03.11.19, 22:43
www.youtube.com/watch?v=jSVxuQox_PA
Nie wiedziałem, że tam jest az tak źle...


--
Sława!
Forum Słowiańskie
gg 1728585
Obserwuj wątek
    • eliot Re: Ukraina 05.11.19, 11:26
      Jest źle i nawet dobre chęci Ziełeńskiego niewiele pomogą, bo i on sam jest produktem (części) tej grupy, która faktycznie ma władzę na Ukrainie. Przy zachowaniu proporcji, to taki lokalny Macron... Podobnie jak we Francy pic się udał i rzeczywistą władzę przejęła inna grupa oligarchów (skupiona wokół Kołomojskiego, głównie żydowskiego pochodzenia). Czy pozwolą Ukrainie wybić się na rzeczywistą niepodległość okaże się w najbliższej dekadzie. Natomiast diagnoza historyczna opiera się głównie na stereotypach i wynika z braku znajomości rzeczywistej historii ziem ruskich. Polski ziemianin, rosyjski urzednik, ukraiński chłop - to diagnozna, która może się w jakiejś mierze odnosić do drugiej połowu XIX w i początku wieku XX. Ruś (w tym Ukraina) miała własną warstwę wyższą (bojarów, kniaziów) i to w znacznej mierze wywodzących się z różnych gałęzi Rurykowiczów. Przejęcie kontroli nad Rusią przez Litwę nie wynarodowiło tej warstwy, gdyż sama Litwa (WKL) przyjęła język ruski za własny. Zerwanie ciągłości nastąpiło w rzeczywistości w drugiej połowie XVII wieku i w XVIII. Decydujący był tu okres wojen kozackich i potopu. Rok 1795 (ostatni rozbiór) przyniósł kasację (na Ukrainie nie w WKL) Unii Brzeskiej. Ponieważ dla ludności chłopskiej czynnikiem budującym tożsamość byłą wiara (o poczuciu tożsamości narodowej nie było mowy), więc poczucie odrębności od moskiewskiego zaborcy nie miało się na czym budować. Zbudowało to w ciągu XIX wieku podział (szzcególnie po uwłaszczeniu) o którym wspomina Dylewski. Ale to samo dotyczyło w dużej mierze również obszarów rdzennie polskich językowo, można tu wspomnieć o rozpaczy polskich chłopów (pisał o tym Witos w swoich pamiętnikach) w 1915 za "swoim ukochanym carem" po wyjściu wojski rosyjskich z Królestwa...
      Inna sprawa, że i w Warszawie panie i dostojni panowie z najwyższych sfer i tłumy Warszawiaków sypały płatki róż pod kopyta kozackich sotni opuszczających Warszawę... a wydawało się, że lata 1905-1908 były ledwie co...
      wink
      Historia nasza jest pełna paradoksów...!
      wink


      --
      Eliot

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka