Dodaj do ulubionych

"naukofcy" o etnogenezie pochodzeniu Słowian

25.11.19, 23:16
youtu.be/Cm3yKnHYPXc
youtu.be/ZAW1Ec2eyi0
Odkąd "naukofcy" zaczęli umieszczać w internecie swoje "wykłady" dowiedziałem się, ze to często strasznie tępe dzidy, o strasznie wąskich horyzontach, robiący masę prostych błędów też logicznych, oraz co zadziwiające owi
"naukowfcy" mają elementarne braki wiedzy w swojej dziedzinie 8<wink

ps. strasznie długie, walczą tam też z WLechią, ale popisują się taką głupotą, że aż się wierzyć nie chce, że owi prof dok istnieją na prawdę, obserwujący mi to umieścił na blogu.
--
Global Warming vs Arydyzacja Klimatu I Lodowate paroksyzmy Wulkanów czy?li wymarzniemy jak grenlandzcy Wikingowie.
Obserwuj wątek
      • mlodavy Re: "naukofcy" o etnogenezie pochodzeniu 26.11.19, 15:10
        No cóż mi się też nie chciało, ale się poświęciłem i to przejrzałem, tam w pierwszym filmiku głównie bryluje Parczewski z tym gościem ze zdjęć niżej, drugi filmik to bardziej genetyczne plotkarstwo i jakaś tam dyskusja na koniec.

        Parczewski plecie o wielowiekowej pustce przejęcie nazwa rzek tłumaczy szpiegami, a przybyło pięć rodzin na krzyż, no w ogóle facet tak bredzi, że nie widzi nawet jakie to nonsensy, no bo jak była pustka to kogo w tej pustce wyszpiegowali i od kogo nauczyli się ci szpiedzy tych wszystkich nazw rzek, by te 5 rodzin się potem rozmnożyło i wiernie te rzeki ponazywało.

        Nie zna facet Ptolemeusza no może zna tylko fragment ale najchętniej by go przemilczał, ten drugi go sprowokował, zatoką Wenedów, bo dla Parczewskiego, ta zatoka to źródła Dniepru, a Ptolemeusz pisał o dwóch wielkich ludach zachodniej Sarmacji Wenedach i Peucynach, ci pierwsi mieszali nad wielką zatoką Wenedów, więc chodzi o zatokę pomorską, a nie gdańską, oraz wiadomo, że jego Wisła to Odra, z koordynat jego Wisła to rzeka Chronos.

        Ten drugi to robi trochę lepsze wrażenie, przynajmniej rozważa inne poglądy, nie jest tak kategoryczny i jednoznaczny, ale też "miszcz" datowania, C14 daje V wiek, nie to niemożliwe wiek XI, C14 wiek VIII, też nie możliwe wiek XI, to oczywiście tworzy się pustka prze XI wiekiem.

        pl.wikipedia.org/wiki/Before_present

        Tu mamy daty BP liczy się je przed 1950 rokiem, czyli data rok 860 plus minus 30 lat, a on twierdzi ten rok to wiek XI(11), kilka razy mamy takie wolty, raz to przynajmniej tłumaczy rybami.

        vranovie.files.wordpress.com/2019/11/bp1090-to-wiek-xi.png

        Tu też trzy różne daty od 1480 do 1105 BP wszystko grubo przed rokiem 1000 raz tłumaczy starym drewnem pochwy, ale i tak wszystko wiek XI, tylko od kiedy by zrobić pochwę ścinano 500 letnie dęby i wydzierano z nich środek na pochwy, może dodam, że na belki grodów brano góra 50 letnie dęby.

        vranovie.files.wordpress.com/2019/11/datbodzia.png
        Oczywiście tam dużo jest takich kwiatków, ale owi nie znają nawet takich dziś już głównych odkryć naukowych, jak ta o katastrofie klimatycznej z V i głównie VI wieku, która bardzo dobrze tłumaczy zmianę kultury jej regres, brak zasiew bo po co siać jak nie dojrzeje, i jak siedzieli w tych ziemiankach wkopanych 1m w grunt z piecem w kącie, to nie dla tego, że tak lubili, tylko w ten sposób ratowali się przed ekstremalnymi mrozami.

        www.sciencemag.org/news/2018/11/why-536-was-worst-year-be-alive

        & coś po polsku.

        menway.interia.pl/historia/news-najgorszy-rok-w-historii-ludzkosci-naukowcy-znaja-odpowiedz,nId,3333032
        --
        Global Warming vs Arydyzacja Klimatu I Lodowate paroksyzmy Wulkanów czy?li wymarzniemy jak grenlandzcy Wikingowie.
        • mlodavy Re: "naukofcy" o etnogenezie pochodzeniu 26.11.19, 15:51
          Forum się zbiesiło, trzeba samemu img wpisywać, wcześniej był jakiś automat, na tym zdjęciu jest godzina i minuta tych twierdzeń od datach z II filmu z drugiego dnia.

          Przy okazji tam też dużo o genetyce wachlują się też tymi badaniami grobów szkieletowych z wielbarka Gotów którzy nie mają R1a, FAJNY DOWÓD tylko dla czego Goci nie mają R1a, w Skandynawii dochodzi obecnie R1a do 30%, czyli jego brak u Gotów dowodził by całkiem czego innego niż się tym naukofcom wydaje.

          Oczywiście zauważają, że Słowianie to niestety groby ciałopalne, tylko nie wiem czego nie zauważają, że Przeworsk to wyłącznie groby ciałopalne, a i wielbark większość to groby ciałopalne.

          Cóż jest ta jakieś ciekawe jednak twierdzenie "nietoperza" Bogdanowicza, ze kości które mają jakąś brązową itp barwę nadawałby by się do badań dna bo były spalane w temperaturze 200C, czyli są szanse na badania szczątków z słowiańskich grobów.

          https://vranovie.files.wordpress.com/2019/11/bp1090-to-wiek-xi.png

          --
          Global Warming vs Arydyzacja Klimatu I Lodowate paroksyzmy Wulkanów czy?li wymarzniemy jak grenlandzcy Wikingowie.
        • eliot Re: "naukofcy" o etnogenezie pochodzeniu 27.11.19, 11:03
          Doceniam Twoje poświęcenie... ale w moim wieku człowiek już ceni swój czas... wink
          Rozbawiła mnie kwestia "pustki osadniczej", nikt rozsądny nie powtarza już takich bredni, a kwestia "szpiegów" rozśmieszyła mnie niemal do łez...
          wink


          --
          Eliot
          • mlodavy Re: "naukofcy" o etnogenezie pochodzeniu 28.11.19, 17:06
            Tak rzuciłem okiem na nazwiska i jest pewne wytłumaczenie, pewnie Parczewski to jeszcze się nie spolonizował, chyba te ostforschungowskie brednie tworzy z powodu przewagi mocno wymieszanych genów, kolonistów nadreńskich wink
            ps. ale jaszcze z tym nie skończyłem, to rzeczywiście się nadaje do kabaretu.

            --
            Global Warming vs Arydyzacja Klimatu I Lodowate paroksyzmy Wulkanów czy?li wymarzniemy jak grenlandzcy Wikingowie.
              • mlodavy Re: "naukofcy" o etnogenezie pochodzeniu 03.12.19, 10:15
                Tak do tych naukowców co nie mają takich odjazdów jak Parczewski, to mimo tego, że nawet coś z sensem zapodają, jak np. tu

                https://vranovie.files.wordpress.com/2019/12/ovium200-300ad.jpg?w=353&zoom=2

                To już wnioski w starych allochtonicznych koleinach str 27 "I przybyli Słowianie", a "przeworsk" to kultura germańska, z Jordanesa wiadomo, że Filimer wkroczył do Ojum bardzo bogatego kraju z rozwiniętą kulturą w którym to rzekomo pokonał Ispali, po czym wywędrował w najdalsze krańce Scytii.
                Właśnie wyżej mamy tę historię, tylko Goci w niej zostali pokonani i wypędzeni przez Ispali-Superiorów (Peucynów), a ich tereny przejęli "przeworczycy" nawet możemy ustalić, że ci przeworscy koloniści z dolnego Sląska to byli też Serbowie, bo mamy tam te nazwy Sarbinów itp., ma być ich tam więcej właśnie na pograniczu Wielkopolski i Pomorza i jak widać mamy to potwierdzone archeologicznie.

                www.academia.edu/21961134/Przed_po_czy_pomi%C4%99dzy_Czasy_wielkiej_w%C4%99dr%C3%B3wki_lud%C3%B3w_w_Wielkopolsce

                https://vranovie.files.wordpress.com/2019/11/romanworld271ad.jpg

                --
                Global Warming vs Arydyzacja Klimatu I Lodowate paroksyzmy Wulkanów czy?li wymarzniemy jak grenlandzcy Wikingowie.
                  • mlodavy Re: "naukofcy" o etnogenezie pochodzeniu 05.12.19, 13:43
                    Jest jakieś tłumaczenie Jordanesa które często jest żródłem, poza tym, że ukradł historię Scytom i Getom i przywłaszczył ją na rzecz Gotów, to początek jest jakby do rzeczy.
                    Powołując się na Ptolemeusza Vistulas jest na przeciwko Skandii, całkiem oczywiste Odra, z trzema ujściami.
                    https://vranovie.files.wordpress.com/2019/12/getika93x.png
                    Napadają na Rugię na zachód od Odry.
                    https://vranovie.files.wordpress.com/2019/12/vistulas-chronos.jpg
                    https://vranovie.files.wordpress.com/2019/12/getika95x.png
                    Przekraczając Odrę zajmują część Ojum (tłumaczenie błonia to też łąki pola) ale uważam, że to ovim-ovium kraj środka kraj jaja-omfalusa, są też tłumaczenia Ojum jako kraj bogaty- czyli rozwinięty.
                    Po konflikcie ze i'Spalami uciekają w drugi kraniec Scytii nad błota Azowskie czy Don, co tu jest niejasne?




                    --
                    Global Warming vs Arydyzacja Klimatu I Lodowate paroksyzmy Wulkanów czy?li wymarzniemy jak grenlandzcy Wikingowie.
                    • mlodavy Re: "naukofcy" o etnogenezie pochodzeniu 05.12.19, 14:45
                      Jeszcze dokładniej "Przekraczając Odrę wkraczają do Scytii i zajmują część Ojum (tłumaczenie błonia to też łąki pola) ale uważam, że to ovim-ovium kraj środka kraj jaja-omfalusa, są też tłumaczenia Ojum jako kraj bogaty- czyli rozwinięty.
                      Po konflikcie ze i'Spalami uciekają w drugi kraniec Scytii nad błota Azowskie czy Don, co tu jest niejasne?

                      ps. tu jest to tłumaczenie i dla porównania angielskie z łaciną

                      www.academia.edu/15551523/Jordanes_O_pochodzeniu_i_czynach_Got%C3%B3w

                      www.harbornet.com/folks/theedrich/Goths/Goths1.htm

                      "Ubi vero magna populi numerositate crescente et jam pæne quinto rege regnante post Beric Filimer, filio Gadarici, consilio sedit ut exinde cum familiis, Gothorum promoveret exercitus.
                      Qui aptissimas sedes locaque quum quæreret congrua, pervenit ad Scythiæ terras quæ lingua eorum « Ojum » vocabantur, ubi delectatus magna ubertate regionum. Et exercitus medietate transposita, pons dicitur, unde amnem trajecerat, irreparabiliter corruisse, nec ulterius jam cuiquam licuit ire aut redire.
                      Nam is locus, ut fertur, tremulis paludibus voragine circumjecta concluditur, quem utraque confusione natura reddidit impervium.
                      Verumtamen hodieque illic et voces armentorum audiri et indicia hominum deprehendi, commeantium attestationem — quamvis a longe audientium —, credere licet.
                      Hæc ergo pars Gothorum quæ apud Filimer — dicitur — in terras Ojum, emenso amne transposita, optato potita solo.
                      Nec mora : ilico ad gentem Spalorum adveniunt, consertoque prœlio, victoriam adipiscuntur, exindeque jam velut victores ad extremam Scythiæ partem quæ Ponto mari vicina est properant — quemadmodum et in priscis eorum carminibus pæne historico ritu in commune recordantur, quod et Ablabius, descriptor Gothorum gentis egregius, verissima attestatur historia."

                      --
                      Global Warming vs Arydyzacja Klimatu I Lodowate paroksyzmy Wulkanów czy?li wymarzniemy jak grenlandzcy Wikingowie.
      • fregoli Re: "naukofcy" o etnogenezie pochodzeniu 07.12.19, 11:27
        Bardzo ciekawie wyglądają zbieżności między litewskimi i łotewskimi a trackimi toponimami, Iuras - Jura, Veleka - Velekas, Galindia - Kalindra, Kabyle - Kabile, Kurpisos - Kurpu kamas, Pautalia - Pauteli, Verzela - Verzas i wiele innych.

        Strymon (polskie strumień), Rumbodona - Rumba (rodzaj miecza, polskie rąbać), trackie bolinthos, wolintos, wół - polskie Wolin, ukraińskie Wołyń. Odryzja - Odra, Wilusza - Wilno, balta - zbiornik wodny, Balaton, Bałtyk, bełtać, błoto. Trackie brynchos, polskie brzęczeć. Zalmoxis, litewskie salmas -> germańskie helmet, przejęte wtórnie przez Słowian, równolegle do wyrazu słój, zgodnie z wcześniejszą wymową. W tym samym mechanizmie kleiwos->ćrawas, sława, ser, łacińskie servus, ale greckie Hera, albo Sinti -> Hindi.

        W każdym razie, ze względu na podobieństwa między językami bałtyjskimi i dako-trackimi, należy uznać, że twórcy kultury łużyckiej posługiwali się językiem z tej grupy, natomiast język proto-słowiański nie wywodził się z języka proto-bałto-słowiańskiego, lecz ze zmieszania jednego z dialektów indo-irańskich z proto-bałtyjskim. Hipotezy dotyczące języka proto-bałto-słowiańskigo są błędne, zależności o których mowa, to albo wzajemne zapożyczenia, albo wspólny kontekst indo-europejski. Grupę indo-europejską próbowano klasyfikować wiele razy, wszystko wskazuje na to, że chodzi jednak o trzy główne grupy, italo-celtycką, bałto-tracką i indo-irańską, przy czym Hetytów należy uznać za wczesnych przedstawicieli grupy bałto-trackiej, a nie osobnej anatolijskiej. To bardzo ciekawe, bo pochodną hetyckiego jest na przykład ormiański, w którym, obok jeszcze późniejszych wpływów indo-irańskich oraz semickich, zachowało się również wiele z przed-indoeuropejskich języków anatolijskich, od których wywodzą się współczesne języki północno-kaukaskie i język kartwelski, z tych zaś języków bardzo dużo zapożyczeń w języku proto-słowiańskim.
    • soraborum Re: "naukofcy" o etnogenezie pochodzeniu Słowian 29.11.19, 08:14
      Marcin z Bragi: „0 pouczeniu ludności wiejskiej” (De correctione rusticorum) wspomina o zwyczajach panujących w okolicach Bragi, w dzisiejszej północnej Portugalii, wówczas ziem zamieszkałych przez Swewów, mianowicie o tym, ze ludzie używają wieńca jako ochrony przed grzmotami. Według pl.wikisource.org/…/Encyklopedia_st…/Wieniec,_wianki zwyczaj ten panował jeszcze w Polsce w średniowieczu, cyt ”Wianki te i zioła poświęcone zawieszają na ścianach, u obrazów lub nad drzwiami, i przechowują przez rok cały, przypisując im cudowne własności. Wiankiem z rozchodniku okadzają dom przed burzą, wierząc, iż od tego rozchodzą się chmury gradowe i pioruny. W języku staropolskim było wyrażenie „wiankami nakadzić”
      • mlodavy Re: "naukofcy" o etnogenezie pochodzeniu 03.12.19, 10:43
        Rozumiem, że miałby to być dowód na słowiańskie pochodzenie Suewów, ale dla mnie jest oczywiste, że w dużym stopniu ta ludność była związana z Słowianami co potwierdzają źródła arabskie, którzy władców państw z półwyspu Iberyjskiego z którymi walczą nazywają Słowianami.
        Hiszpanie Katalończyków nazywają Polakami, co do nich samych nazwa Cata-luna raczej wskazuje na pochodzenie od Cattów, ale Luna do Luncić(Selencji) stąd książę - księżyc, luna-księstwo Cattów, a Barcelona nazwała się Barcinem.

        Oczywiście nie wszyscy w Kraju Wandali (Polaków) przez który podróżowało się rok do granic rzymskich(Dexippus 210 – 273 AD) , byli Słowianami ale pewnie uważali się za "Politycznych Wandali", podobnie jak Grecy uważali się za Romaji (Rzymian) choć mówili po grecku, a nie łacinie.

        Imię Fred jest katalońskie freda gota to zimy deszcz, fred-fria zimno północ, arktyka, Polarny itd., czyli gott frid (Godfrid) to nie jest żadne imię germańskie tylko prowincjonalna łacina, jak my mówimy po-goda to mówimy po deszczu wy-po-godziło się czyli używamy rdzenia got-god w tym samym sensie co Katalończycy czy Hiszpanie.
        Lud-lód to nie jest przypadek.

        --
        Global Warming vs Arydyzacja Klimatu I Lodowate paroksyzmy Wulkanów czy?li wymarzniemy jak grenlandzcy Wikingowie.
        • eliot Re: "naukofcy" o etnogenezie pochodzeniu 03.12.19, 12:41
          Skąd się tam wzięli Słowianie, to już żeśmy tu dość długo dyskutowali... zresztą nie tylko tam, ale i w (obecnym) Maroku, Syrii, czy Iraku, nawet o tym, że i Kair został założony przez Słowianina...
          Co do Swewów, to sam rozumiesz, że Twoje wewnętrzne przekonanie nie do końca mnie przekonuje...
          wink


          --
          Eliot
          • mlodavy Re: "naukofcy" o etnogenezie pochodzeniu 03.12.19, 14:11
            No dobrze ale moja bardziej wewnętrzna wiedza niż przekonanie, pochodzi z zewnątrz, z masy tekstów które nie tylko przerobiłem, a stale mam pod ręką, czy może bardziej w komputerze, poza tym wszystkie tzw., źródła ba cała literatura starożytna, mitologia, wiedza, filozofia opowiada tę samą historię.
            To trochę jak obraz malowany pociągnięciami pędzla, z bliska z nosem przy płótnie jak się patrzy to bardziej jakieś pstrokate plamy i nic z tego nie wynika, nic nie widać bazgroły czy te kolorowe plamy, ale jak się stanie w odpowiedniej odległości, tu tysięcy lat bo to było malowane 3-4 tysiące lat, i złapie odpowiednią perspektywę to wszystko dość dobrze widać.
            Co do Suewów (Semnonów) to oni są właśnie Słowianami, my bardziej jesteśmy Szczytami (Scytami) , oczywiście podział jest stary i mamy to opisane w Arkadii wojna między krewnymi, Centaurów(setnik) z Lapitami(łapici-łapicki), przepływy władzy i genów były w obie strony ale wewnątrz nadrodu.

            Dopiero to opiszę w ostatnim wpisie na swym blogu, potem zajmę się bardziej nowoczesnymi problemami, mam cały czas chęć na napisanie "Tego co powinno być, a czego nie było"., czyli mniej więcej to;
            vranovie.wordpress.com/2016/11/23/rok-1921-wojna-ispoliona-1927-1939-etiuda-podolska/

            Z aktualności dla mnie sojusz z Turcją to żenada no i jeszcze mam potępiać Kurdów, na życzenie sojusznika, nie to nie dla mnie, ja jestem za niepodległością Kurdystanu.

            wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114881,25472452,turcy-wzieli-europe-wschodnia-jako-zakladnika-blokuja-plan.html
            --
            Global Warming vs Arydyzacja Klimatu I Lodowate paroksyzmy Wulkanów czy?li wymarzniemy jak grenlandzcy Wikingowie.
            • eliot Re: "naukofcy" o etnogenezie pochodzeniu 04.12.19, 12:54
              mlodavy napisał(a):

              > No dobrze ale moja bardziej wewnętrzna wiedza niż przekonanie, pochodzi z zewną
              > trz, z masy tekstów które nie tylko przerobiłem, a stale mam pod ręką, czy może
              > bardziej w komputerze, poza tym wszystkie tzw., źródła ba cała literatura st
              > arożytna, mitologia, wiedza, filozofia opowiada tę samą historię.
              > To trochę jak obraz malowany pociągnięciami pędzla, z bliska z nosem przy płótn
              > ie jak się patrzy to bardziej jakieś pstrokate plamy i nic z tego nie wynika, n
              > ic nie widać bazgroły czy te kolorowe plamy, ale jak się stanie w odpowiedniej
              > odległości, tu tysięcy lat bo to było malowane 3-4 tysiące lat, i złapie odpowi
              > ednią perspektywę to wszystko dość dobrze widać.
              > Co do Suewów (Semnonów) to oni są właśnie Słowianami, my bardziej jesteśmy Szcz
              > ytami (Scytami) , oczywiście podział jest stary i mamy to opisane w Arkadii woj
              > na między krewnymi, Centaurów(setnik) z Lapitami(łapici-łapicki), przepływy wł
              > adzy i genów były w obie strony ale wewnątrz nadrodu.
              >
              >
              "Portugalscy" Swewowie/Swebowie to potomkowie tych, którzy wraz Wandalami i Alanami przekroczyli Ren w sylwestrową noc 406/407. W ich skład wchodzili Markomanowie i Kwadowie. Nawa Swewowie określała "związek taktyczny", być może również z Alemanami, tych plemion. Ma to długą tradycję bo tacy Swewowie/Swebowie występują już u Tacyta... wink . Zresztą wiele związków plemiennych było swego rodzaju konglomeratem różnoetnicznym, by wspomnieć choćby Hunów, Awarów czy Madziarów ( Arpad np. był "turkiem"). Spajane były nie tyle na zasadzie etnicznej i niekoniecznie dominacji jednego z plemion ale przywództwa charyzmatycznego, i co najważniejsze zwycięskiego, wodza.
              --
              Eliot
          • soraborum Re: "naukofcy" o etnogenezie pochodzeniu 04.12.19, 08:20
            Czesi równiez zaczynają odrzucać teorię allochtoniczną. Archeolog Jaromir Beneš: „Legenda o praotci Čechovi je mýtus. Naši předci z Východu nepřišli” tzn, mieszkali na ziemiach na północ od Dunaju i wschod od Laby, a stamtąd ruszyła „wędrówka” na zachód, czyli wraz z wieloma róznymi plemionami, ludami, związkami, konfederatami, o róznych etnosach wśród których napewno nie brakowało tych których później nazwano Slowianami. Jak uważa prof Grzybowski: „nasza pula genowa, tak jak i innych Europejczyków, ukształtowała się na wspólnym genetycznym podłożu, które jest o wiele starsze niż dziedzictwo kulturowe współczesnych grup etnicznych i jest tylko jednym z jego elementów”. Thomas Nugent w „ History of Vandalia” (Historia Wandalii) sądzi, ze najblizszym językowi wandalskiemu jest jezyk wielecki, w swojej ksiązce przytacza modlitwę „Ojcze nasz” w tym jezyku: "Aita nos"
            • eliot Re: "naukofcy" o etnogenezie pochodzeniu 04.12.19, 13:04
              soraborum napisał(a):

              > Czesi równiez zaczynają odrzucać teorię allochtoniczną. Archeolog Jaromir Bene
              > š: „Legenda o praotci Čechovi je mýtus. Naši předci z Východu nepřišli” tzn, mi
              > eszkali na ziemiach na północ od Dunaju i wschod od Laby, a stamtąd ruszyła „wę
              > drówka” na zachód, czyli wraz z wieloma róznymi plemionami, ludami, związkami,
              > konfederatami, o róznych etnosach wśród których napewno nie brakowało tych któr
              > ych później nazwano Slowianami. Jak uważa prof Grzybowski: „nasza pula genowa,
              > tak jak i innych Europejczyków, ukształtowała się na wspólnym genetycznym podło
              > żu, które jest o wiele starsze niż dziedzictwo kulturowe współczesnych grup etn
              > icznych i jest tylko jednym z jego elementów”. Thomas Nugent w „ History of Van
              > dalia” (Historia Wandalii) sądzi, ze najblizszym językowi wandalskiemu jest jez
              > yk wielecki, w swojej ksiązce przytacza modlitwę „Ojcze nasz” w tym jezyku: "Ai
              > ta nos"

              Cieszy, że w skostniały kanon allochtoniczny powoli przechodzi do lamusa i być może w nieodległej przyszłości badania genetyczne i archeologia będą się wzajemnie wspierać.
              --
              Eliot
            • mlodavy Re: "naukofcy" o etnogenezie pochodzeniu 05.12.19, 15:08
              Czechy były związane z historią Marboda, Lugiowie to obszar Serbów i Dziadoszan w tłumaczeniu Al -Bekriego przez Piekosińskiego jest też Masudi "Słowianie rozpadają się na mnogie plemiona. Do plemion ich należy Sbraba i Dulaba i Namdzin, to jest najchrobrzejsze plemię między nimi i czysto wojskowe."

              Serbowie Dulębowie, i Namdzin to Dziadoszanie w Dagome J. występują pod nazwą Alemuria (łać lemury - duchy przodków), po prostu kolonia wojskowa Peucynów, jest legenda o Żagannie stąd Żagań, siostrze Wandy, .w słowieńskim Żgana to duch, czyli armia duchów... taki jest opis Tacyta głównej armii Lugii.

              --
              Global Warming vs Arydyzacja Klimatu I Lodowate paroksyzmy Wulkanów czy?li wymarzniemy jak grenlandzcy Wikingowie.
        • soraborum Re: "naukofcy" o etnogenezie pochodzeniu 04.12.19, 08:19
          „Czcigodny Beda z Utrechtu (658-739 ) – anglosaski misjonarz udał się z Fryzji do Rzymu, gdzie papież nadał mu imię Klemensa, po powrocie z Rzymu Pepin ( 635-714) – majordom Austrazji, Neustrii i Burgundii na dworze Merowingów w latach 680-714, nadał mu dobra na których utworzono biskupstwo Wiltaburg, czyli miasto Wilti w dawnej osadzie rzymskiej Antonina koło Traiectum. (obecna nazwa Utrecht została nadana przez Dagoberta I – króla Franków. Kolejne wzmianki dotyczące Wiltaburga pojawiaja sie w dziełach opatów Fontenelle (Gesta abbatum Fontanellensium) z IX wieku. W XIV wiecznej Chronographii Johannis de Beka uważa, ze osadnictwo Wieletów datowane jest na ziemi Fryzów w pierwszej połowie V wieku
    • fregoli Re: "naukofcy" o etnogenezie pochodzeniu Słowian 06.12.19, 18:04
      W paszto gar, w awestyjskim gair, w sanskrycie giri, dalej grań, grzbiet, grzebień, grabić, grzebać, grób, granica, grodzić, ogrodzić, stąd Asu Gorod (od Asu Ur, miasto świtu, analogicznie do Ur Szalim, miasto zmierzchu). W rekonstruowanym sumeryjskim "KUR AN" oznacza wyżynę, wydaje się, że również w nazwie Koryntu przed-indoeuropejski rdzeń "kor" oznacza szczyt. Ten sam rdzeń w wielu językach wiąże się z pojęciem krawędzi, krzywizny, czubka, ostrych przedmiotów powodujących krwawienie, kara, kazić, w rekonstruowanym protogermańskim, zgodnie z prawem Grimma, na przykład imię Harald, czyli forma późniejsza. Radowan? Kazan, bracie. Per/for, pełny/full, płaski/flat, pułk/folk, Perdolina przedawała się przed porneionem. Czerwony od krew, podobnie w proto-germańskim hrewd,stąd red. Brzeg i wierch, czy wierzch, prawdopodobnie pochodzą od tego samego wyrazu, co "berg", w Skandynawii przejęto ten wyraz (podobnie, jak wiele innych) od Scytów znad Morza Czarnego, prawdopodobnie poszukujących jantaru nad Bałtykiem. W samej nazwie Swerige świadectwo pierwotnej dwujęzyczności, tak samo imię Sweryk, władca swojaków, italoceltyckie rex, riks. O jeza, a cóż to za wojacy. Wydaje się, że chodzi o okres, w którym w Skandynawii rozpoczyna się epoka żelaza, czyli ok 25 wieków temu, por. Mjolnir (mielić, miotać), hammer (kamień), Waruna i Wala, a Perun, Uranos i Weles, od Wali wlec, włóczyć, wielki, byle, wilk, walić, walczyć, stąd i "walhaz" (obcy) od "walkas", wołod od woli, stąd i germańskie wald w rozumieniu władzy, a nie lasu, a wniosek jest z tego taki, że język proto-germański, czy staronordycki, to w istocie celtycko-scytyjski surżyk. Warować, warownia, Warna, od indoirańskiego var, schronienie, potem obóz wojskowy, stąd i niemieckie wahren. Robić, prawdopodobnie początkowo termin związany z garncarstwem, porównaj orbita. Germanizmy w języku polskim pochodzą z okresu średniowiecza, kiedy po okresie regresu kulturowego w Polsce technologie upowszechniane były za pośrednictwem zromanizowanych Saksonów, przy czym należy dodać, że romanizacja Saksonów nie była tak nasilona, jak w przypadku Franków. rozmaite terminy związane przede wszystkim z rzemiosłem upowszechniały się w Niemczech zaledwie kilka wieków wcześniej, albo nawet w tym samym czasie, w łacińskim kręgu kulturowym, a nie wyimaginowanym germanocentrycznym uniwersum, w którym Niemcy budowali piramidy jeszcze przed faraonami. Końcówki "er" i "ar" są powszechne w łacinie i starożytnej grece, ale nie tylko, por. ałtajskie "bagatyr", stąd polskie "bohater", "towar" od "dabir". W większości języków europejskich, również w językach germańskich, to jednak późna latynizacja, od -arius, bądź z greckiego -erios (chyba, że Demeter i Homer to Abwehra, kto by pomyślał). Wreszcie koń i kniaź, imię poświadczone przez hebrajskich kronikarzy jako Aszkenaz, prawdopodobnie Asu Kenaz, albo Asu Knez, czyli władca wschodu, kultura hodowców koni, analogicznie do turkijskich at i ata, w polskim at-ec -> aciec->ociec->ojciec, a jeśli w językach germańskich i ałtajskich powtarza się ten sam rdzeń, "kn", kunig, king i khan, w sanskrycie dżana, w łacinie genus, to w rozumieniu władzy i tak zostało to rozpowszechnione przez Scytów, również "at" w językach turkijskich to pewnie bardzo wczesne zapożyczenie z języków indoirańskich, które, swoją drogą, rozwijały się w oparciu o kultury Sumeru, Elamu, Akadu i Asyrii, albo Kaukazu i Anatolii (Hatti) na długo przed ukształtowaniem się Słowiańszczyzny, powstałej na bazie kultur nadczarnomorskich, prawdopodobnie przede wszystkim dackich i sarmackich. Warto też zwrócić uwagę na to, że "mazać" to bardzo wczesne zapożyczenie z języków semickich, potwierdzone w ugaryckich inskrypcjach jako "m-s-h", stąd i mesjasz, czyli pomazaniec/namaszczony, stąd i Mazowsze. Etnonim Słowianie jest prawdopodobnie pochodzenia indo-irańskiego, porównaj Kosrow, czyli dobra sława - prawdopodobnie chodziło o zawołanie "po sławę", a nie używanie zrozumiałego języka. Podobnie, chwała od chwarena, i połowa wyrazów w tym języku, Balrog i bałwan rogaty.

      Należałoby rozróżnić dwa procesy, w starożytności z południa na północ, w średniowieczu rzeczywiście z zachodu na wschód, gdy plemiona germańskie znalazły się w kręgu kultury łacińskiej, stąd duża część informacji podanych w artykule jest prawdziwa. Niemniej jednak, wcześniej było dokładnie na odwrót, a pomijanie tego faktu wygląda brzydko, śmierdzi ideologią i szowinizmem. Podstawowa różnica między językiem proto-germańskim a proto-słowiańskim polega na tym, że język proto-germański był językiem italoceltyckim zmodyfikowanym przez język indoirański, natomiast język proto-słowiański był językiem indo-irańskim zmodyfikowanym przez język proto-bałtotracki, bliski dackiemu, czy frygijskiemu (brygijskiemu), i dopiero takie podejście pozwala uniknąć nam wielu nieporozumień. Na dodatek, język niemiecki tworzony był przez setki lat również przez zgermanizowanych Słowian Zachodnich, stąd bardzo prawdopodobne,że wiele z tych "germanizmów" to slawizmy w języku niemieckim, wtórnie do indoiranizmów w północnym dialekcie języka italoceltyckiego, którym posługiwali się twórcy skandynawskiej kultury brązu, utożsamiani z mitycznymi Vanami. Teutoni posługiwali się północnym dialektem kontynentalnego galijskiego, o czym świadczą imiona ich przywódców, najprawdopodobniej wypierani byli z Danii przez swoich ziranizowanych pobratymców, którzy posługiwali się jednak innym językiem.

      Co więcej, tak zwana Srebrna Biblia, o której nikt nie słyszał przez tysiąc lat, naraz "odnaleziona" przez Szwedów akurat wtedy, gdy była im potrzebna, wygląda to na mistyfikację. Manipulacja, której celem było przejęcie tożsamości Bałtów, najbardziej jaskrawa w przypadku nazwy Prusy. Wygląda więc na to, że albo XVIIwieczny mistyfikator celowo użył słowiańskich i bałtyckich wyrazów, aby stworzyć wrażenie, że zostały one przejęte przez Słowian od Gotów, albo Goci (poza jakąś grupą, związaną być może z częściowo zbałtyzowaną elitą, w której języku miał rzekomo pisać Wulfila), nie byli Skandynawami, lecz wielokulturową formacją powstałą w III wieku z celtycko-dacko-bałtyjskich plemion zamieszkujących Europę Środkową, być może wypieranych przez plemiona celtyckie z terenów dzisiejszej Danii, uciekające z kolei przed plemionami skandynawskimi, czyli celto-indo-irańsko-uralskimi. Porównaj Zemele/ziemia, Odra/Odryzowie, Wilno/Wilusza, balata/Bałtyk, wydaje się więc, że twórcy kultury łużyckiej porozumiewali się w mowie, którą można zdefiniować jako środkowo-europejski substrat językowy, przetrwały we współczesnych językach bałtyjskich, bardziej archaiczna forma języka indoeuropejskiego, przejściowa dla form italoceltyckich i indoirańskich, bliska językom trackim, frygijskim. Przyjmuje się, że jednoczesne inwazje Gotów i Hunów to przypadek, i ja też się tak uczyłem, dzisiaj jednak myślę, że zaatakowani Scytowie z Krymu zawezwali na pomoc swoich nieco nieokrzesanych pobratymców ze wschodu, czyli Sarmatów. Owi otworzyli drogę plemionom ałtajskim, być może nawet byli z nimi sprzymierzeni. Określenie attas podobno funkcjonowało w koine w czasach starożytnych, Attyla oznacza "ojczulek", co - być może tylko przez przypadek - bardzo kojarzy się z kozaczyzną (półtora tysiąca lat potem). Hunów więc również należy uznać za zbiorowość wieloetniczą, a zmasowaną inwazję ludów proto-słowiańskich za przeciwuderzenie, dotarli wszak aż do południowych rubieży Danii - dlaczego mieliby przesunąć się aż tak daleko, jeżeli tereny nad Łabą były już zajęte przez Saksonów? Zaraz potem rozpoczęła się migracja plemion anglo-saskich na Wyspy Brytyjskie, najprawdopodobniej wymuszona przez proto-Słowian, wynika więc z tego, że przynajmniej przywódcy plemion słowiańskich dobrze wiedzieli, dlaczego i po co, prawdopodobnie do pewnego momentu działali w porozumieniu z Konstantynopolem (kilka wieków potem najemnicy z terenów dzisiejszych Czech i Polski zostają sprowadzeni przez Greków na Bałkany, dość dziwny wybór, chyba, że od dawna rozpoznaw
      • fregoli Re: "naukofcy" o etnogenezie pochodzeniu 06.12.19, 18:11
        coś mi przerwało, kilka wieków potem najemnicy z terenów dzisiejszych Czech i Polski zostają sprowadzeni przez Greków na Bałkany, dość dziwny wybór, chyba, że od dawna rozpoznawali ich jako sojuszników). Być może zaczęło się od konfliktu o naddnieprzańskie szlaki handlowe, kto to wszystko wie?

        skopiowałem własny komentarz z dyskusji na wikipedii, i nie zredagowałem, że w artykule - to nie odniesienie do któregokolwiek z wpisów na tym forum, mój błąd, przepraszam za nieuwagę
    • fregoli Re: "naukofcy" o etnogenezie pochodzeniu Słowian 07.12.19, 12:05
      Jeszcze parę słów o genetyce, przyznam, że trochę się wstydzę, ponieważ sposób, w jaki prowadzona jest dyskusja na ten temat oznacza podejmowanie gr prowadzonej przez rasistów, czy zwolenników germanocentrycznej interpretacji historii Europy, niemniej jednak powiedziano tyle bzdur, które zaczęły żyć własnym życiem, że trzeba to wszystko sprostować.

      Dla wszystkich, których frapuje różnorodność fenotypowa Homo sapiens i takie problemy, jak "legalne pochodzenie", proszę sobie powtórzyć program biologii z podstawówki, o mejozie i crossing-over. Mutacje genów OCA2 i HERC, o które zrobiła się draka, upowszechniły się w populacji koczującej między Uralem i Bałtykiem kilkanaście tysięcy lat temu, korelacja z R Y-DNA i językiem proto-indoeuropejskim. O ile w populacji eurazjatyckiej rozpoznano geny wtórnie odziedziczone po Neandertalczykach, akurat chyba nie allele związane z niebieskim kolorem oczu. Nosiciele I Y-DNA też przybyli ze wschodu, ale znacznie wcześniej, i nie z Syberii, a najprawdopodobniej z terenów współczesnych Indii, skąd wędrowali wzdłuż wybrzeży Morza Kaspijskiego, dopiero po ustąpieniu lodowca nosiciele I1 zaczęli penetrować tereny Skandynawii (najwcześniej dziesięć tysięcy lat temu), a I2 już dotarli do Europy Południowej. Kultura magdaleńska to chyba C i D Y-DNA, wcale, że nie I. Katal Hujuk i Gobekli Tepek to nosiciele G Y-DNA, a kultura natufijska to E Y-DNA. Sumerowie to podobno J Y-DNA. W każdym razie, nosiciele Y I-DNA bardzo długo sąsiadowali z nosicielami R, kojarzymy ich raczej z ludami uralskimi, w tym z Saami, wśród których potem upowszechniła się ałtajska mutacja N. Warto zwrócić uwagę na to, że nosiciele G bardzo wcześnie oddzielili się od pozostałych potomków F, czyli HIJK. Wcześnie weszli w kontakt z nosicielami E, mniej więcej w okresie rewolucji neolitycznej, potem na Bliski Wschód przybyli nosiciele J. Gdyby nosiciele I szli przez Anatolię, w Skandynawii musiałoby pojawić się również dużo nosicieli G, a nie ma ich prawie wcale. Nosiciele R1b, kojarzeni z językiem proto-italo-celtyckim, migrowali na zachód w małych grupkach, pędząc zbieracko-łowiecki tryb życia, na długo przed udomowieniem konia. Byli dużo gorzej przygotowani do konfrontacji, niż przedstawiciele kultur rolniczych, w owych czasach często nosiciele G, dlatego zajmowali mniej przyjazne tereny na północy. Wszystko wskazuje na to, że około trzy i pół tysiąca lat temu, od Myken po Kukkutarmę , miały miejsce liczne katastrofy naturalne, wszystkie te cywilizacje mocno podupadły. Barbarzyńcy mogli swobodniej penetrować magiczne krainy, plądrując ruiny rzeczywistości, a dopiero potem rozmaici i buńczuczni wymyślali mit najeźdźcy, żeby chociaż tyle, że na siłę brali i tacy mocni byli, a to nieprawda. Udomowienie konia to dopiero pięć tysięcy lat temu, i jest to jedyna rzecz, którą nosiciele R1a dali światu, oprócz kilku kropelek spermy. Reszty nauczyli się od różnorakich Elamitów i innych Czeczenów, z którymi wchodzili w częste relacje, jeśli więc już mówimy o tak zwanych ludach indo-irańskich, to wśród Słowian ciemniejsza karnacja początkowo jest związana właśnie z nimi. Wśród Pasztunów jednak w miarę często występują niebieskie oczy, na pewno nie chodzi o armię Aleksandra Macedońskiego. W Nowruz wszystko się wyjaśni. www.youtube.com/watch?v=PKOoNQy_geo

      O mt-DNA też trzeba wspomnieć, niemniej jednak kobiety rzadziej przemieszczały się na duże odległości, dlatego współczesny rozkład mt-DNA pomaga nam ustalić historię ludów, których migracje trwały wolniej. W populacjach europejskiej i śródziemnomorskiej najczęściej występuje H mt-DNA, mutacja, która pojawiła się prawdopodobnie kilkanaście tysięcy lat temu na terenach dzisiejszego Półwyspu Arabskiego, prawdopodobnie chodzi o kobiety, które początkowo wędrowały z nosicielami G oraz E Y-DNA.
      www.youtube.com/watch?v=u8dNmGmdvBw

      Tak, czy inaczej, pojęcie "kultury białego człowieka" to fikcja, świadcząca o nieuctwie, albo zaburzeniach narcystycznych, kultura europejska to kontynuacja kultur śródziemnomorskich i bliskowschodnich, tworzonych przez ludzi o ciemnej karnacji .

      • mlodavy Re: "naukofcy" o etnogenezie pochodzeniu 07.12.19, 17:20
        fregoli napisał:

        > Tak, czy inaczej, pojęcie "kultury białego człowieka" to fikcja, świadcząca o n
        > ieuctwie, albo zaburzeniach narcystycznych, kultura europejska to kontynuacja
        > kultur śródziemnomorskich i bliskowschodnich, tworzonych przez ludzi o ciemnej
        > karnacji .
        >

        Ja najczęściej dyskutuję o Polakach czy Słowianach, zresztą pojęcie naród polski dla mnie poprzedza słowiańszczyznę, tak jak Latynowie/Roma poprzedzają różne zlatyniozwane narody romańskie. Dla mnie początek narodu Polaków (czapki polosy polo północ, Pelagowie, Pelorianie) czyli Szczytów (Scytów) vel Lapitów/Wandali/Lechitów to kultura sznurowa, potem łużycka, potem przeworska.

        Coś w tych klimatach, to nie moja strona ale coś o Scytach, którzy trzy razy podbijali Azję przed "naszą erą" tu mój cytat z Justyna, ale sobie tu z niej coś zacytuję, choć ktoś tu ma zamiast słowa sztandary standardy, parę poprawiłem, to ciekawe cytaty, nie przeczytałem wszystkiego z tej strony, ale coś tam zawsze przejrzałem.

        vandalskaslavia.home.blog/category/bez-kategorii/
        „… Nosiciele Sztandarów, którzy niosą sztandary, których teraz nazywają Nosicielami Smoków . …


        „… Atakują oddzielnie według standardów, nie tylko rzymskich, ale także scytyjskich, więc szarża staje się jednocześnie bardziej kolorowa i przerażająca. Normy scytyjskie to węże tej samej długości trzymane na wałach włóczni. Wykonane są z kolorowych kawałków tkaniny zszytych razem, a ich głowy i całe ciało aż do ogona przypominają węże, dzięki czemu wydają się bardziej przerażające. A kiedy konie się nie trzęsą, widać kolorowe zwisające ciała"

        Po każdej jego stronie było pięćset pozłacanych włóczni i sto sztandarów (smoczych, Ladon?), oprócz tych, które należały do ​​korporacji, a także flagi pomocników i posągi ze świątyń oraz standardy wszystkich legionów.

        Hastae auratae altrinsecus quingenae, vexilla centena praeter ea, quae collegiorum erant, dracones et signa templorum omniumque legionum ibant.

        Stąd ci Wandalowie Hastigowie (łacina włócznia), stu wojewodów - tysięczników sto sztandarów smoka.

        --
        Global Warming vs Arydyzacja Klimatu I Lodowate paroksyzmy Wulkanów czy?li wymarzniemy jak grenlandzcy Wikingowie.
        • fregoli Re: "naukofcy" o etnogenezie pochodzeniu 08.12.19, 08:13
          czyli, po prostu, cały mój wywód nie zrobił na tobie wrażenia?

          mogę się zgodzić, że wyrazy szczyt i Skyt mają wspólną etymologię, reszta nijak się nie ma do faktów

          nie wiem, skąd te cytaty, źródła pisane stanowią dowód przede wszystkim na to, że ktoś potrafił pisać w jakimś języku, ale niekoniecznie musiał nawet ten język znać, a co dopiero weryfikacja treści, nie sprawdzisz przecież, czy autor był naćpany, czy pijany, czy świadomie kłamał, czy został wprowadzony w błąd i tak dalej

          naród polski nie poprzedzał Słowiańszczyzny

          Śląsk i Małopolska należały pierwotnie do Państwa Wielkomorawskiego, w tym okresie główne ośrodki kulturowe na północy należy kojarzyć z Goplanami, Polanie to nazwa wtórna

          nazwa Polska i etnonim Pelazgowie mogą mieć wspólną etymologię od proto-indoeuropejskiego wyrazu oznaczającego płaszczyznę, ale Pelazgów zapewne należy kojarzyć Minojczykami, Słowianie zaś to Indoeuropejczycy

          Wandale mogli być Skandynawami, którzy przejęli nazwę po jakimś celtycko-ilyryjskim, albo bałtyjsko-ilyryjskim plemieniu, zamieszkującym w Europie Środkowej.

          Lechici to nieprawidłowa nazwa, byli Lestkowice, czyli być może potomkowie jakiegoś Lecha, najprawdopodobniej mafia z Krakowa, albo z Moraw, którą znamy jako Piastów, oprócz tego nazwy plemienne - Łużyczanie i Lędzianie
          • mlodavy Re: "naukofcy" o etnogenezie pochodzeniu 08.12.19, 11:57
            fregoli napisał:

            > czyli, po prostu, cały mój wywód nie zrobił na tobie wrażenia?
            >

            Zawsze jakieś wrażenia są, ale tematem jest etnogeneza Słowian czy Polaków, chodzi o etnos nie o rasę bo wiadomo, że Polacy to mieszańcy głównie trochę białasy trochę laponidzi, z przewagą jasnych, niebieskich szarych oczu, mnie bardziej interesuje od kiedy i do kiedy istniał Decapolim Jafeta (Lapeta) bo, że istniał to fakt, kiedy przekształcił się w związek siedmiu tronów (rodów), od kiedy było władców trzech, bo kiedy zawładnął jeden "Najwyższy Bóg" to mi wiadomo, zdobył też Delfy, to był ten trzeci podbój Azji przez Scytów (Hiperborejczków), pisze o tym Jeremiasz, w Biblii zwą go też Abadonem (grobem), to samo znaczy Chrobry-hrob-kurhan-mogiła (tak ta kraina grobów królewskich za Gerrosu).

            > mogę się zgodzić, że wyrazy szczyt i Skyt mają wspólną etymologię, reszta nijak
            > się nie ma do faktów
            >

            Powyższe fakty co prawda poprzekręcane mocno zinterpretowane są w dziejach Herodota, Justynusa(Trogusa), "O naturze bogów" Cycerona czy Metamorfozach Ovidiusza z Biblią włącznie i masie innych źródeł.

            > nie wiem, skąd te cytaty, źródła pisane stanowią dowód przede wszystkim na to,
            > że ktoś potrafił pisać w jakimś języku, ale niekoniecznie musiał nawet ten języ
            > k znać, a co dopiero weryfikacja treści, nie sprawdzisz przecież, czy autor był
            > naćpany, czy pijany, czy świadomie kłamał, czy został wprowadzony w błąd i ta
            > k dalej
            >

            Jak wyżej jest masa źródeł, dowcip jest w tym, że ludzie mają problemy w czytaniu ze zrozumieniem, cytaty z "draconariami" są tu;

            vandalskaslavia.home.blog/2019/11/21/draco-poznorzymski-standard-wojskowy-robert-vermaat/


            > naród polski nie poprzedzał Słowiańszczyzny

            Poprzedzał najstarsza jego nazwa to Lapici (kamienie) ze Szczytu Góry Świata, Święta Peuka (Meru, Harawata, Madara itp).

            >
            > Śląsk i Małopolska należały pierwotnie do Państwa Wielkomorawskiego, w tym okre
            > sie główne ośrodki kulturowe na północy należy kojarzyć z Goplanami, Polanie to
            > nazwa wtórna

            "Państwo Wielkomorawskie" leżało nad Wielką Morawą w Serbii udowodnił to dawno Imre Boba, w tym czasie w Polsce była Artanija (święte królestwo) , Al Firag (królestwo zakazane odcięte), biała Chorwacja, król Gebalimów(arabskie gebel-góra) (Polonina-Połonina-Góra) z stolicą w Stulsku.

            https://i.pinimg.com/564x/36/e8/6c/36e86ce3966ad23c694892cb1a9960e4.jpg

            >
            > nazwa Polska i etnonim Pelazgowie mogą mieć wspólną etymologię od proto-indoeur
            > opejskiego wyrazu oznaczającego płaszczyznę, ale Pelazgów zapewne należy kojarz
            > yć Minojczykami, Słowianie zaś to Indoeuropejczycy

            W Arkadii dokładnie przeniesiono historię z północy, Pelagi vel Pelorianie i smok Pelor (Polar'ny) Ofion-Ladon, wiedzę Lapitów to u Ovidiusza w Metamorfozach jest dość czytelne.

            >
            > Wandale mogli być Skandynawami, którzy przejęli nazwę po jakimś celtycko-ilyryj
            > skim, albo bałtyjsko-ilyryjskim plemieniu, zamieszkującym w Europie Środkowej.
            >
            > Lechici to nieprawidłowa nazwa, byli Lestkowice, czyli być może potomkowie jaki
            > egoś Lecha, najprawdopodobniej mafia z Krakowa, albo z Moraw, którą znamy jako
            > Piastów, oprócz tego nazwy plemienne - Łużyczanie i Lędzianie

            Lechici (lech-kamień), Wandale (wantule) to samo kamień to synonim Lapici.




            --
            Global Warming vs Arydyzacja Klimatu I Lodowate paroksyzmy Wulkanów czy?li wymarzniemy jak grenlandzcy Wikingowie.
        • fregoli Re: "naukofcy" o etnogenezie pochodzeniu 08.12.19, 08:31
          historia prehistorycznej i starożytnej Italii:
          1.neolityczni rolnicy z Bliskiego Wschodu i Anatolii, dawniej nazywani Azjanitami, być może ich potomkami byli Etruskowie, Retowie i Ligurowie
          2. ludy italo-celtyckie, miedzy innymi przodkowie Latynów
          3. osadnictwo greckie i fenickie

          większość plemion italskich w epoce żelaza pasowała do tego schematu, po długiej rywalizacji Latynowie podporządkowali sobie resztę, co rzeczywiście przypomina historię Polski, niemniej jednak, z pewnych istotnych powodów utożsamiam się z Mazowszanami i Samnitami, dlatego nigdy nie będzie między nami pokoju, Lacjum to bura suka, zalęgła się zresztą i w Gnieźnie, to prawda, tragedia tej krainy
          • mlodavy Re: "naukofcy" o etnogenezie pochodzeniu 08.12.19, 12:12
            Był taki językoznawca Mańczak który twierdził, że język polski jest najbardziej leksykalnie podobny do innych języków słowiańskich, oraz najbardziej leksykalnie nawiązuje do każdego języka indoeuropejskiego, pomijając związki wewnątrz rodzin typu "języki romańskie". Inaczej polski jest najbliższy językowi praindoeuropejskiemu.

            Latynowie, Etruskowie, Sykulowie to efekt też ekspansji "ludów morza" XIII wiek p.n.e. niekoniecznie wszyscy byli tzw i.e. ale raczej na pewno pochodzili z obszaru na północ od Dunaju, oraz ziem miedzy Renem a Dnieprem czyli z obszaru Decapolimu, to państwo nie koniecznie zamieszkuje jeden naród, ale jeden królewski szczep tu jest dominujący.

            --
            Global Warming vs Arydyzacja Klimatu I Lodowate paroksyzmy Wulkanów czy?li wymarzniemy jak grenlandzcy Wikingowie.
            • fregoli Re: "naukofcy" o etnogenezie pochodzeniu 09.12.19, 04:35
              Ze współcześnie używanych języków indoeuropejskich najbliższe proto-indoeuropejskiemu są podobno litewski i łotewski. Uważa się, że język proto-słowiański wyewoluował z języka proto-bałto-słowiańskiego, z czym polemizuję, ponieważ moim zdaniem wspólnotę bałto-słowiańską po prostu pomylono kiedyś ze wspólnotą proto-indoeuropejską, i tak już się utarło we współczesnym piśmiennictwie, być może chodziło o względy polityczne. Wiadomo, że w przypadku pewnych metod zarządzania państwem mit założycielski jest bardzo ważny, dlatego wieloetniczny kontekst jest dla niektórych środowisk bardzo niewygodny, tym bardziej więc będą zakłamywać historię, a fakty są takie, że oprócz Bałtów, Daków, Traków, Scytów, Sarmatów, należy wspomnieć na pewno o wpływach helleńskich i celtyckich, ałtajskich, kaukaskich i anatolijskich, semickich i łacińskich, nie było jednego wielkiego dziada proto-Słowiana, od którego mieliby wywodzić się wszyscy współcześni Słowianie. W każdym razie uważam, że język proto-słowiański to zjawisko wtórne, zgodnie z moim rozeznaniem powstał głównie ze zmieszania języków bałto-trackich i scytyjskich.

              Etruskowie i Sykulowie są wymieniani przez egipskich kronikarzy jako Ludy Morza, obok Achajów i innych - nie rozumiem, co masz na myśli, pisząc, że to "efekt ekspansji"? Niektórzy z Etrusków i Sykulów brali udział w pirackich wyprawach, przecież nie wszyscy, a efektem tych najazdów, z tego, co mi wiadomo, był chaos na Bliskim Wschodzie, zmiany polityczne i kulturowe, początek nowej epoki, przede wszystkim z powodu osłabienia Egiptu i Hetytów, wcześniej gwarantujących względną równowagę.

              Nawet, gdyby to była prawda, że Latynowie przybyli do Italii z terenów na północ od Dunaju, to skąd twoim zdaniem ich przodkowie wzięli się w Europie? Teleportowali się prosto od Pambuka?

            • fregoli Re: "naukofcy" o etnogenezie pochodzeniu 09.12.19, 05:03
              W pierwszym poście opublikowanym w tym wątku napisałem o języku proto-słowiańskim w kontekście dialektów dacko-sarmackich, dalej, że bałto-scytyjskich, co też muszę sprostować, bo sam oczywiście nie wiem. W ogóle, warto zauważyć, że nazwa "języki indo-irańskie" jest błędna, ponieważ sugeruje taki kontekst dla Saków, Sarmatów, Scytów, może lepiej "języki kaspijskie"? Zarówno Indra, Sindi, jak Arjowie, to terminy, których chyba nie należy kojarzyć z ludami zamieszkującymi Wielki Step w czasach starożytnych, bardziej z BMAC, i dopiero potem Iran i Indie.

              Mówi się, że Dakowie byli jednym z pierwszych ludów z tej grupy, które przybyły do Europy, podobno bardzo wcześnie ulegli trakizacji, wydaje się, że można ich uznać za pierwszy lud proto-słowiański, mam na myśli pewien schemat, potem powtarzany kilka razy przez następne tysiąc lat, niezależnie od siebie w różnych miejscach, potem takie mieszane kultury nawiązywały ze sobą kontakty i tak dalej. Ostatecznie, IV-V wiek, północna Ukraina, ale to na bazie już istniejących wcześniej tego typu fenomenów kulturowych, od Wołgi po Dunaj.
            • fregoli Re: "naukofcy" o etnogenezie pochodzeniu 09.12.19, 06:16
              "między Renem a Dnieprem czyli z obszaru Decapolimu", warto przypomnieć, że Rzymianie i Grecy pozyskiwali niewolników głównie z tych rejonów, określenie blondyn, czyli χρῡσός, funkcjonowało w koine jako synonim niewolnika. Starożytne prostytutki farbowały włosy na blond, najprawdopodobniej dlatego, że Afrodytę wyobrażana była najczęściej jako blondynka. To dziwne, bo kult Afrodyty, czyli greckiej Isztar, został przejęty od Semitów, być może chodzi o obyczaje barbarzyńskich plemion? Branki, seksualne niewolnice, a może po prostu rzadszy fenotyp wydaje się bardziej atrakcyjny. Indoeuropejscy przodkowie Greków i Rzymian prawdopodobnie miewali częściej jasną karnacje i niebieskie oczy, ale to allele recesywne, w okresie epoki żelaza częściej już bywali ciemnookimi brunetami, po śródziemnomorskich przodkach, i wcale nie poczuwali się do północnego pochodzenia, na przykład w starożytności pochodzenie mitycznego Danaosa lokalizowano gdzieś w Afryce, a przecież Don, Dniepr, Dniestr, Dunaj, Tuatha de Danan, Danajowie, w polskim już tylko dno, podobnie, jak wspomniane gdzieś wcześniej trackie balta, w polskim błoto, ale i Balaton i Bałtyk.

              Warto też dodać, że aż do późnego średniowiecza europejscy feudałowie zwykli byli wywodzić swoje pochodzenie od greckich albo trojańskich herosów, w Niemczech zmieniło się to dopiero po reformacji, analogicznie do polskiego sarmatyzmu. Po okresie włoskiego renesansu w Polsce pojawiło się zapotrzebowanie na rodzimy antyk, być może to nie przypadek, że właśnie w tym okresie Polska nawiązuje stosunki dyplomatyczne z islamską Persją, w każdym razie można zaryzykować takie twierdzenie, że polski renesans to tak naprawdę barok, czyli odkrywanie na nowo starożytnego kontekstu, zapomnianego w średniowieczu. Stąd XVII-wieczny sarmatyzm, który z prawdą miał niewiele wspólnego, zarówno chłopi, jak i szlachta byli potomkami między innymi mitologizowanych Sarmatów oraz przedstawicieli innych ludów, feudalizm wśród Słowian to zjawisko wtórne, które pojawiło się po epoce regresu kulturowego, trwającej kilka wieków izolacji od kultury śródziemnomorskiej. W każdym razie, na tej samej zasadzie odkrywano i akceptowano skandynawski kontekst na zachodzie, potem pod koniec XVIII wieku przetłumaczono na francuski Awestę, która (jeśli komuś nie wystarczą nauki przyrodnicze) podważa wiarygodność biblijnego przekazu, to znaczy, jedna księga jest plagiatem drugiej, a do dzisiaj toczy się dyskusja, co uznać za oryginał, i tak dalej, w środowisku zachodniej arystokracji prawdopodobnie próbowano ustawić się tyłem do wiatru, ponieważ w oparciu o religię chrześcijańską zbudowano europejski porządek społeczny, którego byli beneficjentami, oprócz tego niewątpliwy wpływ języków irańskich na staronordycki, stąd jakieś teorie o aryjskości, to znaczy, że "urheimat" w Rosji, bardzo niewygodne dla zwolenników germanocentrycznych ideologii. Tymczasem, w Polsce powstanie styczniowe i pozytywizm, na czym, mam nadzieję, opieramy naszą tożsamość obywateli państwa polskiego w XXI wieku.
    • fregoli Re: "naukofcy" o etnogenezie pochodzeniu Słowian 07.12.19, 15:42
      Warto jeszcze poznać choć w zarysie historię kultur Bliskiego Wschodu, aby zrozumieć, o co chodzi z ludami indo-irańskimi.

      Jako się rzekło w jednym z poprzednich postów, Sumerowie przybyli na Bliski Wschód, zamieszkiwany wcześniej przez twórców rolniczych kultur neolitycznych. Po kilku tysiącach lat na Bliski Wschód przybyli pierwsi Semici, spokrewnieni z twórcami kultury natufijskiej, wiele wskazuje na to, że użytkownicy języka proto-semickiego byli nosicielami mutacji E Y-DNA. Powstaje Akado-Sumer, pierwsza tego rodzaju struktura w historii ludzkości, Sargon wysyłał reketerów, aby zbierali haracze na obszarze setek tysięcy kilometrów kwadratowych - żeby coś takiego zorganizować, trzeba dysponować określonymi narzędziami. Jak wiadomo, Akadyjczycy zmagali sie z najazdami koczowniczych Gutejów, prawdopodobnie ludu indo-europejskiego, który sprowadził na Bliski Wschód konie. Przy okazji można zwrócić uwagę na to, że takie etnonimy, jak Gutejowie i Goci mają wspólną etymologię z sanskryckim gutha, czyli fekalia, chodziło chyba o oczyszczenie jelit, bo greckie kuthos, a jeszcze wcześniej od wyrazu oznaczającego ciek, pływ, podobnie polskie strumień i srać. W każdym razie, chaos wywołany przez Gutejów wykorzystali Sumerowie, którym na kilka wieków udało się odzyskać kontrolę nad Mezopotamią, nie na długo jednak, ponieważ w regionie pojawili się Amoryci i Kananejczycy, tak zwana druga fala ludów semickich. Początkowo jeden lud, jak brzmiał endoetnonim, nie wiadomo, Amoryci najprawdopodobniej z sumeryjskiego mar-tu, czyli namiotowcy, którzy założyli dwa państwa: Asyrię i Babilonię. Asyria prawdopodobnie od Asu Ur, miasto świtu, Babu Ilu to dosłowne tłumaczenie sumeryjskiego Ka Dingir Ra, czyli Boskie Wrota. Przez bardzo długi czas jednak echa kultury sumeryjskiej determinowały charakter semickich imperiów, religii, obyczajów. Wydaje się, że kult Aszura opierał się na tradycji sumeryjskich królów-kapłanów, i został wprowadzony obok tradycyjnego semickiego panteonu siedmiu bóstw, później kojarzonych z ciałami niebieskimi należącymi do Układu Słonecznego, co tez należy uznać za wpływ kultury sumeryjskiej. Duże znaczenie ma tu przejęcie atrybutów Inanny przez Isztar, kojarzonej z planetą Wenus.

      Tysiąc lat po upadku Sumero-Akadu rozwinęło się państwo nowoasyryjskie, z którego ekspansją należy wiązać upowszechnienie pewnych wzorców w sąsiednich kulturach. Nowoasyryjczycy przeprowadzili szereg zwycięskich kampanii wojskowych, o których opowiadano sobie historie jeszcze przez długi czas, aż do Asgardu w filmach Marvela, czyli do dzisiaj. W każdym razie, trzy tysiące lat temu Nowoasyryjczycy trzęśli całą krainą, wzbudzając popłoch, gdzie się dało, stąd i Wodan w mitologii skandynawskiej, czyli straszliwy wódz z As Gorodu, i jego walkasi, czy coś takiego. Tymczasem, równolegle działo się wiele innych rzeczy, mowa między innymi o inwazjach Ludów Morza, Chaldejczycy z pomocą Medów opanowali Babilonię, potem Asyrię, i wydaje się, że Persowie zostali sprowadzeni przez Asyryjczyków, którzy w ten sposób chcieli odzyskać kontrolę, mane tekel fares oznacza prawdopodobnie tyle, że Persowie zostali kupieni za miny i szekle. To, co dzieje się potem, jest bardzo znaczące, ponieważ powtarza się pewien schemat, charakterystyczny dla państw, w których stepowi koczownicy przejmowali kontrolę nad miejscową ludnością, jak się okazuje, pełnią władzę tylko nominalnie. Persowie zachowali język, ale kulturowo zupełnie zasymilowali się, w bardzo podobny sposób, jak Arjowie w Indiach, albo Scytowie w Skandynawii, gdzie ulegli celtyzacji, bądź nad Morzem Czarnym, gdzie szybko się zhellenizowali. Prawdopodobnie również w przypadku Słowian mamy do czynienia z sarmacką terminologią, ale wierzeniami bardziej miejscowymi, yasna-jasna, atar-watra, święty-spenta, bałwan-pahlevan, i tak dalej. W ogóle, nic nie wiadomo o tym, aby Scytowie nazywali siebie Arjami, z drugiej strony wiemy, że rdzeń "her", od którego ramię i jarzmo, albo angielskie arm, czy nazwa Armenia, w języku proto-afro-azjatyckim oznaczał kogoś dobrze urodzonego, w języku proto-indoeuropejskim oznaczało to pasować, albo łączyć, dobrze wyglądać, i być może w tym znaczeniu zostało to przejęte od Semitów?

      Tak, czy inaczej, udało mi się ustalić, że Zaratusztra najprawdopodobniej od Asu Ur ati Isztar, czyli światło od Isztar, stąd i polskie zorza, od zorja, wcześniej pewnie azorja. Φωσφόρος, lucis pherre, Nergal, jakżeś nisko upadła gwiazdo zaranna. A co ciekawe, angielskie white z proto-słowiańskiego światło, black od biały, chyba chodziło o węgle w ognisku, u Słowian się żarzą, a w Brytanii już wygasło, ale nie wyblakło, tylko poczerniało. Co ciekawe, w językach słowiańskich K często przechodziło w CZ, proto-indoeuropejskie kers bliskie ałtajskiemu kara, homonimia z sumeryjskim kur, ale inne znaczenie. Węgiel po litewsku anglis, a w paszto angar. Gwiazda i zwiezda podobnie, jak osetyńskie *zvestæ, natomiast perskie setara. Jeśli zaś Persowie i Osetyńcy posługiwali się początkowo jednym językiem, wygląda na to, że setara od Isztar, równolegle upowszechnione wśród ludów skandynawskich przez Scytów, dlatego star, a nad Morzem Śródziemnym przez Fenicjan i Greków.
      • fregoli Re: "naukofcy" o etnogenezie pochodzeniu 07.12.19, 16:48
        Znamienny jest też odwrotny stosunek do asurów i dewów w zaratusztrianizmie i hinduizmie, jak wiadomo, Hindusi zachowali określenie dewy dla "dobrych duchów", łacińskie deus i divus, polskie dziw, warto też przypomnieć, że w językach wschodniosłowiańskich urodziwy oznacza charakternika. To oczywiste, że Ahura od Asur, podobnie, jak wspomniane Hindi od Sinti, a stare bóstwa zostały odrzucone do diabła, co oznacza, że Hindusi są potomkami tych indoeuropejskich nomadów, którzy nie podjęli współpracy, i do dzisiaj drą koty z Irańczykami. Niemniej jednak, dewanagari zostało opracowane na bazie alfabetu fenickiego, podobnie, jak większość alfabetów używanych w Europie i na Bliskim Wschodzie. O ile system kastowy, który utrzymał się we współczesnych Indiach, budzi dystans, przynajmniej mój, osobiście kibicuję Tamilom, nie braminom, to trzeba wiedzieć o tym, że piśmiennictwo indyjskie stanowi bardzo ważne uzupełnienie dla slawistów, ponieważ Scytowie nie pozostawili po sobie pism. Tablice z Tanais budzą pewne wątpliwości, nie wiadomo, czy nie chodzi czasem o podobną mistyfikację, jak w przypadku Srebrnej Biblii, albo wsi potiomkinowskich, ponieważ odnaleziono je niedługo po zarządzeniu operacji hellenizacji Rusi przez Katarzynę II - wygląda na to, że mogły zostać spreparowane na podstawie tego, co udało się wydedukować w ramach analizy porównawczej, począwszy od drakona, od δρακεῖν, czyli tego, który zerka - starożytni Grecy malowali oczy na dziobach swoich okrętów, na podobieństwo morskich potworów.. Termin drakkar najprawdopodobniej został upowszechniony w Skandynawii przez zhellenizowanych Scytów, w języku polskim korab, za pośrednictwem Greków, również karawela, angielskie carvel planking, poszycie stykowe, z kananejskiego q-r-b, czyli skorpion, być może chodziło o skojarzenia z chitynowym egzoszkieletem, ale hebrajskie korban, czyli bliskość, i tak wszystko prawdopodobnie z sumeryjskiego KUR AN.
        • fregoli Re: "naukofcy" o etnogenezie pochodzeniu 07.12.19, 17:06
          Alfabet grecki to świadectwo bardzo pięknej historii, okazuje się bowiem, że w tym samym czasie wychodzi z użycia pismo klinowe w Kanaanie i pismo linearne w Grecji, zastąpione pismem synajskim, najprawdopodobniej dlatego, że tak umówili się Fenicjanie ze spadkobiercami minionej już kultury mykeńskiej, najprawdopodobniej kupcami z Eubei, której nie dotknął regres. Na zakończenie tego wywodu: uważam, że nauka języka greckiego powinna zostać przywrócona w podstawówkach we wszystkich państwach UE, a za jakiś czas język grecki powinien zostać wprowadzony w Europie jako drugi język urzędowy. To zakończy wiele sporów, wszyscy wszak zaczynamy używać greki, kiedy tylko chcemy wydać się logiczni, tacy już z nas sofiści.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka