Dodaj do ulubionych

Ilu jest tutaj migrenikow z aurą?

28.07.07, 08:44
Jestem bardzo ciekawa ilu jest nast tych, którzy muszą oprócz bólu znosić
"wizualne efekty specjalne", ktore funduje nam nasz mózg...
Edytor zaawansowany
  • kasik787 28.07.07, 09:36
    Wpisuje sie:(
    Niestety.

    --
    "Po drugiej stronie rzeki trawa jest zawsze bardziej zielona"
  • mareczek166 28.07.07, 10:59
    I ja...
  • eni40 28.07.07, 11:10
    ja tez
  • majakaka 08.09.07, 20:05
    Dziś odnalazłam to forum...jestem zachwycona...musze przyznać że chyba niewiele wiedziałam do tej pory o swojej migrenie oprócz tego że jest to migrena z aurą...tak więc dopisuje się do listy...i od dziś jestem tu obowiązkowo codziennie:))
  • eni40 08.09.07, 20:13
    no to cie witamy serdecznie..faktycznie trafic na to forum to
    naprawde dobra rzecz..ja tez sie ciesze ze tu trafilam..wiele sobie
    tu pomagamy..przynajmniej ja wieleee skorzystalam
  • tweety8 28.07.07, 15:02
    ja też :[
  • annt3 28.07.07, 15:30
    ;/
  • gologolo 28.07.07, 16:46
    moją aurą jest agresja wobec otoczenia i zapachy...których często nikt inny nie czuje, być może ich nie ma.
  • mamahanki 28.07.07, 20:14
    ja tez mam
  • mcbeal28 29.07.07, 10:26
    obecnie moja migrena z aurą w uspieniu...niech 'se' tak spi!

    ale tak miałam te zygzaki...okropność...bleee! aż mi się niedobrze robi, jak
    sobie to przypomnę!
  • cephalea 29.07.07, 19:07
    No te "efekty"jak je nazywacie to coś co wzbudza w migrenikach odruch
    wymiotny.Dlaczego nas to dopadło?????
  • mcbeal28 29.07.07, 21:47

    nie ta karte od losu dostaliśmy...

    dlaczego...

    cephalea napisała:

    > No te "efekty"jak je nazywacie to coś co wzbudza w migrenikach odruch
    > wymiotny.Dlaczego nas to dopadło?????
  • finee 29.07.07, 14:53
    ja też mam dodatkowe atrakcje wizualne.
    Możecie podać przez jak długi okres macie te zaburzenia widzenia? u mnie to
    trwa od 30 minut do godziny.
    pozdrawiam
  • mareczek166 29.07.07, 14:55
    ok. 30 min
  • cephalea 29.07.07, 19:05
    U mnie aura trwa od 30-45 min.To najdłuższe 45 min jakie mogę sobie
    wyobrazić.Straszne
  • cephalea 29.07.07, 19:02
    Witam.Ja mam migrenę z aurą i...ta aura jest chyba gorsza od bólu.Już bym
    wolala mieć migrenę bez aury.Te zaburzenia widzenia,parestezje,a najgorsze dla
    mnie są zaburzenia mowy.Wiem co chcę powiedzieć ale wychodzi z tego jakiś
    bełkot.Wtedy wpadam w panikę mimo,że znam te objawy.To zawsze duży
    stres.Dobrze,że migena nie dręczy mnie aż tak często jak niektórych znajomych.A
    teraz mam jeszcze jeden problem.Chcę jechać w tym tygodniu na wakacje ale
    bardzo się boję,że mnie "to"dopadnie.Co mam zrobić żeby się przelamać.Wiem,że
    nie można zamykać się w domu i caly czas myśleć,że może nastąpić atak ale to
    takie trudne.Ludzie napiszcie jak wy sobie radzicie z wyjazdami i
    ewentualnością ataku.Pozdrawiam.
  • mcbeal28 29.07.07, 21:52
    cephalea napisała:

    > Witam.Ja mam migrenę z aurą i...ta aura jest chyba gorsza od bólu.Już bym
    > wolala mieć migrenę bez aury.Te zaburzenia widzenia,parestezje,a najgorsze
    dla
    > mnie są zaburzenia mowy.Wiem co chcę powiedzieć ale wychodzi z tego jakiś
    > bełkot.

    Wiem...to jest okropne...chcesz cos powiedzić...a twój mózg nie działa tak jak
    powinien...bo własnie przechodzi: czasowe neurogenne zapalenia...


    >
    > teraz mam jeszcze jeden problem.Chcę jechać w tym tygodniu na wakacje ale
    > bardzo się boję,że mnie "to"dopadnie.Co mam zrobić żeby się przelamać.Wiem,że
    > nie można zamykać się w domu i caly czas myśleć,że może nastąpić atak ale to
    > takie trudne.Ludzie napiszcie jak wy sobie radzicie z wyjazdami i
    > ewentualnością ataku.Pozdrawiam.

    Nie wiem z kim się wybierasz na wakacje...ja zawsze jadę z osobami, którym
    mogłam zaufać i powiedzieć, uprzedzić. Nawet jak jechałam z grupą, to nie
    wszyscy wiedzieli, Ważne, żeby choć jedna najblizsza osoba wiedziała i pomogła
    Ci kiedy dopadnie Cię ta cholera! Tak jest łatwiej...
    jeżli możesz porozmawiaj z ta osobą jeszcze przed wyjazdem, popros o
    pomoc...wierzę, że nie odmówi.

    Miłych wakcji...oczywiście bez 'migi'

    Ally Mcbeal
  • cephalea 29.07.07, 22:15
    Witam Cię.No już myślałam,że się nikt nie odezwie tym bardziej,że jestem tu
    nowa.Wiesz jestem cała szczęśliwa bo dziś mija 37 dzień bez migreny.Oby tak
    dalej.A na wakację jadę z moim chłopakiem.Jestreśmy już razem 8 lat.Parę ataków
    widział,powinien się sprawdzić w razie w,ale mam nadzieję,że będzie bez
    niespodzianek a raczej bez niespodzianki he he.A jak ty sobie radzisz gdy
    gdzieś wyjeżdżasz?Pozdro
  • venus22 29.07.07, 22:17
    """"">Chcę jechać w tym tygodniu na wakacje ale
    bardzo się boję,że mnie "to"dopadnie.Co mam zrobić żeby się przelamać.Wiem,że
    nie można zamykać się w domu i caly czas myśleć,że może nastąpić atak ale to
    takie trudne.<"""""


    Witam! A jak sobie radzisz z atakami w domu?

    Venus
  • cephalea 29.07.07, 22:29
    No wiesz mimo iż człowiek wtedy marzy tylko o tym by zostać sam i mieć spokój
    to ja się lepiej czuję jeśli za ścianą ktoś jest bo mimo iż znam te objawy to
    budzą one we mnie lęk.Może to dlatego,że sama pracuję w szpitalu i codziennie
    oglądam ludzi np.z udarami mózgu,którzy mają dokładnie takie same objawy jak
    przy migrenie.BRRRR.Ale generalnie łóżko,ciemny pokój,ewentualnie spokojna
    cicha muzyka żeby nie skupiać myśli na objawach(pomaga),herbatka Nervosan noi
    piguła.
  • mcbeal28 29.07.07, 22:27
    cephalea napisała:

    A jak ty sobie radzisz gdy
    > gdzieś wyjeżdżasz?Pozdro

    Ja Cię równiez pozdrawiam:

    jak sobie radzę: tak jak napisałam mam zawsze kogos komu moge zaufać...
  • cephalea 29.07.07, 22:32
    Niewiem czy czytałaś pisałam w wątku "A może pomoże" o chiropraktyce.Zapisałam
    się na zabiegi,ponoć bardzo pomaga.
  • venus22 29.07.07, 22:50
    """jak sobie radzę: tak jak napisałam mam zawsze kogos komu moge zaufać..."""

    Ok. Wyglada na to ze musisz zobie wypracowac plan ktory bylby samowystarczalny.

    Potrzebujesz w sumie tego co kazdy z nas- odosobnienie, ciemnosc i cisze,
    kubel i woda i leki przy lozku w zasiegu reki.

    Sadze ze jadac na wakacje mozesz zrezygnowac z kempingow. Dla ciebie- musi byc
    domek z wlasna ubikacja, co najmniej.

    Zadbaj o leki, worki plastykowe i lod, lub cieply kompres, ciemne przescieradlo
    na okno lub lepiej folie aluminiowa aby je zaslonic,
    1/2 L butelki z woda,
    i koniecznie male radyjko z zegarkiem cyfrowym abys widziala w ciemnosci
    o ktorej godzinie bierzesz leki i ile czasu uplynelo pomiedzy nimi.

    W ten sposob nawet jesli zlapie cie atak, wszystko co masz zrobic to polozyc
    sie do lozka.

    Milych wakacji BEZ atakow :)

    Venus
  • cephalea 29.07.07, 22:55
    No wiesz tylko ja raczej będę skazana na namiot.Ale ja nietak bardzo obawiam
    się ataku tam na miejscu tylko w czasie podróży(pociągiem).
  • trika13 29.07.07, 23:10

    obawiasz się podróży, ale czy kiedyś już miałąś migrenę własnie w podróży, w
    pociagu? Ja niestety nie raz przeżywałam aurę i pierwszy ból na kolei, lubiło
    cholerstwo dopaść mnie w pociagu. Może dlatego, że obraz za oknem jakoś tak
    inaczej "miga" niż obraz z okna auta.W pociągu też można to jakoś przeżyć. Można
    spróbować zasnąć, poza tym jest przecież kolejowy kibel. Wiem, straszny, ale w
    takich chwilach to nie ma znaczenia gdzie, tylko, żeby już było lepiej, lżej,
    żeby nie mdliło... Pozdrawiam i życzę wakacji bez migreny :)
  • cephalea 29.07.07, 23:06
    Ale wiecie co wam powiem.Ja to nazywam paradoksem bo...to jest paradoks.Otóż
    wiadomo,że pigułki antykoncepcyjne nasilaja ataki migreny i generalnie migrena
    jest przeciwwskazaniem do ich stosowania.U mnie stalo się coś dziwnego .Od
    jakiegoś czasu zażywam Mercilon i postanowiłam zrobić eksperyment.Chciałam
    sprawdzić czy jak odstawię pigułki na jakiś czas to ilość ataków się
    zmieni.Wiecie co się okazało,że Mercilon wręcz zmniejsza ilość ataków zamiast
    je nasilać(przynajmniej u mnie).Moja ginekolożka przytoczyła mi przyklład
    swojej pacjenki,która po Mercilonie prawie pozbyła się migreny.To paradoks ale
    jak miło,prawda.?
  • trika13 29.07.07, 23:15
    ja po porodzie miałam taką karuzelę migren, że wariowałam. CO drugi dzień.
    Koszmar. Ktoś mi poradził, żebym odstawiłą od piersi małą, skoro i tak z powodu
    przyjmowania silnych leków mam problemy z regularnym karmieniem (a bez
    regularności karmienie nie chce się rozkręcić i małą była ciagle
    głodna).Zrobiłam tak bo nie widziałam w tamtym momencie innego wyjścia i migreny
    ustały. Zanikłą laktacja, hormony wróćiły do normy sprzed ciąży. Dlatego jestem
    zwolenniczką teorii hormonalnej - przynajmniej u mnie tak to działą (np. migi w
    pierszy dzień okresu). Być może odpowiednio skomponowane hormony faktycznie mogą
    zapobiegać migrenom? Z checią bym się o tym przekonała, ale moja ginekolożka boi
    się mi je dać, bo wierzy mocno, że piguły nasilają migreny. Może wybiorę się
    wkrótce do innej i sprawdzę to na sobie...
  • dororka 30.07.07, 21:10
    Ja też najbardziej boję sie aury. Jak jest tylko ból to sie czegoś nałykam i
    nie tylko i jakoś przetrwam. Ale aura jest okropna. Najpierw wszystko widze
    krzywe, potem pojawia się migocący tęczowy mroczek a potem wypada pole
    widzenia. jak zamknę oczy to czyję dziwny ucisk w uszach. Mam problemy z
    koncentracją, nie bardzo wiem co mówię i co słyszę. czasami zapominam imiona
    dobrze mi znanych osób lub nazwy przedmiotów. Trwa to od 30 minut do godziny.
    Zawsze się wtedy boję, że naplotę jakiś bzdur wpadnę pod samochód, albo się
    osmieszę.
  • cephalea 30.07.07, 21:52
    No aura jest straszna,ale zauwazyłam pewną prawidlowość tzn:jeśli mam dużo
    objawów aury(bo nie zawsze są wszystkie)to ból jest mniejszy a im mniej aury
    tym większy bol.Ja tylko chcę przezyć w tym tygodniu a konkretnie od środy do
    niedzieli wyjazd bez migreny i będę happy.Jak sobie radzicie z wyjazdami i ze
    strachem ,że się pojawi migrena?Pozdrawiam.
  • venus22 31.07.07, 22:42
    """""Jak sobie radzicie z wyjazdami i ze
    strachem ,że się pojawi migrena?Pozdrawiam."""

    Tak jak pisalam - staram sie przewidziec co bede potrzebowac i zawczasu to
    przygotowuje.

    pamietaj ze nic nie trwa wiecznie wiec i podroz, i bol sie z czasem skonczy.
    Moze powinnas zarezerwowac kuszete abys mogla w razie czego lezec?
    Migrena niestety jest kosztowna nie tylko jesli chodzi o leki...

    Powinnas to wziac pod uwage i nie czuc sie winna ze potrzebujesz wyzszy
    standard niz inni, zdrowi.

    Venus

  • rajka7 02.08.07, 05:23
    ja przekonalam sie na wlasnej skorze co do podrozy. niedawno musielismy
    pojechac po mame meza. w ciagu weekendu przejechalismy ok.1400 km. caly czas
    podswiadomie czekalam na bol a bol nie nadszedl. malo tego, na ktoryms postoju
    kupilam sobie kawe z bita smietana, zjadlam pol pizzy i ...wspaniale sie
    czulam. w drodze powrotnej tez to sobie zafundowalam...
  • rajka7 02.08.07, 05:25
    a co do glownego tematu, tez mam aure za nim rozpoczyna sie migrena
    /zlote kropeczki, czasami blysk/
  • trika13 03.08.07, 20:09
    nie zastanawiacie się czasami dlaczego w trakcie aury widzimy właśnie te
    zygzaki, migoczące punkty, a nie np. czarne plamy czy cos innego? Co takiego
    dzieje się w mózgu, że widzimy własnie zygzaki?
  • mcbeal28 03.08.07, 21:52
    Witaj trika;-)

    jak wspominam moje migreny to rzeczyiście zygzaki dominowały,
    ale miałam może dwi takie migreny kiedy
    1) miałam ubytki w polu widzenia
    2)widziałam ciemne plamy

    te wizualne rewelacje to zasługa tego co sie dzieje w naszym mózgu...
    odwracalnego neurogennego stanu zapalnego.

    trika13 napisała:

    > nie zastanawiacie się czasami dlaczego w trakcie aury widzimy właśnie te
    > zygzaki, migoczące punkty, a nie np. czarne plamy czy cos innego? Co takiego
    > dzieje się w mózgu, że widzimy własnie zygzaki?
  • trika13 03.08.07, 22:30
    jak sie zastanowię to ja też nie zawsze miałam zygzaki. Najczęściej tak, ale
    ubytki w polu widzenia też miewam i zniekształcone widzenie. Ostatnio mialam
    taką schizę, bo kilka migren zaczęło mi się od tego, że patrzę na kogoś i widzę,
    że ma jedno oko większe od drugiego! W takich chwilach czuję się jakbym jakichś
    grzybków nałykała :(
    Śmieszna historia - bo ostatnio spotkalam w autobusie babkę z jedym za dużym
    okiem i wpadłam w panikę, że migi się zaczyna, a ona po prostu tak miała ;) oj,
    ciężko się żyje z migreną, ciężko... ;)
  • meg303 07.08.07, 08:35

    --
    Jestem blondynką....
  • cephalea 10.08.07, 21:13
    Halo ludziska.Jestem very happy.Wróciłam z urlopiku(byłam kolejny
    raz na Przystanku Woodstock)i...migreny nie było.Boże jak ja się
    balam ataku.Byłam zdrętwiała ze strachu.
    Każdy objaw,który mógłby być początkiem ataku przyprawiał mnie o
    palpitację serca.
    Ale nic nie było.Dopiero dzień po powrocie rano obudził mnie atak
    Ale malutki
    Do godz.12 na którą miałam do pracy już przeszło
    Tym razem udało mi się zareagować spokojnie.Wstałam i ...aha
    zdrętwiała ręka i język.Ale nic to.Wzięłam Nurofen Forte zrobiłam
    kawkę z cytrynką,przespałam się godzinkę i przeszło,chociaż skroń
    łupała mnie cały dzionek.Wiecie co dochodzę do wniosku,że stres taki
    jak np.wyjazd,tzn.sam moment przeżywania stresu nie wywołuje u mnie
    migreny tylko to rozlużnienie po stresie.Już tak parę razy
    miałam.Pozdrawiam was i życzę dni bez "tego okropieństwa"
    :)))))
  • venus22 10.08.07, 23:00
    """sam moment przeżywania stresu nie wywołuje u mnie
    migreny tylko to rozlużnienie po stresie"""

    masz absolutna racje, nawet w medycznych pismach podaja ze wlasnie
    ten okres rozprezenia jest wyzwalaczem migreny.
    sadza ze dlatego ze w fazie rozluznienia m.inn zwalnia sie obieg
    krwi, naczynia sie relaksuja i sie rozszerzaja.

    Gratuluje udanej imprezki :)

    Venus
  • cephalea 11.08.07, 22:16
    Dzięki.Mam nadzieję ,że i Tobie wakacyjny wypoczynek się udał i Wam
    wszystkim "wyróżnionym"przez los tą"arystokratyczną" chorobą he he.
  • trika13 16.08.07, 20:38
    Ja dziś rano wróciłam z tygodniowego,naprawdę relaksującego urlopiku. I dzis
    koło 15 - migrena :(
  • agusia_99 05.09.07, 12:57
    Cześć.Ja rownież mam problem z mową.To straszne uczucie,też zawsze się strasznie
    boje mimo,że miałam już to nie raz.Teraz radze sobie lepiej.Kiedyś bałam sie
    sama wyjść z domu,jechać na plażę,bo ciągle myślałam ,że mnie weżmie.Zaczęłam z
    tym walczyć.Powiedziałam sobie trudno,niech sie dzieje co chce.Nawet
    zdecydowałam się na urodzenie drugiego dziecka.W ciąży miałam 3 ataki,ale córcia
    urodziła się wspaniala.Mam coraz mniej ataków.Musisz walczyć i się nie
    poddawać.Wiem ,że to stres ma duży wpływ.Pozdrawiam
  • cephalea 20.08.07, 17:43
    Witam.Ja to bym się na Twoim miejscu baaardzo cieszyła,że nie masz
    aury.Dla mnie to nie ból jest straszny tylko ta aura,ona mnie
    wyłącza z życia i przez nią dostaję nerwowki.Dlatego ciesz się ,że
    jej nie masz.Pozdrawiam.
  • trika13 20.08.07, 18:29
    Dokłądnie tak. Ciesz się, że nie masz aury. JA to bym byłą szczęsliwa gdybym
    miala migreny bez aury. Aura to ogromny stres, ja przynajmniej sie stresuję, że
    wzrok mi nie wróci do normy itp. No i najgorzej jak jesteś na ważnym sotkaniu i
    nagle tracisz część wzroku, nie wiadomo jak to wytłumaczyć. Dla mnie aura to
    koszmar, któy sprawił, że zaczęlam się bać spotykać z ludźmi
  • venus22 21.08.07, 01:45
    To nie jest ani dobrze ani zle. Rownie dobrze mozna sie zapytac "nie
    zlamalam nogi ale reke, czy to dobrze czy zle?

    To sa dwie rozne wersje tej samej choroby, jedna przebiega tak druga
    tak.
    Aura przynajmniej uprzedza przed nadchodzacym atakiem, mozna sie
    jakos przygotowac.
    W migrenie bez aury takiej mozliwsci nie ma, bol moze pojawic sie
    w w ciagu 5 min. i mozna nagle dostac mdlosci i potwornego bolu w
    czasie konferencji.

    I w sumie tylko taka roznica ze sensacje sa inne ale gwizdek - taki
    sam.

    Venus
  • kajaanna 24.08.07, 22:01
    mam dwa typy mg - z aura i bez.
    I mimo strasznych doznań (nadwrażliwość na zapachy, dźwięki i utratę
    wzroku) chyba jednak wole aurę. Ona ZAPOWIADA ból - więc można
    zawczasu wziąć silny środek, uprzedzić koleżanki w pracy i wycofać
    się do domu.
    Już tu pisałam, że mam świetny układ w Firmie i pozwalają mi iść do
    domu, gdy się zaczyna... Mogę więc "odboleć się" w łóżku, z zimnym
    ręcznikiem na oczach.
  • cephalea 24.08.07, 22:11
    Witam Wszystkich.No i powiedzcie jak to jest,o co tu chodzi.Niedawno
    chwaliłam się 48 dniami bez migreny a wczoraj...była trzecia w tym
    miesiącu.Ja już niewiem od czego one tzn.te ataki zależą.Czy to
    stres,czy zmiany pogody,czy jakie inne licho.Ale wiecie co
    zauważyłam,że jak się uspokoję i opanuję podczas aury to
    lepiej "to"przechodzę.Staram się po prostu nie panikować mimo,że
    wczoraj prawie całkiem straciłam wzrok.Pozdrawiam wszystkich i życzę
    duuuużo zdrówka
  • xenias 30.08.07, 01:27
    i ja - tak przy okazji nowa jestem, dzień dobry i pozdrawiam wszystkich!
    Migreny mam odkąd pamiętam, mama (oboje rodzice migrenowcy) twierdzi, że nawet
    jeszcze nie umiałam mówić.
    Aura znikła na kilka lat około dwudziestki, wróciła w pierwszej ciąży. Ataki
    oczne mam rzadko - średnio 2 razy do roku. Na szczęście! Inne znaaaaacznie
    częściej. Niestety...
  • malte1 31.08.07, 16:29
    w polu widzenia:-)

    migrena dopada mnie srednio raz na miesiac. czasem raz na 3 miesiace, a czasem
    2-3 razy w miesiacu. zawsze zaczyna sie od efektow wizualnych, nastepnie
    dochodzi bol glowy, ktory w zasadzie mnie nie ogranicza, i w pewnym sensie sie z
    nim zaprzyjaznilem. ale ta aura stwarza problemy. pol biedy, jesli dopada mnie w
    domu. gorzej, jesli jestem na miescie, a najgorzej, jesli jestem w pracy. taki
    atak oznacza praktycznie wylaczenie wszelkich funckji. jesli przy aurze
    kontynuje dalej prace, spacer, czyli po prostu obserwuje swiat przez owe
    zygzaki, bo jestem w miejscu, ktore uniemozliwia mi zamkniecie powiek, prawie
    zawsze zwieksza sie oslabienie, i mam wrazenie, jakby dopadla nie choroba
    morska. pamietam, ze jeszcze podczas studiow, chwytajac sie rozmaitych zajec na
    wakacje, aby dorobic, zawsze musialem uwzglednic owa aure, co skutecznie
    uniemozliwialo mi podjecie niektorych zajec, szczegolnie takich, gdzie nie mozna
    odejsc od miejsca pracy. generalnie jednak mam mozliwosc ucieczki, i zwykle
    laduje w toalecie stosujac pamowanie, czyli po prostu zakrywam oczy
    wewenetrznymi czesciami dloni. i spokoj. zero presji. zdarzalo sie, ze ktos
    robil uwage, ze zniknalem na dluzej ( wykle 20-30 min), ale zawsze znajdowalem
    wymowke, badz po prostu od razu przed wyjsciem mowilem zwierzchnikowi, ze bardzo
    boli mnie glowa, i potrzebuje 30 minut przerwy. dodoam, ze jestem wowczas bardzo
    wrazliwy na swiatlo, i kiedy aura pojawia sie noca, lub chwyta mnie przy slabym
    swietle, zwykla rowniez szybciej znikac.
  • buleczka3 02.09.07, 15:49
    Po raz pierwszy tutaj jestem, do tej pory gdy bolala mnie glowa, lykalam prochy
    i juz. jednak jakies dwa tygodnie temu, nie bylo bolu glowy, natomiast pojawila
    sie zaburzona ostrosc widzenia, mroczki przed oczami. Trwalo to jakies pol
    godziny, bol glowy nie przyszedl, za to przez trzy dni czulam jakby zawroty
    glowy, nie takie typowe, po prostu cos w stylu jakby mialo sie krecic ale
    jeszcze nie kreci. wrazenie, ze cos wypycha mi oczy na zewnatrz. troszke sie
    wystraszylam i w koncu poszlam do neurologa, wstepna diagnoza migrena
    skojarzona. Na wszelki wypadek, mam tez skierowanie na rezonans glowy, jak
    powiedziala lekarka lepiej dmuchac na zimne. jednak wczoraj pojawily sie znowu
    mroczki, znowu mam tego krecka, utrzymuje sie to drugi dzien. Chcialabym
    wiedziec, czy jest mozliwosc, ze to diabelstwo moze tak dlugo trzymac, czuje sie
    juz zdezorientowana i przychodza mi do glowy rozne dziwne mysli. mam nadzieje,
    ze zrozumiecie moj niepokoj.
  • venus22 02.09.07, 22:36
    Witam. Tak, nie jest to nic niezwyklego w migrenie.
    zalezy jaka to forma migreny. sa rzadsze formy, mniej znane gdzie
    objawy sa nieco inne od typowej migreny, wiec rozne rzeczy sie
    zdarzaja.
    tak ze sadze ze nie masz sie co denerwowac tym bardziej ze masz
    konkretna diagnoze - migrena skojarzona.
    rzeczywscie zdjecie jest bardziej po to zeby podmuchac na zimne - na
    pewno wynik bedzie w porzadku.

    Nie sa to przyjemne objawy, ktore masz, i zapytaj lekarza czy mozesz
    wziac na to jakis lek..

    Venus
  • buleczka3 03.09.07, 12:23
    bardzo dziekuje za odpowiedz, bo juz myslalam, ze swiruje. Biore leki przepisane
    przez lekarza, zdecydowanie lepiej ale jeszcze nie cudownie. jak to okreslila
    moja lekarka, jestem ciekawym przypadkiem medycznym, hm, wolalabym jednak bol .
    jaki czlowiek jest , jak boli zle, a gdy nie boli to jeszcze gorzej.
  • cwaniarka1 04.09.07, 14:11
    I ja mam aure, niestety:(
    Okropne jest to zaburzenie wzroku i te mroczki przed oczami!
    U mnie trwa od 15 do nawet 45min.
    Juz chyba czasmi bol glowy jest lepszy od aury.
    Poki co mam miesiac bez migreny i mam nadzieje, ze tak juz
    zostanie......
    Ostatnio jak mnie zlapalo, byla u mnie znajoma, nie mialam
    mozliwosci sie polozyc, tylko musialam dzialac dalej. Niemyslalam
    tak o tym, nastepnie poszlismy pobiegac i przeszlo jak reka odiol.
    Wiec polecam bieg, mi pomaga!
  • venus22 05.09.07, 02:12
    To tylko pozazdroscic, bo ja bym chyba umarla jakbym pobiegala,
    a juz na pewno bym sie obrzy...a....

    Venus
  • agusia_99 05.09.07, 12:48
    Witam!
    Ja rownież cierpię na najgorszy rodzaj migreny tj.migrenę porażną.Nie dosyć,że
    mam łunę to jeszcze mam poplątanie mowy i drętwienie rąk.To jest cos
    strasznego.Walcze z tym i jest troche lepiej.
  • pyszczor 05.09.07, 22:08
    No to jeszcze ja niestety. To cudo zdarzyło mi się ze 4 razy na
    wszystkich moich 400 migren czy ile ich tam było. I po raz pierwszy
    jak się zadziało to się przeraziłam bo myślałam ze slepne. Ale potem
    okropny ból i chęc wymiotna przyćmiła całaą reszte...
  • hanka_m 07.09.07, 14:00
    Cześć, Ja też mam to cholerstwo niestety. Aurę jednak w
    przeciwieństwie do większości tutaj nawet lubie ( mam te atrakcje
    wzrokowe głównie) bo ostrzega mnie, że zaraz będzie napad i jak
    wtedy połknę jakiś środek przeciwbólowy choćby i zwykły paracetamol
    to ból jest znacznie łagodniejszy.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka