Dodaj do ulubionych

Sieć "Stokrotka" przy Pirenejska/Radiowa

IP: *.chello.pl 28.03.09, 21:53
Zagospodaruje nareszcie sklep po "Globi".
Obserwuj wątek
                • dalekopiska Jak dla mnie-nie rokują nadziei na dobry sklep 24.11.09, 09:12
                  Bywam w Stokrotce raczej sporadycznie, przy okazji zakupów w Rossmanie. Zawsze jest to zmarnowany czas niestety.
                  Kolejki do stoiska mięsno-wędliniarskiego, palety nie rozpakowanego towaru zagradzającego dostęp do półek, czekanie na obsługę w stoisku warzywnym i nabiałowym (sery) oraz wszechobecne kolejki do kas.
                  Przy każdej wizycie w tym sklepie tego doświadczam.
                  Ostatnio, w sobotę, czynne były tylko 3 kasy, dwie z przodu i 1 na monopolowym.
                  Jakiś mężczyzna, który najpierw komórką uwiecznił te tłumy i wściekłych ludzi, poprosił ochroniarza o wezwanie kierownika.
                  Zjawił się po dłuższej chwili. Pytanie: czy moze usiąść do kasy i rozładować te kolejki, skwitował krótkim NIE i wyszedł.
                  Żadne "przepraszamy za zaistniałą sytuację" nie padło.
                  I nie jestem przewrażliwiona, starałam się być wyrozumiała dla młodej, w większości obsługi, na przyuczeniu być może.
                  Cierpliwości mi jednak nie starcza gdy np ekspedientka nie potrafi ukroić określonej ilości sera, podejmuje 3 próby (oczywiście nie proszę co do deka)i robi to nożem, na którym są najprawdopodobniej ciemnozielone ślady pleśni (ale nie takiej z sera pleśniowego). Na zwróconą uwagę, bez słowa wyciera nóż.Albo jednej osobie kroi się szynkę z ochronną siatką, następnej, która uzależnia kupno od zdjęcia tej siatki - już bez. Dziwne praktyki.
                  Pewnie będę mimo wszystko zaglądać do Stokrotki, ze względu na trochę inny wybór towaru niż jest w okolicy, ale już wiem, że będą to wizyty b.rzadkie.
                    • Gość: ANDRZEJ Re: Jak dla mnie-nie rokują nadziei na dobry skle IP: *.chello.pl 11.12.09, 16:58
                      Co tak przyczepiliście się tej Stokrotki,ludzie opamiętajcie się,
                      palety wam przeszkadzają na sklepie a może za mały magazyn na tak
                      duży sklep, widzę z okien ile dostaw jest codziennie do sklepu więc
                      towar schodzi i są klienci normalni którzy robią zakupy i to dość
                      duże. Dzisiaj np. klenci po 5 kg schabu karkowego kupowali bo w
                      promocji i nikt nie marudził,że kolejka, sam kupiłem już na święta.A
                      marudzenie,że gdzieś jest taniej to idż babo jedna z drugą i kup
                      taniej, jest takie powiedzenie- Jeszcze się taki nie urodził co
                      by każdemu dogodził
                      - i tak niech kasjerki odpowiadają tym
                      śpieszącym się starym emerytką, bo tylko one robią takie zamieszanie
                      w sklepie.Ja w Stokrotce robię zakupy i robił będę a inni ich
                      problem, mamy demokrację.
                  • Gość: ccc Re: Jak dla mnie-nie rokują nadziei na dobry skle IP: *.chello.pl 21.12.09, 19:14
                    Żadne "przepraszamy za zaistniałą sytuację" nie padło.- ludzie pracuje w
                    carrefour exspress i powiem Wam, że kierownik nie musi Was klientów przepraszać,
                    nie zawsze wszedzie jest dobrze, ale jak czytam Wasze wypowiedzi to mi żal,
                    zawsze będziecie narzekać, jak by nie było. Duże kolejki, drogo, brudno itd. Co
                    do kolejek... Kłócicie sie z pracownikami z mięsa i kas z tego co zauważyłam jak
                    na razie, czy Wy myślicie że oni nie chcą więcej personelu? to nie jest ich
                    wina, ale jesteście tak zakręceni że Tylko siebie biednych w tym wszystkich
                    widzicie.
                    U mnie w sklepie nie ma takich problemów.
        • Gość: gość Re: Sieć "Stokrotka" IP: 85.222.87.* 29.01.10, 22:59
          a co maja szafki do atestu?? w biedronach też stoja a ja im się nie
          dziewię że sprawdzają po co kobieta potem ptrzy kasie ma być
          posądzona o kradzież jakiegoś kosmetyku lub soczku przecież obok
          jest rossman ja bym nie chciała znaleźć się w takiej sytuacji. dla
          zasady wolę zgłosić ze wnoszę towar zakupiony w innym sklepie i nie
          przeszkadza mi kontrol wcale a jak ktoś ma coś do ukrycia to ma coś
          na sumieniu
    • Gość: mw Re: Sieć "Stokrotka" przy Pirenejska/Radiowa IP: *.chello.pl 30.01.10, 00:18
      Przeczytałam cały wątek od góry do dołu i wtrącę swoje trzy grosze:
      - sklep jest naprawdę bardzo dobrze zaopatrzony (produkty orientalne, duży wybór
      makaronów, napojów, mrożonek, alkoholi itd.);
      - wystrój wg mnie bardzo estetyczny (nie to co globi...);
      - spójrzcie kiedy zaczęła się gadka o kolejkach do kas i o tym, że czynne są 2 w
      porywach 3... Nadal jest ten sam problem. Przez tyle miesięcy nic z tym nie zrobili;
      - przy wejściu ślisko jak cholera... jedna klientka przy mnie zwróciła uwagę
      "ochroniarzowi", że może coś by z tym zrobił, a on na to, że to nie należy do
      jego obowiązków (może i nie należy, ale mógłby przekazać dalej, że klienci się
      skarżą);
      - kolejki do mięsnego nadal koszmarne, ludzie nie orientują się (łącznie ze mną)
      jak to w ogóle jest zorganizowane - czasem jak chcesz kupić mięso i np. wędlinę,
      to jest załatwiane od razu a czasem odsyłają do odrębnych stanowisk (czasami nie
      ma szans, by kupić ser+wędlinę+mięcho za jednym razem a innym razem się udaje...?);
      - jeszcze w temacie stoiska mięsnego: kobita zakatarzona, z glutem do pasa, cały
      czas w tych samych rękawiczkach obsługiwała klientów - wymiękłam...
      - warzywa koszmarne (podobnie było w globi)... musiałam kupić JEDNĄ marchewkę i
      grzebałam w stosie na wpół zgniłych aż wyszperałam tę jedyną w miarę świeżą.

      Najczęściej robię zakupy na bazarze (mięso, warzywa itp.). Myślę, że ten sklep
      jest dobry w przypadku, gdy np. skończy się płyn do mycia naczyń czy coś w tym
      stylu... Obsługa bardzo sympatyczna!

      I jeszcze jedno - za każdym razem, gdy jestem w Stokrotce jestem świadkiem
      awantury - jakaś baba stojąca za mną w kolejce do kasy wrzeszczy, bo stoi już ze
      3 minuty i wytrzymać nie może (a tyle czasu wytrzymała bez sklepu na osiedlu...)
      itp. Nie wiem czy to wina kasjerów czy może trepowego towarzystwa, które głównie
      odwiedza ten sklep.
        • Gość: mw Re: Sieć "Stokrotka" przy Pirenejska/Radiowa IP: *.chello.pl 03.02.10, 23:41
          Nie pracowałam w sieci sklepów, ale to nie znaczy, że można mnie-klientkę w ten
          sposób traktować. Nie chcę kupować mięsa, na które ktoś przez całą zmianę kicha
          i dotyka obsmarkanymi rękawiczkami! To że taka pani ma dzieci na wychowaniu nie
          jest dla mnie żadnym tłumaczeniem!
          Czy Ty kupiłbyś/kupiłabyś mięso od osoby, która smarcząc podciera sobie nos ręką
          w plastikowej rękawiczce a następnie tą właśnie ręką, w tej obgluconej
          rękawiczce nabiera mięso do torebki? Brak pojęcia o jakiejkolwiek higienie i
          brak szacunku dla klienta kłaniają się w pas!
      • Gość: mona Re: Sieć "Stokrotka" przy Pirenejska/Radiowa IP: 85.222.87.* 02.02.10, 01:38
        kolejki to jest olbrzymi koszmar ale wydaje mi się że tu problem nie
        leży po stronie obsługi sklepu bo przecież stokrotka jest sklepem
        sieciowym tak jak lidl czy biedrona a w takich firmach centala
        narzuca ilość pracowników i nikogo nie interesuje ze personel pada
        na nos bo nie wie za co ma się wziąźć czy za kase, towar czy
        sprzątanie. nie raz widziałam jak kierownik towar z palet wykłada na
        sklepie to już nie czasy siedzenia za biurkiem
        Ale i sąsiedztwo niełatwe panie pułkownikowe które kiedyś miały
        wszystko na pstryknięcie... w kolejce do lekarza potrafią stać od
        rana szkoda tylko że w nie sklepie...
        • Gość: gość Re: Sieć "Stokrotka" przy Pirenejska/Radiowa IP: *.chello.pl 02.02.10, 11:41
          Brawo 100/100, wreszcie ktoś napisał o sąsiedztwie. Stojąc w kolejce
          do kasy usłyszałam śmieszną wymianę słów miedzy dwoma klientami.
          Jeden wykłada towar na kasę,drugi chce wyjść i strasznie się
          przepycha.
          -Pierwszy, nalezy powiedzieć przepraszam
          -Drugi, mówiłem
          -P. nie słyszałem
          -D. a o laryngologu pan słyszał?
          Tacy jesteśmy dla siebie i czy te kolejki w sklepie będą czy nie,to
          i tak coś będzie nie tak.
            • Gość: kruśnicka Re: Sieć "Stokrotka" przy Pirenejska/Radiowa IP: *.chello.pl 06.02.10, 23:13
              Tak, to prawda, nie umiemy się ze sobą normalnie porozumieć.

              Pracownicy w tym sklepie mają marną pensję, a gdy pójdzie się na zwolnienie to odcinają premię. Szczerze - nie dziwię się że wolą chorować w pracy. Większość z nich - bardzo uprzejmi, zawsze gdy czegoś szukam na regałach to zapytam a oni po prostu wskazują co i gdzie leży. to jest super!

              Wstręt czuję tylko do jednego stoiska - tam gdzie można kupić ciasta. Może nie do całego stoiska ale do jednej młodej Pani na M. Nie dość, że zawsze nie miła to jeszcze czuję się jakby robiła łaskę, że w ogóle mnie obsługuje.
              Za to dwie inne Panie zawsze są bardzo miłe.
              • Gość: Marchewa Re: Sieć "Stokrotka" przy Pirenejska/Radiowa IP: 109.243.19.* 11.02.10, 09:18
                Ludzie tylko narzekać potraficie a zastanówcie się nad sobą i swoim zachowaniem.
                Ciągle tylko krzyczycie wiecznie coś wam nie pasuje. Stoicie w kolejce po
                wędlinę nakrzyczycie się nagadacie a i tak po drodze zostawicie ją w jakimś
                regale. I po co to stać i ludziom humor psuć? A później pretensja że personel
                nie uprzejmy. A jak tu być miłym dla kogoś kto najwyraźniej nie ma szacunku do
                siebie i innych ludzi. Już nie macie się do czego przyczepić nawet do biednych
                szafek. A co do podłogi to trudno żeby w taką chlapę była czysta. Trzeba by było
                chodzić za co drugim klientem i ją myć. A niby kto miał by to robić skoro jest
                mało personelu? Po prostu szkoda słów.
                Współczuję tylko tym pracownikom ja na szczęście już tam nie pracuję i nie muszę
                się użerać z niektórymi klientami.
              • Gość: ;) Re: Sieć "Stokrotka" przy Pirenejska/Radiowa IP: *.chello.pl 13.02.10, 19:07
                nie wiem o co ci chodzi z ta cukiernia codziennie kupuje jakies
                ciastko czy cos ;p i nigdy nie zdarzylo mi sie aby Pani obsługująca
                to stoisko była nie miła ... Jestem stała klientką Stokrotki i
                kojarze osoby pracujące w tym sklepie i nie rozumiem dlaczego
                piszesz glupoty na inne osoby .. Domyslam sie ze pewnie tam
                pracujesz i sama nie lubisz tej Pani ale to nie znaczy by pisac
                takie rzeczy na forum ale to tylko swiadczy o tobie .
                • Gość: kruśniecka Re: Sieć "Stokrotka" przy Pirenejska/Radiowa IP: *.chello.pl 20.02.10, 16:09
                  Jasne, zgadzam się, ciastka i produkty na tym dziale są naprawdę dobre! :) Jakoś
                  nie zauważyłam konfliktu pomiędzy paniami tam na cukierni(a bywam często) co nie
                  zmienia faktu że jedna Pani jest po prostu niemiła. To moje subiektywne (a nie
                  jestem jedyna, bo sąsiedzi też to zauważyli) zdanie ale chyba każde forum jest
                  po to żeby wyrażać subiektywne opinie.
                • Gość: bratek Re: Sieć "Stokrotka" przy Pirenejska/Radiowa IP: *.rzeszow.vectranet.pl 25.08.11, 17:47
                  szczerze to coś dodam! wiele jestem w stanie znieść i praca w tego typu sklepie nie jest szczytem moich ambicji i wymagań wiem że stać mnie na wiecej. zaczynałam od najniższego stanowiska teraz jestem troszeczke wyżej cały czas sie ucze- studiuje- . ale nie o tym chce pisać. pracownik który po przepracowaniu pięciu lat ani razu nie przyniósł zwolnienia chorobowego, stara sie i jak widać zależy mu na pracy osiąga jakieś korzyści, uczy sie i awansuje- jak porównać go do takiego co non stop choruje, opier....la sie i narzeka że mało zarabia, w dodatku jak mu coś nie pasuje to powie i wyrazi to w tak chamski sposób że szczeka opada nawet w obecności swojego przełożonego. w dodatku są to osoby starsze które wyrażają brak jakiegokolwiek szacunku w stosunku do swoich przełożonych. niestety takie czasy nastały pracownikom dużo sie należy a nic tak naprawde nie musza robić mają wiecej praw niż obowiązków i pracują tylko jak ktoś widzi . wydaje mi sie że osoby zatrudniane w takich supermarketach jak stokrotka powinne osiągać wiek conajmniej 40 lat i pa a jak cos nieto stulić dziub i pracować bo jedna z drugą na emeryturze bedzie musiała stac pod kosciołem z reką wyciągnietą żeby na chleb mieć
    • Gość: Klient Re: Sieć "Stokrotka" przy Pirenejska/Radiowa IP: *.chello.pl 13.05.10, 11:43
      Jak długo Stokrotka będzie sobie z klientów żartowała, jak długo
      będą czynne tylko dwie kasy, czasami trzy. W żadnym sklepie nie
      spotkałam się żeby popołudniu kiedy największa ilość klientów w
      sklepie, były czynne tylko dwie kasy. Można się tylko domyślać,że
      płaca w tej sieci jest minimalna i ludzie nie chcą harować.Czy
      Prezesi to ludzie myślący czy nie,otworzyli sklep w stolicy a nie w
      małym miasteczku tu panują inne realia.
        • Gość: kruśniecka Re: Sieć "Stokrotka" przy Pirenejska/Radiowa IP: *.dynamic.chello.pl 31.01.11, 17:19
          Niestety to nie tak. Co z tego ze siec Stokrotka ma renomę? Ma renomę którą zdobyła zakładając swoje sklepy w mniejszych miejscowościach. Niestety każdy pracujący tam kasjer ma również przydzieloną część sklepu za której porządek ale również odpowiednią ekspozycję towaru na półkach odpowiada. Dopóki prezesi czy dyrektorzy czy tam ktokolwiek nie zrozumie, że w Warszawie jest naprawdę masa ludzi dopóty kasjer w Stokrotce nie będzie odpowiedzialny za kasę(w tym swoją kasetkę z utargiem) i przy okazji swój regał. Stolica proszę Lublina, Stolica!

          Jestem klientką tego sklepu od otwarcia. Około 3-4 razy z tygodniu. Jest naprawdę niewiele osób które pracowały tam na początku. Bardzo możliwe, ze na palcach jednej ręki można zliczyć. Szczerze mówiąc zarobki nie są złe, są nawet konkurencyjne w porównaniu do innych sieci handlowych, a rotacja zatrudnienia bardzo duża. Co może to wyjaśnić? Proponuję zapytać pracowników.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka