Dodaj do ulubionych

Wpływ psychotropów na schizofrenię.

10.05.13, 11:45

Nie potrafię czegoś pojąć, badania trwają dziesiątki lat nad lekami hamującymi psychozy.Ale niestety większość leków człowiek źle znosi.Leki męczą organizm, człowiek fatalnie się czuje i beznadziejnie funkcjonuje.Czy to już jest robione celowo? nie potrafią stworzyć przez tyle lat jakiegoś uniwersalnego leku który faktycznie się dobrze znosi, tylko męczą ludzi tymi lekami obecnymi i z prętęsjami jeszcze że przerywamy leczenie.To jakiś obłęd i koło zamknięte.
Edytor zaawansowany
  • leonardo_gotti 10.05.13, 11:51
    Co chwilę jakiś nowy lek wychodzi, nic lepszy od poprzedniego.Dosłownie traktują nas jak króliki doświadczalne.Kiedyś będąc w szpitalu przyszła do mnie lekarz i się zapytała czy nie chcę brać leku nowej generacji, ale oczywiście miałem do podpisania papier że się zgadzam itd.. za free miałem być testerem, i tak faktycznie można powiedzieć że wszystkie leki obecnie psychotropowe nie są do końca przetestowane, nie wiadomo jaki wpływ będzie miał lek na organizm za około 20 lat.
  • leonardo_gotti 10.05.13, 11:55
    Takie rzeczy nie powinny mieć miejsca, jako chory przebywający w szpitalu powinien być objęty opieką, a rodzina powinna wyrażać zgodę na takie experymenty i to odpłatnie !!! a tu wciskają choremu czesto zupełnie świadomemu świstek do podpisania.Za to powinni normalnie karać.
  • madau 10.05.13, 11:54
    Kiedys takim cudownym lekiem byla Zyprexa ( olanzapina). Miala to byc podobno swiatowa nowosc i lek na psychozy. Pamietam bo ogladalam program o tym.
    I co sie okazalo: ze zyprexa owszem pomaga ale tez zwieksza mase ciala w bardzo szybkim tepie. Po trzech miesiacach pacjentki mialy niemal 20 kilo nadwagi.
    ja nie bralam tego leku ( albo bralam w szpitalu- ale tego nie pamietam) za to ustawiali mi latami leki - i zawsze byly zle dobrane, lagodzily psychozy ale mialy mase skutkow ubocznych i po pewnym czasie przestawaly dzialac. Bralam depakine chrono, rispolept w zastrzykach, abilify, loxapine ( tylko dostepna we Francji i we Wloszech) - tylam po tym jak gruszka a psychozy nadal mialam i do tego bardzo silne mysli samobojcze.

    Az wreszcie ustawiono mi kwetiapine ( 900 czyli bardzo duza dawka), od osmiu miesiecy czuje sie swietnie, nie mam psychoz ( mialam tylko krotki epizod hipomanii polekowej), nie widze krwi, nie widze surykatek - jest dobrze - a na dodatek na tym leku ( plus dietka oczywiscie) zrzucilam... 30 kilo i znow mam takie cialo, jak przed choroba, wiec bardzo sie z tego ciesze.
    --
    Dziura w Bucie
  • leonardo_gotti 10.05.13, 11:57
    Ciekawe może ta kwetapina na mnie by działa dobrze?, nie męczy ten lek?
  • leonardo_gotti 10.05.13, 12:01
    Muszę iść do pracy bo renta mi nie wystarcza na czynsz itd.. a jestem lekooporny, co mi nie przypiszą to albo biorę nieleguralnie bo pracować się nie da i wiadomo jak się kończy a jak biorę w wiekszych dawkach to też tragednia nie da się pracować i śpię po kilka razy dziennie, totalny obłęd.Nigdy mi nie dopasowali leku zawsze coś.I jak tu funkcjonować.
  • leonardo_gotti 10.05.13, 12:03
    Co ze szpitala wychodziłem to wyglądałem jak ząbi, nafaszerowany różnego rodzaju gównem.
    Lekarz mówił że muszę być na takich dawkach bo będą nawroty a to dawka lecznicza, wytrzymywałem parę dni, bo organizm miał już dosyć, totalny obłęd.
  • madau 10.05.13, 13:23
    Wiesz, po kwetiapinie swietnie sie czuje i dobrze usypia na dodatek.
    Moze to zabrzmi strasznie ale w mojej najdluzszej psychozie ( kilka miesiecy) bylam rowniez lekoodporna - i wtedy bardzo pomogl mi zabieg elektrowstrzasow, mialam 4 serie po kilka razy. Ostatnie, nawet kilkanascie bo nie moglam wyjsc z urojen i hallucynacji ktore mnie otaczaly.

    ja tez, w sumie jestem w remisji wiec moglabym zaczepic o jakas prace - ale niestety na pismie z komisji pisze jak byk ze moja zdolnosc do pracy jest mniejsza niz 5% wiec nikt mnie nie zatrudni.

    natomiast mam oprocz renty zasilek pielegnacyjny i dodatek do mieszkanie, wiec po oplaceniu czynszu zostaje mi trooche pieniedzy - nie na zadne szalenstwa - ale na takie proste, podstawowe potrzeby. Tylko fajki sa nieziemsko drogie :(
    --
    Dziura w Bucie
  • leonardo_gotti 10.05.13, 13:46
    Polska to dziwny kraj składający się z bandy złodziei i rządu który właściwie nie wiem dla kogo rządzi, tu zasiłek pielęgnacyjny to pro forma dla zamydlenia oczu że coś się dostaje, tak samo jak i renta.Banda złodziei i tyle.Temu całemu Tuskowi dał bym moją rentę i niech opłaci mieszkanie i się wyżywi złodziej piepszony.
  • leonardo_gotti 10.05.13, 13:50
    Tak na marginiesie, nigdy ale to nigdy w życiu już nie zagłosuję na prawicę!!! nie ważne czy komunistów,satanistów,faszystów czy też Kaczyńskiego wszystko lepsze od Platformy.
  • madau 10.05.13, 14:00
    ja bym w Polsce na rente nie miala szans: nie zostalam zdiagnozowana przed 18 rokiem zycia i nie przepracowalam w Polsce 5 lat. Zreszta ta rente polska jest jakos tak smiesznie niska - jak mozna za taka rente wyzyc? Mnie, tu we Francji social tak wzial pod opieke ze udaje mi sie zaplacic i za czynsz i za telefo, elektrycznosc, internet, a nawt oplacac co miesiac 60 euro na studia mojej pasierbicy: zostaje na podstawowe potrzeby, jak pisalam, zadna restauracja, dyskoteka, klub, czy kino - nie wchodza w rachube.
    Ale w sumie zyje mi sie spoko - i dlatego tyle sentymentu mam dla tego kraju: nie jestem francuzka a mam identyczne prawa jak oni: lacznie z bezplatnym szpitalem, psychiatra, psychologiem, psychoterapeuta ( wszystko za darmo) i do bezplatnych lekow.
    --
    Dziura w Bucie
  • madau 10.05.13, 14:20
    Oczywiscie, wszystko jest tak pieknie dlatego ze nie przyjechalam tylko sie leczyc, nie - skonczylam tu studia, przepracowalam pare dobrych lat, nawet kariera mi sie udawala i juz myslalam ze to szczescie kiedy nagle - bam - omamy, halluny, glosy i 19 miesiecy w szpitalu z czego 11 na zamknietym.
    --
    Dziura w Bucie
  • leonardo_gotti 10.05.13, 18:15
    Tak ale ty mieszkasz we Francji, a ten kraj przy tych płacach chce jeszcze wejść za około 2 lata do strefy euro, nie wyobrażam sobie tego jaki oni w tym mają interes? musiał bym pogrzebać żeby zwęszyć, no chyba że 1zł będzie przelicznikiem na 1 ero, bo nie wyobrażam sobie żeby najniższa krajowa płaca to było obecnie 370 ero a w przyszłości może 500:). To jakiś chory absurd.
  • czteryminusdwa 10.05.13, 20:03
    bedzie tak jak na Slowacji z euro.

    Ja fatalnie czuje sie na lekach nie mam napedu zyciowego dosteje doslownie wszytskich skutkow ubocznych jakie sa w ulotce i to na minimalnych dawkach. Leki szybko zwalczaj mi posytywy schizofreni, glosy, halucynacje itp. juz po miesiacu znikaja, ale zostaje mi cala reszta spowolnienie czuje sie jakbym byla uposledzona umyslowo itp.
    Bez lekow tez jestem zmeczona, ale mam naped zyciowy ochota na wszytko wrocila. Choc mam jeszcze okresowo klopoty ze snem co moze byc od choroby badz od tego ze ogrganizm odzwyczaja sie od lekow.
    Niestety nie znalazlam leku dla siebie przez 2 lata. Lekarz mi powiedzial ze tak jak teraz sie czuje powinnam sie czuc na dobrze dobranym leku. MARZEENIE:))) traktuja nas jak kroliki doswiadczalne to prawda. Ciagle sie dziwie czemu nie wymyslono jeszcze niczego na schizofrenie badz czegos mniej dokuczliwego. Sama powiedzialam mojemu psychiatrze ze nie wiem co jest gorsze czy brac leki czy byc w psychozie bo to i to jest do dupy.

    Chorych w Polsce podziwiam bo nie wiem jak daja rade ja nie wyobrazam sobie w wieku 34 lat mieszkac z rodzicami. W UK podobnie jak we Francji daja mieszkanie, placa za oplaty, daja darmowa opieke i lekarstwa, placa chorym za cluby fitnes i szkoly, college, dostaje sie rente moze nie wysoka, ale dozywotnia i bez wzgledu czy sie jest milionerem czy biedakiem.

  • ditta12 10.05.13, 20:28
    <jako chory przebywający w szpitalu powinien być objęty opieką, a rodzina powinna wyrażać zgodę na takie experymenty i to odpłatnie !!! >

    Ubezpieczyłeś się?Niejaki Monte się ubezpieczył jak pisał i dostaje 40 zeta dziennie za pobyt a my?Ziro:(


    > Chorych w Polsce podziwiam bo nie wiem jak daja rade ja nie wyobrazam sobie w w
    > ieku 34 lat mieszkac z rodzicami. W UK podobnie jak we Francji daja mieszkanie,
    > placa za oplaty, daja darmowa opieke i lekarstwa, placa chorym za cluby fitnes
    > i szkoly, college, dostaje sie rente moze nie wysoka, ale dozywotnia i bez wzg
    > ledu czy sie jest milionerem czy biedakiem.
    >

    Ja niby mieszkam sama ale.............:(
    Sąd.Boję się ubezwłasnowolnienia:(Nie wiem co robią z takimi jak ja.Spopielają????:(
  • czteryminusdwa 10.05.13, 20:39
    nic by Ci nie zrobili tutaj. Obok mnie mieszka w 2 pokojowym mieszkaniu bardzo chora dziewczyna ma 44 lata sama gada do siebie, smieje sie na glos, mowi ludzia na ulicy ze ich zabije itp. Jest na pewno chora od 5 lat ja juz widuje. Mysle ze nie bierze zadnych lekow nic jej nie moga zrobic. Ma siostre czasami ja odwiedza bo widze. Mysle ze do poki jest w stanie sama isc na zakupy i sama dbac o siebie nikt jej nie zamknie. Chyba tez sie nie leczy bo w Uk wcale nie musisz. chyba ze juz jest zle i zamykaja w szpitalu i zastrzyki wala, ale to juz trzeba byc zagrozeniem dla ludzi i siebie. Bardzo chorym. Raczej staraja sie trzymac ludzi poza szpitalami we wlasnych mieszkanich jest to tez tansze niz szpital
  • madau 11.05.13, 10:16
    U nas tez ubezwlasnowolnic jest bardzo trudno. natomiast lekarze tutaj namietnie proponuja "kuratora" dla chorych osob: ma on zarzadzac budzetem i papierkami administracyjnymi. Takim "kuratorem" wczesniej byl dla mnie B choc nie posiadal wzgledu na moje konto.
    I w lutym czy w marcu - juz nie pamietam - po tej hipomanii polekowej gdzie w kilka dni wydalam cala kase i narobilam sobie mega debetu - pani z opieki spolecznej z Centrum psychologicznego, gdzie chodze - wrecz nachalnie mi teko kuratora polecala.
    Ale do tego trzeba miec akt urodzenia nie straszy niz 3 miesiace - a ja takiego nie mam, chociaz mi jest potrzebny do rozwodu. Wiec jak juz go zdobede - to wole rozwisc sie niz byc pod stala presja jakiegos czlowieczka ktory bedzie mi wyznaczal kase na jedzenie i fajki. Czulabym sie wtedy bardzo zle i pod kontrola.
    Wiec pani z opieki spolecznej powiedzialam grzecznie "nie".
    --
    Dziura w Bucie
  • madau 11.05.13, 10:17
    oups mialo byc "wzgladu" nie "wzgledu"
    --
    Dziura w Bucie
  • mifredo 11.05.13, 11:03
    Psychotropy nie leczą schizofrenii, wedle mego wglądu w sprawę.
    --
    jedna psychoza, schizofrenii nie czyni
    ale chore myślenie, tak
    nauka nie wytwarza rozumu,
    zrozumieć, zaradzić, znaleźć sens
  • mifredo 11.05.13, 11:04
    Tak samo jak doreta czy inny lek przeciwbólowy,
    nie leczy chorego miejsca.
    Jedynie znieczulają.
    --
    jedna psychoza, schizofrenii nie czyni
    ale chore myślenie, tak
    nauka nie wytwarza rozumu,
    zrozumieć, zaradzić, znaleźć sens
  • ditta12 11.05.13, 11:44
    <lekarze tutaj namietnie proponuja "kuratora" >

    Ło matko!
    Kto czytał "Milenium"?"Dziewczyna z tatuażaem"?

    Szoking w ołnzecie,łoj:(
  • madau 11.05.13, 12:13
    Czytalam Millenium ale taki francuski kurator to nie zaden zbok, wlasciwie nie masz z nim kontaktu a on ma wglad na Twoje konto. Nie wiem moze po polsku nazywa sie inaczej.
    ja w kazdym razie odmowilam milej pani z opieki.
    Ale fakt faktem ze np ChADowcy, wlasciwie wszyscy jakich znam z Centrum, kuroatora posiadaja. Nie powiem, ze bardzo mnie to zdziwilo na poczatku.
    Bo ja mam zle wspomnienie, jak pracowalam jako nauczyciel, moj ex maz mi czyscil dokladnie cale konto w dzien wyplaty, tak ze nie mialam zlamanego franka ( franki jeszcze wtedy byly).
    --
    Dziura w Bucie
  • madau 11.05.13, 12:16
    Co do psychotropow i schizofreni, Mifredo to zgadzam sie: psychotropy jako tako choroby nie lecza ale dobrze dobrane zapobiegaja nawrotom a na dodatek mozna po nich miec "remisje", taka jak ja mam: juz osmiomiesieczna na dobrze dobranej dawce kwetiapiny i Cymbalty ( plus doraznie tranxena)
    --
    Dziura w Bucie
  • mifredo 11.05.13, 12:30
    Dla mnie schizofrenia z jaką mam kontakt,
    to chore myślenie przez cały czas,
    całkowite wycofanie z życia społecznego.
    Brak aktywności, pracy żadnej, ze sobą gadanie.
    Bywają momenty zaostrzone czasem, uporczywe głosy nakazujące,
    upaczajace jak twierdzi.
    Olzapin je uśmierza ale nie chce brać, bo po nim długo śpi i dojść do siebie nie może.
    Kwetapina brana była ale po niej skarga na "paraliż"
    i odstawiona.(chodzi o Kventiax - Quetiapinum ?)
    Różne bywają schizofrenie, trzeba to pojąć.
    Niektórzy prawie, że schizofrenogenni się rodzą....
    niektórzy maja sporadyczne, jednorazowe lub kilkurazowe psychozy tylko.
    Sporo czytałam.
    Każdy swoją "chwali" czy opisuje,
    ale wiele tu zależy od tego jakim kto jest człowiekiem i jak w społeczeństwie funkcjonuje.
    --
    jedna psychoza, schizofrenii nie czyni
    ale chore myślenie, tak
    nauka nie wytwarza rozumu,
    zrozumieć, zaradzić, znaleźć sens
  • czteryminusdwa 11.05.13, 12:43
    mifredo sytuacja Twojego syna jest ciezka, ja tylko wiem jak on sie czuje bo ja tez bylam na lekach i tez spalam nie moglam sie ruszyc ani nic robic. JAk warzywo. Dla mnie to nie leczenie zrobie z czlowieka kompletnego lenia i paralityka.
  • czteryminusdwa 11.05.13, 12:31
    pewnie ze nie lecza bedac zombi czujemy sie lepiej :) ponoc.
  • madau 11.05.13, 13:10
    Mifredo, oczywiscie kazda schizofrenia jest inna.
    Wspolczuje Ci bardzo tego, ze musisz zyc z tak chorym synem:
    czy u niego w ogole nie ma remisji?
    Dlugo juz to trwa?
    moze jest lekoodporny, moze ma zle ustawione leki?
    Pisalam tu kiedys o elektrowstrzasach - zabieg wydaje sie straszny - ale wcale taki nie jest - mnie to pozwolilo wyjsc z bardzo glebokiej, kilkumiesiecznej psychozy.
    Wiem, nie jestem lekarzem wiec nie jest to rada:
    to tylko takie moje przemyslenia bo mialam w zyciu pare psychoz
    i moge sobie wyobrazic jak czuje sie Twoj syn...
    --
    Dziura w Bucie
  • ditta12 11.05.13, 15:15
    Schizolki mają tak a ja znów góra dół i tak w kółko aż nie do wytrzymania ale na razie jest ok.Remisja.Tylko hipa po długiej depresji na szczęście ale jakoś daję radę.Śpię normalnie,całą noc.
    Cieszę się wiosną której nie widziałam bo na wybiegu szpitalnym to nie ma jak się cieszyć.
    Taka jest prawda.Mam ośrodek do leczenia i tam jest lekarz ale na pobyt dzienny nie pójdę bo tam jest jakiś przymus bycia od-do i robienia czegoś :( (nie wiem co tam robię i nie chcę wiedzieć).
  • czteryminusdwa 11.05.13, 15:38
    tobie Ditto trzeba jakiegos zajecia moze bawienie wnukow by Ci pomoglo bo siedzisz sama calymi dniami. Moze jakies hobby.
  • ditta12 11.05.13, 19:32
    Ja nie mogę bawić dzieci bo ja niebezpieczna dla otoczenia:(
  • czteryminusdwa 11.05.13, 19:47
    a tam niebezpieczna ja bym Ci moje dala pobawic z mila checia cos im ugotowac smacznego :)
  • mifredo 11.05.13, 22:31
    Już to rozgryzłam po kilku latach.
    Jest tak, że jeden rodzi się do działania,
    drugi do filozofowania.
    znaczy jeden w pracy i aktywności się wyżywa
    a inny rozmyśla, sam ze sobą gada,
    rodziny nie zakłada i przed światem się skrywa.
    Każdy człowiek jest inny.
    Każdy szczęśliwy inaczej, mimo wypaczeń.
    Są ludzie bez nóg a chodzą i jeżdżą na deskorolce,
    a są i tacy co o zdrowych, tylko w domu siedzą.
    Bogactwo typów wszelakich.
    Jeden taki drugi śmaki.
    Trudno bogatemu zrozumieć biednego, mądremu głupiego,
    młodemu starego, pięknemu brzydkiego.
    Ja jestem już z faktem tej jego choroby czy tam filozofii życiowej pogodzona.
    To taki niebieski ptak, nie sieje nie orze a żyje, nie narzeka.
    Czasem go namierzają, wtedy jest gorzej.
    --
    jedna psychoza, schizofrenii nie czyni
    ale chore myślenie, tak
    nauka nie wytwarza rozumu,
    zrozumieć, zaradzić, znaleźć sens

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka