Dodaj do ulubionych

Witam bardzo serdecznie!

04.03.04, 11:53
Bardzo sie ciesze, ze Was znalazlam. Sama mam nadwzrocznosc, niedowidzenie
prawego oka, ktore mi ucieka. W okularach jest to prawie niewidoczne
(podobno), ale mi przeszkadza - nie lubie sie fotografowac.
Nie byl i nie jest to jednak dla mnie duzy problem - a juz na pewno nie odbil
sie on na psychice.
Bardziej doskwieralo mi zaburzenie przestrzennego widzenia np. przy
kierowaniu samochodem, ale tez nie na tyle by byla to przeszkoda w
realizowaniu sie w zawodzie architekta.

Niestety moja wade wzroku odziedziczyla corcia - roczna Julianka. Bardzo
chcialabym uratowac jej oczka od zeza do ktorego prowadzi niekorygowana
nadwzrocznosc - dlatego malutka juz od 6 miesiaca zycia nosi okularki i na
razie nie zezuje.

Od niedawna mieszkam w Warszawie (wczesniej w Krakowie) i nie mam pojecia do
jakiego wybrac sie okulisty - moze doradzicie mi kto jest dobry???
Myslalam tez o tym,by poddac sie operacji, kedys - jeszcze w Krakowie mnie
nie zakwalifikowano - bo wada za malo widoczna a ryzyko za duze. Tak, czy tak
okulary musze dobrac i zbadac wzrok.

Stad moje pytania: Jakiego okuliste polecacie, ktory decyduje tez w sprawie
ew.zabiegu??? ile sie czeka na wizyte??? ile na zabieg???
czy w ogole mozliwe jest wyprostowanie oka przy nadwzrocznosci - u takiego
starucha jak ja (mam 28lat), czy jest to refundowane prze NFZ???

Pelno mam pytan - ciesze sie,ze jest takie forum
pozdrawiam czekajac na odpowiedzi - szaszka
Edytor zaawansowany
  • smutniutka 04.03.04, 12:19
    Kszasza!!!

    Witam Cię serdecznei na tym forum! Już myślałam, że tu nikt nie zajrzy i froum
    jest niepotrzebne :-(

    Ja mam dokładnie ten same problemy! Niedowidzenie, zez prawego oka! I tez
    podobno nie jest to tak u mnie widoczne w okularach. Ale ja tak nie lubię się
    na zdjeciach :-( Jednak u mnie to chyba się trochę odbija na psyhice. Ale mam
    nadzieję, ze to się zmieni. Na sierpień/wrzesień planuję operację...

    Przykro mi, że Twoja córcia też ma kłopoty z oczkami :-( Ale u dzieci wadę jest
    łatwo naprawić, gorzej z osobami, które dzieciństwo mają za sobą ;-( Ale tu też
    można walczyć :-) Ja wlasnie podejmuję tą walkę.

    Jesli chodzi o okulistę
    -> w Krawkowie znajdziesz namiary w wątku "link do watku na forum zdrowie"
    -> a jesli chodzi o Warszawę, to ja byłam u pani dr Anny Zamłyńskiej,
    zajmującej się zezem, tylko raz, ale to wlasnie ona prawdopodobnie przeprowadzi
    operację na moim oczku. Do niedawana miałam kontakt z "Olasawa", ktore kiedyś
    pojawiła się na tym forum, miala ona operację wlasnie u tej Pani dr. Namiary
    mogę podać - daj znać. Jesli zas chodzi o zwykłe badanie polecam Centrum
    Medyczne Mavit na ul Podlesnej (www.mavit.com.pl) Mi bardzo dobrze dobrali
    okulary. Robią tam kilka badań - nie tylko "literki na scianie".

    Jesli zas chodzi o zabieg. To refundacja jest mozliwa, tylko trzeba miec
    skierowanie od okulisty panstwowego.

    Przepraszam, ze jakos tak moja wypowiedz chyba jest troszka poplatana, ale
    zaraz wychodzę, a chcalam szybko udzielic odp. :-)

    Jak byś miała jeszcze jakieś pytanka, to je zadawaj! Na pewno spróbujemy na nie
    odp.! Niedługo zajrzy tu też Straba (chwilowo nie ma sostępu do necika), więc
    ona na pewno też coś dopowie :-)

    Pozdrowionka dla Ciebie i córeczki!

    Smutniutka

  • kszasza 04.03.04, 13:07
    Wasze forum jest bardzo potrzebne, tylko jakos tak zakopane,ze trudno go
    znalezc - mimo,ze od dawna buszuje w necie szukajac informacji na ten temat
    znalazlam Was dopiero dzisiaj.

    Dziekuje za odpowiedz, z zadawania pytan bede chetnie korzystac.
    Jesli mialabys chwilke, chetnie poczytalabym jak wygladala Twoja droga do
    decyzji o zabiegu, kto Cie skierowal itp.
    Moze dzieki Twojej opowiesci unikne wielu bledow i szybciej sie zdiagnozuje.
    Do kogo mam isc???jak sie zarejestrowac??? czy naciskac na zabieg??? co mi
    grozi, a co moge zyskac???
    Jak widzisz pytan mam PELNO i bardzo interesuje mnie wszystko, czym mozecie sie
    ze mna podzielic.
    Na razie zadbalam o oczy malutkiej, teraz dojrzalam do decyzji zadbania o swoje.
    pozdrawiam KSZ
  • smutniutka 04.03.04, 23:53
    Kszasza!

    Nawet nie wiesz jak niesamowicie się cieszę i jest mi miło czytając, że forum
    jest potrzebne :-D Nio trochę jest zakopane, ja wszystkie fora prywatne, którym
    nie udalo sie wydostac na główną stonę gazety z prywatnim forami :-( Kiedyś
    próbowałam reklamować to forum na forum zdrowie, co jakiś czas zakładając wątek
    i zapraszając na "zezisko"... Innej reklamy nie mogłam jakoś wymyślec...

    Oj, tak ja też przekopałam internecik w poszukiwaniu materiałów o zezie!
    Najpierw założyłam wątek na zdrowiu (czytałas???) i tam znalazłam Strabę i
    innye osoby i się okazało, że nie tylko ja mam problem z zezem. A potem to już
    tak samo przyszło założenie tego forum :-)))

    Naprawdę możesz pytać nawet kilka razy dziennie :-) Jak tylko cos przyjdzie Ci
    do glowy! W miarę możliwości czasowych i wiedzy na pewno będziemy odpowiadać :-)

    Hmmm.... Co do mojej drogii do decyzji. W kwietniu ubiegłego roku wybrałam się
    do okulisty (wlasnie do Mavitu), bo miałam już za słabe szkła w okularkach
    sprzed 3 lat. I tam dowiedziawszy się jaką mam wadę, i ze mam do niedowidzenie
    zaczełam myslec zeby cos z tym zrobić. Nie za bardzo wiedzialam co. Bo nikogo
    wsrod znajomych nie mialam z tym problemem. Wiec weszłam do neciku i stało się
    to co opisałam przed chwilką :-) Coraz bardziej zaczęłam zwracać uwgę na to, że
    mam tego zeza :-( Zaczelo to byc coraz bardzij moim kompleksem :-( i zebrawszy
    informacje, stwierdziłam, ze podejmuję walkę!!! Ze mimo tego zez zeza u
    doroslych nuie da sie usunac w 100%, to ja sie nie poddam. Spróbuję. I tak
    zdobyłam namiery do dr Zamłynskiej. Zapisalam się na wizye okazalo się, ze
    nadaję się do operacji :-) i teraz powoli ku niej idę - niedawno zaszczepiłam
    się na żółtaczkę, musze się zapisać do okulisty panstwoego, potem z miesiac
    przed planowanym terminem zrobić podstawowowe badania. NBo zobaczymy jak to
    bedzie... Jakbym nie wpsomniala o jakims aspekcie, to mi to uswiadom, opowiem :-
    (
    Do kogo masz isc? Np możesz zapisać się do dr Zamlynskiej (mniej wiecej
    miesiac się czeka na wizytę, bo dr przyjmuje tylko 1 raz w tygodniu {chyba
    sroda popoludniu]) - niestety prywatnie. Ale szczerze mowiac, to by zalatwic to
    od poczatku do konca panstwowo, to chyba trzeba miec duzo zaparcia :-( Wizyta u
    dr kosztuje chyba 75 zł (taka cena była w listopadzie)

    Podam Ci namiary na dr. Przyjmuję ona:
    Klinika Medyczna Consilium
    www.consilium.pl/
    ul. Postępu 9A
    02-677 Warszawa
    tel: 857-40-16, 857-35-20, 853-15-15, 853-15-16 (Informacje i zapisy
    telefoniczne: 7:30 - 21:00 - poniedziałek - piątek; 7:30 - 14:00 - sobota)

    A operacja dla odmiany przeprowadzana jest w:
    Sensor Cliniq Sp. z o.o.
    www.klinika-medyczna-ibis.com.pl/sensor/sensor.html
    Warszawa, ul. Kacza 8,
    tel: (0-22) 862-52-32, (0-22) 862-52-33, (0-22) 862-52-34,
    fax: (0-22) 862-52-35

    Troskzę się rozpisałam. Pewnie o czyms zapomnialam :-( ale jak mi sie przypomni
    to napiszę jutro :-)

    Pozdrawiam cieplusienko

    Smutniutka
  • kszasza 05.03.04, 10:10
    a jak myslisz, co zdecydowalo,ze kwalifikujesz sie do zabiegu??? czy
    informowali Cie o ew.ryzyku i czy to jest tak,ze im mniejszy kat zezujacewgo
    oczka to tym mniejsze powiklania??? czy jest szansa bys odzyskala przestrzenne
    widzenie???

    przepraszam,ze tak czasem oschle pytam,ale Juleczka po mnie skacze i musze
    wykorzystywac chwile kiedy bawi sie sama
    pozdrawiam szaszka
  • smutniutka 05.03.04, 17:02
    Hmmm... Troche trudne pytania. Bo ja w sumie jeszcze tez mam mnostwo
    watpliwosci, pytan i obaw :-(

    Ryzyko, jest zawsze, jak przy kazdej operacji. Ale to raczej nie jest bardzo
    trudny zabieg. A ewentualne powikłania, oczywiscie są uzaleznione od kąta, ale
    myślę że też od innych czynników - np [nie wiem jak to dokładnie nazwać więc
    opisze] reaguje na np na dlugopis oddalaany i przybliżany do nosa.

    Szansa na widzenie na odzyskanie widzenia przestrzennnego jest!!! Np Oli, o
    której wczesniej wspomniałam się udało :-)

    Jednakże trzeba liczyć się, że w przyapadku operacji u osoby dorosłej, efekty
    nie będę nigdy 100%! Zez może po jakimś czasie wrócić, choć nie musi.

    Nie masz za co przepraszać! Ucałuj Juleczkę :-)

    Ja też pozdrawiam!

    Smutniutka
  • kszasza 05.03.04, 11:15
    Znalazłam informację w Internecie,że Zamłyńska ma też swój prywatny gabinet,
    mnoże tam są szybsze terminy???
  • smutniutka 05.03.04, 16:26
    ooo! Nio ja niestety nie wiedziałam, że ma swój wlasny gabinet :-( Mysle, ze
    tam mogą być szybsze terminy :) Podaj proszę namiary. Zadzwon tam i spytaj.
  • kszasza 05.03.04, 20:55
    prywatny gabinet dr.Anny Zamłyńskiej, ul.Chmielna126 (róg Żelaznej) tel.(022)
    6549658
  • kszasza 04.03.04, 13:10
    oczywiscie bardzo prosze o wszystkie przydatne namiary na okulistow i w/w Pania
    doktor. Ona przyjhmuje panstwowo czy prywatnie???jesli prywatnie to jakie sa
    koszty???
  • smutniutka 04.03.04, 23:57
    Proszę bardzo :)

    Namiary "na Warszawę" podałam wyżej.

    To zwykłego badania oczków polecam Mavit [90 zł chyba, ale myślę że warto, ze
    wzg. ze jak wpsomnialam nie jest to badanie tylko widzienia literek),

    do zeziska panią dr Zamłyńską [przyjmuje prywatnie neistety - koszt wizyty ~75
    zł]
  • kszasza 05.03.04, 11:13
    A czy u dr.Zamłynśkiej nie można także zbadać wzroku??? i dobrać okularów???
    czy Mavit poprostu robi to lepiej???
  • smutniutka 05.03.04, 16:23
    WItam!

    Oczywiscie, ze mozna zrobić badanie wzroku równiez u dokor Zamłyńskiej!!! Ja w
    Mavicie mialam w kwietniu, u pani dr w lisopadzie - wynik podobny,
    uwzdlegniajac to, ze wzrok ciut się pogorszył.
    Jesli jeszcze nie jestes zdecydowana do konca na operację, to zapisz sie
    najpierw do Mavitu. A jesli już postanowiłaś, to żeby nie płacić dwa razy, to
    udaj się do pani dr.
    Pozdrowionka

    Smutniutka
  • kszasza 06.03.04, 00:09
    sokoleoczy.webpark.pl/html/
    podaje link do strony gabinetu prywatnego dr.Zamłyńskiej
  • kszasza 06.03.04, 00:12
    W tym sęk,że ja jeszcze nie wiem czy się zdecydowałam na zabieg.
    Najpierw chcę usłyszeć co na to lekarz znający się na rzeczy, a później podejmę
    decyzję.
    Myślę sobie,że każdy z naszych przypadków wymaga indywidualnego potraktowania.
    Pójdę do Zamłyńskiej, z nadzieją,że ta wizyta pomoże mi podjąć decyzję.

    A Ciebie ona raczej namawiała na operacje czy zniechęcała???
  • smutniutka 06.03.04, 16:43
    Witam!

    Dzieki wielkie za namiary na prywatny gabinet pani dr :-) Naprawde niezle
    poszukiwania zrobilas w tym neciku hihi Jak sie zdecydujesz i zapiszesz daj
    prosze znac jaka cena wizyty i jak dlugo czekalas na nia.

    Tak, kazdy zez jest tak naprawdę inny i trzeba go rozpatrywać oddzielnie,
    indywidualnie.
    Hmm... Czy dr mnie namawiała? zniechęcała? Mysle ze ani 1 ani 2, choc moze
    bardziej to pierwsze. Ja idąc do niej w listopadzie byłam, po rozmowach z
    Strabą i jeszcze jednym kolegą, byłam już bardzo zdecydowana. Bałam sie tylko,
    że okaża się ze się nie kwalifikuję do tego zabiegu.

    Acha, coś mi się przypomniało, ja wybrałam tą Panią dr, bo od 2 osoób (olasawa
    i chica33 z watku "Lord Byron"), które zapoznałam dzięki temu forum, dostałam
    namiary wlasnie do niej. Wiec stwierdziłam, ze skoro 2 nieznajace sie osoby
    polecaja mi ta sama lekarz, to warto sie do niej udać.

    Pozdrowionka

    Smutniutka
    Lord Byron Chica33
  • kszasza 08.03.04, 14:12
    Juz wiem,ze zarowno terminy jak i ceny w prywatnym gabinecie pani dr. sa
    atrakcyjniejsze, dzisiaj zadzwonilam i proponowanoi mi wizyte juz w Czwartek,
    koszt to.ok.60zl. Mi nie pasowalo bo moja Juleczka zakatarzona wiec wybralam
    przyszla srode - czyli17marzec - napisze po wizycie moje wrazenia, pozdrawiam
    KSZ
  • smutniutka 08.03.04, 22:55
    Hejka!

    Dzięki za informacje. Widze, ze maly krok w przod został wykonany :-)
    Gratulacje! :-) Powodzenia!

    No to co prywatny gabinet, to prywatny i terminy szybsze.

    Jesli mogę coś doradzić, to zastanów się o co byś się chciała spytać pania dr,
    masz sporo czasu, i spisz sobie na kartce, bo w momenice wizyty jakos wszytsko
    z glowy wylatuje! U mnie wlasnie tak bylo :-( Jak wrocilam do domu, to sie
    okazlo, ze moglam o wiecej rzeczy spytać. A wiec pytaj o wszystko! Bo Pani dr
    nie jest osobą bardzo wylewną. Ale jak już się pyta, to z checia odpowiada :-)

    Teraz muszę załatwić sobie wizyte u panstowowego okulisty. Ale na samą myśl mam
    dość...

    Z niecierpliwością czekam na relacje z wizyty!!!

    Pozdrowionka

    Smutniutka

    PS Niech Julcia szybko wyzdrowieje!
  • smutniutka 04.03.04, 12:24
    Kszasza!!!

    Witam Cię serdecznei na tym forum! Już myślałam, że tu nikt nie zajrzy i froum
    jest niepotrzebne :-(

    Ja mam dokładnie ten same problemy! Niedowidzenie, zez prawego oka! I tez
    podobno nie jest to tak u mnie widoczne w okularach. Ale ja tak nie lubię się
    na zdjeciach :-( Jednak u mnie to chyba się trochę odbija na psyhice. Ale mam
    nadzieję, ze to się zmieni. Na sierpień/wrzesień planuję operację...

    Przykro mi, że Twoja córcia też ma kłopoty z oczkami :-( Ale u dzieci wadę jest
    łatwo naprawić, gorzej z osobami, które dzieciństwo mają za sobą ;-( Ale tu też
    można walczyć :-) Ja wlasnie podejmuję tą walkę.

    Jesli chodzi o okulistę
    -> w Krawkowie znajdziesz namiary w wątku "link do watku na forum zdrowie"
    -> a jesli chodzi o Warszawę, to ja byłam u pani dr Anny Zamłyńskiej,
    zajmującej się zezem, tylko raz, ale to wlasnie ona prawdopodobnie przeprowadzi
    operację na moim oczku. Do niedawana miałam kontakt z "Olasawa", ktore kiedyś
    pojawiła się na tym forum, miala ona operację wlasnie u tej Pani dr. Namiary
    mogę podać - daj znać. Jesli zas chodzi o zwykłe badanie polecam Centrum
    Medyczne Mavit na ul Podlesnej (www.mavit.com.pl) Mi bardzo dobrze dobrali
    okulary. Robią tam kilka badań - nie tylko "literki na scianie".

    Jesli zas chodzi o zabieg. To refundacja jest mozliwa, tylko trzeba miec
    skierowanie od okulisty panstwowego.

    Przepraszam, ze jakos tak moja wypowiedz chyba jest troszka poplatana, ale
    zaraz wychodzę, a chcalam szybko udzielic odp. :-)

    Jak byś miała jeszcze jakieś pytanka, to je zadawaj! Na pewno spróbujemy na nie
    odp.! Niedługo zajrzy tu też Straba (chwilowo nie ma sostępu do necika), więc
    ona na pewno też coś dopowie :-)

    Pozdrowionka dla Ciebie i córeczki!

    Smutniutka
  • straba 08.03.04, 15:57
    Witam, witam po dłuzszej nieobecności. Ciebie Smutniutka i Szaszke!

    Fajnie że znalazłaś nasze forum. Fakt- jest ono nie na pierwszych
    stronach "gazet" ale jesteśmy i staramy sie pomóc na miare naszych możliwości.
    Przeczytałam waszą rozmowe i
    to co napisała Smutniutka jest w 100% perfekt. Jedynie co to moge podpowiedzieć
    to, to, że ryzyko zabiegu jest naprawde małe. Są to technicznie proste zabiegi.
    Wykonują je nawet powiatowe szpitaliki o pierwszym stopniu referencjii!
    Zabiegi są w pełni refundowane po uzyskaniu skierowania od państwowego okulisty.
    Kszasza!
    Osobiście moge polecić szpital w Witkowicach (Kraków) zapewne o nim słyszałaś?
    Stanowia wiodący ośrodek na południową Polske. Jedna z pracujących tam
    okulistek operuje też w prywatnym osrodku medycyny estetycznej równiez w
    Krakowie. Jeśli jesteś zainteresowana blizszymi namiarami na Kraków to daj znać.
    Mieszkając wprawdzie w Warszawie i mając maleństwo zapewne będzie ci ciężko
    jeżdzic do Krakowa, ale prywatnie można wszystko załatwic w jedną dobe. To
    opcja za kase. Państwowo wyglada to DUŻO gorzej i potwornie rozciąga się w
    czasie.
    Acha jest jeszcze możliwośc korekcjii zeza toksyną botulinową. Jest to
    alternatywa do leczenia operacyjnego. Ale to temat na odrębna bajke.
    Przepraszam że pisze tak chaotycznie, ale właściwie tylko wpadłam na chwilke,
    bo właściwie to się ucze do egzaminu.

    Jeśli chciałabyś coś jeszcze wiedziec to pisz. Ja wprawdzie nie jestem na forum
    tak często jak Smutniutka, ale co jakiś czas zaglądam.

    Pozdrawiam.
    Straba.

    PS.Jednak dzieci dziedziczą po rodzicach?! I wade wzroku można dostać w spadku.


  • smutniutka 08.03.04, 22:58
    Strabciu!

    Fajnie, ze znowu tu jesteś :-) Wiedziałam, ze mogę na Ciebie liczyć :-D

    Teraz to ja nie mam nic chyba dodania do Twojej wypowiedzi! Uzupełniamy się
    bardzo dobrze hihi

    Buziaczki

    Smutniutka
  • kszasza 09.03.04, 17:32
    Witam Ciebie, jak mniemam kolejny filar tego forum obok smutniutkiej:-)

    Na razie zorientuje sie w temacie w Warszawie, bo mi sie nie spieszy bowiem,
    karmie jeszcze piersia maluszka co oczywiscie jest przeszkoda w ewentualnym
    zabiegu.
    Witkowice znam, raz mnie tam ratowali jak zalalam oczy klejem w spay'u...bo sie
    zepsul i w nim grzebalam szpilka, no i wystrzelil mi prosto w oczy! kilka dni
    mialam oba zaklejone...
    calusy szaszka
  • straba 14.03.04, 21:37
    Hej, hej dziewczyny!

    Witam ponownie.
    Właściwie Szaszko nic już dodać, nic ująć. Droge do Witkowic masz przetarta
    po "przygodach" z klejem.Brrrrr
    Ale jak widze to masz czas na podjęcie decyzjii gdzie sie leczyć? I może
    lepiej, bo jak mówi przysłowie. Co nagle to po diable......

    Pozdrawiam.
    Straba
  • smutniutka 20.03.04, 18:26
    kszasza!!!

    I jak wrazenia po wizycie??? Co powiedziała Pani dr? Czekam z niecierpliwośćią
    na informacje i relacje!
    Pozdrawiam wiosennie!

    Smutniutka
  • dra2 19.04.04, 20:54
    A ja nie podzielam waszego entuzjazmu dla dr.Zamłyńskiej. Przez kilka lat chadzałam do niej z zezującym synem , leczenie standardowe- przysłonka , atropinizacja oka zdrowego itp. Tylko pomyliła oko , di którego kazała zapuszczać krople.. Żadnych ćwiczeń ortoptycznych . Aż wreszcie operacja na Lindleya , w 3 dobie pobytu wypisałam dziecko z 40-stopniową temperaturą na własne żądanie . Po roku od operacji dziecko zaczęło znowu zezować , było bez widzenia obuocznego ponownie .. Poszliśmy do innej poradni ,a tam lekarz gdy zobaczył wyniki złapał za słuchawkę i zadzwonił na Lindleya .. Nie życzę wam bycia przy takiej rozmowie , ale dowiedziałam się kilku ciekawych rzeczy ..
    Tak więc podchodźcie do wszystkiego ze zdrowym rozsądkiem i otwartymi oczyma ..
    Pozdrawiam
  • straba 19.04.04, 22:21
    Cześć!

    No cuż i tak bywa, jak to opisałaś!

    Bardzo często operacja jest na tzw 5minut bo brak widzenia obuocznego,
    uniemożliwia ustawianie się oka prosto.Dlatego leczenie chirurgiczne powinno
    stanowic zwieńczenie leczenia zachowawczego na które składa się zasłanianie oka
    niedowidzącego, kropelki i ćwiczenia do upadłego. Całośc procesów wzrokowych ma
    podłoże w mózgu, dlatego sam zab. nic nie da ,jak nie ma choć pierwszego
    stopnia widzenia obuocznego (a mamy ich 3 poziomy).
    Sama jak najbardziej rozumiem twoje rozgoryczenie, bo jestem po kilku
    zabiegach, ktore własciwie nic nie dały. Zez jest nieco mniejszy ale jest, no i
    oczywiście jestem jednooczna.Okularki już na stałe itd.

    Ale przecież nie mozna sie poddawać, i trzeba walczyć wytrwale, czego tobie i
    innym forumowiczom życze.
  • biedak20 22.04.04, 22:54
    Hej!
    Jak wyglądają takie ćwiczenia na zeza? I które oko należy zasłaniać??
  • straba 23.04.04, 22:46
    Witaj!

    Odp[owiadając na twoje pytanie odnośnie zasłaniania oka to oczywiście trzeba
    przysłonić to oko które widzi gorzej, celem zmuszenia go do pracy.W zezie
    zawsze ucieka oko które " nie widzi" bo się rozleniwia i nie ustawia sie na
    wprost.Dobrze jest mieć na nosie równiez okulary, które skoryguja ostrość
    wzroku.

    A jeśli chodzi o bardziej fachowe ćwiczenia to już trzeba pujśc do gabinetu
    okulistycznego tam maja odpowiedni sprzęt do ćwiczeń.

    Pozdrawiam.
    Straba
  • biedak20 24.04.04, 10:54
    Trzeba zasłonić oko, które widzi gorzej? Naprawdę? Wydaje mi się że zasłania
    się to lepiej widzące oko, żeby to słabsze, którym normalnie "nie patrzę"
    popatrzyło sobie.
  • straba 24.04.04, 15:57
    Oczywiście że masz racje. Zasłania sie lepsze oko.
    Przepraszam za błąd merytoryczny ,ale spieszyłam sie i stąd pomyłka!!!

    Straba.
  • smutniutka 24.04.04, 19:20
    Tak, tak Strabcia się ciut pomyliła, ale to na pewno z rozpędu. Bo ona
    o "zezisku" wie bardzo duzo!

    Zaslaniamy oczko niezezujace, zeby to zezujace zmuscic do pracy. Ale nawet
    takie dosc proste cwiczonko lepiej skonsultowac z lekrzem (np czas wykonywania)

    Inne cwiczonko to takie ze zblizaniem i oddalaniem np olowka, długopisu do nosa
    a potem oddalaniem od nosa. Choc to cwiczenie jest chyba bardziej do zeza
    rozbieznego.

    Pozdrawiam

    Smutniutka
  • smutniutka 24.04.04, 19:15
    Przykro mi, że leczenie synka u dr tak sie zakonczylo :-(

    Przyznam, ze bardzo zasmucil mnie Twoj post :-(

    Ja entuzjazmu do doktor Zamlysnkiej duzego nie mam. Ale wybralam ta Pania dr ze
    wzgledu na to ze namiary do niej dostalam od 2 nieznajacych sie osob
    (doroslych), zadowolonych z efektów. Wiec wydawalo mi sie, ze to o czyms
    swiadczy. Od ubieglego roku od kiedy postanowilam o operacji, szukałam, pytałam
    o kogoś od zeza. Moje efekty to wlasnie dr Zamlysnka... A teraz przyznam sie,
    ze sie boję :-( Bo mimo tego, ze podchodzilam ze zdrowym rozsadkiem i otwartymi
    oczyma, to mam wrazenie, ze nic nie osiagnelam przez ten rok.. Boję się...

    Ja jednak zdaje sobie sprawe, ze to, ze bede mila zabieg nie rowna sie temu, ze
    zeza juz nie bedzie i ze nie wroci... To niestety jest wlasnie cecha "zeziska"

    A może masz teraz jakiegoś dobrego specjalistę godnego polecenia? Z
    niecierpliwością czekam na podanie namiarów.

    Pozdrawiam

    Smutniutka

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka