<<Szef wydziału stosunków międzynarodowych Lwowskiej Rady Obwodowej
Taras Wozniak (...):
- Takie prowokacje zdarzają się przeważnie przy okazji ważnych
rocznic i wydarzeń i są zazwyczaj wykorzystywane przez tzw. trzecią
stronę. Sądzę, że po raz kolejny chodzi tu o skłócenie Polaków i
Ukraińców - dodał.
Podobnego zdania jest wicemer Lwowa ds. nauki i kultury. - Opinia
publiczna dowiaduje się o takich wydarzeniach znacznie wcześniej niż
władze. Praktycznie następnego dnia w internecie umieszczane są
dokumentujące je zdjęcia. Robi się to specjalnie w świetle fleszy
aparatów fotograficznych - ocenił Kosiw.>>
należy zdać sobie sprawę z tego, że to prowokacja...
przed kilkudziesięciu laty miałem wątpliwą przyjemność zetknąć się z
banderowską mentalnością niektórych Ukraińców (i to
tych "polskich"),
ale uważam, że nie powinniśmy pozwalać na to aby stała się ona dla
nas stereotypem współczesnego obywatela Ukrainy...
nie powinniśmy też, a zwłaszcza nasze władze nie powinny jednak
milczeć w obliczu tak haniebnych prowokacji...
i jeszcze jedno - ci, którzy w ten sposób podpisują się pod aktem
tak okropnej zbrodni, są wg mnie godni potępienia na równi z samymi
zbrodniarzami
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.