Dodaj do ulubionych

Sukces polskich naukowców w Brukseli

16.05.04, 13:07
Sława!
Sukces polskich naukowców w Brukseli

Andrzej Hołdys, Bruksela 14-05-2004, ostatnia aktualizacja 14-05-2004 17:12

Będą liderami jednego z flagowych projektów badawczych Unii Europejskiej,
którego owocem mają być niezawodne i bezpieczne materiały do rakiet,
samolotów i aut.

Jeśli wszystko pójdzie dobrze, ruszymy 1 września. Dostaniemy pieniądze na
cztery lata, ok. 8 mln euro, do podziału wśród uczestników projektu - mówi
doc. Michał Basista z Instytutu Podstawowych Problemów Techniki PAN. W tym
tygodniu wspólnie z doc. Krzysztofem Dolińskim, drugim koordynatorem projektu
(trzecim jest prof. Wojciech Nawrocki), zawieźli do Brukseli ponad 300 stron
dokumentów potrzebnych do podpisania ostatecznego kontraktu. - To już
ostatnia prosta, uzgadniamy szczegóły. W ciągu kilku tygodni powinniśmy mieć
w ręku umowę - mówi Basista.

Jeden na dwieście

Unia Europejska coraz szczodrzej finansuje badania naukowe. Ale nie
wszystkie. Mile widziane są te inicjatywy, które zwiększają konkurencyjność
europejskiej gospodarki, oraz takie, które podnoszą jakość życia. Chodzi o
to, by nie przegrać wyścigu technologicznego z USA i Japonią. W tych krajach
nacisk na praktyczne zastosowanie wyników badań jest olbrzymi. Wielkie
zespoły dysponujące gigantycznymi budżetami produkują co roku niezliczoną
ilość patentów. Z wielu z nich rodzą się potem produkty, z których korzystamy
na co dzień. Zarabiają więc na nich ci, którzy pojęli, że nauka to kura
znosząca złote jajka. Pod warunkiem że nie pożałujemy jej ziarna.

Ziarnem postanowiła więc sypnąć również Unia. W latach 2002-06 przeznaczy na
badania innowacyjne 17,5 mld euro. Jak i na co wydać te pieniądze, określa 6.
Program Ramowy. Wyznaczono "gorące obszary" badań. To m.in. zdrowie, żywność,
środowisko, nanotechnologie i nowe materiały, kosmos, transport, alternatywne
źródła energii oraz bezpieczeństwo obywateli. Pierwszeństwo w kolejce do
unijnej kasy mają duże projekty przygotowane wspólnie przez naukowców z wielu
placówek i wsparte przez przemysł. Zwycięzcy konkursów mogą liczyć nawet na
kilkanaście milionów euro, dziesięć razy więcej niż w poprzednich latach.

Nic dziwnego, że Komisję Europejską zalała lawina propozycji. Ich autorzy
musieli jednak przekonać unijnych urzędników, że nie tylko mają świetny
pomysł na badania, ale też że potrafią go zrealizować, zarządzając konsorcjum
składającym się z kilkudziesięciu uczestników. Do tej pory udało się to
blisko 200 zespołom. W tym gronie nasz zespół jest rodzynkiem - jedyny
pochodzi z krajów przyjętych w maju do Unii.

Pokaż, co tam wymyśliłeś

- Nasz projekt to tak zwana Sieć Doskonałości - wyjaśnia Basista. - Będziemy
koordynowali badania nad nowymi materiałami prowadzone w najlepszych
instytutach i uczelniach w Europie. Naszymi partnerami jest ponad 30 ośrodków
z 11 krajów, m.in. z Niemiec, Wielkiej Brytanii, Włoch, Francji, Hiszpanii,
Austrii, ze Słowacji i z Ukrainy.

W "polskiej" sieci są też wielkie europejskie firmy kosmiczne, lotnicze i
motoryzacyjne. Do współpracy zgłosiły się: EADS (European Aeronautic Defence
and Space Company), gigant produkujący airbusy, helikoptery Eurocopter,
rakiety kosmiczne Ariane czy myśliwce Eurofighter, włoska Alenia (samoloty
cywilne i wojskowe), francuska Snecma (silniki i układ napędowy do samolotów,
rakiet, helikopterów), niemiecki CeramTec (materiały ceramiczne najwyższej
jakości), a także Fiat i PZL Świdnik.

- Przemysł lotniczy i samochodowy czeka z niecierpliwością na nowe materiały,
wytrzymałe i niezawodne w każdych warunkach. Naukowcy z kolei będą mogli na
bieżąco testować swoje pomysły - podkreśla Doliński.

Cudowne mieszanki

Urzędnicy unijni najwyraźniej uznali polski pomysł za ważny i ciekawy, bo
postanowili się nim pochwalić. Tylko 18 projektów spośród 200 doczekało się
publicznej prezentacji, która odbyła się w tym tygodniu w Brukseli.

Basista i Doliński opowiadali dziennikarzom o materiałach nowej generacji,
nad którymi zamierzają pracować. Noszą one różne nazwy - kompozyty metalowo-
ceramiczne, związki międzymetaliczne, materiały gradientowe - ale łączy je
to, że powstają ze zmieszania wielu składników. Naukowcy na całym świecie
szukają takich mieszanek, które byłyby obdarzone nowymi, niezwykłymi
właściwościami. Bez nich trudno sobie wyobrazić rozwój lotnictwa czy dalszą
ekspansję kosmiczną.

- Potrzebujemy materiałów, które nie poddawałyby się zbyt łatwo w skrajnie
trudnych warunkach - mówi Basista. - Niezbędnych w samolotach, samochodach,
rakietach i promach kosmicznych. Ale czekają na nie także konstruktorzy
nowych silników, urządzeń elektronicznych, a także protez biodrowych. Dlatego
powinny być uniwersalne i nadawać się do różnych zastosowań. To zaś oznacza,
że muszą łączyć wiele cech, np. być lekkie, sztywne, odporne na temperatury
wyższe niż 2 tys. stopni i zarazem nie ulegać korozji.

Czy naukowej śmietance i najlepszym koncernom Europy nie przeszkadza, że
polecenia będą wychodziły z budynku przy ulicy Świętokrzyskiej w Warszawie? -
To bez znaczenia - mówi z naciskiem Doliński. - Nasz instytut ma od dawna
dobre międzynarodowe kontakty. Znają nas i nas doceniają. Kiedy dwa lata temu
rozeszła się wieść, że szukamy partnerów, oferty zaczęły napływać z całej
Europy. Wiele musieliśmy odrzucić, bo nadmiar partnerów raczej zmniejszał
szansę na wygraną. Nikt by nie uwierzył, że można skutecznie zarządzać
projektem, w którym uczestniczy setka instytucji. Wybraliśmy tylko
najlepszych.

Czy inne polskie zespoły pójdą w ich ślady? - Każdemu służymy radami -
deklarują warszawscy badacze.


Pozdrawiam i zapraszam na:
Forum Słowiańskie
nakarm dziecko, kliknij w pajacyka TERAZ:
www.pajacyk.pl
Ignorant
+++
Edytor zaawansowany

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka