Dodaj do ulubionych

Szkoła na Zachodzącego Słońca - opinie.

30.11.14, 21:44
Bardzo proszę rodziców dzieci, które uczęszczają do Szkoły na Zachodzącego Słońca o opinię dotyczącą poziomu nauczania i wrażeń po pierwszych miesiącach nauki. Szczerze mówiąc jestem zaniepokojona opiniami rodziców, z którymi rozmawiałam. Martwi mnie to, ponieważ myślałam o tej szkole dla syna. To oczywiście subiektywne ich wrażenia, ale niestety się te głosy powtarzają. Główny zarzut to bardzo niski poziom nauczania (znajomi już teraz próbują przenieść dziecko do innej szkoły), podobno w klasie pierwszej są nauczycielki, które do tej pory były wychowawcami w przedszkolu i nie mają doświadczenia w pracy z dziećmi szkolnymi. Słyszałam również, że dziecko może uczęszczać tylko na 1 zajęcia dodatkowe, czyli np jak kółko matematyczne to nic już więcej. Rozmawiałam też z ojcem dziewczynki, która na swoje "nieszczęście", umie już czytać, bo tego się nauczyła w przedszkolu i pani już teraz zniża ją do poziomu innych dzieci w klasie, które przez 4 miesiące nauki, do tej pory poznały wyłącznie kilka literek (dziecko znajomych chodzi do szkoły na Thommeego i mam porównanie w kwestii przepracowanego do tej pory materiału w klasie 1). Jeśli te głosy się powtórzą, to nie wygląda to dobrze. Bardzo proszę Państwa o swoje opinie dot Szkoły na Zachodzącego Słońca. Z góry dziękuję.
Edytor zaawansowany
  • 01.12.14, 09:34
    dołączam się do pytania , zaniepokoiła mnie Pani szczególnie tymi literkami bo mój syn ma 4 lata i zna wszystkie , składa słowa choć pisać nie umie bo z motoryką gorzej ale sama znajomość wydaje mi się w tym wieku oczywista a cofanie się w szkole do przedszkola to słabo rokuje dla dzieciaków a też rozważam tą szkołę za rok dla syna ;/ , proszę też o info jak wygląda sprawa z jedzeniem bo w przedszkolu jest słąbo i syn wraca zawsze głodny , ciekawy jestem jak to jest w szkole Słonecznej z posiłkami , czy są smaczne , kto gotuje czy przyjeżdżają obiady >

    --
    ........................................................
    Thermomix - mój mistrz w mojej kuchni :)
    Napisz do mnie
  • 01.12.14, 17:27
    No to macie problem bo szkola publiczna ( a taka jest na Zachodzacego Slonca) realizuje podstawe programowa MEN. Podstawa przewiduje nauke czytania i pisania.
  • 01.01.15, 23:20
    dokładnie tak jest. w zerówce jest zakaz uczenia literek, ale Pani mówiła że przemyci dzieciom. Zgodnie z podstawą nauka literek rozpoczyna się w 1 klasie. Mój syn jest drugi rok w zerówce, od dwóch lat psze i czyta i niestety bardzo się nudzi. Nie zależy mi, żeby ktoś uczył go niewiadomo czego, bo uważam że to czas na zabawę, ale niestety program jest dostosowany do większości i on nie może się odnaleźć. Myslę, że wszystko zależy na jakiego nauczyciela traficie. Nasza jest fajna i mysląca, ale niektóre sprawiaja słabe wrażenie. Ale patrząc przez pryzmat szkół państwowych, to ta jest całkiem fajna. Przede wszystkim wszystkie dzieci są na jedną zmianę, nauczyciele są młodzi i to jest ogromna zaleta, bo nie mają złych nawyków. Nie wiem jak w szkole, ale w zerówce można uczestniczyć we wszystkich możliwych zajęciach dodatkowych. Oby tylko wystarczyło Wam kasy, czasu i chęci dziecka. W szkole jest też filia artbemu, wiec jest tego masa. Podsumowując: szkoła nie jest zła jeśli patrzymy na państwowe placówki. W porównaniu z Oławską wygląda to fajnie. Póki co jesteśmy zadowoleni.
  • 20.01.15, 09:45
    Do której godziny Wasze dzieci zostają na świetlicy? I jak Waszym zdaniem funkcjonuje świetlica? Czy np. grupy zerowe mają osobne pomieszczenie w świetlicy? Czy jest jedna wspólna dla wszystkich klas 0-3?
  • 13.02.15, 18:33
    Czy w tym roku będę otwierane nowe oddziały przedszkolne dla trzylatków w szkole przy ul. Zachodzącego Słońca?
  • 17.04.16, 17:50
    Dzien dobry, corka chodzi na Zach.Slonca i zastanawiamy się nad zmiana szkoly. Dalismy sobie czas do konca roku, zeby zobaczyc czy cos "sie rozkreci". Niestety zgadzam się z opiniami niezadowolonych rodzicow, bo poziom nauczania jest rzeczywiście niski. Myslelismy, ze taki jest program itd., ale mamy znajomych z dziecmi w rownoleglych klasach na Irzykowskiego i Szobera i jak porownujemy material, sposob prowadzenia zajec, ilosc wycieczek, to nasze dziecko jest daleko w tyle.
    Szkola jest bardzo ladna, nowa, ale to chyba tyle z plusow. Poza tym szkola jest ogromna i strach pomyslec jak to wszystko będzie wygladac za pare lat jak juz bedzie komplet klas. O swietlicy nic nie moge napisac, bo nasza corka byla kilka razy i nie chce chodzic. Troche jestesmy podlamani, bo sami teraz nie wiemy czy przeorganizowac naszemu dziecku swiat. W kazdym razie bardzo zalujemy, ze sie zdecydowalismy na te szkole.
  • 17.04.16, 19:49
    Myślę, że wszystko zależy od nauczycieli. Mój syn ze szkoły jest bardzo zadowolony. Ja jestem zadowolona z obu nauczycielek. Współpracują z rodzicami oraz miedzy sobą. Wycieczki są raz w miesiącu plus wydarzenia odbywające się w klasie na miejscu w szkole. Wycieczki wyszukują rodzice a Pani je akceptuje. Obiady smakują choć według syna i nie tylko są niewystarczające ilościowo. Dba się o bezpieczeństwo, rozwój pozalekcyjny ( szereg zajęć dodatkowych płatnych i bezpłatnych, motywujących konkursów itp). Panowie opiekunowie świetlicy ganiają z dziećmi za piłką jak równy z równym :) Ciężko uogólniać i pisać o szkole jako o całości. Trzeba brać pod uwagę poszczególnych ludzi tam pracujących. Szkoła może być obskurnym barakiem i byc wyjątkowa jeśli nauczyciele, opieka i atmosfera są wyjątkowe. Również rodzice mogą te atmosferę ocieplać :)
  • 20.04.16, 12:36
    Luthi2 - Ma Pan/i racje, wyglad szkoly to nie wszystko, my sie niestety skusilismy, bo szkola jest nowa i ladna (chociaz te waskie korytarze to nieporozumienie, dzieci chodza po nich jak pingwiny), ale co z tego skoro te negatywne opinie sie powtarzaja. Nawet dzis rozmawialam z jedna z mam z innej klasy, ktora chce przeniesc dziecko od wrzesnia gdzie indziej.
    Moja corka tez jakos specjalnie nie placze i nie narzeka (nie chce tylko chodzic na swietlice), ale problemem jest dla nas poziom nauczania, szczegolnie, ze mamy porownanie z 2 innymi szkolami.
    O za malych porcjach jedzenia tez slyszalam, ale u nas to akurat nie problem, bo mamy niejadka.
  • 25.04.16, 15:31
    bemowianka77, nie jest Pani w swoich odczuciach odosobniona. Na początku było wielkie woow, bo nowa szkola, a teraz coraz więcej rodzicow kombinuje jak tu zmienic placowke, bo poziom gorszy niż w innych szkolach. U nas niestety jest problem z adaptacja więc chcac nie chcac zostajemy
  • 23.05.17, 22:35
    Problem troche w tym, ze nie ma rejonizacji zerowek i mnostwo dzieci wyladowalo na Zachodzacego Slonca chcac nie chcac, bo w rejonowych szkolach nie bylo dla nich miejsc. A jak juz sie dziecko dostanie to potem przenoszenie po roku to zawsze stres, zamieszanie itd wiec ludzie przymykaja oko na to jaka jest szkola i zostawiaja.
  • 20.04.16, 12:43
    Więc skoro jest porównanie i niezadowolenie to przenieść i kłopot z głowy.
    Każdy ma inny próg zadowolenia i na czym innym się skupia. Co innego go razi, badź cieszy. Jak to w życiu. Jedni się skupiają na szerokości korytarzy, inni na ilości pomocy dydaktycznych a jeszcze inni na przełożeniu ilości dzieci na metr kwadratowy sali świetlicowej.
    My na szczęście zadowoleni ze szkoły, bo przenosiny to zawsze sporo zawirowań.
  • 20.04.16, 13:04
    Przepraszam ucielo mi kawałek tekstu. Myślę że żeby być pewnym wyboru. Należy pytać nie o szkole a o konkretnych nauczycieli, którzy w tym roku pozegnaja swoich trzecioklasistow i wrócą po klasy pierwsze( piszę oczywiście o innych szkołach). Bo można dzieci przepisać do mocno chwalonej szkoły ale trafić na słabą kadrę danej klasy.
  • 25.11.16, 09:34
    Witam, chcialam sie z Panstwem podzielic wrazeniami, poniewaz zdecydowalismy sie jednak na zmiane szkoly. Po rozwazeniu za i przeciw, wysluchaniu wielu opinii zdecydowalismy sie na szkole na Szobera. Nie wiem jak bedzie dalej, ale po 3 miesiacach moge spokojnie powiedziec, ze to byla najlepsza decyzja. Jedyna rzecz na korzysc Slonecznej to wyglad szkoly. Jedyna :)
  • 07.04.17, 10:51
    Jako rodzic dziecka z muszę przyznać, że szkoła 357 ma niski poziom nauczania, kadra jest bardzo młoda, stąd też bardzo częste rotacje nauczycieli, rozwiązywanie klas i brak wsparcia dyrekcji. Dzieci bez motywacji i kontroli nad nauką.. już nie mówiąc o "hurtowym" przyjmowaniu kolejnych roczników. Niedługo dzieci będą chyba chodziły na 3 zmiany bo sal nie starcza...
  • 15.05.17, 11:23
    NISKI POZIOM i straszliwy MOLOCH - tyle mogę napisać o szkole 357. Syn był tam orłem w klasie, przenieslismy go do rejonowej i musiał nadrabiać zaległości. Szkoła dla naprawdę mało wymagających. Z drugiej strony nie ma sie co dziwić, bo w tak ogromnej placówce zawsze ciężej o dobrą organizacje itd.
  • 04.10.17, 15:27
    Jeżeli chodzi o rok szkolny 2017/2018 to ponoć kilku nauczycieli zrezygnowało z pracy w szkole. Chodzą słuchy, że przez dyrekcję. Jest bardzo duża rotacja nauczycieli. Z poziomem różnie bywa. Ogólnie rzecz biorąc miało być kolorowo, ale jak tak dalej pójdzie, to ucierpią na tym dzieci.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.