Witam po dłuuugiej przerwie!
I mam pytanie: od kilku miesięcy mam aury, po których nie następuje atak bólu (albo ból jest znośny, nie taki jak dawniej). To była dobra wiadomość. Zła jest taka, że mam takich ataków wiele (nawet 10) w ciągu miesiąca, czasem więcej niż 1 w ciągu dnia. A kiedy faza migoczących zygzaków mija, całymi dniami utrzymują mi się zaburzenia widzenia, plamki, "dziury" itd.
Czy Waszym zdaniem może mi się coś stać?? Mojemu biednemu, niedokrwionemu mózgowi?? Powinnam iść do lekarza? Jestem zapisana do poradni przeciwmigrenowej (na czerwiec...). Czy powinnam szybciej gdzieś iść?
Wczoraj po ataku "wzrokowym" miałam po raz pierwszy problemy z pamięcią, rozpoznawaniem rzeczy - jechaliśmy przez ulice, które znałam, a ja ich w ogóle nie mogłam poznać!!! Przeraziło mnie to. Na szczęście minęło i wszystko znów pamiętam, ale mam naprawdę serdecznie dość.
Pozdrawiam i życzę spokojnego, bezmigrenowego nowego roku!
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.