Dodaj do ulubionych

do palaczy!!!

31.03.06, 13:30
Witam serdecznie moi drodzy,

Przyszła wiosna, śnieg stopniał, teraz pora wziąć się za
sprzątanie.....PETÓW!!
Nie wiem czy innym mieszkańcom to odpowiada, ale mi nie a w szczególności pod
blokiem A1. Petów koło drzwi wejściowych leży tyle aż oczy bolą patrzeć, pod
balkonem też nie brakuje. Chyba nie liczycie na firmę sprzątającą, że będzie
je wydłubywać.
Apeluje do mieszkańców z trzeciego piętra o nie wyrzucanie petów za taras, bo
nie raz widziałam latające pety za swoim oknem, proponuje kupić sobie
popielniczkę, jeżeli jeszcze nie posiadacie.
Być może przyjdzie taka pora, że ja sama z pod balkonu je zbiorę, (bo nie
chcę patrzeć kolejny sezon na pety z góry a co gorsza oglądać je w swoich
kwiatach), ale wtedy odniosę je tam z skąd przywędrowały

Całe nasze piękne osiedle, przez Wszystkich tak dbane i szczelnie zamykane
przed nieproszonymi gośćmi to jeden WIELKI PET. GRATULUJE.
Zamiast pouczać się wzajemnie spójrzmy najpierw na siebie.

Serdecznie pozdrawiam,
Magda
Edytor zaawansowany
  • mariusz1973 31.03.06, 14:30
    POPIERAMY PANIĄ !!!

    Na trawniku pod blokiem A5 (od strony zachodniej-A4) również pełno jest PETóW.

    APEL DO SĄSIADóW Z WYżSZYCH PIĘTER
    Do popielniczki a nie za balkon !

    (mam nadzieję, że to jeszcze po robotnikach)

    Mariusz
  • ggarbar 31.03.06, 16:02
    A korzystając z okazji, to zwracam się do wszystkich mieszkańców-palaczy o
    niepalenie na klatkach schodowych i w windach. Naprawdę, przecież macie w
    mieszkaniach balkony...
  • dkoto 31.03.06, 19:14
    Cześć.

    Ponieważ jestem Twoim sąsiadem z góry (A5/21) to tylko chciałbym zapewnić, że z
    naszego balkonu nie został wyrzucony żadeń pet ani inny śmieć. Oboje z żoną nie
    palimy a ostatni robotnicy od nas się wynieśli w październiku.

    Sądząc po hałasach to jednak robotnicy z 1 lub 3 piętra.
    Pozdrawiam
    dkoto
  • aneke77 31.03.06, 21:24
    Witam, mam uwagi do wczesniejszych wypowiedzi.
    1. Jesli chodzi o palenie w windach lub na klatkach jest to zabronione w
    regulaminie Bemowo Park. Tylko jak sie zwroci komus uwage to pewnie wzruszy
    ramionami i bedzie ten ktos palil nadal.
    2. Pety pod klatka biora sie stad, ze na naszym pieknym osiedlu ktos zapomnial
    postawic koszy na smieci. Byl u nas ostatnio kolega co mieszka na Osiedlu
    Inflancka i tam co 15 metrow stoja male kosze na pety i inne male smieci.
    Kolega ten pali i niestety nie wiedzial co z tym petem ma pod klatka zrobic,
    wiec przyniosl go nam do domu, by wrzucic do kosza.
    Pozdrawiam
  • magdadomanska 31.03.06, 23:02
    > 2. Pety pod klatka biora sie stad, ze na naszym pieknym osiedlu ktos
    zapomnial
    > postawic koszy na smieci. Byl u nas ostatnio kolega co mieszka na Osiedlu
    > Inflancka i tam co 15 metrow stoja male kosze na pety i inne male smieci.
    > Kolega ten pali i niestety nie wiedzial co z tym petem ma pod klatka zrobic,
    > wiec przyniosl go nam do domu, by wrzucic do kosza.

    No i bardzo dobrze, czemu inni nie mogą tak robić?

    MD
  • rafal9629 01.04.06, 01:02
    magdadomanska napisała:

    > > 2. Pety pod klatka biora sie stad, ze na naszym pieknym osiedlu ktos
    > zapomnial
    > > postawic koszy na smieci. Byl u nas ostatnio kolega co mieszka na Osiedlu
    >
    > > Inflancka i tam co 15 metrow stoja male kosze na pety i inne male smieci.
    >
    > > Kolega ten pali i niestety nie wiedzial co z tym petem ma pod klatka zrob
    > ic,
    > > wiec przyniosl go nam do domu, by wrzucic do kosza.
    >
    > No i bardzo dobrze, czemu inni nie mogą tak robić?
    >
    > MD


    Pojawienie się koszy na osiedlu pewnie załatwiło by sprawę petów w pasażu (pod
    balkonami nie, to sprawa kultury). Jednak kosze to nie tylko pety, warto
    pomyśleć co ma zrobić np. dziecko z papierkiem po batonie, który dostało od
    rodzica wychodząc na plac zabaw (to tylko przykład).
  • fioletor 01.04.06, 12:41
    > Pojawienie się koszy na osiedlu pewnie załatwiło by sprawę petów w pasażu...

    Wątpię, jeśli jakiś palacz wyrzuca niedopałka na pasaż bez żadnych skupułów, to
    te kosze musiałby stać co jeden metr aby zawsze były w zasięgu ręki palacza,
    żeby takiemu palaczowi chciało się wyrzucic niedopalek do kosza, a i to nie
    jest żadną gwarancją. W tym przypadku problemem nie jest kosz tylko nabyta
    cecha zaśmiecania otoczenia. Z dziećmi jest tak samo. Jeśli rodzice nie
    nauczyli dzieci tego aby nie śmiecili, to nawet na osiedlu składającym się z
    samych koszy na śmieci dziecko takie nie wyrzuci papierka do kosza tylko tam
    gdzie stoi.
  • rogowski25 01.04.06, 14:01
    kosze na drobne śmieci powinny być z fukncjonalnością przygaszania petów w
    okolicach placu zabaw (apropos zabudowanego płytami z cementu) oraz kilka w
    pasażu np. co 15m może w okolicach klatek
  • fioletor 01.04.06, 18:06
    > kosze na drobne śmieci powinny być z fukncjonalnością przygaszania petów w
    > okolicach placu zabaw...

    dla dzieci? :-)))
  • aneke77 01.04.06, 18:33
    No moze nie dla dzieci, ale dla palacych rodzicow? Bo jak wypala papieroska to
    gdzie rzuca pecika? Pod hustawke, czy do piaskownicy? A malec jak wypije soczek
    to schowa buteleczke do kieszonki? Albo odda rodzicowi albo zostawi tam gdzie
    stal.
    Jezeli chodzi o peciki podbalkonowe, to chyba placimy w naszym czynszu
    za "serwis ogrodniczy" (ale chyba tylko w sezonie wiosenno-jesiennym)i ten
    serwis powinien zadbac o peciki.
  • magdadomanska 01.04.06, 19:38
    aneke77 napisała:

    > No moze nie dla dzieci, ale dla palacych rodzicow? Bo jak wypala papieroska
    to
    > gdzie rzuca pecika? Pod hustawke, czy do piaskownicy? A malec jak wypije
    soczek
    >
    > to schowa buteleczke do kieszonki? Albo odda rodzicowi albo zostawi tam gdzie
    > stal.
    > Jezeli chodzi o peciki podbalkonowe, to chyba placimy w naszym czynszu
    > za "serwis ogrodniczy" (ale chyba tylko w sezonie wiosenno-jesiennym)i ten
    > serwis powinien zadbac o peciki.

    Czekałam aż taka wypowiedź pojawi się w tym wątku:-)
    "serwis ogrodniczy" owszem płacimy i jest ale prosze mnie nie rozbawiać że będą
    sprzątać po nas śmieci bo nie długo przez okna będą leciały wszystkie: ogryzki,
    papierki,..... itp itd!!(Przeciż płacimy to niech sprzątają, nie?)
    Ludzie jak tak dalej pójdzie to zarośniemy tu brudem i syfem.

    Magda
  • aneke77 01.04.06, 22:18
    Nie chcialam Pani rozbawic moja wypowiedzia. Chodzilo mi o to, ze kazdy
    trawnik, na kazdym osiedlu czy to strzezonym czy nie, jest przez kogos
    grabiony. I nie widze powodu by razem z liscmi i trawa nie byly grabione pety.
    Ale mysle,ze nie zyjemy w XIX wieku kiedy wszelkie nieczstosci byly wylewane
    przez okno na ulice. Bloki sa tak blisko siebie, ze ten kto wyrzucalby papierki
    lub ogryzki itp. za balkon musi sie liczyc z tym, ze ktos to przyuwazy.
  • magdadomanska 01.04.06, 22:49
    No tak, ale nie możemy też liczyć na to, że zawsze ktoś po nas posprząta i
    brudzić niepotrzebnie.
    Nie wiem jak u Pani za oknem, ale u mnie nie ma trawy tylko jest ściółka -chyba
    tak się na to mówi a tego raczej się nie zagrabi tylko trzeba paluszkami
    wydłubywać i niezależnie, kto miałby to robić to nie należy wyrzucać petów za
    okno, prawda?

    Pozdrawiam serdecznie,
    Magda
  • rafal9629 02.04.06, 00:15
    fioletor napisał:

    > > Pojawienie się koszy na osiedlu pewnie załatwiło by sprawę petów w pasażu
    > ...
    >
    > Wątpię, jeśli jakiś palacz wyrzuca niedopałka na pasaż bez żadnych skupułów, to
    >
    > te kosze musiałby stać co jeden metr aby zawsze były w zasięgu ręki palacza,
    > żeby takiemu palaczowi chciało się wyrzucic niedopalek do kosza, a i to nie
    > jest żadną gwarancją. W tym przypadku problemem nie jest kosz tylko nabyta
    > cecha zaśmiecania otoczenia. Z dziećmi jest tak samo. Jeśli rodzice nie
    > nauczyli dzieci tego aby nie śmiecili, to nawet na osiedlu składającym się z
    > samych koszy na śmieci dziecko takie nie wyrzuci papierka do kosza tylko tam
    > gdzie stoi.

    Czy Ty masz jakiś kompleks? Czy wszystko co ktoś wymyśli musi Ci się nie
    podobać? Ja jestem znienawidzonym przez Ciebie PALACZEM i pety po sobie noszę do
    domu albo samchodu (jeśli wychodzę z papierosem z osiedla). Myślę, że gdyby były
    kosze na osiedlu, pety z pasażu poszłyby w zapomnienie.
    P.S.
    Nie wiem czy nie masz dzieci, czy ich po prostu nie lubisz (lub ich rodziców),
    ale Twoja teoria na temat wychowania dziecka, a wyrzucania przez nie papierka,
    realu się nie sprawdzi.
    Jeżeli masz chęć podyskutować na ten temat zapraszam na Blues-27@wp.pl , albo w
    realu.
  • fioletor 02.04.06, 02:04
    > Czy Ty masz jakiś kompleks?

    Nie

    > Czy wszystko co ktoś wymyśli musi Ci się nie podobać?

    Nie

    > Ja jestem znienawidzonym przez Ciebie PALACZEM...

    Pudło, ja też jestem palaczem tyle że okazjonalnym ;-)

    > pety po sobie noszę do domu albo samchodu

    to jest postawa godna pochwały i naśladowania

    > Myślę, że gdyby były kosze na osiedlu, pety z pasażu poszłyby w zapomnienie.

    A ja tak nie myślę, wystarczy spojrzeć co się dzieje naokoło bloków.
    Nie wierzę w to, że te pety wokół bloków są spowodowane tym, że palący nie mają
    w domu koszy na śmieci, popielniczek czy muszli klozetowych i dlatego muszą
    wyrzcać pety przez balkon.

    > Nie wiem czy nie masz dzieci...

    No i na pewno przynajmniej przez jakiś czas nie będzie pan tego wiedział, gdyż
    nie jest to tematem wątku

    > ... czy ich po prostu nie lubisz (lub ich rodziców)

    Nie znam żadnego powodu, żeby nie lubić wspomnianych wyżej dzieci lub ich
    rodziców

    > ale Twoja teoria na temat wychowania dziecka, a wyrzucania przez nie papierka
    > realu się nie sprawdzi.

    jestem innego zdania
  • madzia1112 02.04.06, 15:20
    JA NIE MAM DZIECI I PALE PAROEROSY, UWAŻAM, ŻE KOSZE ZAŁATWILY BY PROBLEM
    ZARÓWNO DOTYCZĄCY NIEDOPAŁKÓW JAK I PAPIERÓW PO BATOANCH.
    POZDRAWIAM MAGDA
  • fioletor 02.04.06, 16:39
    Ja uważam, że kosze są konieczne, ale wcale nie załatwią problemu petów na
    osiedlu. Czy Pani uważa, że ci co wyrzucają pety przez balkon nie maja w domu
    kosza ???
    Papierków po batonach jakoś nie zauważyłem - więc nie wydaje mi się, że to jest
    problem.
  • rafal9629 02.04.06, 19:25
    fioletor napisał:

    > Ja uważam, że kosze są konieczne, ale wcale nie załatwią problemu petów na
    > osiedlu. Czy Pani uważa, że ci co wyrzucają pety przez balkon nie maja w domu
    > kosza ???
    > Papierków po batonach jakoś nie zauważyłem - więc nie wydaje mi się, że to jest
    >
    > problem.

    Dobrze, że widzisz potrzebę umieszczenia koszy na osiedlu. Czy załatwi to
    problem petów i innych śmieci na osiedlu, to odrębna sprawa. Kulturę albo się
    wynosi z domu, albo trzeba ją przyswoić. Być może za jakiś czas wszyscy pojmą,
    że nie warto śmiecić na własnym terenie?
    P.S.
    Papierki po batonach to tylko przykład śmieci. Proszę się nie rozwodzić nad nimi :-)
  • ania_a6 03.04.06, 08:31
    Jeśli kosze na osiedlu i otoczenie obok nich mają wyglądać jak na naszym
    osiedlowym, zamkniętym śmietniku - to jestem stanowczo przeciw. Dziś rano
    wyrzucałam śmieci i to co zobaczyłam poraziło mnie ... pojemników na śmieci nie
    było widać - była za to usypana jedna, wielka KUPA śmieci jak na wysypisku ...
    Pozdrawiam,
  • safjanekt 03.04.06, 11:09
    Popieram tą uwagę, to co dzieje się pod moim oknem w A6 przeraziło mnie po
    stopnieniu śniegu! Nie tylko pety ale i ogryzki, kości po kurczaku. Ostatnio
    nawet kawałek udka kurzego leżało na klatce!
  • beata.cressay 03.04.06, 13:32
    W moim budynku (10A) apel do palaczy chyba trochę pomógł, bo już nie znajduje
    petów rzucanych z wyższych pięter wprost pod moje drzwi na parterze. Za to
    pełno niedopałków fruwa z okien na wyższych piętrach i ląduje na żwirku na
    zewnątrz. W zamian za to na klatce schodowej można znalezć rzeczy nasępujące:
    wyczesane kudełki z psa lub kota fruwające w ilościach dużych, psie jedzenie w
    misce albo luzem, odpadki, które wypadły z toreb na śmieci w drodze do
    śmietnika. Słowem: sami sobie to robimy. Wszystkiego nie da się zwalić na firmę
    sprzątającą, która oczywiścię abstrachując od tego wszystkiego sprzata zle.
  • sbrzuc 03.04.06, 14:20
    Wracając do góry śmieci - napisałem do Bemowa, oto odpowiedź od p. Wajsgerbera:

    Szanowni Panstwo,

    Zwiekszono czestotliwosc wywozenia smieci od dnia 03.04.2006 na 3 x w
    tygodniu :
    poniedzialki, srody i piatki


    --
    Szymon
  • monika_i_jarek 03.04.06, 15:03
    Efekty zobaczymy w następny poniedziałek rano. No i pewnie też nie długo
    odczujemy to finansowo, ale przynajmniej nikogo nie przerośnie kupa śmieci :)

    Pozdrawiam,
    Monika
  • sara961 04.04.06, 14:04
    Witam wszystkich mieszkańców,
    Ja również jestem palaczem. Palę sobie na balkonie i posiadam "POPIELNICZKĘ" w
    której gaszę swoje petki. Również pod moim balkonem jest całe mnóstwo petów.
    Z ręką na sercu mogę powiedzieć że nie wywaliłam nawet jednego papierosa za
    okno.Wkurza mnie to co robią inni.Mam nadzieję że to się zmieni.
  • weronos 06.04.06, 11:39

    Popieram Pania Magde ze wszech miar!!!
    Zloscimy sie na dewelopera, ze wynajal kiepska i nierzetelna osobe (osoby) do
    sprzatania, a przeciez tyle mozemy zrobic dla "ladnosci" naszego naprawde
    ladnego osiedla sami ( moj gosc z zagranicy, nieco mowiacy po polsku,
    powiedzial, ze jest ono "bardzo foremne i zgrabne" - celne to, prawda?).

    Tak wiec prosimy palaczy o niewyrzucanie petow tam, gdzie z papierosa nimi sie
    wlasnie staly. Nie wyrzucajmy drobnych szpargalkow z kieszeni, kwitkow roznych,
    papierkow, biletow itp.To kwestia i dobrego wychowania, i kultury osobistej, i
    poszanowania cudzej pracy, i poczucia estetyki. Sluchajcie, dbamy przeciez o
    SWOJE!!!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka