Czesc, zdarzylo sie cos niesamowitego! otóz nie mialam migreny!!! Mam je od 14 roku zycia, od ok 4 lat miewam migreny menstruacyjne które trwaja az do owulacji (podobnie jak Quelquechose). Liczba migren dochodziala do 9 w przeciagu 13/14 dni. A teraz CISZA! Postanowiłam pic krwawnik, zazywalam regularnie magnez w duzych dawkach. I sama nie wiem co o tym myslec? Ciesze sie ale nie rozumiem dlaczego sie tak stało? nie chce mi sie wierzyc zeby pomógł krwawnik, w sumie to nie wierzylam ze to cos pomoze. Mam tez hashimto wiec moze uregulowane hormony tarczycowe mialy wpływ? czekałam na migrene a ona nie przyszła :) Od razu inaczej sie żyje...Oby to trwało :) Pozdrawiam i życze zdrówka.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.