Dodaj do ulubionych

Rekolekcje

22.03.04, 21:37
Poniewaz, nie moge dopisac sie do tego watku, zaloze nowy. A chodzi mniej wiecej
o to samo. Hmm moze to jakas plaga. Ksiadz rekolekcjonista uczepil sie tez
tego weza na karetce. Hmm Zydow sie nie czepial. Na szczescie... Ale dosyc
dokladnie moglem poznac jego poglady polityczne... O przepraszam Zydom sie
dostalo... Mialem ochote wyjsc z Kosciola w czasie kazania, ale sie
powstrzymalem. Bylem ciekawy co jeszcze wysli... A o czym ksiadz miedzy
innymi mowil:
- Bin Laden to taki biedny pasterz z gor a nie wiedziec czemu wszyscy sie go
boja,
- za jeden bombowiec amerykanski moznaby wybudowac 15 kosciolow,
- za zakupiony przez Polske jeden F-16 moznaby wybudowac przynajmniej 6
kosciolow,
- A jakby 1000 parafian przestalo palic przez rok papierosy, to by za te
pieniadze moznaby skonczyc budowe kosciola w mojej prafi (podawal, sumy.
Znaczy policzyl, tylko zapomnial obiac w obliczniach inflacji, wejscia Polski
do UE, itp....),
- w konstytucji UE nie bedzie wzmianki o wierze i religii,
- zatrzymano w Warszawie dwoch biednych palestanczykow, i postawiono w
gotowasc cala policje i inne sluzby bezpieczenstwa nie wiedziec czemu,
- Zydzi to antysemici bo nawet miedzy soba sie leja i zabijaja, a my Polacy
ile Ich uratowalismy (pewnie chodzilo mu o II wojne swiatowa),
- wspominal cos o Bushu jeszcze i Walesie,
- w tej chwili sobie nie przypominam co tam jeszcze wymyslal.

Zastanawiam sie, czy jutro warto isc, pewnie pojde z ciekawosci co bedzie
fajnego wygadywal... Nie bede ogladal wiadomosci, to sie jutro dowiem. Jakie
szczescie, ze we wtorek juz ostatni raz...

Pozdrawiam
Wobi
--
Nie mam racji, ale mam argumenty.
Obserwuj wątek
    • koaa Re: Rekolekcje 22.03.04, 23:12
      dlatego ja lubie koscioły ale puste (najlepiej drewniane polichromowane) gdzie
      od czasu do czasu sobie wejde i jest taka fajna cisza:)(strasznie mi sie podoba
      jak wykonam kilka kroków i ze zgiełku ulicznego przeniose sie w cisze)
      --
      Czarodziej(specjalizacja iluzja)
      Smoczek
      • wo_bi Re: dziekuje, 23.03.04, 12:14
        malen_a napisała:

        > zes mi przypomnial dlaczego nie chodze do kosciola :)

        Oj, nie wszyscy ksieza sa tacy sami. Znam doscyc dobrze dwoch. Hmm gdybys nie
        wiedziala, ze sa ksiedzmi... Oj, przerozne rzeczy przychodza im do glowy. ;))

        Pamietam rekolekcje bozonarodzeniowe, ktore na prawde mi sie podobaly. Po
        prostu prowadzil je czlowiek z powolania. Z przyjemnoscia go sluchalem.
        --
        Nie mam racji, ale mam argumenty.
        • reniatoja Re: dziekuje, 23.03.04, 12:27
          Tak zwani ksieza diecezjalni, po seminariach, siedzacy po 200 lat na tej samej
          parafii, zasniedziali i bez ducha sa okropni. W parafii mojej rodzinnej tak
          wlasnie jest. Ci sami ksieza od 20, 15, 30 lat. Stare dziadki (przede wszystkim
          duchowe dziadki). Zero ducha, zero radosci, kazanie przypomina jakies wylewanie
          zali skierowanych wlasciwie do tych, ktorych i tak nie ma w kosciele. Ton glosu
          maja tak wymodulowany, taki typowo kosciolowy, no naprawde, nie da sie tego
          sluchac. Raz kazanie trwalo ponad 20 minut i bylam juz pod koniec tak zmeczona,
          zdenerwowana i rozdrazniona, ze wyszlam z kosciola.

          Tu gdzie mieszkam jest parafia O.O. Jezuitow. Zakonnicy sa zupelnie inni niz
          ksieza, ktorzy nigdy nie mieli na sobie habitu. Zyja tym co glosza i to widac,
          slychac, czuc. Duchowosc zakonna, niezaleznie od tego jaki to zakon, jest
          calkowicie inna, niz takiego etatowego ksiedza. Wazna role odgrywa tez fakt, ze
          oni nie siedza do smierci w tym samym miejscu, sa misjonarzami, zmieniaja
          parafie, nie przywiazuja sie do miejsc i rzeczy. I oczywiscie zarowno wsrod
          zakonnikow sa nieciekawe wyjatki, jak i wsrod ksiezy zdarza sie jakis czlowiek,
          ktorzy ma w sobie ducha. Ale generalnie jest tak jak opisalam. Przypuszczam, ze
          ten ksiadz prowadzacy Twoje rekolekcje jest takim wlasnie jakims proboszczyną
          alno wikariuszem w jakiejs parafii i mowi nudnym, wymodulowanym glosem z
          przeciaganiem przedostatniej sylaby. Mam racje?
          --
          Za wszystkie literówki i brak polskich ogonków najmocniej przepraszam.
          • wo_bi Re: dziekuje, 23.03.04, 12:41
            reniatoja napisała:

            > Tu gdzie mieszkam jest parafia O.O. Jezuitow. Zakonnicy sa zupelnie inni niz
            > ksieza, ktorzy nigdy nie mieli na sobie habitu. Zyja tym co glosza i to
            widac,
            > slychac, czuc. Duchowosc zakonna, niezaleznie od tego jaki to zakon, jest
            > calkowicie inna, niz takiego etatowego ksiedza. Wazna role odgrywa tez fakt,
            ze
            >
            > oni nie siedza do smierci w tym samym miejscu, sa misjonarzami, zmieniaja
            > parafie, nie przywiazuja sie do miejsc i rzeczy.

            Rzyczywiscie. Wspomnialem, ze bozonarodzeniowe rekolekcje podobaly sie. :)) Byl
            to zakonnik, misjonarz. I potrafil zaciekawic ludzi, na prawde mowil
            interesujaco a zarazem potrafil dotrzec glebiej, tak szybko nie splywalo to po
            czlowieku. No i jedna rzecz mnie takze hmm, wzroszyla(??) oswiadczyl na koniec
            rekolekcji w ogloszeniach parafialnych, ze pieniadze zebrane na tace w czasie
            calych rekolekcji dla Niego, przeznacza na misje... Jak to stwierdzil, jemu nie
            potrzeba i tak dobrze wyglada (klepiac sie po brzuchu). A innym z pewnoscia sie
            przydadza. ;))

            I oczywiscie zarowno wsrod
            > zakonnikow sa nieciekawe wyjatki, jak i wsrod ksiezy zdarza sie jakis
            czlowiek,
            >
            > ktorzy ma w sobie ducha. Ale generalnie jest tak jak opisalam. Przypuszczam,
            ze
            >
            > ten ksiadz prowadzacy Twoje rekolekcje jest takim wlasnie jakims proboszczyną
            > alno wikariuszem w jakiejs parafii i mowi nudnym, wymodulowanym glosem z
            > przeciaganiem przedostatniej sylaby. Mam racje?

            Na szczescie bez przciagania mowi... Architektura mojego kosciola na to nie
            pozwala. ;)) Na szczescie... Bo z pewnoscia bym przysnal. ;)
            --
            Nie mam racji, ale mam argumenty.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka