Dodaj do ulubionych

Katalonia czyli Goth-Alania

02.10.17, 06:16
wedle bizantyjskich źródeł.

..."brat" to po katalońsku "germa", a "siostra" to "germana" - żywa etymologia pojęcia "Germanie" (nie mylić z Niemcami)...

... a teraz pieśń która łączy Polaków i Katalończyków... Luis Lach śpiewa po katalońsku o obaleniu pala u którego uwiązany jest naród kataloński, a Jacek Kaczmarski prognozuje obalenie murów

wersja katalońska:
www.youtube.com/watch?v=vNSKik-Tuv0
wersja polska:
www.youtube.com/watch?v=-YGS9vhmFS0
Edytor zaawansowany
  • 02.10.17, 10:29
    Hiszpanie mówią o Katalończykach „los Polacos”, dlatego, że słysząc rozmawiających w języku katalońskim niemal zupełnie nie rozumieją i dlatego mówią „Polacos”. Zastanawiające jest dlaczego akurat porównanie z j. polskim. Jak podaje Wikipedia: "Najbliższym krewnym katalońskiego jest język oksytański. Z powodu tego podobieństwa oraz opierając się na pewnych teoriach historycznych dotyczących pochodzenia Katalończyków, niektórzy językoznawcy zaliczają kataloński nie do grupy iberoromańskiej, lecz galoromańskiej. Jeszcze inni wyróżniają dla tych dwóch języków osobną grupę oksytańską. Jak wszystkie języki romańskie, kataloński wywodzi się z łaciny"
  • 02.10.17, 11:31
    soraborum napisał(a):

    > Hiszpanie mówią o Katalończykach „los Polacos”, dlatego, że słysząc rozmawiają
    > cych w języku katalońskim niemal zupełnie nie rozumieją i dlatego mówią „Polac
    > os”. Zastanawiające jest dlaczego akurat porównanie z j. polskim. Jak podaje W
    > ikipedia: "Najbliższym krewnym katalońskiego jest język oksytański. Z powodu te
    > go podobieństwa oraz opierając się na pewnych teoriach historycznych dotyczącyc
    > h pochodzenia Katalończyków, niektórzy językoznawcy zaliczają kataloński nie do
    > grupy iberoromańskiej, lecz galoromańskiej. Jeszcze inni wyróżniają dla tych d
    > wóch języków osobną grupę oksytańską. Jak wszystkie języki romańskie, katalońsk
    > i wywodzi się z łaciny"

    Katalończycy i Hiszpanie, w sensie językowym, nie maja większych trudności ze zrozumieniem... natomiast co do treści wyrażanych w tych językach, szczególnie ostatnio, widać duży problem... wink
    Językoznawcy stosunkowo najczęściej uznają, że kataloński był jednym z dialektów języka oksytańskiego. Samodzielny rozwój, wpływ języka kastylijskiego a także np. włoskiego spowodowały jego wyodrębnienie się w odrębny (choć dialektologicznie zróżnicowany) język kataloński, zajmujący pozycję przejściową od romańskich języków pirenejskich poprzez oksytański po dialekty francuskiego.
    --
    Eliot
  • 03.10.17, 10:25
    poloniabarcelona.pl/polak-a-sprawa-katalonska-czyli-o-pochodzeniu-znajomo-brzmiacego-przezwiska-katalonczykow/

    wink

    --
    Eliot
  • 03.10.17, 10:44
    moze jednak bardziej chodzi o Gotów, gdzie w zamierzchłych czasach średniowiecza żyła wśród miejscowej ludności pewna tradycja o tym, że Goci pochodza z nad Wisły gdzie mieszkaja Polacy i, ze sa oni ich potomkami. smile
  • 03.10.17, 12:26
    soraborum napisał(a):

    > moze jednak bardziej chodzi o Gotów, gdzie w zamierzchłych czasach średniowiecz
    > a żyła wśród miejscowej ludności pewna tradycja o tym, że Goci pochodza z nad W
    > isły gdzie mieszkaja Polacy i, ze sa oni ich potomkami. smile

    Obawiam się, że aż tak daleko (V/VI) ich pamięć nie sięga... zresztą to inni ich tak nazwali a nie oni siebie...
    wink
    --
    Eliot
  • 13.10.17, 23:29
    soraborum napisał(a):

    > Hiszpanie mówią o Katalończykach „los Polacos”, dlatego, że słysząc rozmawiają
    > cych w języku katalońskim niemal zupełnie nie rozumieją i dlatego mówią „Polac
    > os”.

    W całej tej "iberolatynoskiej" strefie też np. w Brazylii dawniej Polaco to po prostu każdy północny Europejczyk, coś jak białas było to określenie na wszystkich Europejczyków prócz Włochów, Hiszpanów i Portugalczyków.

    Synonyms
    (Pole): polonês (chiefly Brazil)
    (Polish): polonês (chiefly Brazil)
    (person who is very white): pálido (derogatory), galego (Brazil), alemão (Brazil)


    --
    Astuia Starożytna polska Astuia (Szczecin), Hegitmatia (Wrocław), Carrodunum (Kraków).
  • 16.10.17, 13:36
    mlodavy napisał(a):

    > soraborum napisał(a):
    >
    > > Hiszpanie mówią o Katalończykach „los Polacos”, dlatego, że słysząc rozm
    > awiają
    > > cych w języku katalońskim niemal zupełnie nie rozumieją i dlatego mówią
    > „Polac
    > > os”.
    >
    > W całej tej "iberolatynoskiej" strefie też np. w Brazylii dawniej Polaco to po
    > prostu każdy północny Europejczyk, coś jak białas było to określenie na wszystk
    > ich Europejczyków prócz Włochów, Hiszpanów i Portugalczyków.
    >
    > Synonyms
    > (Pole): polonês (chiefly Brazil)
    > (Polish): polonês (chiefly Brazil)
    > (person who is very white): pálido (derogatory), galego (Brazil), alemão (Brazi
    > l)

    Czyli, wychodzi na to, że jesteśmy dla nich symbolem Europejczyka!
    wink
    --
    Eliot
  • 02.10.17, 11:21
    I co teraz np. z : Walencją i Balearami? Co z Franja de Ponent. Z francuskim Roussillon (kat. Rosselló) czyli Katalonią Północną? A Alghero (kat. L'Alguer) na Sardynii...
    wink
    --
    Eliot
  • 02.10.17, 12:02
    Jak poinformował hiszpański dziennik "El Mundo", rosyjski wpływ na nieuznawane przez rząd w Madrycie referendum niepodległościowe stał się szczególnie widoczny w ostatnich godzinach przed plebiscytem. Rosyjska machina zwiększyła swoją pracę w godzinach poprzedzających referendum w celu pogłębiania podziałów w Hiszpanii i dzielenia Unii Europejskiej - czytamy w madryckiej gazecie. Dziennik pisze w szczególności o działaniu użytkowników Twittera, powiązanych z Kremlem. Źródlo: dziennik.pl
  • 02.10.17, 12:15
    www.e-f-a.org/home/, Wikipedia: Wolny Sojusz Europejski (ang. European Free Alliance, fr. Alliance libre européenne) (WSE) (zwany również Europa Stu Flag[1]) jest europejską organizacją grupującą ugrupowania polityczne "narodów bez państw". Partie te żądają albo autonomii, albo pełnej niepodległości dla swoich narodów. W Parlamencie Europejskim WSE tworzy wspólną grupę z Zielonymi pod nazwą Zieloni/WSE
  • 02.10.17, 13:16
    soraborum napisał(a):

    > www.e-f-a.org/home/, Wikipedia: Wolny Sojusz Europejski (ang. European Free Alliance, fr. Alliance libre européenne) (WSE) (zwany również Europa Stu Flag[1]) jest europejską organizacją grupującą ugrupowania polityczne "narodów bez państw". Partie te żądają albo autonomii, albo pełnej niepodległości dla swoich narodów. W Parlamencie Europejskim WSE tworzy wspólną grupę z Zielonymi pod nazwą Zieloni/WSE

    Biurokracja brukselska jest teraz w dylemacie. Z jednej strony poparcie dla niezależności Katalonii kusi ją i nęci bo oznacza radykalne wzmocnienie jej (biurokracji) pozycji w stosunku do państw członkowskich. Katalonia już prosiła Komisje Europejską o pomoc i poparcie. Komisja po cichu wspierała też szkockie groźby uniezależnienia się i wyjścia z Wielkiej Brytanii. Taki rozdrobnione kraje są marzeniem brukselskich biurokratów bo stawiają ich w pozycji dominującej. Z drugiej strony niemal każdy kraj Unii ma taką "Katalonię" za uszami... Niemiec nie wykluczając... więc nawet w Niemczech taka wizja wywołuje schadenfreude... a co dopiero mówić np. o Belgii, Litwie, Rumunii, Francy nie wykluczając... wink
    Inna sprawa, że Rajoy popełnił chyba wszystkie możliwe błedy, jakie można było popełnić.
    Jak to zauważył zaprzyjaźniony iberysta z Rajoya wyszedł Rajuy... wink
    W przeciwieństwie do niego Carles Puigdemont wykorzystał sytuacje i głupotę Rajoya do ostatka... Po strzelaniu do Katalończyków (cóż, że z gumowych kul) trudno będzie wzywać ich do zachowania jedności Hiszpanii. Pijarowo Rajoy przegrał wszystko co mógł przegrać i dodatkowo przekonał tzw. opinię publiczną, że w sposób brutalny i bezwzględny tłumi walkę małego narodu o wolność i demokrację... dostarczył mediom całego świata widoków, jak strzela się do bezbronnych ludzi i ich bije... a jeśli, nie daj Bóg, któraś z tych ofiar umrze to jej pogrzeb będzie narodzinami katalońskiego państwa...
    Nikt już nie zwraca i nie zwróci uwagi na całkowity brak konstytucyjności i fikcyjność referendum, na to, że karty do głosowania każdy mógł sobie wydrukować z komputera w domu..., że nie było niezależnych komisji wyborczych, nikt nie wie jak były liczone głosy..., że w głosowaniu wzięło udział ledwie 40% uprawnionych...
    Ot wystarczył jeden Rajuy, który sam się zaorał...
    wink
    --
    Eliot
  • 02.10.17, 14:04
    Problem jest bardzo powazny, uznać nie uznać. Wczesniej Jugosławia, a przede wszystkim Kosowo, niepodległości Kosowa nie uznaje: Cypr, Grecja, Hiszpania, Rumunia i Słowacja, ale to ni sa ci wielcy gracze europejscy, czyli Francja i Niemcy, ciekawy jestem jak zachowaja się teraz, szczególnie Francja, bo Niemcy beda chyba za jednościa Hiszpanii. Nasze wladze narazie chowaja głowe w piasek, nie mażadnego oficjalnego stanowiska, z jednej strony nie wskazane byłoby miec przeciwko sobie Hiszpanie, bądź co bądź silne panstwo w UE, z drugiej stony głośno było ostatnio o referendum w irackim Kurdystanie, w trakcie którego obecny był poseł Kornel Morawiecki i ciepło wypowiadal się o niepodległosci Kurdów, porównując trochę ich historie do naszej, jako o duzym narodzie bez państwa.

  • 02.10.17, 14:50
    soraborum napisał(a):

    > Problem jest bardzo powazny, uznać nie uznać. Wczesniej Jugosławia, a przede ws
    > zystkim Kosowo, niepodległości Kosowa nie uznaje: Cypr, Grecja, Hiszpania, Ru
    > munia i Słowacja, ale to ni sa ci wielcy gracze europejscy, czyli Francja i Nie
    > mcy, ciekawy jestem jak zachowaja się teraz, szczególnie Francja, bo Niemcy bed
    > a chyba za jednościa Hiszpanii. Nasze wladze narazie chowaja głowe w piasek, ni
    > e mażadnego oficjalnego stanowiska, z jednej strony nie wskazane byłoby miec pr
    > zeciwko sobie Hiszpanie, bądź co bądź silne panstwo w UE, z drugiej stony głośn
    > o było ostatnio o referendum w irackim Kurdystanie, w trakcie którego obecny by
    > ł poseł Kornel Morawiecki i ciepło wypowiadal się o niepodległosci Kurdów, poró
    > wnując trochę ich historie do naszej, jako o duzym narodzie bez państwa.
    >
    Kosowo, czy Kurdystan są poza UE więc Unia czy Niemcy czy ktokolwiek, mogą odgrywać rolę dobrego czy złego wujaszka w zależności od aktualnych interesów. Problem z Katalonią jest poważniejszy bo dotyczy samych podstaw traktatów unijnych... A niezależną Katalonia to jak już wspomniałem problem nie tylko Hiszpanii, w końcu Północna Katalonia leży we Francy...
    Swoje referendum, bodaj na rok przyszły, zapowiedzieli już Baskowie... ci też mają rodaków za francuską granicą w Gaskonii... Oksytania/Provansia w samej Francy też może sobie przypomnieć jakich krzywd doznała od Francuzów... Hiszpańska Galicia może sobie przypomnieć, że była "matką założycielką" Portugalii a galicyjski to dialekt portugalskiego... A można sięgnąć i do Niemiec... Bawaria od dawna myślała i myśli o swojej odrębności... a można jeszcze wspomnieć o różnicach językowych pomiędzy choćby standardowym niemieckim a dolnoniemieckim... nasze władze, przynajmniej według mnie robią akurat w tym wypadku bardzo dobrze nie wyrywając się z ocenami. Mogą, co najwyżej a nawet powinny, w odpowiednim czasie wspomnieć o braku zachowania reguł demokratycznych i podwójnych standardach stosowanych przez KE i nieuzasadnionym a nawet wręcz niedopuszczalnym stosowaniu tak drastycznej przemocy w demokratycznym dyskursie wspominając mimochodem jak wzorcowo rozwiązuje się takie problemy choćby w Polsce czy innych krajach V4...
    wink
    --
    Eliot
  • 03.10.17, 09:59
    Według sondażu BOP (Baròmetre d’Opinió Política – Barometr Opinii Politycznych) 2015 r.
    poczucie przynależności narodowej wśród Katalończyków kształtuje się w następujący sposób: 5,6% badanych czuje się Hiszpanami; 4,5% – bardziej Hiszpanami niż Katalończykami; 38,7% – zarówno Hiszpanami, jak i Katalończykami; 22,3% – bardziej Katalończykami niż Hiszpanami i 25,3% – tylko Katalończykami (BOP, 2015: 56)
  • 03.10.17, 10:48
    To dobrze pokazuje katalońską tożsamość - bycie Katalończykiem, dla zdecydowanej większości (praktycznie 3/4) nie stanowiło przeszkody w poczuciu przynależności do szerszej (hiszpańskiej) wspólnoty. Swoją głupotą Rajoy to zniszczył i teraz zaczynają górować emocje. Ostatnimi laty Hiszpania nie miała szczęścia do premierów... jak nie kompletny kretyn Zapatero to dla odmiany przygłup Rajóy... wink


    --
    Eliot
  • 03.10.17, 11:26
    Najwazniejsze, ze nie doszło do jakiejś prowokacji i nie było ofiar w ludziach, bo gdyby tak się stało to mogłoby dojśc do jakiegos majdanu w Barcelonie. Przypominam sobie jak kodziarze kładli sie na ulicy i tupali kopytami w barierki, bandyci z SB czekali tylko az któryś wyzionie ducha i zrobia z niego bohatera III RP.
  • 03.10.17, 12:22
    soraborum napisał(a):

    > Najwazniejsze, ze nie doszło do jakiejś prowokacji i nie było ofiar w ludziach,
    > bo gdyby tak się stało to mogłoby dojśc do jakiegos majdanu w Barcelonie. Przy
    > pominam sobie jak kodziarze kładli sie na ulicy i tupali kopytami w barierki, b
    > andyci z SB czekali tylko az któryś wyzionie ducha i zrobia z niego bohatera I
    > II RP.

    Dokładnie. Dlatego pisałem, że oby nie okazało się, że zmarł ktoś z ciężej rannych (utrata oka od gumowej kuli była) bo ta śmierć podniesiona przez rozbujane emocje do rangi symbolu stałaby się "mordem założycielskim" nowego państwa...
    Tego też pragnęły, jak kania dżdżu, poubeckie media i wszelka kodomicka kanalia u nas.
    Kaczor okazał się mądrzejszy od Rajoya.
    wink
    --
    Eliot
  • 03.10.17, 14:00
    Kaczor nie ma godnego przeciwnika, o ile mógłby byc nim Donald który widac wyraźnie, ze coraz mniej chce, bo w sumie to i tak duzo juz ma, to napewno nie będzie nim ani Grzecho ani Rycho, stąd próba najpierw z Kijowskim, potem z Frasyniukiem i ostanio niudolne kreowanie PAD-a na swoją wydmuszkę. Zachód powoli wycofuje sie z nagonki, a sprawa Katalonii definitywnie przekieruje tory brukselskiej polityki.
  • 03.10.17, 14:39
    soraborum napisał(a):

    > Kaczor nie ma godnego przeciwnika, o ile mógłby byc nim Donald który widac wyra
    > źnie, ze coraz mniej chce, bo w sumie to i tak duzo juz ma, to napewno nie będ
    > zie nim ani Grzecho ani Rycho, stąd próba najpierw z Kijowskim, potem z Frasyni
    > ukiem i ostanio niudolne kreowanie PAD-a na swoją wydmuszkę. Zachód powoli wyco
    > fuje sie z nagonki, a sprawa Katalonii definitywnie przekieruje tory brukselsk
    > iej polityki.

    Donald ma zbyt wiele za uszami i raczej nie sądzę by chciał wrócić do polskiej polityki, co nie znaczy, że nie będzie popierał określonych ludzi lu sił. Szczególnie, że gołym okiem widać, że obecnie reprezentuje on nieskrywaną opcję niemiecką wink. W razie gdyby jego sytuacja prawna stała się w Polsce zbyt gorąca to dla ochrony przyjmie niemieckie obywatelstwo (może je uzyskać bez problemu) i raczej nie sądzę by "znane z niezawisłości i bezstronności" sądy niemieckie go Polsce wydały... wink. Donek wyczyścił Po z jakichkolwiek ludzi coś wartych zostawiając za sobą popłuczyny, które mamy nieprzyjemność oglądać w mediach. Nowoczesna to "projekt" sił, które stały kiedyś za stworzeniem PO i miała stanowić jej alternatywę. Jak to bywa w takich przypadkach na czele postawiono "misia" , który miał miło wyglądać i dobrze się kojarzyć. "Misio-Rysio", z powodu braków intelektualnych i ogólnej ignorancji stał się co najwyżej "wdzięcznym" tematem dla memów i dla robienia sobie jaj. Co pogrzebało cały "projekt". Jako zabezpieczenie stworzono KOD ale tu znowu zadziałały bezpieczniackie przyzwyczajenia i na czele postawiono kreaturę, o której wiadomo było, że się z paska nie urwie... Jaki był tego skutek - widzieliśmy... ale oczywiście nie płaczemy z tego powodu... wink. I teraz poresortowe media nie mogą się nadziwić notowaniom PIS-u.
    Ot, niewdzięczny ten Naród!
    wink
    --
    Eliot
  • 03.10.17, 10:08
    kilka hipotetycznych etymologii: od Gotholandia, czyli „ziemia Gotów”; od castellani, tj. „ludzie z zamku”; od catalauni, domniemanej nazwy celtyckiego plemienia zamieszkującego tereny Pól Katalaunijskich; od Montecatanus, łacińskiej nazwy miejscowości Montcada, położonej niedaleko Barcelony, i wszystkie je odrzuca jako pozbawione wiarygodności historycznej i lingwistycznej. Sam jednocześnie proponuje nową etymologię, od nazwy rdzennego, katalańskiego plemienia – Lacetani
    [Coromines, 1995: 335-9]
  • 03.10.17, 10:17
    Legenda o Otgerze Cataló zachowała się w rękopisie przechowywanym w Bibliotece Uniwersyteckiej w Walencji
    (ms. 92-6-12) w następującej postaci: W roku pańskim 732 wiedzcie, że w prowincji Gaskonii znajdował się zamek, który zwał się Cathaló. I zamek ów należał do pewnego rycerza, wielce szlachetnego i mężnego w boju, i postanowił on zdobyć Barchinonę, bowiem była w mocy ludzi niewierzących w Boga. Ów rycerz, z wielką gromadą ludzi z onego zamku oraz okolic, przybył oblegać i bić się o rzeczone miasto Barchinona, które należało do Gotów, i miały tam miejsce ciężkie walki, w których zginęło wielu ludzi po każdej stronie. Aż Goci, którzy mieli w mocy rzeczone miasto, gdy ujrzeli, że nie mogą poradzić sobie z tymi z zewnątrz [oblegającymi], uradzili, że poddadzą się owemu rycerzowi i tak też uczynili. I zaraz ów rycerz ze swoimi ludźmi wszedł do miasta Barchinona, a że ludzi miał wielką gromadę, ci, którzy nie pomieścili się w rzeczonym mieście, musieli pomieścić się w okolicy Barchinony. Oni zaś, rycerze i piesi, wzięli tam sobie żony spomiędzy wdów i panien, ich córek, pochodzenia gockiego, ponieważ były to niewiasty bardzo piękne i dobrze wykształcone, i mieli z nich synów i córki, i nauczyli ich języka ojców. I z czasem mnożyli się i rozrastali, i zapomnieli wspólny język i stworzyli nowy, ze słów, które wzięli od swych
    ojców i innych, które wzięli od matek, którzy to ojcowie byli Gaskończykami, a matki Gotkami. I w ten sposób, od tego czasu, mieszkańcy inszych ziem nazywali owych ludzi z Barchinony cathalans [Katalończykami], ponieważ ich ojcowie i ich przyjaciele, i ich przodkowie pochodzili z rzeczonego zamku, co zwał się Cathaló. I od owej nazwy Cathaló nazwano jego mieszkańców cathalans, i potem nie stracili oni owej nazwy [Coll i Alentorn, 1947-8: 13
  • 03.10.17, 11:37
    zapomnieli wspólny język i stworzyli nowy, ze słów, które wzięli od swych ojców i innych, które wzięli od matek, którzy to ojcowie byli Gaskończykami, a matki Gotkami.

    To by się zgadzało, bo morfologia pieczątki męskiej u Katalończyków niewiele się procentowo różni od pozostałych mieszkańców dzisiejszej Hiszpanii (no może poza krajem Basków i Kantabrią, a także Aragonem)... co też i można wytłumaczyć tak czy inaczej... epidemia dżumy pochłonęła 35% mieszkańców dawnej Katalonii, no a później lud iberyjski garnął się do Katalonii, bo ta zawsze lepiej radziła sobie ekonomicznie od reszty półwyspu...
  • 03.10.17, 16:20
    polendwic napisał:

    > zapomnieli wspólny język i stworzyli nowy, ze słów, które wzięli od swych oj
    > ców i innych, które wzięli od matek, którzy to ojcowie byli Gaskończykami, a ma
    > tki Gotkami.

    >
    Polendwicu, to jednak mało prawdopodobne. Kiedy tworzyła się językowa odrębność dzisiejszej Katalonii, czyli ok. X w. (wówczas Aragonii) po wyzwoleniu się z dominacji arabskiej to ówczesną Gaskonię zamieszkiwali jeszcze w większości Baskowie a o Gotkach mogły co najwyżej pozostać legendy...
    wink
    --
    Eliot
  • 05.10.17, 14:49
    Moze jednak Katalonczycy mają wieccej wspólnego z Gotami niz myslimy: "Jeszcze do połowy XII wieku można tam było „wyznawać gockie prawo". Południowym odpowiednikiem galijskiej Goeji była Katalonia, hiszpańska marchia państwa Franków, jak i Francji z okresu późnego średniowiecza. W owej Gocji uznano jednak w 1251 roku za konieczność ogłoszenie gockiego prawa za formalnie nieważne. Nic więc dziwnego, że to tu gockie nazewnictwo stało się przedmiotem zainteresowania „naukowców". Jeszcze w roku 964 na gockim Południu pewna matka oraz jej ośmioro dzieci nosiły gockie imiona" ( HISTORIA GOTÓW / Wolfram Herwig)
  • 06.10.17, 11:55
    soraborum napisał(a):

    > Moze jednak Katalonczycy mają wieccej wspólnego z Gotami niz myslimy: "Jeszcze
    > do połowy XII wieku można tam było „wyznawać gockie prawo". Południowym odpowi
    > ednikiem galijskiej Goeji była Katalonia, hiszpańska marchia państwa Franków, j
    > ak i Francji z okresu późnego średniowiecza. W owej Gocji uznano jednak w 1251
    > roku za konieczność ogłoszenie gockiego prawa za formalnie nieważne. Nic więc d
    > ziwnego, że to tu gockie nazewnictwo stało się przedmiotem zainteresowania „nau
    > kowców". Jeszcze w roku 964 na gockim Południu pewna matka oraz jej ośmioro dzi
    > eci nosiły gockie imiona" ( HISTORIA GOTÓW / Wolfram Herwig)

    Oczywiście, że mają wiele wspólnego z (Wizy)Gotatami, tak jak i cała Hiszpania... Wracając do Katalonii to jej zaczątków można się dopatrywać w tzw. Marchii Hiszpańskiej (od 795 r.) już za czasów Karola Wielkiego... zwano ją wtedy również Gocką lub po prostu Gocją... Nie pisząc tu monografii historycznej, można dodać, że władzę w niej miało głownie miejscowe wizygockie rycerstwo i arystokracja. Ich duże poczucie niezależności i niechętne podporządkowywanie się władztwu frankijskiemu spowodowało, że Karol zaczął stawiać na czele Marchii frankijskich przywódców a także osadzał tam również frankijskie rycerstwo. Przekształcanie się marchii w hrabstwo Barcelony (zdobyta na Maurach w 801 r.) można uznać za początek powstawania Katalonii. (pra)Ojcem założycielem był żyjący na przełomie VIII/IX w. Berà. Był to wizygocki arystokrata (pochodzący z obszaru obecnej Katalonii). Berà był kuzynem Karola Wielkiego i prawnukiem Karola Młota. Jego ojcem był Wilhelm z Akwitanii. Panujący w Hrabstwie Barcelony w drugiej połowie X wieku Borrell II tytułował się również Królem Gotów... (dux Gothiae). Aragonia również byłą częścią Marchii Hiszpańskiej. Później uniezależniła się od Franków w samodzielne hrabstwo a w 925 zjednoczyła się z Królestwem Pampeluny. W 1035 roku wydzieliła się jako samodzielne Królestwo Aragonii. W 1137 r. dziedziczka Aragonii poślubia hrabiego Barcelony Ramona Berenguera IV i tak powstaje historyczna Aragonia.
    Królestwo to nie zostało zunifikowane i Hrabstwo Barcelony zachowało swoją odrębność. Król Aragonii nosił tytuł Hrabiego Barcelony a po zjednoczeniu odziedziczył go Król Hiszpanii i jest nim również obecny król... Dla Aragonii zjednoczenie miało ten skutek, że zaczął zanikać język aragoński... (mówi nim dziś może 20-30 tys.) a na jego miejsce wchodził kataloński... Zarówno Aragonia jak i Katalonia (hr. Barcelony) utrzymały swoją odrębność aż do Wojny o Sukcesję Hiszpańską (1701-1714). Unifikacja i zakaz używania języka innego niż kastylijski przyniosły załamanie językowi aragońskiemu (ale nie katalońskiemu) a reszty dopełniły czasy władzy gen. Franco. I tyle, w największym skrócie, w sprawie katalońsko-aragońskich Gotów...
    wink
    --
    Eliot
  • 06.10.17, 12:02
    A tu jeszcze mapa:
    pl.wikipedia.org/wiki/Kr%C3%B3lestwo_Aragonii#/media/File:Expansi%C3%B3n_peninsular_de_la_Corona_de_Arag%C3%B3n.svg



    --
    Eliot
  • 03.10.17, 10:37
    www.catalunya-polonia.com/page.php?id=65
    --
    Eliot
  • 03.10.17, 11:15
    z wyglądu róznią się od ludzi mieszkających na południu Hiszpanii, w dużej mierze przypominaja mieszkancow Europy Płn.
  • 03.10.17, 12:12
    soraborum napisał(a):

    > z wyglądu róznią się od ludzi mieszkających na południu Hiszpanii, w dużej mier
    > ze przypominaja mieszkancow Europy Płn.

    Na południu jest większy "wkład" berberyjsko-arabski.
    wink
    --
    Eliot
  • 08.10.17, 22:58
    polendwic napisał:

    >
    > ... a teraz pieśń która łączy Polaków i Katalończyków... Luis Lach śpiewa po ka
    > talońsku o obaleniu pala u którego uwiązany jest naród kataloński, a Jacek Kacz
    > marski prognozuje obalenie murów
    >
    > wersja katalońska:
    > www.youtube.com/watch?v=vNSKik-Tuv0
    > wersja polska:
    > www.youtube.com/watch?v=-YGS9vhmFS0

    To piosenka nie Kaczmarskiego ale hiszpańska albo mexykańska.



    --
    Sława!
    Forum Słowiańskie
    gg 1728585
  • 08.10.17, 23:01
    ignorant11 napisał:

    > polendwic napisał:
    >
    > >
    > > ... a teraz pieśń która łączy Polaków i Katalończyków... Luis Lach śpiewa
    > po ka
    > > talońsku o obaleniu pala u którego uwiązany jest naród kataloński, a Jace
    > k Kacz
    > > marski prognozuje obalenie murów
    > >
    > > wersja katalońska:
    > > www.youtube.com/watch?v=vNSKik-Tuv0
    > > wersja polska:
    > > www.youtube.com/watch?v=-YGS9vhmFS0
    >
    > To piosenka nie Kaczmarskiego ale hiszpańska albo mexykańska.
    >
    >
    >

    Odrobiłem lekcję: katalońska
    pl.wikipedia.org/wiki/Mury_(piosenka)

    --
    Sława!
    Forum Słowiańskie
    gg 1728585
  • 09.10.17, 11:02
    ale śpiewa Lach smile
  • 09.10.17, 11:17
    polendwic napisał:

    > ale śpiewa Lach smile

    No bo on z „los Polacos” !

    wink
    --
    Eliot
  • 09.10.17, 15:18
    "DE GENTIVM ALIQVOT MIGRATIONIBVS, SEDIBVS FIXIS, RELIQVIis, linguarumque ..."autorem jest: " Wolfgang Lazius właściwie Wolfgang Laz (ur. 31 października 1514 w Wiedniu, zm. 19 czerwca 1565 tamże) - austriacki humanista, kartograf, historyk i lekarz.Lazius urodził się w Wiedniu gdzie studiował medycynę. W 1541 został profesorem na wydziale medycznym tegoż uniwersytetu.Autor prac historycznych i badaniach naukowych. Wiele podróżował, gromadząc a czasem dokonując kradzieży dokumentów z klasztorów i bibliotek. Był także twórcą map Austrii, Bawarii, Węgier i Grecji, obecnie uznanych za istotne w historii kartografii. Jego Typi chorographici provinciarum Austriae wydany w 1561 jest postrzegany jako jeden z pierwszych atlasów historycznych"./wikipedia/. W jednym z rozdziałów poświęconych Wandalom podaje przykłady ich języka, i tak np: czisti, koczka, kupetsch, stodola, rabota, lekkhy, gladkhy, zima, pitaty, kopati i wiele, wiele inych, co ciekawe Wandalów uwaza za lud słowianski. Ksiązka jest po łacinie, dla historyka ze znajomościa łaciny bedzie niezwykle cenna. Wśród władców Wandalow wymienia króla Crocusa, a to przeciez nikt inny jak nasz Krak.
  • 10.10.17, 12:20
    A tu nasz bohater:
    pl.wikipedia.org/wiki/Wolfgang_Lazius#/media/File:Wolfgang_Lazius.jpg
    Biorąc pod uwagę, że w owym czasie powszechnie utożsamiano Wandalów ze Słowianami to trudno się dziwić Wolfgangowi... szczególnie, że od czasów ich aktywności minęło ponad tysiąc lat... : noc sylwestrowa 406 - przekroczenie Renu, 455 "w gościach" w Rzymie..., 533-534 Belizariusz dobija państwa Wandali i Alanów w Afryce...
    wink
    a tu takie różne rozważania..:
    www.academia.edu/23726980/Robert_Kasperski_Ethnicity_Ethnogenesis_and_the_Vandals_Some_Remarks_on_a_Theory_of_Emergence_of_the_Barbarian_gens_Acta_Poloniae_Historica_112_2015_pp._201-242
    wink
    --
    Eliot
  • 10.10.17, 16:02
    Według źródeł zołnierze Belizariusza wzieli za żony Wandalki, mężczyzn wcielono do bizantyjskiej armii i wysłano na tereny dzisiejszej Turcji, oczywiscie tych afrykanskich, a co z tymi którzy nie opuścili swoich ziem. W okresie średniowiecza panuje powszechne przekonanie o tym, ze Polacy sa potomkami Wandalów, wszystko zmienia się w epoce renesansu. Wtedy ma swój poczatek tzw. polityka historyczna gdy na zamówienie Maksymiliana II Habsburga cudownie odnaleziono tysiąletnią biblię gocką, o której jak i o jezyku Gotów nikt wczesniej nie słyszał. W ten sposób powstaje wielka niemiecka historia starożytna, rzymskich Germanów. Jednak mimo tylu wysiłków nie udało się niemieckim historykom stworzyc języka wandalskiego, nie mieli żadnych przekazów które świadczyłyby o jego germańskości. Mozna założyć, ze gdyby Niemcy nie zostały pokonane w ostatniej wojnie to zapewne jakis mnich czy historyk znalazłby biblię wandalska, napisaną językiem Germanów. wink
  • 11.10.17, 11:44
    soraborum napisał(a):

    > Według źródeł zołnierze Belizariusza wzieli za żony Wandalki, mężczyzn wcielono
    > do bizantyjskiej armii i wysłano na tereny dzisiejszej Turcji, oczywiscie tych
    > afrykanskich, a co z tymi którzy nie opuścili swoich ziem.

    Ci co pozostali to potomkowie ludów dawnego Związku Lugijskiego. Sądząc po genach (już o tym wielokrotnie pisaliśmy ) to oczywiście przewaga "słowiańsko-aryjskiego" R1a(1a i dalsze warianty). Możemy tylko przypuszczać, że wśród tej ludności, w owym okresie (ok. V/VI w.) język słowiański musiał dominować, skoro rozlał się i zdominował tak ogromne obszary!
    Co do Wandalek, to jeśli dominował wśród nich "nadwiślański" typ urody (stamtąd się wywodziły) to ja się tam tym żołnierzom Belizariusza nie dziwię... pewnie zresztą, oprócz żon każdy brał jeszcze po dwie-trzy niewolnice...
    wink
    --
    Eliot
  • 11.10.17, 12:06
    soraborum napisał(a):

    > W okresie średniowi
    > ecza panuje powszechne przekonanie o tym, ze Polacy sa potomkami Wandalów, wsz
    > ystko zmienia się w epoce renesansu. Wtedy ma swój poczatek tzw. polityka histo
    > ryczna gdy na zamówienie Maksymiliana II Habsburga cudownie odnaleziono tysiąl
    > etnią biblię gocką, o której jak i o jezyku Gotów nikt wczesniej nie słyszał.

    To tu na pociechę...
    wink
    rudaweb.pl/index.php/2017/07/08/tata-chleb-i-biblia-gocka-na-tropie-dawnych-falszerzy/
    --
    Eliot
  • 11.10.17, 11:31
    soraborum napisał(a):

    [...]
    W jednym z rozdziałów poświęcony
    > ch Wandalom podaje przykłady ich języka, i tak np: czisti, koczka, kupetsch, st
    > odola, rabota, lekkhy, gladkhy, zima, pitaty, kopati i wiele, wiele inych, co c
    > iekawe Wandalów uwaza za lud słowianski. Ksiązka jest po łacinie, dla historyk
    > a ze znajomościa łaciny bedzie niezwykle cenna. Wśród władców Wandalow wymieni
    > a króla Crocusa, a to przeciez nikt inny jak nasz Krak.

    Biorąc pod uwagę, że król Wandalów przekraczających Ren w 406 roku (zginął podczas jego przekraczania) nazywał się Godigisel a jego synowie to: Gunderyk i Genzeryk... to raczej trudno tu doszukiwać się słowiańskiej proweniencji... wink. Mówimy więc chyba dwóch różnych Wandalach... wink

    A tu w ramach ciekawostki smile :
    www.academia.edu/691311/Tracing_the_Language_of_the_Vandals
    wink
    Pozdr.
    --
    Eliot
  • 11.10.17, 12:39
    pl.wikipedia.org/wiki/Chattowie starzy sojusznicy Suewów.

    A Barcelona nazwała się z polska Barcino, dlatego mamy Gran Hotel Barcino, a nie Bartin pl.wikipedia.org/wiki/Barcino.


    > Biorąc pod uwagę, że król Wandalów przekraczających Ren w 406 roku (zgin
    > ął podczas jego przekraczania) nazywał się Godigisel a jego synowie to: Gundery
    > k i Genzeryk... to raczej trudno tu doszukiwać się słowiańskiej proweniencji...
    > wink. Mówimy więc chyba dwóch różnych Wandalach... wink

    Tyle, że Godigisel to po celtycku bicz boży, gonda to łódź po staropolsku, stąd też weneckie gondole, imię Gaizerik można odczytać jako kajzerek czyli cesarzyk, po prostu te historie pisali obcoplemieńcy, a nie sami Wandalowie. Jak napisali jakieś słowo zbliżone do polskiego to należy uznać to za świnto, np. Reccswint recc-rex święty.

    To, że Suevi to Słowianie pochodzący od Polaków to jest całkiem jasne i jednoznaczne. Pewna wstydliwa historia Scytów to potwierdza, Peucynów tych od Świętych Gór (Peuki-Świętokrzyskich) nazwano bastarnami (bękartami) wiadomo dla czego, to są bękarty Reginek z sługami, kiedy Scytowie wojowali przez 30 lat w Azji, haniebna nazwa na wieki, synowie owych sług stawili opór i pokonali powracających z wojny prawdziwych legalnych panów Reginów. Semnoni pochodzą od Peucynów... czyli legendarny scytyjski Smok Ognisty (Ladon czyli 100 wojewodów-& legendarnych 77 olbrzymów) spłodził Ognistego Wilka (Wielotów), ciekawe czy przed, czy po tym narodowym mezaliansie.

    Wiadomo potem, że armia opuszczała Polskę tylko na rok i na zmianę, czyli... rekonstruowane

    Polaku nie mów nikomu, ale nigdy nie opuszczaj, więcej niż na rok czasu domu, przed wojażem koniecznie zapyl swą królewnę, byś po powrocie z wojny, otwarte jej brzuchem, drzwi domu miał pewne.

    Nazwa Sporowie może mieć też konotację z "spuria vitulamina" bękarci. Czyli Scytowie Królewscy, ale łyżka dziegciu, tylko z nieprawego łoża.

    --
    Astuia Starożytna polska Astuia (Szczecin), Hegitmatia (Wrocław), Carrodunum (Kraków).
  • 11.10.17, 13:48
    mlodavy napisał(a):

    > pl.wikipedia.org/wiki/Chattowie starzy sojusznicy Suewów.
    >
    > A Barcelona nazwała się z polska Barcino, dlatego mamy Gran Hotel Barcino, a nie Bartin pl.wikipedia.org/wiki/Barcino.
    >
    >
    > > Biorąc pod uwagę, że król Wandalów przekraczających Ren w 406 roku
    > (zgin
    > > ął podczas jego przekraczania) nazywał się Godigisel a jego synowie to: G
    > undery
    > > k i Genzeryk... to raczej trudno tu doszukiwać się słowiańskiej prowenien
    > cji...
    > > wink. Mówimy więc chyba dwóch różnych Wandalach... wink
    >
    > Tyle, że Godigisel to po celtycku bicz boży, gonda to łódź po staropolsku, stąd
    > też weneckie gondole, imię Gaizerik można odczytać jako kajzerek czyli cesarzy
    > k, po prostu te historie pisali obcoplemieńcy, a nie sami Wandalowie. Jak napi
    > sali jakieś słowo zbliżone do polskiego to należy uznać to za świnto, np. Reccs
    > wint recc-rex święty.
    >
    > To, że Suevi to Słowianie pochodzący od Polaków to jest całkiem jasne i jednozn
    > aczne.
    [...]
    Metoda naukowa polegająca na rozpoznaniu, że np. język etruski to: et(o) ruskij (jazyk) nie jest tylko współczesnym wynalazkiem...
    wink
    Jak tam postępy na froncie mieszkanie+ ? wink
    Pozdr.
    --
    Eliot
  • 11.10.17, 15:05
    aleximreh.wordpress.com/2016/06/14/the-vlaho-bulgarian-empires-r1a-warriors-i2-oldeurope-r1b-gold/
    Bułgarzy nie mają z tym takich problemów jak my, dla nich kultura łuzycka jest jednoznacznie protosłowianskasmile
  • 11.10.17, 17:00
    Nauka, w tym i genetyka niosą wiele niespodzianek...
    wink

    --
    Eliot
  • 13.10.17, 23:44
    eliot napisał:

    > Nauka, w tym i genetyka niosą wiele niespodzianek...
    > wink

    ...badania się dopiero zaczynają Figlerowicz i parę cmentarzy szkieletowych to nie wszystko, zwłaszcza, że autochtoni stosowali obrządek popielnicowy.


    plus.polskatimes.pl/wiadomosci/kraj/a/kim-jestesmy-naukowcy-zbadaja-dna-sprzed-4-tys-lat,12512798

    --
    Astuia Starożytna polska Astuia (Szczecin), Hegitmatia (Wrocław), Carrodunum (Kraków).
  • 16.10.17, 13:39
    mlodavy napisał(a):

    > eliot napisał:
    >
    > > Nauka, w tym i genetyka niosą wiele niespodzianek...
    > > wink
    >
    > ...badania się dopiero zaczynają Figlerowicz i parę cmentarzy szkieletowych to
    > nie wszystko, zwłaszcza, że autochtoni stosowali obrządek popielnicowy.
    >
    >
    > plus.polskatimes.pl/wiadomosci/kraj/a/kim-jestesmy-naukowcy-zbadaja-dna-sprzed-4-tys-lat,12512798
    >
    Czekamy na te wyniki, bo zanosi się, że będą bardzo interesujące... A utrwalone dotychczasowe stereotypy aż się proszą o przewartościowanie!
    wink
    --
    Eliot
  • 11.10.17, 22:59
    Metoda naukowa polegająca na rozpoznaniu, że np. język etruski to: et(o)
    > ruskij (jazyk) nie jest tylko współczesnym wynalazkiem...wink[/i]

    Co nie zmienia faktu że język etruski był zbliżony do słowiańskiego, gdyż był osadzony bliżej aryjskiego źródła języków zwanych dziś językami indo-europejskimi, niż współczesne języki zachodnio-europejskie.
  • 12.10.17, 12:43
    polendwic napisał:

    > Co nie zmienia faktu że język etruski był zbliżony do słowiańskiego, gdyż był o
    > sadzony bliżej aryjskiego źródła języków zwanych dziś językami indo-europejskim
    > i, niż współczesne języki zachodnio-europejskie.

    Języki zachodnio-europejskie to też języki indoeuropejskie...
    wink
    --
    Eliot
  • 12.10.17, 22:40
    > Języki zachodnio-europejskie to też języki indoeuropejskie...
    > wink

    Nie neguję...ale są bardziej odleciane
  • 13.10.17, 12:55
    polendwic napisał:

    > > Języki zachodnio-europejskie to też języki indoeuropejskie...
    > > wink
    >
    > Nie neguję...ale są bardziej odleciane

    No aż tak daleko nie odleciały...
    wink
    --
    Eliot
  • 13.10.17, 12:59
    > [...]
    > Metoda naukowa polegająca na rozpoznaniu, że np. język etruski to: et(o)
    > ruskij (jazyk) nie jest tylko współczesnym wynalazkiem...
    > wink

    My wielkolechici spiskujemy na chwałę wielkiej Lechii, więc tworzenie też sofizmatów jest całkiem naukowe wink

    przy okazji wkleję parę linków, które użyję potem bo to nie mój komputer, a na ni sobie coś wyguglałem

    www.journaldesfemmes.com/prenoms/lehina/prenom-78410
    www.poselska.nazwa.pl/wieczorna2/historia-starozytna/krolowa-diana-z-zamku-lysiec-okres-ok-340-323-pne
    books.google.pl/books?id=N-lRAAAAcAAJ&printsec=frontcover&hl=pl&source=gbs_ge_summary_r&cad=0#v=onepage&q&f=false
    > Jak tam postępy na froncie mieszkanie+ ? wink
    > Pozdr.

    A z tym to makabra terminy na nigdy i zrób to sam, chodzi np o ułożenie styropianu pod wylewki, może na dniach zrobią mi oczyszczalnie, no cóż hydraulików już pożegnałem kaloryfery mam będę pewnie suszył wylewki i tynki instalacją CO.

    --
    Astuia Starożytna polska Astuia (Szczecin), Hegitmatia (Wrocław), Carrodunum (Kraków).
  • 13.10.17, 13:08
    mlodavy napisał(a):

    > > [...]
    > > Metoda naukowa polegająca na rozpoznaniu, że np. język etruski to:
    > et(o)
    > > ruskij (jazyk) nie jest tylko współczesnym wynalazkiem...
    > > wink
    >
    > My wielkolechici spiskujemy na chwałę wielkiej Lechii, więc tworzenie też sofiz
    > matów jest całkiem naukowe wink
    >
    > przy okazji wkleję parę linków, które użyję potem bo to nie mój komputer, a na
    > ni sobie coś wyguglałem
    >
    > www.journaldesfemmes.com/prenoms/lehina/prenom-78410
    > www.poselska.nazwa.pl/wieczorna2/historia-starozytna/krolowa-diana-z-zamku-lysiec-okres-ok-340-323-pne
    > books.google.pl/books?id=N-lRAAAAcAAJ&printsec=frontcover&hl=pl&source=gbs_ge_summary_r&cad=0#v=onepage&q&f=false
    > > Jak tam postępy na froncie mieszkanie+ ? wink
    > > Pozdr.
    >
    > A z tym to makabra terminy na nigdy i zrób to sam, chodzi np o ułożenie styropi
    > anu pod wylewki, może na dniach zrobią mi oczyszczalnie, no cóż hydraulików już
    > pożegnałem kaloryfery mam będę pewnie suszył wylewki i tynki instalacją CO.
    >
    Cholera, to jeszcze sporo przed Tobą!

    A co do Lechii, to Lechici zawsze Górą!
    Niezależnie od metody!!!
    wink
    Pozdr.
    --
    Eliot
  • 13.10.17, 17:36
    > >
    > Cholera, to jeszcze sporo przed Tobą!

    Do wykończeń to oczywiście daleko, sama w/w robota to wylewki 2 dni, a tynkowanie 2 tygodnie tylko ekip z wolnymi terminami, nie można znaleźć, może zastosuję metodę marchewki (więcej zapłacę), ale to po wykopkach pod oczyszczalnie, sama instalacja kanalizacji w domu oraz wodna, już jest.

    > A co do Lechii, to Lechici zawsze Górą!
    > Niezależnie od metody!!!

    To raczej różne luźnie skojarzenia niż szczególna przebiegłość, ale mam i dość głęboko uzasadnione poglądy, moim zdaniem nie ma tu, żadnych wątpliwości.

    aquila orzeł aquilonem północ

    Czyli orzeł to symbol Polski (królestwa północy), nie piastów symbolem piastów jest księżyc, a nawet nie bo to symbol księżyca to Diana - Luna - Artemiza, ; czyli to jej wyznawcy czy namiestnicy. Selencją (Gall A.) czy Luncicami nazwano państwo Wielotów, wszytkie te Luneburgi, Łęczyce to przerobione nazwy od Łuny-księżyca.

    "A jako że państwu Lechitów wydarzyło się powstać na obszarze
    zawierającym lasy i gaje, o których starożytni wierzyli [...]
    że Diana rości sobie władztwo nad nimi [...] przeto [...]
    Diana w ich języku Dziewanną zwana [wraz z ] Marzanną
    cieszyły się szczególnym kultem i szczególnym nabożeństwem."
    -- Jan Długosz, Kroniki Sławnego Królestwa Polskiego, 1455 r.


    https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/b/ba/Przemysl_II.jpg/333px-Przemysl_II.jpg


    A tu odkryli Amerykę... nikt normalny nie widzi różnicy miedzy ręcznie lepionymi garnkami przeworskimi i "naszymi", więc trzeba obalać własne urojenia...

    elka.pl/content/view/85878/79/
    "Jak podkreślają badacze, odkrycie może mieć charakter przełomowy. Trudno stwierdzić jednoznacznie, ale po znaleziskach w tym rejonie można wnioskować, że jest to enklawa z okresu wędrówek ludów i czasów, kiedy Słowianie przybywali na te tereny.
    - Do tej pory był przyjmowany taki pogląd, że zanim Słowianie tutaj przybyli, to Germanie odeszli na grabież Cesarstwa Rzymskiego i na naszych terenach miała znajdować się pustka osadnicza. Te znaleziska udowadniają, że było wręcz przeciwnie, bo mamy znaleziska datowane od II wieku po VI wiek, czyli ciągłość jest zachowana - podkreśla Andrzej Krzyszowski - Być może część ludności odeszła. Nie możemy jednoznacznie powiedzieć, że byli to Germanie, ale tak funkcjonuje to w literaturze przedmiotu. Przyjmuje się, że gdy Germanie odeszli, wtedy Słowianie przyszli. Tak nie było. Po prostu musieli egzystować razem ze sobą."


    --
    Astuia Starożytna polska Astuia (Szczecin), Hegitmatia (Wrocław), Carrodunum (Kraków).
  • 16.10.17, 09:48
    "Siewiec, siewacz, siewiarz, siewnik, siewca, ten co sieje. Siewier, 1) północ, północna strona horyzontu, nieba; 2) wiatr północny, Boreasz."

    Etymologia jest oczywiście metaforyczna Siewier to od siewiarz wiatr siejący od północy, wyjaśnia też dla czego Suevi się sieją nie rodzą, po Łacinie Siewiarz(Siewca) seminans czyli semnoni to tłumaczenie naszej nazwy oczywiście Ognisty Wilk pochodzi od Polaków Smoka Ognistego czyli to nasza kolonia podobnie Polanie i Sewierzanie wschodni.

    Herb Siewierza to oczywiście aquila orzeł aquilonem północ, tak jak Polski czyli Siewierzanie synonimiczna nazwa Polaków, jako całego narodu.

    https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/e/ef/POL_Siewierz_COA.svg/400px-POL_Siewierz_COA.svg.png

    Hiperborejczycy i Boreasz wiatr północny.

    N – Aparctias (Septentrio) * Boreas (Aquilo) *

    Apartcias (Avarctias) Awarowie i Siewierzanie to synonimy oraz Polacy.

    Gall A. "jest Polska północną częścią Słowiańszczyzny"

    Ibn J. "Mieszko król północy" &" Słowianie i Naród Północy zamieszkują te same ziemie"

    Siewierzanie południowi Siewiercy, także Sewercy

    Siewiercy przekroczyli Dunaj na początku VII wieku, po klęsce wyprawy cesarza bizantyńskiego Maurycjusza przeciw Sklawinom w 602 roku. (...)
    Tereny Bułgarii naddunajskiej Siewiercy opanowali kosztem zamieszkałej dotychczas w tym rejonie ludności trackiej. Część Traków zginęła, część uciekła w trudno dostępne góry.


    Awarowie i Siewierzanie to to samo co Polacy Ptolemeusz umieszcza u źródeł Wisły lud Awarinów w II ne.

    Nie ma żadnej innej możliwości.

    ps. Księżyc na piersi Orła może też symbolizować tak jak flaga Wielkiej Brytanii, symbolizuje zjednoczone Królestwo Anglii i Szkocji krzyż angielski i ukośny szkocki. Tu byśmy mieli zjednoczoną Selencję (państwo księżyca) z królestwem Północy, Polską też Polo Artiko(Artanija).

    --
    Astuia Starożytna polska Astuia (Szczecin), Hegitmatia (Wrocław), Carrodunum (Kraków).
  • 16.10.17, 13:55
    mlodavy napisał(a):

    > Siewiercy przekroczyli Dunaj na początku VII wieku, po klęsce wyprawy cesarz
    > a bizantyńskiego Maurycjusza przeciw Sklawinom w 602 roku. (...)
    > Tereny Bułgarii naddunajskiej Siewiercy opanowali kosztem zamieszkałej dotychcz
    > as w tym rejonie ludności trackiej. Część Traków zginęła, część uciekła w trudn
    > o dostępne góry.

    >
    Siewierzanie, Siewiercy itd. oznaczało tyle co "północni", "przybyli z północy". Pierwotnie oznaczało ich położenie w stosunku do Kaganatu Chazarskiego panującego wówczas nad obszarami nadczarnomorskimi. Kiedy ruszyli na południe w dalszym ciągu byli przybyłymi z północy czyli "Północnymi"!
    wink
    --
    Eliot
  • 16.10.17, 16:04
    eliot napisał:
    > Siewierzanie, Siewiercy itd. oznaczało tyle co "północni", "przybyli z północy"
    > . Pierwotnie oznaczało ich położenie w stosunku do Kaganatu Chazarskiego panują
    > cego wówczas nad obszarami nadczarnomorskimi. Kiedy ruszyli na południe w dalsz
    > ym ciągu byli przybyłymi z północy czyli "Północnymi"!
    > wink

    Nie drogi Eliocie fundamentalnie i absolutnie nie mogę się zgodzić, bo to wbrew geografii i faktom. wink

    Nestor zmieszał dwie tradycje biblijną i rodzimą, czy był jakiś epizod ciemiężenia Słowian naddunajskich w VI/VII zwanych Siewierzanami, był to epizod kilkunastoletniej wojny z Włochami i Frankami, wojny awarskiej, pod jej koniec wzdłuż Dunaju było wiele ringów (twierdz), które zostały opuszczone i niebronione, Frankowie je zajęli bez walki...

    " O narodach słowiańskich
    Po zburzeniu zaś wieży i po rozdzieleniu narodów zajęli synowie Semowi wschodnie kraje, a synowie Chamowi — (...) — Norycy, którzy są Słowianie.
    (..) Gdy bowiem Włosi naszli na Słowian naddunajskich i osiadłszy pośród nich ciemiężyli ich, to Słowianie ci przyszedłszy (...) siedli nad Dnieprem i nazwali się Polanami, a drudzy — Drewlanami, dlatego że siedli w lasach,(...) Ci zaś Słowianie, którzy siedli około jeziora Ilmenia, przezwali się swoim imieniem i założyli gród, i nazwali go Nowogrodem. A drudzy siedli nad Desną i nad Semą, i nad Sułą, i nazwali się Siewierzanami. I tak rozszedł się naród słowiański, a od niego i pismo nazwane słowiańskim (s. 211—212)."


    Czyli zgadza się ludność ta wywędrowała pod naciskiem włoskofrankijskim na wschód, Siewierzanie zanieśli tam nazwę znad Dunaju którą zabrali z Polski, to była ludność w nowej siedzibie skrajnie wschodnia, dlatego jest na końcu tego rozdziału. Gdyby utworzyła nazwę geograficzną lub ktokolwiek ją tak określił, nazwała by się (W)ostoczniakami, nawiązując do mitologii gockiej Ostrogotami.

    Co więcej jest coś takiego jak "słownik starożytności słowiańskich" tam są obszerne hasła o plemionach i grupach Słowian, były prowadzone badania antropologiczne na historycznych szczątkach, i część wschodnich Słowian, wyraźnie pochodziła od ludności antropologicznie naddunajskiej (bo to była tam jakaś lokalna populacja Słowian i ludności tam pierwotnej, panońskiej).

    Znikło tam tylko imię Siewierzan i Awarów, no bo to był ten sam lud i główny przeciwnik, reszta Słowian to byli tylko ich satelici, którzy przeszli na chrześcijaństwo i stronę Franków.

    Kultura praska już w V wieku była zdecydowanie i wyłącznie, na zachód od tego skrajnie wschodniego terytorium.

    --
    Astuia Starożytna polska Astuia (Szczecin), Hegitmatia (Wrocław), Carrodunum (Kraków).
  • 17.10.17, 13:39
    mlodavy napisał(a):


    > Nie drogi Eliocie fundamentalnie i absolutnie nie mogę się zgodzić, bo to wbrew
    > geografii i faktom. wink
    >
    > Nestor zmieszał dwie tradycje biblijną i rodzimą, czy był jakiś epizod ciemięże
    > nia Słowian naddunajskich w VI/VII zwanych Siewierzanami, był to epizod kilkuna
    > stoletniej wojny z Włochami i Frankami, wojny awarskiej, pod jej koniec wzdłuż
    > Dunaju było wiele ringów (twierdz), które zostały opuszczone i niebronione, Fra
    > nkowie je zajęli bez walki...
    >
    > " O narodach słowiańskich
    > Po zburzeniu zaś wieży i po rozdzieleniu narodów zajęli synowie Semowi wschodni
    > e kraje, a synowie Chamowi — (...) — Norycy, którzy są Słowianie.
    > (..) Gdy bowiem Włosi naszli na Słowian naddunajskich i osiadłszy pośród nich c
    > iemiężyli ich, to Słowianie ci przyszedłszy (...) siedli nad Dnieprem i nazwali
    > się Polanami, a drudzy — Drewlanami, dlatego że siedli w lasach,(...) Ci zaś S
    > łowianie, którzy siedli około jeziora Ilmenia, przezwali się swoim imieniem i z
    > ałożyli gród, i nazwali go Nowogrodem. A drudzy siedli nad Desną i nad Semą,
    > i nad Sułą, i nazwali się Siewierzanami.
    I tak rozszedł się naród słowiańs
    > ki, a od niego i pismo nazwane słowiańskim (s. 211—212)."
    >

    >
    > Czyli zgadza się ludność ta wywędrowała pod naciskiem włoskofrankijskim na wsch
    > ód, Siewierzanie zanieśli tam nazwę znad Dunaju którą zabrali z Polski, to była
    > ludność w nowej siedzibie skrajnie wschodnia, dlatego jest na końcu tego rozdz
    > iału. Gdyby utworzyła nazwę geograficzną lub ktokolwiek ją tak określił, nazwał
    > a by się (W)ostoczniakami, nawiązując do mitologii gockiej Ostrog
    > otami.

    "Siewiercy przekroczyli Dunaj na początku VII wieku, po klęsce wyprawy cesarza bizantyńskiego Maurycjusza przeciw Sklawinom w 602 roku. (...)
    Tereny Bułgarii naddunajskiej Siewiercy opanowali kosztem zamieszkałej dotychczas w tym rejonie ludności trackiej. Część Traków zginęła, część uciekła w trudno dostępne góry."


    Jak widzisz (cytat za Twoim postem) kierunek inwazji z północy jest potwierdzony źródłowo...
    Jeśli chodzi o Nestora to jego "Povest" to jest to dzieło jednak 600 późniejsze... jak sam piszesz "skażone" również biblijną tradycją... stąd moje zaufanie do niego w tym temacie jest dość ograniczone... Również "naddunajski" kierunek inwazji Słowian na resztę Europy zawarty u Nestora, nie tylko nie znajduje potwierdzenia w ówczesnych źródłach bizantyjskich ale źródła te jego "twierdzeniom" zaprzeczają. O przełamaniu przez Słowian granicy na Dunaju i inwazji na Bałkany i Grecję już tu dyskutowaliśmy ("Straszliwe plemię Słowian").
    Oczywiście nie będę się zapierał, że nazwa Siewierzan/Siewierców itp. to tylko "Północni" choć stosując brzytwę Ockhama jest to najbardziej prawdopodobne...
    wink
    --
    Eliot



    --
    Eliot
  • 17.10.17, 22:16
    "Siewiercy przekroczyli Dunaj na początku VII wieku, po klęsce wyprawy cesar
    za bizantyńskiego Maurycjusza przeciw Sklawinom w 602 roku.

    > Jak widzisz (cytat za Twoim postem) kierunek inwazji z północy jest potwierdzon
    > y źródłowo...

    Na bułgarskiej wiki piszą tak rok 558..., no i reszta faktów językowych, nikt nie kwestionuje, że Scott to imię od Szkotów, Nestor Wiatyczy i Radymiczy wśród których mieszkali Sewerzy wschodni, pochodzili od Lachów, Wiatko i Radym to imiona, na pewno jakieś rodzime, pewnie Nestor miałby problem wywodząc Sewerów od cesarza Sewera wink

    "Severy osiedlili się w dzisiejszej północno-wschodniej Bułgarii podczas wielkiego najazdu Awarów w 558 roku”

    Seweryn – imię męskie pochodzenia łacińskiego. Severus oznacza „surowy, srogi, poważny”.

    Old French soverain”sovereign, lord, ruler,"

    Siewiec, siewacz, siewiarz, siewnik, siewca, ten co sieje. Siewier, 1) północ, północna strona horyzontu, nieba; 2) wiatr północny, Boreasz.

    Akwilon (łac. Aquilo) – w mitologii rzymskiej bóg i uosobienie wiatru północnego i północnej strony świata... Uosabiał gwałtowny, burzliwy, mroźny i niebezpieczny dla żeglarzy wiatr.

    N – Aparctias & Avarctias (Septentrio) * Boreas (Aquilo) *


    Wydaje mi się, że w VI-VII wieku ta identyfikacja jest jednoznaczna, Awaryni mieszkali u Ptolemeusza u źródeł Wisły w II wieku. Awarzy i Severzy to synonimy być może siedem rodów to przekręcona nazwa Septentroni.

    Biały Orzeł wiatr północy to po prostu w tamtych czasach bóg północy, zabawne mamy w herbie swego starożytnego boga wink

    Polska to niewątpliwie kraj północy... okolice Sejmu i Desny niewątpliwe wschód, ani Prokopiusz ani Jordanes nie odnotowywali w 550 roku żadnych Słowian na wschód od Dniepru, od Dunaju nad Wisłą włącznie i do Dniepru od zachodu niewątpliwie.


    --
    Astuia Starożytna polska Astuia (Szczecin), Hegitmatia (Wrocław), Carrodunum (Kraków).
  • 17.10.17, 22:28
    Na bułgarskiej wiki piszą tak rok 558..., no i reszta faktów językowych, nikt nie kwestionuje, że Scott to imię od Szkotów, Nestor (jednoznacznie potwierdza, że) Wiatycze i Radymicze wśród których mieszkali Sewerzy wschodni, pochodzili od Lachów, Wiatko i Radym to imiona, na pewno jakieś rodzime, pewnie Nestor miałby problem wywodzić Sewerów od cesarza Sewera.

    ps. niedoedytowałem jestem nieco zmęczony ale dziś cały dzień wykopki pod oczyszczalnie jutro będą kończyć, drugie tyle roboty


    --
    Astuia Starożytna polska Astuia (Szczecin), Hegitmatia (Wrocław), Carrodunum (Kraków).
  • 18.10.17, 15:26
    mlodavy napisał(a):

    Wydaje mi się, że w VI-VII wieku ta identyfikacja jest jednoznaczna, Awaryni mieszkali u Ptolemeusza u źródeł Wisły w II wieku. Awarzy i Severzy to synonimy być może siedem rodów to przekręcona nazwa Septentroni.

    Biały Orzeł wiatr północy to po prostu w tamtych czasach bóg północy, zabawne mamy w herbie swego starożytnego boga wink

    Polska to niewątpliwie kraj północy... okolice Sejmu i Desny niewątpliwe wschód, ani Prokopiusz ani Jordanes nie odnotowywali w 550 roku żadnych Słowian na wschód od Dniepru, od Dunaju nad Wisłą włącznie i do Dniepru od zachodu niewątpliwie.


    > Na bułgarskiej wiki piszą tak rok 558..., no i reszta faktów językowych, nikt n
    > ie kwestionuje, że Scott to imię od Szkotów, Nestor (jednoznacznie potwierdza,
    > że) Wiatycze i Radymicze wśród których mieszkali Sewerzy wschodni, pochodzili
    > od Lachów, Wiatko i Radym to imiona, na pewno jakieś rodzime, pewnie Nestor mia
    > łby problem wywodzić Sewerów od cesarza Sewera.
    >
    > ps. niedoedytowałem jestem nieco zmęczony ale dziś cały dzień wykopki pod oczys
    > zczalnie jutro będą kończyć, drugie tyle roboty
    >
    Dla Wiatyczów czy Radymiczów wschodni. Ale dla Romajów i ludności mieszkającej na południe od Dunaju północni... wink. Pochodzili z Lachów, czyli romajskie Lendzianoi a normańskie Laesir (Lesir)...
    Czyli północni Lachowie...!
    smile wink
    Pozdr.
    i udanych "wykopków"
    --
    Eliot
  • 18.10.17, 17:21
    Chyba Masudi "Otóż między nimi jest jeden lud, przy którym z dawna od samego początku była władza, jego król nazywał się Madżak. Naród ten zwie się Walinjana; i temu narodowi zwykły się były podporządkowywać pozostałe plemiona słowiańskie, ponieważ przy nim była władza i inni ich królowie jej ulegali... Lud ten jest wśród słowiańskich najczystszej krwi; był on czczony pośród ich narodów i mógł się między nimi powoływać na stare zasługi'

    walin to w arabskim władca-zarządca...

    Niemieckie czy angielskie sower to nasze siewiarz, wiatry są w workach/worku, to jest metaforyka poetów, poszukiwany lud władców jest z północy, stąd mamy te starofrancuskie Old French soverain”sovereign, lord, ruler," Polska to Polo Arctiko... Pole "biegun północny.

    Nie lubię argumentów genetycznych, bo jakieś drobne mogą być mylne ale masowo, nie ma innej możliwości.

    https://vranovie.files.wordpress.com/2017/10/1920px-distribution_haplogroup_r1a_y-dna-svg-e1508165807609.png

    > Dla Wiatyczów czy Radymiczów wschodni. Ale dla Romajów i ludności mieszk
    > ającej na południe od Dunaju północni... wink. Pochodzili z Lachów, czyli
    > romajskie Lendzianoi a normańskie Laesir (Lesir)...
    > Czyli północni Lachowie...!
    > smile wink

    Dla Wiatyczy i Radymiczy to nawet południowi. Lendzianie to w węgierskim "panowie aniołowie" Lachy to od gęstwiny lasu hercyńskiego "Lew wypadł ze swojej gęstwiny i wyruszył niszczyciel narodów, wyszedł ze swojego miejsca, aby obrócić twoją ziemię w pustynię; twoje miasta będą zburzone, bez mieszkańców."

    Ciężkie jest dziedzictwo narodu olbrzymów, zwłaszcza, że staliśmy się zalęknionymi karłami, stojącymi na ich barkach...

    > Pozdr.
    > i udanych "wykopków"

    Dzięki skończyły się prawie sukcesem wink

    --
    Astuia Starożytna polska Astuia (Szczecin), Hegitmatia (Wrocław), Carrodunum (Kraków).
  • 19.10.17, 11:47
    mlodavy napisał(a):


    > Nie lubię argumentów genetycznych, bo jakieś drobne mogą być mylne ale masowo,
    > nie ma innej możliwości.
    >
    > https://vranovie.files.wordpress.com/2017/10/1920px-distribution_haplogrou
> p_r1a_y-dna-svg-e1508165807609.png
    >
    > > Dla Wiatyczów czy Radymiczów wschodni. Ale dla Romajów i ludności
    > mieszk
    > > ającej na południe od Dunaju północni... wink. Pochodzili z Lachów,
    > czyli
    > > romajskie Lendzianoi a normańskie Laesir (Lesir)...
    > > Czyli północni Lachowie...!
    > > smile wink
    Mapka świetnie pokazuje skąd przyszli nasi północni Siewcy-Siewercy! wink ! Północ (powyżej Dunaju) to nasza ziemia od zawsze wink.
    Ta Walinija al-Masudiego to z arabska przekręcona: Walinija -> Balinija->Palanija! Czyli Palanija - inaczej mówiąc - Polania/Polonia, czyli nasza Lechia!!!
    wink
    --
    Eliot
  • 19.10.17, 12:42
    Wandalia, książe Wandalów Mieszko. Podobnie jak Atanaryk uważał się "za sędziego plemienia, iudex gentis". Iudices to nazwa książąt i hrabiów, termin pochodzi z Włoch przeniknął i upowszechnił się w Niemczech, gdzie określał panów feudalnych, optymatów, ale nie suwerennych władców. Gerhard z Augsburga (983 - 993) w hagiografii świętego Ulryka nazywa Mieszka dux Vandalorum, "dux" na wschód od Niemiec był tytułem wojskowym, Mieszko dowodził Wandalami był margrabią Wandalów.
  • 20.10.17, 13:06
    mediewalia.pl/wydarzenia/al-masudi-o-poganskich-swiatyniach-slowian/
    Al-Masudi o pogańskich świątyniach Słowian
    | Opublikowane: 29 czerwca 2013

    Fragmeslavic3nt dzieła arabskiego historyka Al-Masudiego opisujący świątynie pogańskich Słowian doczekał się wreszcie polskiego przekładu. Jego tłumaczka, dr Urszula Lewicka-Rajewska, uważa, że podchodzono do tego opisu przesadnie krytycznie całkowicie dotąd odrzucając jego wiarygodność. Ponadto sama wciąż widzi szanse na odnalezienie innych arabskich dzieł podejmujących temat wczesnośredniowiecznej religii i kultury Słowian.

    Według 66. rozdziału Złotych łąk napisanych w 956 roku przez Al-Masudiego, słowiański świat znał wiele budowli będących przedmiotem kultu. Opisuje trzy z nich. Wszystkie umiejscowione są na szczytach gór. Szczegóły wydają się dosyć fantastyczne – w jednej świątyni znajduje się mechanizm uruchamiany przez wschodzące słońce, drugą otaczają źródła różniące się kolorem i smakiem, trzecia ma być zbudowana z czerwonego korala i zielonego szmaragdu.

    Nie wszystko jest fantazją

    Lewicka-Rajewska podkreśla jednak prawdopodobieństwo niektórych faktów. Swój przekład oraz argumentację wyłożyła w pracy zbiorowej Świat arabski. Kultura i polityka. W rozdziale 34. Złotych łąk Al-Masudi podaje szczegóły dotyczące rozmieszczenia plemion zachodniosłowiańskich. Ponadto nazwy, które podaje wydają się być zapożyczone z ust Słowianina. Nie powinno to dziwić, gdyż na terenie kalifatu popularni byli niewolnicy słowiańscy i Al-Masudi powinien mieć z nimi do czynienia.

    W Złotych łąkach przedstawiona sytuacja polityczna pochodzi jeszcze z czasów funkcjonowania Wielkich Moraw. Jeśli ten sam informator przytoczył arabskiemu pisarzowi opowieść o pogańskich świątyniach to analogicznie należałoby przesunąć ich istnienie na początek X w. Byłaby to zarazem najstarsza o nich wzmianka.

    Na rzecz prawdziwości niektórych detali, według Lewickiej-Rajewskiej, przemawia fakt, że Słowianie połabscy i Pomorzanie rzeczywiście budowali kąciny. Potwierdza się fakt, że miejsca kultu umiejscawiane były na wzniesieniach, w pobliżu wody, wewnątrz budynku stał posąg, znajdował się tam skarbiec, dokonywano tam wróżb. A o wszystkim tym informuje przecież Al-Masudi – pierwsza świątynia miała służyć przepowiadaniu przyszłości, w drugiej i trzeciej stały posągi; ta ostatnia stała w odnodze otoczonej wodą. Miał ją założyć jakiś słowiański mędrzec, który „zniewolił serce, opanował duszę i ujarzmił umysł tych ludzi pomimo ich dzikiego i zmiennego usposobienia”, co też dobrze odpowiada charakterystyce choćby kapłanów z Arkony.
    Czekają na odkrycie

    Łąki złota są tylko skróconą wersją jednego z zaginionych dzieł Al-Masudiego. Zresztą on sam stwierdza, że w innych, wcześniejszych (dziś nie znanych nam) rozdziałach dokładniej przedstawia na przykład historię pogańskiego „mędrca”. – Nie jest wykluczone, że jakiś egzemplarz zachował się w czeluściach bibliotek, w którymś z arabskich uniwersytetów lub innych ośrodków religijnych lub naukowych. Takie rzeczy zdarzały się już. Raczej nie oczekiwałabym takiego odkrycia w archiwach europejskich, czy amerykańskich, choć i tam mogłyby się znaleźć jakieś nieopisane jeszcze rękopisy – stwierdza dla Mediewalia.pl Urszula Lewicka-Rajewska.

    Ale to nie jedyny podejrzany. Badaczka wskazuje też Ibrahima ibn Jakuba, którego relację znamy tylko z późniejszych przekazów. Niewykluczone, że dowiedzielibyśmy się o Słowianach znacznie więcej, gdyby odnaleźć przekaz oryginalny.

    - Mamy jeszcze al-Djahiza, którego kilkadziesiąt prac uważa się za zaginione. Ten autor nie zajmował się w zasadzie Słowianami, ale ponieważ interesowało go wszystko (dosłownie), wspominał kilkakrotnie o Słowianach przy różnych okazjach, czyniąc ciekawe spostrzeżenia antropologiczne i etnograficzne – dodaje Lewicka-Rajewska.

    Badaczka na razie nie kontynuuje studiowania źródeł arabskich. Jej macierzysta Pracownia Źródeł Orientalnych i Numizmatyki na Uniwersytecie Jagiellońskim została zlikwidowana w ubiegłym roku. W związku z tym nie doczekamy się również opracowywanego tam ogólnego przekładu Al-Masudiego szykowanego dla serii Źródła arabskie do dziejów Słowiańszczyzny.

    Autor tekstu: Grzegorz Antosik


    --
    Eliot
  • 20.10.17, 13:25
    mediewalia.pl/publicystyka/nowe-zrodla-do-religii-slowian/
    --
    Eliot
  • 20.10.17, 13:26
    mediewalia.pl/publicystyka/nowe-zrodla-do-religii-slowian/


    --
    Eliot
  • 20.10.17, 10:43
    eliot napisał:
    > Mapka świetnie pokazuje skąd przyszli nasi północni Siewcy-Siewercy! wink
    > ! Północ (powyżej Dunaju) to nasza ziemia od zawsze wink.
    > Ta Walinija al-Masudiego to z arabska przekręcona: Walinija -> Bali
    > nija->Palanija! Czyli Palanija - inaczej mówiąc - Polania/Polonia, czyli na
    > sza Lechia!!!
    > wink

    Są teksty Pliniusza o Hiperborejczykach poza mroźnym Akwilonem w których to tekstach umieszcza w ich kraju bieguny (Pole-biegun) i "ostateczne punkta obiegu planet". Ale to jest opowieść o kraju historycznym dla niego Pliniusza sprzed 1000 lat czy więcej lat, używa dla nas pojęć nieaktualnej wiedzy sprzed 2000 lat, a 2000-3000 lat później, czyli ponad 1000 lat temu, nazwano ten sam kraj Królestwem Północy, a Mieszka królem Północy.

    Jest to po prostu naród szczęśliwy żyjący w złotym wieku Saturna (Κρόνος Krónos, z łac. sator "siewca"), i u Ptolemeusza Wisła to Chronos... czyli od Chronosu wiał Siewiarz - Akwilion, na ile srebrne-białe (w heraldyce biały to srebrny) pióra orła północy symbolizują mrozy śniegi, a na ile starca Saturna z klepsydrą oto jest pytanie, czy Biały Orzeł to hipostaza Saturna, dalej władającego krajem w którym zatrzymał się czas.

    ps. jestem raczej na etapie odtwarzania wiedzy, filozofii, czy mitycznej poetyki Olbrzymów niż ogólnej ich historii. np... jeśli Wisła to Chronos to Wiślanie to Chronidzi.

    https://soolaba.files.wordpress.com/2016/02/chronos-1.jpg


    --
    Astuia Starożytna polska Astuia (Szczecin), Hegitmatia (Wrocław), Carrodunum (Kraków).
  • 20.10.17, 12:44
    Zeriuani, quod tantum est regnum, ut ex eo cuncte genetes Sclauorum ... Wg przekazu Geografa Bawarskiego. Są źródła które zaprzeczają tezie germanskiej (allochtoniści) przypisującej Wandalom pochodzenie germanskie na podstawie ich imion.
    1. Placitum von Puchenau 827 heißt es: "So fragte nun Graf Wilhelm ... älteste Leute sowohl der Baiern als auch der Sclauaniis, wo sie die Grenze für richtig halten ... Folgende Sclauanii waren anwesend: Altmar, Otperht, Uuolchuni, Azzo, Otuni, Cozperht, Adaluuart, Uro, Aliuuih, Cozolt, Alprih, Cotafrid, Eraicho, Tutti, Fritilo, Oaio, Sigiuolc, Karaheri, Adalker, Salacrim, Toto, Hrodperht, Drudolt, Aaron" . Aaron, Aron (hebr. Aharon אַהֲרֹן – możliwa etymologia oświecony, wywyższony, być może imię pochodzenia egipskiego) – biblijne imię męskie.
    2. König Arnulfs 888 für Kremsmünster lesen wir: "Das sind die drei Königshuben, in der Grafschaft Arbos, die früher zwei Sclavi namens Wartman und Saxo innehatte"
    3. Stiftsbrief von Tassilo III. von 777 für Kremsmünster steht: "Ich übergebe auch die Dekanie über die Sclavis ... die Tulip und Sparunga heißen"
    Niektórzy z wymienionych Słowian nie maja imion pochodzenia germanskiego, np. Aaron, Toto, Tuti, Frtilo, Karaheri, nie wiemy jakie były wówczas panujące zwyczaje jesli chodzi o nadawanie imion. Bez wątpienia wszyscy wymienieni sa Słowianami, Wenedami, Winidami jak podaje niemiecka wikipedia: Windisch ist die historische deutsche Bezeichnung für die slowenische Sprache. Nazywaja Słowian Wenedami (die namen: Heneten, Weneten, Weneden, Wenden, Wänden, Vandalen)
  • 20.10.17, 13:13
    mediewalia.pl/publicystyka/barbarzynski-blitzkrieg-i-powstanie-konnych-oddzialow-specjalnych/
    Konne oddziały Słowian

    Sprawa wydaje się mniej oczywista w przypadku Słowian, którzy koczownikami nie byli. Jednak i tutaj Curta wskazuje na dowody świadczące o taktyce Blitzkriegu stosowanej przez konnicę słowiańską. Przykładem może być atak na Dyrrachium w 548 r. Słowiańska (sklaweńska) „armia” przebyła wtedy jakieś 400 km między dolnym Dunajem a wybrzeżem Morza Jońskiego. Wydaje się to trudne do wyobrażenia bez udziału konnicy. Rok później słowiańscy jeźdźcy znów przekroczyli Dunaj, weszli do Tracji i Illirykum, by rozbić oddziały stacjonujące pod Tzurullum i pojmać ich dowódcę – Asbadusa. Udział jeźdźców Curta dostrzega w wielu kolejnych atakach, między innymi w oblężeniu Tesaloniki w 581, w którym wziął udział „kwiat narodu Sklawenów”.

    Słowiańską konnicę znał dobrze Teofylakt Simokatta. Wspomina konny oddział Piragasta, który w 594 r. wdał się w walki z rzymskimi żołnierzami. Inny słowiański dowódca, Ardagast, umknął z zasadzki w 593 r. na nieosiodłanej klaczy. Z kolei autor Strategikonu zdaje się znać wyłącznie Słowian walczących pieszo. Z czego wynika taka niezgodność źródeł? Być może z tego, że autor Strategikonu inspirował się opisem Prokopa z Cezarei wpisującego Słowian w stereotypowy obraz barbarzyńcy.
    --
    Eliot
  • 20.10.17, 13:40
    www.poselska.nazwa.pl/wieczorna2/historia-starozytna/musokios-czy-ten-wladca-byl-madzakiem-krolem-ktory-zjednoczyl-slowianskie

    Musokios- czy ten władca był Madżakiem, królem który zjednoczył słowiańskie państwa?
    pon., 26/08/2013 - 13:13
    Kategoria:
    Historia starożytna

    Musokios, Mousokios (gr. Μουσώκιος VI w.) to wódz słowiańskiego plemienia Sklawinów, znany z relacji Teofilakta Symokatty. Wydaje się być pierwowzorem Madżaka, króla który zjednoczył Słowian i stworzył pierwszą federację słowiańską, opisanym w kontekście relacji podróżników arabskich do krajów słowiańskich.

    Filesmirklavic peoples 6th century historical map.jpg

    wg izbornyk.org.ua/files/map_slov.htm, autor: Seikoen, cc wikiemkedia

    W literaturze

    Musokios pojawia się w kontekście wyprawy odwetowej bizantyjskiego generała Priskosa na innego wodza sklawińskiego, Ardagasta, która miała miejsce ok. 592 roku. Teofilakt Symokatta informuje, że obaj słowiańscy władcy mieli pozostawać w przyjaznych stosunkach i po rozgromieniu Ardagasta przez wojska bizantyjskie Musokios próbował udzielić mu zbrojnej pomocy. Na skutek zdrady został pojmany i trafił w ręce wroga[1]. Imię słowiańskiego wodza, zapisane w oryginale jako Μουσοκιος, próbuje się odczytywać jako Mużok[2] lub Musok[3].


    Musoke był wg Wikipedii, królem dackich Słowian pod koniec VI wieku.Był on znany bizantyjskim historykom, por. Teofilakt Simokatta. Przypuszczalnie centrum jego władzy było w okolicy rzeki Ialomiţa (między Karpatami a rzeką Siret). W roku 593 Musoke został pokonany i schwytany przez bizantyjskiego stratega Priscinusa, który prowadził armię w krainie Słowian naddunajskich. Nieco wcześniej jego armia spustoszyła kraj innego słowiańskiego wodza - Ardagasta . Simokatta zauważa, że kraje słowiańskich władców były w przyjaznych stosunkach, a po klęsce armii Ardagasta Musoke nawet próbował udzielić mu pomocy wojskowej.

    Tytuł króla

    Historycy przyznają mu tytuł Ricks- króla. W praktyce bizantyjskiej tytuł Ricks przyznawano władcy barbarzyńców, cieszącemu się pełną władzą cywilną i wojskową, a także mając podwładnych władców na niższym poziomie. Dla tego władcy Musoke podwładnym mógł być Ardagast.

    Antowie w źródłach

    Antowie występują w Kronice Jordanesa z VI wieku, w tekstach Prokopiusza z Cezarei, Pseudo-Maurycego i Menandra Protectora. Wymienieni autorzy uważali Antów za Słowian. Istnieje hipoteza według której w tradycji wczesnosłowiańskiej przetrwały sarmackie wierzenia i tamgi, które dały początek m.in. znakom herbowym Rurykowiczów i polskiej szlachty[4]. Jordanes twierdził, że wszystkie znane mu ludy słowiańskie są ze sobą skoligacone. Z nazwy wymienia w swojej Kronice trzy: Antów, Wenedów i Sklawinów: Sed nihil valet multitudo in bello, praesertim ubi et multido armata advenerit: nam hi, ut initio expositionis , vel catalogo gentis dicere coepimus, ab una stirpe exorti, tria nunc nomina reddidere, id est, Veneti, Antes, Sclavi; qui quamvis nunc, ita facientibus peccatis nostris, ubique desaeviunt: tamen tunc omnes Ermanarici imperiis servire. Jordanes zalicza Antów do plemion wschodniosłowiańskich zamieszkujących, od około IV wieku, dorzecze Dniepru. Wymienia też ich wodza Boza i siedemdziesięciu naczelników, którzy w roku 375 zostali pokonani przez króla Ostrogotów Winitara i ukrzyżowani. Centrum ich osadnictwa w VI wieku występuje w rejonie Kaniowa. Na początku VII wieku walczyli z Awarami. Menander[5] opisuje ich niepowodzenia w tej walce oraz poselstwo wysłane przez Antów do kagana Awarów. Przywódca poselstwa, Medzamir, wyniosłym zachowaniem oburzył kagana, który polecił go zabić.

    Kiedy władcom Antów niedobrze się wiodło i wbrew swym nadziejom znajdowali się na dnie upadku, zaraz Awarowie grabili ich ziemie i łupili kraj. Utrapieni najazdami nieprzyjaciół Antowie wysłali do nich poselstwo, wybrawszy w tym celu Medzamirosa, syna Idaridziosa a brata Kalagastosa i prosili, aby wykupił kilku wziętych do niewoli współplemieńców. Medzamiros tedy przybywszy w poselstwie do Awarów, a będąc człowiekiem wymownym i lubiącym górnolotne słowa, przemawiał do nich trochę dumnie i hardo. Wtedy ów Kotagir, sprzyjający Awarom, a knujący jak najgorsze zamysły przeciw Antom, skoro Medzamiros mówił zbyt wyzywająco jak na posła, powiedział do chagana:

    „ten człowiek posiada u Antów największe wpływy i potrafi w każdym wypadku stawić czoło swoim wrogom; trzeba go zatem zgładzić, aby na przyszłość bez przeszkód najeżdżać na ich ziemie".

    Za jego namową Awarowie podeptali przywileje poselskie i za nic mając sprawiedliwość Zamordowali Medzamirosa. Od tego czasu jeszcze więcej niż przedtem spustoszyli ziemie Antów i nie przestali stamtąd uprowadzać ludzi i zdobyczy.

    Pseudo-Maurycy tak opisuje Antów i ich bliskość Sklawinom:

    Terytoria Sklawinów i Antów leżą jedne za drugim, wzdłuż rzek i łączą się między sobą tak, że nie ma między nimi żadnej znaczniejszej przerwy. Mieszkają w lasach, wśród rzek, bagien, moczarów i mając rozliczne wyjścia ze swoich siedzib ze względu na mogące ich spotkać niebezpieczeństwa, wszystko co im jest potrzebne, składają w ukryciu, nie trzymając nic zbytecznego na widoku[6] (Strategikon, VII w.)

    Prokopiusz z Cezarei, w swojej Historii sekretnej, wymienia Antów kilkukrotnie, za każdym razem w niekorzystnym świetle i towarzystwie (tj. Medów, Saracenów, Sklawenów [...] i innych barbarzyńców[7], oraz Hunów):

    Odkąd zaś Justynian wstąpił na tron, Hunowie, Sklaweni i Antowie niemal co rok najeżdżali Illirię i całą Trację – wszystko od Zatoki Jońskiej aż do samych przedmieść Bizancjum, wraz z Grecją i Chersonezem – i w straszliwy sposób gnębili tamtejszą ludność. Przy każdym takim zagonie ponad dwieście tysięcy Rzymian musiało, jak sądzę, stracić życie lub pójść w niewolę, w wyniku czego cały ten kraj stał się istną "scytyjską pustynią".[8]

    Ponadto, chociaż Medowie i Saraceni spustoszyli znaczną część Azji, a Hunowie, Sklaweni i Antowie całą Europę, chociaż niektóre miasta zrównali z ziemią, a z innych ściągnęli ogromną kontrybucję, chociaż wreszcie całą niemal ludność wzięli w niewolę i zabrali jej wszystko, co posiadała – nawet wtedy Justynian nikomu nie umorzył podatku, z wyjątkiem jedynie miast, które zostały zdobyte, a i to tylko na jeden rok.[9] W swoim dziele Bellum Gothorum podaje nam więcej szczegółów dotyczących Antów:

    Zatoka Meotycka wpada do Pontu euxyńskiego. Mieszkańcy tameczni, przedtem Cymmerowie zwani, już teraz nazywają się Uturguri. Dalsze krainy na północ zajmują nieprzeliczone narody Antów (populi Antarum infiniti), a opisawszy charakter i obyczaje Słowian kończy: Przedtem i Słowianie [Sklaweni] i Antowie jedno mieli imię; albowiem obadwa narody za starodawnych czasów zwano Spory[10] (Σπόρους) dotego, jak mniemam, że σποράδην t.j. rozproszenie po wioskach swoich mieszkali. Dla tej też przyczyny zajmują obszerne ziemie; większa bowiem część krain z tamtej strony Istru w ich jest dzierżeniu.[11]

    Madżak a Musokios
    Madżak a Musokios

    Istnieje teoria wg której Madżak miał być późną relacją o zdobyczach wojennych Musokiosa. Istnieje szereg literatury próbującej zidentyfikować tego władcę z odniesieniami w późniejszych źródłach.

    [...]



    --
    Eliot
  • 20.10.17, 14:31
    > Madżak a Musokios
    > Madżak a Musokios
    >
    > Istnieje teoria wg której Madżak miał być późną relacją o zdobyczach wojennych

    ...źródła z Bizancjum nie są wiarygodne, sami się chwalili ustami posła Tureckiego, że luźny cytat "czy to wy jesteście ci Bizantyjczycy którzy posługujecie się 3 językami i 10 kłamstwami", to tak jakby cytować Hakatę czy Gebelsa, to jest dezinformacja i wojna propagandowa, zresztą można zrozumieć toczyli wojnę o przeżycie, a wroga mieli już pod murami Bizancjum.

    Według Arabów słowiańscy kolejni władcy nosili stale to samo imię czyli coś jak Cezar u Rzymian imię które stało się tytułem, lub odwrotnie. Madżak może być i od mędrca (mądry--mądrzak-mądżak), Musokios wygląda coś jak na muzyka, Apollo nosił przydomek mousagetes- przywódca Muz... czyli hakim to coś jest tłumaczenie Madżak.

    --
    Astuia Starożytna polska Astuia (Szczecin), Hegitmatia (Wrocław), Carrodunum (Kraków).
  • 20.10.17, 15:16
    mlodavy napisał(a):

    > > Madżak a Musokios
    > >
    > > Istnieje teoria wg której Madżak miał być późną relacją o zdobyczach woje
    > nnych
    >
    > ...źródła z Bizancjum nie są wiarygodne, sami się chwalili ustami posła Turecki
    > ego, że luźny cytat "czy to wy jesteście ci Bizantyjczycy którzy posługujeci
    > e się 3 językami i 10 kłamstwami"
    , to tak jakby cytować Hakatę czy Gebelsa,
    > to jest dezinformacja i wojna propagandowa, zresztą można zrozumieć toczyli wo
    > jnę o przeżycie, a wroga mieli już pod murami Bizancjum.
    >
    > Według Arabów słowiańscy kolejni władcy nosili stale to samo imię czyli coś jak
    > Cezar u Rzymian imię które stało się tytułem, lub odwrotnie. Madżak może być i
    > od mędrca (mądry--mądrzak-mądżak), Musokios wygląda coś jak na muzyka, Apollo
    > nosił przydomek mousagetes- przywódca Muz... czyli hakim to coś jest tłumaczeni
    > e Madżak.
    >
    Wiesz, na tym forum to i Dyjamentowicz uchodzi za źródło wiarygodne... wink

    A poważniej - to Madżaka znamy z wersji arabskiej, więc biorąc pod uwagę tą specyfikę to rekonstrukcja może równie dobrze wskazywać na mędrca jak i muzoka (pamietaj o braku samogłosek w zapisie w alfabetach semickich). Oczywiście może też dotyczyć zupełnie innego wyrazu/znaczenia, który nie przychodzi nam do głowy...
    wink
    --
    Eliot
  • 20.10.17, 15:52
    eliot napisał:
    > Wiesz, na tym forum to i Dyjamentowicz uchodzi za źródło wiarygodne... wink
    >
    > A poważniej - to Madżaka znamy z wersji arabskiej, więc biorąc pod uwagę tą spe
    > cyfikę to rekonstrukcja może równie dobrze wskazywać na mędrca jak i
    > muzoka
    (pamietaj o braku samogłosek w zapisie w alfabetach semickich). Oczy
    > wiście może też dotyczyć zupełnie innego wyrazu/znaczenia, który nie przychodzi
    > nam do głowy...
    > wink

    Etymologia imienia jest drugorzędna ważne, że dowodził niewątpliwie wielką inwazją, kilkanaście lat temu uznałem za greckie bujdy dezinformacje, że Awarowie pochodzili spod granicy Chin, i że to stara nazwa Awarinów czyli Polaków znad Wisły.

    Paweł Diakon współczesny Awarom podaje, że te ich imię pochodzi od ich jakiegoś ich króla czy władcy, znany jest hiperborejczyk Awaris bez wątpienia mędrzec i z niego Grecy zrobili swojego filozofa, jawne złodziejstwo, można bezczelnie ukraść część cudzej historii, jak widać można i to na oczach wszystkich.

    Niedawno bystrzaki od archeo odkryli roooondel takie niesamowite bystrzaki, że bez wbicia łopaty wydatowali itd.
    "Konstrukcja powstała 4900-4600 lat p.n.e., ma zatem niemal 7 tys. lat. Jej zarysy są tak wyraźne, że jej pierwotny wygląd archeolodzy zrekonstruowali bez wbicia łopaty w ziemię.
    ...
    Są to najstarsze przykłady monumentalnej architektury w Europie, określane najczęściej mianem centrów ceremonialnych lub świątyń."


    Chodlik jest identyczną strukturą. Też kilkanaście lat temu napisałem, że to były świątynie czasu (w domyśle Chronosa), i że ostatnią wielką świątynią czasu, była wielka awarska świątynia 9 pierścieni-ringów, którą Frankowie zniszczyli w wyniku kilkunastu lat wojny.



    Więc Grecy chcąc dwa razy ubliżyć udowodnili, że wszystko skłamali, co jeszcze świadczy o Romajskich kłamstwach gdzie się Romaje plączą we własnych kłamstwach: otóż niby w 578 r Awarzy mieli uderzyć na Sklawinów bo skłonił ich do tego fakt taki, że Skawinowie posiadali dużo bogactw, a dlaczego pisze Meander "Sklawinowie już od dawna pustoszyli terytorium romajskie, podczas gdy żaden jeszcze lud nie dotknął ich ziemi..."

    Wcześniej Awarzy nakłonieni darami w latach 558-560 mieli napaść i ujarzmić plemiona huńskie: mieszkających na Kubaniu Sabirów oraz Barsilów na prawobrzeżu Wołgi. Następnie ok. 562 napadli na Frankonię gdzie ponieśli porażkę, którą sobie powetowali ok. 566-567 zwyciężając i biorąc do niewoli króla Austrazji Sigiberta (opuścili Frankonię dopiero po otrzymaniu trybutu, biorą też cały czas trybut w Bizancjum), nie koniec na tym w sojuszu z Longobardami zwyciężają w 567r Gepidów zagarniając ich państwo w Panonii, w 568 zagarniają jeszcze zachodnią Panonię po opuszczających ją Longobardach. Więc w ciągu ledwo 10 lat Awarowie przemierzają w bojach Europę od Wołgi do Renu i Dunaju, podbijając kogo się da i grabiąc co się da, a będący w środku tego zamieszania przeszło 20 lat Sklawinowie do 578r (między Wołgą, Renem a Dunajem leży przecież ówczesna Słowiańszczyzna), słabo uzbrojeni, prawie niedorajdy jeśli chodzi o ich zdolności bojowe, jak bez przerwy podkreślają Grecy i Frankowie, za to bardzo obłowieni na wieloletnich grabieżach w niezwyciężonym Bizancjum, nie niepokojeni przez nikogo pławią się w pokoju w swoich pieleszach, absurd? Nie to tylko perfidne kłamstwa i obelgi Greków i Franków wrogich Słowianom ~ Obrom ~ Chorwatom ~ Awarom.


    Trzeba dodać po kilkunastu latach, że wtedy nie było raczej jeszcze nazwy Horwatów (nazwa wygląda na grekę), za to byli na pewno Sewerzy-Awarzy dokładnie pierwsza nazwa bez wątpienia polska druga na pewno przeniesiona przez grekę, u nas rdzeń war to i warownia i warzyć - gotować i worek(wiatrów?), tak czy inaczej bez wątpienia to synonimy.


    --
    Astuia Starożytna polska Astuia (Szczecin), Hegitmatia (Wrocław), Carrodunum (Kraków).
  • 26.10.17, 11:49
    www.taraka.pl/slowianskie_grody_w_niemczech
    "Wieleci • autor: Włodzimierz Skupień2016-04-19 06:58:39
    Zanim opublikuję całość zapowiadanego artykułu , którego warunki publikacji omawiam jeszcze z panem Wojtkiem Jóżwiakiem chciałbym na krótko skoncentrowac się na Związku Wieletów , zwanych też Lucicami .Jest to najstarsza słowiańska grupa plemienna wymieniana w historii .Wikipedia :"Przyjmuje się, że rozsiedlenie plemion wieleckich właściwe dla II wieku n.e. zostało po raz pierwszy w dziejach ukazane na mapie aleksandryjskiego geografa Ptolemeusza. Prawdopodobnie Wieleci figurują na niej pod mianem Oueltai ."(prof. Zygmunt Wojciechowski (1951, s. 141)),
    Tak więc cofamy się ze średniowiecza do starożytności . Tacydydes dwa i pół tysiąclecia wstecz powiedział "Historia jest wiecznym rozpoczynaniem od nowa " . W tym miejscu możnaby napisać , że od nowa zaczynamy historię zasiedlenia przez Słowian tej czesci Europy , jakby na przekór allochtonistom i uznanej oficjalnie historii .Wieleci , kórych nazwa tłumaczona jest przez róznych naukowców jako : Wilki( na mapie powyżej niemieckie Wilzen) , Olbrzymi , Dzicy, Wielcy , Potężni, Władczy już w samej nazwie budzili respekt . Byli określani też mianem Lutyczów czy Luciców . Byli naszymi nalbliższymi sąsiadami, krewniakami , mówili takim samym językiem ,nosili takie same imiona , trwali minimum całe tysiąclecie na swych ziemiach , w XII wieku przestali istnieć jako naród . Tu dygresja : trochę się do tego przyczyniliśmy i jest mi z tego powodu żal . Już Mieszko I po ślubie z Dobrawą zyskał sojusznika w Czechach i z ich pomocą poszedł na Wieletów . Trochę nas odgradzali od Bałtyku a zarówno nam jak i Czechom marzył się dostep do bogatych portów u ujścia Odry . Jak czytam w ciekawym opracowaniu na temat Pomorzan autorstwa Lecha Bądkowskiego p.t. "Odwrócona kotwica " wydanym w 1976 roku przez ZN im. Ossolińskich we Wrocławiu , " w X-XII wieku Wieleci zajmowali obie strony ujścia Odry , lecz Pomorzanie stopniowo wypierali ich stamtąd lub pomeranizowali , i to tak skutecznie , że przekroczywszy Odrę i opanowawszy w XII wieku rozległe terytoria uprzednio wieleckie właśnie na Zaodrzu osadzili się mocno w naczelnych miastach Szczecinie, Dyminie ,Wołogoszczy , które z czasem stały się gniazdami rodowymi ksiąząt pomorskich . A Wieleci całkowicie wtopili się w Pomorzan .Wówczas zachodnim sąsiadem Pomorzan stał sie kraj Obodrzyców, niedawno jeszcze reprezentujący nie lada potęgę słowiańską, teraz szybko niemczony i przechrzczony na Meklenburgię". Pan Bądkowski opiera zwoje dociekania o dzieło jednego z pierwszych historyków Pomorza , Tomasza Kantzow, rodem za Strzałowa ( Stralsund ) żyjącego w XVI wieku patrioty słowiańszczyzny . Jak widać w Pomorzanach czy może zachodnich Kaszubach mogło się zachować nieco Wieleckiej krwi ale czy to na pocieszanie i uciszenie wyrzutów sumienia wystarczy ? A co działo się między naszymi plemionami przed Mieszkiem I ? Tu czarna dziura . Poznając lepiej opisaną historię Wieletów i innych słowiańskich narodów mamy szansę czegoś dowiedzieć się też o naszych przodkach . I to jest moja pasja , którą chciałbym zarazić jak najwięcej osób zainteresowanych tematem . Liczę na gorącą wymianę opinii ."
    ***
    "Oueltai • autor: Adrian Leszczyński2016-04-19 09:24:24
    "Ou" w j. greckim czytało się zazwyczaj jako "u" lub "w". Zatem mielibyśmy "Weltai". Jak najbardziej to przypomina słowiańskich Wieletów. Takich nazw słowiańsko brzmiących ze starożytności jest w dawnych źródłach jeszcze więcej. Właśnie napisałem artykuł na ten temat i niestety administracja Taraki wymaga jego poprawienia. Mam nadzieję, że po poprawkach artykuł się wreszcie ukaże.
    Mamy wspólne zdanie, Panie Włodku nt. tych spraw. Wieleci byli obecni na ziemiach Połabia od tysiącleci. Jest kwestią czasu zanim ta prawda zostanie zaakceptowana przez oficjalną naukę. Pozdrawiam. "

    wink
    --
    Eliot
  • 26.10.17, 12:00
    www.taraka.pl/kalendarium_polabia_i_polski
    Już podawałem ale przypomnę:

    www.sbc.org.pl/dlibra/show-content/publication/edition/18899?id=18899&dirids=1
    I ogólnie jeszcze raz:

    www.taraka.pl/slowianskie_grody_w_niemczech
    wink
    --
    Eliot
  • 26.10.17, 11:09
    soraborum napisał(a):

    > 1. Placitum von Puchenau 827 heißt es: "So fragte nun Graf Wilhelm ... älteste
    > Leute sowohl der Baiern als auch der Sclauaniis, wo sie die Grenze für richtig
    > halten ... Folgende Sclauanii waren anwesend: Altmar, Otperht, Uuolchuni, Azzo,
    > Otuni, Cozperht, Adaluuart, Uro, Aliuuih, Cozolt, Alprih, Cotafrid, Eraicho, T
    > utti, Fritilo, Oaio, Sigiuolc, Karaheri, Adalker, Salacrim, Toto, Hrodperht, Dr
    > udolt, Aaron" . Aaron, Aron (hebr. Aharon אַהֲרֹן – możliwa etymologia oświecon
    > y, wywyższony, być może imię pochodzenia egipskiego) – biblijne imię męskie.
    > 2. König Arnulfs 888 für Kremsmünster lesen wir: "Das sind die drei Königshube
    > n, in der Grafschaft Arbos, die früher zwei Sclavi namens Wartman und Saxo inne
    > hatte"
    > 3. Stiftsbrief von Tassilo III. von 777 für Kremsmünster steht: "Ich übergebe
    > auch die Dekanie über die Sclavis ... die Tulip und Sparunga heißen"
    > Niektórzy z wymienionych Słowian nie maja imion pochodzenia germanskiego, np.
    > Aaron, Toto, Tuti, Frtilo, Karaheri, nie wiemy jakie były wówczas panujące zw
    > yczaje jesli chodzi o nadawanie imion. Bez wątpienia wszyscy wymienieni sa Słow
    > ianami, Wenedami, Winidami jak podaje niemiecka wikipedia: Windisch ist die his
    > torische deutsche Bezeichnung für die slowenische Sprache. Nazywaja Słowian Wen
    > edami (die namen: Heneten, Weneten, Weneden, Wenden, Wänden, Vandalen)


    Wenedowie: Toponimia a zachodni zasięg osadnictwa Słowian:

    slowianiegenetykahaplogrupy.wordpress.com/2016/08/07/wenedowie-toponimia-a-zachodni-zasieg-osadnictwa-slowian/
    wink
    --
    Eliot
  • 26.10.17, 14:04
    slowianiegenetykahaplogrupy.wordpress.com/2017/01/17/krotka-historia-rodu-genetycznego-r1a/comment-page-1/#comment-220

    wink


    --
    Eliot
  • 20.10.17, 13:37
    aha czy ten bóg starzec z czarnej góry to nie czasem Saturn-Chronos, prawdopodobnie z Peuki (Łysica) bo to tak sławna góra w Polsce, że prawie jedyna (Długosz)... też informacja o starożytnych mędrcach Słowian w X wieku.


    https://vranovie.files.wordpress.com/2017/10/swiytynie.png


    --
    Astuia Starożytna polska Astuia (Szczecin), Hegitmatia (Wrocław), Carrodunum (Kraków).
  • 20.10.17, 13:50
    Oczywiście zawsze istnieje możliwość, że Madżak to było zniekształcone nie tyle imię ale tytuł: Mędrzec.
    al-Masudi słyszał te opowieści od licznych Słowian przebywających wówczas w Bagdadzie (a również i w Egipcie...) a, że słowiańskiego nie znał to zapisał jak zrozumiał...
    wink


    --
    Eliot
  • 16.10.17, 13:43
    mlodavy napisał(a):

    > > >
    > > Cholera, to jeszcze sporo przed Tobą!
    >
    > Do wykończeń to oczywiście daleko, sama w/w robota to wylewki 2 dni, a tynkowan
    > ie 2 tygodnie tylko ekip z wolnymi terminami, nie można znaleźć, może zastosuję
    > metodę marchewki (więcej zapłacę), ale to po wykopkach pod oczyszczalnie, sama
    > instalacja kanalizacji w domu oraz wodna, już jest.
    >
    Ogrzewanie robisz podłogowe?

    --
    Eliot
  • 16.10.17, 16:18
    Nie żona może chciała, ale podłogówka ma duże opóźnienie cieplne i grzejąc od podłogi podnosi kurz, tak mi wyperswadowali to hydraulicy, ja mieszkam w okolicach leśnych gdzie jest dużo tartaków mają sporo drzewa opałowego którym głównie będę palił w sporym kominku z płaszczem wodnym, była próba bez problemu w ciągu 20-30 minut od rozpalenia nagrzały się wszystkie kaloryfery i 200 litrowy zbiornik z wodą do kąpieli itp. start był przy kilkunastu stopniach na plusie, ale po ociepleniu powinno być podobnie nawet w ciężkiej zimie. Awaryjnie mam wyprowadzenie rur do montażu, na drugi piec na tzw "ekogroszek", ale sprawdzę w praktyce czy będzie w ogóle potrzebny, jak nie to zaślepi się je i będzie wisiała, na nich jakaś szafka.

    --
    Astuia Starożytna polska Astuia (Szczecin), Hegitmatia (Wrocław), Carrodunum (Kraków).
  • 17.10.17, 14:03
    mlodavy napisał(a):

    > Nie żona może chciała, ale podłogówka ma duże opóźnienie cieplne i grzejąc od p
    > odłogi podnosi kurz, tak mi wyperswadowali to hydraulicy, ja mieszkam w okolica
    > ch leśnych gdzie jest dużo tartaków mają sporo drzewa opałowego którym głównie
    > będę palił w sporym kominku z płaszczem wodnym, była próba bez problemu w ciąg
    > u 20-30 minut od rozpalenia nagrzały się wszystkie kaloryfery i 200 litrowy zbi
    > ornik z wodą do kąpieli itp. start był przy kilkunastu stopniach na plusie, ale
    > po ociepleniu powinno być podobnie nawet w ciężkiej zimie. Awaryjnie mam wypr
    > owadzenie rur do montażu, na drugi piec na tzw "ekogroszek", ale sprawdzę w pra
    > ktyce czy będzie w ogóle potrzebny, jak nie to zaślepi się je i będzie wisiała,
    > na nich jakaś szafka.

    To faktycznie raczej Ci się nie opłacało. Ja miałem korzystniejszą w tym względzie sytuację, gdyż ciepło (i w ogóle wszelkie media) zapewniało mi miasto. Chociaż jako dziecię PRL-u zrobiłem podwójna instalację na wypadek gdyby miasto nie wywiązywało się ze swoich zobowiązań. Mam też piec gazowy zapewniający ciepło do ogrzewania, wody, itd. Był to jak dotąd, zupełnie zbędny wydatek. Instalację uruchamiałem jak dotąd tylko trzy razy i to nie z konieczności ale na potrzeby kontroli: (1) zaraz po ukończeniu budowy - by stwierdzić szczelność i prawidłowość działania (przez 3 dni) (2) W 2010 roku jakiś urząd przypomniał sobie o konieczności kontroli takich urządzeń. Wtedy musiałem uruchomić tą instalacje po raz drugi i niestety wynająć firmę, która stale sprawdza szczelność instalacji i prawidłowość działania pieca oraz wystawia coś w rodzaju świadectwa legalizacji. (3) Ostatni raz uruchamiałem instalację w 2015 roku.
    Obecnie zastanawiam się nad jej demontażem...
    wink
    --
    Eliot
  • 11.10.17, 14:08
    mlodavy napisał(a):

    > pl.wikipedia.org/wiki/Chattowie starzy sojusznicy Suewów.
    >
    > A Barcelona nazwała się z polska Barcino, dlatego mamy Gran Hotel Barcino, a nie Bartin pl.wikipedia.org/wiki/Barcino
    >
    Rzymska nazwa dzisiejszej Barcelony czyli Barcino powinna skłonić dzisiejszych włodarzy tego miasta do zawarcia porozumienia o miastach braterskich z polskim Barcinem... choć oczywiście skala obu jest nieporównywalna. Jakby co, w razie zawieszenia autonomii mogą w Barcinie powołać rząd na wygnaniu!
    wink
    --
    Eliot
  • 11.10.17, 14:57
    UJ zamyka katedre badan nad tekstami w sanskrycie i w jezyku arabskim, ktore moze rzuciloby jakies swiatlo na nasza historię starozytną. Należałoby zajrzec do hiszpanskich i włoskich bibliotek, do najstarszych zakonów chrześcijanskich. Oni byli juz wtedy i czitati i pitati, moze cos wiecej wiedzieli.wink
  • 11.10.17, 16:58
    soraborum napisał(a):

    > UJ zamyka katedre badan nad tekstami w sanskrycie i w jezyku arabskim, ktore m
    > oze rzuciloby jakies swiatlo na nasza historię starozytną.

    Szkoda!

    --
    Eliot
  • 11.10.17, 22:53
    Godigisel a jego synowie to: Gunderyk i Genzeryk...

    Nietrudno sobie wyobrazić prawdziwe imiona powyższych Wandali, zanim uległy zniekształceniu n modłę łacińsko-niemiecką. Godigsel to Godzisieł, Gunderyk to Hunerycz, a Genzeryk to Gęsierzyk. Z imieniem ostatniego króla Wandali to już wogle nie powinno być problemów, gdyż Gelimer to Dzielimierz, albo Dzielimir (łacińskie G czyta się DŹ).
  • 12.10.17, 09:44
    Ostatni arianski biskup Kartaginy miał na imie Cyryl, gdyby rzeczywiscie było jakiekolwiek pokrewienstwo Wandalów z Germanami jak u Wizygotów to na imie mialby np Hermenegildwink
  • 12.10.17, 13:00
    soraborum napisał(a):

    > Ostatni arianski biskup Kartaginy miał na imie Cyryl, gdyby rzeczywiscie było j
    > akiekolwiek pokrewienstwo Wandalów z Germanami jak u Wizygotów to na imie mialb
    > y np Hermenegildwink

    A z domu Kociubiński..???
    wink
    --
    Eliot
  • 12.10.17, 12:58
    polendwic napisał:

    > Godigisel a jego synowie to: Gunderyk i Genzeryk...
    > [...]
    > Godigsel to Godzisieł, Gunderyk to Hunerycz,

    A Hunerycz to już bez trudu da się zrozumieć jako: Hunie Rycz! co w połączeniu ze znanymi przecież huńskimi słowami jak med czy strava rzuca całkiem nowe spojrzenie na etnogenezę Hunów jak i samych Słowian! A Attyla czyli właściwie Attila to przecież nic innego jak zdrobniałe: Ojczulek - podobnie po gocku... co oczywiście potwierdzałoby, że i Goci i Hunowie to przecież jedna wielka słowiańsko-polska rodzina! No może z wyjątkiem tych Etrusków bo eto ruskije...
    wink
    --
    Eliot
  • 12.10.17, 14:54
    Z tymi imionami to nigdy nic nie wiadomo, kiedyś byla dyskusja na ten temat. Nie przywiązywałbym do tego wiekszej wagi: Otto, Lambert, Dobromir, Lubomir, Isaura, Leoncio. To tylko imiona. Tak jak kiedys cudownie odnaleziono Biblię Gocką, tak samo moze zostanie odnaleziona Biblia po wandalsku. Może tam: Kościół Unitariański w Polsce?
  • 12.10.17, 16:18
    soraborum napisał(a):

    > Z tymi imionami to nigdy nic nie wiadomo, kiedyś byla dyskusja na ten temat. Ni
    > e przywiązywałbym do tego wiekszej wagi: Otto, Lambert, Dobromir, Lubomir, Isau
    > ra, Leoncio. To tylko imiona. Tak jak kiedys cudownie odnaleziono Biblię Gocką,
    > tak samo moze zostanie odnaleziona Biblia po wandalsku. Może tam: Kościół Unit
    > ariański w Polsce?

    Dlatego też przestrzegam by ze stosowania takiej metody naukowej nie wyciągać zbyt daleko idących wniosków...
    wink
    --
    Eliot
  • 12.10.17, 22:44
    > Dlatego też przestrzegam by ze stosowania takiej metody naukowej nie wyciągać zbyt daleko idących wniosków...

    rzecz w tym że metod naukowych historycy nie stosują żadnych
  • 13.10.17, 11:45
    Wieleci, Wieletowie, Wilcy, Lucice, Lutycy (Wiltzi, Vultzi, Welatabowie)– słowianie połabscy, do walki przystępowali „ubrani” w wilcze skóry na głowie nosząc czerepy wilków i niedźwiedzi. Nazwy Lugiów od łacińskiego lupus-wilk (Lupiones) lub greckiego lycos-wilk (Lygis)”.
  • 13.10.17, 12:58
    polendwic napisał:

    > > Dlatego też przestrzegam by ze stosowania takiej metody naukowej
    > ] nie wyciągać zbyt daleko idących wniosków...

    >
    > rzecz w tym że metod naukowych historycy nie stosują żadnych

    No to chwała, uspokoiłeś mnie!
    wink
    --
    Eliot
  • 12.10.17, 14:45
    Deklaracja niepodległości regionu, podpisana we wtorek przez premiera Katalonii Carlesa Puigdemonta i proniepodległościowych deputowanych regionalnego parlamentu, jest na razie "aktem symbolicznym, przez który wszyscy podkreśliliśmy nasze zobowiązanie do ogłoszenia niepodległości" - wyjaśnił Turull, cytowany przez AFP, i dodał, że taka deklaracja nie miała miejsca (www.tvn24.pl). No i chyba na tym sie skonczy, w referendum wzięło udział około 40 % mieszkanców Katalonii, ponad połowe opowiedzialo się za niepodległością, w liczbach bezwzględnych znacza to, ze niecałe 25 % jest za niepodległością. Wydaje się, ze nie naciski, nie ultimatum rządu hiszpanskiego zdecydowało, ze jest pat, tylko te 25%. Dalej to juz tylko dyskusja. Ciekawe jaki byłby wynik gdyby podobne referendum ogłoszono na ziemiach Polski w 1918 r. A jak mawiał Clausewitz: "Pokój to zawieszenie broni pomiędzy dwiema wojnami a wojna jest jedynie kontynuacją polityki innymi środkami". Tak sie stało u nas, musieliśmy wywalczyć niepodległość, nikt nie daje jej nikomu na tacy, katalońscy separatyści "trochę" się przliczyli.
  • 12.10.17, 16:16
    soraborum napisał(a):

    > Deklaracja niepodległości regionu, podpisana we wtorek przez premiera Katalonii Carlesa Puigdemonta i proniepodległościowych deputowanych regionalnego parlamentu, jest na razie "aktem symbolicznym, przez który wszyscy podkreśliliśmy nasze zobowiązanie do ogłoszenia niepodległości" - wyjaśnił Turull, cytowany przez AFP, i dodał, że taka deklaracja nie miała miejsca (www.tvn24.pl). No i chyba na tym sie skonczy, w referendum wzięło udział około 40 % mieszkanców Katalonii, ponad połowe opowiedzialo się za niepodległością, w liczbach bezwzględnych znacza to, ze niecałe 25 % jest za niepodległością. Wydaje się, ze nie naciski, nie ultimatum rządu hiszpanskiego zdecydowało, ze jest pat, tylko te 25%. Dalej to juz tylko dyskusja. Ciekawe jaki byłby wynik gdyby podobne referendum ogłoszono na ziemiach Polski w 1918 r. A jak mawiał Clausewitz: "Pokój to zawieszenie broni pomiędzy dwiema wojnami a wojna jest jedynie kontynuacją polityki innymi środkami". Tak sie stało u nas, musieliśmy wywalczyć niepodległość, nikt nie daje jej nikomu na tacy, katalońscy separatyści "trochę" się przliczyli.

    Rajoy zrobił jeden podstawowy błąd, zamiast wcześniej skierować swoje działania przeciw przywódcom separatystów, przy propagandowej akcji, że robi to w obronie Katalończyków, skierował oddziały Gwardii przeciwko Katalończykom... Tym samym zapewne podwyższył wyniki tych wyborów na korzyść separatystów... Jego późniejsze i aktualne wypowiedzi wskazują, że dalej niewiele rozumie i nie daje szansy tej większości mieszkańców Katalonii, która niepodległości nie chce. Powoduje to, że Katalończycy zaczynają traktować Hiszpanię jako ciało obce a nie wspólną ojczyznę.
    Na dłuższą metę utrzymanie Katalonii w Hiszpanii siłą, a do tego zaczyna się sprowadzać polityka Rajoya, nie ma szansy powodzenia. Hiszpanii ostatnimi czasy brakuje mądrych polityków więc na tym tle nawet Rajoy uchodzi za mądrego...
    wink
    --
    Eliot
  • 13.10.17, 11:53
    Barceloński dziennik „La Vanguardia” napisał: „Niepodległość traci prawomocność, gdy chce się ją narzucić ponad zgodą i ponad prawem. Niepodległość nie ma w Katalonii większości (...). Rewolucja katalońska głośno zapowiadana cicho się zakonczyła. Puigdemont zwrócił się także do Hiszpanów. - "My nie jesteśmy przestępcami, nie jesteśmy szaleni. Jesteśmy normalnymi ludźmi i chcemy tylko głosować".
  • 13.10.17, 13:04
    soraborum napisał(a):

    > Barceloński dziennik „La Vanguardia” napisał: „Niepodległość traci prawomocność
    > , gdy chce się ją narzucić ponad zgodą i ponad prawem. Niepodległość nie ma w K
    > atalonii większości (...). Rewolucja katalońska głośno zapowiadana cicho się za
    > konczyła. Puigdemont zwrócił się także do Hiszpanów. - "My nie jesteśmy przestę
    > pcami, nie jesteśmy szaleni. Jesteśmy normalnymi ludźmi i chcemy tylko głosować
    > ".
    I, jeśli chciał coś osiągnąć, to od tego Puigdemont powinien zacząć, a tak to kończy jako przestępca...
    Gdyby nie głupota Rajoya to cała ta imprezka skończyłaby się zanim zaczęła...
    A tak to problem pozostanie i chcemy czy nie będzie narastał...
    To tylko kwestia czasu.
    --
    Eliot
  • 02.11.17, 11:19
    Jak podaje TVN 24 hiszpański Sąd Najwyższy wezwał we wtorek zdymisjonowanego szefa rządu Katalonii Carlesa Puigdemonta i 13 członków jego byłej administracji do stawienia się w czwartek na przesłuchanie. Poinformował też, że rozpoczyna procedury związane z postawieniem zarzutów Puigdemontowi i innym przywódcom katalońskim w związku z rebelią, jaką mieli przeprowadzić. Puigdemont, który od poniedziałku przebywa w stolicy Belgii, powiedział we wtorek: "Nie jestem tu, by prosić o azyl polityczny". Dodał, że jest gotów wrócić do Barcelony, jeśli otrzyma "odpowiednie gwarancje ze strony rządu hiszpańskiego", że mógłby tam liczyć na uczciwe postępowanie sądowe (www.tvn24.pl). Czy ednostronny akt niepodległości ma znaczenia w stosunkach miedzynarodowych?
  • 02.11.17, 12:18
    a jak było w 2008 r.: Rada Ministrów przyjęła uchwałę o uznaniu niepodległości Kosowa - ogłosił oficjalnie minister spraw zagranicznych Radek Sikorski. - Polska uważa, że niepodległość Kosowa jest wyjątkowym przypadkiem, który nie może stanowić precedensu - podkreślił Sikorski. Do tej pory niepodległość Kosowa uznało już 10 krajów UE, (w tym Niemcy, Francja i Wielka Brytania) a sześć kolejnych wszczęło procedurę uznaniową. Rząd miał uznać niepodległość Kosowa już w ubiegłym tygodniu, ale wstrzymał się z decyzją - jak relacjonował premier - na prośbę prezydenta Lecha Kaczyńskiego.
    /Gazeta.pl, 26 lutego 2008 roku/. Dlaczego teraz Szef Sikorskiego Tusk ma odmienne zdanie, czyżby dlatego, ze Katalonii nie chca uznac Niemcy? Donald Tusk jak sam mówił: Apeluję jako członek mniejszości etnicznej i regionalista, jako człowiek, który wie, jak to jest być uderzonym policyjną pałką, jako były premier wielkiego, europejskiego kraju. Kaszubi (kaszub. Kaszëbi) – grupa etnograficzna, podobnie jak wiele innych narodów w Europie nie ma statusu mniejszości narodowej w przeciwienstwie np. do Serbołużyczan. Tusk podkreslajac swoja przynaleznośc do kaszubskiej mniejszości etnicznej dał jednoczesnie sygnał nacjonalistom z RAŚ, ci zas wyrazili słowa poparcia dla Katalończyków, którzy próbują wybić się na niepodległość. W oświadczeniu nt. sytuacji na Półwyspie Iberyjskim podkreślili, że każdy naród ma prawo do kształtowania swojej przyszłości wedle własnego uznania. Czylli każdy sobie rzepke skrobie, a co bedzie jeśli Wolne Przymierze Europejskie (European Free Aliance) działające na rzecz do idei „Europy narodów”, reprezentujących narody bez własnych , regiony tradycyjnych mniejszości w Europie. Wspiera prawa samostanowienia narodów, decentralizacji władzy oraz regionalizm, autonomie i niezależność. Prawo do samostanowienia jest podstawą programu i ideologii EFA. Do EFA należą: Scottish National Party, Kaszebsko Jednota, RAŚ, Bloque Nacionalista Galego ( Galicja), Unser Land ( Alzacja), Moravane pro naś domow (Morawy), Nieuw-Vlaamse Alliantie (Flandria), Chunta Aragonesista (Aragonia), Eusko Alkartasuna ( Baskowie), Bloque Nacionalista Galego (Galicja), Lombardia, Liga Veneta Repubblica i inne, w sumie 40 organizacji. Widac jak silny to jest ruch, w związku z tym, ze do EFA należą: Bayernpartei e.V. z Bawarii , Lausatia Alliance ze wsch. Niemiec oraz Bundesverband Die Friesen ze wschodniej Fryzji Niemcy niechętnie patrza na ten projekt, chociaż alzacki Under Land z Francji, Raś i Kaszubska Jednota z Polski są bliskie Bundes Republik Deutschland. Analizując słowa Tuska mozna dojsc do wniosku, ze Niemcy znowu coś knują.
  • 07.11.17, 13:35
    Co do Tuska to trudno się wypowiadać nie używając słów powszechnie uznawanych za nieparlamentarne. Jego rola i słowa mają znikome znaczenie, co najwyżej jako sygnał tego jakie stanowisko w danej materii ma "Mamuśka" Merkel.. wink
    Stosunek Komisji Europejskiej do tzw. problemu mniejszości i separatyzmów był mocno niejednoznaczny. Początkowo widziano go jako narzędzie osłabiające pozycje państw narodowych (szczególnie w Europie Środkowej) w stosunku do Brukseli. Kiedy okazało się, że jest to broń obosieczna, gdyż wzmacniało to silny separatyzm na obszarze "starych" państw UE polityka ta uległa radykalnej zmianie - co jaskrawo wyszło przy okazji Katalonii. Polskie "separatyzmy" na tym tle są raczej słabiutkie mimo zakulisowych działań niemieckich jeśli chodzi o RAŚ i wsparcie dla niego ze strony "nieskrywanej opcji niemieckiej" czyli PO. Wypowiedź idiotki pełniącej funkcje ministra obrony narodowej Niemiec pozwala polskiemu rządowi na podjęcie stosownych działań zmierzających do neutralizacji tego wpływu.
    Uznanie "niepodległości" Kosowa było oczywisty błędem Zachodu, który to błąd w szczególności pozwolił Rosji na działania w Abchazji i Osetii a wobec braku jakieś poważniej reakcji Zachodu na obecne działania na Ukrainie. Niestety Zachód, w tym ówczesna administracja USA zadziałały "pragmatycznie" wobec emancypacji Kosowa i stwierdziwszy, że Serbia nie ma dostatecznej siły by ponownie podporządkować sobie Kosowo wolały, ze względów "humanitarnych", zbombardować Serbię i uznać "niepodległość" Kosowa...
    wink
    --
    Eliot
  • 07.11.17, 13:45
    soraborum napisał(a):

    > Jak podaje TVN 24 hiszpański Sąd Najwyższy wezwał we wtorek zdymisjonowanego szefa rządu Katalonii Carlesa Puigdemonta i 13 członków jego byłej administracji do stawienia się w czwartek na przesłuchanie. Poinformował też, że rozpoczyna procedury związane z postawieniem zarzutów Puigdemontowi i innym przywódcom katalońskim w związku z rebelią, jaką mieli przeprowadzić. Puigdemont, który od poniedziałku przebywa w stolicy Belgii, powiedział we wtorek: "Nie jestem tu, by prosić o azyl polityczny". Dodał, że jest gotów wrócić do Barcelony, jeśli otrzyma "odpowiednie gwarancje ze strony rządu hiszpańskiego", że mógłby tam liczyć na uczciwe postępowanie sądowe (www.tvn24.pl). Czy ednostronny akt niepodległości ma znaczenia w stosunkach miedzynarodowych?

    Ma jeśli zostanie uznany przez znaczącą ilość znaczących państw oraz ONZ. w tym przypadku taka okoliczność nie zachodzi. Miejsce Puigdemonta jest w "pierdlu" i tam zapewne wyląduje z długim wyrokiem. Jeśli sytuację w Katalonii uda się unormować w ciągu najbliższych dwóch, trzech lat - to zapewne król go ułaskawi i góra po 4 latach wyjdzie. Szczególnie jeśli afera korupcyjną jego rządu okaże się krążyć zbyt blisko Madrytu... i "Paradise Papers"...
    wink
    --
    Eliot
  • 07.11.17, 16:04
    Zawsze mozna wymyslić jakąs aferę finansową, tymczasem Puigdemont jest w Belgii i nie zamierza wracac do Hiszpanii. Wybory wyznaczone na 21 grudnia w Katalonii będą plebiscytem o jej przyszłości, partia dążąca do niepodległości Katalonii (o ile taka będzie) jeśli uzyska prawo startu będzie miala niezmiernie trudne zadanie z ogloszeniem swojego programu wyborczego, to moze byc referendum typu "3xtak"
  • 08.11.17, 11:53
    soraborum napisał(a):

    > Zawsze mozna wymyslić jakąs aferę finansową, tymczasem Puigdemont jest w Belgii
    > i nie zamierza wracac do Hiszpanii. Wybory wyznaczone na 21 grudnia w Kataloni
    > i będą plebiscytem o jej przyszłości, partia dążąca do niepodległości Katalo
    > nii (o ile taka będzie) jeśli uzyska prawo startu będzie miala niezmiernie tru
    > dne zadanie z ogloszeniem swojego programu wyborczego, to moze byc referendum
    > typu "3xtak"

    Oczywiście każdy złodziej twierdzi, że jest niewinny... wink Problemy finansowych kantów Puigdemonta są znacznie starsze niz ostatnie problemy polityczne. Same wybory 21 grudnia mogą mieć dość dziwny przebieg bo jak narazie Puigdemont wzywa do ich bojkotu... jeśli jego i niepodległości zwolennicy posłuchają to sukces przeciwników niepodległości może być druzgoczący... wink. Oczywiści Puigdemont może zmienić zdanie ale rząd w madrycie ma asa w rękawie - może zdelegalizować te partie, które doprowadziły do złamania konstytucji i przeprowadziły nielegalne referendum...
    Sam Puidgemont zwiał do Brukseli bo miał cicha nadzieję na przeniesienie problemu Katalonii na szersze, międzynarodowe wody. Dlatego po p[rzybyciu do Brukseli pognał przede wszystkim do EFA (European Free Alliance, po naszemu Wolny Sojusz Europejski) - jest to organizacja (zwana też Europą 100 flag) skupiająca "narody bez państwa" - na forum Parlamentu Europejskiego współdziała z Zielonymi. EFA walczy o prawa małych narodów i narodowości do utworzenia własnego państwa. Z samej Hiszpanii należy do niej aż 7 organizacji/partii, z Polski tylko RAŚ a Kaszëbskô Jednota ma status obserwatora.
    Jeśli chodzi o Belgię to do EFA należy Nowy Sojusz Flamandzki (N-VA = Nieuw Vlaamse Alliantie) i tak się składa, że do N-VA należy wiceminister ds migracji Belgii Theo Francken - to ten, który zaproponował Puigdemontowi azyl... jak i minister spraw wewnętrznych i wicepremier zarazem Jan Jambon... wink. Żeby było ciekawiej to Hiszpanię (zapominając chwilowo o Polsce) zaczął też atakować nawet Guy Verhofstadt...
    Powinniśmy tą awanturę pilnie obserwować, wyciągać z niej wnioski oraz korzyści... i tylko mam wątpliwości, czy cała ta sytuacja nie przekracza percepcyjnych i intelektualnych możliwości naszego niezrównanego Ministra Spraw Zagranicznych...?
    wink
    --
    Eliot
  • 09.11.17, 12:32
    Die Schlesier, Ślązacy. Die Preußen, Prusacy. Niepolacy. Grupa zamknięta maja swoja strone na f, Kaszëbskô Jednota i RAŚ sa w EFA, inne jak: Narodowości Pruskie, Poleszuki sa powolutku ukladane, nabierają siły tak zeby w przyszłości dołaczyc do nich. European Free Aliance (Wolny Sojusz Europejski) organizacja zrzeszająca organizacje mniejszości etnicznych i narodowych, mająca 12 posłów w Parlamencie Europejskim zapewniła Ruch Autonomii Śląska o swoim poparciu. Przewodniczący EFA pisze: Z ogromną radością przyjąłem informację, że Ruch Autonomii Śląska przystąpił do koalicji tworzącej zarząd województwa śląskiego. To niezwykle ważny krok, dzięki któremu sprawy uznania śląskiej mniejszości etnicznej oraz głębszej decentralizacji będą mogły znaleźć się w centrum debaty politycznej w Polsce. Katalonia była testem, gdyby to się pwiodło byłyby kolejne próby, teraz maja podcięte skrzydła, beda musieli przeorganizowac swoje siły. Przypomina to trochę międzynarodówkę komunistyczna tylko w nowoczesnym opakowaniu. Region flamandzki (Flandria) z w/w politykami jako obszar germansko języczny ciązy do macierzy(Berlin), prezydent Francji ze swoja słabnąca gospodarka jest równiez zakładnikiem Berlina, takze widac jak na dłoni niemiecki projekt rozbicia panstw narodowych. Katalonia jest ofiara spisku, a biedni Katalończycy zostali perfidnie wykorzystani, oj przydałaby sie "komisja śledcza"wink
  • 09.11.17, 13:30
    Z Niemiec do EFA należą: Partia Bawarska, Die Friesen, Łužiska Alianca, Südschleswigscher Wählerverband, SSW. Dyskretne, acz silne wsparcie powinny dostać od Polski...
    Jednocześnie sprawę Katalonii należy mocno wykorzystać w cichej dyplomacji z Niemcami jeśli chodzi o RAŚ a z drugiej strony o problem polskiej mniejszości w RFN...
    Czy Waszczykowski jest zdolny do takiej gry... mam spore wątpliwości, o których już pisałem... Szczególnie, że należałoby również wesprzeć partie antyimigranckie by Mutter była szachowana na wypadek powtórzenia wyborów...
    Ale nie traćmy nadziei...!
    wink
    --
    Eliot
  • 09.11.17, 15:13
    mimo wszystko Hiszpania okazała się silnym graczem, chyba nikt nie bral na powaznie niepodległosci Katalonii, sami organizatorzy secesji chyba nie za bardzo sobie to wyobrażali. Rosyjska agentura wpływu jak podawały media mieszała w tym iberyjskim kotle, najwiekszy wróg Madrytu, Baskowie zachwali wstrzemięźliwośc, co jest dowodem na to, ze był to tylko test. Owszem były jakies spóźnione pomruki Lombardii i Wenecji, poparcie dali, a jakże Schlesiery. Teraz chyba dotarło do swiadomości brukselskich polityków, ze nalezy dokonac przełomu w polityce wewnetrznej unii.
  • 10.11.17, 13:16
    Rosja dość szeroko korzysta z możliwości jakie daje jej EFA i dlatego większość tych organizacji jest mocno prorosyjska... chociaż w Niemczech dotyczy to niemal wszystkich partii... CDU nie wyłączając... to, że "operacja Katalonia" była jakąś próbą generalną jest wielce prawdopodobne.
    Baskonia miała (może i ma) przeprowadzić referendum w przyszłym roku. Widać, że była tu "zaprogramowana" cała sekwencja zdarzeń... Była/jest tu widoczna "gra" na rozpad Hiszpanii i spowodowanie totalnego chaosu w UE i załamania porządku prawnego... Komu to niosłoby korzyść nie trudno się domyślić... (... cui prodest). W Brukseli zapanowało otrzeźwienie, kiedy okazało się, że już 1/3 Bawarczyków chce niepodległości... wcześniej, jak może pamiętasz, była propagowana Europa regionów.
    wink


    --
    Eliot
  • 21.11.17, 16:12
    Jeszcze prezent od Katalończyków, Alemania jest bardzo malutka, za to Polska ogromna ciekawe, że miasta we władzy Piastów są z symbolem księżyca (piastowskiego zgorzelca), jest to jakby błąd z map Ptolemeusza w drugą stronę Dania jest pod samą Brytanią, kosztem morza północnego.
    A co do polityki poprzez głosowanie niepodległości się nie zdobywa, trzeba mieć realną siłę zbrojną, dla mnie Hiszpania się może rozpaść na kawałki nic mnie nie obchodzi, a nawet nie lubię Hiszpanii, najlepiej jakby była naszym protektoratem ;]

    https://vranovie.files.wordpress.com/2017/10/ptolkatastrofawgeogra.jpg




    --
    Astuia Starożytna polska Astuia (Szczecin), Hegitmatia (Wrocław), Carrodunum (Kraków).
  • 21.11.17, 16:13
    aha ma mapie napisy i znaki są do góry nogami napisy na czerwono są dodane, by były bardzie czytelne

    --
    Astuia Starożytna polska Astuia (Szczecin), Hegitmatia (Wrocław), Carrodunum (Kraków).
  • 22.11.17, 10:13
    Nikt nie otrzymal nigdy niepodległości w prezencie przy okazji np. referendum czy jednostronnej deklaracji. Przy całej sympatii dla Katalończyków należy zadac kilka pytan, po pierwsze czy byli prześladowani, usiskani, ciemiężeni. Czy były stosowane wobec nich jakiekolwiek represje, czy zakazywano im posługiwania sie j. katalońskim. Czy mieli narzucone rządy centralnie, otóż nic takigo nie miało miejsca. Wydaje się, ze była to próba otwarcia procesu tworzenia tzw. Europy Regionów.
  • 23.11.17, 11:12
    soraborum napisał(a):

    > Nikt nie otrzymal nigdy niepodległości w prezencie przy okazji np. referendum c
    > zy jednostronnej deklaracji. Przy całej sympatii dla Katalończyków należy zadac
    > kilka pytan, po pierwsze czy byli prześladowani, usiskani, ciemiężeni. Czy był
    > y stosowane wobec nich jakiekolwiek represje, czy zakazywano im posługiwania si
    > e j. katalońskim. Czy mieli narzucone rządy centralnie, otóż nic takigo nie mia
    > ło miejsca. Wydaje się, ze była to próba otwarcia procesu tworzenia tzw. Europy
    > Regionów.

    Dokładnie tak, teraz różnej maści separatyści próbują naśladować tą drogę, u nas RAŚ.
    Europa Regionów, pomijając medialno-pijarową otoczkę, miała na celu wzmocnienie pozycji Brukseli w stosunku do państw narodowych. Początkowo taka "regionalna" polityka miała ciche ale mocne wsparcie "twardego jądra" Unii. Dopiero skutki takiej polityki w samych państwach "starej" Unii spowodowały otrzeźwienie i zmianę tej polityki pod naciskiem Niemiec, Francy, Wielkiej Brytanii itd. Polska powinna wykorzystać tą sytuacje dla dalszego wzmacniania swojej pozycji, podobnie jak obecne zamieszanie w Niemczech
    --
    Eliot
  • 23.11.17, 12:00
    E... tam Bawarom, Katalończykom czy Flamandom się niepodległość należy jak psu buda, wielomilionowe populacje wyraźne inne dialekty/języki. RAŚ to folklor przygłupów poniemieckich.

    Aha no i znów tym razem z genetyki wychodzi na moje czyli Awarowie to Polacy... ale pogratulować Bizancjum i Frankom skutecznej wojny informacyjnej z Królestwem Północy (Polaków, Sewerów vel Awarów)... ponad tysiąc lat wciskania takiej niesamowitej ciemnoty.

    https://s18.postimg.org/z5h1muw47/Screen_Hunter_2075_Nov._22_09.56.jpg


    --
    Astuia Starożytna polska Astuia (Szczecin), Hegitmatia (Wrocław), Carrodunum (Kraków).
  • 23.11.17, 13:35
    mlodavy napisał(a):

    > E... tam Bawarom, Katalończykom czy Flamandom się niepodległość należy jak psu
    > buda, wielomilionowe populacje wyraźne inne dialekty/języki. RAŚ to folklor prz
    > ygłupów poniemieckich.
    >
    Dlatego też pisałem o wykorzystaniu aktualnej sytuacji dla naszych celów... Tak jak Europę Regionów próbowano wykorzystać przeciw nam, tak separatystyczne wzmożenie, które okazało się tego skutkiem, daje nam do ręki różne możliwości... Niestety "Waszczu" się do takich rozgrywek nie nadaje...
    A zresztą już tu rzuciłem pomysł by dać władzom Katalonii możliwość stworzenia w Barcinie rządu na wygnaniu...
    wink
    --
    Eliot
  • 23.11.17, 14:40
    "Mariano Rajoy nie chce izolacji Polski - rp.pl", trzeba wykrzystac polityczny chaos w Niemczech i Hiszpanii. Spotkanie B. Szydło z Macronem i wizyta prezydenta w Grecji oraz słowa premiera Hiszpani tworzą lepszy klimat do wzmocnienia pozycji Polski. Trzeba torpedowac niemieckie plany utworzenia Europy dwóch prędkości. Małe panstwa jak: Belgia, Holandia i Luksemburg w niemieckiej doktrynie politycznej traktowane sa według znanego nam pojecia " bliska zagranica", po upadku koncepcji Mittelleuropa jest koncepcja "europy karolinskiej", a stąd juz tylko krok do Cesarstwa Rzymskiego Narodu Niemieckiego. Euro, ścislejsza integracja i Tusk to szczególowo zaplanowany mechanizm, jednak porażka stronnictwa pruskiego w Polsce znacznie pokrzyżowała te plany. Na "Zachodzie" cały czas knują jak doprowadzic do upadku rządu polskiego, a biorac pod uwage znany im fakt, ze idiotów w sejmie nie brakuje wymyslono permamentny pucz oraz rózne procedury przeciwko Polsce, to dyplomatyczno-hybrydowa wojna Brukseli z Warszawą.
  • 23.11.17, 15:14
    soraborum napisał(a):

    > "Mariano Rajoy nie chce izolacji Polski - rp.pl", trzeba wykrzystac polityczny
    > chaos w Niemczech i Hiszpanii. Spotkanie B. Szydło z Macronem i wizyta prezyden
    > ta w Grecji oraz słowa premiera Hiszpani tworzą lepszy klimat do wzmocnienia po
    > zycji Polski. Trzeba torpedowac niemieckie plany utworzenia Europy dwóch prędko
    > ści. Małe panstwa jak: Belgia, Holandia i Luksemburg w niemieckiej doktrynie po
    > litycznej traktowane sa według znanego nam pojecia " bliska zagranica", po upad
    > ku koncepcji Mittelleuropa jest koncepcja "europy karolinskiej", a stąd juz tyl
    > ko krok do Cesarstwa Rzymskiego Narodu Niemieckiego. Euro, ścislejsza integracj
    > a i Tusk to szczególowo zaplanowany mechanizm, jednak porażka stronnictwa prus
    > kiego w Polsce znacznie pokrzyżowała te plany. Na "Zachodzie" cały czas knują
    > jak doprowadzic do upadku rządu polskiego, a biorac pod uwage znany im fakt,
    > ze idiotów w sejmie nie brakuje wymyslono permamentny pucz oraz rózne procedur
    > y przeciwko Polsce, to dyplomatyczno-hybrydowa wojna Brukseli z Warszawą.

    Dokładnie! Trzeba rozgrywać i przygotowywać się na czas po wyborach do parlamentu europejskiego. Sądząc po nastrojach w Europie jego skład będzie zdecydowanie inny niż obecnie... Sytuacja w Niemczech i obecny chaos polityczny nam sprzyja. Problem w tym byśmy umieli to wykorzystać...
    wink
    --
    Eliot

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.