Dodaj do ulubionych

Do lek med Piotra i nie tylko...

15.03.04, 20:48
Wpadłem dzisiaj na to forum i muszę przyznać, że dawno nie spotkałem się z
takim chamstwem i głupotą jakie zaprezentowała ostatnio Venus. Mając w
pamięci jej wcześniejsze wypowiedzi czegoś takiego się nie spodziewałem.

Zamknięcie się na metody terapii których się nie zna i które nie pochodzą
od "uznaych światowych organizacji" (najlepiej amerykańskich) wymienionych
przez Venus nie jest zbyt roztropne. Szczególnie gdy wziąć pod uwagę fakt, że
migrena jest uznana przez ww organizacje za chorobę nieuleczalną.

Oczywiście wszystkie metody "niekonwencjonalne" należy traktować b ostrożnie
ale nie można ich z góry potępiać w czambuł. Pamiętajmy, że tzw "oficjalna"
nauka wytworzyła pewien paradygmat, który determinuje logikę jej rozwoju.
Jedną z jego cech jest coraz węższa specjalizacja, która wraz ze swoimi
zaletami niesie pewne ograniczenia poznawcze.

Ograniczenia te wiążą się z tym, że nikt nie jest w stanie przyswoić sobie
całej dostępnej obecnie wiedzy dotyczącej funkcjonowania organizmu ludzkiego.
Każdy kto chce funkcjonować w naukowym świecie musi być mniej lub bardziej
wyspecjalizowany. Z drugiej strony organizm ludzki jest całością, której
elementy są ze sobą powiązane czy się to komuś podoba czy nie. Stąd
współczesna nauka nie radzi sobie z wieloma zjawiskami których analiza
wymagałaby "szerszego" nieraz interdyscyplinarnego podejścia.


Jakiś czas temu umieściłem tutaj informację na temat możliwości wyleczenia
migreny. Uczestnicy forum nie wykazali większego zainteresowania ale może
zainteresuje to Ciebie Piotrze, więc przypominam:

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12154&w=7122221
Chodziło o zabieg tzw prądów selektywnych, który oddziałuje na wegetatywny
układ nerwowy. Metoda ta została wymyślona przez dr Jana Kwaśniewskiego i to
jest chyba jej jedyna wada, która ponadto klasyfikuje ją jako "metodę
niekonwencjonalną". Prawda jest jednak taka, że urządzenie do wytwarzania
prądów selektywnych zyskało akceptację ministerstwa zdrowia jeszcze za czasów
komuny (z adnotacją, że powinno znaleźć się w każdej przychodni lekarskiej).
Obecnie jest b szeroko wykorzystywane do terapii różnych chorób biorących się
z rozchwiania równowagi wegetatywnego układu nerwowego (migrena, astma,
neurastenia i in.).

Szczegóły nt migreny wg dr JK:

ikoiko.republika.pl/dziennik/dz-1-05012000.html
mlodziez.optymalni.one.pl/?strona=artykuly&action=pokaz_artykul&nr=113
Pozdro
Obserwuj wątek
    • venus22 Re: Do lek med Piotra i nie tylko... 15.03.04, 21:41
      >>Wpadłem dzisiaj na to forum i muszę przyznać, że dawno nie spotkałem się z
      takim chamstwem i głupotą jakie zaprezentowała ostatnio Venus.<,

      no oczywiscie bo w/g 'alternatywnych' kazdy kto was nie popiera to jest cham i
      glupek, natomiast jakis podejrzany 'lek.med" albo konowal ktory placze sie w
      swoich wywodach co drugie slowo, wyraznie zmienia zdanie co chwila jest za to
      godny zaufania.

      Po tobie tez sie nie spodziewalam takiej reakcji na mnie Hydrogenie, bo ja
      widzisz mialam prawo sie zezloscic i zdenerwowac ze ktos mnie oszukuje podajac
      sie za lek med.
      w dodatku neurologa a nawet dobrze nie wie co to jest migrena klasyczna.

      Poza tym to nie moja wina ze nikt sie twoja terapia nie zainteresowal, ja
      wypowiadam tutaj tylko swoje zdanie i zawsze dodaje ze kazdy reaguje inaczej i
      zawsze moze na wlasnej skorze przekonac sie jak dzialaja metody alternatywne.

      Ja probowalam kilka, nie pomogly mi, wiec mam prawo uwazac ze tradycyjna
      medycyna najlepiej wie co robi.

      Zeby jeszcze byla to tylka moja opinia, ale podobna maja dziesiatki (jak nie
      wiecej) pozostalych czlonkow USA forum, ludzi rzeczywiscie ciezko chorych na
      migreny, probujacych doslownie wszystkiego aby moc powiedziec z czystym
      sumieniem ze nie ma rzeczy ktorej by nie probowali aby sobie pomoc. I co? I nic!
      Co naprawde pomaga to "twarda" chemia.

      Brawa dla tych ktorym cos pomoglo alternatywnego.
      Mozna im tylko pozazdroscic.

      I pragne zwrocic ci uwage ze kiedy ty tu przyszedles nie podawales sie za lek
      med. i zostales potraktowany grzecznie.
      Venus


    • lek.med.piotrp Re: Do lek med Piotra i nie tylko... 15.03.04, 21:53
      Ciesze sie,ze znalazl sie wreszcie ktos,kto potrafi zrozumiec.Jak widzisz
      sam,sporo bylo ostrych slow pod moim adresem,szczegolnie od venus.Na jej temat
      szkoda w ogole dyskutowac.Tez zauwazylem ze szanowna venus uznaje tylko
      amerykanskie organizacje jako te ze tak powiem najlepsze.I co z tego droga
      venus wyniknelo???Siedzisz przed komputerem,czytasz to wszystko,a migrene masz
      nadal.Nie zrozum mnie zle,bardzo bym chcial zeby udalo sie Tobie jej pozbyc,ale
      wydaje mi sie,ze tak postepujac trudno bedzie osiagnac cel.Migrena jest
      uznawana za chorobe nieuleczalna,co uwazam nie zawsze w pelni pokrywa sie z
      prawda.Skad zatem przypadki trwalych wyleczen???Medycyna konwencjonalna nie
      potrafi radzic sobie z wieloma chorobami,miedzy innymi z migrena.Dlatego
      poszukuje sie ratunku w medycynie niekonwencjonalnej.Efekty sa ogromne,kto nie
      boi sie sprobowac,bardzo czesto osiaga cel,lub chociaz zyskuje na zdrowiu.Sa
      jednak ludzie,ktorzy nie wierza w to.Medycyna ktora znamy na codzien jest
      dzielem ostatnich 50 lat tak naprawde.A medycyna niekonwencjonalna ma swoje
      poczatki od zarania dziejow.Oczywistym jest,ze do metod tych nalezy podchodzic
      z doza ostroznosci,jednak sa takie sytuacje zyciowe,kiedy wszystko poswieca sie
      dla tych poszukiwan innej metody leczenia.Z obserwacji tego forum wysnulem
      jeden wniosek.Ludzie nie wierza,absolutnie.Jezeli ktos juz probuje szukac innej
      metody i gdy sie nie udaje za 1 razem to zaprzestaje.Tak nie mozna.Trzeba byc
      konsekwentnym.Przychodza do mnie ludzie,ktorzy czekaja na recepte i poprawe
      zdrowia w ciagu najlepiej paru godzin.To jest dzisiaj niemozliwe.Leki ktore sa
      dostepne sa czesto skuteczne,musza takie byc,ale one nie lecza czesto
      przyczyny.W przypadku migreny tak wlasnie jest.i nawet to czesto nie daje
      efektow.Kiedys rzadko spotykalo sie tak silne postacie migren.Proces sie
      nasilil,swiat sie spieszy,ludzie staja sie inni.Dlatego szuka sie przyczyn
      migreny wszedzie.Wiaze sie ja z chorobami psychicznymi,z chorobami narzadow
      wewnetrznych,naprawde duzo sie robi.Ale efektu jak na razie nie ma.Sa tylko
      przypuszczenia.Co do specjalizacji to jest dokladnie jak piszesz.Dzisiaj nie
      podchodzi sie do czlowieka jako do calosci.Jest wiele takich przykladow,ktos ma
      szumy uszne,idzie do otolaryngologa,tam "przypuszcza" sie,ze jednak neurolog
      bardziej pomoze bo uszy sa ok.Pacjent laduje u neurologa,tysiace lekow,badan.Na
      koncu okazuje sie,ze wina lezala w odcinku szyjnym kregoslupa.Takich przypadkow
      mialem kilka,na szczescie bylem ktoryms z neurologow z kolei i uwazalem ze to
      kregoslup.Pacjent zdziwiony,ale uwierzyl.Poszedl na rehabilitacje,zajal sie nim
      specjalista rehabilitacji klinicznej,ustawil wszystko na swoim miejscu,zlecil
      cwiczenia.Dzis wspomniani pacjenci sa zdrowi.To jest akurat inny watek,ale
      takich watkow mozna mnozyc.Zabiegi pradami selektywnymi sa mi doskonale
      znane,jak i sama dieta i choc sam jej nie stosuje,to znam bardzo wiele
      osob,ktore z powodzeniem ja stosuja.Powoli przekonuje sie do niej,na pewno cos
      w tym jest.Czytalem ksiazke dr Kwasniewskiego,bardzo wiele migren wyleczyl.Z
      reszta porownujac choroby,ktore zwalczyl migrena naprawde jest delikatna w
      stosunku do tamtych.To czlowiek wielkiego czynu,oddany swej misji.Jednak ludzie
      go potepiaja.Ja tez mialem mieszane uczucia co do tej diety,poniewaz
      uwazalem,ze ma zastosowanie w specyficznych przypadkach.Ale jak mowilem zdanie
      zmieniam.Venus moglaby sie zainteresowac roznymi metodami.Ludzie wierzcie mi,ze
      kazdy lek to trucizna,ma skutki uboczne,tego nie da sie ukryc.Oczywiscie trzeba
      je zazywac,ale szukac jednoczesnie innych metod i po malu odstawiac.Dziekuje
      hydrogenowi raz jeszcze.
      • venus22 Re:Penicylina 17.03.04, 03:43
        no i w koncu ja sie wzielam za szperanie po 'necie co z ta penicylina.
        Dla wlasnej ciekawosci.

        zrodlo 1:

        www.nobel.se/medicine/educational/penicillin/readmore.html
        W roku 1928 A.Fleming pracujacy w szpitalu Swietej Marii w Londynie
        przeprowadzal badania w poszukiwaniu srodka ktory by zwalczal infekcje
        bakteryjne, zwlaszcza staphylococci bacteria..
        Mowiac krotko, -- idac na urlop zostawil jakies spodki z kulturami nieumyte.
        Kiedy wrocil, zauwazyl ze cos na tych niemytych wyroslo. To byla plesn, a
        staphylococci wokol tego sie nie rozwijaly!
        Plesn wydzielala jakas substancje ktora powodowala zahamowanie wzrostu
        staphylococci bacteria.
        Substancje te A.F. nazwal PENICILLIN od tej plesni na spodku, ktora nazywala
        sie Penicillin Notatum.

        10 lat pozniej zainteresowalo to chemika Ernesta Chain'a, ktory za zgoda
        Howard'a Florey'a z Oxfordu podjal z nim badania nad penicillina.
        badania, testy, proby itd i w koncu w roku 1940 w maju wyprodukowano
        wystarczajaco penicyliny aby przetestowac ja na myszach.

        W lipcu 1941 roku wyprobowano penicyline na zolnierzach

        W roku 1945 A. Fleming, Ernst B. Chain, Sir Howard Florey otrzymali nagrode
        Nobla za odkrycie penicyliny i jej leczniczych wlasciwosci w roznych chorobach.

        ***************************
        zrodlo 2:

        www.chemsoc.org/exemplarchem/entries/2002/stanley/02_Discovery/Discovery.htm

        W 1928 Alexander Fleming dokonal przelomowego odkrycia ktore doprowadzilo do
        wynalezienia leku penicyliny. itd.

        ************************
        zrodlo 3:
        www.arches.uga.edu/~mayres6/discoveryofpenicillin.htm
        KTO:
        A. Fleming

        Kiedy: 1929

        GDZIE: St Marys' Hospital, London

        W roku 1928 mezczyzna zwany Aleksander Fleming wykonywal doswiadczenia majace
        na celu znalezienie "agentow" zwalczajacych infekcje bakteryjne.
        Kiedy udal sie na urlop, zostawil niedomyte spodki z kulturami bakteryjnymi...
        itd....
        ...Odkrycie zostalo docenione w pelni dopiero w roku 1929 kiedy to Fleming
        opublikowal swoje odkrycie. Po jego publikacji, wiecej badan zaczeto wykonywac
        nad ta niezwykla substancja.
        Howard Florey, Ernst Chain and Norman Heatley dodatkowo badali Fleming’a prace
        in 1938 w Oxford University.

        tyle na razie, bo na wiecej nie mam czasu..

        Venus

        ps dodam ze w niektorych tutejszych encyklopediach pisze ze Kopernik to byl
        dunski astronom, a Chopin i Sklodowska Francuzami.
        A wiec nie tylko encyklopedia Wiem moze sie mylic..






Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka