• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

Lechici, Prusacy, Zydzi i rozbiory Polski

  • 15.12.10, 10:11
    Wizja Imperium od Renu do Władywostoka wiąże się z karierą szwabskiej rodziny von Zollern, która zmieniła nazwisko na von Hohenzollern. Ironią losu jest fakt, że mottem tej rodziny było hasło Nihil Sine Deo czyli „Nic Bez Boga.” Hasło to było typowe dla „herezji pruskiej” zdefiniowanej przez Pawła Włodkowica w 1414 roku na konwencji z Konstancji. Herezja pruska była ideologią, która w praktyce upoważniała niby misjonarzy do rabowania i popełniania ludobójstwa takiego, jakie dokonali Krzyżacy na Bałto-Słowianach w Prusach.
    Prototypem herezji pruskiej był „Drang nach Osten,” czyli podbój ziem na wschód od Renu, począwszy od linii fortyfikacji frankońskich tak zwanych Limes Sobabicus i Limes Saxoniae ukończonych w 880 roku między Marchią Awarską i Marchią Duńską. Podbój ten odbywał się kosztem Lechitów Zachodnich, autochtonów na wschód od tych fortyfilacji. Lechici pozostawili po sobie nazewnictwo miejscowości sięgające od Danii do Swajcarii.
    Fakt, że Lechici Zachodni byli autochtonami tych ziem potwierdzają studia D.N.A. Polacy są Lechitami Wschodnimi i język polski należy do językowej grupy lechickiej w rodzinie języków słowiańskich. W bardziej sprzyjających warunkach powstałoby jako proces naturalnego rozwoju państwo lechickie składające się z Lechitów wschodnich i zachodnich. Od dawna Turkmeni nazywają Polskę „Lechistanem.” Czynią to nadal Turcy.
    Frederick I Hohenzollern z jednej z dwu linii frankońskich został Margrabią Brandenburgia w Berlinie w 1412 roku. Natomiast w 1525 roku Albrecht Hohenzollern z drugiej linii frankońskiej, został Księciem Prus pierwszego hołdu pruskiego po dokonaniu na kolanach na rynku w Krakowie przed królem Polski Zygmuntem Starym. Hołdy Hohenzollernów przez królami polskim trwały od 1525 do 1641 roku. Prusy Książęce odpadły od Polski w 1667 roku.
    Obydwie linie Hohenzollernów otrzymały od króla Polski Zygmunta Wazy pozwolenie w 1618 roku na wspólne dziedziczenie lenna pruskiego. Był to katastrofalny błąd polityczny dla państwa polskiego, który dał Hohenzollernom możliwość zainicjowania rozbiorów Polski w 1772 roku.
    Trzeba pamiętać, że „złota dekada” eksploatacji Ukrainy przez Żydów, skończyła się w 1648 roku pogromami Chmielnickiego na Ukrainie. W pogromach tych zginęły tysiące Żydów. Panika bankierów żydowskich wynikła wówczas z przekonania, że Żydzi będą wypędzani z Polski tak jak to miało miejsce wcześnie w Hiszpanii i jeszcze wcześniej w Anglii, Francji i w państewkach niemieckich. Ujawnienie treści Talmudu pogorszyło sytuację Żydów w Europie. Przerażeni pogromami bankierzy żydowscy zaczęli przesyłać swoje kapitały z katolickiej Polski do protestanckiego Berlina raczej niż do katolickiego Wiednia lub prawosławnego Petersburga.
    Kapitały żydowskie z Polski pomogły finansować stworzenie w 1701 r. Królestwa Pruskiego ze stolicą w Berlinie, kolebki nowoczesnego militaryzmu niemieckiego oraz źródła planów rozbiorów Polski.
    Zdobycie ziem polskich zaboru pruskiego dało Hohenzollernom możliwość zdominowania ponad trzystu pięćdziesięciu małych niezależnych państewek niemieckich i w 1871 roku założenia cesarstwa niemieckiego ze stolicą w Berlinie. Stało się to po zwycięstwie Prus nad Francją dokonanym w dużej mierze dzięki polskim rekrutom z prowincji polskich zaboru pruskiego. Ich los opisał to Henryk Sienkiewicz jego książce pod tytułem „Bartek Zwycięzca.”

    WWW.pogonowski.com

    Edytor zaawansowany
    • 15.12.10, 12:28
      " Ujawnienie treści Talmudu pogorszyło sytuację Żydów w Europie." - chodzi, jak rozumiem, o Talmud Babiloński...? Fakt, ma elemnty dla chrześcijan trudne do przełknięcia...
      --
      Eliot
      • 17.12.10, 11:10
        Oczekiwana od dawna przez inwestorów, waluta chińska juan, obecnie startuje na rynku obok dolara, jena i euro. Dzieje się to według planów rządu komunistycznego w Pekinie, który ostrożnie planuje każdą zmianę w jego gospodarce w ramach kapitalizmu państwowego. Hong Kong służy Pekinowi jako teren doświadczalny i właśnie w Hong Kongu, byłej kolonii brytyjskiej juan staje się „hot property” czyli „pożądaną inwestycją” po raz pierwszy w transakcjach na międzynarodowym rynku walutowym. W polskim języku nazwa waluty Chin „juan” literuje się identycznie jak imię sławnego amanta hiszpańskiego, który nazywał się Juan de Tenorio.

        Dzienny przetarg juanem od zera doszedł pierwszego dnia transakcji do wartości czterystu milionów dolarów. Juan jest walutą drugiej po USA największej gospodarki na świecie, która mimo kryzysu światowego spowodowanego szwindlem na trylion dolarów nieściągalnymi pożyczkami hipotecznymi, co sumarycznie spowodowało straty wartości nieruchomości w USA rzędu czternastu tysięcy miliardów dolarów. Stracili głównie Amerykanie właściciele domów, których wartość rynkowa stały poniżej ich zadłużenia hipotecznego i których miliony były eksmitowane z ich miejsc zamieszkania. Tego rodzaju szwindel byłby niemożliwy w komunistycznych Chinach gdzie mimo kryzysu międzynarodowego gospodarka chińska wzrosła o ponad siedem procent w momencie, kiedy gospodarka USA spadła o kilka procent.

        Transakcje juanem na razie są małą częścią dziennych obrotów na rynku walutowym, na którym dzienna wartość przetargu przeciętnie wynosi cztery tryliony dolarów. Obecnie w Nowym Jorku, Londynie i w Tokio szybko powstaje nowy system transakcji juanem, jako bardzo pożądaną przez inwestorów walutą międzynarodową, której obecność w coraz większej ilości transakcji międzynarodowych z czasem spowoduje spadek kursu dolara, jena i euro.

        Firmy chińskie otwierają konta bankowe w Hong Kongu, gdzie handel międzynarodowy we wszystkich walutach jest dozwolony i prawdopodobnie osiągnie wartość około 45 miliardów dolarów z końcem bieżącego roku. Wartość juana do niedawna była ściśle związana z wartością dolara co było korzystne dla Chin z powodu wielkich nadwyżek eksportowych w handlu z USA. Od dłuższego czasu Amerykanie napierają na rząd w Pekinie żeby uniezależnił wartość juana od wartości dolara.

        Chińczycy obawiają się, że jak zbyt dużo ich waluty zbyt szybko zjawi się na rynku międzynarodowym i przez to mogą stracić kontrolę nad inflacją i kursem oprocentowania według opinii Xiang Songzuo, dyrektora centra badań światowego systemu monetarnego przy uniwersytecie w mieście Remin w Chinach. Natomiast Amerykanie określają pojawienie się juana na rynku międzynarodowym jako „game changing” czyli podstawową zmianą gry na giełdach i w handlu międzynarodowym, według opinii bankierów amerykańskich, którzy uważają że juan wszedł na rynek międzynarodowy znacznie szybciej niż się tego spodziewano.

        W lipcu 2010 po raz pierwszy władze Chin pozwoliły na transakcje swoją walutą juan’em poza granicami Chin. Jest to pierwszym krokiem do wolnych obrotów juanem i do ustalania wartości juana na rynku międzynarodowym na podstawie popytu i podaży. Na razie rząd w Pekinie będzie nadal kontrolował wartość juana, mimo istnienia wolnego rynku w Hong Kongu, który ma pewien stopień autonomii i ma otwarty dostęp do rynku międzynarodowego

        Prawdopodobnie w przeciągu kilku lat 20% do 30% transakcji wielkiego rocznego eksportu z Chin, który ma wartość rocznie blisko dwa i pół tysiąca miliardów dolarów, będzie zawierana w juanach w porównaniu do obecnego stanu rzeczy, kiedy tylko jeden procent tych transakcji dotąd był zawierany w juanach. Obecnie ci, którzy chcą zawierać transakcje w juanach muszą mieć konta w bankach w Hong Kongu. Nadal są w mocy ograniczenia przywozu z zagranicy banknotów juana.

        W celu zupełnie nie kontrolowanej wymienności waluty juana rząd w Pekinie musiałby pozwolić na wolną wymianę jego waluty na wszystkie inne waluty i to w każdej chwili bez żadnych ograniczeń. Ten stan rzeczy jest jeszcze nie możliwy z powodu nadal istniejący ograniczeń. Nie mniej oczekiwana od dawna przez inwestorów, waluta chińska juan, obecnie startuje na rynku międzynarodowym obok dolara, jena i euro i z czasem przyczyni się do spadku wartości tych walut, a zwłaszcza wartości dolara. Ożywiona dyskusja na ten temat toczy się w pismach ekonomicznych takich jak The Wall Street Journal z 14 grudnia 2010.

        WWW.pogonowski.com
        • 17.12.10, 15:49
          W najbliższych latach raczej wątpie by władze Chin zdecydowały się na uwolnienie kursu juana. Skutkowałoby to silnym wzrostem jego wartości w stosunku do głównych walut światowych, a co za tym idzie utratą, przynajmniej częściową, obecnej konkurencyjności chińskiej gospodarki. Utrzymywanie sztucznie zaniżonego kursu juana jest świadomą polityką Pekinu, pozwalającą na szybki wzrost gospodarczy, dzięki taniej sile roboczej. To nie jest zresztą chiński wynalazek, tylko powtórzenie modelu stosowanego już uprzednio przez Japonię, Tajwan i Koreę. Wyczerpanie się tego, ekstensywnego, czynnika wzrostu postawi przed Chinami problem dalszego rozwoju. Jak widać Japonia go nie rozwiązała, Korei i Tajwanowi w znacznym stopniu się to udało.
          --
          Eliot
    • 18.12.10, 22:57
      > Kapitały żydowskie z Polski pomogły finansować stworzenie w 1701 r. Królestwa P
      > ruskiego ze stolicą w Berlinie, kolebki nowoczesnego militaryzmu niemieckiego o
      > raz źródła planów rozbiorów Polski.

      > WWW.pogonowski.com

      Chory bełkot chemika, rojącego sobie, że jest wybitnym znawcą wszystkiego (zwł. historii, o której nie ma zielonego pojęcia).
      • 19.12.10, 05:25
        Tadele, uwazasz ze chemik powinien sie skupic nad usprawnieniem produkcji amfetaminy, a nie wlazic na zarezerwowane dla znawcow pole historii?
    • 22.12.10, 11:12
      Żydzi pomogli stworzyć militarystyczne Prusy ? Jeśli by tak było ( co mało prawdopodobne) to kolejny dowód na źródłową alienację czynu historycznego..
      • 22.12.10, 13:42
        scand napisał:

        > Żydzi pomogli stworzyć militarystyczne Prusy ? Jeśli by tak było ( co mało pra
        > wdopodobne) to kolejny dowód na źródłową alienację czynu historycznego..

        Wynurzenia Pogonowskiego traktuj raczej w kategoriach humorystycznych...
        wink
        --
        Eliot
        • 23.12.10, 15:33
          jesli prof. Pogonowski jest oszolomem, to co dopiero prof. Glogoczowski-Gasienica

          wiernipolsce.wordpress.com/2010/11/29/sobor-slowianski-i-jego-wrog-zaprzysiezony-za-oceanem/
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.