• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

Zapomniane grodzisko

  • 30.09.03, 00:42
    NAUKA Newsweek numer 40/03, strona 70.
    Zapomniane grodzisko


    Już cztery tysiące lat temu na terenach dzisiejszej Wielkopolski istniał
    silnie ufortyfikowany gród, którego władcy rządzili okolicznymi ziemiami.


    Dziś z grodu sprzed czterech tysięcy lat pozostały tylko resztki umocnień,
    skorupy naczyń oraz narzędzia. Tajemnice zapomnianej osady, położonej w
    Bruszczewie, 60 km od Poznania, odkrywają poznańscy archeolodzy z
    Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza i Muzeum Archeologicznego oraz uczeni z
    niemieckiego uniwersytetu w Bambergu.
    Tegoroczny sezon wykopaliskowy był sensacyjny. Badania geomagnetyczne, które
    pozwalają wykryć zaburzenia magnetyczne, a tym samym odnaleźć zmiany w
    strukturze gleby, wykazały, że dookoła osady istniała palisada z pni drzew.
    Oznacza to, że gród w Bruszczewie jest najstarszą tak ufortyfikowaną osadą
    nie tylko na ziemiach polskich, lecz także w północnej Europie.
    Inne znaleziska z terenu grodu jednoznacznie wskazują, że przez cztery wieki
    w tym miejscu znajdowało się centrum handlu, wytopu brązu, garncarstwa oraz
    produkcji tkanin, narzędzi z rogu i dziegciu. Odkryte nieopodal grodu bogato
    wyposażone pochówki sugerują istnienie ustabilizowanej władzy, a może nawet
    rządzącej osadą dynastii. - W świetle zebranych informacji można powiedzieć,
    że odkryliśmy pierwszą strukturę państwową na polskich ziemiach - mówi
    kierujący badaniami w Bruszczewie dr hab. Janusz Czebreszuk z Uniwersytetu
    im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Charakterystyczne znaleziska, w tym broń i
    ceramika, dowodzą, że osada należała do kultury unietyckiej, która rozwijała
    się na terenie Niemiec, Czech, Moraw i Wielkopolski ok. 2300-1600 r. p.n.e.
    Gród znajdował się na niewielkim kilkumetrowym wzniesieniu. Pagórek z trzech
    stron otaczała woda rzeki Samicy, która w tym miejscu tworzyła rozlewisko.
    Wzniesienie z lądem łączył przesmyk, który mieszkańcy osady przekopali,
    tworząc imponującą fosę (o głębokości 5-7 m, szerokości ponad 20 m i długości
    co najmniej 80 m). Dzięki temu zabiegowi inżynieryjnemu stworzono wyspę, na
    której potem budowniczowie wznieśli gród na planie koła. Jego średnica miała
    ok. 120 m. Umocnienia osady składały się z dwóch pierścieni palisad.
    Zewnętrzny, niższy (wystawał jedynie kilkadziesiąt centymetrów nad poziom
    wzniesienia), zabezpieczał glebę przed osuwaniem się do fosy. Wyższy
    pierścień umocnień chronił mieszkańców grodu przed atakiem wroga. Dzięki
    dendrochronologii, metodzie oznaczania wieku, polegającej na ocenie rocznego
    przyrostu drzewa, naukowcy ustalili, że dęby użyte do wybudowania otaczającej
    osadę palisady ścięto w 1923 roku p.n.e. Rozmach prac związanych z
    wybudowaniem osady w Bruszczewie jest imponujący. Usunięto tysiące metrów
    sześciennych ziemi oraz ścięto co najmniej tysiąc drzew. - Był to gigantyczny
    wysiłek, ponieważ ówcześni ludzie posługiwali się kamiennymi oraz kościanymi
    narzędziami. Musiała też istnieć osoba (lub osoby) ciesząca się naprawdę
    dużym autorytetem, która przekonała swoich ziomków, że budowa grodu im się
    opłaci, i która zorganizowała pracę budowniczych - mówi dr hab. Czebreszuk.
    Kim był ów charyzmatyczny przywódca? Mógł być to czarownik, który potrafił
    przekształcać materię, czyli z ciemnych grudek metalu wyrabiać przedmioty z
    brązu. Na terenie osady znaleziono najstarszy odkryty do tej pory warsztat
    metalurgiczny w Polsce. Pochodzi on, podobnie jak gród, sprzed blisko 4 tys.
    lat. Technologia obróbki metalu była stosunkowo prymitywna. Kawałki brązu
    umieszczone w kamiennym tyglu podgrzewano nad paleniskiem. Aby zwiększyć
    temperaturę ognia, płomień podsycano za pomocą miechów. Roztopiony brąz
    przelewano do kamiennych form, które archeolodzy odnaleźli koło warsztatu.
    Naukowcy odkryli także dziesiątki gotowych wyrobów: sztylety, bransolety,
    naszyjniki, rylce, szydła oraz koraliki. - Liczba znalezisk dowodzi, że było
    to największe ze znanych obecnie miejsc produkcji przedmiotów z brązu w
    północnej Europie - mówi dr hab. Czebreszuk. Warsztat funkcjonował
    prawdopodobnie przez setki lat, a mężczyźni potrafiący obrabiać metal mogli
    władać osadą.


    --
    Pozdrawiam!

    Ignorant
    +++
    Edytor zaawansowany
    • 30.09.03, 09:16
      • 30.09.03, 09:29
        archeo_gda napisał:

        > Masz o Bruszczewie jeszcze tutaj:
        >
        (poprawiam link)
        kalisz.naszemiasto.pl/lektura_na_weekend/specjalna_artykul/16214.html

        A to podkrakowskie grodzisko/osada z wazą z namalowanym wozem. Z 5500 .
        • 30.09.03, 09:42
          borebitsa napisała:

          > A to podkrakowskie grodzisko/osada z wazą z namalowanym wozem. Z 5500 .

          W Bronocicach, tam gdzie ten garnek z wozem, chyba nie było grodziska, tylko
          zwykła nieobronna osada (kilka chałup).

          Tym niemniej, jak zwykle kazdy archeolog (w tym wypadku Janusz Czebreszuk)
          nagłasnia swoje znaleziska z pewną przesadą. Grodzisko w Bruszczewie nie jest
          jedynym takim obiektem z wczesnej epoki brązu w Polsce (inne są np. w Nowej
          Cerekwi i Jędrychowicach kolo Głubczyc, w Iwanowicach koło Krakowa). Nawet
          jeśli okaże się że Bruszczewo jest 100 lat starsze niż pozostałe, to i tak nie
          jest to aż taka sensacja. A poza tym osady obronne na ziemiach polskich
          istniały juz w młodszej epoce kamienia. W tekstach o Bruszczewie sprytnie się
          mówi "najstarsza TAK UFORTYFIKOWANA osada", "najstarszy TEGO TYPU gród".

          To co napisałem nie umniejsza zresztą rangi odkrycia i Czebreszukowi należą się
          jak najbardziej gratulacje. Tylko, że z epatowaniem się tym znaleziskiem
          poczekajmy trochę, aż wyniki badań zostaną szerzej udostępnione.
          • 30.09.03, 10:43
            archeo_gda napisał:

            > borebitsa napisała:
            >
            > > A to podkrakowskie grodzisko/osada z wazą z namalowanym wozem. Z 5500 .
            >
            > W Bronocicach, tam gdzie ten garnek z wozem, chyba nie było grodziska, tylko
            > zwykła nieobronna osada (kilka chałup).
            >
            > Tym niemniej, jak zwykle kazdy archeolog (w tym wypadku Janusz Czebreszuk)
            > nagłasnia swoje znaleziska z pewną przesadą. Grodzisko w Bruszczewie nie jest
            > jedynym takim obiektem z wczesnej epoki brązu w Polsce

            Z Bruszewa do lubina jak się zaprzeć to w jeden dzień. A tam największe złoża
            miedzi i pochodnych metali w Europie. Co peawda głeboko pod ziemią . Może
            mniejsze złoża były płycej, może wody rozposzczały i nanosiły w inne tereny.
            Skąd wtedy brano Cu do brązu. Czy ktoś analizował skład izotopowy, skład
            domoeszek czy to Sn czy Ag, jaki skład stopu brązu.

            Czy przypadkiem jest że Polacy wzieli sobie najlepszą nazwę
            rdzeń "P*L*" "L*CH" "L*H" (*=samogł) który róznie przekręcany w wielu jezykach
            oznacza dowodzenie, szlachetność, rozum.

            Musiała być ku temu jakaś starodawna przyczyna.
            płot, mowa, krzemiń, scipy, koń, miedź, koło, brąz
            ?

            <a href ="www.pilot.pl/big_pilot.php3?
            z_city_id=46847&max_katalog=n14_&katalog=n12_&x_obr=82&y_obr=129&x_15=93518&y_15
            =74197&form_t=0&tool=1&info=&lang=pl"> bruszczewo mapa. Turystycznie ciekawe
            miejsce miedzy dwoma parkami krajobrazowymi. Gdyby tak zrobili grodzisko
            mieszkalne to by mieli więcej kasy niż z rolnictwa okolicznych ziem.
            To nie tylko elkologia + trystyka + arheologia + historia starsza niż grecka.





            (inne są np. w Nowej Cerekwi i
            Jędrychowicach
            czy to te opodal Troji (rzeczka)?

            www.pilot.pl/big_pilot.php3?z_city_id=100520&max_katalog=n14_&katalog=n14_&x_obr=755&y_obr=1021&x_15=96612&y
            _15=65364&form_t=0&tool=1&info=&lang=pl&wsp=

            kolo Głubczyc (Chyba nie tesad






            , w Iwanowicach koło Krakowa). Nawet
            > jeśli okaże się że Bruszczewo jest 100 lat starsze niż pozostałe, to i tak
            nie
            > jest to aż taka sensacja. A poza tym osady obronne na ziemiach polskich
            > istniały juz w młodszej epoce kamienia. W tekstach o Bruszczewie sprytnie się
            > mówi "najstarsza TAK UFORTYFIKOWANA osada", "najstarszy TEGO TYPU gród".
            >
            > To co napisałem nie umniejsza zresztą rangi odkrycia i Czebreszukowi należą
            się
            >
            > jak najbardziej gratulacje. Tylko, że z epatowaniem się tym znaleziskiem
            > poczekajmy trochę, aż wyniki badań zostaną szerzej udostępnione.

            A winę za brak funduszy ponosi wywlekanie słowian z kozich rogów gdzieś znad z
            zakasków jakby to tak trudno było zrozumieć że byli i tu a tam to se tylko
            pojechali . Jak się obłowili na wshodzie to i moda szła też ze wschodu.

            Najwyższy czas żeby rozsądnie rozgraniczyc kulturę materialną od ludności.
            Gdzie my mamy zapisane jakieś wędrowania. Nordy mają żydzi mają, mgoły mają.
            Ale lech czeć i rus ? No byli sobie i każdy został tam gdzie był.

            Jakie są dowody na to że nasi pra dziadowie nie mieszkali tu gdzie my?
            Nawet NAZI z 32 roku uznają typ boreby za paleolitic survivor czyli
            pramieszkańca Europy. A to hiperborealny typ mózgoczaszki.

            A oficjalna strona biskupina zaczyna się DLACZEGO NIE SŁOWIANIE
            Skoro nie można wykazać skad przyszli słowianie to znaczy że znikąd przyszli,
            Caly czas byli. Proste!
            • 30.09.03, 12:10
              borebitsa napisała:

              > Z Bruszewa do lubina jak się zaprzeć to w jeden dzień. A tam największe złoża
              > miedzi i pochodnych metali w Europie. Co peawda głeboko pod ziemią .

              O ile wiem na ogól się zakłada, że w epoce brązu używano róznych dostępnych na
              powierzchni rud miedzi, na ogół w róznych górach, ale nikt dotąd nie
              przewidywał by eksploatowano złoża w oklicy Lubina. O ile się nie mylę te
              lubińskie są raczej zbyt głęboko.

              > czy to te opodal Troji (rzeczka)?

              Tak, jest tam rzeczka Troja.

              > A winę za brak funduszy ponosi wywlekanie słowian z kozich rogów gdzieś znad
              > z zakasków jakby to tak trudno było zrozumieć że byli i tu a tam to se tylko
              > pojechali. Jak się obłowili na wshodzie to i moda szła też ze wschodu.

              Bzdura. Komuna przez kilkadziesiąt lat wydawała forsę by udowodnić, że
              Słowianie pochodzili z dorzeczy Odry i Wisły, i nic z tego nie wyszło - nie
              przybyły zadne argumenty których by już nie używał Kostrzewski przed wojną,
              więc całe to komunistyczne finansowanie badań poszło w tym wypadku na marne.

              > Najwyższy czas żeby rozsądnie rozgraniczyc kulturę materialną od ludności.
              > Gdzie my mamy zapisane jakieś wędrowania.

              Jest trochę informacji o wędrówkach Słowian, i często sa przywoływane na tym
              forum. A poza tym, skoro wierzysz że w czasach kiedy przez ziemie polskie
              przewalały sie najazdy Scytów, Hunów, może Awarów, wędrowali tędy Goci
              Burgundowie a może nawet Cymbrowie, a w tym czasie pra-Słowianie w ogóle sobie
              z tego nie zdawali sprawy i grali na gęślach, to już jest twoja sprawa...
              Nordy mają żydzi mają, mgoły mają.

              > Jakie są dowody na to że nasi pra dziadowie nie mieszkali tu gdzie my?

              Owszem, nalezy rozgraniczyć dane antropologii (fizycznej), kulturę i etnos.
              Dowody są takie że na terenach na zachód od Wisły w okresie rzymskim siedzą
              różne ludy germańskie (Tacytowa Swebia), a co było wcześniej, na to nie ma
              ŻADNYCH dowodów (prawdopodobnie lud który zbudował Biskupin mówił jakimś
              językiem indoeuropejskim z grupy kentumowej, być może nosił nazwę Veneti - ale
              to jest i pozostanie hipoteza, bo dowodów być nie może - no chyba że nagle
              odczytamy jakieś nieznane teksty etruskich podrózników).

              > Nawet NAZI z 32 roku uznają typ boreby za paleolitic survivor czyli
              > pramieszkańca Europy. A to hiperborealny typ mózgoczaszki.

              ???????? nie rozumiem tego bełkotu.

              > A oficjalna strona biskupina zaczyna się DLACZEGO NIE SŁOWIANIE
              > Skoro nie można wykazać skad przyszli słowianie to znaczy że znikąd przyszli,
              > Caly czas byli. Proste!

              Można wykazać że przyszli, i dlatego tytul jest taki, jaki jest.
              • 30.09.03, 12:34
                archeo_gda napisał:

                > borebitsa napisała:
                >
                > > Z Bruszewa do lubina jak się zaprzeć to w jeden dzień. A tam największe zł
                > oża
                > > miedzi i pochodnych metali w Europie. Co peawda głeboko pod ziemią .
                >
                > O ile wiem na ogól się zakłada, że w epoce brązu używano róznych dostępnych
                na
                > powierzchni rud miedzi, na ogół w róznych górach, ale nikt dotąd nie
                > przewidywał by eksploatowano złoża w oklicy Lubina. O ile się nie mylę te
                > lubińskie są raczej zbyt głęboko.

                +++Ignorant: Oprócz złoż kruszcowych tworzących się w wyniku erozji skał
                krystalicznych są też rudy darniowe...
                Ale nie wiem o rudach darniowych w tych okolicach...
                Choć nieco niżej w Złotoryi płukano kiedyś złoto...
                Zresztą złożą lubiński powstały w wyniku depozycji materiału kruszcowego z
                Sudetów...
                Nie wiem czy mogły powstac podobne złoża powierzchniowe..?
                Pamiętac należy, że mogły być znacznie mniejsze u uboższe niż te obecnie
                exploatowane przemysłowo...
                Może w tych czasach wystarczało zbieractwo grudek rud, a ten gród obył
                ośrodkiem skupu i przerobu...

                >
                > > czy to te opodal Troji (rzeczka)?
                >
                > Tak, jest tam rzeczka Troja.
                >
                > > A winę za brak funduszy ponosi wywlekanie słowian z kozich rogów gdzieś zn
                > ad
                > > z zakasków jakby to tak trudno było zrozumieć że byli i tu a tam to se tyl
                > ko
                > > pojechali. Jak się obłowili na wshodzie to i moda szła też ze wschodu.
                >
                > Bzdura. Komuna przez kilkadziesiąt lat wydawała forsę by udowodnić, że
                > Słowianie pochodzili z dorzeczy Odry i Wisły, i nic z tego nie wyszło - nie
                > przybyły zadne argumenty których by już nie używał Kostrzewski przed wojną,
                > więc całe to komunistyczne finansowanie badań poszło w tym wypadku na marne.
                >
                > > Najwyższy czas żeby rozsądnie rozgraniczyc kulturę materialną od ludności.
                >
                > > Gdzie my mamy zapisane jakieś wędrowania.
                >
                > Jest trochę informacji o wędrówkach Słowian, i często sa przywoływane na tym
                > forum. A poza tym, skoro wierzysz że w czasach kiedy przez ziemie polskie
                > przewalały sie najazdy Scytów, Hunów, może Awarów, wędrowali tędy Goci
                > Burgundowie a może nawet Cymbrowie, a w tym czasie pra-Słowianie w ogóle
                sobie
                > z tego nie zdawali sprawy i grali na gęślach, to już jest twoja sprawa...
                > Nordy mają żydzi mają, mgoły mają.
                >
                > > Jakie są dowody na to że nasi pra dziadowie nie mieszkali tu gdzie my?
                >
                > Owszem, nalezy rozgraniczyć dane antropologii (fizycznej), kulturę i etnos.
                > Dowody są takie że na terenach na zachód od Wisły w okresie rzymskim siedzą
                > różne ludy germańskie (Tacytowa Swebia), a co było wcześniej, na to nie ma
                > ŻADNYCH dowodów (prawdopodobnie lud który zbudował Biskupin mówił jakimś
                > językiem indoeuropejskim z grupy kentumowej, być może nosił nazwę Veneti -
                ale
                > to jest i pozostanie hipoteza, bo dowodów być nie może - no chyba że nagle
                > odczytamy jakieś nieznane teksty etruskich podrózników).

                +++Ignorant: A dlaczego kentumowej skoro satemowa jest bardziej reprezentowana
                wśród Aryjczyków?
                Pozatem wielu postuluje wspólnotę germano-słowiańsko-bałtycka w odległej
                przeszłości, może zatem starożytni również opierali na starych relacjach, gdy
                grupy te były słabo jeszcze zróżnicowane..?

                Zatem Germanie mogli być w tym czasie utożsamiani ze Słowianami..?
                >
                > > Nawet NAZI z 32 roku uznają typ boreby za paleolitic survivor czyli
                > > pramieszkańca Europy. A to hiperborealny typ mózgoczaszki.
                >
                > ???????? nie rozumiem tego bełkotu.
                >
                > > A oficjalna strona biskupina zaczyna się DLACZEGO NIE SŁOWIANIE
                > > Skoro nie można wykazać skad przyszli słowianie to znaczy że znikąd przysz
                > li,
                > > Caly czas byli. Proste!
                >
                > Można wykazać że przyszli, i dlatego tytul jest taki, jaki jest.

                +++Ignorant: A skąd przyszli?
                Przeciez piewca najbardziej egzotycznego pochodzenia Słowian sytuuje ich na
                terenach szeroko( historycznie) pojętej Polski ( Ukrainy)


                --
                Pozdrawiam!

                Ignorant
                +++
                • 30.09.03, 13:13
                  ignorant11 napisał:

                  > +++Ignorant: Oprócz złoż kruszcowych tworzących się w wyniku erozji skał
                  > krystalicznych są też rudy darniowe...
                  > Ale nie wiem o rudach darniowych w tych okolicach...
                  > Choć nieco niżej w Złotoryi płukano kiedyś złoto...

                  Miedź to nie złoto, słyszałem o rudach darniowych żelaza, a nie miedzi.. ale
                  generalnie, nie przesądzałbym jeszcze sprawy pochodzenia miedzi.

                  >
                  > +++Ignorant: A dlaczego kentumowej skoro satemowa jest bardziej
                  reprezentowana
                  > wśród Aryjczyków?

                  ??????
                  Nie wiem kogo nazywasz Aryjczykami, w kazdym razie łacina, greka, języki
                  celtyckie i germańskie są kentumowe. Nie wiem jak trackie, dackie i inne
                  wymarłe języki starożytne. Grupa satemowa jest wyraźnie wschodnia i należą do
                  niej Bałtowie, Słowianie, ludy irańskie i indyjskie.

                  > Pozatem wielu postuluje wspólnotę germano-słowiańsko-bałtycka w odległej
                  > przeszłości, może zatem starożytni również opierali na starych relacjach, gdy
                  > grupy te były słabo jeszcze zróżnicowane..?

                  Wydaje mi się że Tacytowi Venethi mogą oznaczać właśnie Bałtów i Słowian
                  łącznie.

                  > Zatem Germanie mogli być w tym czasie utożsamiani ze Słowianami..?

                  Nie wiem który czas masz na myśli, ale raczej nie ma za wiele danych które by
                  wskazywały na wspólne pochodzenie tych dwóch etnosów.

                  > +++Ignorant: A skąd przyszli?
                  > Przeciez piewca najbardziej egzotycznego pochodzenia Słowian sytuuje ich na
                  > terenach szeroko( historycznie) pojętej Polski ( Ukrainy)

                  Nie wiem o którym piewcy mówisz, ale zgodnie z tym co ja uważam za dowiedzione,
                  Słowianie wyszli z górnego dorzecza Dniepru - czyli obecnej Białorusi i części
                  Ukrainy.
                  • 30.09.03, 13:37
                    archeo_gda napisał:

                    > ignorant11 napisał:
                    >
                    > > +++Ignorant: Oprócz złoż kruszcowych tworzących się w wyniku erozji skał
                    > > krystalicznych są też rudy darniowe...
                    > > Ale nie wiem o rudach darniowych w tych okolicach...
                    > > Choć nieco niżej w Złotoryi płukano kiedyś złoto...
                    >
                    > Miedź to nie złoto, słyszałem o rudach darniowych żelaza, a nie miedzi.. ale
                    > generalnie, nie przesądzałbym jeszcze sprawy pochodzenia miedzi.

                    Siarczan miedzi jest rozpuszczalny, może ulegajac redukcji do sierczku i by się
                    wytrącał na bagnach.

                    W beztlenowym srodowisku S04 jest donorem elektronów dla procesu beztlenowego
                    oddychania. Podobnie do Fe tylko w odwrotną stronę.

                    Jak człowiek zaczął lepić głiny mógł nabrać szlmu miedzionośnego do lepienia i
                    po wypaleniu zobzczył szorując garnej że się swieci. Zawartte w mule resztki
                    organiczneby redukowały przy wypalaniu ceramiki jony Cu+ czy Cu++ do
                    metalicznej formy.

                    Czy przypadkiem najstarsze skorupy (ceramiki) nie pochodzą też z Europy od nas?

                    Takie żródła miedziane bybły by na pograniczu bagien.

                    Rudy darniowe są produktem procesu eutrofizacji zarastania bagien. Włąsciwie na
                    północy głownym sprawcą zabagnania terenu jest bóbr i jego zapory.

                    >
                    > >
                    > > +++Ignorant: A dlaczego kentumowej skoro satemowa jest bardziej
                    > reprezentowana
                    > > wśród Aryjczyków?
                    >
                    > ??????
                    > Nie wiem kogo nazywasz Aryjczykami, w kazdym razie łacina,

                    pzecież po łacinie pisze się przez C a nie przez K
                    To dopiero chrzesjcijanie a własciwie Krestijanie zaczynają wymawiać c jako k

                    gdzieniegdzie się to utrzymuje szczególnie w językach przetrąconych w polkim ta
                    próba sie nie powiodła mówimy Chrzest a nie kreist mimo paru stuleci
                    ustawicznej próby zmany języka.
                    Chcesz podważyć tą teże. To dopiszę o kabalistycznym S>F.


                    > greka, języki
                    > celtyckie i germańskie są kentumowe. Nie wiem jak trackie, dackie i inne
                    > wymarłe języki starożytne. Grupa satemowa jest wyraźnie wschodnia i należą do
                    > niej Bałtowie, Słowianie, ludy irańskie i indyjskie.
                    >
                    > > Pozatem wielu postuluje wspólnotę germano-słowiańsko-bałtycka w odległej
                    > > przeszłości, może zatem starożytni również opierali na starych relacjach,
                    > gdy
                    > > grupy te były słabo jeszcze zróżnicowane..?
                    >
                    > Wydaje mi się że Tacytowi Venethi mogą oznaczać właśnie Bałtów i Słowian
                    > łącznie.
                    >
                    > > Zatem Germanie mogli być w tym czasie utożsamiani ze Słowianami..?
                    >
                    > Nie wiem który czas masz na myśli, ale raczej nie ma za wiele danych które by
                    > wskazywały na wspólne pochodzenie tych dwóch etnosów.
                    >
                    > > +++Ignorant: A skąd przyszli?
                    > > Przeciez piewca najbardziej egzotycznego pochodzenia Słowian sytuuje ich n
                    > a
                    > > terenach szeroko( historycznie) pojętej Polski ( Ukrainy)
                    >
                    > Nie wiem o którym piewcy mówisz, ale zgodnie z tym co ja uważam za
                    dowiedzione,
                    >
                    > Słowianie wyszli z górnego dorzecza Dniepru - czyli obecnej Białorusi i
                    części
                    > Ukrainy.
                  • 30.09.03, 13:41
                    archeo_gda napisał:

                    > ignorant11 napisał:
                    >
                    > > +++Ignorant: Oprócz złoż kruszcowych tworzących się w wyniku erozji skał
                    > > krystalicznych są też rudy darniowe...
                    > > Ale nie wiem o rudach darniowych w tych okolicach...
                    > > Choć nieco niżej w Złotoryi płukano kiedyś złoto...
                    >
                    > Miedź to nie złoto, słyszałem o rudach darniowych żelaza, a nie miedzi.. ale
                    > generalnie, nie przesądzałbym jeszcze sprawy pochodzenia miedzi.

                    +++Ignorant: O miedzi też słyszałem o czymś podobnym, ale przeciez jestem
                    Ignorantem...

                    >
                    > >
                    > > +++Ignorant: A dlaczego kentumowej skoro satemowa jest bardziej
                    > reprezentowana
                    > > wśród Aryjczyków?
                    >
                    > ??????
                    > Nie wiem kogo nazywasz Aryjczykami, w kazdym razie łacina, greka, języki
                    > celtyckie i germańskie są kentumowe. Nie wiem jak trackie, dackie i inne
                    > wymarłe języki starożytne. Grupa satemowa jest wyraźnie wschodnia i należą do
                    > niej Bałtowie, Słowianie, ludy irańskie i indyjskie.

                    +++Ignorant: Kogo nazywamy Aryjczukami, to powszechnie wiadomo...
                    Wystarczyło, że wymieniłeś niektóre ludy satmowe i kentumowe, aby przekonac
                    która grupa jest liczniejsza...

                    >
                    > > Pozatem wielu postuluje wspólnotę germano-słowiańsko-bałtycka w odległej
                    > > przeszłości, może zatem starożytni również opierali na starych relacjach,
                    > gdy
                    > > grupy te były słabo jeszcze zróżnicowane..?
                    >
                    > Wydaje mi się że Tacytowi Venethi mogą oznaczać właśnie Bałtów i Słowian
                    > łącznie.

                    +++Ignorant: Być wtedy jeszcze z pewną domieszką germańską lub chocby tylko
                    germańska penetracją...

                    >
                    > > Zatem Germanie mogli być w tym czasie utożsamiani ze Słowianami..?
                    >
                    > Nie wiem który czas masz na myśli, ale raczej nie ma za wiele danych które by
                    > wskazywały na wspólne pochodzenie tych dwóch etnosów.

                    +++Ignorant: Czas na długo przed rozpadem i podziałem wspólnoty bałto-
                    słowiańskiej...

                    >
                    > > +++Ignorant: A skąd przyszli?
                    > > Przeciez piewca najbardziej egzotycznego pochodzenia Słowian sytuuje ich n
                    > a
                    > > terenach szeroko( historycznie) pojętej Polski ( Ukrainy)
                    >
                    > Nie wiem o którym piewcy mówisz, ale zgodnie z tym co ja uważam za
                    dowiedzione,
                    >
                    > Słowianie wyszli z górnego dorzecza Dniepru - czyli obecnej Białorusi i
                    części
                    > Ukrainy.

                    +++Ignorant: Własnie czyli z terenów Wlk Księstwa i Korony...

                    Zresztą myślę, zbyt mało jest jest śladów archeologicznych , aby odtworzyć
                    dokłdny zasięg pierwotnych Słowian, zresztą przecież mogli byc nie odróżnailni
                    z Bałtami i sąsiadującymi Germanami...
                    Bo na pograniczach zapewne istniały obszary przejściowe, przecież żelazna
                    kurtyna to tylko krótki epizod w dziejach, myslę, że rzeczywiste zasięgi kultur
                    były bardzo poszarpane i wzjemnie się przenikały, szczególnie iż dochodziło do
                    wzajemnych importów...



                    --
                    Pozdrawiam!

                    Ignorant
                    +++
                    • 30.09.03, 14:05
                      ignorant11 napisał:

                      > +++Ignorant: Kogo nazywamy Aryjczukami, to powszechnie wiadomo...
                      > Wystarczyło, że wymieniłeś niektóre ludy satmowe i kentumowe, aby przekonac
                      > która grupa jest liczniejsza...

                      Nadal mi nie wyjaśniłeś, kogo rozumiesz przez Aryjczyków. A co do liczebności,
                      nie podejmuje się dyskutować.

                      > +++Ignorant: Być wtedy jeszcze z pewną domieszką germańską lub chocby tylko
                      > germańska penetracją...

                      Ale Tacyt akurat nie ma problemu z Germanami, zna ich dokładnie i odróznia ich
                      od Venethi.

                      > +++Ignorant: Czas na długo przed rozpadem i podziałem wspólnoty bałto-
                      > słowiańskiej...

                      Mało konkretnie... powątpiewam w taką wspólnotę, a zbiezności leksykalne
                      tłumaczą się długotrwałym sąsiedztwem Słowian i Germanów.

                      > Bo na pograniczach zapewne istniały obszary przejściowe, przecież żelazna
                      > kurtyna to tylko krótki epizod w dziejach, myslę, że rzeczywiste zasięgi
                      > kultur były bardzo poszarpane i wzjemnie się przenikały, szczególnie iż
                      > dochodziło do wzajemnych importów...

                      Z punktu widzenia archeologii to, co się dzieje w okresie rzymskim na wschód i
                      na zachód od Bugu jest doskonale rozróznialne, nie ma mowy o żadnych
                      terytoriach mieszanych kulturowo.

                      --
                      www.rzygacz.friko.pl/akademia/muz/muz.html
                      • 30.09.03, 14:19
                        pumeks napisał:

                        > Ale Tacyt akurat nie ma problemu z Germanami, zna ich dokładnie i odróznia
                        ich
                        > od Venethi.
                        >
                        > > +++Ignorant: Czas na długo przed rozpadem i podziałem wspólnoty bałto-
                        > > słowiańskiej...
                        >
                        > Mało konkretnie... powątpiewam w taką wspólnotę, a zbiezności leksykalne
                        > tłumaczą się długotrwałym sąsiedztwem Słowian i Germanów.

                        A dlaczego germanie chceili żeby zastąpili ich słowianie

                        >
                        > > Bo na pograniczach zapewne istniały obszary przejściowe, przecież żelazna
                        > > kurtyna to tylko krótki epizod w dziejach, myslę, że rzeczywiste zasięgi
                        > > kultur były bardzo poszarpane i wzjemnie się przenikały, szczególnie iż
                        > > dochodziło do wzajemnych importów...
                        >
                        > Z punktu widzenia archeologii to, co się dzieje w okresie rzymskim na wschód
                        i
                        > na zachód od Bugu jest doskonale rozróznialne, nie ma mowy o żadnych
                        > terytoriach mieszanych kulturowo.
                        >
                        A co się dzieje na tym obszarze. Pojawiają sie zausznice. Może łatwo jest
                        zgubić takową zakochanej kobiecie?
                        • 30.09.03, 15:21
                          borebitsa napisała:

                          > A dlaczego germanie chceili żeby zastąpili ich słowianie

                          Nie wiem czy chcieli... część powędrowała łupić prowincje rzymskie, a z tą
                          resztą która została Słowianie sobie prędko poradzili.

                          > A co się dzieje na tym obszarze. Pojawiają sie zausznice. Może łatwo jest
                          > zgubić takową zakochanej kobiecie?

                          Nie wiem nic o żadnych zausznicach na pograniczu germańsko-słowiańskim smile))
                          poza tym metoda Godłowskiego, czego niektórzy nie rozumieją, polegała nie na
                          porównaniu zasięgów poszczególnych przedmiotow (tak jak to było u Kossinny i
                          jego ucznia Kostrzewskiego) ale złożonych zjawisk kulturowych. Np.: na ziemiach
                          germańskich sa osady otwarte i bogato wyposażone cmentarzyska, a na ziemiach
                          słowiańskich - obronne gródki i bardzo ubogie groby. Nie ma możliwości pomyłki.
                          • 30.09.03, 15:54
                            archeo_gda napisał:

                            > borebitsa napisała:
                            >
                            > > A dlaczego germanie chceili żeby zastąpili ich słowianie
                            >
                            > Nie wiem czy chcieli... część powędrowała łupić prowincje rzymskie, a z tą
                            > resztą która została Słowianie sobie prędko poradzili.
                            >
                            > > A co się dzieje na tym obszarze. Pojawiają sie zausznice. Może łatwo jest
                            > > zgubić takową zakochanej kobiecie?
                            >
                            > Nie wiem nic o żadnych zausznicach na pograniczu germańsko-słowiańskim smile))
                            > poza tym metoda Godłowskiego, czego niektórzy nie rozumieją, polegała nie na
                            > porównaniu zasięgów poszczególnych przedmiotow (tak jak to było u Kossinny i
                            > jego ucznia Kostrzewskiego) ale złożonych zjawisk kulturowych.

                            A czy to jest tak złożone że sąsiad nie może u sąsiada podpatryć. Czy zmina
                            pogaństwa na chrześcijaństwo to nie złozona zmiana? Tu gródki warowne a tu
                            totundy i krzyże. Jak by krestianie zmienili język jak tym na zachodzie to by
                            się mówiło o migracji krzyżowców i grobów grzebalnych i znaku krzyża.

                            Np.: na
                            ziemiach
                            >
                            > germańskich sa osady otwarte i bogato wyposażone cmentarzyska, a na ziemiach
                            > słowiańskich - obronne gródki i bardzo ubogie groby. Nie ma możliwości
                            pomyłki

                            A antropologicznie te kultury się róznią?
                            Bo tylko wykazanie że za modą na obronne gródki i powściągliwe groby idą zmiany
                            populacji może byc dowodem na przetasowanie sie populacji.

                            Bo gdyby słowianie mieli atakować germanów to jak na podolu by wyprodukowali
                            stal. A nacierali na ziemie o największej w tym czsie na świeci koncentacji
                            żelaza na/km2. Dymarki centralnej Polski wyprodukowały przecież tysiące ton
                            stali. Samych dymarek było ponad 200k. A wszysko to się zaczeło po ataku Rzymu
                            poza Ren. Goci mogą to być zaprzyjaźnieni "uchodzcy polityczni" Organizujący
                            legiony do walki z Rzymem. Jak też się dzieje. Więcej sporo gockich szczątkuw
                            wykazuje że to jakieś krasnoludki. Nie jest więc pewne czy to nie są zciągane z
                            połnocy posiłki czy najemnicy. Może wystawny pogrzeb był dla nich jedyną
                            pociechą za marne życie? Coś bardzeij realnego niż chceścijańskie obiecenki w
                            niebie.



                            > .
                            • 01.10.03, 09:10
                              borebitsa napisała:

                              > A antropologicznie te kultury się róznią?

                              Trudno porównać antropologicznie popiól ze spalonych kości...

                              > Bo gdyby słowianie mieli atakować germanów to jak na podolu by wyprodukowali
                              > stal. A nacierali na ziemie o największej w tym czsie na świeci koncentacji
                              > żelaza na/km2. Dymarki centralnej Polski wyprodukowały przecież tysiące ton
                              > stali.

                              Być może wyprodukowały, ale w czasach ekspansji Słowian ta produkcja już dawno
                              ustała. Poza tym ja nie mówię, że Słowianie atakowali Germanów. Oni wkroczyli
                              na teren który miał mocno przerzedzone osadnictwo, bo część ludności wybili
                              Hunowie a część poszła łupić Rzym.

                              Goci mogą to być zaprzyjaźnieni "uchodzcy polityczni" Organizujący
                              > legiony do walki z Rzymem. Jak też się dzieje.

                              Co za bełkot, jakie legiony? Goci przed nikim nie uchodzili, i nie byli
                              zaprzyjaźnieni ze Słowianami tylko mordowali ich i przybijali do krzyży.
                          • 01.10.03, 05:17
                            archeo_gda napisał:

                            > borebitsa napisała:
                            >
                            > > A dlaczego germanie chceili żeby zastąpili ich słowianie
                            >
                            > Nie wiem czy chcieli... część powędrowała łupić prowincje rzymskie, a z tą
                            > resztą która została Słowianie sobie prędko poradzili.
                            >
                            > > A co się dzieje na tym obszarze. Pojawiają sie zausznice. Może łatwo jest
                            > > zgubić takową zakochanej kobiecie?
                            >
                            > Nie wiem nic o żadnych zausznicach na pograniczu germańsko-słowiańskim smile))
                            > poza tym metoda Godłowskiego, czego niektórzy nie rozumieją, polegała nie na
                            > porównaniu zasięgów poszczególnych przedmiotow (tak jak to było u Kossinny i
                            > jego ucznia Kostrzewskiego) ale złożonych zjawisk kulturowych. Np.: na
                            ziemiach
                            >
                            > germańskich sa osady otwarte i bogato wyposażone cmentarzyska, a na ziemiach
                            > słowiańskich - obronne gródki i bardzo ubogie groby. Nie ma możliwości
                            >pomyłki

                            Potem znikają swiete gaje i gródki , pojawiaja sie kościały i twierdze.
                            Znikaja mury obronne, zarastają fosy, rosną osiedla nawet blokowiska.

                            Czy to jest akurat dowodem ginięcia ludności tej ziemi?

                            Głodkowskiemu jak i jego wielbicielom ewidentnie szwankuje logika.

                            Jest wielkim prymitywizmem (uproszczeniem, tendencjonalizmem) identyfikacja
                            zmiany kultury archeologicznej z wymianą ludności.


                            > .
                            • 01.10.03, 09:11
                              borebitsa napisała:

                              > Głodkowskiemu jak i jego wielbicielom ewidentnie szwankuje logika.
                              >
                              > Jest wielkim prymitywizmem (uproszczeniem, tendencjonalizmem) identyfikacja
                              > zmiany kultury archeologicznej z wymianą ludności.

                              Na pewno jest to uproszczenie, jednak mimo wszystko mniejsze niż udowadnianie
                              ciągłości zaludnienia na podstawie podobieństwa garnków (metoda Józefa
                              Kostrzewskiego i całej "szkoły autochtonicznej" w archeologii).
                              • 01.10.03, 09:47
                                archeo_gda napisał:

                                > borebitsa napisała:
                                >
                                > > Głodkowskiemu jak i jego wielbicielom ewidentnie szwankuje logika.
                                > >
                                > > Jest wielkim prymitywizmem (uproszczeniem, tendencjonalizmem) identyfikacj
                                > a
                                > > zmiany kultury archeologicznej z wymianą ludności.
                                >
                                > Na pewno jest to uproszczenie, jednak mimo wszystko mniejsze niż udowadnianie
                                > ciągłości zaludnienia na podstawie podobieństwa garnków (metoda Józefa
                                > Kostrzewskiego i całej "szkoły autochtonicznej" w archeologii).

                                Powiedz dlaczego odcinasz część mojego tekstu i pomijasz istotne argumenty.
                                Skoro coś jest uproszczeniem to jest uproszczeniem.

                                widżę że przyznajesz mi racje.
                                Ustosunkuj się do pozostałych tez lub przyjmę że tez sie z nimi milcząco
                                zgadzasz.
                                A skoro się z gadzasz to wypadało by uznać błedność twojego i twoich
                                autorytetów rozumowania.

                                Jeżeli jesteś osoba szlachetną to wypadało by powiedzieć
                                Tak masz rację...

                                ==
                                ps
                                Ja nie cytuję tego co mi imputujesz. Skąd dolepiłeś te garki?
                                Wiem że z błota.
                                Lecz nie musisz nim rzucać.
                                Kibic by zauważuł strzał na spalonym.



                                • 01.10.03, 09:58
                                  borebitsa napisała:

                                  > Powiedz dlaczego odcinasz część mojego tekstu i pomijasz istotne argumenty.
                                  > Skoro coś jest uproszczeniem to jest uproszczeniem.

                                  Odcinam bełkot którego nie rozumiem, albo to co nie ma związku (np. blokowiska).
                                  Każdy model jest tylko modelem i musi być uproszczony, a ja chciałem pokazac że
                                  model Godłowskiego jest mniej uproszczony niż to co stworzyl Józef Kostrzewski
                                  i czego wciąż kurczowo trzymają się autochtoniści (czyli te wspomniane garnki,
                                  to jest np. w cytowanym z upodobaniem przez Ignora tekście niejakiego Tadeusza
                                  Makiewicza).
                          • 01.10.03, 06:50
                            archeo_gda napisał:

                            > borebitsa napisała:
                            >
                            > > A dlaczego germanie chceili żeby zastąpili ich słowianie
                            >
                            > Nie wiem czy chcieli... część powędrowała łupić prowincje rzymskie, a z tą
                            > resztą która została Słowianie sobie prędko poradzili.
                            >
                            > > A co się dzieje na tym obszarze. Pojawiają sie zausznice. Może łatwo jest
                            > > zgubić takową zakochanej kobiecie?
                            >
                            > Nie wiem nic o żadnych zausznicach na pograniczu germańsko-słowiańskim smile))
                            > poza tym metoda Godłowskiego, czego niektórzy nie rozumieją, polegała nie na
                            > porównaniu zasięgów poszczególnych przedmiotow (tak jak to było u Kossinny i
                            > jego ucznia Kostrzewskiego) ale złożonych zjawisk kulturowych. Np.: na
                            ziemiach
                            >
                            > germańskich sa osady otwarte i bogato wyposażone cmentarzyska, a na ziemiach
                            > słowiańskich - obronne gródki i bardzo ubogie groby. Nie ma możliwości
                            pomyłki
                            Tak nie ma pomyłki jest celowe fałszowanie.
                            Przeczytaj uważnie a szczególnie koniec
                            <a
                            http="http://www.ashervah.republika.pl/tekst27.htm">www.ashervah.republik
                            a.pl/tekst27.htm</a>

                            Godłowski w latach 20 . Hańba nazywać go Polakiem.
                            > .
                            • 01.10.03, 09:06
                              borebitsa napisała:

                              > Godłowski w latach 20 . Hańba nazywać go Polakiem.

                              Nie wiem co masz na myśli (Kazimierz Godlowski urodził się w 1934 r.) ale
                              możesz to powiedzieć tym, którzy na Jego pogrzeb przysłali poczty sztandarowe,
                              w tym także Konfederacji Polski Niepodległej której był aktywnym działaczem.
                              • 01.10.03, 09:50
                                archeo_gda napisał:

                                > borebitsa napisała:
                                >
                                > > Godłowski w latach 20 . Hańba nazywać go Polakiem.
                                >
                                > Nie wiem co masz na myśli (Kazimierz Godlowski urodził się w 1934 r.) ale
                                > możesz to powiedzieć tym, którzy na Jego pogrzeb przysłali poczty
                                sztandarowe,
                                > w tym także Konfederacji Polski Niepodległej której był aktywnym działaczem.

                                Chyba wiesz skoro od razu pokazujesz ordery.
                                • 01.10.03, 11:00
                                  borebitsa napisała:

                                  > Chyba wiesz skoro od razu pokazujesz ordery.

                                  A ciekawe, co ty wiesz, skoro uważasz że wolno ci znieważać człowieka którego
                                  nie widzialaś na oczy.
                            • 01.10.03, 09:54
                              borebitsa napisała:

                              > archeo_gda napisał:
                              >
                              > > borebitsa napisała:
                              > >
                              > > > A dlaczego germanie chceili żeby zastąpili ich słowianie
                              > >
                              > > Nie wiem czy chcieli... część powędrowała łupić prowincje rzymskie, a z tą
                              >
                              > > resztą która została Słowianie sobie prędko poradzili.
                              > >
                              > > > A co się dzieje na tym obszarze. Pojawiają sie zausznice. Może łatwo
                              > jest
                              > > > zgubić takową zakochanej kobiecie?
                              > >
                              > > Nie wiem nic o żadnych zausznicach na pograniczu germańsko-słowiańskim smile)
                              > )
                              > > poza tym metoda Godłowskiego, czego niektórzy nie rozumieją, polegała nie
                              > na
                              > > porównaniu zasięgów poszczególnych przedmiotow (tak jak to było u Kossinny
                              > i
                              > > jego ucznia Kostrzewskiego) ale złożonych zjawisk kulturowych. Np.: na
                              > ziemiach
                              > >
                              > > germańskich sa osady otwarte i bogato wyposażone cmentarzyska, a na ziemia
                              > ch
                              > > słowiańskich - obronne gródki i bardzo ubogie groby. Nie ma możliwości
                              > pomyłki
                              > Tak nie ma pomyłki jest celowe fałszowanie.
                              > Przeczytaj uważnie a szczególnie koniec
                              www.ashervah.republik
                              > a.pl/tekst27.htm</a>
                              >
                              > Godłowski w latach 20 . Hańba nazywać go Polakiem.
                              > > .
                      • 01.10.03, 11:57
                        pumeks napisał:

                        > ignorant11 napisał:
                        >
                        > > +++Ignorant: Kogo nazywamy Aryjczukami, to powszechnie wiadomo...
                        > > Wystarczyło, że wymieniłeś niektóre ludy satmowe i kentumowe, aby przekona
                        > c
                        > > która grupa jest liczniejsza...
                        >
                        > Nadal mi nie wyjaśniłeś, kogo rozumiesz przez Aryjczyków. A co do
                        liczebności,
                        > nie podejmuje się dyskutować.

                        +++Ignorant: Aryjczykami, Arami nazywami Indoeuropejczyków, Indoarów oraz
                        Indoirańczyków razem wziętych...
                        >
                        > > +++Ignorant: Być wtedy jeszcze z pewną domieszką germańską lub chocby tylk
                        > o
                        > > germańska penetracją...
                        >
                        > Ale Tacyt akurat nie ma problemu z Germanami, zna ich dokładnie i odróznia
                        ich
                        > od Venethi.

                        +++Ignorant: I gdzie sytuuje siedziby Veneti? Masz na mysli Germanię Tacyta?

                        >
                        > > +++Ignorant: Czas na długo przed rozpadem i podziałem wspólnoty bałto-
                        > > słowiańskiej...
                        >
                        > Mało konkretnie... powątpiewam w taką wspólnotę, a zbiezności leksykalne
                        > tłumaczą się długotrwałym sąsiedztwem Słowian i Germanów.

                        +++Ignorant: Sa takie hipotezy, zreszta birąc pod uwagę iż NRDowcy to
                        zgermanizowani Słowianie, ale to znacznie później...

                        >
                        > > Bo na pograniczach zapewne istniały obszary przejściowe, przecież żelazna
                        > > kurtyna to tylko krótki epizod w dziejach, myslę, że rzeczywiste zasięgi
                        > > kultur były bardzo poszarpane i wzjemnie się przenikały, szczególnie iż
                        > > dochodziło do wzajemnych importów...
                        >
                        > Z punktu widzenia archeologii to, co się dzieje w okresie rzymskim na wschód
                        i
                        > na zachód od Bugu jest doskonale rozróznialne, nie ma mowy o żadnych
                        > terytoriach mieszanych kulturowo.

                        +++Ignorant: To nie było wymiany pomiędzy tymi obszarami? Ślady językowe o tym
                        wyraźnie mówią, sam zresztą o tym powiedziałeś...
                        >


                        --
                        Pozdrawiam!

                        Ignorant
                        +++
                        • 01.10.03, 13:50
                          ignorant11 napisał:

                          > +++Ignorant: Aryjczykami, Arami nazywami Indoeuropejczyków, Indoarów oraz
                          > Indoirańczyków razem wziętych...

                          No to się zdecyduj. Jeśli masz na myśli tylko ludy indoirańskie, to one
                          oczywiście, tak jak Słowianie, są satemowe. Jeśli ogół Indoeuropejczyków, to są
                          wsród nich zarówno kentumowcy jak satemowcy.

                          > +++Ignorant: I gdzie sytuuje siedziby Veneti? Masz na mysli Germanię Tacyta?

                          Mam na myśli Germanię Tacyta. Najlepsze, co nie znaczy że idealne, źródło do
                          stosunków plemiennych poza limesem rzymskim. Venethi są u niego na zewnątrz
                          Swebii, pomiędzy Peucynami a Fennami. Właśnie z uwagi na to, że Tacyt rozciąga
                          siedziby Venethi na północ aż do Fennów, niektórzy (ja też) sądzą, że chodzi tu
                          o przodków zarówno Słowian, jak i Bałtów.
                          Ponieważ Peucynów, zwanych inaczej Bastarnami, można lokalizować w Mołdawii,
                          Besarabii i nieco na północ (gdzieś po okolice Lwowa), południowy zasięg
                          Tacytowych Venethi obejmuje prawdopodobnie także Wołyń. Około przełomu er jest
                          to obszar gdzie rozwijały się rózne grupy archeologiczne określane ostatnio
                          mianem grup post-zarubinieckich.

                          > +++Ignorant: Sa takie hipotezy, zreszta birąc pod uwagę iż NRDowcy to
                          > zgermanizowani Słowianie, ale to znacznie później...

                          Nie tylko NRDowcy, również znaczna część ludności zamieszkującej do 1945 r.
                          Śląsk, Pomorze, Prusy Wschodnie. Ale to się nijak nie ma do rzekomej wspólnoty
                          bałtosłowiańskiej.

                          > > Z punktu widzenia archeologii to, co się dzieje w okresie rzymskim na
                          > > wschód i na zachód od Bugu jest doskonale rozróznialne, nie ma mowy o
                          > > żadnych terytoriach mieszanych kulturowo.
                          >
                          > +++Ignorant: To nie było wymiany pomiędzy tymi obszarami? Ślady językowe o
                          > tym wyraźnie mówią, sam zresztą o tym powiedziałeś...

                          Wymiana oczywiście była, ale nie powstała żadna strefa kulturowa o charakterze
                          mieszanym. Nie jestem pewien co mówią ślady językowe. Z okresem pobytu Gotów na
                          Ukrainie i ich sąsiedztwem ze Słowianami niektórzy autorzy łączyli powstanie
                          słowianskich słow chleb, miecz, chyża (chata) i izba, które uważano za
                          zapożyczenia z gockiego. Ale nie podejmuję się tego oceniać.
                          • 01.10.03, 14:51
                            archeo_gda napisał:

                            > ignorant11 napisał:
                            >
                            > > +++Ignorant: Aryjczykami, Arami nazywami Indoeuropejczyków, Indoarów oraz
                            > > Indoirańczyków razem wziętych...
                            >
                            > No to się zdecyduj. Jeśli masz na myśli tylko ludy indoirańskie, to one
                            > oczywiście, tak jak Słowianie, są satemowe. Jeśli ogół Indoeuropejczyków, to

                            >
                            > wsród nich zarówno kentumowcy jak satemowcy.

                            +++Ignorant: Miałem na mysli to, że satemowcy przeważaja liczebnie wśód
                            Aryjczyków nad kentumowcami...

                            >
                            > > +++Ignorant: I gdzie sytuuje siedziby Veneti? Masz na mysli Germanię Tacyt
                            > a?
                            >
                            > Mam na myśli Germanię Tacyta. Najlepsze, co nie znaczy że idealne, źródło do
                            > stosunków plemiennych poza limesem rzymskim. Venethi są u niego na zewnątrz
                            > Swebii, pomiędzy Peucynami a Fennami. Właśnie z uwagi na to, że Tacyt
                            rozciąga
                            > siedziby Venethi na północ aż do Fennów, niektórzy (ja też) sądzą, że chodzi
                            tu
                            >
                            > o przodków zarówno Słowian, jak i Bałtów.
                            > Ponieważ Peucynów, zwanych inaczej Bastarnami, można lokalizować w Mołdawii,
                            > Besarabii i nieco na północ (gdzieś po okolice Lwowa), południowy zasięg
                            > Tacytowych Venethi obejmuje prawdopodobnie także Wołyń. Około przełomu er
                            jest
                            > to obszar gdzie rozwijały się rózne grupy archeologiczne określane ostatnio
                            > mianem grup post-zarubinieckich.

                            +++Igtnorant: Zatem mamy ciągłośc nazewnictwa aż do wspólczesnego niemieckiego:
                            Wenden...
                            To samo mowią badania ligwistyczne, że siedziby Słowian przylegały do siedzib
                            Germanów i Bałtów...
                            Zatem Słowianie nie wzięli się z nikąd, zupełnie fantastyczna jest teza o
                            syberyjskim ich pochodzeniu.
                            To co napisałeś potwierdza PRAWIE autochtoniczną teorię!

                            >
                            > > +++Ignorant: Sa takie hipotezy, zreszta birąc pod uwagę iż NRDowcy to
                            > > zgermanizowani Słowianie, ale to znacznie później...
                            >
                            > Nie tylko NRDowcy, również znaczna część ludności zamieszkującej do 1945 r.
                            > Śląsk, Pomorze, Prusy Wschodnie. Ale to się nijak nie ma do rzekomej
                            wspólnoty
                            > bałtosłowiańskiej.

                            +++Ignorant: Oczywiście!
                            Ale dlaczego bałto-słowiańskiej, chyba miałeś na mysli germano-słowiańską?

                            >
                            > > > Z punktu widzenia archeologii to, co się dzieje w okresie rzymskim na
                            >
                            > > > wschód i na zachód od Bugu jest doskonale rozróznialne, nie ma mowy o
                            >
                            > > > żadnych terytoriach mieszanych kulturowo.
                            > >
                            > > +++Ignorant: To nie było wymiany pomiędzy tymi obszarami? Ślady językowe o
                            >
                            > > tym wyraźnie mówią, sam zresztą o tym powiedziałeś...
                            >
                            > Wymiana oczywiście była, ale nie powstała żadna strefa kulturowa o
                            charakterze
                            > mieszanym. Nie jestem pewien co mówią ślady językowe. Z okresem pobytu Gotów
                            na
                            >
                            > Ukrainie i ich sąsiedztwem ze Słowianami niektórzy autorzy łączyli powstanie
                            > słowianskich słow chleb, miecz, chyża (chata) i izba, które uważano za
                            > zapożyczenia z gockiego. Ale nie podejmuję się tego oceniać.

                            +++Ignorant: Gdyby było to zapożyczenia germańskie, to pozostałyby ślady w
                            innych germańskich, ale oni używają zupełnie innych wyrazów, na okreslenie tych
                            znaczeń...


                            --
                            Pozdrawiam!

                            Ignorant
                            +++
                            • 01.10.03, 15:06
                              ignorant11 napisał:

                              > +++Ignorant: Miałem na mysli to, że satemowcy przeważaja liczebnie wśód
                              > Aryjczyków nad kentumowcami...

                              Liczebnie w tej chwili (licząc miliony zrusyfikowanych mieszkańców Eurazji) być
                              może tak. Ale ten stosunek liczbowy mógł zupełnie inaczej wyglądać 1000 czy
                              2000 lat temu. Czy to ma twoim zdaniem czegoś dowodzić? w każdym razie grupa
                              satemowa jest na wschód od kentumowej.

                              > +++Igtnorant: Zatem mamy ciągłośc nazewnictwa aż do wspólczesnego
                              > niemieckiego:Wenden...
                              > To samo mowią badania ligwistyczne, że siedziby Słowian przylegały do siedzib
                              > Germanów i Bałtów...
                              > Zatem Słowianie nie wzięli się z nikąd, zupełnie fantastyczna jest teza o
                              > syberyjskim ich pochodzeniu.
                              > To co napisałeś potwierdza PRAWIE autochtoniczną teorię!

                              To nie ja, tylko Kazimierz Godłowski.
                              Notabene on podkreślał, że teoria zwana w Polsce autochtonistyczną, czyli
                              wiślańsko-odrzańska, jest "autochtoniczna" tylko dla Polaków mieszkających na
                              zachód od Bugu. Natomiast Jego teoria, "dnieprzańska" (własciwie środkowo- i
                              górnodnieprzańska) jest autochtoniczna dla mieszkańców byłego Wielkiego
                              Księstwa czy współczesnej Białorusi...

                              > +++Ignorant: Oczywiście!
                              > Ale dlaczego bałto-słowiańskiej, chyba miałeś na mysli germano-słowiańską?

                              Przejęzyczyłem się, masz rację, miało być germano- a nie bałto-.

                              > +++Ignorant: Gdyby było to zapożyczenia germańskie, to pozostałyby ślady w
                              > innych germańskich, ale oni używają zupełnie innych wyrazów, na okreslenie
                              > tych znaczeń...

                              Gockie słowa "meki" (miecz) i "hlaif" (chleb) mamy zapisane w Biblii Wulfili.
                              Chyża pochodzi od czegoś podobnego do niemieckiego "Haus", a izba (dawniej
                              istba) - od słowa które w dzisiejszym niemieckim brzmi "Stube". Ja się wcale
                              nie upieram, ze te wyrazy są pożyczkami gockimi, tak przeczytałem w pracach
                              językoznawców, którzy chyba mieli na tyle wiedzy żeby określić kierunek tych
                              zapożyczeń.
                              • 01.10.03, 16:34
                                archeo_gda napisał:

                                > ignorant11 napisał:
                                >
                                > > +++Ignorant: Miałem na mysli to, że satemowcy przeważaja liczebnie wśód
                                > > Aryjczyków nad kentumowcami...
                                >
                                > Liczebnie w tej chwili (licząc miliony zrusyfikowanych mieszkańców Eurazji)
                                być
                                >
                                > może tak. Ale ten stosunek liczbowy mógł zupełnie inaczej wyglądać 1000 czy
                                > 2000 lat temu. Czy to ma twoim zdaniem czegoś dowodzić? w każdym razie grupa
                                > satemowa jest na wschód od kentumowej.
                                >
                                > > +++Igtnorant: Zatem mamy ciągłośc nazewnictwa aż do wspólczesnego
                                > > niemieckiego:Wenden...
                                > > To samo mowią badania ligwistyczne, że siedziby Słowian przylegały do sied
                                > zib
                                > > Germanów i Bałtów...
                                > > Zatem Słowianie nie wzięli się z nikąd, zupełnie fantastyczna jest teza o
                                > > syberyjskim ich pochodzeniu.
                                > > To co napisałeś potwierdza PRAWIE autochtoniczną teorię!
                                >
                                > To nie ja, tylko Kazimierz Godłowski.
                                > Notabene on podkreślał, że teoria zwana w Polsce autochtonistyczną, czyli
                                > wiślańsko-odrzańska, jest "autochtoniczna" tylko dla Polaków mieszkających na
                                > zachód od Bugu. Natomiast Jego teoria, "dnieprzańska" (własciwie środkowo- i
                                > górnodnieprzańska) jest autochtoniczna dla mieszkańców byłego Wielkiego
                                > Księstwa czy współczesnej Białorusi...
                                >
                                > > +++Ignorant: Oczywiście!
                                > > Ale dlaczego bałto-słowiańskiej, chyba miałeś na mysli germano-słowiańską?
                                >
                                > Przejęzyczyłem się, masz rację, miało być germano- a nie bałto-.
                                >
                                > > +++Ignorant: Gdyby było to zapożyczenia germańskie, to pozostałyby ślady w
                                >
                                > > innych germańskich, ale oni używają zupełnie innych wyrazów, na okreslenie
                                >
                                > > tych znaczeń...
                                >
                                > Gockie słowa "meki" (miecz) i "hlaif" (chleb) mamy zapisane w Biblii Wulfili.
                                > Chyża pochodzi od czegoś podobnego do niemieckiego "Haus", a izba (dawniej
                                > istba) - od słowa które w dzisiejszym niemieckim brzmi "Stube". Ja się wcale
                                > nie upieram,

                                No to poco podejmujesz dyskusje jak jedyne co możesz to zacytować.
                                Lepiej podaj URL i tyle. Co to za argument w dyskusji "ja się wcale nie upieram"
                                to znaczy co masz rację, nie masz. Czy tylko robisz wrogą propagandę.

                                To nie tylko niemcom wygodnie wywodzić nas z Alaski ale i o dziwo trop wiedzie
                                do ośrodków katolickich. Szczególnie UMCS, jest dość zwarta grupa. I trzeba by
                                się im przyjżeć.

                                Ostatecznie wykolejanie polskiej kultury nie zaczęło się od K.Godłowskiego to
                                tylko pionek.

                                Snake fake, sail fail, suck fuck
                                acidental ?
                                kwaśne żęby!

                                > ze te wyrazy są pożyczkami gockimi, tak przeczytałem w pracach
                                > językoznawców, którzy chyba mieli na tyle wiedzy żeby określić kierunek tych
                                > zapożyczeń.
                                • 01.10.03, 20:15
                                  borebitsa napisała:

                                  > No to poco podejmujesz dyskusje jak jedyne co możesz to zacytować.
                                  > Lepiej podaj URL i tyle.

                                  Wybacz ale to co wiem pochodzi raczej z uniwersyetu, a nie z jakich s URL-i.
                                  Gratuluję, dołączyłaś do osób których postów nie muszę już czytać bo są przez
                                  system ignorowane, I to by było na tyle.
              • 30.09.03, 13:21
                archeo_gda napisał:

                > borebitsa napisała:
                >
                > Owszem, nalezy rozgraniczyć dane antropologii (fizycznej), kulturę i etnos.
                > Dowody są takie że na terenach na zachód od Wisły w okresie rzymskim siedzą
                > różne ludy germańskie (Tacytowa Swebia), a co było wcześniej, na to nie ma
                > ŻADNYCH dowodów (prawdopodobnie lud który zbudował Biskupin mówił jakimś
                > językiem indoeuropejskim z grupy kentumowej, być może nosił nazwę Veneti -
                ale
                > to jest i pozostanie hipoteza, bo dowodów być nie może - no chyba że nagle
                > odczytamy jakieś nieznane teksty etruskich podrózników).

                Codex Rochonczy >intellact.com
                Nie etruski lecz nasz rodzimy.
                "co piórem napiszesane toporem nie wyrąbież"
                dlaczego takie przysłowie?

                >





                > > Nawet NAZI z 32 roku uznają typ boreby za paleolitic survivor czyli
                > > pramieszkańca Europy. A to hiperborealny typ mózgoczaszki.
                >
                > ???????? nie rozumiem tego bełkotu.

                Ok ponumeruję zdania a jak któregoś nie zrozumiesz , mimio wyjasnień, to
                referuj tylko numer by ograniczyć pisanie.

                1 Nazisci antropologicznej w pracy z 1932 roku opisują typ antropologiczny
                boreby. (nie pamietam URL jest to na net w Szwecji)
                2 Jest to o tyle ważna informacja że pochodzi ze wrogiej słowianskości formacji
                a więc trudno ich posądzać o słowainski sentymentalizm, czy komunistyczną
                propagandę.
                3 Typ boreby wg. nazistów to "podludź" który zachował się w europie od czasów
                przed-lodowcowych.
                4 Czyli pierwotny mieszkaniec Europy.
                5 Cechą typu boreby jest szeroka czaszka o sporym rozstawie oczu.
                Przeciwieństwem są oczy skupione tuż przy nosie.
                6 Większość słowian ma własnie szerokie głowy z mazurską głową na topie piraidy
                objętości.

                7 Tak więc NAZI nie zaprzeczają naszej europejskiej autochtoniczności. Forsują
                jesdynie(arbitralnie) typ wąskiej czaszki jako progresywny.
                8. dzieje się tak , przypuszczam dlatego że duża domieszka genów semickich w
                poludniowych niemczech i akurat wiodąca rola semitów lub kryptosemitów w
                antrolpologi niemieckiej forsuje antropologiczny ideał nadczłowieka zblizony do
                ich fenotypowej cechy wąskich czaszek.
                9. jest to troche perfidna a mało rozpoznana zażydziałość która kosztuje tyle
                ofiar.
                10. w czasie gdy za żydowski kapitał Hitler dochodzi do władzy wydłużone
                czaszki stanowią 7% populacji niemieckiej Rzeszy. (semicki typ)
                11 dzlaczego bo czła połnoc i zachod to czysci potomkowie prasłowian o jasnych
                szeroko rozstawionych oczach.


                12 na drugi raz jezeli czegoś nie rozumiesz to nie pisz od razu bełkot tylko
                poproś o rozwinięcie myśli, łatwiej strawisz.

                13 Jednej głowie dośc po słowie innej księga jak cegła nie pomoże.




                > > A oficjalna strona biskupina zaczyna się DLACZEGO NIE SŁOWIANIE
                > > Skoro nie można wykazać skad przyszli słowianie to znaczy że znikąd przysz
                > li,
                > > Caly czas byli. Proste!
                >
                > Można wykazać że przyszli,

                To wykaż.
                I jeszcze, obroń krytykę.

                >i dlatego tytul jest taki, jaki jest.
            • 30.09.03, 17:56
              To miedż z niewielkim dodatkiem fosforu

              Mozan ją uzyskac przez dodawanie do płynnej miedzi zębów kości śłoniowej, kłow
              mamutów czy mieszanim jej kością pokonanego wroga. Takie magiczne sztuczki
              utwardzą miedz poprzez redukcją fosforanów zawartych w Ca3(PO4)2 węglem
              zbiałczonych cyjanidów.

              Brąz fosforanowy jest spężysty.
              Dodoatek proszku z olkusza moze jeszcze wzmocnić i wyzłocić miedź. Jeżeli
              alchemikom z 4000 lpne się to udało to mimo iż nie było to złota to za swoje
              miecze i groty mogłi żądąć zapłaty na wagę złota. Bo cóz po żlocie swieci się a
              nawet na nóż się nie nada.

              Dwie miejscowości o nazwie miedzianka występuja na południe. Jest też miedziana
              góra pod kilcami. Tam do dziś każdy chłopak sam sobie kuje swój miecz jak
              dorasta. Kraina scyzoryków - drogońsko - kileckie. A czy kieleckie to nie od
              kła naszych wilków młodych?

              Sława !


              > >
              > > > A to podkrakowskie grodzisko/osada z wazą z namalowanym wozem. Z 5500
              > .
              > >
              > > W Bronocicach, tam gdzie ten garnek z wozem, chyba nie było grodziska, tyl
              > ko
              > > zwykła nieobronna osada (kilka chałup).
              > >
              > > Tym niemniej, jak zwykle kazdy archeolog (w tym wypadku Janusz Czebreszuk)
              >
              > > nagłasnia swoje znaleziska z pewną przesadą. Grodzisko w Bruszczewie nie j
              > est
              > > jedynym takim obiektem z wczesnej epoki brązu w Polsce
              >
              > Z Bruszewa do lubina jak się zaprzeć to w jeden dzień. A tam największe złoża
              > miedzi i pochodnych metali w Europie. Co peawda głeboko pod ziemią . Może
              > mniejsze złoża były płycej, może wody rozposzczały i nanosiły w inne tereny.
              > Skąd wtedy brano Cu do brązu. Czy ktoś analizował skład izotopowy, skład
              > domoeszek czy to Sn czy Ag, jaki skład stopu brązu.
              >
              > Czy przypadkiem jest że Polacy wzieli sobie najlepszą nazwę
              > rdzeń "P*L*" "L*CH" "L*H" (*=samogł) który róznie przekręcany w wielu
              jezykach
              > oznacza dowodzenie, szlachetność, rozum.
              >
              > Musiała być ku temu jakaś starodawna przyczyna.
              > płot, mowa, krzemiń, scipy, koń, miedź, koło, brąz
              > ?
              >
              > <a href ="www.pilot.pl/big_pilot.php3?
              >
              z_city_id=46847&max_katalog=n14_&katalog=n12_&x_obr=82&y_obr=129&x_15=93518&y_1
              > 5
              > =74197&form_t=0&tool=1&info=&lang=pl"> bruszczewo mapa. Turystycznie ciekawe
              >
              > miejsce miedzy dwoma parkami krajobrazowymi. Gdyby tak zrobili grodzisko
              > mieszkalne to by mieli więcej kasy niż z rolnictwa okolicznych ziem.
              > To nie tylko elkologia + trystyka + arheologia + historia starsza niż grecka.
              >
              >
              >
              >
              >
              > (inne są np. w Nowej Cerekwi i
              > Jędrychowicach
              > czy to te opodal Troji (rzeczka)?
              >
              > www.pilot.pl/big_pilot.php3?z_city_id=100520&max_katalog=n14_&katalog=n14_&x_obr=755&y_obr=1021&x_15=96612&y
              > _15=65364&form_t=0&tool=1&info=&lang=pl&wsp=
              >
              > kolo Głubczyc (Chyba nie tesad
              >
              >
              >
              >
              >
              >
              > , w Iwanowicach koło Krakowa). Nawet
              > > jeśli okaże się że Bruszczewo jest 100 lat starsze niż pozostałe, to i tak
              >
              > nie
              > > jest to aż taka sensacja. A poza tym osady obronne na ziemiach polskich
              > > istniały juz w młodszej epoce kamienia. W tekstach o Bruszczewie sprytnie
              > się
              > > mówi "najstarsza TAK UFORTYFIKOWANA osada", "najstarszy TEGO TYPU gród".
              > >
              > > To co napisałem nie umniejsza zresztą rangi odkrycia i Czebreszukowi należ
              > ą
              > się
              > >
              > > jak najbardziej gratulacje. Tylko, że z epatowaniem się tym znaleziskiem
              > > poczekajmy trochę, aż wyniki badań zostaną szerzej udostępnione.
              >
              > A winę za brak funduszy ponosi wywlekanie słowian z kozich rogów gdzieś znad
              z
              > zakasków jakby to tak trudno było zrozumieć że byli i tu a tam to se tylko
              > pojechali . Jak się obłowili na wshodzie to i moda szła też ze wschodu.
              >
              > Najwyższy czas żeby rozsądnie rozgraniczyc kulturę materialną od ludności.
              > Gdzie my mamy zapisane jakieś wędrowania. Nordy mają żydzi mają, mgoły mają.
              > Ale lech czeć i rus ? No byli sobie i każdy został tam gdzie był.
              >
              > Jakie są dowody na to że nasi pra dziadowie nie mieszkali tu gdzie my?
              > Nawet NAZI z 32 roku uznają typ boreby za paleolitic survivor czyli
              > pramieszkańca Europy. A to hiperborealny typ mózgoczaszki.
              >
              > A oficjalna strona biskupina zaczyna się DLACZEGO NIE SŁOWIANIE
              > Skoro nie można wykazać skad przyszli słowianie to znaczy że znikąd przyszli,
              > Caly czas byli. Proste!
              • 01.10.03, 05:52
                www.wordreference.com/english/definition.asp?en=pole
                Słownik ten podaje na 10 pozycji że POLE to znaczy deoxydacja miedźi.

                Odtlenianie dokonuje się poprzez miesznie zielonym drewnem płynnej stopionej
                miedzi.

                W tym kiedyś moze magicznym procesie drewno zwęgla się i węgiel wchodzi w
                reakcje z pozostającymi w stopionej miedzi tlenkami metali. Nadaje w ten sposób
                lepsze właściwości miedzi dodaje jej kowalności.
                Również odtlenienie, de_oxydacja miedzi będzie wymagana do póxniejszego jej
                fosforanowania bowiem fosforanowanie (utwardzanie, brązowienie) wymaga
                beztlenowych warunków.

                Czyli prażymy rudę czy chalcedony następnie mieszamy zieloną żerdzią potem
                wybieloną kością i otrzymujemy przedni brąz.
                Alchemy borebo, al sze my, al my sze, wszysko zmieszać y obserwować co
                użytecznego powstanie.

                Tak wiec nie tylko krzmionki i poleax czy batlaxe a po polsku topór wojenny a
                zawiera w nazwie swojego wynalazcę lecz i kolejna miedziowa technologia wiąże
                sie ze słowem nierozerwalnym z naszą ziemią i naszym rodem.

                Sława !



















                > To miedż z niewielkim dodatkiem fosforu
                >
                > Mozan ją uzyskac przez dodawanie do płynnej miedzi zębów kości śłoniowej,
                kłow
                > mamutów czy mieszanim jej kością pokonanego wroga. Takie magiczne sztuczki
                > utwardzą miedz poprzez redukcją fosforanów zawartych w Ca3(PO4)2 węglem
                > zbiałczonych cyjanidów.
                >
                > Brąz fosforanowy jest spężysty.
                > Dodoatek proszku z olkusza moze jeszcze wzmocnić i wyzłocić miedź. Jeżeli
                > alchemikom z 4000 lpne się to udało to mimo iż nie było to złota to za swoje
                > miecze i groty mogłi żądąć zapłaty na wagę złota. Bo cóz po żlocie swieci się
                a
                >
                > nawet na nóż się nie nada.
                >
                > Dwie miejscowości o nazwie miedzianka występuja na południe. Jest też
                miedziana
                >
                > góra pod kilcami. Tam do dziś każdy chłopak sam sobie kuje swój miecz jak
                > dorasta. Kraina scyzoryków - drogońsko - kileckie. A czy kieleckie to nie od
                > kła naszych wilków młodych?
                >
                > Sława !
                >
                > >
                > > Jakie są dowody na to że nasi pra dziadowie nie mieszkali tu gdzie my?
                > > Nawet NAZI z 32 roku uznają typ boreby za paleolitic survivor czyli
                > > pramieszkańca Europy. A to hiperborealny typ mózgoczaszki.
                > >
                > > A oficjalna strona biskupina zaczyna się DLACZEGO NIE SŁOWIANIE
                > > Skoro nie można wykazać skad przyszli słowianie to znaczy że znikąd przysz
                > li,
                > > Caly czas byli. Proste!

                jeżeli jeszcze nie słowianie to już POLACY.
              • 01.10.03, 12:15
                borebitsa napisała:

                > To miedż z niewielkim dodatkiem fosforu
                >
                > Mozan ją uzyskac przez dodawanie do płynnej miedzi zębów kości śłoniowej,
                kłow
                > mamutów czy mieszanim jej kością pokonanego wroga. Takie magiczne sztuczki
                > utwardzą miedz poprzez redukcją fosforanów zawartych w Ca3(PO4)2 węglem
                > zbiałczonych cyjanidów.
                >

                +++Ignorant: Pamiętam bajkę o córce ludwisarza, która wskoczyła do płynnego
                matelu, aby uratować ojca przed ścięciem przez tyrana dla którego nie udwału\y
                się dzwony...
                Więc jednak ma to sens...
                Podobnie jak azotowanie stali: damascenka.

                > Brąz fosforanowy jest spężysty.
                > Dodoatek proszku z olkusza moze jeszcze wzmocnić i wyzłocić miedź. Jeżeli
                > alchemikom z 4000 lpne się to udało to mimo iż nie było to złota to za swoje
                > miecze i groty mogłi żądąć zapłaty na wagę złota. Bo cóz po żlocie swieci się
                a
                >
                > nawet na nóż się nie nada.
                >
                > Dwie miejscowości o nazwie miedzianka występuja na południe. Jest też
                miedziana
                >
                > góra pod kilcami. Tam do dziś każdy chłopak sam sobie kuje swój miecz jak
                > dorasta. Kraina scyzoryków - drogońsko - kileckie. A czy kieleckie to nie od
                > kła naszych wilków młodych?
                >
                > Sława !
                >
                >
                > > >
                > > > > A to podkrakowskie grodzisko/osada z wazą z namalowanym wozem. Z
                > 5500
                > > .
                > > >
                > > > W Bronocicach, tam gdzie ten garnek z wozem, chyba nie było grodziska
                > , tyl
                > > ko
                > > > zwykła nieobronna osada (kilka chałup).
                > > >
                > > > Tym niemniej, jak zwykle kazdy archeolog (w tym wypadku Janusz Czebre
                > szuk)
                > >
                > > > nagłasnia swoje znaleziska z pewną przesadą. Grodzisko w Bruszczewie
                > nie j
                > > est
                > > > jedynym takim obiektem z wczesnej epoki brązu w Polsce
                > >
                > > Z Bruszewa do lubina jak się zaprzeć to w jeden dzień. A tam największe zł
                > oża
                > > miedzi i pochodnych metali w Europie. Co peawda głeboko pod ziemią . Może
                > > mniejsze złoża były płycej, może wody rozposzczały i nanosiły w inne teren
                > y.
                > > Skąd wtedy brano Cu do brązu. Czy ktoś analizował skład izotopowy, skład
                > > domoeszek czy to Sn czy Ag, jaki skład stopu brązu.
                > >
                > > Czy przypadkiem jest że Polacy wzieli sobie najlepszą nazwę
                > > rdzeń "P*L*" "L*CH" "L*H" (*=samogł) który róznie przekręcany w wielu
                > jezykach
                > > oznacza dowodzenie, szlachetność, rozum.
                > >
                > > Musiała być ku temu jakaś starodawna przyczyna.
                > > płot, mowa, krzemiń, scipy, koń, miedź, koło, brąz
                > > ?
                > >
                > > <a href ="www.pilot.pl/big_pilot.php3?
                > >
                >
                z_city_id=46847&max_katalog=n14_&katalog=n12_&x_obr=82&y_obr=129&x_15=93518&y_1
                > > 5
                > > =74197&form_t=0&tool=1&info=&lang=pl"> bruszczewo mapa. Turystycznie ci
                > ekawe
                > >
                > > miejsce miedzy dwoma parkami krajobrazowymi. Gdyby tak zrobili grodzisko
                > > mieszkalne to by mieli więcej kasy niż z rolnictwa okolicznych ziem.
                > > To nie tylko elkologia + trystyka + arheologia + historia starsza niż grec
                > ka.
                > >
                > >
                > >
                > >
                > >
                > > (inne są np. w Nowej Cerekwi i
                > > Jędrychowicach
                > > czy to te opodal Troji (rzeczka)?
                > >
                > > www.pilot.pl/big_pilot.php3?z_city_id=100520&max_katalog=n14_&katalog=n14_&x_obr=755&y_obr=1021&x_15=96612&y
                > > _15=65364&form_t=0&tool=1&info=&lang=pl&wsp=
                > >
                > > kolo Głubczyc (Chyba nie tesad
                > >
                > >
                > >
                > >
                > >
                > >
                > > , w Iwanowicach koło Krakowa). Nawet
                > > > jeśli okaże się że Bruszczewo jest 100 lat starsze niż pozostałe, to
                > i tak
                > >
                > > nie
                > > > jest to aż taka sensacja. A poza tym osady obronne na ziemiach polski
                > ch
                > > > istniały juz w młodszej epoce kamienia. W tekstach o Bruszczewie spry
                > tnie
                > > się
                > > > mówi "najstarsza TAK UFORTYFIKOWANA osada", "najstarszy TEGO TYPU gró
                > d".
                > > >
                > > > To co napisałem nie umniejsza zresztą rangi odkrycia i Czebreszukowi
                > należ
                > > ą
                > > się
                > > >
                > > > jak najbardziej gratulacje. Tylko, że z epatowaniem się tym znalezisk
                > iem
                > > > poczekajmy trochę, aż wyniki badań zostaną szerzej udostępnione.
                > >
                > > A winę za brak funduszy ponosi wywlekanie słowian z kozich rogów gdzieś zn
                > ad
                > z
                > > zakasków jakby to tak trudno było zrozumieć że byli i tu a tam to se tylko
                >
                > > pojechali . Jak się obłowili na wshodzie to i moda szła też ze wschodu.
                > >
                > > Najwyższy czas żeby rozsądnie rozgraniczyc kulturę materialną od ludności.
                >
                > > Gdzie my mamy zapisane jakieś wędrowania. Nordy mają żydzi mają, mgoły maj
                > ą.
                > > Ale lech czeć i rus ? No byli sobie i każdy został tam gdzie był.
                > >
                > > Jakie są dowody na to że nasi pra dziadowie nie mieszkali tu gdzie my?
                > > Nawet NAZI z 32 roku uznają typ boreby za paleolitic survivor czyli
                > > pramieszkańca Europy. A to hiperborealny typ mózgoczaszki.
                > >
                > > A oficjalna strona biskupina zaczyna się DLACZEGO NIE SŁOWIANIE
                > > Skoro nie można wykazać skad przyszli słowianie to znaczy że znikąd przysz
                > li,
                > > Caly czas byli. Proste!


                --
                Pozdrawiam!

                Ignorant
                +++
                • 01.10.03, 18:24
                  ignorant11 napisał:

                  > borebitsa napisał:
                  >
                  > > To miedż z niewielkim dodatkiem fosforu
                  > >
                  > > Mozan ją uzyskac przez dodawanie do płynnej miedzi zębów kości śłoniowej,
                  > kłow
                  > > mamutów czy mieszanim jej kością pokonanego wroga. Takie magiczne sztuczki
                  >
                  > > utwardzą miedz poprzez redukcją fosforanów zawartych w Ca3(PO4)2 węglem
                  > > zbiałczonych cyjanidów.
                  > >
                  >
                  > +++Ignorant: Pamiętam bajkę o córce ludwisarza, która wskoczyła do płynnego
                  > matelu, aby uratować ojca przed ścięciem przez tyrana dla którego nie
                  udwału\y
                  > się dzwony...
                  > Więc jednak ma to sens...
                  > Podobnie jak azotowanie stali: damascenka.

                  Prażąc białko szczegulnie kreatynine (rogi paznkocie włosy) z popiołem K2CO3
                  powstaja cyjanki KCN które w afekcie mogą azotynować metal.

                  Obecnie na powierzchni narzędzi do obróbki metalu stosuje się żółtą warstwę
                  powierzchniową własnie azotków metalicznych.

                  Stara technologia umożliwia wyskoocisnieniowe procesowanie. Zalepienie w glinie
                  wysuszenie , wstępne wyprazenie i docelowe przetapianie.
                  Dla glinki ze szkliwem i popiołem mozna by uzyskiwać cisninia żedu tysięcy
                  atmosfer. Np 10 cm osfłony przy srednicy wewnętrznej komory 1 cm.

                  Nawet jezełi ie było potrzeby stosowania takich aparatów dociekliwość
                  alchemików pewnie nie omieszkała ich ominac. Uparcie próbowali zamienić piasek
                  w złoto a żłote azotki na powierzchni metalu właśnie mozna w ten spośób
                  wytworzyć.

                  Inna technologia to cięcie kamieni. Pewnie znacie stay sposób ostrzenia brżytwy
                  na skórzanym pasku. Otórz sora jeest mięka i nie zaostrzy metalu lub krzeminia.
                  Jednak kodatek niewielkiej ilości pyłu twardego materiału zamienia taki
                  skórzany pas w drobnoziarnisty papier scierny.

                  Dodając do mokych skórznych rzemieni potloczony korund czy nawet dament można
                  uzysać piłe która będzie cieła kamienie jak masło. rozpięcie takiego rzeminia
                  na łuku da nam piłe i tylko czas i ochota będzie określać jak gruby blok
                  będziemy w stanie dokładnie prepiłować.

                  W pryzpadku zwykłych kamieni nie potrzeba nawet tak twardych materiałow mozna
                  by użyć SiC zrobiony np ciśnieniowo jako uboczny produktprażenia szkła kiedy do
                  piasku z popiołem dodamy węgla.

                  A szklane paciorki?
                  Czego to człowiek nie wymyśli żeby biłogłowa łaskawą mu była!



                  > > Brąz fosforanowy jest spężysty.
                  > > Dodoatek proszku z olkusza moze jeszcze wzmocnić i wyzłocić miedź. Jeżeli

                  W tym samym rejonie co miedziana góra pod kielcami znajdują sie złoża
                  fosforytów. Tym łatwiej zrobić fosforanowe bązy, a do olkusza po ZnO2 do spizy
                  też nie daleko.


                  > > alchemikom z 4000 lpne się to udało to mimo iż nie było to złota to za swo
                  > je
                  > > miecze i groty mogłi żądąć zapłaty na wagę złota. Bo cóz po żlocie swieci
                  > się
                  > a
                  > >
                  > > nawet na nóż się nie nada.
                  > >
                  > > Dwie miejscowości o nazwie miedzianka występuja na południe. Jest też
                  > miedziana
                  > >
                  > > góra pod kilcami. Tam do dziś każdy chłopak sam sobie kuje swój miecz jak
                  > > dorasta. Kraina scyzoryków - drogońsko - kileckie. A czy kieleckie to nie
                  > od
                  > > kła naszych wilków młodych?
                  > >
                  > > Sława !
                  > >
                  > >
                  > > > >
                  > > > > > A to podkrakowskie grodzisko/osada z wazą z namalowanym woz
                  > em. Z
                  > > 5500


                  > > > .
                  > > > >
                  > > > > W Bronocicach, tam gdzie ten garnek z wozem, chyba nie było grod
                  > ziska
                  > > , tyl
                  > > > ko
                  > > > > zwykła nieobronna osada (kilka chałup).
                  > > > >
                  > > > > Tym niemniej, jak zwykle kazdy archeolog (w tym wypadku Janusz C
                  > zebre
                  > > szuk)
                  > > >
                  > > > > nagłasnia swoje znaleziska z pewną przesadą. Grodzisko w Bruszcz
                  > ewie
                  > > nie j
                  > > > est
                  > > > > jedynym takim obiektem z wczesnej epoki brązu w Polsce
                  > > >
                  > > > Z Bruszewa do lubina jak się zaprzeć to w jeden dzień. A tam najwięks

                  A do głogowa jeszcze bliżej. Przecinająca pokłady odra mogła powodować że woda
                  z miedzionośnych żłoż bedzie redesydementować rozpuszczoną miedź w sposoób
                  naturalny.


                  > ze zł
                  > > oża
                  > > > miedzi i pochodnych metali w Europie. Co peawda głeboko pod ziemią .
                  > Może
                  > > > mniejsze złoża były płycej, może wody rozposzczały i nanosiły w inne
                  > teren
                  > > y.
                  > > > Skąd wtedy brano Cu do brązu. Czy ktoś analizował skład izotopowy, sk
                  > ład
                  > > > domoeszek czy to Sn czy Ag, jaki skład stopu brązu.

                  Nic nie wiadomo o składdzie wykopaliskowych brązów?
                  Przeciż to wystaczą nanogramy do spektralnej analizy.

  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.