziało co niemiara a petentów trzech.Jakieś targi pracy organizowali wtedy,Chyba znów cukierki rozdawali dla smutnych:D
    www.youtube.com/watch?v=GpCmSmbhtRs
  • mifredo 12.02.13, 11:26
    :D:D:D
    a wiesz, że ja z piwnicy przytaszczyłam taką tarę dawną?
    i świetnie się spisuje do skarpet i majtek
    czasem coś zaprać trzeba, wyżmykać.
    Czasem jaki swetr uprać w mydlinach a nie w pralce
    czy kurtkę jaką delikatnie potraktować
    czy spodnie dżinsy na kolanach dotrzeć i wówczas korzystam.

    Ditta, moje dochody też nie są wielkie.
    Gotowanie to zużycie gazu a to kosztuje.
    Elektryczny czajnik to 50 zł więcej miesięcznie za prąd!
    :D

    --
    jedna psychoza, schizofrenii nie czyni
    ale chore myślenie, tak
    nauka nie wytwarza rozumu,
    zrozumieć, zaradzić, znaleźć sens
  • ditta12 12.02.13, 11:36
    Ja Ci powiem Mifredo że ja najszczęśliwsza byłam nad jeziorem,pod namiotem,patelnia co prawda była i kuchenka na gaz ale można było bez kuchenki,sklep 4 kilometry,łódka pożyczona od rybaków.Kąpiel w namydlonym ubraniu,potem wysychało i taki dopasowane było,że hej.
    Chleb z marmoladą smakował na powietrzu jak nie wiem co a parówki(jeszcze byłam mięsożerna)to już niebo w gębie.
    W czasie deszczu było niewygodnie spać bo z materacy zeszło powietrze i się obudziłam w wodzie ale to nic.Trza było suszyć te ciuchy na namiocie co zamokły a żarcie było na kartki i nawet już chleba nie był w sklepie bo jakoś na wyliczenie sprowadzali na wsi tej do sklepiku.

    Swetry kaszmirowe to musowo prać w delikatnych mydlinkach i rozpulchniać :)
  • mifredo 12.02.13, 11:55
    Przypomniał mi się sposób podany kiedyś przez koleżankę
    -koc złożony na dno wanny dać do wody z mydlinami
    i chodzić po nim
    lub ugniatać taką pompką do przetykania zlewu
    wodę zmieniać,
    potem powiesić na kiju nad wanna do obcieknięcia
    w ten sposób nie dorżnie się pralki, wymasuje stopy i zaoszczędzi na prądzie:D

    Jest jeszcze sposób Matki Teresy- wiadro do prania
    ugniata się rękami czy tam tłuczkiem czy przetykaczką...
    Ona miała dwa sari i codziennie czysto ubrana chodziła.
    p.s
    Ja też mile wspominam chwile pod namiotem.
    Nie wiem gdzie u nas ten pfron.
    Nie chce mi się za tym chodzić,
    są biedniejsi, niech korzystają.
    --
    jedna psychoza, schizofrenii nie czyni
    ale chore myślenie, tak
    nauka nie wytwarza rozumu,
    zrozumieć, zaradzić, znaleźć sens
  • mifredo 12.02.13, 11:59
    Teraz doczytałam o tym pfronie,
    dziękuję bardzo.
    Nowy tv by się przydał od lipca, bo coś tam ogląda.
    --
    jedna psychoza, schizofrenii nie czyni
    ale chore myślenie, tak
    nauka nie wytwarza rozumu,
    zrozumieć, zaradzić, znaleźć sens
  • monte_we_mgle 12.02.13, 12:04
    mifredo napisała:

    > Teraz doczytałam o tym pfronie,

    Wpisz w googla PFRON + swoje miasto, wyskoczy strona z adresem.
    Tu jest ich strona główna:


    www.pfron.org.pl/portal/pl/
    --
    Psychozy - schizofrenia...
  • ditta12 12.02.13, 15:03
    <Wpisz w googla PFRON + swoje miasto, wyskoczy strona z adresem.
    > Tu jest ich strona główna:
    >
    >
    > www.pfron.org.pl/portal/pl/>

    Nie można się z tą stroną połączyć.Kręci się i kręci,chyba coś się zepsuło w tym PFRONIE
  • geraldine67 12.02.13, 21:56
  • geraldine67 12.02.13, 21:58
    Ja pierdo...
    Co WY wypisujecie o praniu na tarle, wygniataniu koca nogami.
    Przecież zyjemy w 21 wieku,
    a WY jakieś omalże 19-wieczne zwyczaja i praktyki przytaczacie.
    Wiem, że to żart i kpiny,
    ale omal wziełam to na poważnie.
    Ostańcie w pokoju
    i nie złoście się na mnie.
    Ja z wami jestem.
  • ditta12 12.02.13, 22:16
    No to wygniataj z nami po staroświecku tego koca i ni marudź :D
  • ditta12 12.02.13, 12:12
    > Nie wiem gdzie u nas ten pfron.
    > Nie chce mi się za tym chodzić,
    > są biedniejsi, niech korzystają.>
    Poszukaj w ienternecie w swym powiecie Mifredo :D Napisz swe miasto i adres to wyjdzie.
    Ja tak koc prałam jak piszesz,potem na kiju od szczotki zawieszałam do obcieknięcia ale on sam też obcieka bo woda do dziurki w brodziku spływa.
    Ja sobie zrobiłam takie sari z ruskiego prześcieradła,nawet paski miało granatowe i tak chodziłam na działce.Psy przychodziły na dokarmianie do mnie a moja kotka je goniła po kilka naraz bo jak wiadomo koty bronią swego terenu.
  • mifredo 12.02.13, 10:29
    Czasem w zakładach ortodoncji doklejają zęby do protezy jak jaki wypadnie.
    Ja tak miałam rok temu, 50zł za jeden ząb dopłaciłam,
    bo mi się kieł ukruszył.
    Zaleczony pieniek siedzi w dziąśle.
    Ale jeśli te zęby wyrwałaś to już dawna proteza nie pasuje jest obluzowana
    po dołach, które zostały po wyrwaniu.
    Czy ty sama nie możesz się strzyc?
    lub mieć taka łatwą jaką fryzurę?
    Przecież artystka z ciebie!
    Kilka razy zaledwie w życiu byłam u fryzjera, zapach mnie odstrasza.
    Włosy mam długie, to praktyczne jest.
    Zawsze na wiele sposobów można się uczesać.
    Do żadnej pracy się nie nadajesz?
    Nie sądzę, piszesz tyle po forach a to też jakaś praca.
    W domu robisz wiele, to też praca.
    Nie wymagasz na szczęście osoby do opieki jak to zazwyczaj bywa z tymi nie nadającymi się do żadnej pracy.



    --
    jedna psychoza, schizofrenii nie czyni
    ale chore myślenie, tak
    nauka nie wytwarza rozumu,
    zrozumieć, zaradzić, znaleźć sens
  • mantra1 12.02.13, 10:32
    ditta12 napisała:
    > Więżień o którym napisałam ma protezkę akrylową zainstalowaną w więzieniu a nie
    > jakąś zwykłą osiadającą.

    Akrylowa to jest właśnie ta refundowana, najtańsza. Za szkieletową musiałby zapłacić jak każdy.
    --
    The aim of business is not to provide good service. It is to provide the only service.
  • ditta12 12.02.13, 10:41
    Zapytałam o cenę.Akrylowa 1200-to nowość,może to jakaś winylowa,czy nie wiem już jaka on tak określił,miękka w każdym bądź razie,natomiast szkieletowa-blaszana-800zł.
    Ta o której myślisz to zapewne plastikowa zwykła na klej do podniebienia.
    Może by mi chociaż część mogli zwrócić za tę protezę jak nie mogą całości,na przykład jak za plastikową?
    Nigdy nie robiłam na koszt NFZ bo miałam pracę to płaciłam.
    Tak też napisałam ostatnio prośbę o dofinansowanie sprzętu AGD ale jeszcze nie uzyskałam zgody bo jak napisali Unia Europejska nie daje funduszy.Nigdy o nic się nie ubiegałam a teraz mam zepsutą lodówkę,ledwie zipie i cieknie i pralka łomocze(łożysko poszło?)
    Koszt naprawy jest wysoki.Nie opłaca się.Zresztą moja jest bardzo stara.
  • ex.vinci 12.02.13, 22:16
    Tego jeszcze nie grali może szuflade na raty spróbuj w Banku, ciekawe co bank na to:)
  • ditta12 12.02.13, 22:17
    No to może pójdę do Narodowego po szufladę swą ? :D

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka