Dodaj do ulubionych

Droga BC przez Ukraine i Białoruś

16.09.19, 11:35
www.wnp.pl/logistyka/ukraina-planuje-budowe-szlaku-wodnego-miedzy-baltykiem-a-morzem-czarnym,353104_1_0_0.html
Jak widać nie jest mrzonka, gdy oscienne kraje planuja drogi dlugości 2000km


--
Sława!
Forum Słowiańskie
gg 1728585
Edytor zaawansowany
  • eliot 16.09.19, 12:45
    Pomysł dobry, droga od realizacji daaaleka... trzeba liczyć w dekadach...
    wink


    --
    Eliot
  • rabbi.rozencwajg 16.09.19, 19:04
    Wyjście na Bałtyk - przez przekop na mierzei wiślanej...

    --
    Naród,który nie szanuje swej przeszłości nie zasługuje na szacunek teraźniejszości i nie ma prawa do przyszłości.
    Im dalej społeczeństwo dryfuje od prawdy, tym bardziej nienawidzi tych, co ją głoszą. Prawda jest mową nienawiści. Mówienie prawdy w epoce zakłamania, jest rewolucyjnym czynem. George Orwell
  • eliot 17.09.19, 11:53
    rabbi.rozencwajg napisał(a):

    > Wyjście na Bałtyk - przez przekop na mierzei wiślanej...
    >
    Wyjście przez Mierzeję Wiślaną powstanie niezależnie od tej koncepcji, a jak sądzę to Ukraińcom bardziej by zależało np. na Kłajpedzie. Ale oczywiście Trójmiastem też nie pogardzą...
    Prywatnie sądzę, że szybciej powstanie szybkie połączenie/nia kolejowe B-C. Jego rentowność będzie szybsza niż trudy i dekady potrzebne do utworzenia transporty rzecznego i kanałów i tak zależnych od kaprysów pogody i stanu rzek. Do transportu węglowodorów najtańsze będą rurociągi i to w tym kierunku powinna rozwijać się infrastruktura.
    --
    Eliot
  • ignorant11 18.09.19, 16:03
    eliot napisał:

    > rabbi.rozencwajg napisał(a):
    >
    > > Wyjście na Bałtyk - przez przekop na mierzei wiślanej...
    > >
    > Wyjście przez Mierzeję Wiślaną powstanie niezależnie od tej koncepcji, a jak są
    > dzę to Ukraińcom bardziej by zależało np. na Kłajpedzie. Ale oczywiście Trójmia
    > stem też nie pogardzą...
    > Prywatnie sądzę, że szybciej powstanie szybkie połączenie/nia kolejowe B-C. Jeg
    > o rentowność będzie szybsza niż trudy i dekady potrzebne do utworzenia transpor
    > ty rzecznego i kanałów i tak zależnych od kaprysów pogody i stanu rzek. Do tran
    > sportu węglowodorów najtańsze będą rurociągi i to w tym kierunku powinna rozwij
    > ać się infrastruktura.


    Nie rozumiem dlaczego piszesz o Kłajpedie?

    Dla towarów tanich i masowych transport rzeczny jest jedynym opłacalnym.

    Tak czy inaczje wazne jest aby byl korytarz transportowy pełny towarów na kierunku BC


    --
    Sława!
    Forum Słowiańskie
    gg 1728585
  • eliot 19.09.19, 11:23
    ignorant11 napisał:

    > Nie rozumiem dlaczego piszesz o Kłajpedie?
    >
    > Dla towarów tanich i masowych transport rzeczny jest jedynym opłacalnym.
    >
    > Tak czy inaczje wazne jest aby byl korytarz transportowy pełny towarów na kieru
    > nku BC
    >
    Piszę o Kłajpedzie, można tu też wspomnieć o Rydze, bo to dość stare koncepcje. Koncepcje kanałów jako dróg transportowych dla towarów masowych miała swoje 5 minut (na naszym obszarze i nie tylko) w XVIII/XIX wiekach. Mimo pozornych zalet koncepcja ta miała i ma sporo wad, które powodują, że i ta nie doczeka się raczej realizacji, Oprócz kosztów, o których już wspominałem, dużym problemem była mi jest sezonowość takiego transportu, konieczność regulacji rzek (znowu koszty) i problemy klimatyczne. Te ostanie spowodowały małą opłacalność (wbrew pozorom) takiego transportu: najpierw XVIII i XIX w. to Mała Epoka Lodowcowa, szczególnie odczuwalna na naszych obszarach, co bardzo ograniczało czasowo możliwości takiego transportu obecnie zaś dojmująco niski stan wód w okresie letnim co również uniemożliwia masowy transport. Najlepszym dowodem na to jest fakt, że takie kanały i połączenia powstały! To Kanał Królewski i Kanał Ogińskiego - oba pozwalały dotrzeć do Wisły (w tym drugim przypadku poprzez Kanał Augustowski), a Kanałem Ogińskiego można było dopłynąć również do Królewca i Kłajpedy (trasa od Dniepru: Prypeć, Jasiołda, Szczara)... Jak widać są głównie (te co istnieją) atrakcyjne turystycznie a nie gospodarczo...

    upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/a/af/Drogi_wodne_II_RP.jpg
    upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/2/2b/%D0%A1%D0%B5%D0%BB%D1%96%D1%88%D1%87%D0%B0._%D0%94%D0%BD%D1%8F%D0%BF%D1%80%D0%BE%D1%9E%D1%81%D0%BA%D0%B0-%D0%91%D1%83%D0%B3%D1%81%D0%BA%D1%96_%D0%BA%D0%B0%D0%BD%D0%B0%D0%BB._%D0%92%D0%BE%D0%B4%D0%B0%D0%BF%D0%B0%D0%B4%D0%B7%D0%B5%D0%BB_%2815%29.jpg
    Nie zmienia to oczywiście faktu konieczności możliwie szybkiej budowy nowoczesnej infrastruktury łączącej Ukrainę z Polską i resztą krajów Trójmorza.
    --
    Eliot
  • rabbi.rozencwajg 19.09.19, 15:16
    Chłopaki, zanim orgazmy całkowicie pozbawio was rozumu, nalejcie najpierw wody do Odry i Wisły aby kajakiem można se było popływać...
    tak na początek.

    --
    Naród,który nie szanuje swej przeszłości nie zasługuje na szacunek teraźniejszości i nie ma prawa do przyszłości.
    Im dalej społeczeństwo dryfuje od prawdy, tym bardziej nienawidzi tych, co ją głoszą. Prawda jest mową nienawiści. Mówienie prawdy w epoce zakłamania, jest rewolucyjnym czynem. George Orwell
  • eliot 20.09.19, 12:31
    rabbi.rozencwajg napisał(a):

    > Chłopaki, zanim orgazmy całkowicie pozbawio was rozumu, nalejcie najpierw wody
    > do Odry i Wisły aby kajakiem można se było popływać...
    > tak na początek.
    >
    Przy którym fragmencie przeżyłeś to szczytowanie, bo na mnie to jakoś nie działa...?
    wink
    --
    Eliot
  • ignorant11 23.09.19, 15:22
    Mniejsze rzeki sa w Europie intensywnie wykorzystywane transportowo. Rozwiązaniem oczywiście retencja.
    Transport wodny na Zachodzie to nawet 30% przewozów.


    --
    Sława!
    Forum Słowiańskie
    gg 1728585
  • eliot 24.09.19, 11:11
    ignorant11 napisał:

    > Mniejsze rzeki sa w Europie intensywnie wykorzystywane transportowo. Rozwiązan
    > iem oczywiście retencja.
    > Transport wodny na Zachodzie to nawet 30% przewozów.
    >
    Nie neguję całkowicie sensowności transportu wodnego, jednak jego możliwości w naszych warunkach są mocno ograniczone. Na zachodzie rozbudowana infrastruktura powstawała od XVII wieku. Jest wykorzystywana w ograniczonym zakresie (za to mocno turystycznie) dla przewozów, w których czas nie jest priorytetem. Nasza infrastruktura powstawała głównie w XVIII/XIX w. i nie jest dostosowana do współczesnych potrzeb. To wymaga obecnie dużych nakładów finansowych, prac ziemno-budowlanych i dostosowawczych. Zwrot poniesionych nakładów jest zbyt powolny i zyski odległe by podjęli się tego prywatni inwestorzy a państwo ma zawsze pilniejsze priorytety (szczególnie nasze) jeśli chodzi o infrastrukturę.
    --
    Eliot
  • ignorant11 24.09.19, 18:04
    Masz czesciowo racje. Ale kanały to nie sama arteria transportowa ale całośc gospodarki wodnej wraz z ochrona ppowodziową oraz retencja dla celów gospodarczych. A to juz calkowicie zmienia jesli jedna wieksza powódx to straty rzedu kilkudziesieciu Gzł.


    --
    Sława!
    Forum Słowiańskie
    gg 1728585
  • eliot 25.09.19, 13:13
    ignorant11 napisał:

    > Masz czesciowo racje. Ale kanały to nie sama arteria transportowa ale całośc go
    > spodarki wodnej wraz z ochrona ppowodziową oraz retencja dla celów gospodarczy
    > ch. A to juz calkowicie zmienia jesli jedna wieksza powódx to straty rzedu kilk
    > udziesieciu Gzł.
    >
    Owszem, całość i kompleksowe spojrzenie na gospodarkę wodną. To powinno się robić już od dawna. Stepowienie, np. w Wielkopolsce, zaczęło się już w latach 80. ubiegłego wieku.
    Rząd co prawda przyjął ramowo program odbudowy małej i średniej retencji i chwała mu za to. Należy jednak, według mnie, podejść do tego bardziej kompleksowo i cały program widzieć w perspektywie najbliższych 30-50 lat, co dla polityka bywa trudne... Budowa małych i średnich zbiorników - to powinien być I etap. Z budową takich spiętrzeń powinna być powiązana budowa małych i średnich elektrowni wodnych (z możliwością dostawiania dodatkowych turbin, jeśli będzie taka możliwość), w tym celu należałoby opracować standardowy projekt/y elektrowni wodnych dla takich małych i średnich zapór i spiętrzeń z możliwością ich łatwego dostosowywania do lokalnych warunków, co pozwalałoby na ich prefabrykację i niski koszt instalowania. Okolica takich zbiorników i spiętrzeń powinna być intensywnie zalesiana różnorodnymi gatunkami drzew i roślin dostosowanych do miejscowych gleb (samo pobrzeże typowymi dla lasów łęgowych). Pozwoliłoby to (w dłuższej perspektywie) na zatrzymywanie lokalnie nadmiaru wody w okresie braku opadów i suszy a jednocześnie zatrzymałoby (z czasem podniosło) spadek wód gruntowych, który w Polsce zaczyna się drastycznie obniżać.
    Oczywiście pozytywne efekty to perspektywa dekad i dopiero po realizacji większości takiego projektu... Dopiero tak wykonana praca pozwoli na rzeczywiste i trwałe stworzenie i korzystanie, również gospodarcze, sieci kanałów. Obecnie nawet tam gdzie teoretycznie istnieje taka możliwość (np. Wisłą, Odra, itd.) niski stan wody to uniemożliwia. Czy politycy (jakiejkolwiek opcji) są zdolni do tak długofalowego i kompleksowego działania? Raczej wątpię... Jak już niejednokrotnie tu pisałem: polityk taki krąg świata widzi, jaki tępymi zakreśla oczy....
    wink
    --
    Eliot
  • ignorant11 27.09.19, 01:56
    Oczywiście lasy i roslinnośc tez pełnoą funkcje retencyjną. Zas małe elektrownie wodne sa sprawdzoną częscią gospodarki, kiedys przy kazej rzeczułce kazdym potoku był młyn lub elektrownia wodna. Takie minielektrownie wodne po kilkanaście, kilka kW iałby nie bagatelne znaczenie energetyczne, bo skali Kraju nawet kilkanaście GW. Problemem oczywiście jest sezonowość ale takie same wady maja i wiatraki i fotowoltaika. Nie wiem jaka byłaby opłacalnośc minielektrowni szczytowo-pompowych ale wiatr wieje tez w nocy. Muszą oczywiście być jakies przepisy ułatwiające takie inwestycje. Powinny byc zaiteresowane tym koncerny energetyczne, bo mieliby zielone certyfikaty.

    --
    Sława!
    Forum Słowiańskie
    gg 1728585
  • eliot 27.09.19, 12:02
    ignorant11 napisał:

    > Oczywiście lasy i roslinnośc tez pełnoą funkcje retencyjną. Zas małe elektrowni
    > e wodne sa sprawdzoną częscią gospodarki, kiedys przy kazej rzeczułce kazdym po
    > toku był młyn lub elektrownia wodna. Takie minielektrownie wodne po kilkanaście
    > , kilka kW iałby nie bagatelne znaczenie energetyczne, bo skali Kraju nawet kil
    > kanaście GW. [...]

    Owszem, przy młynach (z czasem) czy większych spiętrzeniach też instalowano turbinki.
    Oprócz wymiaru energetycznego, te zbiorniki i spiętrzenia mają ogromną rolę w powstrzymaniu dalszego obniżania się poziomu wód gruntowych. To zaczyna być bardzo poważnym problemem i bezpośrednio już zaczyna zagrażać naszemu rolnictwu, czego doświadczyliśmy choćby w tym roku... Nie ma innego rozwiązania tego problemu niż setki a właściwie tysiące, mniejszych lub większych zbiorników i spiętrzeń. Inaczej będziemy musieli przejść na system izraelski i instalować na ogromnych obszarach systemy zraszaczy i nawodnień. Mikroskopijny Izrael może sobie na to pozwolić, u nas koszt byłby ogromny. A samowystarczalność żywnościowa jest dla nas koniecznością. Również eksport żywności to jedna z najważniejszych gałęzi naszej gospodarki i to wyjątkowo zyskowna dla eksporterów.
    Ważne jest też utrzymywanie wody w miejscach zbiorników i spiętrzeń, dlatego pisałem o nasadzeniach drzew i roślin. Polska obecnie ma lesistość ok 30%, co jest wynikiem przyzwoitym. Program poprawy lesistości przewiduje wzrost lesistości do 33% do roku 2050. Uważam, że w tymże roku powinno być ok 40% (jak np w Czechach czy Słowacji) i to stanowi konieczne minimum. Korzyści z tego wiele, możemy się wówczas chwalić również ochroną klimatu i wchłanianiem CO2 oraz powstrzymaniem spadku wód gruntowych i wraz z powyższymi działaniami hydrotechnicznymi, rozwojem odnawialnych źródeł energii...
    Być może dobrym rozwiązaniem by było powołanie odpowiedniej instytucji? Agencji rządowej? o takim kompleksowym zakresie działania? Obawiam się tylko, że jeśli by kiedyś udało się Platfusom odzyskać władzę to na czele tejże Agencji postawiliby Gawłowskiego...
    wink
    --
    Eliot
  • ignorant11 05.10.19, 08:07
    Taki program jest wprowadzany. Mnie sołectwo wysłalo do ski wodnej. Sw zajmuje sie rowami, a przez wies przepływa potok, ktory potrafi czasem narobic kłopotu, rownież jego dopływy jak to w górach. Latem brakuje nam wody do ogrodów, a nawet pitnej. Tu marza mi sie nowe ujęcia własnie z małych sadzawek, wwsród licznie powstającyh nowych osiedli. Równiez mini bio-oczyszczalnie zasilające takie stawy, w których mozna hodowac ryby.

    --
    Sława!
    Forum Słowiańskie
    gg 1728585
  • eliot 07.10.19, 12:48
    ignorant11 napisał:

    > Taki program jest wprowadzany. Mnie sołectwo wysłalo do ski wodnej. Sw zajmuje
    > sie rowami, a przez wies przepływa potok, ktory potrafi czasem narobic kłopotu,
    > rownież jego dopływy jak to w górach. Latem brakuje nam wody do ogrodów, a naw
    > et pitnej. Tu marza mi sie nowe ujęcia własnie z małych sadzawek, wwsród liczni
    > e powstającyh nowych osiedli. Równiez mini bio-oczyszczalnie zasilające takie s
    > tawy, w których mozna hodowac ryby.
    >
    Cenne działania sołectwa, ale to powinien być stały program państwowy z perspektywą na dziesięciolecia. Bo jak tak dalej pójdzie jak jest, to będą Ci musieli dowozić wodę beczkowozami np. po dychu za litr...
    wink
    --
    Eliot

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka