Gazeta.pl   Forum   Prywatne   Kultura   Forum Słowiańskie   Prusowie są wśród nas?

Prusowie są wśród nas?

Autor: ballestrem 02.05.04, 16:09
Dodaj do ulubionych zarchiwizowany
Lud wymarły, spór żywy

Prusowie są wśród nas?

Iwona Trusewicz

-- Jestem Prusem. Moje pruskie imię i nazwisko brzmi Graude Caynnis --
deklaruje Rainhard Grunenberg, doświadczony bankowiec z Dresden Bank,
urodzony w Królewcu (Königsberg) , syn listonosza z Olsztyna (Allenstein) ,
mieszkający pod Frankfurtem. Grunenberg reprezentuje PRUSA-Gruppe
Deutschland, niewielką organizację obywateli niemieckich uważających się za
bezpośrednich potomków nadbałtyckiego plemienia Prusów.

Z kart europejskiej historii Prusowie zniknęli w końcu XIII wieku. To, że po
700 latach wciąż są w Europie ludzie, którzy korzenie swoje wywodzą od tego
pogańskiego plemienia, zdumiewa i zastanawia. Dlaczego właśnie Prusowie
przetrwali w świadomości do dzisiejszych czasów?

W odróżnieniu od współczesnych im plemion Jaćwingów, Galindów, Bartów
pozostały po nich nazwy geograficzne, imiona i nazwiska, wspólne słowa w
języku litewskim, łotewskim, polskim i rosyjskim, określenia i przypisywane
cechy.

Jednocześnie pruska historia zawiera wciąż białe plamy. Plemię nie miało
własnego pisma. Po podboju przez Krzyżaków, przez 300 lat obowiązywał zakaz
mówienia po prusku. Wiadomości o tym, jak żyli, jacy byli Prusowie, mamy więc
najczęściej z relacji mało obiektywnych kronikarzy Zakonu Krzyżackiego czy
chrześcijańskich misjonarzy. Cenne źródło stanowią wykopaliska. Archeologowie
odnajdują ślady pruskiej kultury nie tylko na terenach Litwy, Łotwy, Polski i
Rosji (obwód kaliningradzki) , ale i Białorusi.

Dzisiaj pruskie ziemie zamieszkują Litwini, Łotysze, Polacy i Rosjanie.
Polska nauka traktuje Prusów jako obiekt badań historyczno-etnograficzno-
archeologicznych. Nikt w Polsce nie szuka u siebie pruskich korzeni, choć
wraz ze zmianą granic po drugiej wojnie, Polska znów sięgnęła pruskich ziem,
które od Xwieku nasi książęta i królowie często najeżdżali. Przeciętnemu
Polakowi Prusowie kojarzą się jednak przede wszystkim ze śmiercią misjonarza,
praskiego biskupa, świętego Wojciecha.

Dla Rosjan z obwodu kaliningradzkiego Prus i Prusak to jedno i to samo, czyli
symbol niemieckiej buty i germanizacji. Prusowie nie istnieją w rosyjskich
podręcznikach. Historią i losami plemienia zajmują się tam jedynie naukowcy i
zapaleńcy-krajoznawcy. W Białorusi, na której obecne terytoria Prusowie
dotarli i zamieszkali w XV/ XVI wieku, tematem zajmuje się jedna osoba.

Spór o pruską tradycję toczy się więc przede wszystkim między Niemcami a
Litwinami. I jak pokazała zakończona 20 października w Ostsee-Akademie w
Travemünde, międzynarodowa konferencja "Prusowie. Pruska Kraina" (z udziałem
ponad stu przedstawicieli z Białorusi, Litwy, Niemiec, Polski i Rosji) , ma
on wiele odniesień do dzisiejszych stosunków między zamieszkującymi popruskie
ziemie narodami.

Bałtyccy Indianie

Zdaniem Reinharda Grunenberga eksterminacja pruskiego plemienia przez Zakon
Krzyżacki w XIII wieku była pierwszym, w nowożytnych dziejach, holocaustem i
może być porównywana z historią indiańskich plemion obu Ameryk. Zakon
przyniósł Prusom nie tylko wyższą kulturę materialną i narzucił nową religię,
ale dokonał też fizycznego oraz kulturowego zniszczenia.

-- Dzisiaj historię plemienia pruskiego wykorzystuje się do spekulacji
faktami. W Niemczech nie poświęca się mu żadnych opracowań naukowych. Środki
masowego przekazu także nie interesują się Prusami. Nie ma żadnej
dokumentacji dotyczącej wyniszczenia Prusów przez Zakon. Nie znamy dokładnej
liczebności plemienia. W tym samym czasie bardzo dużo pisze się i mówi o
Zakonie Krzyżackim i jego cywilizacyjnej misji. Chodzi o zepchnięcie Prusów
na margines -- mówił na konferencji Grunenberg, mając za złe niemieckiemu
rządowi, że przeznacza bardzo mało pieniędzy na rzecz organizacji zajmujących
się pruskim plemieniem.

Duży udział Niemców w konferencji zdawał się jednak przeczyć opinii
Grunenberga o braku zainteresowania Prusami. Ci, którzy do Travemünde
przyjechali, to przede wszystkim dawni mieszkańcy niemieckich Prus
Wschodnich.

-- Ludzie ci odczuwają chyba podobieństwo i poczucie wzajemnych z Prusami
losów. Przebieg historii był taki, że szanse Zakonu i Prusów były nierówne.
Widzę tu analogię do podbijanych w imię krzyża Azteków czy innych plemion,
których dzisiaj już nie ma. Dlatego chcieliśmy na naszej konferencji
doprowadzić do refleksji, iż taka droga "cywilizowania" nie może być
przyszłościowa -- powiedział Burkhard Ollech, współorganizator konferencji i
pracownik naukowy Ostsee Akademie.

Prusowie funkcjonują w zapiskach podróżników od wczesnego średniowiecza
(Anglosas Wulfstan dotarł w latach 880--890 do miasta Truso; Ibrahim Ibn
Jakub, hiszpański Żyd, pisał w 965 r. o narodzie Brusów) .

Pierwsze próby podporządkowania sobie pruskiego państwa przeprowadził
Bolesław Chrobry. On także był protektorem akcji misyjnych w Prusach.
Bolesław Śmiały próbował ekspansji ekonomicznej, chcąc zmonopolizować w
pruskich grodach handel solą. Bolesław Krzywousty wielokrotnie najeżdżał
Prusy i wracał z bogatymi łupami. Prusowie nie pozostawali dłużni i także
robili wypady na polską stronę.

Kres plemieniu położyło w 1226 r. sprowadzenie do Polski, przez Konrada
Mazowieckiego, Krzyżaków. Wsparci przez europejskie rycerstwo, zwołane przez
papieża na chrześcijańską krucjatę przeciwko poganom, podbili Prusów. Ostatni
zryw plemienia miał miejsce w 1260 roku. Powstanie pod wodzą Herkusa Monte
zostało krwawo stłumione, a przywódca pojmany przez Krzyżaków i powieszony.

W 1283 roku, po 53 latach walk, Krzyżacy utworzyli na pruskich ziemiach
państwo zakonne. Swoje grody warowne sytuowali często w miejscach pruskich
osad i gródków.

"Uderzono na wszystko, co żywe, wyniszczono naród, polując nań jak na lisy
czy zające. To nam dawało dużo radości", zanotował w 1297 roku kronikarz
zakonny.

Swietłana Kowal z Muzeum Historycznego w Kaliningradzie twierdzi jednak, że w
czasie podboju Krzyżacy nie tylko używali miecza, ale i nadawali pruskim
notablom wiele przywilejów, co ułatwiało zdobywanie poszczególnych
terytoriów.

-- Z wykopalisk archeologicznych wiemy, że na dzisiejszych terenach obwodu
Prusowie odprawiali swoje pogańskie obrzędy jeszcze w XVI wieku -- mówi
Swietłana Kowal. W ciągu ostatnich kilku lat Rosjanie przebadali 149
stanowisk archeologicznych, a zarejestrowanych jest na całym terenie ponad
tysiąc.

Coś z tej pogańskości rzeczywiście musiało w państwie zakonnym istnieć,
bowiem jeszcze w sto lat od podboju obowiązywał na zakonnych terenach rozkaz,
aby palić i ścinać każdego pojmanego kapłana i czarownika pruskiego. Prusowie
zostali więc pozbawieni nie tylko języka, ale i możliwości kultywowania
swoich obyczajów, noszenia strojów, opowiadania legend i plemiennych
przypowieści, co w ich kulturze było formą zbiorowej pamięci historycznej.

-- Prusom nie opłacało się, by dłużej pozostawać Prusami. Nigdy nie byli
uznani jako odrębna grupa narodowościowa. W 1938 roku Hitler rozkazał
pozmieniać istniejące jeszcze w Prusach Wschodnich staropruskie nazwy miast,
na bardziej niemieckie. To samo zrobili po wojnie Rosjanie, Polacy, Litwini --
twierdzi Grunenberg. Jego zdaniem, we wszystkich tych państwach dawne ziemie
pruskie powinny odzyskać utracone nazwy, a w przyszłości utworzyć coś na
kształt euroregionu.

-- Skąd pan wie, że wywodzi się z Prusów?

-- Wiedział to mój ojciec, dziadek. Mamy rodzinne dokumenty i drzewo
genealogiczne. Jeżeli pani weźmie niemieckie książki telefoniczne, znajdzie
tam pani pruskie nazwiska. Zachowało się trochę pruskich obyczajów, jak ten,
dekorowania wiosną wnętrz domów pewnym pachnącym pnączem czy kłosami zboża w
czasie żniw. Na szczęście, Prusy Wschodnie przez wieki stanowiły obrzeża
Niemiec. Wszystko tam docierało i działo się wolniej -- tłumaczy Grunenberg.

Poleć znajomemu Powiadomienie zostało wysłane
Poleć tę wypowiedź znajomemu
  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
Pokaż wszystkie

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Ostatnio odwiedzane wątki

Zaloguj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.