Slowa polskie w jezyku angielskim

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • To oczywiste, bo germanskie plemiona Anglow i Saksonow, ktore dostarczyly
    rdzen jezyka angielskiego, pochodza z naszych stron. Wywodza sie znad Alby
    (czyli Laby), stad Albion. Anglowie graniczyli niegdys z
    Wendami, a obie te nazwy prowadza do tego samego czasownika w obu jezykach,
    polskim i angielskim: to angle = wendkowac.

    A oto pare przykladow slow angielskich wywodzacych sie z polskiej
    slowianszczyzny (prosze zwrocic uwage na te pochodzace od naszego
    slowianskiego BOG):
    bog (bagno, moczary),
    bogle (upior),
    bogey (straszydlo),
    bogus (nieprawdziwy, zmyslony),
    bug (insekt, robak),
    a takze: beat (bic), cherry, crotch, eye (od: eier, jajo), hardy, hurry (od:
    hurra), mattoc (motyka), moth (motyl - co prawda nocny), nose (nos), sin (od:
    siny - jak trup), tree (tre-wno), truth (truc, trucizna), leather & leader
    (od Ledzian - dzielne plemie slowianskie, znane z obdzierania zwierzat i
    wrogow ze skory).
    • 18.07.03, 05:38 Odpowiedz
      absolutely fascynujace!!!!

      angle=wendkowac... czy masz jakies dalsze spekulacje nt?
      • 18.07.03, 09:26 Odpowiedz
        Nie zapominajcie o fine,od polskiego "fajny" smile))
        A powaznie-chlopie,czys ty sie naczytal Szukalskiego?? On
        tez pisal o tym,ze ang. Londyn wywodzi sie ze
        slowianskiego Lad-Tam.. I tak o wielu slowach w angielskim
        • 18.07.03, 10:25 Odpowiedz
          Nazwa Albion (w wersji Albu) została zapisana przez Greków kilka wieków przed
          naszą erą, kiedy Anglowie i Sasi na pewno siedzieli jeszcze na kontynencie.
          Raczej po prostu obie nazwy, wyspy Albion i rzeki Albis (tak zdaje się pisali
          Rzymianie) pochodzą od ogólnoindoeuropejskiego słowa biały (por. albinos).

          Owszem Anglowie przed swoimi wyprawami i podbojem Brytanii siedzieli w dzis.
          Holsztynie ale wtedy nie było tam jeszcze Wendów. Plemiona germańskie w tamtych
          okolicach były dość dobrze znane Rzymianom, którzy za panowania Augusta
          kilkakrotnie zapuscili się z legionami do ujścia Łaby.

          Łączenie nazwy Wendów z wędkowaniem to śmiała hipoteza smile ale wszyscy autorzy
          twierdzą że nazwa "Wendowie" jest pochodzenia niesłowiańskiego i co więcej,
          przez samych słowian nigdy nie była używana.
          • 18.07.03, 10:58 Odpowiedz
            Przyznaję rację przedmówcy

            Zresztą łatwiej jest znaleźć wspólne słówka praindoeuropejskie, proponuję
            słownik Brucknera. Mnóstwo fascynujących haseł.

            ______________________________
            A na drzewach zamiast liści...
    • 18.07.03, 17:22 Odpowiedz
      jama = góra

      smile))
      --
      Wolna Galicja!
      • 18.07.03, 17:29 Odpowiedz
        wolna_galicja napisał:

        > jama = góra
        >
        > smile))

        To prowadzi do nowej teorii !!!

        Poniewaz Japonia jest po drugiej stronie globu, to jezeli w Polsce jest "jama", to po drugiej
        stronie musi byc "gora" !!!
        To genialnie proste.

        pozdrowienia
        Ziuta
        • 18.07.03, 17:37 Odpowiedz
          ziuta napisała:

          > wolna_galicja napisał:
          >
          > > jama = góra
          > >
          > > smile))
          >
          > To prowadzi do nowej teorii !!!
          >
          > Poniewaz Japonia jest po drugiej stronie globu, to jezeli w Polsce
          jest "jama",
          > to po drugiej
          > stronie musi byc "gora" !!!
          > To genialnie proste.
          >
          > pozdrowienia
          > Ziuta

          Sława!

          Kojarzy się ze Wzgórzem Wawelskim...

          Jednoznacznie...
          i z pieczarą!

          Ale co ze smokiem?

          Może stąd wywodzi się japońska Godzilla?

          A oryginał zeżarli nam te Kitajce?

          Pozdrawiam i zapraszam do rozwijania tej odważnej tezy...

          Ignorant
          +++
      • 18.07.03, 17:34 Odpowiedz
        wolna_galicja napisał:

        > jama = góra
        >
        > smile))

        Sława!

        Ale poważnie to mamy całkiem sporo japoników...

        Ś. Maxymilina Kolbe założył misję w Japonii, chyba Hiroszimie?

        Roman Dmowski swój "Katechizm nowoczesnego Polaka" wzorował na kodeksie Buszido

        Pasjonująca jest historia intryg i rywalizacji Dmowskiego i Piłsudskiego w
        Japonii i wokół ewentualnej pomocy japońskiej dla plam\nowaneo polskiego
        powstania...

        Sprawę opisuje Giertych (Jędrzej) chyba w "Roli dziejowej Dmowskiego"

        Pozatem mój dziadek bił Japońca pewnie gdzieś nad Amurem...

        Aluzje do tej wojny mamy u Wyspiańskiego w "Weselu"...

        Znana jest tez Deklaracja Dmowskiego wobec żołnierzy walczących z Japonią...

        I jeszcze jedna ciekawostka: na filmie Kurosawy widziałem rycerzy konnych,
        którzy nosili cos podbnego do skrzydeł husarskich..

        Autentyczne?
        Czy też wizja scenografa?
        Może inspirowana naszymi husarzami..?

        Choc brzydsze to mieli od naszych...

        POzdrawiam!

        Ignorant
        +++

        • 18.07.03, 17:40 Odpowiedz
          ... za przypomnienie związków polsko-japońskich.

          ignorant11 napisała:
          > I jeszcze jedna ciekawostka: na filmie Kurosawy widziałem rycerzy konnych,
          > którzy nosili cos podbnego do skrzydeł husarskich..
          >
          > Autentyczne?
          > Czy też wizja scenografa?
          > Może inspirowana naszymi husarzami..?
          >
          > Choc brzydsze to mieli od naszych...

          Autentyczne, ale to nie skrzydła a rodzaj flag z herbami rodów. Taki
          odpowiednik europejskiek tarczy przez prasłowian zwanej szłomem.
          Za to słowo "husarz" pochodzi z węgierskiego, podobnie jak "huzar".
          --
          Wolna Galicja!
          • 18.07.03, 17:46 Odpowiedz
            wolna_galicja napisał:

            > ... za przypomnienie związków polsko-japońskich.
            >
            > ignorant11 napisała:
            > > I jeszcze jedna ciekawostka: na filmie Kurosawy widziałem rycerzy konnych,
            >
            > > którzy nosili cos podbnego do skrzydeł husarskich..
            > >
            > > Autentyczne?
            > > Czy też wizja scenografa?
            > > Może inspirowana naszymi husarzami..?
            > >
            > > Choc brzydsze to mieli od naszych...
            >
            > Autentyczne, ale to nie skrzydła a rodzaj flag z herbami rodów. Taki
            > odpowiednik europejskiek tarczy przez prasłowian zwanej szłomem.
            > Za to słowo "husarz" pochodzi z węgierskiego, podobnie jak "huzar".

            Sława!

            czytałem gdzieś iz te skrzydła wcale nie były dla ozdoby, ale by bronić się
            przed zarzuceniem arkana, wtedy arkan chwytał nie jeżdźca, ale pierze...

            Była to podobno jedyna skuteczna technika obrony przed arkanem, którego
            używali stepowcy...

            I u Japońców zdawało się to mieć podobna funkcję, a dla ozdoby dokładali swoje
            znaki...

            NO ale Japońce to nie stepowcy...

            Ciekawe czy oni uzywali arkana...

            Pozdrawiam!

            ignorant
            +++
            • 18.07.03, 17:52 Odpowiedz
              ignorant11 napisała:

              >> czytałem gdzieś iz te skrzydła wcale nie były dla ozdoby, ale by bronić się
              > przed zarzuceniem arkana, wtedy arkan chwytał nie jeżdźca, ale pierze...

              Istnieje taka hipoteza.
              Pierwsi husarze (wtedy jeszcze lekkozbrojni) za czasów króla Istwana Batorego
              używali w tym celu podniesionych wysoko kołnieży kurty. Pisze o tym Szymon
              Kobyliński.


              > Była to podobno jedyna skuteczna technika obrony przed arkanem, którego
              > używali stepowcy...
              > I u Japońców zdawało się to mieć podobna funkcję, a dla ozdoby dokładali
              swoje
              > znaki...
              > NO ale Japońce to nie stepowcy...
              > Ciekawe czy oni uzywali arkana...

              Oni nie, ale Mongołowie, którzy próbowali inwazji, ale armadę ich zatopił
              tajfun "Kamikadze" (boski wiatr) być może tak. Wtedy chorągiew za plecami poza
              walorem dekoracyjnym miałaby też znaczenie praktyczne. Motyw walki samurajów z
              wojownikami mongolskimi (również na statkach) występuje często w ikonografii
              japońskiej. W końcu tatarzy do japonii mieli ciut bliżej niż pod Legnicę...

              --
              Wolna Galicja!
    • 18.07.03, 21:13 Odpowiedz
      Czego to ludzie nie wymysla !!!
      Jakis madrala, Edo Nyland wymyslil, ze slowianskie nazwy pochodza od......baskijskiego,
      przepraszam saharyjsko-baskijskiego !!!!
      Malo tego....
      Jezyk mielismy otrzymac z Kijowa (jezyk Saharyjsko-Baskijski), ale okazalo sie, ze nie mieli
      wyksztalconych nauczycieli, wiec wyslali nam jakis nieukow ze slownikami.
      No i wszystko sie wyjasnilo, jezyk polski powstal z saharyjsko-baskijskiego !!!

      Przyklady slowianskich nazw wlasnych wraz z tlumaczeniem:
      Orlovski, or.-.lo-ob.-.ski,
      or. ora oraindanik from now on
      .lo alo alokairu salary
      ob. oba obakuntza improvement
      .ski aski askiki adequately
      From now on my salary is adequately improved.

      Mazowsze (Mazovshe), .ma-azo-ob.-.xe, (Polish singing/dancing group)
      .ma ama amaikatxo many
      azo azo azoka market day
      ob. obe obeki good
      .xe exe exeri to sit (and listen)
      Many market days it is good to sit (and listen).

      NO i TYPOWE NAZWISKO SLOWIANSKIE
      Stalin, .sta-ali-in.,
      .sta asta astapotro brutish, in a brutish way
      ali ali alienatu to kill a person
      in. ino inola in any way possible
      In a brutish way he kills people any way possible.

      A nawet dziwnie ormiansko brzmiace slowianski nazwisko, jak:
      Zaporogian, .za-apo-oro-ogi-an.,
      .za oza ozar arrogant
      apo apo apokeria insult
      oro oro orobatu to unify
      ogi ogi ogipuska easygoing
      an. ana anaitasun brotherhood
      Arrogant insults united the easygoing brotherhood.

      A dla tych co chca zglebic tajniki pochodzenia naszego jezyka:
      www.islandnet.com/~edonon/slavic.htm
      Zycze wszystkim milego weekend'u

      Ziuta
      • 18.07.03, 21:17 Odpowiedz
        Nie moge sie oprzec !!
        Tylko jeszcze jeden przyklad

        Yaroslav the Wise, .ja-aro-os.-.la-abe,
        .ja oja oian forest
        aro aro arroztu to exile
        os. osa osatu to unify, to unite
        .la ala alafede I swear to
        ab. abe aberkide fellow countrymen, patriots
        The forest exile swore to unify the patriots.
        From the name of her grandson, Monomakh, I deduct that Yaroslav was a wise tribal
        mother.

        No i co oznacza nazwa "Slowianie"
        The true meaning of Slav, os.-.la-av, osa-ala-abe is here revealed. It has nothing to do with
        slavery, instead it means:
        "I swear to unite my fellow countrymen".
      • 18.07.03, 21:44 Odpowiedz
        Sława!

        Czytałem jeszcze fajniejsze kawałki...

        Np Ozyrys pochodzi z angielskiego ( sic!)

        Jego imię tłumaczy się: Oh! Sir is

        Paradne, NIE?

        Pozdrawiam!

        Ignorant
        +++
        • 19.07.03, 13:48 Odpowiedz
          ignorant11 napisała:

          > Czytałem jeszcze fajniejsze kawałki...
          >
          > Np Ozyrys pochodzi z angielskiego ( sic!)

          Nabuchodonozor, a własciwie Nebokadnezar, to Nie Bóg jedno Car smile))

          Nie mówiąc już o tym że Chaldejczycy mieszkający w Babilonie byli tak naprawdę
          słowiańskimi Chwałdojami a ich stolica zwała się "Babie Łono".
          • 19.07.03, 14:54 Odpowiedz
            archeo_gda napisał:

            > ignorant11 napisała:
            >
            > > Czytałem jeszcze fajniejsze kawałki...
            > >
            > > Np Ozyrys pochodzi z angielskiego ( sic!)
            >
            > Nabuchodonozor, a własciwie Nebokadnezar, to Nie Bóg jedno Car smile))
            >
            > Nie mówiąc już o tym że Chaldejczycy mieszkający w Babilonie byli tak
            naprawdę
            > słowiańskimi Chwałdojami a ich stolica zwała się "Babie Łono".

            Sława!

            Co za śmiałe...

            I jak dobrze udokumentowane...

            Potwierdzenie słowiańskiej jurności.

            Czy Eros był głownym bóstwem Słowian?

            Pozdrawiam!

            Ignorant
            +++

            PS Powiedz to naszym żołnierzom...

            Powinni sie ucieszyć.
    • 19.07.03, 17:06 Odpowiedz
      cipa nieogolona,huj,pitafon,skurwysyn,pita,pojeb
    • 19.07.03, 17:06 Odpowiedz
      cipa nieogolona,huj,pitafon,skurwysyn,pita,pojeb
      • 20.07.03, 09:08 Odpowiedz
        No a "pizda"? Stare slowo, pochodzace jeszcze ze wspolnoty
        indoaryjskiej-od slowa "opiseda". Dosl. znaczy "to,na czym sie
        siedzi". I dlatego czlon "Siedziec" jest podobny w wielu
        jezykach:siedziec, to sit, setzen itd
    • 20.07.03, 02:43 Odpowiedz
      Podobnie jak BOG w angielskim, tak GOD wystepuje w jezyku polskim:
      godlo, godnosc, godny, gody, godzic, godzina (rus: god = rok), godziwy, a takze
      godac. Czy to tylko przypadek, czy tez mamy to po Gothach?
    • 26.07.03, 03:14 Odpowiedz
      Czy powyzsze nie pochodzi od Awar. To przeciez Awarowie stali na strazy
      poganskiej Slowianszczyzny.
    • 28.07.03, 03:05 Odpowiedz
      slowianskie naleza do dwoch odrebnych grup w rodzinie jezykow indo-
      europejskich, satem i centum. Jesli to dowcipna pseudoetymologia - to
      gratuluje. Jesli wierzysz w te brednie, ktore wypisujesz, to serdecznie
      wspolczuje. Z tym sie polemizowac nie da, bo - wybacz- sa granice bzdury.
      Przykladowo: angielski "bogus" ma wyraznie pejoratywne znaczenie i znaczy tyle
      co falszywy, oszukanczy, a i z zadnym bogiem czy bostwem nic wspolnego nie ma.
      Jestes chodzaca "etymologia ludowa", tj. po angielsku wlasnie "bogus etymology"
    • 29.07.03, 13:10 Odpowiedz
      No skad ?
      • 07.08.03, 20:06 Odpowiedz
        Sława!


        Mówi się że liczebniki są najbardziej konserwatyną częścią jezyka...

        Zacznijmy zatem od piewrwszego angielskiego liczebnika: ONE...

        Pomijając niepoprawnośc jego, bo w polskim oryginale jest liczba mnoga...

        Ale ten błąd łatwo wyłumaczyć.

        Anglicy( oddajmy szacunek tym wyspiarskim Polakom)są najwięksymi żeglarzami na
        świecie, wiemy zaś że żeglarstwa uczyli się Slawowikingów oraz swą flotę
        zbudowali z bałtyckich materiałów okrętowych...

        Zatem droga geograficzno gospodarcza jest już udowodniona.

        Teraz kolej na etymolgię i wyjasnienie tych subtelnych róznic dialektycznych.

        Dlaczego one u nich znaczy jeden ?

        Bo żeglarzy jak wiemy w każdym porcie jedna żona...

        Czyli one jedna, jedyna.., oczywiście jedyna w porcie?

        Język angielski, czyli polska gwara żeglarska jest jak każdy slang zawodowy
        mową strasznie sprymitywizowaną, czego dowodem jest chocby zanik odmiany przez
        rodzaje...

        A że żeglarze ludzie prości, więc wymawiają o po wiejsku: ONE jako: ŁONE,
        oczywiście E ginie w szumie wiatru, więc ekonomia każe mówić ŁON, a ponieważ
        nieakcentowane O jako A ( tu możemy dopuścić rutenizm, lingwistyczny ślad po
        marynarzach bałtijskowo fłota).

        Weźmy tez morskie opowieści: jak wiemy ulubionym tematem rozmów marynarzy są
        KOBIETY i przygody z nimi.
        Typowa marynarska opowieść zaczyna się: Pewnego razu z kobietą, co w gwarze
        marynarskiej brzmiało kiedyś: Ones na ONE( ŁONIE), ale w twardej wymowoe
        skandynawskiej zostaje: ŁONE ), znikanie E już wytłumaczyłem szumem morza.

        Co jeszcze silniej udowadnia moją hipotezę, że liczebnik ONE ma pochodzenie
        kobiece, znaczy jedna w każdym porcie, a dosłownie: w porcie ŁONO, a że mieli
        po jednym, więc z czasem przeszło w ŁAN.

        Ten wyraz łatwo przyjał się wśród wyspiarskich małorolnych chłopów, którzy
        mieli tylko po jednym łanie ziemii, ŁAN...
        Znowu wiejska wymowa O dowodzi iż byli to emerytowani polscy żeglarze, którzy
        na starośc jak legioniści osiadali na roli i żenili się z miescowymi
        dziołchami, którymi zreszta pogardzali nazywając ich WOMAN, czy ŁOMAN, choć
        pierwotnie brzmiało to OMAN ( wiejska wymowa), a pochodzi od tego, że pijany
        żeglarz widzi zjawy kobiece...

        Pozatem jest jeszcze konkurencyjna etymologia: czekające na powrót swojego
        MANA, na widok żagla na horyzoncie krzyczały O! MAN!, co jak wiemy przy
        wiejskiej wymowie prostych wyspiarek...
        Przecież nawet do dzisiaj w gwarze polskich kobiet jest: mój MAN.

        Gwarowego pochodzenia angielskiego dowodzi również brak jednolitej pisowni
        głoski Ł: ONE oraz WOMAN...

        Reasumując są inne teorie pochodzenia języka angielskiego, ale moja jest
        najnowoczęsniejsza, więc najbliższa prawdy!

        Oczywiście pewne szczegóły wymagaja jeszcze dopracowania, dlatego liczę na
        współprace innych wybitnych i niezależnych lingwistów.

        Może ktoś mi zarzucić iż uprawiam sex-ligwistykę, ale chyba nie może byc ona (
        język ŁONA) wyłączna domeną francuskiego..?

        Może nie zgodzą się z tym dyspozycjni lingwiści i biurokraci.

        Ale co mi tam...

        PRAWDA PONAD WSZYSTKO!!!!


        Pozdrawiam i zapraszam do współpracy, bo pełna teoria języka angielskiego
        powinna być praca zbiorową.
        Kasą się podzielę, gdy tylko Oxford przyzna mi dotacje na dalsze badania, ale
        może ja pierwszy odbiorę tytuł: KNIGHT OF BRITISH IMPIRE..?

        Zatem proszę zgłaszać tematy badawcze.
        --
        Ignorant
        +++
        • 10.08.03, 10:57 Odpowiedz
          ignorant11 napisał:

          >Ten wyraz łatwo przyjał się wśród wyspiarskich małorolnych chłopów, którzy
          mieli tylko po jednym łanie ziemii, ŁAN...
          >

          , ze liczebnik "one" pochodzi od "łanu". Przy osiedlaniu, zeby bylo rowno i sprawiedliwie
          kazdy dostal "po łanie", czyli "po jednym" kawalku pola.
          " Po łanie" = "Połanie", czyli "Polanie" byli tymi, ktorzy te ziemie rozdzielali !
          Co jest niezbitym dowodem, kto byl sila rzadzaca na Wyspach !!!!
          • 10.08.03, 14:11 Odpowiedz
            ziuta napisała:

            > ignorant11 napisał:
            >
            > >Ten wyraz łatwo przyjał się wśród wyspiarskich małorolnych chłopów, którzy
            > mieli tylko po jednym łanie ziemii, ŁAN...
            > >
            >
            > , ze liczebnik "one" pochodzi od "łanu". Przy osiedlaniu, zeby bylo rowno i
            spr
            > awiedliwie
            > kazdy dostal "po łanie", czyli "po jednym" kawalku pola.
            > " Po łanie" = "Połanie", czyli "Polanie" byli tymi, ktorzy te ziemie
            rozdzielal
            > i !
            > Co jest niezbitym dowodem, kto byl sila rzadzaca na Wyspach !!!!


            Sława!

            A czyzbyś nie zgadzała z moja odważną, nowatorską i światłą etymologią wyrazu
            woman?

            A wpływ erotyzmu na wielkie odkrycia geograficzne, przecież jest stara szanta (
            właściwie piosenka kubrykowa) "Spanish Ladies", do której sparafrazowane przeze
            mnie słowa brzmią"
            "I smak waszych warg w noc ciemną i złą
            Przysporzy nam sił francuskie dziewczyny"

            A przecież ustawa mówiła, że w jednym porcie tylko jedna, bo więcej byłoby
            bigamią...

            Zatem jeszcze raz mamy: one łono, co w omawianych już procesach jezykowych, ale
            może już bez udziału francuzczyzny, przeszło w ŁAN, taka skrócona wersja aby
            szum morza nie zakłocił intelektualnych i wyszukanych rozmów marynarzy...

            Bo potem gdy upadła już moralność żeglarzy to pojawił się następny liczebnik
            TWO, co od razu wiać, ze jest zniekształconym TWE, bo wtedy już mieli po 2
            dziewczyny w każdym porcie.
            Inną etymologię możemy wywieść z fonetycznie z TU: "tu 2 dziewczyny", na co
            nakłada sie jeszcze wspomnienie łacińskiego zaimka osobowego tu, ty do duetu
            namiętnych dziewczyn, bo przerwy w rejsach były krótkie, więc te tęsknoty (meta)
            fizyczne trzeba było zaspokajać powdwójnie.

            Tego dowodzi kolejny wyraz angielski: WHY co jest skrótem od "dlaczego WY nie
            czekałyście na mnie" lub "dlaczego WY obie porzuciłyście mnie jednocześnie"?

            Pozdrawiam i zapraszam do rozwijania tej jedynie słusznej teorii!


            --
            Ignorant
            +++
            • 10.08.03, 14:39 Odpowiedz
              woman
              woma
              zoma
              zona

              zena muza bo ja musze dla niej kiedy ja na

              aże neski spuszczły oczeta
              i wygibus niewiele dawal
              tak jej trzeba bylo zaspiewac
              tak do serca
              a nie tak pokazac

              to dzieki naszym pieknym
              zaczelismy mowic bo
              na wstretnych patrzyc nie chcialy smile

              a obyczaj byl taki do tego
              ze orly zaltywaly sie z czlego swiata, kto wyrozniny zostal galezka wirzbowa
              dawal jej tej oblubionej gdy zaplotla wianek z wirzbiny i wlozyla drozbie na
              skronie mogla patrzec na niego i powoalna mu byc coraz z czasem

              asci róże !
            • 10.08.03, 22:00 Odpowiedz
              Wprawdzie amerykański to nie do końca angielski, ale i tu Polacy zaznaczyli swą
              obecność. Otóż jak napisał J. Tuwim, nazwy niektórych stanów zostały wymyślone
              przez naszych rodaków. Chodzi o Iowa (czyt. ajoua) - czyli Jajowo, oraz
              Massathusetts - czyli Mięsoszczęt. Od siebie dodałbym: Utah -czyli Uciąg,
              Nevada - Niewadza (od nie przeszkadza), Nebraska - Niebrzdęka.
              Sława !
            • 11.08.03, 14:09 Odpowiedz
              Sława!

              Myślę, że w mojej wczesnej etymologii liczebnika TWO, przyjąłem wiele zbyt
              odważnych hipotez...

              Bo wzorem naszego wyspiarskiego Górala dajmy ciupaga po bytach, co rozrastają
              się jak chwasty...

              Moje zalożenie o dopuszczeniu bigamii jest właśnie takim bytem ponad potrzeby.

              Przecież marynarz piszący lub śpiewajcy: Twoje piękne i duże niebieskie oczy,
              Twoje dwa warkocze...

              A jak wiemy marynarze jako ludzie prości, więc i pisownie upraszczali, zostało
              TWO...

              Fonetyczną formę też łatwo wytłumaczyć jako pochodzącą od: TU TWOJE...

              Myślę że ta nowocześniejsza etymologia TWO jest znacznie prostsza, więc i
              elegantsza, zatem ja przyjmiemy jako standart naukowy...

              Pozdrawiam i zachęcam do pracy nad dalszymi liczebnikami!
              --
              Ignorant
              +++
          • 10.08.03, 14:27 Odpowiedz
            ziuta napisała:

            > ignorant11 napisał:
            >
            > >Ten wyraz łatwo przyjał się wśród wyspiarskich małorolnych chłopów, którzy
            > mieli tylko po jednym łanie ziemii, ŁAN...
            > >
            >
            > , ze liczebnik "one" pochodzi od "łanu". Przy osiedlaniu, zeby bylo rowno i
            spr
            > awiedliwie
            > kazdy dostal "po łanie", czyli "po jednym" kawalku pola.
            > " Po łanie" = "Połanie", czyli "Polanie" byli tymi, ktorzy te ziemie
            rozdzielal
            > i !
            > Co jest niezbitym dowodem, kto byl sila rzadzaca na Wyspach !!!!

            Aponad wśyskim sprawował piecze
            Chrąbrny Wąż Lędziel Lach Cyariaż z Płonących Gór
            nie dany a wybrany
            i oczym spiewa w "nieznanym" alfabecie Vlłosś .

            A ze spiewa po polsku (folka mowa)(słowami)
            to wam mości podaje linkę (od li niebo liso babie lato, liszki)
            groups.yahoo.com/group/Nostratica/messages/
            a zżikam ze to bardzo wstepne wejrzenie
            a że zcyrne (szczere) to piszę

            aści róże !



            ps-
            rowniez zobaczcie jakie wilkie
            CZYŻBY dostali lingwisci
            z Cybality ciżby
            i troche malo tam pisza ostatnio
            języki im skamieniły? tabu?
            groups.yahoo.com/group/cybalist/messages/
            moze by zawolali jak orly
            cARia hAria albo po cichu
            sory sory
            bo wiadomo ze orłów się nie bije
            a że ścierwa uszarpną wybacza
    • 18.08.03, 11:22 Odpowiedz
      mam nadzieje ze nie przeszkodze nikomu w rozrywce jezeli sie krotko wypowiem "w
      temacie".
      W Angielskim jest trochę słowianizmów (np. babushka - rodzaj chusty na glowe,
      vodka (oczywiscie!!!), intelligentsia - już nie pamiętam czy to słowo wymyślił
      Polak czy Rosjanin). ALE NIEWĄTPLIWYM POLONIZMEM jest nazwa świerku
      ("spruce"). Nazwa ta trafiła do angielskiego w czasach Rzeczpospolitej Obojga
      N., kiedy to zachwalano dobrą jakość drewna sprzedawanego Anglikom i Szkotom
      podkreślając że pochodzi "Z PRUS".
      Fakt autentyczny, piszą o tym podręczniki akademickie.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.