Dodaj do ulubionych

Tatarzy użyli pod Legnicą gazów bojowych

07.04.06, 19:01

Sława!
Tatarzy użyli pod Legnicą gazów bojowych
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3267907.html

Bitwa pod Legnicą na miedziorycie Matthäusa Meriana Starszego z 1630 roku pod
tytułem „Wielka klęska chrześcijan pobitych przez Tatarów”
Fot. akg-images




Konrad Godlewski 07-04-2006, ostatnia aktualizacja 07-04-2006 18:14

To pod Legnicą, a nie pod Ypres użyto po raz pierwszy w historii Europy gazów
bojowych. 765 lat temu chińscy saperzy potraktowali tą bronią chrześcijańskie
rycerstwo - uważa prof. Józef Włodarski z Gdańska.


W sobotę mija 765. rocznica mongolskiego najazdu na Polskę, który powszechnie
kojarzymy z lajkonikiem, przerwanym hejnałem z wieży mariackiej i
spektakularną porażką w bitwie pod Legnicą 9 kwietnia 1241 roku. Zdaniem
prof. Józefa Włodarskiego, historyka z Uniwersytetu Gdańskiego, mongolska
inwazja powinna nam się kojarzyć jeszcze z dwoma wydarzeniami. Po pierwsze, w
czasie bitwy pod Legnicą najeźdźcy użyli gazów bojowych, z których
europejskie armie zaczęły korzystać dopiero w czasie I wojny światowej. Po
drugie, to wtedy doszło do pierwszego kontaktu Polaków z Chińczykami.

Teoria o chińskich saperach w mongolskich szeregach pojawiła się w 1991 r. w
Legnicy na sympozjum z okazji 750. rocznicy bitwy. Sławomir Szulc wystąpił
wówczas z referatem o chińskich gazach bojowych, o których polscy i
europejscy historycy długo nic nie słyszeli, bo znajomość chińskiej nauki
m.in. ze względu na barierę językową była nikła.

Saperzy z bambusrurkami

Przełomu w tej wiedzy dokonał brytyjski chemik Joseph Needham (1990 - 95)
nazywany w Cambridge (gdzie mieści się instytut jego imienia) "największym
sinologiem XX wieku". Będąc w Chinach w latach 40., Needham zainteresował się
chińskim dorobkiem naukowym i technicznym, opanował klasyczny chiński i z
pomocą miejscowych badaczy rozpoczął bezprecedensowe badania nad historią
nauki w Państwie Środka. Od lat 50. ukazało się kilkadziesiąt tomów
zapoczątkowanej przez niego serii "Nauka i cywilizacja w Chinach".

Dzięki pracy Needhama i jego uczniów, którzy przeszperali chińskie kroniki i
almanachy, wiadomo, że gazy bojowe stosowano w Chinach już na początku IV w.
p.n.e., np. dym z kulek gorczycy i innych trujących ziół tłoczono miechami do
tuneli wrogów oblegających miasta. W II w. zaczęto stosować gaz łzawiący ze
sproszkowanego wapna. Wynaleziony w XI wieku proch Chińczycy nauczyli się
mieszać z różnymi truciznami: roślinnymi, zwierzęcymi i związkami arsenu. Po
upchnięciu takiej mieszanki w bambusowej tubie powstawała trująca bomba.
Chińczycy potrafili również wytwarzać gazy paraliżująco-duszące i używać ich
na polu walki za pomocą latawców i bambusowych rur.

Czyngis-chan i jego potomkowie zajęli pół świata nie tylko dlatego, że mieli
świetną jazdę, która do perfekcji opanowała makiaweliczną taktykę walki i
wykorzystanie kompozytowych łuków do strzelania z siodła. Podbijając państwo
Jin na północy Chin i walcząc z państwem Songów na południe od Żółtej Rzeki,
Mongołowie przejęli chińskie techniki walki oblężniczej, dzięki którym
jeszcze za życia Czyngis-chana łatwo zdobywali miasta Azji Środkowej.

W swoich szeregach Mongołowie chętnie wykorzystywali podbite ludy. Kiedy w
1258 r. zrównali z ziemią Bagdad, arabscy historycy odnotowali, że Chińczycy
obsługiwali w ich wojsku ciężkie łuki oblężnicze.

Głowa wielce szpetna

Podobnie było pod Legnicą, gdzie zapewne ruscy woje siali ferment w polskich
szeregach, krzycząc: "biegajcie, biegajcie!". Fragment kroniki Jana Długosza
pozwala przypuszczać, że pod Legnicą walczyli również chińscy saperzy.

"Była tam w ich (mongolskim) wojsku między innymi chorągwiami jedna ogromnej
wielkości" - pisze Długosz. "( ) na wierzchołku jej drzewca tkwiła postać
głowy wielce szpetnej i potwornej z brodą, kiedy więc Tatarzy o jedną staję w
tył się byli cofnęli i zabierali do ucieczki, chorąży niosący ów proporzec
począł tą głową z całej siły machać, a natychmiast buchnęła z niej jakaś para
gęsta, dym i wiew tak smrodliwy, że za rozejściem się między wojskami tej
zabójczej woni Polacy mdlejący i ledwo żywi ustali na siłach i niezdolnymi
się stali do walki ".

Czy to oznacza, że to nie Ypres w 1917 roku, ale Dobre Pole pod Legnicą w
1241 r. było pierwszym w historii Europy miejscem, w którym doszło do użycia
gazów bojowych?

- Nie waham się stwierdzić, że tak. Zastanawiam się jednak, czy aby
Mongołowie nie korzystali z chińskiej broni w czasie wcześniejszego najazdu
na Ruś - mówi Włodarski. - Próbowałem szperać w ówczesnych latopisach, ale
nie znalazłem wzmianek, które by tę hipotezę potwierdzały. Podobnie jest z
najazdami na Węgry, które w 1241 r. były głównym celem mongolskiej armii.

Podczas bitwy pod Legnicą Mongołowie, podobnie jak Niemcy pod Ypres w 1917
roku, w czasie ataku gazowego wykorzystali wiatr wiejący w stronę
przeciwnika.

Dlaczego świadkowie, którzy przeżyli rzeź pod Legnicą, nie zauważyli
Chińczyków? - Horyzont geograficzny ówczesnych ludzi kończył się na Dnieprze.
Mongołowie i Chińczycy byli dla rycerstwa pod Legnicą nie do odróżnienia -
tłumaczy Włodarski. Tego problemu nie mieli już Arabowie, którzy przez wieki
handlowali, a nawet wojowali z Chinami.

Chociaż w 1241 r. Mongołowie spustoszyli Polskę (w tym Kraków), kraje Zachodu
miały szczęście, bo na wieść o śmierci Ogedeja mongolska armia zawróciła.
Najazdy na ziemie polskie powtarzały się jednak w latach 1259, 1260 i 1280.

W 1246 r. u granic Chin stanął pierwszy Polak - wrocławski franciszkanin
imieniem Benedykt, który towarzyszył papieskiemu posłowi do Imperium
Mongolskiego.

- Do tej pory nie przebadano starannie chińskich źródeł, bo nie mieliśmy w
Polsce historyków ze znajomością klasycznej chińszczyzny. Ktoś powinien to w
końcu zrobić - uważa Włodarski. - W kronikach założonej w Chinach przez
Mongołów dynastii Yuan zachowały się relacje uczestników wypraw do Europy
Środkowej. Możemy się z nich dowiedzieć wielu ciekawych rzeczy.

Korzystałem z pracy Wacława Odyńca i Józefa Włodarskiego „Wpływ Chin na
dalekowschodnią sztukę wojenną” („Chiny w oczach Polaków”, Marpress, Gdańsk,
2001)




Forum Słowiańskie
gg 1728585
Edytor zaawansowany
  • aagni 09.04.06, 16:23
    ale ciekawy artykul! jesli macie jeszcze jakies ciekawe info o Tatarach to
    dajcie znac! ja polecam www.eastway.pl/tatarzy.php i jeszcze na tej
    samej stronie o kulturze tatarskiej i historie www.eastway.pl/chanat.php
    fajniejszych stron na polskim internecie nie znalazlam. przy okazji mozna
    wirtualnie sobie pozwiedzac Krymsmile
  • fidel.castrol 11.04.06, 10:22
    mysle ze gazy bojowe byly znane juz wczesniej.. przeciez czy to ze strachu czy
    tez celowo, wojownicy pierdzieli na polach bitew, a metan zaliczamy raczej do
    gazow trujacych
  • optymiista 27.04.06, 18:14
    fajne stronki!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.