Dodaj do ulubionych

I gdzie tu parkować ??

28.02.06, 12:24

Kika dni temu postanowiłem rozejrzeć się za parkingiem na którym mógł bym
spokojnie parkować bez żadnych stresów , że ktoś albo coś. No i cóż jedyny
parking jaki udało mi się zlokalizować to prywatny parking przy skrzyżowaniu
Pow. ślą. i Radiowej za 100 przez pierwsze trzy miesiące , a dalej 135 zł.
Przyznam jest to kawałek ,gdyby to było pod domem to bym odżałował .Wszystkie
inne parkingi to społeczniaki do których jest już kolejka ludzi z innych
wcześniej wystawionych bloków.
Mam pytanie ilu jest takich ludzi jak ja których nie stać na parking pod
ziemią , a mają auto i czy macie jakieś pomysły na parkowanie wiosną bo
wiadoma sprawa , że wiosną te miejsca gdzie się jeszcze można przytulić
zostaną zagrodzone.
Pozdrawiam!
Edytor zaawansowany
  • poola2 28.02.06, 14:05
    Witam,
    Ja również ubolewam nad tym że nie ma gdzie zaparkować samochodu.
    Również nie mam wykupionego miejsca w garazu ,ponieważ posiadam auto na gaz.
    Z tego tytułu codziennie "poluje" na wolne miejsce w pobliżu osiedla , ale cóż
    tych miejsc jest tylko kilka , a jak widzę spora część lokatorów nie ma miejsc
    w garażu.Co dalej robić z parkowaniem samochodu???. Dlaczego inwestor nie
    wyznaczył miejsc do parkowania aut dla lokatorów którzy nie kupili mieszkania
    z garaem , a jednak posiadają samochód.................
  • michalfront 01.03.06, 22:32
    jeśli problemem jest gaz to... nie widzę problemu

    proszę przejść się po garażach, znajdziesz w nich niejedno auto na gaz
    parkujące na stałe, na wykupionym miejscu...
  • oko77 02.03.06, 08:27
    Przy zakupie miejsc nikt nie informował o takim zakazie - to po pierwsze. A po
    drugie, to rozporządzenie na jakie powołuje się nasz szanowny PROKURENT nie
    dotyczy instalacji gazowych w samochodach, a instalacji gazowych, które na
    stałe montowane są w blokach i które doprowadzaja gaz do mieszkań.
    Czy ktoś z Państwa zauważył taki zakaz na podziemnych parkingach w
    supermarketach?
  • michalfront 03.03.06, 14:43
    tak czy siak myślę, że nie ma problemu jak ktoś ma auto na gaz i pieniądze na
    zakup - kupować i tyle, przecież przy zakupie nie trzeba się "spowiadać" czy w
    ogóle ma się samochód, a co dopiero jaki...

  • rafal9629 06.03.06, 01:47
    michalfront napisał:

    > tak czy siak myślę, że nie ma problemu jak ktoś ma auto na gaz i pieniądze na
    > zakup - kupować i tyle, przecież przy zakupie nie trzeba się "spowiadać" czy w
    > ogóle ma się samochód, a co dopiero jaki...
    >
    >
    Nie do końca jestem przekonany, co do słów szanownego przedmówcy. Jeżeli
    trzymamy się przepisów, to samochodzik z LPG
    NIE MA PRAWA zaparkować pod budynkami (Bemowo Park). Deweloper najpierw
    wywiesił tablicę obwieszczającą tą kwestję, a potem tchórzliwie ją zdemontował.
    Pewnie czyta to forum i mocno myśli, co zrobić, aby jak najwięcej zarobić.
  • oko77 07.03.06, 10:54
    Ok, to trzymajmy się przepisów a nie "przepisów". Ja proponuję dokładną analizę
    rozporządzenia, tak abyśmy wszyscy mieli pewność, że to nie dotyczy
    samochodzików na gaz.

    Pozdrawiam,
    O.
  • rafal9629 06.03.06, 00:48
    oko77 napisała:

    > Przy zakupie miejsc nikt nie informował o takim zakazie - to po pierwsze. A po
    > drugie, to rozporządzenie na jakie powołuje się nasz szanowny PROKURENT nie
    > dotyczy instalacji gazowych w samochodach, a instalacji gazowych, które na
    > stałe montowane są w blokach i które doprowadzaja gaz do mieszkań.
    > Czy ktoś z Państwa zauważył taki zakaz na podziemnych parkingach w
    > supermarketach?

    Poczytaj kodeks. Samochód z instalacją LPG nie może parkować w parkingu
    podziemnym, jeżeli takowy parking nie jest do tego przystosowany.
  • oko77 07.03.06, 10:59
    Ok, a czego nasz parking nie ma, że uważa Pan, że jest nie przystosowany? Nie
    jest zamknięty, to najważniejsze.. a co jpowinno w nim być zainstalowane?
    Proszę o odpowiedź, bo może i nie mam racji, ale jeśli tak, to niech BP wywiesi
    nową informację, że parking nie jest przystosowany i na podstawie przepisów
    kodeksu (bliżej nie określonego w powyższej wypowiedzi)zabrania się wjazdu.
    Wtedy zastanowię się czy nadal będę wieżdżać, czy nie.

    Pozdrawiam,
    O.
  • tobe1 28.02.06, 14:52
    Witam
    Rozwiazaniem jest wzięcie kredytu na miejsce postojowe. Jest to pełna własność
    nie powiazania z mieszkaniem. Obecnie płace ratę w wysokości 110 zł miesięcznie
    ( kredyt na 20 lat ) i zdecydowanie wolę to rozwiązanie niż wynajmowanie
    miejsca na parkingu strzeżonym za 100 lub 135 zł.
    Pozdrawiam
  • speede1980 28.02.06, 15:32
    Można prosić o szczegóły ? Choć przyznam , że kredytu raczej chyba nie dostanę
    bo mam już jeden , a wynagrodzenie netto nie jest zbyt wysoke.
  • tobe1 28.02.06, 15:49
    Zwróciłem się do banku w którym mam kredyt na mieszkanie. Nie było żadnych
    problemów z oddzielnym kredytem na miejsce postojowe. Musiałem wpłacić na konto
    dewelopera 20% wartości ( wymóg banku który nie finansuje całości ), ale z tego
    co się orientuję inne banki finansują 100%.
    Po zapłaceniu reszty przez bank podpisujesz oddzielny akt notarialny z BP.
    pozdrawiam
  • mariuszjerzy 28.02.06, 15:56
    OK, mam pytanie, bo też nie wykupiłem miejsca i temat mnie interesuje: Czy
    oprócz kredytu nie płacisz przypadkiem czegoś w rodzaju czynszu za miejsce
    postojowe?? Nie wiem, ogrzewanie, eksploatacja i takie tam?? Podana przez
    Ciebie kwota jest do odżałowania, ale jak coś do tego dojdzie to już zacznie
    robić się drogawo...

    Mariusz
    a8.26
  • tobe1 28.02.06, 16:08
    Oczywiście 110 zł to jest rata natomiast do faktury kosztów bedziesz miał
    doliczone sprzatanie i oświetlenie części wspólnych za 20 m2 miejsca
    postojowego, opłata ta wynosi ok 25 zł miesięcznie.
    Ja jednak wyszedłem z założenia że wole placić za swoją własność niż wynajmować.
    Jak bede chciał sprzedać mieszkanie to tylko z miejscem postojowym, jego
    wartość też bedzie rosła.
    pozdrawiam
  • 1234j5 28.02.06, 16:16
    nareszcie ktoś poruszył ten temat w moim przypadku kiedy kupowałem mieszkanie
    na tym osiedlu zostałem zapewniony że miejsca postojowe dla lokatorów bez
    garażu będą w okolicy osiedla,nie dość że ich nie ma to został zaorany teren na
    którym taki parking mógłby powstać,poniewarz bp nie udało się sprzedać
    wszystkich miejsc garażowych.... z tego co wiem to teren między osiedlem a ul.
    wrocławską należy do Z.D.I.M. i zorganizowanie takiego parkingu jest możliwe i
    nie drogie.jeśli są chętni do podjęcia się tego zadania to czekam na propozycje
    i uwagi.pozdrawiam.
  • speede1980 01.03.06, 08:17
    Ja jestem chętny tylko nie mam zielonego pojęcia od czego zacząć.
  • mariuszjerzy 01.03.06, 11:28
    Myślę sobie, że należałoby zacząć od wizyty w ZDM i dowiedzenia się jak to
    przeprowadzić - jeśli nawet nie jest to teren ZDM to i tak trzeba będzie ów
    parking jakoś "przyłączyć" do drogi ZDM więc i tak nas taka wizyta czaka. Poza
    tym to na pewno nie jest pierwsza tego typu inwestycja i oni mają już doskonale
    przećwiczone jak to się odbywa albo gdzie nas skierować. Poza tym może
    podpowiedzą jak pozyskać na to środki, żebyśmy nie musieli w całości ich
    wykładać z własnej kieszeni (byłoby cudownie, gdyby nam to ktoś sfinansował,
    ale musimy przyjąć wariant, że wspólnota będzie musiała partycypować w
    kosztach).
    Poza tym myślę sobie, że dobrzeby było podjąć decyzję w tej sprawie wspólnie na
    zebraniu, bo to w końcu i tak będzie służyło nam wszystkim.

    Pozdrawiam
    Mariusz
  • mike178 01.03.06, 11:29
    Te 100zl przez pierwsze 3 miesiące to tylko taka pseudopromocja...ja tam parkuję
    od ponad miesięcy i cały czas płacę 100zł - fakt, jest to kawałek ale jest to
    jednyny parking w okolicy, reszta to społeczne, gdzie nie dostanę faktury.
  • speede1980 01.03.06, 13:34
    A więc mamy temat który da się pchnąć po stworzeniu wspólnoty dopiero ,można
    ewentualnie zadzwonić do developera i zapytać do kogo należy teren przy osiedlu
    od ul.Wrocławskiej.
  • 1234j5 01.03.06, 14:58
    szanowny kolego pytanie dewelopera niewiele da bo im zalerzy na sprzedaniu
    miejsc w garażu i dlatego zaorali teren wokół osiedla , myślę że sami
    powinniśmy się dowiedzieć co i jak, jestem dyspozycyjny cały dzień może ktoś ze
    mną pojedzie do zdim.
  • speede1980 02.03.06, 10:08
    Ja pracuje do 15 więc jestm dyspozycyjny o 16 , ale może udało by się coś
    wymyśleć.To kontakt do mnie speede1@op.pl może uda się coś pchnąć jeśli ten
    teren nie należy do developera to napewno go nie zagrodzi , posadzili krzaczki
    i to wszystko.Nie wiem jakie są godz. urzędowania zdim ,ale pewnie do 15.
  • sbrzuc 02.03.06, 10:35
    Coś takiego znalazłem:

    mail: zdm@zdm.waw.pl

    Biuro Obsługi Klienta
    ul. Chmielna 120
    Czynne w dni robocze, w godzinach 7.30-15.30

    Ogólnie ZDM ma stronę: www.zdm.waw.pl/

    Pozdrawiam!
    --
    Szymon
  • speede1980 02.03.06, 11:01
    hahaha bardzo śmieszne. I co niby z tego ?
  • sbrzuc 02.03.06, 11:19
    ?
    Chciałem pomóc...
    Nie to nie...

    --
    Szymon
  • 1234j5 02.03.06, 11:12
    witam,ja mam dużo czasu więc podjadę do zdm,jak się czegoś dowiem w tej sprawie
    to dam znać pozdro.jacek.
  • izabela97 01.03.06, 16:55
    Witam serdecznie,
    wzburzona tzw. pracami ogrodniczymi przeprowadzonymi za ogrodzeniem naszego
    osiedla, napisałam do Ratusza Bemowo.W odpowiedzi dostałam następujący list:

    Warszawa dn. 03.01.2006r
    WOŚ.MN. 7635-02/2006
    ul. Wrocławska 10
    01-493 Warszawa


    Wydział Ochrony Środowiska Urzędu m. st. Warszawy dla Dzielnicy Bemowo
    informuje, że przyuliczny pas zieleni na wys. ul. Wrocławskiej 10 jest we
    władaniu Zarządu Dróg Miejskich oraz Zarządu Oczyszczania Miasta, w związku z
    powyższym do tych jednostek należy gospodarka zielenią oraz utrzymanie
    porządku na tym terenie.

    Jednocześnie informujemy, że w chwili obecnej możemy jedynie potwierdzić, że
    spod śniegu są widoczne nasadzenia krzewów przed ogrodzonym terenem osiedla
    Bemowo Park.
    Zgodnie z rozmową telefoniczną z ZOM wiadomo, że jednostka ta nie sadziła
    krzewów w w/w miejscu.

    Jednocześnie oznajmiamy, że Dzielnica Bemowo nie wykonuje i nie będzie
    wykonywać na tym terenie żadnych prac.
    Pozdrawiam
  • michalfront 01.03.06, 22:30
    a czemu jest Pani wzburzona???
    ja tam się cieszę że zamiast klepisko-parkingu będę miał wiosną zieleń pod
    oknami...
  • beata.cressay 02.03.06, 11:22
    Moje okna wychodzą co prawda na zieleń, ale na miejscu tych wszystkich, których
    okna wychodzą na Wrocławską zastanowiła bym się CZY TO ABY DOBRY POMYSŁ??
    Szcególnie polecam ten wątek Paniom z małymi dziećmi, które pewnie już niedługo
    wylegną na plac zabaw.

    Pozdrawiam.
  • izabela97 02.03.06, 18:57
    Nie rozumiem samowolnego działania BP.Przecież teren za ogrodzeniem naszego
    osiedla nie jest własnością BP.Prace ogrodnicze, podjęte w celu wymuszenia na
    mieszkańcach kupna miejsc postojowych, mają charakter bezprawny.

    Nie rozumiem także Pana wzburzenia w odpowiedzi na moje.Jeżeli Pana taka bardzo
    cieszy zieleń, to zachęcam do rozważenia możliwości przeprowadzki gdzieś, gdzie
    jest jej znacznie więcej.
    Pozdrawiam
  • mariusz1973 02.03.06, 21:04
    Pani Izabelo jeżeli ktoś lubi zieleń i nie bardzo mu odpowiada parking pod oknem
    to nie można mu tak napisac, gdyż brzmi to identycznie jak:
    ... to zachęcam do rozważenia możliwości przeprowadzki gdzieś, gdzie jest mniej
    zieleni np do Centrum lub więcej samochodów np. w pobliże parkingu przy Auchan
    na Górczewskiej.
    Pozdrawiam
    Mariusz
  • izabela97 03.03.06, 13:29
    Panie Mariuszu,
    ma Pan rację, iż moja propozycja była nieuprzejma. Ja już od jakiegoś czasu
    zastanawiam się nad przeprowadzką, gdyż nie chcę mieszkać na osiedlu, ktore
    przypomina mi "Osadę" Shyamalana.
    Pozdrawiam
  • speede1980 03.03.06, 13:45
    Mam podobne uczucia co do mieszkania na tym osiedlu , trochę jak w więzieniu.
  • michalfront 03.03.06, 14:35
    Hmm...

    A ja jakoś nie zauważyłem ograniczenia moich "swobód obywatelskich" o
    zamieszkaniu na naszym osiedlu, a co do "więzienia" to raczej mam do BP
    pretensje o zbyt mało "aktywną" ochronę niż o zbyt mocno działającą :)

    Jedyna rzecz jaka mnie naprawdę wkurza (ale chyba nie tylko mnie) to cienkie
    ściany - niemal słychać jak ktoś dwa piętra niżej tłucze kotlety :))))
  • eska75 03.03.06, 18:31
    osobiscie wykupilam miejsce garazowe ale "goscie" przyjezdzajacy do mnie sa
    zalamani brakiem wolnych miejsc pod blokiem. wiem, ze to nic w porownaniu do
    mieszkancow, ktorzy musza czaic sie na miejscowke;) no coz za "wygody" sie
    placi.
    przerazaja mnie jednak samochody, czasami dostawcze parkujace przy samej ulicy,
    tak, ze jest ogromny problem, azeby bezpiecznie wlaczyc sie do ruchu. KIEROWCY
    POMYSLCIE CZASAMI!!!!!!!!!!
    no i mam nadzieje, ze z czasem rozwiazemy problem chodnika dla pieszych
    pzdr
  • mariusz1973 05.03.06, 18:53
    Wkurza mnie wyjazd z naszego osiedla, nic nie widac z lewej strony gdyż
    samochody parkujące zaslaniają widok.
    Ale to pewnie "pikuś" do innych problemów

    Pozdrawiam
    Mariusz
  • rogowski25 05.03.06, 21:53
    popieram to jest wazny 'pikus' , bo w tym momencie wyjazdu chodzi o nasze
    bezpieczenstwo, w razie wypadku, kto bedzie odpowaidal ten ktrory tan
    zaparkowal, ten ktory zezwolil na zaparkowanie????
  • fioletor 05.03.06, 22:03
    Ani jeden ani drugi - tylko kierowca wyjeżdżający z osiedla za wymuszenie
    pierszeństwa
  • michalfront 06.03.06, 22:36
    niestety zgadzam się, za ewentualny wypadek winny będzie kierowca

    (ale za nieprawidłowe parkowanie możnaby także "ścignąć" tych, którzy parkując
    zasłaniają wyjazd)
  • mariuszjerzy 07.03.06, 10:23
    Hahaha, i tak będziemy "ścigać" własnych sąsiadów, kłócić się kto ma podnieść
    niedopałek i uczyć się na wzajem jak korzystać z wycieraczki przy wejściu ;)
    Myślę sobie, że gdyby każdy z nas zwracał uwagę na to jak nie utrudniać życia
    innym, którzy też chcą zwyczajnie odpocząć od stresu, nie musielibyśmy
    się "ścigać" i fundować sobie wzajemnie małego Alcatraz ;)
    Wracając jednak do tematu parkingu to zastanawiam się na ile on musiałby być
    duży, aby nasi goście faktycznie "nie byli przerażeni brakiem miejsc
    parkingowych wokół osiedla". Zakładam bowiem, że w naturalny sposób w pierwszej
    kolejności zaspokajałby on nasze potrzeby postojowe, a nasi goście i tak "z
    przerażeniem" dalej szukaliby miejsca do przycupnięcia ;)

    Chyba już wystarczy tego wkładania kija w mrowisko ;)

    Pozdrawiam
    Mariusz 8/26
  • sbrzuc 07.03.06, 10:46
    Dokładnie...

    Tak sobie w niedzielę zdałem sprawe, ze mimo tych wszystkich "problemow"
    poruszanych na forum, nasze osiedle jest bardzo ładne, miłe i przyjemne - i
    ciesze sie ze tu mieszkam :))
    Mam nadzieje, ze wy tez!

    --
    Szymon
  • rogowski25 07.03.06, 12:07
    Re: I gdzie tu parkować ??
    mariuszjerzy 07.03.06, 10:23 + odpowiedz


    Hahaha, i tak będziemy "ścigać" własnych sąsiadów, kłócić się kto ma podnieść
    niedopałek i uczyć się na wzajem jak korzystać z wycieraczki przy wejściu ;)
    Myślę sobie, że gdyby każdy z nas zwracał uwagę na to jak nie utrudniać życia
    innym, którzy też chcą zwyczajnie odpocząć od stresu, nie musielibyśmy
    się "ścigać" i fundować sobie wzajemnie małego Alcatraz ;)


    jak sprawić, aby "każdy z nas zwracał uwagę na to jak nie utrudniać życia
    innym," ??
  • michalfront 07.03.06, 13:38
    co do niedopałków to chętnie ścignąłbym tych, którzy usypali dosłownie górę
    petów za okienkiem przy szybie windy w A3 - oczywiście nie za pomocą organów
    ścigania ale za pomocą wątku na tym forum :)))

    a co do mieszkania na naszym osiedlu zgadam się z "sbrzuc" - ideału nigdzie nie
    znajdziemy i mam wrażenie, że jesteśmy raczej powyżej "średniej osiedlowej" dla
    Warszawy (co nie znaczy oczywiście że mamy być głusi i ślepi na usterki - ale
    bez popadania w przesadę)
  • skafanderek 07.03.06, 18:39
    Jezeli zaparkowal w miejscu niedozwolonym w ten sposob ze ograniczyl widocznosc
    co byloby przyczyna wypadku, to ponosi za to odpowiedzialnosc.
  • grzela.68 08.03.06, 13:04
    Witam
    gosci mam kilka razy w roku,to dlaczego mam walczyc o te miejsca dla nich.Gosc
    da sobie rad.
    Piekne parkingi przed osiedlem,a w blokach na klatkach schodowych syf i ci
    GOSCIE patrza na pety,smieci,odpadki na schodach i w windach.
    Sasiedzi bez obrazy ale skad wy jestescie to wszystko swiadczy o nas.
    Pozdrawiam.
  • marta-radek 10.03.06, 13:04
    bardzo ciekawy temat . wszystko ladnie grzecznie czasami jednak nie wiem czy
    plakac czy smiac sie mam z tych wypowiedzi. mieszkamy juz razem od jakiegos
    czasu , na pewno nie znamy sie wszyscy , ale zmotoryzowani parkujacy poza
    garazami maja juz jako takie rozeznanie co do samochodow sasiadow. i jak
    zapewne da sie to zauwazyc ( gdyz na pewno nie da sie tego ukryc ) , sa dwa (
    moze jeszcze ktos? ) samochody dostawcze . i co my mamy powiedziec o miejscach ?
    czasami trzeba sie niezle naglowic zeby gdzies stanąc . stawialismy autka na
    samym koncu osiedla , i jakos nie bylo problemu gdyz mniejsze samochody jakos
    sie miescily w innych miejscach . a teraz ? wolna amerykanka : kto pierwszy ten
    lepszy...
    jak cos mi jeszcze przyjdzie do glowy konstruktywnego to napisze :)
  • haroldoftherocks 07.04.06, 00:41
    To trza bylo se kupic chawire w spoldzielni z parkingiem pod blokiem a nie
    teraz biadolic! uuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu!
  • marta-radek 07.04.06, 08:17
    haroldoftherocks napisał:

    > To trza bylo se kupic chawire w spoldzielni z parkingiem pod blokiem a nie
    > teraz biadolic! uuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu!
    biadolić ?!!!
    coś Ci sie kolego pomyliło !
    mam to cholerne miejsce parkingowe pod blokiem i co z tego ...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka