• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

Ała - nie migrena...

  • 18.09.06, 17:18
    Przeziębiłam się paskudnie i wiecie co, po raz pierwszy od dawna miałam
    "niemigrenowy" ból głowy. Już zapomniałam, jak to jest :)

    Też mało przyjemne, ale przynajmniej przeszedł po ibuprofenie. Mam nadzieję,
    że podczas tego paskudnego przeziębienia migrena mnie już nie złapie, bo to
    już tylko zastrzelić się pozostaje...

    A może to któryś z leków p-przeziębieniowych odgonił migrenę? Wzięłam
    pseudoefedrynę...

    --
    "Naturalne jest szkodliwe!"
    Nessie - Jedyna Prawdziwa
    Edytor zaawansowany
    • 18.09.06, 22:05
      hej,
      wiesz, mnie w sobote też rozłozyło mnie całkiem i bolała mnie głowa, nie
      uwioerzycie pierwszy raz normalnie, jak przy chorobie, a nie jak migrenowo, aż
      sie zaczęłam zastanawiać jaki lek mam wziąć,ale natarłam czoło nalewką z
      bursztynu i przeszło

      pozdr.
      • 18.09.06, 23:34
        Skąd wzięłaś nalewkę? Robiłaś sama, czy to kupna?

        Pomaga chociaż trochę przy migrenowych bólach?

        --
        "Naturalne jest szkodliwe!"
        Nessie - Jedyna Prawdziwa
        • 19.09.06, 08:24
          Mnie na takie 'przeziebieniowe' bole glowy pomaga aspiryna i leki na zatoki..
          Straszliwie nie lubie miec grypy albo przeziebienia... szczerze wspolczuje..

          Venus
          • 20.09.06, 23:00
            Współczuję Wam samopoczucia przy przeziębieniu, wracajcie szybko do zdrowia.
            A o migrence myślę, że ta nieproszona pani lubi być na pierwszym planie,
            występować solo, a nie przy współudziale innych dolegliwości i dlatego na
            szczęście przy Waszym przeziębieniu i złym samopoczuciu odpuściła. Oby o Was na
            zawsze zapomniała.
            pozdr.
            • 21.09.06, 16:30
              > A o migrence myślę, że ta nieproszona pani lubi być na pierwszym planie,

              Moja migrena się znudziła czekaniem :( Dzisiaj nie dość, że boli mnie głowa od
              gorączki, mam zajęte zatoki i boli mnie głowa + zęby, to jeszcze dostałam
              migreny. Czuję się niezmiernie poszkodowana przez los. Załadowałam się lekami na
              zatoki, na grypę i na migrenę tak, że palce mi się plączą na klawiaturze, a za
              pół godziny muszę siadać do roboty :( Eh...

              Czy któraś z was ma doświadczenia w "mieszaniu" leków z pseudoefedryną (ang.
              decongestants) i leków p-migrenowych (kodeina, tryptany)? Nie padnę trupem?

              --
              "Naturalne jest szkodliwe!"
              Nessie - Jedyna Prawdziwa
              • 22.09.06, 21:50
                Nie powinnas, ale lepiej nie mieszaj tryptanow z lekami ktore dodatkowo
                obkurczja naczynia a przynajmniej nie bierz ich razem,
                a na wszelki wypadek zadzwon do apteki i zapytaj. I prosze napisz co
                powiedzieli bo sama jestem ciekawa :)

                Venus
                • 22.09.06, 22:48
                  Nessie, jestem z Tobą.
                  Mnie od niedzieli męczyło jakieś koszmarne przeziębienie, założone zatoki,
                  katar itp. Głowa bolała mnie okrutnie, ale "zatokowo" i przechodziła po
                  nurofenie.
                  Dziś obudziałam się szczęśliwa, że zatoki czyste, głowa nie boli i fajnie jest.
                  Długo jednak nie było fajnie, bo dopadła mnie migrena i nawet 100mg Sumigry na
                  raz plus efferalgan z codeiną nie pomagają...
                  Ratunkuuuu...
                  Wolę najokrutniejszy zatokowy ból głowy niż migrenę...

                  --
                  I ♥ NY

                  STOP
        • 23.09.06, 00:22
          witaj nessie,
          to nalewka z bursztynu, kupuję nad morzem burszty i zalewam go spirytusem, stoi
          10 dni i potem gotowa, powiem tak na migrene niestety zawsze sięgam po procha
          (w moim przypadku Dexak) ale na tzw. zwykłe bóle głowy np. przy przeziębieniu
          jest super, więc moze spróbuj

          pozdrówki
          • 23.09.06, 01:14
            Spróbuję...

            Chociaż wczoraj i dzisiaj oszukałam się -- myślałam, że to zatoki tak mnie bolą,
            że aż mdli, bo ból był zupełnie nietypowy (rozsadzający, przód głowy z
            zawinięciem do podstawy czaszki). Naładowałam się lekami
            przeciwprzeziębieniowymi i przeciwbólowymi i nic, boli jak cholera, z nosa leci,
            mdli okropnie. W końcu w rozpaczy wzięłam Sumigrę i... przeszło, kurtka. :/

            Czyżbym ja już nawet zwykłą grypę musiała leczyć tabletkami po 20 zł sztuka?!?

            --
            "Naturalne jest szkodliwe!"
            Nessie - Jedyna Prawdziwa
            • 28.09.06, 21:38
              Nessie, współczuję Ci. Ja zwykle przy przeziębienich łykam między innymi
              polopirynę S i przez tę parę dni choroby moja migrenka odpuszczała. Atakowała
              po chorobie, przeziębieniach.
              pozdr
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.