Dodaj do ulubionych

migrena a wątroba i woreczek żółciowy

28.09.10, 17:33
Dziś byłam w sklepie zielarskim w poszukiwaniu czegoś na migrenę, a pani mnie uświadomiła, że bóle migrenowe są związane ze źle działającą wątrobą lub/i woreczkiem żółciowym. Poczytałam trochę i z punktu widzenia chińskiej medycyny rzeczywiście tak jest. A czy ktoś z Was więcej o tym słyszał?? czy robiliście jakieś badania na wątrobę (jakie)?? Będę wdzięczna za informacje:)
Edytor zaawansowany
  • nessie-jp 28.09.10, 21:46
    "Uświadomiła"? Chyba raczej unieświadomiła, względnie ściemniła, ogłupiła i namówiła do kupna niepotrzebnych zółek... :)

    Nie wierz paniom w sklepach zielarskich. Idź do lekarza.

    --
    If only I had an enemy bigger than my apathy I could have won
  • minniemouse 28.09.10, 22:14
    Och naiwna kobieto.

    Jakby medycyna chinska byla taka madra, to by dzisiaj miliony ludzi nie cierpialy na migrene.

    Niech ci pani w sklepie zielarskim wobec tego wytlumaczy jak to jest
    ze medycyna chinska nie sprostala migrenie do dzisiaj.

    Minnie

    --
    Warto przeczytac na forum Migrena:

    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12154&w=85321110
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12154&w=92045900
  • anaranjado 29.09.10, 12:47
    nessie-jp, byłam u lekarza, chciał mi przepisać jakieś prochy, ale z racji tego, że jestem matka-karmiąca to nie mogę, więc szukam czegoś bardziej naturalnego. A ziółka pomogły mi już nie raz:) tylko trzeba mieć wiedzę, jak je stosować:)

    minniemouse, a próbowałaś się leczyć z użyciem medycyny chińskiej? może są metody, tylko nie mamy o nich pojęcia?? jak się na początku nastawisz na "nie", to na pewno Ci nie pomoże. I nie jestem naiwna, tylko szukam... a jakie Ty masz metody na migrenę??
  • nessie-jp 29.09.10, 16:33
    anaranjado napisała:

    > nessie-jp, byłam u lekarza, chciał mi przepisać jakieś prochy, ale z racji tego
    > , że jestem matka-karmiąca to nie mogę, więc szukam czegoś bardziej naturalnego

    Doprawdy? A kto robił testy tych ziółek na matkach karmiących, żeby wykluczyć ich przechodzenie do mleka matki? Kto standaryzuje poziomy substancji aktywnych i bada poziomy zanieczyszczeń w tych ziółkach? Kto prowadzi badania określające właściwe dawki dla dorosłych, właściwe dla dzieci, dopuszczalne dla matek karmiących?

    > . A ziółka pomogły mi już nie raz:) tylko trzeba mieć wiedzę, jak je stosować:)

    Acha -- i pani w sklepie zielarskim ma tę wiedzę, a taki lekarz na przykład to jest głupi i nie ma? Bo pani w sklepie zielarskim ma wiedzę tajemną, że migrena to się, pani droga, bierze z wątroby... a ja tu mam takie wspaniałe ziółka, raz dwa pani drogiej pomogą...

    Ludzie kochani, ocknijcie się -- "ziółka" to takie same substancje chemiczne, jak leki, tylko:

    a) nieprzebadane
    b) o nieznormalizowanych poziomach
    c) potencjalnie zanieczyszczone pestycydami i herbicydami (zwłaszcza, jeśli pochodzą z Chin)

    Wiele ziół, tak jak wiele leków, jest niedozwolonych przy karmieniu.

    --
    If only I had an enemy bigger than my apathy I could have won
  • minniemouse 30.09.10, 06:42
    Ja mam migrene 30 lat, wiec jak myslisz, probowalam czy nie :)

    raczje powinnas sie spytac czego ja juz NIE probowalam.

    A Nessie po raz kolejny ma absolutna racje- NIE WIESZ jaki syf moze byc w tych cudownych chinskich ziolkach.
    w kazdych ziolkach zreszta.
    a ja widzisz mieszkam kolo Vancouver, BC gdzie jest bardzo duze Chinatown
    i o chinskich przekretach z dziedziny medycyny naturalnej akurat nawet wczoraj w dzienniku bylo glosno.

    o ich ziolkach to wiadomo ze nie raz nie dwa maja w skladzie rozne niebezpieczne rzeczy.

    Przeciez nie wiesz co oni nazwoza z tych Chin.
    jezyka nie znasz, ani tym bardziej ich flory i fauny. tam moga byc takie trucizny ze hej.
    dlatego jak ze wszystkim, trzeba byc ostroznym.

    > Wiele ziół, tak jak wiele leków, jest niedozwolonych przy karmieniu.

    absolutnie prawda.

    i tak np niewinna miety gatunek spearmint -mentha spicata i peppermint - mentha piperita moze spowodowac zanikanie pokarmu, -po to sie je nieraz stosuje
    rowniez moze to zrobic szalwia, szpinak, tymianek, szczaw, melisa, oregano, nac pietruszki, krwawnik
    jak sie chce np. zakonczyc karmienie.

    a ziola ktore moga byc szkodliwe dla dziecka i matki to;
    imbir, rabarbar, kava-kava, Dong Quai, efedra, anyzek gwiazdzisty, biedrzeniec -
    wlasnie chinskie ziolko:
    www.herbalextractsplus.com/images/herbs/star-anise-bsp.jpg
    lepieznik - ktory przeciez stosuje sie zapobiegawczo na migreny

    i wiele innych. a to nawet nie takie skosne egzotyczne zielska jeszcze ...



    O matkach karmiacych mamy tu kilka watkow, jak np sciagac i mrozic mleko na dwa tygodnie naprzod aby wlasnie radzic sobie podczas napadow kiedy trzeba cos lyknac. poszukaj w wyszukiwarce :)

    wcale nie namawiam aby lykac same "prochy". ostrzegam tylko, ze nie wszystko jest takie biale i czarne, nawet magia jak wiemy dzieki Harry'emu :)

    Minnie




    --
    Warto przeczytac na forum Migrena:

    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12154&w=85321110
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12154&w=92045900
  • minniemouse 01.10.10, 02:55
    imbir,

    poprawka,
    nie imbir a zenszen - ginseng

    Minnie
    --
    Warto przeczytac na forum Migrena:

    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12154&w=85321110
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12154&w=92045900
  • nela12 12.10.10, 10:47
    OZE COS W TYM JEST!?JAja mam problemy z watroba,czeka mnie zabiek usuniecia woreczka-pelno driobnych kamyków-i migrena co miesiaczka:(((wymioty idwa dni wyjete z zycia:(
  • Gość: e-shin IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.10, 12:00
    jeżeli możesz to napisz coś więcej na temat swoich dolegliwości. Ja od wielu lat mam bardzo silne migreny , które do tej pory kojarzyłam z cyklem miesiączkowym, ale mam też kamienie w woreczku żółciowym i częste jego bóle, więc może są to migreny spowodowane stanem woreczka ?
  • Gość: annthonka IP: 80.187.155.* 30.09.10, 15:51
    Ja bym raczej nie wierzyła w "rewelacje" głoszone przez panią ze sklepu zielarskiego, bo gdyby tak naprawdę było, to pani już dawno nie stałaby za ladą, ale opływała w luksusy za opatentowanie cudownego środka na migrenę...

    Składowi cudownych ziółek proponuję się przyjrzeć dokładniej, szczególnie jeżeli karmisz piersią.
  • anaranjado 30.09.10, 22:42
    Ok, w pewnym sensie się z Wami zgadzam:)
    Tylko w dalszym ciągu nikt mi nie odpowiedział, czy robił badania związane z wątrobą?? albo czy równolegle przy migrenach macie problemy z wątrobą??
    Dzięki za odzew:)
    PS. w końcu i tak żadnych ziół nie kupiłam, bo i tak nie było:)
  • nessie-jp 30.09.10, 23:03
    > Tylko w dalszym ciągu nikt mi nie odpowiedział, czy robił badania związane z wą
    > trobą?? albo czy równolegle przy migrenach macie problemy z wątrobą??

    Oczywiście robimy badania wątrobowe (w każdym razie ja robię). Robi się je standardowo u osób, które przyjmują dużo leków. U mnie wyniki są jak na razie cały czas bardzo dobre. Miałam też robione USG jamy brzusznej i wątroba wygląda OK.

    Problemy z wątrobą przy migrenach na ogół są spowodowane... lekami przeciwmigrenowymi. Każdy lek jest obciążeniem dla wątroby, a jeśli trzeba go brać codziennie przez wiele lat, to oczywiście trzeba również na bieżąco sprawdzać, czy ta wątroba jest zdrowa.

    Podstępnym szkodnikiem dla wątroby jest chociażby zwykły, niby niewinny paracetamol -- wzięcie zbyt dużej dawki powoduje takie uszkodzenie wątroby, jak po zjedzeniu trujących grzybów. Wtedy pomaga tylko przeszczep.

    Wątrobę chroni dieta bogata w białko (potrzebne są jej pewne aminokwasy pochodzące z białek, nieprodukowane przez nasz organizm).

    Substancje pochodzenia ziołowo-roślinnego, które również pomagają w ochronie wątroby i poprawiają jej kondycję, to np. sylimaryna (w popularnym leku Sylimarol) albo wyciąg z karczocha. Nie wiem jednak, czy w ogóle wolno je brać podczas karmienia piersią.

    --
    If only I had an enemy bigger than my apathy I could have won
  • Gość: leo IP: 81.190.13.* 30.09.10, 23:37
    Ja na przykład podczas migreny mam nieprzyjemny zapach i smak dobywający się gdzieś z wnętrzności. Nie idzie go zlikwidować, po prostu coś mi się wewnątrz w żołądku/wątrobie rozkłada i już. A potem przechodzi wraz z migreną i czuję się ekstra. Nie mam chorób gastrologicznych.
    Wątroba również boli mnie przed miesiączką, ale już wiem, że przyczyną jest wówczas zwiększone wydzielanie żółci. Lubię ten ból przed miesiączką, bo owocuje to zarazem świetnym trawieniem, fajną cerą (mam suchą skórę, ale przed miesiączką jest bardziej tłusta). Jan Kwaśniewski, ten od diety tłuszczowej mówi, że sam tluszcz (zjadany bez węglowodanów lub w tej jego proporcji 3-2-1 !!!) nie jest niebezpieczny dla wątroby, bo ona lubi tłuszcz. Może zatem o tym bólu mówisz, a że często miewamy migreny w okolicy terminu menstruacji, można je z tym powiązać.
    Na początku jednak napisałam o dolegliwościach, które z menstruacją nie mają nic wspólnego. Są wynikiem napadu migreny.
  • minniemouse 30.09.10, 23:59
    Wątroba również boli mnie przed miesiączką

    Watroba nie boli. to jest pospolita pomylka.
    nie boli bo nie jest unerwiona. co boli to boli zazwyczaj zoladek, i tak promieniuje.

    poczytaj sobie np tu:

    www.poradnikzdrowie.pl/zdrowie/uklad-pokarmowy/Marskosc-watroby_34504.html
    Wątroba nie boli, bo nie jest unerwiona. Ból może się jednak pojawić, gdy narząd ten znacznie się powiększy i zacznie naciskać na otaczającą go unerwioną błonę surowiczą, zwaną torebką wątrobową

    aby doszlo do boly watroby, musialabys miec naprawde dluga i powazna chorobe
    a takie bole przy miesaczce to za malo. duzo za malo.

    Na 99.99% ze boli cie cos innego - stawiam na zoladek.

    I tak badam periodyczne watrobe.
    odpukac jak dotad wyniki mialam dobre.

    Wątroba również boli mnie przed miesiączką, ale już wiem, że przyczyną jest wów
    > czas zwiększone wydzielanie żółci.


    naprawde? robilas pomiary? :)

    przed miesiaczka moga tak promieniowac ronze rzeczy.
    mnie np przed miesiaczka chole*nie bola "nerki".

    Lubię ten ból przed miesiączką, bo owocuje t
    > o zarazem świetnym trawieniem, fajną cerą (mam suchą skórę, ale przed miesiączk
    > ą jest bardziej tłusta)


    no oczywscie - to jest sprawka hormonow, a nie watroby.
    ja tez przed okresem mam tlusta skore jak olejem oblana, ale akurat wcale sie z tego nie ciesze bo w ogole mam tlusta.
    i trawienie sie poprawia, i kupkanie, i w ogole wszystko - od HORMONOW.

    dla wątroby, bo ona lubi tłuszcz.

    to akurat jest nieprawda. od przetluszczonej watroby sie nawet UMIERA.


    > Na początku jednak napisałam o dolegliwościach, które z menstruacją nie mają ni
    > c wspólnego. Są wynikiem napadu migreny.


    trudno powiedziec. istnieje cos takiego jak migrena menstruacyjna, pojawiajaca sie tylko okolo menstruacji (ale tez podczas owulacji wiec bardziej poprawna jest nazwa migrena hormonalna, wlasciwie)
    Moze wlasnie takie masz. i stad te twoje dolegliwosci.

    A ten zapach z ust po prostu bo majac migrene nic nie jesz?

    Minnie




    Minnie

    --
    Warto przeczytac na forum Migrena:

    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12154&w=85321110
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12154&w=92045900
  • Gość: annthonka IP: *.sgyl.cable.virginmedia.com 01.10.10, 10:38
    Przy dużej ilości przyjmowanych leków (bez względu na przyczynę), regularna kontrola stanu wątroby jest, moim zdaniem, konieczna. Na szczęście u mnie w tej kwestii na razie w porządku.

    Zresztą w poszukiwaniu przyczyny migren lub sposobów na ich złagodzenie większość z nas przebadała się od stóp do głów :).
  • donjuan 01.10.10, 11:55
    Już kiedys podawałem autorów- lekarzy francuskich , którzy wykazali związek pomiędzy migreną a działalnościa wątroby . Ale wątroba jest "ofiarą "migreny a nie odwrotnie .
  • anna205 12.10.10, 10:18
    Witam, i ja wtrącę swoje 3 grosze. Otóż ja za pomocą medycyny chińskiej pozbyłam się migren. Wiem, ze nie na wszystkich działa, ale trzeba próbować. Też pan mi zapisał jakieś ziółka na woreczek żółciowy- nie wiem ile pomogły one, a ile akupunktura stosowana równocześnie, i trochę zmiana diety- grunt że migren już nie mam (od roku) i nie muszę się faszerować tryptanami... Swoją drogą ciekawi mnie co jest bardziej szkodliwe, chińskie "nieoczyszczone" ziółka, zażywane przez jakiś czas, czy tryptany zażywane tonami z paracetamolem i kodeiną?
    Pozdrawiam : )
  • nessie-jp 12.10.10, 15:51
    > Też pan m
    > i zapisał jakieś ziółka na woreczek żółciowy (...)
    > Swoją drogą ciekawi m
    > nie co jest bardziej szkodliwe, chińskie "nieoczyszczone"
    > ziółka, zażywane prze
    > z jakiś czas, czy tryptany zażywane tonami z
    > paracetamolem i kodeiną?

    Oczywiście, że "ziółka". Nie masz pojęcia co tam jest (ludzka głupota mnie przeraża), nie zostało to w żaden sposób przebadane, nikt nie robił testów na dużej grupie pacjentów, nikt nie monitoruje działań ubocznych, nikt nie analizuje reakcji z innymi lekami.

    Nie wiesz nawet, czy to, co dostałaś, to są rzeczywiście jakiekolwiek rośliny, czy np. suszona trawa zmieszana z jakimiś dopalaczami :) Takie dokładnie były cudowne chińskie ziółka na odchudzanie -- trochę śmiecia zmiecionego z ulicy z dosypką amfetaminy...

    --
    Każde zdanie kończy nagłym mruczeniem i jeszcze się tym szczyci.
  • anaranjado 14.10.10, 10:08
    Ale bez przesady! W firmach z ziołami przecież też są laboratoria kontroli jakości i nie wierzę, że jeśli jakieś zioła będą za bardzo zanieczyszczone to wejdą na rynek!! Sama dużo różnych ziół piję i nie miałam żadnych skutków ubocznych.
    Poza tym podobnie jest z herbatą i kawą... pijemy po kilka kubków dziennie i nic nam nie jest, a one na pewno nie są sprawdzane pod względem zanieczyszczeń!! czy herbata czy rumianek - podejrzewam, że jest podobne podejście pod względem kontroli jakości, a czy od herbaty coś komuś się stało??
    A jeżeli chodzi o zanieczyszczenia to większość są to związki organiczne, które nie rozpuszczają się w wodzie, tylko w rozpuszczalnikach organicznych, np etanolu. Więc bardziej bałabym się nalewek z ziół (zakładając, że są zanieczyszczone), niż ziół zaparzanych wodą.
    A anna205 gratuluję!! też chciałabym się uwolnić od migreny:)
    Pozdrawiam
  • nessie-jp 14.10.10, 15:15
    anaranjado napisała:

    > Ale bez przesady! W firmach z ziołami przecież też są laboratoria kontroli jako
    > ści

    W FIRMACH farmaceutycznych zajmujących się hodowlą i sprzedażą ziół -- oczywiście! Ale koleżanka nie dostała ziół z apteki ani z Herbapolu. Dostała nie wiadomo co pod tytułem "chińskie ziółka".

    Takie rzeczy są importowane bez żadnej kontroli, często przemycane, często wprowadzane do obrotu półlegalnie na tej samej zasadzie, co dopalacze.


    > i nie wierzę, że jeśli jakieś zioła będą za bardzo zanieczyszczone

    Naprawdę? Wierzysz, że spryciarz z Chin i spryciarz z Polski, którzy razem będą chcieli zrobić super interes na sprzedawaniu suszonej trawy i pyłu asfaltowego, pokażą swój produkt jakiejkolwiek firmie kontrolującej jakość importowanych produktów? Jaka by to zresztą miała być firma? Polskie laboratoria kontrolują własne produkty, własne zioła. Nie chińskie.

    > A jeżeli chodzi o zanieczyszczenia to większość są to związki organiczne, które
    > nie rozpuszczają się w wodzie, tylko w rozpuszczalnikach organicznych,

    Ach, rozumiem. I po połknięciu takich nierozpuszczonych zanieczyszczeń one broń Boziu nie znajdą się w środowisku organicznym, czyli twoim żołądku, gdzie mogą się nie tylko "rozpuścić", ale wyrządzić ogromne szkody. Przede wszystkim wątrobie...

    Powtórzę jeszcze raz -- jest bardzo dużo przebadanych i bezpiecznych substancji roślinnych (ziół, owoców, korzeni), które można kupić w polskich aptekach, które są bezpieczne, kontrolowane, hodowane w bezpiecznych warunkach. Sięganie po "chińskie ziółka", których składu się nawet nie zna, to wielka nieodpowiedzialność.

    Przypomina mi to historię Jacka Kaczmarskiego, mądrego człowieka, który umarł na raka przez takiego właśnie super-zielarza. Uwierzył w specjalne ziółka, które go uzdrowią, bo chemioterapia jest przecież szkodliwa. Po jego śmierci zielarza złapano i okazało się, że tajemnicze ziółka to były skisłe i zepsute resztki warzyw... :(

    --
    Każde zdanie kończy nagłym mruczeniem i jeszcze się tym szczyci.
  • anaranjado 15.10.10, 09:22

    > W FIRMACH farmaceutycznych zajmujących się hodowlą i sprzedażą ziół -- oczywiśc
    > ie! Ale koleżanka nie dostała ziół z apteki ani z Herbapolu. Dostała nie wiadom
    > o co pod tytułem "chińskie ziółka".

    To właśnie trzeba kupować ze znanych źródeł - polskie, a nie chińskie.
    Ale nie wszystko chińskie jest złe, bo nie wiem, czy wiesz, że firmy farmaceutyczne kupują substancje aktywne do leków właśnie z Chin, bo są duuużo tańsze, a jakościowo (chodzi o ilość zanieczyszczeń) nawet lepsze od innych!!


    > Polskie laboratoria kontrolują własne produkty, własne zioła. Nie chińskie.

    Otóż w laboratoriach kontroli jakości jest tak, że wszystkie substancje należy sprawdzić - czyli wykonać badania potwierdzające tożsamość, czystość i zawartość. I to bez względu, czy to są substancje sprowadzane (chińskie, czy niemieckie, czy jakieś inne), czy polskie.

    > Ach, rozumiem. I po połknięciu takich nierozpuszczonych zanieczyszczeń one broń
    > Boziu nie znajdą się w środowisku organicznym, czyli twoim żołądku, gdzie mogą
    > się nie tylko "rozpuścić", ale wyrządzić ogromne szkody. Przede wszystkim wątr
    > obie...

    To nie tak:) Od początku... Zakładamy, że w ziołach są zanieczyszczenia, które nie rozpuszczają się w wodzie. Zaparzamy je, ale ponieważ te substancje się nie rozpuszczają, więc nie możemy ich wypić:) inaczej będzie w nalewce na bazie alkoholu - mogą się rozpuścić i przejść do rozwtoru, wtedy picie może być niebezpieczne.

    > Powtórzę jeszcze raz -- jest bardzo dużo przebadanych i bezpiecznych substancji
    > roślinnych (ziół, owoców, korzeni), które można kupić w polskich aptekach, któ
    > re są bezpieczne, kontrolowane, hodowane w bezpiecznych warunkach. Sięganie po
    > "chińskie ziółka", których składu się nawet nie zna, to wielka nieodpowiedzialn
    > ość.

    Dobrze, że to napisałaś:) Bo z wcześniejszych Twoich wypowiedzi myślałam, że do wszystkich ziół nastawiasz się negatywnie.
    I tu mi się układa dobra puenta: sięgajmy więc po sprawdzone, z dobrych źródeł zioła - i nie tylko z resztą zioła!! Przecież przemysł chiński jest ogromny i trzeba uważać na wszystko!! Pozdrawiam:)
  • Gość: Anuś IP: 91.90.162.* 16.10.10, 13:58
    Nigdy nie słyszałam, że problemy z woreczkiem żółciowym mają coś wspólnego z migreną, ale to ciekawe i wymagałoby przeprowadzenia badań dla potwierdzenia. Może coś w tym jest ? ja mam migrenę od 3 lat i stwierdzone kamienie w woreczku ale oprócz tego refluks i ogólnie problemy gastryczne. Mam też od 4 lat przewlekły stan podgorączkowy 37-37.4 codziennie. Trudno powiedzieć co tak naprawdę wywołuje migrenę, bo nawet lekarze nie wiedzą. Mnie natomiast zawsze boli prawa połowa głowy i często zastanawiam się dlaczego nie lewa? Czasem wydaje mi się że migrena u mnie pojawia się bez przyczyny. Ot wczoraj przed snem zaczęła boleć mnie głowa i mimo snu po przebudzeniu mam niezłą migrenę. Biorę od 3 lat solpadeine, tylko to mi łagodzi ból, a próbowałam migea, divascan i nic. Solpadeina jest toksyczna na wątrobę i dwa razy w roku robię sobie próby wątrobowe. Co do ziół to lepiej uważać bo można nieźle namieszać. Z ziołami jest jak z lekami zachodzą interakcje ze składnikami innych leków czy ziół.
  • anna205 19.10.10, 11:24
    To i ja jeszcze wtrące swoje 3 grosze: otóź może źle się wyraziłam, pod nazwą "jakieś ziółka" miałam na myśli nie coś luzem niewiadomego pochodzenia, moje ziółka były w tabletkach, w hermetycznym opakowaniu, z dokładnym opisem. Niestety nie mam już opakowania, bo podałabym skład. A facet od igieł, do którego chodziłam, jest dyplomowanym lekarzem medycyny, tej tradyjnej, no i tej chińskiej oczywiście też :)
    długo można by dyskutować nad bezpieczeństwem i szkodliwością zażywania specyfików ziołowych, ja wiem jedno: nie mam już migren! I tylko to mnie w tej chwili interesuje.
    Pozdrawiam.
  • nessie-jp 26.10.10, 01:57
    anna205 napisała:

    > To i ja jeszcze wtrące swoje 3 grosze: otóź może źle się wyraziłam, pod nazwą "
    > jakieś ziółka" miałam na myśli nie coś luzem niewiadomego pochodzenia, moje zió
    > łka były w tabletkach, w hermetycznym opakowaniu, z dokładnym opisem.

    No to zgoła co innego, niż "jakieś ziółka" :)

    Nie mam nic przeciwko ziołom w terapii, sama korzystam z nich bardzo chętnie (nie znam lepszego lekarstwa na mdłości migrenowe niż mocna, dobrze zaparzona mięta, a na sen nie ma jak chmiel, melisa i waleriana).

    Przerażający są natomiast ludzie, którzy nie słuchają lekarzy, nie biorą leków, tylko leczą się na własną rękę "jakimiś" (= czyli nie wiadomo jakimi, o nieznanym składzie) ziółkami, bo to na pewno zdrowo...

    --
    If only I had an enemy bigger than my apathy I could have won
  • kozzy82 11.12.10, 14:53
    anaranjado napisała:
    Tylko w dalszym ciągu nikt mi nie odpowiedział, czy robił badania związane z wą
    > trobą?? albo czy równolegle przy migrenach macie problemy z wątrobą??
    > Dzięki za odzew:)

    Ja robilam ostatnio morfologie i proby watrobowe.
    Mam za wysoki cholesterol i ALAT.
    -cholesterol : 272 , norma do 200;
    -ALAT : 45 , norma do 35.
    Migreny pogorszyly sie tragicznie.
    Ale ja lecze nie tylko migrene , zazywam rowniez inne leki , ktore moga takie problemy , m.in z watroba wywolywac.
    --
    Życie z bólem to już dla mnie codzienność,ale czasami jest mi z tym żle.
  • minniemouse 12.12.10, 04:34
    Migreny pogorszyly sie tragicznie.

    To bardzo szkoda, mialam nadzieje ze jak podleczysz tego "kozackiego" to przejda :(

    Minnie

    --
    Warto przeczytac na forum Migrena:

    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12154&w=85321110
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12154&w=92045900
  • kozzy82 14.12.10, 10:10
    Minnie , sprobuje to wytlumaczyc.
    Moim zdaniem nasilenie migren -spowodowane jest przez rozne leki , ktore kiedykolwiek zazywalam.
    Taka zaleznosc odkrylam dawno temu i nikt nie chce mi wierzyc...nawet moj neurolog...

    Jezeli chodzi o "kozackiego" :) , to podczas leczenia minely dolegliwosci ukladu pokarmowego , nie bola miesnie ani stawy , wiec diagnoza jest trafiona.
    Dziekuje Minnie.
    To duzy sukces ale musze przeciegnac leczenie conajmniej do lutego , pomimo zlych wynikow morfologi i prob watrobowych.

    Migreny w pierwszym miesiacu leczenia bardzo sie nasilly.
    Nie tak jak kiedys , kiedy bylo bardzo tragicznie -ponad 8 dni w m-cu...ale od dluzszego czasu mialam migrene raz na 3/4 m-ce.
    A jak zaczelam leczenie , to 5 razy w m-cu , nastepny miesiac 3 razy , grudzien jest laskawszy , bo poki co mialam 2 razy migrene , wiec wydaje sie , ze glowka przyzwyczaila sie do lekow.
    Druga opcja jest taka , ze nasilenie migren moze byc spowodowane przez reakcje Herxaimera i to by dobrze wrozylo na przyszlosc , ze bole glowy sie nasilily , za bakterie gina i wydzielaja silne toksyny...
    Po pierwszycm miesiacu mialam tez inne silne Herxy , typu bardzo silne bole i napiecia karku , ktore minely...byly rowniez pogorszenia dolegliwosci ze strony brzucha.
    To by bylo zbyt spektakularne , by migreny ustapily od abaxow ale mysle , ze na dluzsza mete
    moze byc lepiej. ..kto wie...wiem , ze dla niektorych , to fantastyka ale ja uwazam , warto walczyc o zdrowie...i probowac...
    Podtrzymuje mnie na duchu historia kobiety , ktora wyleczyla sie ze stwardnienia rozsianego antybiotykami...wjechala do lekarza na wozku a po 8 miesiacach intensywnej antybiotykoterapii lata w szpilkach i jest zdrowa.
    Leczymy sie u tego samego lekarza.
    Swoja droga cierpiala/cierpi rowniez na migrene i niedowlady.
    Tu historia jej choroby:
    forum.chlamydioza.pl/viewtopic.php?t=835
    Mam nadzieje , ze i u mnie bedzie lepiej.
    Sorry , za ten offtopic.
    --
    Życie z bólem to już dla mnie codzienność,ale czasami jest mi z tym żle.
  • Gość: INKA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.11.10, 23:45
    Się oczytałam waszych spostrzeżeń na temat migreny i pęcherzyka z wątrobą, ze hoho ;).
    Od 4 lat nie mam pęcherzyka, a wątroba jest OK i trzustka też. Bóle głowy jednak dopadły i mnie :( . Mam je od stycznia rb. i nie mogę umiejscowić ich w cyklu, aurze pogodowej, diecie, wysokości obcasów, ani też ciśnieniu tętniczym. Bóle nie są systematyczne, ale jak już mają czelność się pojawić, pojawiają się zawsze wieczorem w okolicach ciemiączka oczywiście w towarzystwie nudności (żadne farmaceutyki nie działają łagodząco) i te są na tyle znośne bo jakoś funkcjonować się z nimi daje prze 2-3 dni, z trudem ale daje. Gorzej jest jak w między czasie też porą wieczorną lub nocną wystąpi ból prawej skroni. Wtedy niestety tylko pomoc na pogotowiu skutkuje Ketonal do mięśniowo i jeszcze ok. 2h i już jestem prawie żyjąca na nowo. Od stóp do głowy już chyba mnie przebadano i stwierdzono bóle migreno-podobne. A neurolog stwierdził, że w dobrej głowie ma prawo coś boleć.
    Reasumując, nie wydaje mi się, aby można było powiązać z migreną wątrobę i woreczek.
    Mnie go dawno usunięto, a głowa zaczęła boleć. Skoro go mamy, to na coś jest potrzebny. A kamyki można w prosty sposób z niego usunąć pijąc codziennie wywar z korzenia pietruszki (ok1/2szklanki).

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka