Hej.
Wybacz że tyle się nie odzywałem ale miałem małe problemy z
łącznością :)
A bedąc gdzieś "na necie" skupiałem się bardziej na odbiorze poczty
niż nad czymś innym.
Masz rację - wybacz - nie przedstawiłem się. Nazywam się Witek.
Widzisz po tym co napisałaś - moim zdaniem nie ma w tym nic
niesamowitego, gdyż ludzie są ze soba przede wszystkim ze względu na
charakter. Wygląd także jest ważny - ale do pewnego stopnia.
Mogłabyś być najpiękniejszą na ziemi modelką. (blondynką gdyż panuje
błędne i niczym nie uzasadnione przekonanie, że faceci wola
blondynki......). I co z tego? Skoro nie szło by np spędzić z Toba
miło i wspaniale czasu? Nie można byłoby z Toba na normalnym
poziomie pogadać? Obejrzeć filmu, wypaść na miasto, kino, teatr,
muzeum, knajpa a nawet na piwo :):)
Widocznie Twój wybranek zauważa właśnie te cechy w Tobie. I właśnie
te docenia.
A jeśli mieszkacie razem - chyba także wiele innych jakże ważnych -
gospodarność, umiejętność wsparcia, wysłuchania, rozmowy, smiania
się razem, płakania itp. No i przede wszystkim decydując się na taki
krok chyba darzy Cię pewnym uczuciem.
No a co do żałowania że z nim porozmawiałaś? - dlaczego miałabyś
żałować - przecież nie ma czego.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.