Witam dziś mam kolejny napad, ostatni miałam w piątek.
Migreny mam od dziecka , zaliczyłam paru nerologów ,ale zadnemu nie udało się mnie wyleczyć, miałam tez skierowanie do szpitala nerologicznego ale tam tez mnie nie przyjeli twierdząc że "migrena to nie choroba",a ja się męcze i nie potrafie już z nią walczyć.
Ostatnio leczyłam się profilaktycznie amitryptiliną oraz Epiotoramem ,który odrzuciłam w sobote.U innych lekarzy brałam flunarizyne,divascan, wszystko na nic.
Napady mam 8,9 razy w miesiącu jak tabletka (sumigra)zadziała to ból mija ,a jak nie to leze 2 dni w ciemnym pokoju w ciszy i wymiotuje dalej niż widze ,i nie ma dla mnie wtedy rzeczy ważniejszej niż Mój Cholerny ból (nawet maleńkie dziecko nie zmobilizujemnie do wstania )
Lekarz zaproponował botox u doecenta z łodzi -niewiem jestem juz tak zdołowana że w nic nie wierze wczesniej próbowalam tez akupunktury i bioenergoterapety,piłam zioła chińskie.
Oczywiście wystrzegam się sera,czekolady,wina,orzechów i tych wszytskich rzeczy co migrenowikom nie wolno.
Chce zmienić prace ,mam przygotowane podanie itd. i tak się cholernie boje że nie podołam że migrena mnie przekresli.
Nie mam juz siły walczyć z bólami i chyba już mi się nie chce.
Idę zazyć sumigre :(
Przepraszam musiałam to gdzieś wyrzucić z siebie ,a w domu już nikt mnie nie chce słuchać
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.