Dodaj do ulubionych

Slowa polskie w jezyku angielskim

18.07.03, 02:08
To oczywiste, bo germanskie plemiona Anglow i Saksonow, ktore dostarczyly
rdzen jezyka angielskiego, pochodza z naszych stron. Wywodza sie znad Alby
(czyli Laby), stad Albion. Anglowie graniczyli niegdys z
Wendami, a obie te nazwy prowadza do tego samego czasownika w obu jezykach,
polskim i angielskim: to angle = wendkowac.

A oto pare przykladow slow angielskich wywodzacych sie z polskiej
slowianszczyzny (prosze zwrocic uwage na te pochodzace od naszego
slowianskiego BOG):
bog (bagno, moczary),
bogle (upior),
bogey (straszydlo),
bogus (nieprawdziwy, zmyslony),
bug (insekt, robak),
a takze: beat (bic), cherry, crotch, eye (od: eier, jajo), hardy, hurry (od:
hurra), mattoc (motyka), moth (motyl - co prawda nocny), nose (nos), sin (od:
siny - jak trup), tree (tre-wno), truth (truc, trucizna), leather & leader
(od Ledzian - dzielne plemie slowianskie, znane z obdzierania zwierzat i
wrogow ze skory).
Edytor zaawansowany
  • 18.07.03, 05:38
    absolutely fascynujace!!!!

    angle=wendkowac... czy masz jakies dalsze spekulacje nt?
  • 18.07.03, 09:26
    Nie zapominajcie o fine,od polskiego "fajny" smile))
    A powaznie-chlopie,czys ty sie naczytal Szukalskiego?? On
    tez pisal o tym,ze ang. Londyn wywodzi sie ze
    slowianskiego Lad-Tam.. I tak o wielu slowach w angielskim
  • 18.07.03, 10:25
    Nazwa Albion (w wersji Albu) została zapisana przez Greków kilka wieków przed
    naszą erą, kiedy Anglowie i Sasi na pewno siedzieli jeszcze na kontynencie.
    Raczej po prostu obie nazwy, wyspy Albion i rzeki Albis (tak zdaje się pisali
    Rzymianie) pochodzą od ogólnoindoeuropejskiego słowa biały (por. albinos).

    Owszem Anglowie przed swoimi wyprawami i podbojem Brytanii siedzieli w dzis.
    Holsztynie ale wtedy nie było tam jeszcze Wendów. Plemiona germańskie w tamtych
    okolicach były dość dobrze znane Rzymianom, którzy za panowania Augusta
    kilkakrotnie zapuscili się z legionami do ujścia Łaby.

    Łączenie nazwy Wendów z wędkowaniem to śmiała hipoteza smile ale wszyscy autorzy
    twierdzą że nazwa "Wendowie" jest pochodzenia niesłowiańskiego i co więcej,
    przez samych słowian nigdy nie była używana.
  • 18.07.03, 10:58
    Przyznaję rację przedmówcy

    Zresztą łatwiej jest znaleźć wspólne słówka praindoeuropejskie, proponuję
    słownik Brucknera. Mnóstwo fascynujących haseł.

    ______________________________
    A na drzewach zamiast liści...
  • 18.07.03, 17:22
    jama = góra

    smile))
    --
    Wolna Galicja!
  • 18.07.03, 17:29
    wolna_galicja napisał:

    > jama = góra
    >
    > smile))

    To prowadzi do nowej teorii !!!

    Poniewaz Japonia jest po drugiej stronie globu, to jezeli w Polsce jest "jama", to po drugiej
    stronie musi byc "gora" !!!
    To genialnie proste.

    pozdrowienia
    Ziuta
  • 18.07.03, 17:37
    ziuta napisała:

    > wolna_galicja napisał:
    >
    > > jama = góra
    > >
    > > smile))
    >
    > To prowadzi do nowej teorii !!!
    >
    > Poniewaz Japonia jest po drugiej stronie globu, to jezeli w Polsce
    jest "jama",
    > to po drugiej
    > stronie musi byc "gora" !!!
    > To genialnie proste.
    >
    > pozdrowienia
    > Ziuta

    Sława!

    Kojarzy się ze Wzgórzem Wawelskim...

    Jednoznacznie...
    i z pieczarą!

    Ale co ze smokiem?

    Może stąd wywodzi się japońska Godzilla?

    A oryginał zeżarli nam te Kitajce?

    Pozdrawiam i zapraszam do rozwijania tej odważnej tezy...

    Ignorant
    +++
  • 18.07.03, 17:55
    ignorant11 napisała:

    >> Kojarzy się ze Wzgórzem Wawelskim...
    > Jednoznacznie...
    > i z pieczarą!
    > Ale co ze smokiem?
    > Może stąd wywodzi się japońska Godzilla?
    > A oryginał zeżarli nam te Kitajce?
    > Pozdrawiam i zapraszam do rozwijania tej odważnej tezy...


    Centrum Japońskie "Manggha" w Krakowie znajduje sie nad Wisłą dokładnie
    naprzeciwko Wawelu i Smoczej JAMY.

    --
    Wolna Galicja!
  • 18.07.03, 18:01
  • 18.07.03, 18:14
    Sława!

    Brawo!

    Należy Ci się uznanie jako Jubilatowi!
    Ładnie 3 dni i juz ponad 300 postów!

    Zobaczymy kiedy będzie I-szy tysiąc..?

    Pozdrawiam!

    Ignorant
    +++
  • 18.07.03, 17:34
    wolna_galicja napisał:

    > jama = góra
    >
    > smile))

    Sława!

    Ale poważnie to mamy całkiem sporo japoników...

    Ś. Maxymilina Kolbe założył misję w Japonii, chyba Hiroszimie?

    Roman Dmowski swój "Katechizm nowoczesnego Polaka" wzorował na kodeksie Buszido

    Pasjonująca jest historia intryg i rywalizacji Dmowskiego i Piłsudskiego w
    Japonii i wokół ewentualnej pomocy japońskiej dla plam\nowaneo polskiego
    powstania...

    Sprawę opisuje Giertych (Jędrzej) chyba w "Roli dziejowej Dmowskiego"

    Pozatem mój dziadek bił Japońca pewnie gdzieś nad Amurem...

    Aluzje do tej wojny mamy u Wyspiańskiego w "Weselu"...

    Znana jest tez Deklaracja Dmowskiego wobec żołnierzy walczących z Japonią...

    I jeszcze jedna ciekawostka: na filmie Kurosawy widziałem rycerzy konnych,
    którzy nosili cos podbnego do skrzydeł husarskich..

    Autentyczne?
    Czy też wizja scenografa?
    Może inspirowana naszymi husarzami..?

    Choc brzydsze to mieli od naszych...

    POzdrawiam!

    Ignorant
    +++

  • 18.07.03, 17:40
    ... za przypomnienie związków polsko-japońskich.

    ignorant11 napisała:
    > I jeszcze jedna ciekawostka: na filmie Kurosawy widziałem rycerzy konnych,
    > którzy nosili cos podbnego do skrzydeł husarskich..
    >
    > Autentyczne?
    > Czy też wizja scenografa?
    > Może inspirowana naszymi husarzami..?
    >
    > Choc brzydsze to mieli od naszych...

    Autentyczne, ale to nie skrzydła a rodzaj flag z herbami rodów. Taki
    odpowiednik europejskiek tarczy przez prasłowian zwanej szłomem.
    Za to słowo "husarz" pochodzi z węgierskiego, podobnie jak "huzar".
    --
    Wolna Galicja!
  • 18.07.03, 17:46
    wolna_galicja napisał:

    > ... za przypomnienie związków polsko-japońskich.
    >
    > ignorant11 napisała:
    > > I jeszcze jedna ciekawostka: na filmie Kurosawy widziałem rycerzy konnych,
    >
    > > którzy nosili cos podbnego do skrzydeł husarskich..
    > >
    > > Autentyczne?
    > > Czy też wizja scenografa?
    > > Może inspirowana naszymi husarzami..?
    > >
    > > Choc brzydsze to mieli od naszych...
    >
    > Autentyczne, ale to nie skrzydła a rodzaj flag z herbami rodów. Taki
    > odpowiednik europejskiek tarczy przez prasłowian zwanej szłomem.
    > Za to słowo "husarz" pochodzi z węgierskiego, podobnie jak "huzar".

    Sława!

    czytałem gdzieś iz te skrzydła wcale nie były dla ozdoby, ale by bronić się
    przed zarzuceniem arkana, wtedy arkan chwytał nie jeżdźca, ale pierze...

    Była to podobno jedyna skuteczna technika obrony przed arkanem, którego
    używali stepowcy...

    I u Japońców zdawało się to mieć podobna funkcję, a dla ozdoby dokładali swoje
    znaki...

    NO ale Japońce to nie stepowcy...

    Ciekawe czy oni uzywali arkana...

    Pozdrawiam!

    ignorant
    +++
  • 18.07.03, 17:52
    ignorant11 napisała:

    >> czytałem gdzieś iz te skrzydła wcale nie były dla ozdoby, ale by bronić się
    > przed zarzuceniem arkana, wtedy arkan chwytał nie jeżdźca, ale pierze...

    Istnieje taka hipoteza.
    Pierwsi husarze (wtedy jeszcze lekkozbrojni) za czasów króla Istwana Batorego
    używali w tym celu podniesionych wysoko kołnieży kurty. Pisze o tym Szymon
    Kobyliński.


    > Była to podobno jedyna skuteczna technika obrony przed arkanem, którego
    > używali stepowcy...
    > I u Japońców zdawało się to mieć podobna funkcję, a dla ozdoby dokładali
    swoje
    > znaki...
    > NO ale Japońce to nie stepowcy...
    > Ciekawe czy oni uzywali arkana...

    Oni nie, ale Mongołowie, którzy próbowali inwazji, ale armadę ich zatopił
    tajfun "Kamikadze" (boski wiatr) być może tak. Wtedy chorągiew za plecami poza
    walorem dekoracyjnym miałaby też znaczenie praktyczne. Motyw walki samurajów z
    wojownikami mongolskimi (również na statkach) występuje często w ikonografii
    japońskiej. W końcu tatarzy do japonii mieli ciut bliżej niż pod Legnicę...

    --
    Wolna Galicja!
  • 18.07.03, 21:13
    Czego to ludzie nie wymysla !!!
    Jakis madrala, Edo Nyland wymyslil, ze slowianskie nazwy pochodza od......baskijskiego,
    przepraszam saharyjsko-baskijskiego !!!!
    Malo tego....
    Jezyk mielismy otrzymac z Kijowa (jezyk Saharyjsko-Baskijski), ale okazalo sie, ze nie mieli
    wyksztalconych nauczycieli, wiec wyslali nam jakis nieukow ze slownikami.
    No i wszystko sie wyjasnilo, jezyk polski powstal z saharyjsko-baskijskiego !!!

    Przyklady slowianskich nazw wlasnych wraz z tlumaczeniem:
    Orlovski, or.-.lo-ob.-.ski,
    or. ora oraindanik from now on
    .lo alo alokairu salary
    ob. oba obakuntza improvement
    .ski aski askiki adequately
    From now on my salary is adequately improved.

    Mazowsze (Mazovshe), .ma-azo-ob.-.xe, (Polish singing/dancing group)
    .ma ama amaikatxo many
    azo azo azoka market day
    ob. obe obeki good
    .xe exe exeri to sit (and listen)
    Many market days it is good to sit (and listen).

    NO i TYPOWE NAZWISKO SLOWIANSKIE
    Stalin, .sta-ali-in.,
    .sta asta astapotro brutish, in a brutish way
    ali ali alienatu to kill a person
    in. ino inola in any way possible
    In a brutish way he kills people any way possible.

    A nawet dziwnie ormiansko brzmiace slowianski nazwisko, jak:
    Zaporogian, .za-apo-oro-ogi-an.,
    .za oza ozar arrogant
    apo apo apokeria insult
    oro oro orobatu to unify
    ogi ogi ogipuska easygoing
    an. ana anaitasun brotherhood
    Arrogant insults united the easygoing brotherhood.

    A dla tych co chca zglebic tajniki pochodzenia naszego jezyka:
    www.islandnet.com/~edonon/slavic.htm
    Zycze wszystkim milego weekend'u

    Ziuta
  • 18.07.03, 21:17
    Nie moge sie oprzec !!
    Tylko jeszcze jeden przyklad

    Yaroslav the Wise, .ja-aro-os.-.la-abe,
    .ja oja oian forest
    aro aro arroztu to exile
    os. osa osatu to unify, to unite
    .la ala alafede I swear to
    ab. abe aberkide fellow countrymen, patriots
    The forest exile swore to unify the patriots.
    From the name of her grandson, Monomakh, I deduct that Yaroslav was a wise tribal
    mother.

    No i co oznacza nazwa "Slowianie"
    The true meaning of Slav, os.-.la-av, osa-ala-abe is here revealed. It has nothing to do with
    slavery, instead it means:
    "I swear to unite my fellow countrymen".
  • 18.07.03, 21:44
    Sława!

    Czytałem jeszcze fajniejsze kawałki...

    Np Ozyrys pochodzi z angielskiego ( sic!)

    Jego imię tłumaczy się: Oh! Sir is

    Paradne, NIE?

    Pozdrawiam!

    Ignorant
    +++
  • 19.07.03, 13:48
    ignorant11 napisała:

    > Czytałem jeszcze fajniejsze kawałki...
    >
    > Np Ozyrys pochodzi z angielskiego ( sic!)

    Nabuchodonozor, a własciwie Nebokadnezar, to Nie Bóg jedno Car smile))

    Nie mówiąc już o tym że Chaldejczycy mieszkający w Babilonie byli tak naprawdę
    słowiańskimi Chwałdojami a ich stolica zwała się "Babie Łono".
  • 19.07.03, 14:54
    archeo_gda napisał:

    > ignorant11 napisała:
    >
    > > Czytałem jeszcze fajniejsze kawałki...
    > >
    > > Np Ozyrys pochodzi z angielskiego ( sic!)
    >
    > Nabuchodonozor, a własciwie Nebokadnezar, to Nie Bóg jedno Car smile))
    >
    > Nie mówiąc już o tym że Chaldejczycy mieszkający w Babilonie byli tak
    naprawdę
    > słowiańskimi Chwałdojami a ich stolica zwała się "Babie Łono".

    Sława!

    Co za śmiałe...

    I jak dobrze udokumentowane...

    Potwierdzenie słowiańskiej jurności.

    Czy Eros był głownym bóstwem Słowian?

    Pozdrawiam!

    Ignorant
    +++

    PS Powiedz to naszym żołnierzom...

    Powinni sie ucieszyć.
  • 19.07.03, 17:06
    cipa nieogolona,huj,pitafon,skurwysyn,pita,pojeb
  • 19.07.03, 17:06
    cipa nieogolona,huj,pitafon,skurwysyn,pita,pojeb
  • 20.07.03, 09:08
    No a "pizda"? Stare slowo, pochodzace jeszcze ze wspolnoty
    indoaryjskiej-od slowa "opiseda". Dosl. znaczy "to,na czym sie
    siedzi". I dlatego czlon "Siedziec" jest podobny w wielu
    jezykach:siedziec, to sit, setzen itd
  • 20.07.03, 02:43
    Podobnie jak BOG w angielskim, tak GOD wystepuje w jezyku polskim:
    godlo, godnosc, godny, gody, godzic, godzina (rus: god = rok), godziwy, a takze
    godac. Czy to tylko przypadek, czy tez mamy to po Gothach?
  • 20.07.03, 02:52
    hetero_sapiens napisał:

    > Podobnie jak BOG w angielskim, tak GOD wystepuje w jezyku polskim:
    > godlo, godnosc, godny, gody, godzic, godzina (rus: god = rok), godziwy, a
    takze
    >
    > godac. Czy to tylko przypadek, czy tez mamy to po Gothach?

    Sława!

    Może tu również działa owa słynna przesuwka germańska?

    Pozdrawiam!

    Ignorant
    +++
  • 28.07.03, 03:11
    pamiatke fudzi-JAMY. Z tymze smokiem.
  • 26.07.03, 03:14
    Czy powyzsze nie pochodzi od Awar. To przeciez Awarowie stali na strazy
    poganskiej Slowianszczyzny.
  • 28.07.03, 03:05
    slowianskie naleza do dwoch odrebnych grup w rodzinie jezykow indo-
    europejskich, satem i centum. Jesli to dowcipna pseudoetymologia - to
    gratuluje. Jesli wierzysz w te brednie, ktore wypisujesz, to serdecznie
    wspolczuje. Z tym sie polemizowac nie da, bo - wybacz- sa granice bzdury.
    Przykladowo: angielski "bogus" ma wyraznie pejoratywne znaczenie i znaczy tyle
    co falszywy, oszukanczy, a i z zadnym bogiem czy bostwem nic wspolnego nie ma.
    Jestes chodzaca "etymologia ludowa", tj. po angielsku wlasnie "bogus etymology"
  • 28.07.03, 11:59
    Widac anglosasi mieli bostwa slowianskie za oszustwo, a wiec wszystko sie
    zgadza.
  • 29.07.03, 13:10
    No skad ?
  • 07.08.03, 20:06
    Sława!


    Mówi się że liczebniki są najbardziej konserwatyną częścią jezyka...

    Zacznijmy zatem od piewrwszego angielskiego liczebnika: ONE...

    Pomijając niepoprawnośc jego, bo w polskim oryginale jest liczba mnoga...

    Ale ten błąd łatwo wyłumaczyć.

    Anglicy( oddajmy szacunek tym wyspiarskim Polakom)są najwięksymi żeglarzami na
    świecie, wiemy zaś że żeglarstwa uczyli się Slawowikingów oraz swą flotę
    zbudowali z bałtyckich materiałów okrętowych...

    Zatem droga geograficzno gospodarcza jest już udowodniona.

    Teraz kolej na etymolgię i wyjasnienie tych subtelnych róznic dialektycznych.

    Dlaczego one u nich znaczy jeden ?

    Bo żeglarzy jak wiemy w każdym porcie jedna żona...

    Czyli one jedna, jedyna.., oczywiście jedyna w porcie?

    Język angielski, czyli polska gwara żeglarska jest jak każdy slang zawodowy
    mową strasznie sprymitywizowaną, czego dowodem jest chocby zanik odmiany przez
    rodzaje...

    A że żeglarze ludzie prości, więc wymawiają o po wiejsku: ONE jako: ŁONE,
    oczywiście E ginie w szumie wiatru, więc ekonomia każe mówić ŁON, a ponieważ
    nieakcentowane O jako A ( tu możemy dopuścić rutenizm, lingwistyczny ślad po
    marynarzach bałtijskowo fłota).

    Weźmy tez morskie opowieści: jak wiemy ulubionym tematem rozmów marynarzy są
    KOBIETY i przygody z nimi.
    Typowa marynarska opowieść zaczyna się: Pewnego razu z kobietą, co w gwarze
    marynarskiej brzmiało kiedyś: Ones na ONE( ŁONIE), ale w twardej wymowoe
    skandynawskiej zostaje: ŁONE ), znikanie E już wytłumaczyłem szumem morza.

    Co jeszcze silniej udowadnia moją hipotezę, że liczebnik ONE ma pochodzenie
    kobiece, znaczy jedna w każdym porcie, a dosłownie: w porcie ŁONO, a że mieli
    po jednym, więc z czasem przeszło w ŁAN.

    Ten wyraz łatwo przyjał się wśród wyspiarskich małorolnych chłopów, którzy
    mieli tylko po jednym łanie ziemii, ŁAN...
    Znowu wiejska wymowa O dowodzi iż byli to emerytowani polscy żeglarze, którzy
    na starośc jak legioniści osiadali na roli i żenili się z miescowymi
    dziołchami, którymi zreszta pogardzali nazywając ich WOMAN, czy ŁOMAN, choć
    pierwotnie brzmiało to OMAN ( wiejska wymowa), a pochodzi od tego, że pijany
    żeglarz widzi zjawy kobiece...

    Pozatem jest jeszcze konkurencyjna etymologia: czekające na powrót swojego
    MANA, na widok żagla na horyzoncie krzyczały O! MAN!, co jak wiemy przy
    wiejskiej wymowie prostych wyspiarek...
    Przecież nawet do dzisiaj w gwarze polskich kobiet jest: mój MAN.

    Gwarowego pochodzenia angielskiego dowodzi również brak jednolitej pisowni
    głoski Ł: ONE oraz WOMAN...

    Reasumując są inne teorie pochodzenia języka angielskiego, ale moja jest
    najnowoczęsniejsza, więc najbliższa prawdy!

    Oczywiście pewne szczegóły wymagaja jeszcze dopracowania, dlatego liczę na
    współprace innych wybitnych i niezależnych lingwistów.

    Może ktoś mi zarzucić iż uprawiam sex-ligwistykę, ale chyba nie może byc ona (
    język ŁONA) wyłączna domeną francuskiego..?

    Może nie zgodzą się z tym dyspozycjni lingwiści i biurokraci.

    Ale co mi tam...

    PRAWDA PONAD WSZYSTKO!!!!


    Pozdrawiam i zapraszam do współpracy, bo pełna teoria języka angielskiego
    powinna być praca zbiorową.
    Kasą się podzielę, gdy tylko Oxford przyzna mi dotacje na dalsze badania, ale
    może ja pierwszy odbiorę tytuł: KNIGHT OF BRITISH IMPIRE..?

    Zatem proszę zgłaszać tematy badawcze.
    --
    Ignorant
    +++
  • 10.08.03, 10:57
    ignorant11 napisał:

    >Ten wyraz łatwo przyjał się wśród wyspiarskich małorolnych chłopów, którzy
    mieli tylko po jednym łanie ziemii, ŁAN...
    >

    , ze liczebnik "one" pochodzi od "łanu". Przy osiedlaniu, zeby bylo rowno i sprawiedliwie
    kazdy dostal "po łanie", czyli "po jednym" kawalku pola.
    " Po łanie" = "Połanie", czyli "Polanie" byli tymi, ktorzy te ziemie rozdzielali !
    Co jest niezbitym dowodem, kto byl sila rzadzaca na Wyspach !!!!
  • 10.08.03, 14:11
    ziuta napisała:

    > ignorant11 napisał:
    >
    > >Ten wyraz łatwo przyjał się wśród wyspiarskich małorolnych chłopów, którzy
    > mieli tylko po jednym łanie ziemii, ŁAN...
    > >
    >
    > , ze liczebnik "one" pochodzi od "łanu". Przy osiedlaniu, zeby bylo rowno i
    spr
    > awiedliwie
    > kazdy dostal "po łanie", czyli "po jednym" kawalku pola.
    > " Po łanie" = "Połanie", czyli "Polanie" byli tymi, ktorzy te ziemie
    rozdzielal
    > i !
    > Co jest niezbitym dowodem, kto byl sila rzadzaca na Wyspach !!!!


    Sława!

    A czyzbyś nie zgadzała z moja odważną, nowatorską i światłą etymologią wyrazu
    woman?

    A wpływ erotyzmu na wielkie odkrycia geograficzne, przecież jest stara szanta (
    właściwie piosenka kubrykowa) "Spanish Ladies", do której sparafrazowane przeze
    mnie słowa brzmią"
    "I smak waszych warg w noc ciemną i złą
    Przysporzy nam sił francuskie dziewczyny"

    A przecież ustawa mówiła, że w jednym porcie tylko jedna, bo więcej byłoby
    bigamią...

    Zatem jeszcze raz mamy: one łono, co w omawianych już procesach jezykowych, ale
    może już bez udziału francuzczyzny, przeszło w ŁAN, taka skrócona wersja aby
    szum morza nie zakłocił intelektualnych i wyszukanych rozmów marynarzy...

    Bo potem gdy upadła już moralność żeglarzy to pojawił się następny liczebnik
    TWO, co od razu wiać, ze jest zniekształconym TWE, bo wtedy już mieli po 2
    dziewczyny w każdym porcie.
    Inną etymologię możemy wywieść z fonetycznie z TU: "tu 2 dziewczyny", na co
    nakłada sie jeszcze wspomnienie łacińskiego zaimka osobowego tu, ty do duetu
    namiętnych dziewczyn, bo przerwy w rejsach były krótkie, więc te tęsknoty (meta)
    fizyczne trzeba było zaspokajać powdwójnie.

    Tego dowodzi kolejny wyraz angielski: WHY co jest skrótem od "dlaczego WY nie
    czekałyście na mnie" lub "dlaczego WY obie porzuciłyście mnie jednocześnie"?

    Pozdrawiam i zapraszam do rozwijania tej jedynie słusznej teorii!


    --
    Ignorant
    +++
  • 10.08.03, 14:39
    woman
    woma
    zoma
    zona

    zena muza bo ja musze dla niej kiedy ja na

    aże neski spuszczły oczeta
    i wygibus niewiele dawal
    tak jej trzeba bylo zaspiewac
    tak do serca
    a nie tak pokazac

    to dzieki naszym pieknym
    zaczelismy mowic bo
    na wstretnych patrzyc nie chcialy smile

    a obyczaj byl taki do tego
    ze orly zaltywaly sie z czlego swiata, kto wyrozniny zostal galezka wirzbowa
    dawal jej tej oblubionej gdy zaplotla wianek z wirzbiny i wlozyla drozbie na
    skronie mogla patrzec na niego i powoalna mu byc coraz z czasem

    asci róże !
  • 10.08.03, 22:00
    Wprawdzie amerykański to nie do końca angielski, ale i tu Polacy zaznaczyli swą
    obecność. Otóż jak napisał J. Tuwim, nazwy niektórych stanów zostały wymyślone
    przez naszych rodaków. Chodzi o Iowa (czyt. ajoua) - czyli Jajowo, oraz
    Massathusetts - czyli Mięsoszczęt. Od siebie dodałbym: Utah -czyli Uciąg,
    Nevada - Niewadza (od nie przeszkadza), Nebraska - Niebrzdęka.
    Sława !
  • 11.08.03, 14:09
    Sława!

    Myślę, że w mojej wczesnej etymologii liczebnika TWO, przyjąłem wiele zbyt
    odważnych hipotez...

    Bo wzorem naszego wyspiarskiego Górala dajmy ciupaga po bytach, co rozrastają
    się jak chwasty...

    Moje zalożenie o dopuszczeniu bigamii jest właśnie takim bytem ponad potrzeby.

    Przecież marynarz piszący lub śpiewajcy: Twoje piękne i duże niebieskie oczy,
    Twoje dwa warkocze...

    A jak wiemy marynarze jako ludzie prości, więc i pisownie upraszczali, zostało
    TWO...

    Fonetyczną formę też łatwo wytłumaczyć jako pochodzącą od: TU TWOJE...

    Myślę że ta nowocześniejsza etymologia TWO jest znacznie prostsza, więc i
    elegantsza, zatem ja przyjmiemy jako standart naukowy...

    Pozdrawiam i zachęcam do pracy nad dalszymi liczebnikami!
    --
    Ignorant
    +++
  • 10.08.03, 14:27
    ziuta napisała:

    > ignorant11 napisał:
    >
    > >Ten wyraz łatwo przyjał się wśród wyspiarskich małorolnych chłopów, którzy
    > mieli tylko po jednym łanie ziemii, ŁAN...
    > >
    >
    > , ze liczebnik "one" pochodzi od "łanu". Przy osiedlaniu, zeby bylo rowno i
    spr
    > awiedliwie
    > kazdy dostal "po łanie", czyli "po jednym" kawalku pola.
    > " Po łanie" = "Połanie", czyli "Polanie" byli tymi, ktorzy te ziemie
    rozdzielal
    > i !
    > Co jest niezbitym dowodem, kto byl sila rzadzaca na Wyspach !!!!

    Aponad wśyskim sprawował piecze
    Chrąbrny Wąż Lędziel Lach Cyariaż z Płonących Gór
    nie dany a wybrany
    i oczym spiewa w "nieznanym" alfabecie Vlłosś .

    A ze spiewa po polsku (folka mowa)(słowami)
    to wam mości podaje linkę (od li niebo liso babie lato, liszki)
    groups.yahoo.com/group/Nostratica/messages/
    a zżikam ze to bardzo wstepne wejrzenie
    a że zcyrne (szczere) to piszę

    aści róże !



    ps-
    rowniez zobaczcie jakie wilkie
    CZYŻBY dostali lingwisci
    z Cybality ciżby
    i troche malo tam pisza ostatnio
    języki im skamieniły? tabu?
    groups.yahoo.com/group/cybalist/messages/
    moze by zawolali jak orly
    cARia hAria albo po cichu
    sory sory
    bo wiadomo ze orłów się nie bije
    a że ścierwa uszarpną wybacza
  • 18.08.03, 11:22
    mam nadzieje ze nie przeszkodze nikomu w rozrywce jezeli sie krotko wypowiem "w
    temacie".
    W Angielskim jest trochę słowianizmów (np. babushka - rodzaj chusty na glowe,
    vodka (oczywiscie!!!), intelligentsia - już nie pamiętam czy to słowo wymyślił
    Polak czy Rosjanin). ALE NIEWĄTPLIWYM POLONIZMEM jest nazwa świerku
    ("spruce"). Nazwa ta trafiła do angielskiego w czasach Rzeczpospolitej Obojga
    N., kiedy to zachwalano dobrą jakość drewna sprzedawanego Anglikom i Szkotom
    podkreślając że pochodzi "Z PRUS".
    Fakt autentyczny, piszą o tym podręczniki akademickie.

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.