Dodaj do ulubionych

Porażka w rywalizacji ze Słowacją

01.03.04, 19:09
Sława!

"Porażka z Hyundai przez złą infrastrukturę"
(PAP, aj/01.03.2004, godz. 16:15)
biznes.onet.pl/0,878775,wiadomosci.html

Wicepremier Jerzy Hausner uważa, że jeżeli Hyundai wybuduje fabrykę na
Słowacji, a nie w Polsce, będzie to skutkiem braku infrastruktury dla tej
inwestycji w Polsce.

Według "Financial Times" na salonie samochodowym w Genewie Hyundai Motor
Group ogłosi, że jego nowa fabryka samochodów za 1,1 mld euro zostanie
wybudowana w słowackiej Żylinie. Hyundai planuje produkcję w nowym zakładzie
na poziomie 300 tys. samochodów rocznie i zamierza zatrudnić 3,5-4 tys.
pracowników.

Wicepremier zaznaczył, że powinien z komentarzem poczekać do czasu
oficjalnego ogłoszenia decyzji na salonie samochodowym w Genewie, jednak
uznał doniesienia "Financial Times" za wiarygodne.

"Jeżeli przegraliśmy tę inwestycję, a poświęciliśmy jej maksymalnie dużo
uwagi, to tylko dlatego, że na Słowacji była bocznica kolejowa i dostęp do
nowoczesnego układu komunikacyjnego" - powiedział Hausner.

Wicepremier powiedział, że polska strona zrobiła ze swej strony
wszystko. "Przedstawiliśmy Koreańczykom kilka terenów, gdzie mogli
zainwestować, sami wybrali Kobierzyce, które ostatecznie okazały się gorsze
od propozycji słowackiej".

Wicepremier gościł w poniedziałek w firmie Volkswagen Poznań na spotkaniu
konsultacyjnym z kilkudziesięcioma przedsiębiorcami - przedstawicielami
dużych firm, które mimo niekorzystnej sytuacji gospodarczej tworzą nowe
miejsca pracy.


wszystkie wiadomości »






Pozdrawiam i zapraszam na:
Forum Słowiańskie
nakarm dziecko, kliknij w pajacyka TERAZ:
www.pajacyk.pl
Ignorant
+++
Obserwuj wątek
    • arnold17 Hyundai wolał Słowację niż Polskę 02.03.04, 13:14
      O wyborze Żyliny, a nie Kobierzyc, zdecydowały słaba polska infrastruktura,
      mniejsze wsparcie w gotówce oraz za wysokie podatki
      Hyundai wolał Słowację niż Polskę


      Przegrać źle, wygrać też nie najlepiej - komentarz









      Wszystko wskazuje na to, że koreański koncern Hyundai/KIA wybuduje za 1,1 mld
      euro fabrykę samochodów na Słowacji, a nie w Polsce - dowiedziała się "Rz".
      Wstępne ustalenia w tej sprawie Koreańczycy przekazali przedstawicielom strony
      polskiej i słowackiej. Swoje stanowisko azjatycki koncern ma zaprezentować dziś
      w południe w Genewie.
      Żadnych oficjalnych informacji koreański koncern jeszcze nie przekazał.
      Dowiedzieliśmy się jednak, że Koreańczycy rozmawiali z przedstawicielami
      polskiej administracji i dali im do zrozumienia, że wybiorą Słowację. - Byłbym
      zdziwiony, gdyby w tej sytuacji Koreańczycy zdecydowali inaczej i wybrali
      Polskę. Ale wybór Słowacji nie jest dla Polski tragedią - powiedział "Rz"
      wysokiej rangi polski urzędnik zajmujący się koreańską inwestycją.

      Przegraliśmy ze Słowakami gorszą infrastrukturą transportową i mniejszym
      wsparciem projektu w gotówce. Chyba jednak nie tylko tym. Zapewne również
      wyższymi podatkami - koreański menedżer zatrudniony w Żylinie na Słowacji
      zapłaci od swoich dochodów liniowy podatek w wysokości 19 procent, w Polsce -
      40 procent. Także i koszty pracy są na Słowacji znacząco niższe. Średnia płaca
      w Polsce to 640 USD, podczas gdy na Słowacji o ponad 100 USD mniej. Tylko
      wzrost gospodarczy w Polce i na Słowacji jest porównywalny.

      Na wczorajszej konferencji prasowej w Bratysławie słowacki minister gospodarki
      Pavol Rusko wyglądał na bardzo zadowolonego: - Walka między Polską a Słowacją
      była bardzo wyczerpująca. Nie pamiętam, abyśmy kiedykolwiek włożyli tyle
      wysiłku w zdobycie jakiejkolwiek inwestycji - przyznał, nie ukrywając, że
      Słowacja decyzję Hyundaia "ma już właściwie w kieszeni". - Chodzi nie tylko o
      dobrą infrastrukturę, ale i międzynarodowy lobbing, któremu poświęciliśmy
      maksymalnie dużo uwagi - dodał Pavol Rusko.

      Najważniejsza gotówka

      Koreańczycy chcą wybudować w naszym regionie Europy fabrykę samochodów za 1,1
      mld euro. Deklarowali, że znajdzie w niej pracę ok. 2,7 tys. - 3 tys. osób.
      Koreańskie deklaracje zmieniały się jednak w miarę zaawansowania procesu
      negocjacyjnego. Ostatnio z Seulu przyszła wiadomość, że początkowo wartość
      fabryki wyniesie 600 - 700 mln euro. Wiadomo było jednak, że poza Hyundai/Kia w
      zwycięskim kraju pojawią się poddostawcy koncernu oraz inne firmy z Azji.

      Polska zaoferowała koncernowi lokalizację fabryki w Kobierzycach pod
      Wrocławiem. Natomiast Słowacy Tepliczkę nad Vahom, tuż koło Zyliny przy
      czeskiej granicy.

      Rywalizując ze Słowakami, Polska zaproponowała Koreańczykom i jednemu z ich
      poddostawców pomoc publiczną w wysokości ok. 140 mln euro. Z tej kwoty ok. 80
      mln euro stanowiły zachęty w gotówce. Pozostała część wsparcia to zwolnienia i
      ulgi, które miały dla koncernu drugoplanowe znaczenie. Prawdopodobnie Słowacy
      zaproponowali Hyundai/KIA większe wsparcie w gotówce. A do tego dogodny
      transport drogowy i kolejowy, szkoły dla dzieci koreańskich pracowników,
      specjalną służbę zdrowia i 1000 mieszkań dla Koreańczyków.

      Lekcja na przyszłość

      Jeszcze przed dwoma tygodniami, kiedy nasz rząd akceptował pakiet zachęt dla
      Hyundai/KIA, mówiło się, że polska i słowacka oferta są równorzędne. Obydwa
      kraje ograniczają reguły udzielenia pomocy publicznej UE, które w przemyśle
      motoryzacyjnym dopuszczają pomoc w wysokości 15 proc. deklarowanej inwestycji.

      W ostatniej fazie negocjacji koreański koncern deklarował, że zatrudni ok. 2,7
      tys. osób. Gdyby podzielić wysokość wsparcia na liczbę zatrudnionych, okazałoby
      się, że jedno miejsce pracy kosztowałoby ok. 52 tys. euro. - To stawiało pod
      znakiem zapytania ekonomiczne podstawy inwestycji. W praktyce oznaczało, że w
      tym roku skończyłyby się środki na zachęty dla innych inwestorów - mówi
      przedstawiciel polskiej administracji.

      Być, albo nie być

      - Poczekajmy na oficjalne stanowisko Hyundai/KIA. Na razie mogę powiedzieć, że
      negocjacje z tym koncernem były najbardziej profesjonalnymi, jakie
      przeprowadzono w Polsce z zagranicznymi inwestorami. Po raz pierwszy Polska
      Agencja Informacji i Inwestycji Zagranicznych (PAIiIZ) działając na zlecenie
      ministra gospodarki, kompleksowo obsłużyła zagranicznego inwestora -
      powiedział "Rz" Andrzej Szejna, wiceprezes PAIiIZ. - Gdyby informacja o
      przegranej Polski okazała się prawdziwa, mamy potencjał do zachęcania innych
      firm do inwestowania w Polsce. Prowadzimy kilka projektów, które skompensują
      skutki ewentualnej przegranej - powiedział "Rz" Andrzej Szejna.

      Z kolei słowackie media nie ukrywają, ze decyzja Hyundaia to "być albo nie być"
      dla słowackiego rządu premiera Mikulasza Dzurindy, który zmaga się z coraz
      większym protestom społecznym w związku z reformą świadczeń społecznych i
      reformą szkolnictwa. Niepotwierdzone jeszcze informacje o decyzji Hyundaia
      wzmocniły wczorajszy kurs korony. Za euro płacono w Bratysławie 4O,46 korony.

      Mariusz Przybylski, Andrzej Niewiadowski z Bratysławy, D.W.

      www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_040302/ekonomia/ekonomia_a_11.html
      www.rzeczpospolita.pl/teksty/wydanie_040302/ekonomia_a_11-1.F.jpg
      www.rzeczpospolita.pl/teksty/wydanie_040302/ekonomia_a_11-2.F.jpg
      www.rzeczpospolita.pl/teksty/wydanie_040302/ekonomia_a_11-3.F.jpg
      Przegrać źle, wygrać też nie najlepiej


      Wszystko wskazuje na to, że Polska przegrała ze Słowacją w rywalizacji o
      inwestycję koreańskiego koncernu Hyundai. Oficjalna informacja o tym, kto
      wygrał, zostanie podana dzisiaj.

      Dawno już dwa kraje nie rywalizowały ze sobą tak zażarcie o inwestora. Co
      prawda było o co walczyć. I pieniędzy, i miejsc pracy będzie dużo. Ale już
      wcześniej można się było zorientować, że w tym całym wyścigu - tak naprawdę -
      zwycięzcą będzie nie Słowacja albo Polska, mimo że któryś z tych krajów
      dostanie kolejną, miliardową inwestycję. Zwycięzcami są sami Koreańczycy.
      Licytowaliśmy się bowiem ze Słowakami zachętami dla inwestora, przy każdej
      koreańskiej wizycie w Polsce dorzucając kolejne. W efekcie Koreańczycy
      otrzymali i w jednym, i w drugim kraju znacznie więcej, niż na początku
      wydawało się możliwe.

      Jeśli przegraliśmy, porażka jest dla nas bolesna, tym bardziej że Polska traci
      kolejną prestiżową inwestycję. Ale trudno dziwić się Hyundaiowi, że wybrał
      kraj, gdzie są niższe podatki, reforma finansów publicznych została poważnie
      zaawansowana, a infrastruktura jest nowoczesna. A takim krajem Polska,
      niestety, nie jest i nie będzie przez kilka najbliższych lat. Nie jest więc
      wykluczone, że fabryka Hyundaia wcale nie jest ostatnią inwestycją, jakiej w
      Polsce nie będzie.

      Gdyby Koreańczycy jednak wybrali Polskę, to nie mielibyśmy już żadnych środków
      na wsparcie jakiejkolwiek innej inwestycji w tym roku. A to byłaby duża szkoda.

      Danuta Walewska

      www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_040302/publicystyka/publicystyka_a_12.html



    • l4l0 nie ma się z czego martwić 03.03.04, 00:06
      jak chcieli dawać krocie na ulgi podatkowe dotacje i mieszkania dla
      Koreanczyków to niech mają te swoje montownie. Ja myślę że w 40-milionowej
      Polsce istnieje miejsce dla rdzennie polskiego wytwórcy np. na bazie FSO.
      Dopiero takie samochody dać mogą dobrobyt i dobrą pracę ludziom

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka