13.08.03, 08:26
...zbliza sie do ziemi, 27 sierpnia bedziemy nablizej od 60000lat. Razem z
wielkim ksiezycem tworza ciekawie wygladajaca pare. U mnie teraz sa oddalone
o zaledwie kilka stopni.

Tutaj jest opisane gdzie i kiedy szukac:

www.space.com/spacewatch/where_is_mars.html
A moze ktos napisze w ktorej stronie wypatrywac w Waszych okolicach
(Anahella? :) )

K.

--
Flying in one easy step: aim for the ground... and miss.
Edytor zaawansowany
  • mha1 13.08.03, 08:53
    zagadałabym Cię, ale nie wiem jak...
  • wonsz 13.08.03, 08:55
    Co??? :)))
    K.
    --
    Flying in one easy step: aim for the ground... and miss.
  • mha1 13.08.03, 08:57
    czego nie rozumiesz? chciałabym coś fajowego napisać, ale brak mi weny :( za
    wcześnie...
  • wonsz 13.08.03, 08:59
    mha1 napisała:

    > czego nie rozumiesz? chciałabym coś fajowego napisać, ale brak mi weny :( za
    > wcześnie...

    A ja dzisiaj wlaczylem telewizor!

    Ogladam program o osadzie rybackiej, pokazuja jak ludzie siedza w szopie i
    spiewaja szanty. Ja lubie szanty, a te sa takie prawdziwe, nie aranzowane i
    wydumane do wykonania na scenie.

    Zly dalej jestem...

    K.


    --
    Flying in one easy step: aim for the ground... and miss.
  • mha1 13.08.03, 09:03
    > Zly dalej jestem...
    O rany, nie wiem, co poradzić... cholera, wena opuściła mi zupełnie, ale mi
    głupio
  • wonsz 13.08.03, 09:05
    mha1 napisała:

    > O rany, nie wiem, co poradzić... cholera, wena opuściła mi zupełnie, ale mi
    > głupio

    Teraz to mi jest glupio... Do mnie nie trzeba pisac w natchnieniu. Nie jestem
    krytykiem a na forum bywam pogawedzic, najczesciej o pierdolach :)))

    K.


    --
    Flying in one easy step: aim for the ground... and miss.
  • mha1 13.08.03, 09:09
    > Teraz to mi jest glupio... Do mnie nie trzeba pisac w natchnieniu. Nie jestem
    > krytykiem a na forum bywam pogawedzic, najczesciej o pierdolach :)))
    O! to mnie uspokoiłeś :) pogadajmy o pierdołach :)))
  • wonsz 13.08.03, 09:12
    mha1 napisała:

    > O! to mnie uspokoiłeś :) pogadajmy o pierdołach :)))

    Ufff :)))

    Kawke?

    K.


    --
    Flying in one easy step: aim for the ground... and miss.
  • mha1 13.08.03, 09:17
    > Kawke?
    Och! TAK!!!!!
    Już jedną dziś piłam, ale to było dwie godziny temu :) Poza tym jakaś taka
    rozbita jestem: fizycznie i umysłowo. I wiem czemu: wczorajsza gimanstyka
    (babka wycisnęła ze mnie 28 poty) i wczorajsze wino

    A Ty? tradycyjnie herbatkę z cytryną? gorzką? czy wystarczy Ci moja
    słodycz :))))
  • wonsz 13.08.03, 09:22
    mha1 napisała:

    I kto mowi, ze gimnastyka sluzy zdrowiu! :)))

    > A Ty? tradycyjnie herbatkę z cytryną? gorzką? czy wystarczy Ci moja
    > słodycz :))))

    Gorzka, BO wystarczy mi Twoja slodycz :)))

    K.


    --
    Flying in one easy step: aim for the ground... and miss.
  • mha1 13.08.03, 09:25
    > I kto mowi, ze gimnastyka sluzy zdrowiu! :)))
    Nie wiem, ale trzeba go znaleźć i przećwiczyć :)))

    > Gorzka, BO wystarczy mi Twoja slodycz :)))
    Ty tez umiesz słodzić :)))) wczoraj nie kłamałeś o tej swojej słodyczy :)))

    Czy będzie Ci przeszkadzało jak zjem sobie do kawy kanapkę na śniadanie?

  • wonsz 13.08.03, 09:27
    mha1 napisała:

    > > Gorzka, BO wystarczy mi Twoja slodycz :)))
    > Ty tez umiesz słodzić :)))) wczoraj nie kłamałeś o tej swojej słodyczy :)))

    No nie wiem, ale chyba sie zaczerwienie :)))

    > Czy będzie Ci przeszkadzało jak zjem sobie do kawy kanapkę na śniadanie?

    Nie bedzie. Smacznego :)))

    K.

    --
    Flying in one easy step: aim for the ground... and miss.
  • mha1 13.08.03, 09:31
    > No nie wiem, ale chyba sie zaczerwienie :)))
    Aż taki wstydliwy i nieśmiały jesteś?

    Kanapkę zjadłam, ale dziękuję za smacznego.
  • wonsz 13.08.03, 09:33
    mha1 napisała:

    > > No nie wiem, ale chyba sie zaczerwienie :)))
    > Aż taki wstydliwy i nieśmiały jesteś?

    Az taki nie. Ale o spotkaniu z Dekameronem w Wawie mysle z pewna taka
    niesmialoscia :)))

    > Kanapkę zjadłam, ale dziękuję za smacznego.

    Co bylo na kanapce? Ha, glodny jestem a juz za pozno na jedzenie...

    K.


    --
    Flying in one easy step: aim for the ground... and miss.
  • mha1 13.08.03, 09:41
    > Az taki nie. Ale o spotkaniu z Dekameronem w Wawie mysle z pewna taka
    > niesmialoscia :)))
    A czego tu się bać? Może i ja zacznę....

    > Co bylo na kanapce? Ha, glodny jestem a juz za pozno na jedzenie...
    Ja sobie robię fajowe kanapki: z serem żółtym, szyneczką i pomidorkiem.
    poczęstowałabym Cię.... ale za późno na jedzenie :))))
  • wonsz 13.08.03, 09:49
    mha1 napisała:

    > > Az taki nie. Ale o spotkaniu z Dekameronem w Wawie mysle z pewna taka
    > > niesmialoscia :)))
    > A czego tu się bać? Może i ja zacznę....

    Nieznanego :)))

    > Ja sobie robię fajowe kanapki: z serem żółtym, szyneczką i pomidorkiem.
    > poczęstowałabym Cię.... ale za późno na jedzenie :))))

    Przestan!!! Ja ostatnio uwielbiam grzanki, zapiekane z serem a po wyjeciu
    gruby plaster pycha pomidora. I swiezo zmielony pieprz...

    Slina mi leci na klawisze...

    :))

    K.


    --
    Flying in one easy step: aim for the ground... and miss.
  • mha1 13.08.03, 09:53
    > Nieznanego :)))
    No to mnie wystraszyłeś :)

    > Przestan!!! Ja ostatnio uwielbiam grzanki, zapiekane z serem a po wyjeciu
    > gruby plaster pycha pomidora. I swiezo zmielony pieprz...
    Grzanki sobie w pracy nie zrobię :( ale też lubię. tylko takie bez niczego, z
    małą ilością masełka, opieczone bardziej na brzegach. acha i musi być specjalna
    bułeczka, najlepiej ciabata

    > Slina mi leci na klawisze...
    ślina ma podobno właściwości lecznicze hihihi, tylko nie wiem czy do klawiatury
    się nadaje...
  • wonsz 13.08.03, 09:57
    mha1 napisała:

    > > Nieznanego :)))
    > No to mnie wystraszyłeś :)

    A w tle powinien brzmiec demoniczny smiech reszty towarzystwa :)

    > małą ilością masełka, opieczone bardziej na brzegach. acha i musi być
    specjalna

    Taka grzanka jest raczej dietetyczna. Myslisz, ze moglbym?

    > ślina ma podobno właściwości lecznicze hihihi, tylko nie wiem czy do
    klawiatury
    >
    > się nadaje...

    Moj klaptop nie lubi plynow. Sprawdzone eksperymentalnie.

    K.

    --
    Flying in one easy step: aim for the ground... and miss.
  • mha1 13.08.03, 10:04
    > A w tle powinien brzmiec demoniczny smiech reszty towarzystwa :)
    Hahahaha... właśnie go usłyszałam :) Serio!

    > Taka grzanka jest raczej dietetyczna. Myslisz, ze moglbym?
    Ależ oczywiście! Chociaż.... mnie to by brzuch bolał na drugi dzień rano od
    jedzenia w nocy. Ale jeśli wziąć pod uwagę, że u mnie jest 10.00 to może dzięki
    sile sugestii, oszukasz żołądek. A siłę masz - patrz poprzednie zdanie :)))

    > Moj klaptop nie lubi plynow. Sprawdzone eksperymentalnie.
    No to lepiej się nie śliń :))

    Aaaaa! A jak tak koleżanka ze snów? Pokazałeś jej to ciąganie drutów? :))))
  • wonsz 13.08.03, 10:08
    mha1 napisała:

    > Ależ oczywiście! Chociaż.... mnie to by brzuch bolał na drugi dzień rano od
    > jedzenia w nocy. Ale jeśli wziąć pod uwagę, że u mnie jest 10.00 to może
    dzięki
    >
    > sile sugestii, oszukasz żołądek. A siłę masz - patrz poprzednie zdanie :)))

    To ja tylko dwie. Niewielkie. I pol litra herbaty :)

    > Aaaaa! A jak tak koleżanka ze snów? Pokazałeś jej to ciąganie drutów? :))))

    Pokazalem ciagniecie drutow jednej z forumowiczek, liczac na pewne informacje
    w zamian :)))

    K.

    --
    Flying in one easy step: aim for the ground... and miss.
  • mha1 13.08.03, 10:12
    > To ja tylko dwie. Niewielkie. I pol litra herbaty :)
    To JA mam Ci zrobić????

    > Pokazalem ciagniecie drutow jednej z forumowiczek, liczac na pewne informacje
    > w zamian :)))
    I co opłaciło się?
  • wonsz 13.08.03, 10:14
    mha1 napisała:

    > > To ja tylko dwie. Niewielkie. I pol litra herbaty :)
    > To JA mam Ci zrobić????

    A masz taki kubek?

    > I co opłaciło się?

    Jeszcze nie wiem.

    K.



    --
    Flying in one easy step: aim for the ground... and miss.
  • mha1 13.08.03, 10:21
    > A masz taki kubek?
    Chyba garnek :)))) Ja pije kawę tylko w filiżance :)

    Nie chce Ci jeszcze spać?
  • wonsz 13.08.03, 10:26
    mha1 napisała:

    > > A masz taki kubek?
    > Chyba garnek :)))) Ja pije kawę tylko w filiżance :)

    Kawa co innego. Mam specjalnie do herbaty kubek pollitrowy. Grzanki zrobione,
    teraz bede kruszyl. A maslem smarujesz przed czy po zapiekaniu?

    > Nie chce Ci jeszcze spać?

    Nie. A poza tym mam misje: nagrywam alicje mak(de)bil, bo programowanie cos
    szwankuje w magnetowidzie i trzeba sterowac recznie.

    K.


    --
    Flying in one easy step: aim for the ground... and miss.
  • mha1 13.08.03, 10:29
    > Kawa co innego. Mam specjalnie do herbaty kubek pollitrowy. Grzanki zrobione,
    > teraz bede kruszyl. A maslem smarujesz przed czy po zapiekaniu?
    Masłem - przed, żeby się ładnie zarumieniły. Czasem zdaża mi się położyć trochę
    sera zółtego - też przed :)

    > Nie. A poza tym mam misje: nagrywam alicje mak(de)bil, bo programowanie cos
    > szwankuje w magnetowidzie i trzeba sterowac recznie.
    Wnioskuję, że nie przepadasz za alicją? to po co nagrywasz?
  • wonsz 13.08.03, 10:33
    mha1 napisała:

    > Wnioskuję, że nie przepadasz za alicją? to po co nagrywasz?

    To grzankowo zgadzamy sie doskonale. Nie przepadam ogolnie za TV. Alicja,
    owszem, niekiedy dziala mi na nerwy :))) Nagrywam, bo wypelniam malzenski
    obowiazek :)))

    Wysylalem te zdjecia rur i drutow i dopiero teraz uswiadomilem sobie, ile tego
    mam. Ciekaw jestem, ile miejsca w kompie mi to kradnie.

    K.


    --
    Flying in one easy step: aim for the ground... and miss.
  • mha1 13.08.03, 10:37
    > To grzankowo zgadzamy sie doskonale. Nie przepadam ogolnie za TV. Alicja,
    > owszem, niekiedy dziala mi na nerwy :))) Nagrywam, bo wypelniam malzenski
    > obowiazek :)))
    No i oboje nie słodzimy herbaty :))
    Masz jeszcze jakieś inne ciekawe obowiązki małżeńskie? :)))) U mnie w domu to
    tradycyjnie: gotowanie, sprzątanie, pranie....

    > Wysylalem te zdjecia rur i drutow i dopiero teraz uswiadomilem sobie, ile
    tego
    > mam. Ciekaw jestem, ile miejsca w kompie mi to kradnie.
    A komu wysyłasz zdjęcia swoich drutów? znaczy się: prywatnie czy służbowo?
  • wonsz 13.08.03, 10:47
    mha1 napisała:

    > No i oboje nie słodzimy herbaty :))

    Jest wiec nadzieja, ze w Wawie nie zgine z glodu i pragnienia :)

    > Masz jeszcze jakieś inne ciekawe obowiązki małżeńskie? :)))) U mnie w domu
    to
    > tradycyjnie: gotowanie, sprzątanie, pranie....

    Zalezy kiedy. Normalnie pracuje okolo 50 godzin w tygodniu, do pracy mam 60
    kilometrow wiec dojazdy zabieraja swoje i na dom zostaje malo czasu. Zona
    pracuje i uczy sie, wiec ma podobnie, a do tego mijamy sie w drzwiach.
    Gotujemy wiec niewiele (moj ojciec ma restauracje 5 minut stad, haha),
    sprzatanie dzielimy a czasami robimy akcje i wielkie porzadki. Pranie robie
    ja, potem susze i na koniec ona sklada i prasuje. Ja tez zajmuje sie
    samochodami, ona nawet rzadko tankuje. Za to nie musze chodzic na zakupy. I
    staramy sie miec choc raz na dwa tygodnie caly dzien tylko dla siebie :)))
    Pies i kot to kiedy kto moze.

    Teraz jest lato, wiec jak zwykle mam malo pracy. Do tego mister busz zrobil
    zadyme i zapewnil mi cos jak pol wakacje. Ona nie ma szkoly, i rutyna nieco
    nawala. Za to czesciej jezdzimy nad jezioro :)))

    Ale elaborat...

    > A komu wysyłasz zdjęcia swoich drutów? znaczy się: prywatnie czy służbowo?

    Sluzbowo najczesciej, ale wtedy konkretne zblizenia. A ostatnio prywatnie i z
    oddalenia, zeby lepiej oddac calosc :)))

    K.


    --
    Flying in one easy step: aim for the ground... and miss.
  • mha1 13.08.03, 11:03
    > Jest wiec nadzieja, ze w Wawie nie zgine z glodu i pragnienia :)
    Nie umrzesz :) dobrze gotuję :)))) to nie są czcze przechwałki!

    > Ale elaborat...
    No właśnie, wow!!!
    Ja też rzadko widuję się z mężem :( Rano wyjeżdżamy do pracy o 7.30, ja jestem
    dopiero koło 19.00, a we wtorki i czwartki to koło 21. gotuję coraz mniej, bo
    coraz częściej jadamy w pracy. czasami jeszcze się sprężam... poza tym mama
    obdarza nas specjałami, najczęściej tylko do odgrzania :) sprzątam i piorę jak
    mam czas. częściej sprząta On, tylko dosyć specyficznie: wszystko wrzuca na
    kupę do szafy i zamyka :)))) a jak potem chce coś znaleźć, to się delikatnie
    mówiąc denerwuje....
    weekendy spędzamy wspólnie. dzieci i zwierząt nie mamy, więc nic nas nie
    rozprasza :)

    > Sluzbowo najczesciej, ale wtedy konkretne zblizenia. A ostatnio prywatnie i z
    > oddalenia, zeby lepiej oddac calosc :)))
    całość czego?
  • wonsz 13.08.03, 11:10
    mha1 napisała:

    > Nie umrzesz :) dobrze gotuję :)))) to nie są czcze przechwałki!

    Teraz mozesz sie chwalic. Grzanki zjedzone.

    > (tu byl elaborat)

    Proza zycia. Nic ciekawego.

    > całość czego?

    Drutow i rur :)))))

    K.


    --
    Flying in one easy step: aim for the ground... and miss.
  • mha1 13.08.03, 11:13
    > Teraz mozesz sie chwalic. Grzanki zjedzone.
    Pochwalę się jak będę miała okazję :)))

    Alicja się skończyła?
  • wonsz 13.08.03, 11:27
    mha1 napisała:

    > Pochwalę się jak będę miała okazję :)))

    :)))

    > Alicja się skończyła?

    Tak. Do jutra spokoj.

    K.


    --
    Flying in one easy step: aim for the ground... and miss.
  • mha1 13.08.03, 11:29
    Czy jutro o tej porze też nie będziesz spał?
  • wonsz 13.08.03, 11:34
    mha1 napisała:

    > Czy jutro o tej porze też nie będziesz spał?

    Zapewne nie, bo bede dopiero po pracy :)))

    K.


    --
    Flying in one easy step: aim for the ground... and miss.
  • mha1 13.08.03, 11:36
    > Zapewne nie, bo bede dopiero po pracy :)))
    a która jest u Ciebie godzina? nie chce mi się liczyć, ale podejrzewam że
    środkowonocna. to ja już nie wiem jak Ty pracujesz...
  • wonsz 13.08.03, 11:38
    mha1 napisała:

    > > Zapewne nie, bo bede dopiero po pracy :)))
    > a która jest u Ciebie godzina? nie chce mi się liczyć, ale podejrzewam że
    > środkowonocna. to ja już nie wiem jak Ty pracujesz...

    U mnie jest 02:39. Dziewiec godzin za wawa.
    K.


    --
    Flying in one easy step: aim for the ground... and miss.
  • mha1 13.08.03, 11:40
    > U mnie jest 02:39. Dziewiec godzin za wawa.
    aż mnie nagle sen zmożył....
  • wonsz 13.08.03, 11:41
    mha1 napisała:

    > > U mnie jest 02:39. Dziewiec godzin za wawa.
    > aż mnie nagle sen zmożył....

    Noca jest fajnie. Cisza, spokojnie, nikt niczego nie chce :)))

    K.


    --
    Flying in one easy step: aim for the ground... and miss.
  • mha1 13.08.03, 11:43
    > Noca jest fajnie. Cisza, spokojnie, nikt niczego nie chce :)))
    U mnie w tej nocnej ciszy słychać "nie możesz pisać ciszej na klawiaturze? spać
    nie można" :))))))
    wiesz jak ciężko jest cicho klepać w klawiaturę????
  • wonsz 13.08.03, 11:44
    mha1 napisała:

    > wiesz jak ciężko jest cicho klepać w klawiaturę????

    Wiem :))) I sluchawki tez musialem kupic :)))

    K.


    --
    Flying in one easy step: aim for the ground... and miss.
  • mha1 13.08.03, 11:48
    > Wiem :))) I sluchawki tez musialem kupic :)))
    To czujesz mój ból :))) a lepsza połowa nie bywa zazdrosna?
  • wonsz 13.08.03, 11:52
    mha1 napisała:

    > To czujesz mój ból :))) a lepsza połowa nie bywa zazdrosna?

    Ano czuje. Czasami nie wiem, czy ja nie powinienem byl zostac moim samotniczym
    przyzwyczajeniom :)))

    A konkretnie o co zazdrosna?

    K.


    --
    Flying in one easy step: aim for the ground... and miss.
  • mha1 13.08.03, 11:55
    > A konkretnie o co zazdrosna?
    ze siedzisz po nocach na internecie i pewnie z kims gadasz, a może nawet z
    dziewczyną????
  • wonsz 13.08.03, 12:00
    mha1 napisała:

    > ze siedzisz po nocach na internecie i pewnie z kims gadasz, a może nawet z
    > dziewczyną????

    Eh, gdyby ona mnie a ja ja mial kontrolowac gdzie, co, kiedy i z kim to bysmy
    chyba nawet czasu na sen nie mieli :)))

    Ona ma pierwszenstwo i wylacznosc tam gdzie powinna, ja dostaje od niej to
    samo i dobrze nam razem :)))

    K.

    --
    Flying in one easy step: aim for the ground... and miss.
  • mha1 13.08.03, 12:03
    a czemu nie zabierasz jej do Polski?
  • wonsz 13.08.03, 12:06
    mha1 napisała:

    > a czemu nie zabierasz jej do Polski?

    Kto powiedzial? Oczywiscie, ze zabieram! Tylko sprobowalbym nie! :)))

    Sprawdzasz @ gazetowy?

    K.


    --
    Flying in one easy step: aim for the ground... and miss.
  • mha1 13.08.03, 12:07
    > Kto powiedzial? Oczywiscie, ze zabieram! Tylko sprobowalbym nie! :)))
    Pewnie niedokładnie czytam :)))

    > Sprawdzasz @ gazetowy?
    Pewnie!!!
  • wonsz 13.08.03, 12:17
    mha1 napisała:

    > Pewnie!!!

    To masz. Nieludzko tak niezaspokoic ciekawosc :)))

    K.

    --
    Flying in one easy step: aim for the ground... and miss.
  • mha1 13.08.03, 12:20
    > To masz. Nieludzko tak niezaspokoic ciekawosc :)))
    Fajowo wyglądają te "rzeczy" :)
    a ten facet to Ty?
  • wonsz 13.08.03, 12:22
    mha1 napisała:

    > a ten facet to Ty?

    Nie. Stal tak i machal. Wiec go zdjalem.

    Jesli nadal bedzie to forum uzywane jako czat, to:

    -niebawem przekroczy 10 tysiecy.
    -ktorys admin mnie pogoni :)))

    K.


    --
    Flying in one easy step: aim for the ground... and miss.
  • mha1 13.08.03, 12:23
    > Jesli nadal bedzie to forum uzywane jako czat, to:
    >
    > -niebawem przekroczy 10 tysiecy.
    > -ktorys admin mnie pogoni :)))
    Może rzeczywiście nie powinniśmy...
    ale jeszcze jedno: do czego służą te druty i rury?
  • wonsz 13.08.03, 12:28
    mha1 napisała:

    > Może rzeczywiście nie powinniśmy...
    > ale jeszcze jedno: do czego służą te druty i rury?

    Druty kontroluja rure. A rura niczego Ci nie przypomina? :)))

    K.


    --
    Flying in one easy step: aim for the ground... and miss.
  • mha1 13.08.03, 12:31
    > Druty kontroluja rure. A rura niczego Ci nie przypomina? :)))
    Przypomina mi wiele rzeczy :) ale nie mam pojęcia co to może być...
  • wonsz 13.08.03, 12:38
    mha1 napisała:

    > Przypomina mi wiele rzeczy :) ale nie mam pojęcia co to może być...

    Wysylam zatem pomocnicze :)

    K.


    --
    Flying in one easy step: aim for the ground... and miss.
  • mha1 13.08.03, 12:43
    > Wysylam zatem pomocnicze :)
    :)))))
    Tak mi się kojarzyło, ale pomyślałam że może się wygłupię....
    ale masz fajowiutką robotę :)))
  • wonsz 13.08.03, 12:47
    mha1 napisała:

    > Tak mi się kojarzyło, ale pomyślałam że może się wygłupię....
    > ale masz fajowiutką robotę :)))

    Tez tak uwazam! :)))

    K.

    --
    Flying in one easy step: aim for the ground... and miss.
  • mha1 13.08.03, 12:51
    żal mi Ciebie :( idź już spać, bo mnie sumienie gryzie...
  • wonsz 13.08.03, 12:52
    mha1 napisała:

    > żal mi Ciebie :( idź już spać, bo mnie sumienie gryzie...

    I tak wlasnie zrobie.

    Dobranoc :)

    K.


    --
    Flying in one easy step: aim for the ground... and miss.
  • mha1 13.08.03, 12:55
    Dobranoc :)
  • anahella 13.08.03, 10:59
    wonsz napisał:

    > A moze ktos napisze w ktorej stronie wypatrywac w Waszych okolicach
    > (Anahella? :) )

    Byl widzialam. Co prawda nie byl podpisany ale tylko jedno
    moglo swiecic na czerwono:)

    Dzis moze byc jego zacmienie wiec nie bedzie go widac, bo
    Ksiezyc go przesloni, natomiast jutro szukajcie go z
    prawej strony Ksiezyca, i dosc nisko nad horyzontem.

    --
    Gdyby ktos mi zechcial mi za to zaplacic, to ja moglabym
    lazic z jelenimi rogami na glowie i krowskim ogonie przy
    dupie i tez bym szczerzyla zeby
    (c) Moniorek1


    Jak na gorze, tak na dole
    zapraszam
  • wo_bi 13.08.03, 18:28
    anahella napisała:

    > wonsz napisał:

    > Dzis moze byc jego zacmienie wiec nie bedzie go widac, bo
    > Ksiezyc go przesloni, natomiast jutro szukajcie go z
    > prawej strony Ksiezyca, i dosc nisko nad horyzontem.
    --------------------------------------------
    Po moich ostatnich obserwacjach astronomicznych jakos nie mam ochoty spogladac
    w niebo. ;) Ale chyba sie przemoge, i popatrze troszeczke. A poza tym mam
    fantastyczny widok z balkonu. :)
  • koaa 13.08.03, 11:01
    To chyba trochę nakręcana komercha żeby zakupić odpowiedni sprzęt do obserwacji
    a może powstaje znowu jakiś durny film sf:))))) typu Marsjanie atakują czy
    kometa zbliża się do ziemi-AAAAAAAAAAAA Uciekajcie :))))))
    Mars ma być oddalony od ziemi około56 mln km czy to jest tak strasznie blisko
    w porównaniu z innymi zbliżeniami marsa do ziemi np. 19995 zbliżenie 101 mln
    km ale w roku 1988 59mlnkm a 1986 60 mln km a dysponuje danymi tylko od 1986
    roku a że takie zbliżenie następuje miej więcej co 2 lata –to pewnie w
    okresie ostatnich 100 lat zbliżenia były jeszcze większe
    PS
    Anahella dlaczego opozycja i najmniejsza odległość Marsa od ziemi się różnią ?
    PS2
    A ten księżyc Marsa jest duży?

    --
    Czarodziej(specjalizacja iluzja)
  • mha1 13.08.03, 11:06
    o! na astronomii też się znasz?
  • wonsz 13.08.03, 11:13

    > A ten księżyc Marsa jest duży?

    Marsa: nie wiem. Pisalem o naszym.

    K.

    --
    Flying in one easy step: aim for the ground... and miss.
  • anahella 13.08.03, 15:23
    koaa napisał:

    > To chyba trochę nakręcana komercha żeby zakupić
    > odpowiedni sprzęt do obserwacji

    Byl widoczny golym okiem. Jezeli trzeba bylo jakis sprzet
    kupowac to raczej do rozpedzania chmur;)

    > Anahella dlaczego opozycja i najmniejsza odległość Marsa od ziemi się różnią ?

    Opozycja Marsa do czego? Bo nie zrozumialam pytania

    > A ten księżyc Marsa jest duży?

    Chodzi ci o Deimos? Na wiem.onet.pl pisza ze 15 km
    srednicy.

    Link z fotka tu:

    wiem.onet.pl/wiem/018d19.html

    --
    Gdyby ktos mi zechcial mi za to zaplacic, to ja moglabym
    lazic z jelenimi rogami na glowie i krowskim ogonie przy
    dupie i tez bym szczerzyla zeby
    (c) Moniorek1


    Jak na gorze, tak na dole
    zapraszam

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.