No to małe podsumowanie po wizycie. Jednak te zaklejanie miało sens bo wraca
widzenie w tym oku. Jak to pani doktor powiedziała :idzie ku dobremu".
Obuoczności jeszcze pełnej nie ma ale też jest podobno nieźle. Mamy dalej oko
zasłaniać. Mamy nowe okulary - mocniejsze +4,5 i kontrolę za 3 m-ce. Ćwiczenia
pleoptyczne nie są potrzebne bo ta plamka jakaś-tam jest dobrze wykształcona.
Wada nie miała prawa jeszcze ustąpić, bo to jest proces który zmienia się wraz
ze wzrostem dziecka, więc spokojnie robimy swoje. Zeza ukrytego nie ma, mimo że
to oczko trochę ucieka po odklejeniu plastra - po prostu tak bywa. Jeszcze raz
dziękuję za "oświecenie" w temacie.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.