Dodaj do ulubionych

Co sie dzieje na Ukrainie.

07.09.17, 14:25
2017 rok może być dla Ukrainy najcięższą próbą od upadku Dyrektoriatu Petlury w 1920 roku – pisze na swoim facebookowym profilu dyrektor rady nadzorczej kijowskiego Instytutu Polityki Światowej, red.nacz. glavcom.ua, Wiktor Szlinczak. „Puzzle powoli zaczynają się układać w całość. Pachnie paramilitarnym przewrotem. Aktywizacją „Azowa” i innych formacji wojskowych. Próbą odsunięcia od władzy prezydenta. Impeachmentem. Rozwiązaniem parlamentu albo wyborami nowej głowy państwa (w zależności od tego, kto zdąży pierwszy). Zugzwangiem. Chaosem, nad którym nie da się już zapanować. Intensyfikacją działań Rosji i jej zbliżeniem ze Stanami Zjednoczonymi. Obojętnością Europy” – ostrzega Szlinczak. Według Szlinczaka, jeśli Ukraina przetrwa 2017 rok i nadal pozostanie państwem, można będzie uznać, że to rok udany. Politycy związani z poprzednią władzą w ostatnim czasie masowo emigrują w celach zarobkowych na Ukrainę. Po Leszku Balcerowiczu, Marku Siwcu i Sławomirze Nowaku kolejny prominentny polityk postanowił właśnie na wschodzie kontynuować karierę zawodową. Tym razem na taki krok zdecydował się były szef MSW, Bartłomiej Sienkiewicz. (www.se.pl/wiadomosci/polityka/sienkiewicz-jak-nowak-i-balcerowicz-pojechal-robic-kariere-na-ukrainie_992534.html). Nie ma siły ludzkiej, zdolnej przeszkodzić temu, ażeby oderwana od Rosji i przekształcona na niezawisłe państwo Ukraina stała się zbiegowiskiem aferzystów całego świata, którym dziś bardzo ciasno jest we włas­nych krajach, kapitalistów i poszukiwaczy kapitału, organizatorów przemysłu, techników i kupców, speku­lantów i intrygantów, rzezimieszków i organizatorów wszelkiego gatunku prostytucji: Niemcom, Francuzom, Belgom, Włochom, Anglikom i Amerykanom pośpieszyliby z pomocą miejscowi lub pobliscy Rosjanie, Polacy, Ormianie, Grecy, wreszcie najliczniejsi i naj­ważniejsi ze wszystkich Żydzi. (Jak Niemcy stworzyli Ukrainę i w jakim celu — Roman Dmowski – “Kwestia ukraińska” – Źródło: Archiwum MSWiA
Edytor zaawansowany
  • 12.09.17, 08:38
    www.rp.pl/Rzecz-o-historii/308259992-Morduj-Zyda-Pogromy-na-Ukrainie.html#ap-1--
    Kali
  • 13.09.17, 13:48
    Wspomaganie się przez ukraińską oligarchie ludźmi pokroju Nowaka, Sienkiewicza czy coraz bardziej żałosnego Balcerowicza wróży Ukrainie i Ukraińcom jak najgorzej. Aby utrzymać choćby minimalne poparcie oligarchia zaczyna uciekać się do nacjonalizmu - stąd "renesans" i gloryfikacja takich postaci jak Bandera czy Szuchewycz. Czy zaprowadzą Ukrainę "do Europy" raczej wątpię. Tym bardziej, że obecnej oligarchii wydaje się, że mogą to zrobić w oparciu o Niemcy, co jest oczywistym złudzeniem Ukraińców, z którego to złudzenia Niemcy zresztą skwapliwie korzystają prowadząc swoja politykę środkowo-wschodnioeuropejską wobec Trójmorza i Rosji...

    --
    Eliot
  • 13.09.17, 13:59
    Niemcy to palcem nie kiwna w sprawie Ukrainy, zreszta nie tylko oni.
    www.polityka.pl/.../1719596,1,saakaszwili-wdarl-sie-na-ukraine-powstaje-sojusz-przeciw Poroszence
  • 13.09.17, 15:52
    Nikt nie kiwnie! A idealizowanie tego co się tam dzieje, tak częste u nas, utrudnia tylko zrozumienie sytuacji. Największym problemem dla Ukrainy jest utrzymanie się oligarchii i brak rzeczywistej możliwości przejęcia władzy przez struktury demokratyczne. To powoduje zwrócenie się do idei nacjonalistycznych związanych z tradycją OUN/UPA. To zaś zamyka im możliwość przekształcenia się w "społeczeństwo obywatelskie" i stanowi drogę do kolejnego "Majdanu".

    --
    Eliot
  • 14.09.17, 07:50
    narazie wiemy o dwóch duzych Majdanach, mniejszych było pewno bez liku. Kolejny jest nieunikniony, mialem okazję poznac wysokiego ranga polityka ukrainskiego, pochodzi z Karpat. On rowniez uwaza, ze Ukraina nie idzie w dobrym kierunku, tam jest tyle opcji politycznych ile jest regionów. Pogodzili się juz z utrata Donbasu, boja się utraty kolejnych ziem, szczególnie odessy, wiemy doskonale co oznaczłoby odcięcie Ukrainy od morza i połaczenie Rosji z Naddnieprzem. Ciekawe jest to, ze są na Ukrainie, zwłaszcza zachodniej politycy bliscy koncepcji jagielońskiej i uważają, ze droga na zachód istnieje tylko poprzez połączenie Ukrainy z Polską porównując to do zjednoczenia Niemiec.
  • 14.09.17, 11:01
    soraborum napisał(a):

    > narazie wiemy o dwóch duzych Majdanach, mniejszych było pewno bez liku. Kolejny
    > jest nieunikniony, mialem okazję poznac wysokiego ranga polityka ukrainskiego,
    > pochodzi z Karpat. On rowniez uwaza, ze Ukraina nie idzie w dobrym kierunku, t
    > am jest tyle opcji politycznych ile jest regionów. Pogodzili się juz z utrata D
    > onbasu, boja się utraty kolejnych ziem, szczególnie odessy, wiemy doskonale co
    > oznaczłoby odcięcie Ukrainy od morza i połaczenie Rosji z Naddnieprzem. Ciekawe
    > jest to, ze są na Ukrainie, zwłaszcza zachodniej politycy bliscy koncepcji jag
    > ielońskiej i uważają, ze droga na zachód istnieje tylko poprzez połączenie Ukra
    > iny z Polską porównując to do zjednoczenia Niemiec.

    Utratę Donbasu przyjęli do wiadomości i wiedzą, że nie posiadają wystarczających sił by go odzyskać. Podobnie z Krymem. Zachodnia części Ukrainy jest najbardziej świadoma narodowo co ma swoje dobre i złe strony. Z jednej - jest to obszar należący przed wojną do IIRP a dodatkowo Galicja Wschodnia, wchodząca przed 1918 rokiem w skład Austro-Węgier była ojczyzną narodzin współczesnego nacjonalizmu ukraińskiego i świadomości narodowej. Z drugiej - zarówno ten nacjonalizm jak i ta świadomość rodziły się w opozycji do polskości. Idea "Samostijnej" nie przewidywała współistnienia różnych narodowości na jej obszarze a usunięcie "innych" (przede wszystkim Polaków i Żydów) celem podstawowym. Cel ten zaczął być realizowany podczas IIWS (wymordowanie Żydów, rzeź wołyńska). Paradoksem naszych czasów jest to, że do tej tradycji odwołują się najbardziej świadome narodowo grupy społeczeństwa ukraińskiego i to one pragną "wejścia do Europy", współpracy z Polską oraz widzą szansę Ukrainy w Idei Jagiellońskiej i Trójmorza... A dodatkowo pamiętać trzeba, że ukraińskie dylematy zaczynają się już na etapie podręczników do historii Ukrainy...
    wink
    --
    Eliot
  • 14.09.17, 12:17
    Austriacy (Niemcy) wymyslili naród ukrainski, po II WŚ uznali siebie za pokrzywdzomnych przez Niemców , ciekawe jakie stanowisko zajma w debacie o reparacjach wojennych. Mieszkancy Austrii w duzej mierze zgermanizowani Słowianie maja szczególne umiejętosci tworzenia nowych narodów, A to Ukraincy, a to Austriacy, a to Białochorwaci, podobnie jak Niemcy ze Żmudzinów zrobili Litwinów, teraz tworzą naród śląski.
  • 14.09.17, 14:05
    soraborum napisał(a):

    > Austriacy (Niemcy) wymyslili naród ukrainski, po II WŚ uznali siebie za pokrzyw
    > dzomnych przez Niemców , ciekawe jakie stanowisko zajma w debacie o reparacjach
    > wojennych. Mieszkancy Austrii w duzej mierze zgermanizowani Słowianie maja szc
    > zególne umiejętosci tworzenia nowych narodów, A to Ukraincy, a to Austriacy, a
    > to Białochorwaci, podobnie jak Niemcy ze Żmudzinów zrobili Litwinów, teraz two
    > rzą naród śląski.

    Niemcy chcieli stworzyć państwo ukraińskie. Tworzenie narodu to proces i nie da się go stworzyć jednym traktatem brzeskim wink. Ukraińcy "zaczęli się tworzyć" w momencie podziału Wielkiego Księstwa Litewskiego, które skupiało rdzeń prawdziwej Rusi, i przejście południowej jej części do Korony. Z dawnej Rusi wyodrębniły się obszary: Rep. Pskowskiej i Rep. Nowogrodzkiej (zlikwidowane w "mordzie założycielskim" Moskwy/Rosji), WIelkiego Księstwa Litewskiego (przyszła Białoruś) i Tzw. Małopolska Wschodnia czyli Ukraina - bezpośrednia dziedziczka Rusi Kijowskiej. Jeśli chodzi o Ukrainę to tu "mordem założycielskim" stał się symbolicznie rok 1648 (czyli wojny kozackie). Wyrosła w międzyczasie na potęgę pomongolska dzicz moskiewska starała się zniszczyć odrębność pozostałych części dawnej Rusi. Na Białorusi praktycznie prawie się to udało szczególnie po 1839 - czyli likwidacji kościoła unickiego. Na Ukrainie w części zagarniętej przez Rosję unię zlikwidowano od razu w 1795 roku. To spowodowało sprowadzenie Ukraińców do postaci chłopskiej masy. Elity spolonizowały się i stały się polskim ziemiaństwem a stopniowo napływały elity rosyjskie równocześnie z narastaniem odgórnej administracyjnej rusyfikacji. "Piemontem" ukraińskim stała się Galicja wschodnia, gdzie "przechował się" kościół unicki i to on stał się podstawą odrodzenia narodowego Ukraińców... z wszystkimi antypolskimi skutkami... Można tu dodać porewolucyjne "rozstrzelane odrodzenie" ukraińskie sięgające Kubania... i późniejszy Hłodomor oznaczający zagładę... Trudno Ukraińcom znaleźć nić przewodnią własnej historii nie mówiąc już o napisaniu wspólnego i spójnego podręcznika historii Ukrainy... można im współczuć, można a nawet trzeba pomóc (byle nie przy pomocy Nowaka czy Balcerowicza) ale trzeba jasno mówić, że nie można uczyć historii Ukrainy pisanej przez Banderę czy Szuchewycza!
    --
    Eliot

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.