Dodaj do ulubionych

Wandalowie-Lechici-Słowianie-Polacy

20.03.17, 13:51
„Czasy były złe a z piekła raczej niż z Gniezna się wywodzący ród Piastów zrobił wiele, żebyśmy my "ich", a nie "oni" nas jak pisał Paweł Jasienica. "Gesta Danorum (dosł. "Czyny Duńczyków") zostały zapisane przez Saxo Gramatyka w języku łacińskim w 16 tomach. Dzieło to stanowi największe osiągnięcie średniowiecznej literatury duńskiej. Kronika powstała z polecenia duńskiego biskupa Absalona. Prace nad kroniką zaczęły się w roku 1185, a ostatnia księga została ukończona prawdopodobnie po roku 1222.". Dla Duńczyków to ważne dzieło, mimo, ze opisywane zdarzenia sa wytworem wielu legend. Duzo wcześniejsza jest kronika polska (także Kronika Galla Anonima, Kronika Anonima tzw. Galla), „Kronika i czyny książąt czyli władców polskich” (łac. Cronica et gesta ducum sive principum Polonorum) – pierwsza polska kronika, napisana po łacinie, prawdopodobnie w latach 1113–1116, przez anonimowego autora zwanego Gallem Anonimem, ważne miejsce wśród średniowiecznych dokumentów kronikarskich o Polsce zajmuje "Kronika Dzierzwy", występująca także pod nazwami "Kronika Mierzwy" lub "Kronika Benedyktyńska" jest kompilacją wcześniejszych utworów dziejopisarskich, takich jak m.in. "Kronika Polski" Wincentego Kadłubka, "Żywoty św. Stanisława" Wincentego z Kielczy, także "Rocznik małopolski". Pomimo tego ma jednolitą formę, dzieło zapisane w języku łacińskim opisuje historię naszego kraju do początków XIV wieku. Historia zawarta w tych kronikach została począwszy od XVII w zrewidowana przez niemiecką historiografię glownie w oparciu o zapisy Gerhard z Augsburga w hagiografii "Vita sancti Uodalrici" ("Żywot św. Udalryka"), ok. 983-993, gdzie pisze o Mieszku jako "dux Wandalorum, Misico nomine", czyli "książę Wandalów, imieniem Mieszko". A skoro Wandalowie powszechnie byli utożsamiani z ludem germanskim tak oto Mieszko bedąc ich księciem był pochodzenia germanskiego. Krzysztof Karwat śląski kulturoznawca nie mogąc uwolnić się od polsko-niemieckiej sporów z epoki nacjonalizmu (XIX/XX w.), bałamutnie twierdzi, że "dzisiaj już wiemy, że... nic nie wiemy". Jak twierdzi genetyk prof. Tomasz Grzybowski „Wędrówki Ludów” – o ile następowały – nie były tak masowe: „Nie kwestionujemy, że u schyłku starożytności miały w Europie miejsce pewne przemiany kulturowe, ale twierdzimy, że tym przemianom niekoniecznie musiały towarzyszyć pewne migracje ludności, czy zmiany demograficzne, takie jak gwałtowna ekspansja…”. Według prof. archeologii na Uniwersytecie w Oslo, Lotte Hedeager: „dawniej norweska i szwedzka klasa rządząca składała się z Hunów…” „…nowy porządek społeczny i silna władza powstała wraz z pojawieniem się Hunów …”, co pozwoliło im w końcu odeprzeć niszczące najazdy Celtów, Anglów, Franków (szczególnie ciężkie), Bałtów być może Alanów a nawet Inuitów (!)… . (ale zostawili oni – najeźdźcy, po sobie wśród Normanów, co mówią nam opisy z sag pełne niskich grubych a dzielnych rudzielców, czy brunetów; imponującą mieszankę genów z Hg: R1b, R1a, N, I2, Q, E1b, J2 i G). „… wiele z Imion podanych w sagach nordyckich jest podobnych do imion królów Hunów: Halfdana (Huldin), Roar (Ruga), Ottar (Ottar) i Adils (Attila).” – dodaje Hedeager. Wg publicysty historycznego Witolda Chrzanowskiego, autora książki: „ Królestwo Słowian”: „ Polanie wywędrowali z Naddnieprza, po pierwsze w kilku fazach i nie ze względu na Diara i Askolda a najazdy Węgrów, Chazarów i Pieczyngów; i upadek państwa Wielkomorawskiego pociągający za sobą taki sam upadek wiślańskich Popielidów. A ślady po Alanach – Sarmatach ich kulturze, nie koniecznie muszą być z kamienia czy metalu. Ibrahim ibn Jakub: „[Słowianie] oddają się ze szczególną gorliwością rolnictwu i poszukiwaniu środków do życia, w czym przewyższają wszystkie ludy Północy.” Konstatacja Joachima Henninga badacza narzędzi rolniczych: „…słowiański sposób uprawy roli wcale nie był prymitywny…” (za „Nie-Słowianie o początkach Słowian”). Drużynnicy Diara i Askolda zapewne w większości trafili na służbę państwa Wielkomorawskiego lub na dwór przemyślidzki (ale nie nad Wartę). Te bowiem dwory w IX i na początku X wieku, żyły głównie z ekspansji (ale jeszcze nie Polanie „warciańscy”) grabieży i z handlu pojmanymi przez swe drużyny niewolnikami, do czego ci Waregowie znakomicie, jako najemnicy, się nadawali. Na dwór Mieszka Waregowie i wikingowie trafili liczniej pod koniec jego panowania, gdy był na tyle potężny, że mógł im zapłacić nie płacidłami a srebrem a nawet złotem (naprawdę liczni byli dopiero u Bolesława Chrobrego)… jeśli Mieszko był Waregiem Dagiem „Regnum Dagorum vel Rugorum” -„Russiam”, to bez doświadczonych rodów wielkomorawskich (np. Poznan) nie stworzyłby tak szybko tak silnego organizmu proto-państwowego (no bo nie miał „wareskich” wzorów jak to zrobić, tych po prostu nie było). Północny Germanin Dago, zwany Mieszkiem, założył około 960 roku państwo polskie (…). Ustrój prawny, administracyjny i społeczny wykazują cechy germańskie. Struktura państwa, jak i ustrój wojskowy są germańskie". Te rewelacje zostały zapisane we Wrocławiu w 1937 r. Kontekst ideologiczno-polityczny jest aż nadto czytelny i zrozumiały. Jednak nie tylko wtedy badaczom i historykom niemieckim trudno było zaakceptować, że mimo ogromnej fali kolonizacji średniowiecznej, już w XV w. szerokie rzesze osadników zachodnich, nawet w niektórych miastach (np. Opolu), uległy slawizacji (polonizacji). Dziś tacy naukowcy jak Joachim Bahlcke nie mają już problemu z potwierdzeniem tych procesów. Podobnie jak z uznaniem, że liczne enklawy słowiańskie, nawet jeśli organizowane były na nowo wedle prawa niemieckiego, przez wieki zachowywały swą odrębność etniczną. Relacja Prokopa z Cezarei o zdobyciu przez armię słowiańską miasta Toperos nad Morzem Egejskim, miasto było bronione przez regularną armię bizantyjską a Słowianie, po zdobyciu tej twierdzy, wymordowali 25 tysięcy mężczyzn jest odpowiedzią na pytanie kim był tajemniczy lud Słowian, który podbijał antyczną Europę którego obecna nauka traktuje jako „prymitywnych niepiśmiennych dzikusów”, którym cywilizacje podarowała dopiero Rzymsko-katolicka kultura ? Kim są te „prymitywne dzikusy” którzy kilka tysiecy lat temu posiadali starożytne huty żelaza, np. świętokrzyskie dymarki czy starożytny metalowy przemysł rzemieślniczy przerabiajacy wytopiony metal na broń lub narzedzia powszechnego użytku ? …mówiący językiem „niesłychanie barbarzyńskim”, jak pisał o Słowianach bizantyjski historyk Prokopiusz z Cezarei, kronikarz wojen za cesarza Justyniana. Lud który jak pokazują badania genetyczne zamieszkuje swoje ziemię od kilku tysięcy lat. Zatem ojciec Mieszka, Kazimierz Lestek (czyli „chytry” w znaczeniu „sprytny” tak jak Bolesław był Chrobry – srogi, dzielny etc.) – to też i Siemowit (założyciel – „wit” rodziny – „siemi”) syn księcia (Chościsko to post-łacińskie zniekształcenie słowa książę – xoszocz) piast czyli władca; i jego syn Kazimierz II czyli „nasz” Mieszko I Siemomysł (ten co o rodzinę zadbał, o niej pomyślał, jej pomyślność zabezpieczył). Określenie imienne Siemomysł mogło dotyczyć także Lestka (P. Urbańczyk to sugeruje) a nie Mieszka, Lestek przecież był i panem – założycielem rodu i, przecież, tym co zadbał o jego pomyślność. Prof. T. Jasiński: ”Potem mieli rządzić kolejno: Lestek, Siemomysł i Mieszko. Mamy tu do czynienia z pewnym mitem …” P. Urbańczyk; „Czy lista poprzedników Mieszka jest prawdziwa? Na pewno jest mityczna.” „…państwo, i Gniezno powstały raptem dwadzieścia kilka lat przed pojawieniem się państwa Mieszka na arenie dziejów, czyli w źródłach pisanych. Dziś wiemy, że procesy, które doprowadziły do powstania państwa polskiego, rozpoczęły się w latach 890–910. Tę datę podaje dr Michał Kara…” „Między Mieszkiem i Lestkiem [jedynie]mógł być [a więc nie musiał] Siemomysł…” – to znowu T. Jasiński: „Jeden z synów Bolesława Krzywoustego otrzymał imię Lestek — na dworze musiała zatem być żywa tradycja tego przodka.[...]” Jak mówi prof. Władysław Duczko, archeolog, który 35 lat pracy naukowej spędził w Szwecji: „.............jeśli
Edytor zaawansowany
  • soraborum 20.03.17, 14:12
    .............jeśli chodzi o pochodzenie Słowian, bo to jest od bardzo dawna wielkim problemem. Teraz trochę się to uspokoiło, ale przyszło nowe pokolenie, które chce o tym dyskutować. To starsze zamknęło drogę do dyskusji na samym początku nowego wieku. Drugi problem to powstanie państwowości polskiej, czyli państwa Piastów. Nie ma prawie w ogóle źródeł pisanych, które cokolwiek mówią na ten temat. Zostaje tylko archeologia, trzeba o tym dyskutować i to nie jest proste. ..............”
  • soraborum 23.03.17, 09:38
    Potem sam wielki wódz pisze do swego nauczyciela Arystotelesa: „Jest zaś sławne miasto Lechitów bardzo
    blisko północnych stron Panonii, które nazywa się Caraucas”( Jan Długosz "Annales seu cronicae incliti Regni Poloniae "Roczniki, czyli kroniki sławnego Królestwa Polskiego), wg skandynawskich sag “Lestek” to (Lesir) a “Lechici” to (Lesar) o których anonimowy skandynawski bard wspominał: „Dwaj wodzowie, gdzie Eilif, tam Harald, razem stroili na kształt kła bojowy szyk. Wschodni Wendowie wzięci zostali w kleszcze”, dodając na koniec podsumowanie: „nie było lekkie dla Lechitów prawo wojny”. Wschodni Wenedzi i Lechici dla Skandynawów to ten sam lud.
  • soraborum 28.03.17, 15:34
    czashistorii.pl/index.php/2017/03/25/genetycy-na-tropie-piastow/
  • eliot 29.03.17, 13:45
    Tak jak tu już pisaliśmy przytaczając kolejne genetyczne badania: autochtonizm "genetyczny" - praktycznie od ustąpienia zlodowacenia... do dziś....
    wink

    --
    Eliot
  • soraborum 30.03.17, 07:42
    Słowianie (Wandalowie)? "Przeprowadziliśmy analizę średniowiecznej ceramiki w magazynach muzealnych, w magazynach instytutu archeologii w Rabacie i dzięki temu możemy stwierdzić, że są pewne podobieństwa do ceramiki wczesnośredniowiecznej słowiańskiej - powiedział dr Wojciech Filipowiak.Katarzyna Meissner z Instytutu Antropologii i Etnologii w Poznaniu zapowiedziała, że podczas następnej wyprawy w 2017 roku naukowcy będą eksplorować miejsca, w których słowiańska osada mogła się znajdować".
  • eliot 10.04.17, 14:55
    soraborum napisał(a):

    > Słowianie (Wandalowie)? "Przeprowadziliśmy analizę średniowiecznej ceramiki w m
    > agazynach muzealnych, w magazynach instytutu archeologii w Rabacie i dzięki tem
    > u możemy stwierdzić, że są pewne podobieństwa do ceramiki wczesnośredniowieczne
    > j słowiańskiej - powiedział dr Wojciech Filipowiak.Katarzyna Meissner z Instytu
    > tu Antropologii i Etnologii w Poznaniu zapowiedziała, że podczas następnej wypr
    > awy w 2017 roku naukowcy będą eksplorować miejsca, w których słowiańska osada m
    > ogła się znajdować".

    Wspominałem już tu o "słowiańskich wsiach" rozsianych od Syrii do Maroka właśnie...
    wink
    --
    Eliot
  • soraborum 10.04.17, 15:17
    ciekawe jaką gwarą tam mówiliwink
  • eliot 10.04.17, 16:00
    soraborum napisał(a):

    > ciekawe jaką gwarą tam mówiliwink

    Przede wszystkim mówili "po słowiańsku". Język oczywiście się zmieniał, można tylko przypuszczać jak. Osadnicy słowiańscy (dobrowolni, jeńcy, "niewolnicy" - kupieni od Radanitów) mówili oczywiście różnymi (mało różniącymi się) gwarami w zależności od rejonu pochodzenia (Bałkany, Peloponez, Ruś, Czechy, Lechici (gwary "polskie" i połabskie) itp. i czasu (VII - XII w.). Znalazłszy się w środowisku odmiennym kulturowo i materialnie a także językowo przyswajali lokalne słownictwo (arabski już wówczas był zróżnicowany) a z czasem język... Pochodzenie zostało tylko w nazwie wsi z dodatkiem - as-Saqaliba. W Maroku mogła to też być pozostałość po emiracie Nekur/Nukur/Nakur/Nekor ( zależności od wymowy i samogłoski) z IX - X w. A po jego upadku ludność słowiańska wycofała się w góry zakładając Qarijat as-Saqaliba ("wieś Słowian").
    wink
    --
    Eliot
  • soraborum 11.04.17, 10:36
    Lechici (gwary "polskie" i połabskie)...... moga to byc gwary najblizsze prasłowiańszczyźnie, swego rodzaju macierz Slowiańszczyzny, rękopis kopenhaski zwany tez wakabularzem kopenhaskim (Vocabularium et Phraseologium Vandalicum) jest najstarszym znanym slowniczkiem języka połabskiego-wandalskiego-lechickiego.
  • eliot 11.04.17, 12:43
    soraborum napisał(a):

    > Lechici (gwary "polskie" i połabskie)...... moga to byc gwary najblizsze prasł
    > owiańszczyźnie, swego rodzaju macierz Slowiańszczyzny,

    To jest całkiem możliwe, wszystko zależy od tego gdzie się ta prasłowiańszczyzna kształtowała...


    --
    Eliot
  • soraborum 11.04.17, 13:43
    Teresa Węgrzynowicz i Jacek Miśkiewicz, w Wędrówkach po wykopaliskach: „Nie wiemy jeszcze, kim byli Lechici, którzy bezkrwawym zaborem zajęli ziemię naszą i pokryli ją siecią grodów. Najważniejsze piętno jednak odcisnął naród, który ani przez chwilę nie panował nad żadną z krain Polski: Rzymianie”. Tłumaczy się to handlem. Powolutku jawi nam sie bardzo ciekawy obraz o poczatkach naszej prapanstwowosci, pewnego osrodka władzy ( moze to własnie jest tzw Lechia, od Lecha, celt. Lesser), a pewna legenda mówiaca o wielkim terytorium tego hipotetycznego państwa bierze sie od miejsca przybycia Lechitów(Celtów?) z zachodu i ich marsz na wschód skąd później zostaja wygnani przez Wikingów(Lachy za San)?wink
  • soraborum 30.03.17, 11:54
    Rozwiązanie tajemnicy jakim jezykiem władali Wandalowie wydaje sie bardzo proste jak i oczywiste. Otóz jak wiadomo, częśc zanim wyruszyła na swoja wielka wędrówkę najpierw do Hiszpanii a potem płn. Afryki najpierw przekroczyła Karpaty i mieszkała w Panonii, a więc ziem bezpośrednio sasiadujacych z cesarstwem, ziem które były znacznie zlatynizowane, ziem które mniej czy bardziej w róznych okresach były zwiazane z Cesarstwem. Ten proces był długi, mozna przypuszczac, ze trwał oo 100 do 300 lat. To od kilku do kilkunastu pokoleń, to czas który mial ogromny wpływ na: ich jezyk, zwyczaje, obyczaje, na wszystko, począwszy od kontaktów ludzkich do pewnej intytucjonalizacji postepowan prawno-administracyjnych, gospodarczych i wojskowych. Wyraszając stąd byli bardziej rzymscy niz ich bracia którzy dalej zamieszkiwali tereny na północ od Karpat. Byli swiadomi swojej cywilizacji wzorowanej i zaczerpnietej od Rzymian. Ich językiem była juz Łacina, dlatego żaden z kronikarzy opisując ich barbarzyństwo nic nie wspomina o ich języku, ponieważ nie był on niezrozumiały, był takim samym językiem, być moze róznil sie tylko dialektem, niewykluczone, ze częśc z nich władała swoim językiem rodzimym i łacina, ale ich językiem był język Rzymu. To dlatego jak zostali pokonani przez Justyniana, wcieleni do jego armii, a częśc uzyskala status mieszkanców imperium niczym nie wyrózniali się od innych, byli juz tacy sami jak inni mieszkancy, tak jak to ma miejsce dzisiaj w takich krajach jak: USA, Australia, Kanada, Nowa Zelandia.
  • polendwic 31.03.17, 12:02
    to by tłumaczyło dlaczego tak świetnie między Wandalami w Afryce czuł się rzymski poeta Luxorius smile
  • soraborum 31.03.17, 12:40
    Wandalowie to wielki naród od niego pochodzą późniejsze narody słowiańskie,
    V srbskem
    jazyku jest zeme
    Jiez Charvatci jest jme
    Vtej zemi liese lech
    Jemuzjme biese Cech smile
  • soraborum 31.03.17, 15:19
    Działalnośc Luxoriusa przypada na okres rządów Trasamunda i Gelimera, to juz schyłek Królestwa Wandalów, wtedy to juz chyba wszyscy Wandalowie mówili po Łacinie, a jak zauważa Anna Maria Wasyl w swojej pracy "Marcjalis wśród Wandalów. Epigram skoptyczny Luxoriusa. A tradycja gatunku", elita w Kartaginie głownego rywala Rzymu znów zyje w okresie pewnego ładu w kraju rządzonym przez Wandalów od dwóch pokoleń.
  • soraborum 04.04.17, 14:34
    Mówią także najprzeróżniejszymi językami, jeden przez drugiego i jeden obok drugiego, język nie jest bowiem dla nich kryterium przynależności do wspólnoty plemiennej, tak Rzymianie opisywali Barbarzyńców. docslide.pl/documents/historia-gotow-herwig-wolfram.html
  • soraborum 10.04.17, 08:33
    DNA książąt Stanisława i Janusza, ostatnich z dynastii Piastów mazowieckich.

    Ze szkieletu księcia Janusza, a więc tego lepiej zachowanego, udało się wyizolować DNA z chromosomu Y i przyporządkować ten kod genetyczny do konkretnej haplogrupy, czyli zbioru podobnych do siebie DNA z chromosomu Y - mówi dr Tomasz Kozłowski.

    Czytaj więcej: www.expressbydgoski.pl/magazyn/a/szkielet-jak-tasma-magnetofonowa-skad-przyszliscie-bracia-piastowie,11961824/2/
    Słowianami nie byli Co to oznacza? Najkrócej mówiąc - sensację. Bo haplogrupa R1b, nazywana atlantycką albo celtycką, jest typowa dla mężczyzn żyjących w Europie Zachodniej. W Irlandii, północnej Szkocji, położonej nad Atlantykiem części Francji i północnej Hiszpanii występuje u 80 proc. mężczyzn, równie wysokie wskaźniki pojawiają się m.in. w Wielkiej Brytanii (60 proc.) i Niemczech (50 proc.). W Polsce R1b dotyczy tylko 5-10 proc. mężczyzn. U nas dominuje bowiem haplogrupa słowiańska - R1a.
    Najwyraźniej przodkowie Piastów Słowianami nie byli (choć zapewne przez kolejne pokolenia mocno wrośli w kulturę słowiańską Polan), mało prawdopodobne też, by byli potomkami wikingów normańskich, bo w Skandynawii dominuje haplogrupa I1, tzw. staroeuropejska. Wiele wskazuje na to, że przodkowie księcia Janusza mazowieckiego przywędrowali na tereny dzisiejszej Polski z północno-zachodniej Europy. Czy to możliwie, że potomkowie np. Germanów albo Celtów byli twórcami państwa polskiego?
  • eliot 10.04.17, 15:13
    soraborum napisał(a):

    > DNA książąt Stanisława i Janusza, ostatnich z dynastii Piastów mazowieckich.
    >
    >
    > Czytaj więcej: www.expressbydgoski.pl/magazyn/a/szkielet-jak-tasma-magnetofonowa-skad-przyszliscie-bracia-piastowie,11961824/2/
    > Słowianami nie byli Co to oznacza? Najkrócej mówiąc - sensację. Bo haplogrupa R
    > 1b, nazywana atlantycką albo celtycką, jest typowa dla mężczyzn żyjących w Euro
    > pie Zachodniej. W Irlandii, północnej Szkocji, położonej nad Atlantykiem części
    > Francji i północnej Hiszpanii występuje u 80 proc. mężczyzn, równie wysokie ws
    > kaźniki pojawiają się m.in. w Wielkiej Brytanii (60 proc.) i Niemczech (50 proc
    > .). W Polsce R1b dotyczy tylko 5-10 proc. mężczyzn. U nas dominuje bowiem haplo
    > grupa słowiańska - R1a.
    > Najwyraźniej przodkowie Piastów Słowianami nie byli (choć zapewne przez kolejne
    > pokolenia mocno wrośli w kulturę słowiańską Polan), mało prawdopodobne też, by
    > byli potomkami wikingów normańskich, bo w Skandynawii dominuje haplogrupa I1,
    > tzw. staroeuropejska. Wiele wskazuje na to, że przodkowie księcia Janusza mazow
    > ieckiego przywędrowali na tereny dzisiejszej Polski z północno-zachodniej Europ
    > y. Czy to możliwie, że potomkowie np. Germanów albo Celtów byli twórcami państw
    > a polskiego?

    Stanisław i Janusz to już XVI wiek, najważniejsze będzie zbadanie DNA możliwie najwcześniejszych Piastów. Posiadanie "celtyckiego" R1b nie określa ich pod względem kulturowego pochodzenia. Oczywiście ich prapraprzodkowie mogli być potomkami rzeczywistych Celtów, którzy np. na Kujawach niegdyś mieszkali... jak się okazało ostatnimi laty...
    wink

    --
    Eliot
  • soraborum 10.04.17, 15:21
    Lechici przyszli jako Celtowie, zmieszali się szybko z miejscową
    ludnością słowiańską? www.glaukopis.pl/images/fragmenty-numerow/Glaukopis%207_8%20Artykuly.pdf
  • eliot 10.04.17, 15:26
    soraborum napisał(a):

    > Lechici przyszli jako Celtowie, zmieszali się szybko z miejscową
    > ludnością słowiańską? www.glaukopis.pl/images/fragmenty-numerow/Glaukopis%207_8%20Artykuly.pdf

    Celtowie przyszli i zmieszali się z miejscową ludnością a także z różnymi kolejnymi....
    wink

    --
    Eliot
  • soraborum 14.04.17, 13:03

    Miasto i prowincja w Algierii Ghardaia, od słowiańskiego „gard”, gród, może byc waznym dowodem na pochodzenie Wandalów, to moze tam schronila się część wojsk wandalskich uciekających przed Belizariuszem wraz ze swoim legendarnym skarbem, moze nalezałoby pokopac tam troche, chociaz czasy nie sprzyjaja takim działaniom. Gardno (dawniej Jezioro Gardeńskie, kaszb. Gardno, niem. Garder See), Gardna Wielka (słowiń. Vjélgå Garnåu, kaszb. Garnô lub Wiôlgô Garnô, niem. Groß Garde) – stara słowińska wieś, dawniej rybacka, położona w Polsce w województwie pomorskim, w powiecie słupskim, Gardno (do 1945 niem. Garden) – wieś w Polsce położona w województwie zachodniopomorskim, w powiecie gryfińskim, w gminie Gryfino, nazwy z ziem zamieszkałych przez Wandalów, to bardzo interesujący watek, ciekawy jestem czy ktos pomyslał o tym, a moze pomysli?
  • eliot 18.04.17, 10:10
    soraborum napisał(a):

    >
    > Miasto i prowincja w Algierii Ghardaia, od słowiańskiego „gard”, gród, może byc
    > waznym dowodem na pochodzenie Wandalów, to moze tam schronila się część wojsk
    > wandalskich uciekających przed Belizariuszem wraz ze swoim legendarnym skarbem,
    > moze nalezałoby pokopac tam troche, chociaz czasy nie sprzyjaja takim działani
    > om. Gardno (dawniej Jezioro Gardeńskie, kaszb. Gardno, niem. Garder See), Gardn
    > a Wielka (słowiń. Vjélgå Garnåu, kaszb. Garnô lub Wiôlgô Garnô, niem. Groß Gard
    > e) – stara słowińska wieś, dawniej rybacka, położona w Polsce w województwie po
    > morskim, w powiecie słupskim, Gardno (do 1945 niem. Garden) – wieś w Polsce poł
    > ożona w województwie zachodniopomorskim, w powiecie gryfińskim, w gminie Gryfin
    > o, nazwy z ziem zamieszkałych przez Wandalów, to bardzo interesujący watek, cie
    > kawy jestem czy ktos pomyslał o tym, a moze pomysli?

    Ghardaia - to od ghār - jaskinia. Miasto, a właściwie ksar - założyli je w początkach XI wieku (a więc długo po Wandalach wyznający ibadyjski islam berberyjscy Mozabici (mieszkający tam do dziś). W ich berberyjskim dialekcie/języku nazywa się: Taɣerdayt (ⵟⴰⴳⵀⴻⵔⴷⴰⵢⵜ) co można tłumaczyć na na nasze jako zamek a znaczy mniej więcej to samo co ksar. Na pocieszenie dodam, że najlepsze i najbliższe tłumaczenie byłoby gród.
    wink
    --
    Eliot
  • eliot 18.04.17, 10:27
    A wracając do etymologii to najczęściej tłumaczy się ją jako Jaskinię Dai. Daïa żyjąca w XI wieku w tejże jaskini w Wadi M'zab była czczona przez Mozabitów, którzy zbudowali w pobliżu ksar nazywając go Jaskinią Dai (Ghardaia).
    wink

    --
    Eliot
  • soraborum 18.04.17, 12:16
    W 2013 r przebadano 1200 mieszkanców Sardynii, wynik: 35% R1a, 29% I2a2a, 24% R1b, 6% I2a1b i 6% I1, czy można z tego wywnioskowac, ze tam zyje najwięcej potomków Wandalów?
  • eliot 18.04.17, 13:53
    soraborum napisał(a):

    > W 2013 r przebadano 1200 mieszkanców Sardynii, wynik: 35% R1a, 29% I2a2a, 24%
    > R1b, 6% I2a1b i 6% I1, czy można z tego wywnioskowac, ze tam zyje najwięcej
    > potomków Wandalów?

    Wystarczą Alanowie....
    wink
    --
    Eliot
  • polendwic 21.04.17, 03:18
    Alanowie raczej nie, bo zupełnie brakuje tam G2a3... Alanowie byli mieszanką kaukasko-słowiańską
  • eliot 21.04.17, 13:31
    wiaraprzyrodzona.wordpress.com/2014/12/25/genetyczne-odkrycia-20102015-nowa-genealogia-slowian-i-innych-ludow-bialego-ladu-europy-bialczynski/
    wink

    --
    Eliot
  • soraborum 25.04.17, 10:42
    Zgodnie z etymologią Zbigniewa Gołąba etnonimy Swewów i Słowian pochodzą od słowa *su̯ebho - "swój, swojak, własny, powinowaty". To długie "u" dawało w jednych językach "ł" i "l", w innych "w", ale np. w angielskim i walijskim, pomimo ożycia znaku "w", czytamy odpowiednio "ł" lub "u". Dlatego faktycznie powinniśmy czytać ze źródeł o Słewach. Wiele zresztą imion słewskich z hiszpańskich dokumentów i inskrypcji wczesnośredniowiecznych brzmi typowo słowiańsko.
  • polendwic 21.04.17, 03:34
    oraz niewiele mniej potomków Ostrogotów (I2a2a)
  • eliot 21.04.17, 13:33
    www.eioba.pl/a/2gkk/czy-polacy-to-na-pewno-slowianie
    wink

    --
    Eliot
  • soraborum 18.04.17, 12:40
    Belizariusz wszystkich nie wybiłwink, gdzies ich troche pozostało, moze póżniej brali udział wraz z Arabami w podoboju Hiszpaniismile
  • eliot 18.04.17, 13:55
    soraborum napisał(a):

    > Belizariusz wszystkich nie wybiłwink, gdzies ich troche pozostało, moze póżniej b
    > rali udział wraz z Arabami w podoboju Hiszpaniismile

    To z Hiszpanii szli do Afryki...
    wink

    --
    Eliot
  • eliot 18.04.17, 14:06
    A tu w uzupełnieniu...
    wink
    pl.wikipedia.org/wiki/Alanowie#/media/File:Alani_map.jpg


    --
    Eliot
  • eliot 20.04.17, 11:15
    soraborum napisał(a):

    > DNA książąt Stanisława i Janusza, ostatnich z dynastii Piastów mazowieckich.
    >
    > Ze szkieletu księcia Janusza, a więc tego lepiej zachowanego, udało się wyizolo
    > wać DNA z chromosomu Y i przyporządkować ten kod genetyczny do konkretnej haplo
    > grupy, czyli zbioru podobnych do siebie DNA z chromosomu Y - mówi dr Tomasz Koz
    > łowski.
    >
    > Czytaj więcej: www.expressbydgoski.pl/magazyn/a/szkielet-jak-tasma-magnetofonowa-skad-przyszliscie-bracia-piastowie,11961824/2/
    > Słowianami nie byli Co to oznacza? Najkrócej mówiąc - sensację. Bo haplogrupa R
    > 1b, nazywana atlantycką albo celtycką

    Jeszcze wracając na chwile do ostatnich Piastów mazowieckich to na razie znamy tylko haplogrupę Janusza III (R1b) - sporą sensacją by było gdyby haplogrupa Stanisława była np R1a... wink
    Obaj prowadzili hulaszczy tryb życia, pijanice, wpraszali się nawet na chłopskie wesela..., rozpustnicy - nawet chłopskie dziewki "psowali"... wink
    W rzeczywistości władzę od 1503 roku, aż do swojej śmierci w 1522 roku sprawowała ich matka Anna Radziwiłłówna. Długo jej nie przeżyli: Stanisław zmarł już w 1524 roku a Janusz III w 1526. Ich ojciec Konrad III Rudy po matce Barbarze, córce księcia kijowskiego Aleksandra (Olelka) Włodzimierzowica był potomkiem wielkiego księcia litewskiego Olgierda... czyli kuzynem "naszych" Jagiellonów...
    wink
    --
    Eliot
  • polendwic 21.04.17, 03:22
    sporą sensacją by było gdyby haplogrupa Stanisława była np R1a...

    natomiast nie byłoby sensacją gdyby Stanisław Piast miał pieczątkę G2a3... po Merowingach smile
  • eliot 21.04.17, 14:16
    polendwic napisał:

    > sporą sensacją by było gdyby haplogrupa Stanisława była np R1a...
    >
    > natomiast nie byłoby sensacją gdyby Stanisław Piast miał pieczątkę G2a3... po M
    > erowingach smile

    Sądzisz, że byli hmmm... Turkami?
    wink

    --
    Eliot
  • polendwic 23.04.17, 01:05
    Alanami
  • soraborum 24.04.17, 08:03
    Jeżeli np. okaże się, że R1b książąt mazowieckich i całej dynastii piastowskiej należy do typowo wandalskich subkładów, a więc (wg Francalacci) do U106, L21, DF27, a te same kłady znajdą się w próbkach kultury przeworskiej, będzie to jaskrawy dowód na to, że na ziemiach polskich nie doszło do wymiany populacji na przełomie starożytności i średniowiecza, a Wandalowie to tacy sami "Germanie", jak późniejsi Piastowie. Znajdziemy tym samym odpowiedź na pytanie - dlaczego Polaków nazywano Wandalami.
  • polendwic 24.04.17, 12:23
    Szansa na to że Wandale byli R1b jest 0.
  • eliot 25.04.17, 10:54
    polendwic napisał:

    > Szansa na to że Wandale byli R1b jest 0.

    Przyjmuję na wiarę... wink Mógłbyś dorzucić parę słów uzasadnienia?
    wink
    --
    Eliot
  • eliot 25.04.17, 10:48
    soraborum napisał(a):

    > Jeżeli np. okaże się, że R1b książąt mazowieckich i całej dynastii piastowskie
    > j należy do typowo wandalskich subkładów, a więc (wg Francalacci) do U106, L21,
    > DF27, a te same kłady znajdą się w próbkach kultury przeworskiej, będzie to ja
    > skrawy dowód na to, że na ziemiach polskich nie doszło do wymiany populacji na
    > przełomie starożytności i średniowiecza,

    Nie było żadnej 'wymiany populacji". Już to tu poruszaliśmy i wydawało mi się, że sprawa jest jasna? Szczególnie, że poruszane i omawiane już w tym wątku (wstępne) wyniki badań wskazują na ciągłośc zasiedlenia i to już właściwie od momentu ustąpienia zlodowacenia...
    Wszystkie elementy składowe (właściwie od Magdaleńczyków?) są obecne w naszej populacji, co stanowi swego rodzaju fenomen! Jako genetyczni autochtoni (niezależnie od kultury nam w danym momencie przypisywanej) możemy z pełnym spokojem powiedzieć: "jesteśmy u siebie!"
    wink
    --
    Eliot
  • soraborum 25.04.17, 14:28
    Na sardynii jest populację powanadalska, dzięki temu zostało stwierdzone jak kształtował się obraz genetyczny starożytnych Wandalów. Prawie połowa z nich była genetycznie Słowianami. Jedno z badań genetycznych wskazuje, że ich profil genetyczny był pod względem proporcji haplogrup Y-DNA dokładnie taki sam, jak współczesnych Chorwatów. A to się znowu zgadza z przekazami historycznymi, albowiem według Duklanina Słowianie bałkańscy, m.in. Chorwaci, byli plemionami słowiańskimi przewodzonymi przez Gotów i ich władcę - Svevlada. W większosci tak jak napisałeś co jest potwierdzone, ze jestesmy u siebie, ta częśc która opuścila nasze ziemie tez jest zwiazana genetycznie z nami, czyli krótko mówiąc potomkowie Wandalów na Sardynii to Słowianie.
  • eliot 25.04.17, 11:00
    soraborum napisał(a):

    > Jeżeli np. okaże się, że R1b książąt mazowieckich i całej dynastii piastowskie
    > j należy do typowo wandalskich subkładów, a więc (wg Francalacci) do U106, L21,
    > DF27, a te same kłady znajdą się w próbkach kultury przeworskiej

    "Celtyckie" R1b występuje i występowało u nas "od zawsze" - oczywiście daleko mu do popularności "naszego" R1a, jednakowoż jego występowanie u ostatniego Piasta mazowieckiego niczego jeszcze nie udowadnia ani niczemu nie zaprzecza...
    wink
    --
    Eliot
  • soraborum 10.04.17, 11:21
    Moze to dobry moment, by zmienic sposoby badawcze w archeologi tak jak na przykład w krajach anglosaskich,
    gdzie archeologia jest powiązana z antropologią (w Polsce z historią) i archeologia określana jest mianem nauki pomocniczej wobec antropologii
  • eliot 10.04.17, 15:18
    soraborum napisał(a):

    > Moze to dobry moment, by zmienic sposoby badawcze w archeologi tak jak na pr
    > zykład w krajach anglosaskich,
    > gdzie archeologia jest powiązana z antropologią (w Polsce z historią) i arche
    > ologia określana jest mianem nauki pomocniczej wobec antropologii

    Wobec braku źródeł pisanych powiązanie historii, archeologii, antropologii, genetyki i np. chronodendrologii jest koniecznością. W Polsce każdy zazdrośnie strzeże swojej dziedziny... zazwyczaj kompletnie ignorując ustalenia innych dziedzin... Ostanio trochę się to zmienia ale bardzo powoli...
    --
    Eliot
  • soraborum 11.04.17, 12:23
    pgkrynica.com/wp-content/uploads/2014/11/konang.doc Celtowie – grupa ludów indoeuropejskich wydzielona na podstawie ...Z obecnie znanych źródeł, tak archeologicznych, jak i pisanych, wynika, iż Celtom znane były oba obrządki pogrzebowe: szkieletowy i ciałopalny.( podobnie jak u Słowian)Trudno dziś ustalić, jakie kryteria powodowały stosowanie jednego czy drugiego sposobu. Ogólnie rzecz biorąc, obrządek ciałopalny zdaje się przeważać w późniejszych okresach, i to szczególnie w Celtów wschodnich. Pospolite są cmentarze birytualne, czyli takie, na których chowano zmarłych według obu obrządków. Jedno jest niewątpliwe, że istniało interesujące zazębienie się świąt ku czci zmarłych (pogrzeby, uczty zaduszkowe, igrzyska), świąt związanych z kultem Wielkiej Bogini i świąt ku czci słońca i ognia (Agni).
  • eliot 11.04.17, 12:52
    soraborum napisał(a):

    >Z obecnie znanych źródeł, tak archeolog
    > icznych, jak i pisanych, wynika, iż Celtom znane były oba obrządki pogrzebowe:
    > szkieletowy i ciałopalny.( podobnie jak u Słowian)Trudno dziś ustalić, jakie kr
    > yteria powodowały stosowanie jednego czy drugiego sposobu. Ogólnie rzecz biorąc
    > , obrządek ciałopalny zdaje się przeważać w późniejszych okresach, i to szczegó
    > lnie w Celtów wschodnich. Pospolite są cmentarze birytualne, czyli takie, na kt
    > órych chowano zmarłych według obu obrządków. Jedno jest niewątpliwe, że istniał
    > o interesujące zazębienie się świąt ku czci zmarłych (pogrzeby, uczty zaduszkow
    > e, igrzyska), świąt związanych z kultem Wielkiej Bogini i świąt ku czci słońca
    > i ognia (Agni).

    Biorąc pod uwagę, że (przynajmniej genetycznie) jesteśmy autochtonami, a zamieszkiwanie Celtów na obszarze obecnej Polski jest potwierdzone archeologicznie, to wzajemne przenikanie kulturowe a później "wchłanianie" Celtów do substratu autochtonicznego, musiało dać w efekcie wiele zbieżności kulturowych. Dodatkowo można powiedzieć, że występowały tu również pewne podstawawowe (archetypiczne) cechy kulturowe ludów indoeuropejskich.

    --
    Eliot
  • soraborum 11.04.17, 15:56
    distribution Y-DNA in modern Europe
    Poland:
    6% l1 pre-Germanic (nordic)
    9% l2* + l2a Sardinian, Iberian, Dinaric, Danubian
    1% l2b pre-Celto-Germanic
    55% R1a Balto-Slavic, Germanic, Indo-Iranian,
    16% R1b Italo-Celtic, Germanic ; Hittite, Armenian, Tocharian
    2% G Caucasian, Greco-Anatolian
    2.5% J2 Greco-Anatolian, Mesopotamian, Caucasian
    1% J* + J1 Caucasian, Mesopotamian, Semitic (Arabic, Jewish)
    5% E1b1b North African, Near Eastern, Balkanic
    0.5% T Middle Eastern, East African
    1% Q Central Siberia, Central Asia
    1% N Uralo-Finnic, Baltic, Siberian
  • polendwic 13.04.17, 08:18
    Nie za dużo tego "Germanic"? Typowe dla Unii Europejskiej pomieszanie z poplątaniem
  • soraborum 13.04.17, 09:40
    To zachodni punkt widzenia. Oczywiscie, Niemcy używają najczęściej nazwy „Indogermanie“, także Anglosasi. "Motywy posługiwania się terminem języki indogermańskie mogą być różne, np. snobizm i chęć wyróżnienia się, nieznajomość współczesnej terminologii polskiej, oczywiście także germanocentryzm". Krystyna Długosz-Kurczabowa, Uniwersytet Warszawski.
  • soraborum 13.04.17, 10:25
    Prof. Jan Czekanowski, „Wstęp do historii Słowian” uważa, że "posuwający się od północy Lechici-Lasi podbili podkarpackich Chorwatów, co spowodowało odpłynięcie ich części do Czech i dalej na południe, przy czym tymi ruchami został porwany też i jeden ze szczepów polskich, zapewne lechickich — Zachlumianie — i dowędrował aż do Adriatyku. Przez wzgląd na te powiązania osiągnięcie Podkarpacia przez Lechitów (Lachów) należy datować na przełom VI i VII wieku, a momentem ułatwiającym ich ekspansję w kierunku południowym byłby zapewne najazd Awarów, którzy musieli przełamać opór Chorwatów na szlaku swoich wypraw posuwających się szlakiem podkarpackim i podsudeckim. Chorwaci, przez przejście do Czech, usunęli się im z drogi. Ekspansja Lechitów, jak można przypuszczać, przyczyniła się w ten sposób do powstania państwa Samona i do utworzenia się państw Serbów i Chorwatów na południu. Można ponadto przypuszczać, że uderzenie szczepów lechickich objęło nieco wcześniej Podsudecie, skoro Serbowie, występujący na południu razem z Chorwatami, przybyli tam dopiero po nieudanej próbie usadowienia się w głębi Półwyspu Bałkańskiego" Od Łaby do Wisły to ziemie Wandalów-Lechitów, póżniejszych Słowian Zachodnich- "Sclauonia" nazwa znajduje się np. w żywotach św. Wojciecha i Pięciu Braci Polskich, a w żywocie św. Romualda Bolesław Chrobry jest nazwany 'Sclauonicus' dalej na wschód to Goci plus Słowianie Wschodni (Antowie). „A więc zapytał się Graf Wilhelm....starych ludzi z Baiern (Bawarii) oraz tych Sclauanii’s, gdzie faktycznie ta granica przebiega.... Wymienieni Sclauanii byli obecni: Altmar, Otperht, Azzo, Otuni, Cozperht, Adaluuert, Uro, Aliuuih, Cozalt, Alprih, Corafried, Eraicho, Tutti, Fritilo, Oaio, Sigiuolc, Laraheri, Adelker, Salacrim, Toto, Hradpehrt, Drudolt,” Zatem widzimy, ze ich imiona sa bardzo podobne do wielu imion wandalskich, na pierwszy rzut oka wydaja się pochodzenia germanskiego, ale to sa tylko imiona, a więc na wschod od Germanii jest ziemia zamieszkała przez Wandalów ( Wenedów, Winidów, Wendów)
  • soraborum 14.04.17, 08:07
    www.musiklexikon.ac.at:8000/wenden_slawen_329_354.pdf. Wg Niederlegosad...) nazwa Vend nie ma początku słowiańskiego, lecz najprędzej jest nazwą daną tym ludom przez sąsiadów, a jej pochodzenie nie zostało dotychczas wyjaśnione. Przypuszczam, że wyszło ono od Gallów, w których nomenklaturze najczęściej powtarza się ten element słowotwórczy: vind-, vend- (w znaczeniu biały, jasny). Ci, co wywodzą nazwę tę z języka słowiańskiego, zestawiają Vend, ze stsł. vętъ = magnus i stopniem wyższym vęštii = więtszy, większy. Jordanes (Getica, 119): "Po rzezi Herulów, Ermanaricus skierował oręż przeciw Wenetom, którzy chociaż pośledni żołnierze, lecz mnogością silni, zrazu próbowali stawiać opór. Cóż jednak wskóra rzesza nieotrzaskanych z rzemiosłem wojennym, kiedy i Bóg dopuszcza, i rzesza nadejdzie. Wenetowie zaś, (...) pochodząc z jednego pnia, występują dzisiaj pod trzema nazwami: Wenetów, Antów i Sklawenów. I chociaż dzisiaj, w wyniku naszych grzechów wszędzie się srożą, wtedy wszyscy spełniali pokornie rozkazy Ermanaryka.
  • eliot 18.04.17, 10:57
    1. Jordanes zalicza Antów do plemion wschodniosłowiańskich zamieszkujących, od około IV wieku, dorzecze Dniepru. Wymienia też ich wodza Boza i siedemdziesięciu naczelników, którzy w roku 375 zostali pokonani przez króla Ostrogotów Winitara i ukrzyżowani[20]. Centrum ich osadnictwa w VI wieku występuje w rejonie Kaniowa. Na początku VII wieku walczyli z Awarami. Menander[21] opisuje ich niepowodzenia w tej walce oraz poselstwo wysłane przez Antów do kagana Awarów. Przywódca poselstwa, Medzamir, wyniosłym zachowaniem oburzył kagana, który polecił go zabić.
    Kiedy władcom Antów niedobrze się wiodło i wbrew swym nadziejom znajdowali się na dnie upadku, zaraz Awarowie grabili ich ziemie i łupili kraj. Utrapieni najazdami nieprzyjaciół Antowie wysłali do nich poselstwo, wybrawszy w tym celu Medzamirosa, syna Idaridziosa a brata Kalagastosa i prosili, aby wykupił kilku wziętych do niewoli współplemieńców. Medzamiros tedy przybywszy w poselstwie do Awarów, a będąc człowiekiem wymownym i lubiącym górnolotne słowa, przemawiał do nich trochę dumnie i hardo. Wtedy ów Kotagir, sprzyjający Awarom, a knujący jak najgorsze zamysły przeciw Antom, skoro Medzamiros mówił zbyt wyzywająco jak na posła, powiedział do chagana: „ten człowiek posiada u Antów największe wpływy i potrafi w każdym wypadku stawić czoło swoim wrogom; trzeba go zatem zgładzić, aby na przyszłość bez przeszkód najeżdżać na ich ziemie". Za jego namową Awarowie podeptali przywileje poselskie i za nic mając sprawiedliwość Zamordowali Medzamirosa. Od tego czasu jeszcze więcej niż przedtem spustoszyli ziemie Antów i nie przestali stamtąd uprowadzać ludzi i zdobyczy"
    2.Pseudo-Maurycy tak opisuje Antów i ich bliskość Sklawinom:
    Terytoria Sklawinów i Antów leżą jedne za drugim, wzdłuż rzek i łączą się między sobą tak, że nie ma między nimi żadnej znaczniejszej przerwy. Mieszkają w lasach, wśród rzek, bagien, moczarów i mając rozliczne wyjścia ze swoich siedzib ze względu na mogące ich spotkać niebezpieczeństwa, wszystko co im jest potrzebne, składają w ukryciu, nie trzymając nic zbytecznego na widoku[22] (Strategikon, VII w.)
    3. Prokopiusz z Cezarei, w swojej Historii sekretnej, wymienia Antów kilkukrotnie, za każdym razem w niekorzystnym świetle i towarzystwie (tj. Medów, Saracenów, Sklawenów [...] i innych barbarzyńców[23], oraz Hunów):
    Odkąd zaś Justynian wstąpił na tron, Hunowie, Sklaweni i Antowie niemal co rok najeżdżali Illirię i całą Trację – wszystko od Zatoki Jońskiej aż do samych przedmieść Bizancjum, wraz z Grecją i Chersonezem – i w straszliwy sposób gnębili tamtejszą ludność. Przy każdym takim zagonie ponad dwieście tysięcy Rzymian musiało, jak sądzę, stracić życie lub pójść w niewolę, w wyniku czego cały ten kraj stał się istną "scytyjską pustynią".[24]
    Ponadto, chociaż Medowie i Saraceni spustoszyli znaczną część Azji, a Hunowie, Sklaweni i Antowie całą Europę, chociaż niektóre miasta zrównali z ziemią, a z innych ściągnęli ogromną kontrybucję, chociaż wreszcie całą niemal ludność wzięli w niewolę i zabrali jej wszystko, co posiadała – nawet wtedy Justynian nikomu nie umorzył podatku, z wyjątkiem jedynie miast, które zostały zdobyte, a i to tylko na jeden rok.[25]
    W swoim dziele Bellum Gothorum podaje więcej szczegółów dotyczących Antów:
    Zatoka Meotycka wpada do Pontu euxyńskiego. Mieszkańcy tameczni, przedtem Cymmerowie zwani, już teraz nazywają się Uturguri. Dalsze krainy na północ zajmują nieprzeliczone narody Antów (populi Antarum infiniti), a opisawszy charakter i obyczaje Słowian kończy: Przedtem i Słowianie [Sklaweni] i Antowie jedno mieli imię; albowiem obadwa narody za starodawnych czasów zwano Spory[26] (Σπόρους) dotego, jak mniemam, że σποράδην t.j. rozproszenie po wioskach swoich mieszkali. Dla tej też przyczyny zajmują obszerne ziemie; większa bowiem część krain z tamtej strony Istru w ich jest dzierżeniu.[27]

    Dodać trzeba, że nazwa Antów raczej na pewno nie była nazwą własną a raczej nazwą nadaną im przez nadczarnomorskich Gotów Hermanaryka i stąd przeniknęła na pewien czas do źródeł (wschodnio)rzymskich/bizantyjskich oraz niektórych germańskich (Longobardowie). Dlatego też stosunkowo wcześnie zanikła.

    --
    Eliot
  • soraborum 18.04.17, 12:37
    Powstaje genetyczny portret dawnych mieszkańców terenów Polski, naukawpolsce.pap.pl
  • eliot 18.04.17, 13:58
    soraborum napisał(a):

    > Powstaje genetyczny portret dawnych mieszkańców terenów Polski, naukawpolsce.pa
    > p.pl

    Tak, jego wartość będzie zależała od wielkości "próbki" - trochę ze wstępnych danych było już tu cytowanych.
    --
    Eliot
  • soraborum 19.04.17, 11:14
    o tym juz była rozmowa, ale powtórzę bo to dosyc istotny dowod w sprawie: " polscy autochtoniści kontra polscy allochtoniści, lub jak kto woli Kostrzewski kontra Kossina i spółka". Najblizszy, a moze wlasnie taki jak język Drzewian Połabskich był język prasłowianski. Zdanie w jezyku Drzewian Połabskich: vъ sěmь lęda ne jestъ ne-jedъnъ děvъka tǫ ty ne prašălъ, po polsku: ‛w naszej okolicy (dosłownie: w tej ziemi) nie ma żadnej dziewczyny, której nie zaczepiłeś’. A więc "Lęda" okolica, nasza ziemia stad Ledzianie-Lendzanenoi, Lendzaninoi, Lz’njn, Lachy, Landzaneh and Lendizi. po niemiecku: ein Stück Land, (kawałek ziemi). Slowianie to Lędzianie, to mieszkancy okreslonego terenu, kraju, tak jak w j. Drzewian Połabskich: "Lęda"; Kazimierz Polański-Gramatyka języka połabskiego 2010. Dalej nalezałoby dodac o alternacji W-L wg Lehra Spławinskiego, czyli Lędzianie-Wędzianie, Lenden-Wenden, Ledzianie-Lechici-Wandalici.
  • eliot 19.04.17, 15:09
    soraborum napisał(a):

    > o tym juz była rozmowa, ale powtórzę bo to dosyc istotny dowod w sprawie: " po
    > lscy autochtoniści kontra polscy allochtoniści, lub jak kto woli Kostrzewski k
    > ontra Kossina i spółka". Najblizszy, a moze wlasnie taki jak język Drzewian Poł
    > abskich był język prasłowianski. Zdanie w jezyku Drzewian Połabskich: vъ sěmь l
    > ęda ne jestъ ne-jedъnъ děvъka tǫ ty ne prašălъ, po polsku: ‛w naszej okolicy (d
    > osłownie: w tej ziemi) nie ma żadnej dziewczyny, której nie zaczepiłeś’.[...]

    Zauważ jaki jurzny był ten Drzewianin...
    wink
    --
    Eliot
  • soraborum 20.04.17, 08:02
    haha, dlatego później byli tacy "sporzy", to nie przypadek, ze zajęli większą część Europy. Tacyt uzył określenia geograficznego "Germania Magna", nie mógł inaczej gdyz nie mieściło sie to wówczas w zadnych tamtejszych kanonach, tak jak Cesarstwo nie było nigdy jednolitym obszarem etnicznym tak samo nie mógł uzyc określenia "Sclavenia Magna", napisał jednak, że większość terytorium Germanii zamieszkiwali Suevowie (Suevi) "ł(u)" . Odróżnia plemiona mieszkające na zachód od Łaby od tych mieszkających między Łabą a Wisłą. Opis kultury i wierzeń, zachowań, przypomina to jak później pisano o Słowianach: "Teraz wypada powiedzieć o Słewach, a nie jeden to lud, jak Chattowie czy Tenkterowie. Zajmują bowiem większą część Germanii, podzieleni na plemiona i związki, chociaż w całości zwą się Słewami."
  • eliot 20.04.17, 10:47
    soraborum napisał(a):

    > haha, dlatego później byli tacy "sporzy", to nie przypadek, ze zajęli większą c
    > zęść Europy. Tacyt uzył określenia geograficznego

    Wiedziano, że są "sporzy": Zatoka Meotycka wpada do Pontu euxyńskiego. Mieszkańcy tameczni, przedtem Cymmerowie zwani, już teraz nazywają się Uturguri. Dalsze krainy na północ zajmują nieprzeliczone narody Antów (populi Antarum infiniti)
    wink
    --
    Eliot
  • soraborum 20.04.17, 12:20
    Prokopiusz z Cezarei, w swojej Historii sekretnej, wymienia Antów kilkukrotnie, za każdym razem w niekorzystnym świetle i towarzystwie (tj. Medów, Saracenów, Sklawenów [...] i innych barbarzyńców[23], oraz Hunów): Odkąd zaś Justynian (cesarz bizantyński od 1 sierpnia 527 do 13 listopada 565) wstąpił na tron, Hunowie, Sklaweni i Antowie niemal co rok najeżdżali Illirię i całą Trację – wszystko od Zatoki Jońskiej aż do samych przedmieść Bizancjum, wraz z Grecją i Chersonezem – i w straszliwy sposób gnębili tamtejszą ludność. Przy każdym takim zagonie ponad dwieście tysięcy Rzymian musiało, jak sądzę, stracić życie lub pójść w niewolę, w wyniku czego cały ten kraj stał się istną "scytyjską pustynią".[24]
    Ponadto, chociaż Medowie i Saraceni spustoszyli znaczną część Azji, a Hunowie, Sklaweni i Antowie całą Europę, chociaż niektóre miasta zrównali z ziemią, a z innych ściągnęli ogromną kontrybucję, chociaż wreszcie całą niemal ludność wzięli w niewolę i zabrali jej wszystko, co posiadała – nawet wtedy Justynian nikomu nie umorzył podatku, z wyjątkiem jedynie miast, które zostały zdobyte, a i to tylko na jeden rok.[25]
    Warto zwrócic uwage na dwa wazne zapisy "Odkąd zaś Justynian wstąpił na tron, czyli w 527 r. Słowianie najeżdzaja cesarstwo, a wiec jeszcze w czasie istnienia Król. Wandalów i Alanów w płn. Afryce, oraz Sklaweni i Antowie spustoszyli całą Europę, zatem mowa o całej Europie, czyli oprócz płd-wsch. równiez i zachodnią. Byc moze nie doceniamy ówczesnej dyplomacji oraz hipotetycznej współpracy Słowian z ziem na płn. od Dunaju i Słowian-Wandalów z Afryki. Może chodziło o całkowite zniszczenie Cesarstwa wsch. przez Słowian, ale wytrwany i przebiegły polityk jakim był Justynian wyprzedzającym atakiem pokonuje Wandalów w Afryce i na jakis czas oddala widmo porazki Imperium. Nie ma przkonujących dowodów na to, ze Wandalowie byli ludem germanskim, Strzelczyk w zaden sposób nie dowodzi tego, zreszta nie tylko on, jest coraz więcej dowodów na to, ze byli oni ludem który mozna zaliczyc do Prasłowian, inna rzecz to Goci a bardziej ich elita przywódcza dająca sie zakwalifikowac do szeroko pojetego ludu germanskiego. Przekonanie, ze Prasłowianie nie posiadali cech przywódczo-organizacyjnych bierze się li tylko stąd, ze tak to ocenili Niemcy w IXX i XX w. opierajac swoją teze na niemieckim szowiniźmie i nacjonaliźmie.
  • eliot 20.04.17, 13:46
    Przejmowanie się niemieckimi opiniami na nasz temat, czy szerzej na temat Słowian przeszło mi jakieś pół wieku temu... wink. Niemieckie stereotypy miały uzasadnić ich plany "imperialne".
    A jak wygląda niemiecki "wirtszaft" łatwo się przekonać jadąc za zachodnią granicę...
    Wracając do Słowian, to ich współdziałanie z Hunami można datować od 375 roku czyli po wymordowaniu ich przywódcy (Boza) i 70 wodzów - przywódców plemiennych. Pozwoliło to na szybką (jeszcze w 375 roku) klęskę/załamanie państwa Gotów i ich paniczną ucieczkę na zachód. Dla Hunów byli cennym sojusznikiem nie tylko w walce ale i przystosowaniu się ich do innych warunków życia - o czym już tu trochę pisaliśmy - stąd przyswojenie przez Hunów takich słów jak np. "med" czy "strava". Później podobne współdziałanie miało miejsce z Awarami (mimo początkowych walk).

    --
    Eliot
  • soraborum 20.04.17, 15:07
    Leksykalne zgodności germańsko-słowiańskie liczniejsze od germańsko-romańskich przemawiają za zachodnią praojczyzną Słowian, Herulowie według Prokopa z Cezarei, „przeszli w poprzek przez wszystkie ludy Sklawinów a następnie przebywszy znaczny obszar pustego kraju dotarli do ludu zwanego Warnami. A następnie przeszli szybko także przez plemiona Danów”. Priskos z Panion o zasięgu władztwa Attyli mówił tak: ”Nikt nigdy bowiem z panujących w Scytii, czy też na innym terenie, nie osiągnął w krótkim czasie tego, aby panować nad wyspami na Oceanie i aby płacili mu trybut oprócz całej Scytii także i Romajowie.”; częśc ucieka przed Hunami, ci co pozostali podlegaja ich władzy, płacą trybut, stają sie tez częscia nowej sytuacji geopolitycznej. Wczeniej według Vibiusa Sequestra na przełomie IV/V w. "Albis Germaniae Suevos a Ceruetiis dividit", czyli: "Łaba dzieli Germanię Swewów od Cerwetów". W latach 442/454 (Prokopiusz z Cezarei) poselstwo Wandalów pozostałych w Panonii dotarło do współplemieńców tworzących państwo na gruzach rzymskiej Afryki z prośbą o to, aby zrezygnowali ze swoich praw do opuszczonych ziem. Piszący w VI w. Prokopiusz zanotował, że do tego czasu „po Wandalach, którzy nie porzucili dawnych siedzib, nie pozostała pamięć, nie zachowała się nawet nazwa”. Teofylakt Simokatta, w początkach VII w. przekazał wiadomość, że siedziby Sklawinów pod koniec VI w. sięgały do brzegów „Oceanu Zachodniego”, czyli Bałtyku lub Morza Północnego. Według kronikarza bizantyńskiego Menandra, Sklawinowie byli bogaci, bo już w czasach Justyniana I (ok. 517–527) „pustoszyli terytorium rzymskie, jeszcze wtedy, gdy żaden inny lud nie dotknął ich ziem”. Jak twierdzi Zdenko Vinsky chorwacki archeolog Słowianie wtargneli po raz pierwszy na ziemie Bizancjum w 500 r. a zdobycie Mcziji datowane jest na 517 r. czyli tak jak weddług przekazu Menandra Protectora.
  • soraborum 19.04.17, 11:23
    Labilność zachodzącą pomiędzy głoskami, zapisywanymi w językach indoeuropejskich znakami: W (V), U, Ł, L. doprowadziła czasami do alternacji pomiędzy pierwszymi głoskami (W/L) np. w etnonimie Wandal, dając w efekcie węgierską nazwę Polaka – Lendziel (pisane z węgierska: Lengyel)? A ponieważ nazwy Wenden i Wandal, wymiennie określały Słowian zachodnich, dlatego Węgrzy nazywaja Polaka – Lendzien (Lengyen), starzy Rusowie – Lęden, a starzy Serbowie – Ledjanin (Bruckner. Słownik etymologiczny języka polskieg).
  • soraborum 27.04.17, 14:14
    "Serbowie zachodni, ci, co poszli na zachód, nie na południe, zostali dzięki dostępnym rudom świetnymi hutnikami. Zanieśli tam swoje umiejętności, nie odwrotnie. Od czeskoserbskiego słowa hutny, gęsty, poszła niemiecka Huette i niemieckie z pozoru, nasze słowo „huta”. Huette nie ma w języku niemieckim żadnego pokrewnego słowa, wiążącego się z wytopem żelaza. „Chata”, Huette, jest z nim wręcz sprzeczna, bo średniowieczne dymarki, służące wytopowi żelaza, nie pracowały pod dachem. Początki zaś historii Polski pisały miecze, w tym samym krajobrazie, co dzieje Wenedów i Pra-Słowian, wśród błot, jezior i podmokłych lasów"
    „Nieco inna historia Polski” Stefan Bratkowski
  • eliot 28.04.17, 14:23
    I cóż się dziwić, skoro nasze ziemie stanowiły istne "Zagłębie Dymarkowe" od czasów rzymskich!
    wink

    --
    Eliot
  • soraborum 28.04.17, 14:50
    Zagłębie Europy: wyborcza.pl/1,75400,15037513,Przelomowe_odkrycie_polskich_archeologow__roz...
    "Żeby zrozumieć wagę tego dokonania, trzeba się cofnąć do początków naszej ery. Wtedy w rejonie Gór Świętokrzyskich działało największe zagłębie hutnicze Europy Środkowo-Wschodniej. Pracowało w nim co najmniej 700 tys. pieców dymarskich. Z ich urobku korzystały prawdopodobnie nie tylko plemiona barbarzyńskie zamieszkujące obecne ziemie polskie". Czyli ogromna ilośc, wręcz niewyobrazalna. Nie wiemy jak długo trwało przygotowanie Wandalów do dalszych wędrówek, najpierw na południe a później na zachód, liczba pieców dymarskich jednak wskazuje na to, ze w tym zagłebiu musiał pracowac dziesiątki tysiecy ludzi, skoro w V i VI wieku zmniejsza się znacznie ilośc wykorzystywanych dymarek, oznaczo to, ze wiekszośc tych hutników musiała również wyemigrowac. Jak to się ma do liczby 80 tys Barbarzyńców przekraczających Ren w 406 r. czy nie jest ona znacznie zaniżona?
  • eliot 28.04.17, 15:23
    Te 80 tys. przekroczyło Ren w sylwestra... ale potem były następne dni.... i kolejne dziesiątki i setki tysięcy....
    wink

    --
    Eliot

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka