Dodaj do ulubionych

ostre zapalenie zatok.. ciągle coś

10.12.09, 14:24
Właśnie przez to przechodzę. Chce mi się tylko ryczeć. Jestem wybrakowana. Jak
nie migreny, to zatoki. A teraz bolą zatoki i mam migrenę. Czuję się tak
cholernie niepotrzebna. Tylko choruję, wydaję kupę kasy na leczenie. Ciągle
ktoś musi mi pomagać. mam dość....
dostaję strasznie bolesne zastrzyki na te zatoki...jak nie pomogą - szpital, a
przynajmniej punkcja na początek...Jest mi niedobrze, źle, smutno, jestem
kurde jednym wielkim bólem. niepotrzebnym sobie i światu. Nawet dziecko, jak
za głośno mówi to mnie denerwuje, a on jest taki słodki przecież...:(( a ja
nie mam sił, cierpliwości, nic...

Obserwuj wątek
    • Gość: megiteżsmutna Re: ostre zapalenie zatok.. ciągle coś IP: *.ghnet.pl 10.12.09, 16:33
      Droga Smutna. Ja też mam ostre zapalenie zatok (po grypie) i migrenę, które
      wczoraj zaatakowały jednocześnie tak, że aże jękłam...Jestem podobnie jak Ty
      beznadziejnym przypadkiem, wiecznie bolącym i rozdrażnionym na rodzinę. Moje
      kochane dziecko próbuje wykrzesać ze mnie entuzjazm i radość życia, co udaje mu
      się raz na parę dni.
      Ciągle jednak trzymam się myśli pochodzącej z głębokiego dzieciństwa, iż jestem
      w gruncie rzeczy fajną, kochaną dziewuszką, zasługującą na trochę słońca i
      wakacje w górach. Czasem udaje mi się z uczuciem spojrzeć w lustro i pozdrowić
      się serdecznie. Na zatoki oprócz bioracefu robię sobie osobiste płukanie
      naparem szałwi z solą bocheńską - wygląda cudnie, gdy podskakuję sobie z twarzą
      skierowaną ku sufitowi. Do tego lekarz mądry stary zalecił mi ACC by oczyszczać
      zatoki i steryd (buderhin) w tym samym celu, podówczas antybiotyk lepiej działa.

      Pozdrawiam Cię serdecznie, jesteś świetną dziewczyną,która przechodzi różne
      próby w swoim życiu; bardzo Ci współczuję, ale wierzę, że wyjdziesz z
      najgorszego - nie teraz, to później, nasz organizm jest zmienny. A nasze dzieci
      wszystko w głębi duszy rozumieją, są mądre i prostolinijne.
      serdeczności, megi


    • nessie-jp Re: ostre zapalenie zatok.. ciągle coś 10.12.09, 20:58
      Czy dostałaś jakiś lek obkurczający naczynka w tych biednych zatokach? Np.
      Disophrol? Jeśli nie, to spróbuj chociaż wziąć Ibuprom Zatoki, może pomoże...

      --
      Odwróć się od szyby, rozmawiaj na migi,
      strzygi i widziadła, widziadła i strzygi...
      • smutna_kochanka Re: ostre zapalenie zatok.. ciągle coś 10.12.09, 23:47
        Kochane, dziękuję. jesteś moją siostrą-bliźniaczką w chorobie. Ja też po grypie.
        Jak to kuźwa boli. leki dostałam, ibuprom biorę, tylko to mi pomaga trochę.
        Niesamowite, że reklamowany zwykły lek, a kurde, działa. Nie wierzyłam, póki nie
        spróbowałam!

        Dziękuję dziewczyny. Strasznie mi smutno. Wydaję na te choroby strasznie dużo
        pieniędzy. Tracę strasznie dużo energii. I jak nie urok to.... Aż gryźć nie mogę
        jabłka, bo szczęki bolą. Kurde,może chociaż schudnę:D

        Kochane jesteście!!! Nie chcę powiedzieć, że cieszę się, że ktoś cierpi..ale
        fajnie,że ktos mnie rozumie. Maż znosi cierpliwie, ale chyba ma mnie dość i
        myśli, że przesadzam...a mnie to naprawdę boli. No nic. wracam do roboty. Boli
        czy nie, zlecenie zrobić trzeba:)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka