Dodaj do ulubionych

Pojednanie polsko-ukrainskie

12.08.04, 22:50

Edytor zaawansowany
  • 12.08.04, 22:52
    <<ricz, pap 08-08-2004, ostatnia aktualizacja 08-08-2004 17:14

    Musimy oczyścić pamięć i dalej iść razem jak dobrzy sąsiedzi, jak bracia -
    mówił w niedzielę kardynał Lubomyr Huzar, zwierzchnik Kościoła
    greckokatolickiego do polskich i ukraińskich pielgrzymów w ukraińskim
    sanktuarium w Zawranicy

    Razem z obecnym tam prymasem Polski Józefem Glempem zadeklarowali wspólnie,
    że "chcą zrobić coś konkretnego dla zbliżenia obu narodów".

    Do sanktuarium maryjnego w Zarwanicy w obwodzie tarnopolskim, które nazywane
    jest "ukraińską Częstochową", przyszło w tym roku około 200 tys. pielgrzymów, w
    tym wielu z rzymskich katolików i grekokatolików z Polski. W czasie nocnego
    czuwania przed słynną ikoną Matki Boskiej Zarwanickiej około 100 tys. z nich
    spotkało się z kardynałami Huzarem i Glempem.

    - Pielgrzymki do Zarwanicy mają na celu przygotowanie ludzi do przebaczenia
    wzajemnych krzywd, przebaczenia i wzajemnego zbliżenia. A osobliwością tego, co
    się dzieje tu w tym roku, jest to, że modlimy się o to wspólnie - usłyszeli
    wierni od zwierzchnika Kościoła greckokatolickiego, który dodał, że ważne jest
    to, że na uroczystości jest także prymas Polski. - Ludzie to widzą i mamy
    nadzieję, że to, że Kościoły rzymskokatolicki i greckokatolicki zachęcają ludzi
    do wspólnej modlitwy przyczyni się do tego, że sporo ludzi przekona się, iż
    musimy oczyścić pamięć i dalej iść razem jak dobrzy sąsiedzi, jak bracia -
    wezwał Huzar.

    - To nie jest takie łatwe, ale musimy się starać, aby ludzi przygotować do
    takiego aktu zapomnienia i przebaczenia - zapowiedział zwierzchnik Kościoła
    greckokatolickiego.

    - Chciałbym, żeby nasza wspólna modlitwa rozszerzała się na tych wszystkich,
    którzy nie potrafią kochać. A my wszyscy chcemy wzajemnie się szanować, czynić
    lepszymi nasze wzajemne stosunki, bo przecież więcej jest wśród nas przyjaciół
    niż wrogów - powiedział pielgrzymom kardynał Glemp.

    Zarwanica jest miejscem kultu i celem pielgrzymek od XIII wieku. W czasach
    komunistycznych miejscowe słynące cudami źródełko zostało otoczone drutem
    kolczastym, a dostęp do niego zamknięty. Milicja próbowała je zabetonować,
    zasypać śmieciami, ale woda wciąż wydobywała się na powierzchnię. Tych
    wiernych, którzy mimo zakazów próbowali się modlić przy źródełku, łapano i
    wysyłano na roboty do Kazachstanu. Miejscowi mieszkańcy przez dziesięciolecia
    władzy radzieckiej na Ukrainie Zachodniej przechowali cudowną ikonę,
    zamurowawszy ją na strychu jednego z domów. Obraz dopiero w 1989 roku został
    przekazany cerkwi parafialnej, a osiem lat temu wrócił do odbudowanego
    sanktuarium.

    Dla Gazety Anton Borkowski, filozof i publicysta lwowski

    Kardynałowie Glemp i Huzar mówią o pojednaniu na Ukrainie Zachodniej. To
    dobrze, bo tu żyje szczególnie wielu ludzi, którzy pamiętają te wszystkie złe
    rzeczy, do których doszło między naszymi narodami w latach 40. i 50. Ale to, co
    usłyszeliśmy w Zarwanicy, ma znaczenie nie tylko dla Ukrainy Zachodniej, dla
    wiernych Kościołów rzymskokatolickiego i greckokatolickiego. Zawranica jest
    przecież miejscem ważnym także dla prawosławnych i mam nadzieję, że również oni
    usłyszą ten ważny głos, który dochodzi stamtąd.>>

    patrz tez komentarze ->
    serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34180,2218570.html

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.